Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu hazar

29.10.09, 09:11
jako ograniczania swobody obywatelskiej?
Ma pretensje o to, że państwo wchodzi w kompetencje niani ratującej
delikwenta, zabierając mu swobodę decydowania i wolności?

Nie protestował gdy nakazywano uzywania pasów przez kierowców?
W trosce o zdrowie obywatela?

Co nastepne?
Zakaz jadania w McDonalds - przy wyjściu policjant ładujący mandaty w trosce o
zdrowie obywatela?
    • pies.na.czarnych Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:16
      Naduzywanie slowa "wolnosc" we wszystkich odmianach stalo sie polska
      specjalnoscia.
    • wylogowany.pielegniarz Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:21
      porannakawa20 napisała:

      > Co nastepne?
      > Zakaz jadania w McDonalds - przy wyjściu policjant ładujący mandaty w trosce o
      > zdrowie obywatela?

      Skoro papierosy i alkohol uważa się za szkodliwe i utrudnia się ich kupno, to
      syfiaste żarcie, które jest przyczyną wielu chorób cywilizacyjnych też powinno
      być tak traktowane?
      • porannakawa20 Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:23
        I nakaz chodzenia w szaliczku!
        W trosce o twoje zdrowie.
        Ci bez szaliczka zimą - mandat?
        • wylogowany.pielegniarz Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:27
          Chodzenie bez szaliczka powoduje przeziębienie, a obżeranie się fastfoodami
          otyłość i choroby cywilizacyjne, których leczenie kosztuje krocie, za które
          płacą inni.
          To jest dokładnie taka sama sytuacja jak z papierosami i nie rozumiem, skąd te
          różnice w traktowaniu obu spraw.
          • wylogowany.pielegniarz Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:30
            Żeby była jasność, ja się niczego konkretnego nie domagam w tym momencie, a
            jedynie drażni mnie hipokryzja w podejściu do tych spraw.
            • porannakawa20 Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:38
              wylogowany.pielegniarz napisał:

              > Żeby była jasność, ja się niczego konkretnego nie domagam w tym momencie, a
              > jedynie drażni mnie hipokryzja w podejściu do tych spraw.

              Gdyż jest to clou całej sprawy.
              Oni - urzednicy - zadbają o ciebie w trosce o twoje zdrowie fizyczne i moralne.

              Zaczęli od pasów, zabronią palić, zabronią hazardu, zabronią fastfudów.
              Wszystko w trosce o twoje zdrowie. Bo ty sam nie wiesz. Oni wiedzą lepiej!
              • wylogowany.pielegniarz Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:43
                W sensie teoretycznym tak, ale w sensie praktycznym problem widzę w tym, że w
                przypadku wielu z tych spraw inni muszą płacić za czyjeś świadome doprowadzanie
                się do stanu, wymagającego kosztownego leczenia.
                • porannakawa20 Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:57
                  wylogowany.pielegniarz napisał:

                  > W sensie teoretycznym tak, ale w sensie praktycznym problem widzę w tym, że w>
                  przypadku wielu z tych spraw inni muszą płacić za czyjeś świadome doprowadzanie>
                  się do stanu, wymagającego kosztownego leczenia.
                  W Stanach to już rozwiązano.
                  Wystarczy wykupić ubezpieczenie.
                  Gdy zażywasz - płacisz więcej.
                  Gdy nie ubezpieczyłeś - płacisz z własnego majątku.

                  Dlaczego społeczeństwo miałoby płacić za chęć czyjegoś rzyykownego życia.
                  To przecież jest sprawa swobodnego decydowania o swoim życiu.
            • humbak Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 12:11
              > Żeby była jasność, ja się niczego konkretnego nie domagam w tym momencie, a
              > jedynie drażni mnie hipokryzja w podejściu do tych spraw.


              A w którą stronę się raczej zwracasz?
              • wylogowany.pielegniarz Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 14:23
                humbak napisał:

                > A w którą stronę się raczej zwracasz?


                Ciekawe pytanie. Bardzo ostrego poglądu nie mam. Chociaż bardziej bym się
                skłaniał ku świadomej wolność, ale obarczonej koniecznością ponoszenia
                konsekwencji swoich wyborów.
      • mironas Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 16:16
        Polski rząd - wbrew światowym trendom - nie praktykował do tej pory udzielania różnego rodzaju dotacji prywatnym firmom i całym sektorom z pieniędzy podatnika. Był to jeden z powodów stosunkowo łagodniejszego przebiegu kryzysu w naszym kraju. Rynek potrafi sprawniej i taniej regulować gospodarkę niż urzędnicy.

        Dlatego z wielkim niepokojem przyjmujemy zmianę tej praktyki. Najpierw rząd zamierza dofinansować prywatna korporacje Opel kwota 800 tysięcy euro za jedno miejsce pracy (!), co oznacza zabranie każdemu polskiemu Obywatelowi około 60 złotych, a teraz zamierza administracyjnie zagwarantować miliardy złotych właścicielom kasyn.

        Taka jest konsekwencja zapowiedzi delegalizacji automatów do gry w jednym sektorze (salony) i zezwolenie na ich funkcjonowanie w innym (kasyna). Jest niczym innym jak administracyjnym przyznaniem wybranym wyłączności na bogacenie się. Złośliwym paradoksem w tej historii jest fakt, ze jednymi z głównych beneficjentów tej regulacji będą niedawni negatywni bohaterowie tzw. afery hazardowej.

        Niedopuszczalne jest również to, aby rząd centralny określał z jakiego rodzaju hazardu i w jakim miejscu maja korzystać obywatele. Decydować powinny wyłącznie rządy lokalne. Nie ma żadnych powodów, aby rząd centralny narzucał całemu krajowi czy to dni pracy sieci handlowych czy tez popierany przez niego rodzaj hazardu. Samorządy muszą mieć pełne prawo zarówno do dopuszczania jak i tez całkowitego zakazu na swoim terenie m.in. tego typu aktywności.

        Wiemy, ze wiecie, iż działania, które zaproponowaliście są szkodliwe, niemoralne i nieuczciwe. Podejmujecie je wyłącznie z niskich kalkulacji wyborczych. Jak pokazuje doświadczenie nie jest to droga do sukcesu. Wybory wygrywa się dzięki dobremu rządzeniu. Przegrywa się, gdy sprzeniewierzy się wartościom oraz kiedy politykę wartości zastępuje polityka wizerunku, niedoceniająca inteligencji Obywateli.

        Zarząd Centrum im. Adama Smitha, 29 października 2009 roku
    • wylogowany.pielegniarz Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:24
      Jeśli już to proponuję najpierw do spółki z jednorękimi bandytami zlikwidować
      totolotka.
    • wan4 Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:36
      Jakis link?
      Jestem fanem Balcerowicza ale tu bym sie nie zgodził. Wolnosc nie jest wartością
      absolutną, musi być ograniczona wolnościa innych. W skrajnej formie występuje
      jako anarchia, a my Polacy rzeczywiście mamy skłonnosci do popłyniecia w tym
      kierunku...

      Do rzeczy: jeżeli nie mamy prawa ograniczać wolnosci do hazardu, to równiez do
      narkotyków. W obu przypadkach mamy do czynienia z uzależnieniem a szkody
      społeczne sa olbrzymie i na końcu ponoszone przez podatnika (koszty leczenia,
      wylegarnia przestępczości)
      • wylogowany.pielegniarz Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:40
        A co konkretnie ograniczyć i jak poza ogólnikami typu "hazard"?
        • woda_woda Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:44
          > A co konkretnie ograniczyć i jak poza ogólnikami typu "hazard"?

          Pomysł likwidacji jednorękich na kazdym rogu jest bardzo dobry.
          Ograniczyłabym też możliwośc sprzedazy pornografii w kioskach.
          • wylogowany.pielegniarz Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:46
            woda_woda napisała:

            > > A co konkretnie ograniczyć i jak poza ogólnikami typu "hazard"?
            >
            > Pomysł likwidacji jednorękich na kazdym rogu jest bardzo dobry.

            Problem polega na tym, że wszędzie mowa jest o hazardzie a nie o jednorękich
            bandytach.

            > Ograniczyłabym też możliwośc sprzedazy pornografii w kioskach.


            W dobie internetu miałoby to najwyżej wymiar symboliczny.
            • woda_woda Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:49
              > Problem polega na tym, że wszędzie mowa jest o hazardzie a nie o
              jednorękich
              > bandytach.

              Trzeba poczekac na tekst ustawy.

              > W dobie internetu miałoby to najwyżej wymiar symboliczny.

              Nie. Teraz na oglądanie pornografii narazony jest każdy, również ci,
              którzy nie mają na to ochoty plus małe dzieci.
              • wylogowany.pielegniarz Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:59
                woda_woda napisała:

                > Trzeba poczekac na tekst ustawy.

                Przy takim populizmie może się okazać, że ustawa będzie idiotyczna.

                > > W dobie internetu miałoby to najwyżej wymiar symboliczny.
                >
                > Nie. Teraz na oglądanie pornografii narazony jest każdy, również ci,
                > którzy nie mają na to ochoty plus małe dzieci.


                Mnie się zdaje, że ludzie, w tym dzieci są bardziej zewsząd bombardowani seksem
                i seksualnością w formie niepornograficznej i przy tej seksualnej kulturze, jaką
                teraz mamy, te gazetki to najmniejszy problem.
                • wan4 Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 10:23
                  jakieś gazetki to rzeczywiście żaden problem ale już twarda pornografia powinna
                  być dostępna tgylko w sexshopach i tylko dla dorosłych...
                  Zdrowy rozsądek przede wszystkim, nie chodzi o całkowite zakazy tylko sensowne
                  ograniczenia.

                  Takie przykłady można mnożyć, weźmy dostęp do broni... Czy też uważasz, że nie
                  mozna ograniczać nam wolnosci w tym wzgledzie????
              • wan4 Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 10:18
                woda_woda napisała:
                > Nie. Teraz na oglądanie pornografii narazony jest każdy, również ci,
                > którzy nie mają na to ochoty plus małe dzieci.

                dokładnie, podobnie z hazardem: chcesz koniecznie stracić kase i pobawić sie
                kosztem swoich bliskich -> idź do koncesjonowanego kasyna, przynajmniej
                dostaniesz darmowego dinka. Ale cie wylegitymują a ja jako ojciec mam pewnosć,
                że mój nastoletni syn tam nie trafi...
                • wylogowany.pielegniarz Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 10:43
                  Po co od razu do kasyna? Wystarczy internet.
                  • wan4 Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 10:46
                    przez internet nie dostaniesz darmowego drinka...;)
                    • wylogowany.pielegniarz Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 10:52
                      Palikot bredził coś wczoraj o zdelegalizowaniu hazardu w internecie w Polsce.
                      Takich właśnie głupot w populistycznych projektach się obawiam.
          • ossey Re: A co to jest pornogrfia ? 29.10.09, 11:46
            bo ja widze w kiskach tylko pisma erotyczne...

            ps. pornografia jest prawnie zabroniona.
            • jurek7 Re: A co to jest pornogrfia ? 29.10.09, 22:07
              ossey napisał:

              > bo ja widze w kiskach tylko pisma erotyczne...
              >
              > ps. pornografia jest prawnie zabroniona.

              ??
              Chyba przeoczyłem nowelizację kodeksu karnego...
      • wujaszek_joe Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 09:50
        widziałem to w telewizji. Nie zgadzam się z nim, co rzadko mi się zdarza. Jak
        ktoś chce grać niech jedzie do kasyna
    • goldenwomen99 sam sobie i nam odPOwiedziałeś................ 29.10.09, 10:34
      za czym tęskni "prof" Balcerowicz.
    • vargtimmen Dla mnie kluczowym argumentem... 29.10.09, 11:00

      .. przeciw rozpowszechnieniu pewnych form usług hazardowych jest to, że to jest
      świetne siedlisko dla zorganizowanej przestępczości i zbyt mocne zaplecze dla
      korupcyjnych praktyk. Działalność, której obroty idą w miliardy złotych rocznie,
      opodatkowane na odrębnych zasadach i arbitralnie, ściągalność raczej słaba - to
      zaproszenie do wpływu mafii na politykę.

      Trzeba pozostawić ludziom możliwość legalnego uprawiania hazardu, ale w ten
      sposób, by hazard był jednorodnie i z dużą ściągalnością "akcyzowany", jak alkohol.
    • volupte Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 11:07
      A gdzie jest ,co dokładnie powiedział?
    • ave.duce Ma rację. 29.10.09, 12:34
      Nie porównuj zdrowia (płacimy za długoletnie nieraz leczenie delikwenta z
      wypadku WSZYSCY) do hazardu.
      PO powinna wrócić do korzeni, ale widać woli się licytować z PiSem solidaryzmem,
      etc.

      :p
      • humbak Re: Ma rację. 29.10.09, 12:40
        A wiesz jakie jest lepsze rozwiązanie na problem z nawiasu?:)
        • ave.duce Re: Ma rację. 29.10.09, 14:15
          Ubezpieczenie?

          :p
          • ayran Re: Ma rację. 29.10.09, 14:22
            Ubezpieczenie od skutkow wpadnięcia w nałóg hazardu? Może jeszcze
            obowiązkowe w postaci narzutu na wynagrodzenia ze stosunku pracy?
            • ave.duce Re: Ma rację. 29.10.09, 16:26
              Nie o hazard chodziło, więc kulą w płot.

              :p
          • humbak Re: Ma rację. 29.10.09, 14:49
            Dobrowolne, zamiast powszechnego. Dla zwiększenia odpowiedzialności.
            • ave.duce Re: Ma rację. 29.10.09, 16:32
              Tak, ale widzisz, co się dzieje po "klęsce żywiołowej" > PAŃSTWO ma pomóc i już!
              Państwo powinno edukować, ale potem pokazać takim niefrasobliwcom gest
              Kozakiewicza. Ofiary wypadków powinny móc dochodzić roszczeń na cele leczenia,
              etc. (w razie nieubezpieczenia się wystarczającego sprawcy) na drodze albo
              czegoś w rodzaju mediacji sądowej, albo szybkiej ścieżki procesowej.

              ps. pewnie coś nie tak, ale nie znam się na prawie, pewnie mnie poprawisz.

              :p
              • humbak Re: Ma rację. 29.10.09, 17:22
                Wiesz... klęska żywiołowa to jest sytuacja szczególna... zwłaszcza gdy część winy leży po stronie państwa, czy samorządu, które zaniedbywały umocnień przeciwpowodziowych etc. Do tego dochodzi fakt że nadal sporo domostw powstaje w rejonach zalewowych. Fakt, że sporo jest tu winy ludzi którzy się tam osiedlili, ale to są sprawy które już na etapie planu zagospodarowania przestrzennego powinny być eliminowane. Zresztą odnoszę wrażenie że ta dziedzina jest u nas straszliwie niedoceniana.
                Ale kwestia ubezpieczeń zdrowotnych to zupełnie inna broszka. Jeżeli ktoś odrzywia sie jak świnia, nie mając jej możliwości metabolicznych, kopci jak 30-letni rozklekotany Autosan i żłopie regularnie alkohol (o menelach już nie będę pisał), to powienien zdawać sobie sprawę że to go zabije. I to szybko, bo nikt mu za leczenie nie zapłaci, a prywatny ubezpieczyciel walnie mu taką stawkę, że kipnie na zawał. I jeśli kogoś takiego to już nie obchodzi, to droga wolna.
                A jeśli chodzi o wypadki drogowe... no cóż zdecydowanie przydałby się wydajniejszy wymiar sprwiedliwości. To co u nas się dzieje to cyrk jakiś jest. Nic konkretnego w kwestii reform tu nie powiem, bo g wiem, ale żeby wiedzieć że jest źle nie trzeba być tu szpecem. Zaś co do ubezpieczeń- sporo ludzi ubezpiecza sobie samochody przez nieobowiązkowe autocasco, więc podejrzewam że i z OC nie byłoby problemów gdyby wiedzieli że poszkodowany się im sądowo do tyłków dobierze.
                • ave.duce Re: Ma rację. 29.10.09, 18:45
                  Co do klęsk > nie przekonasz mnie. Nawet oddając Bogu i Cesarzowi > słyszałam w
                  tv wypowiedź właścicielki zburzonego przez wichurę domu, która na pytanie,
                  dlaczego się nie ubezpieczyła, czy nie słyszała o takich zjawiskach,
                  odpowiedziała szczerze: słyszałam, ale co ja się będę ubezpieczać, kiedy u nas
                  nigdy trąby nie było, a płacić trzeba by co rok? W dodatku, na terenach
                  zalewowych budują się często ludzie miejscowi z dziada pradziada.
                  Co do reszty > poza jakimiś niuansami > ok.

                  :p
                  • humbak Re: Ma rację. 29.10.09, 18:52
                    Może niejasno się wyraziłem- ja ni mówię że państwo ma ponosić całą odpowiedzialność, a ludzie nie muszą się ubezpieczać. Ale pewna pomoc zawsze jest potrzebna, a w przypadku gdy wały są zapuszczone jest ono winne cosik więcej niż zazwyczaj. Może wystarczyły regulacje umożliwiające pozywanie państwa o odszkodowanie w takich sytuacjach.
                    • ave.duce Re: Ma rację. 29.10.09, 19:38
                      Co do wałów > jeśli one przyczyną > zgoda! Co do zezwoleń > niech płacą ci,
                      którzy je wydali > połowę? Miejscowi urzędnicy POWINNI znać SWÓJ teren, n'est-ce
                      pas?

                      ps. powodzenia w innym wątku o hazardzie :)

                      Z mojej strony w tym > EOT > chyba uzgodniliśmy stanowiska wystarczająco.

                      :p
                      • humbak Re: Ma rację. 29.10.09, 19:46
                        Sądzę że tak. Co do zagospodarowania przestrzennego- po prostu wkurza mnie że tak banalnie łatwe do rozpoznania zagrożenia się olewa. Dosłownie:)
      • zoil44elwer Re: Ma rację. 30.10.09, 03:02
        MO!!Ale po co robi sie zaś taki mundry?
    • w.i.l Balcerowicz nie ma nic przeciw rujnowaniu się 29.10.09, 14:53
      ludzi na hazard.
      Ten typ tak ma.
      • zoil44elwer Re: Balcerowicz nie ma nic przeciw rujnowaniu się 30.10.09, 02:47
        Jak nie przegrasz to nie wiesz że przegrałeś i marzysz o wygranej.Gorzej jest z
        takim unym,przegrał w 2005 z karłem i durniem a marzy jeszcze o wygraniu-wyborów
        prezydenckich!Wierzy w cuda,jest idiotą czy jeszcze gorzi?
    • hummer Niech się buntuje - nie jestem hazardzistą :) 29.10.09, 15:16
      Jak w temacie. Jego małpy, jego cyrk.

      Tylko co mnie to wszystko obchodzi, że Balcerowicz nie będzie mógł pociągnąć za dźwignię?
      • humbak Re: Niech się buntuje - nie jestem hazardzistą :) 29.10.09, 18:43
        I tu nasuwają się na myśl różne banałyh o takich różnych co przychodzą po takich jeszcze różniastszych, ale nie reagowało się etc.
        • hummer Re: Niech się buntuje - nie jestem hazardzistą :) 30.10.09, 00:13
          humbak napisał:

          > I tu nasuwają się na myśl różne banałyh o takich różnych co przychodzą po takic
          > h jeszcze różniastszych, ale nie reagowało się etc.

          Sporo się w tym roku zmieniło. Sam cytat z jakiegoś pastora nie sprawi, że
          ludzie będą lepsi.
      • zoil44elwer Re: Niech się buntuje - nie jestem hazardzistą :) 30.10.09, 01:55
        JKM tyż nie!!Jego strata bakszyszu,co mi tam!?
    • man_sapiens Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 15:59
      > Nie protestował gdy nakazywano uzywania pasów przez kierowców?
      > W trosce o zdrowie obywatela?

      Różnica jest taka, że koszty jazdy bez pasów tzw. społeczeństwo ponosi w dużej
      części koszty: leczenie, renta inwalidzka albo zasiłek pogrzebowy, zmarnowane
      koszty kształcenia itd. W przypadku nałogowego hazardu koszty dla ogółu są
      znacznie niższe. A poza tym - skąd wiesz, czy Balcerowicz nie protestował.

      Ja generalnie uważam to "prowadzenie za rączkę" przez państwo za szkodliwe.
      Pozbawia ludzi poczucia odpowiedzialności za siebie. Bierze się to z generalnej
      tendencji państwa do regulowania wszystkiego. Na przykład słynna, zmodyfikowana
      ostatnio regulacja krzywizny ogórków. Po co to ustalać przepisami? Jak ludziom
      będzie ta krzywość przeszkadzała, to ogórka nie kupią, bo to widać gołym okiem.
      Ale utrudnianie dostępu do automatów dla małolatów raczej nie jest głupie: w
      wieku kilkunastu lat człowiek nie całkiem panuje nad sobą, a jak wpadnie w
      zależność, to już za późno.

      Z tym McDonaldsem to masz oczywiście rację, tym bardziej, że rzekomo wyjątkowa
      szkodliwość jedzenia z McDo to legenda. Gdyby ktoś żarł codziennie 4 schabowe z
      ziemniakami i kapustą zasmażaną, to na pewno długo by nie pożył. Każde tłuste,
      słone żarcie zjadane w nadmiarze przez dłuższy czas szkodzi. Buły z Meka są
      akurat stosunkowo mało tłuste, jest w nich co nieco jarzyn, mogłyby tylko
      zawierać mniej soli.

      Ale czy to nie ty domagałeś się swego czasu obowiązkowego ubezpieczenia budynków
      od powodzi?
      • zoil44elwer Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 30.10.09, 02:01
        Koszt produkcji 1 litra wódki to ok 3 zetów-w detalu 40 zetów.Niech Poloki
        kupujom ale nie pijom gorzoły/Polska bydzie bogato!!
    • 0skar Re: Balcerowicz buntuje się przeciw ograniczaniu 29.10.09, 20:35
      Nie bardzo rozumiem o co chodzi. Przecież głosowanie na socjalistów
      świadczy o tym, że godzimy się na to, że urzędnik wie lepiej. A
      zakaz spożywania śmieciowego żarcia oraz nakaz zakładania szalika
      jest naturalną konsekwencją istnienia monstrum o nazwie państwowa
      służba zdrowia.
    • boblebowsky Nie ma o czym mówić . 29.10.09, 22:10
      Wszyscy na starość mają prawo trochę zgłupieć. Pozostaje tylko westchnąć, że to
      już w przypadku Balcerowicza.
    • pall-ada pewnie pral mafijna kase w tych bandytach 30.10.09, 06:36
      jednorekich. ?
Pełna wersja