Gość: Kazik Re: Gilowska o planie Hausnera: Jest, a jakby go IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 06:23 dość z szukaniem oszczędności u najbiedniejszych,ryba psuje się od głowy a nie od ogona.Skończmy wreszcie z rządami PRL-owskich kacyków,potrafią tylko obiecywać,skubać najuboższych i z pieniedzy społecznych nabijać własne portfele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta z USA Re: Gilowska o planie Hausnera: Jest, a jakby go IP: *.dialsprint.net 18.01.04, 08:16 Niwech narod polski nie bedzie naiwny. Zadna partia jeszczse nie uzdrowila Polski pomimo dawanych obietnic. Gilowska troche wpadla w euforie razem z Tuskiem. Przeciez tez juz rzadziliscie. Ale wole PiS i LPR troche obiektywniej i ostrozniej podchodza do polskiej rzeczywistosci. Troche p. Tusk trzeba uderzyc sie w piersi. Ale oczywiscie SLD to zgnily trup, ktory cignie do grobu Polske i polskie rodziny. Mordy im porosly jak wieprzom i sami o siebie dbaja a nie o Polske. Dosyc rzadow dosyc zlodziejskich afer, do kryminalu kazdego, ktor ma jakakolwiek stycznosc nawet z mala afera bo zamienia sie od razu w taka na cala Polske i nie tylko. Powiazania maja od Moskwy po Irak i jeszcze dalej. Trudno okreslic gdzie sie ktora zaczyna i gdzie konczy. Wywalic wszystkich komuchow, bandytow, mordercow i zlodziei.Marta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szary obywatel Re: Gilowska o planie Hausnera: Jest, a jakby go IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 08:29 Najwyższa pora skończyć z rządami kacyków PRL-owskich.We krwi pozostało im komunistyczne mamienie społeczeństwa i obiecywanie gruszek na wierzbie w celu odwrócenia uwagi narodu od istotnych spraw.W ten sposób najłatwiej bez żadnej odpowiedzialności marnować cięzko zapracowany społeczny grosz,nabijając własne portfele.Hausner niech zacznie szukać oszczedności na górze a nie w portfelach najuboższych,bo ryba psuje się od głowy a nie od ogona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: QWE A AMBASADOR IZRAELA ZNISZCZYL WCZORAJ IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.01.04, 08:52 WYSTAWE W SZWECJI I ZOSTAL Z NIEJ WYRZUCONY, ALE TO NIE JEST WIADOMOSC WARTA W POLSCE PUBLIKACJI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dawid Plan Gilowskiej dla wybranych!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 08:56 Pani profesor niech pani zejdzie na ziemie.To co pani mówi to sa dyrdymały. Narodowi jest zle.Niskie płace,bezrobocie (5 mil.),ludzie grzebia w smietnikach po resztki.Elita ma się super.Bryki ,kasa posiadłosci.PO obudzi sie po wyborach.Tak jak było z UW.Niech pani przetrze oczy.SLD jakie jest, ale mysli o ludziach (ostatnio coraz mniej).Niech pan wicepremier H.odejdzie do PO tam jest jego miejsce.Ja was rozumie najlepszy jest podatek liniowy 15%.Kasa dla bogatych.Prosze podac co chcecie zrobic,aby narodowi ulzyc?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yurek Re: Gilowska o planie Hausnera: Jest, a jakby go IP: 81.205.65.* 18.01.04, 09:05 Zadajcie wyborow w czerwcu i dostancie sejm z taka artytmetyka: 30% poslow (lub prawie 40%)z Samoobrony 20% z SLD, itd. Nie bedziecie mogli zrobic dokladnie nic i jest to dokladnie zaprogramowane przez WIelkiego Brata, ktory chce wreszcie odzyskac priwislianski kraj. Dba oto Lepper i jego druzyna, dba o to O.Rydzyk (bo przeciez katolicy i Maryja sie ostana), dba o to LRP. Jestem pelen podziwu dla globalnego myslenia Rosjan. Nic tak nie wzmocnilo katolicyzmu w Polsce jak rozbiory, okupacja niemiecka i komunizm. Wniosek potrzeba nam panstwa pod Rosjanami - katolicyzm sie wzmocni. Czesc Polactwa natomiast chwyta recepty Leppera jak Szwaby chwytaly prosta "logike" Hitlera a Kacapy slowa Lenina: wszystko dla czlowieka , bank otwarty i jakos to bedzie, niezadowolonych do obozow pracy lub pod stienku.Tak dalej Polsko,z gratulacjami polak maly Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Re: Gilowska o planie Hausnera: Jest, a jakby go IP: 81.210.117.* 18.01.04, 10:01 pewnie jakis plan jest ale pewnie do dupy ,dajcie mi wladze na jeden dzien a wytepie tych darmozjadow jak pluskwy-tylko w ten sposob mozna im pomoc TO JEST MOJ PLAN-pamietajcie jak bede kandydowal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jam Re: Gilowska o planie Hausnera: Jest, a jakby go IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 10:25 jak slysze ze ktos cos robi dla polski to juz mnie skreca zyta prosze o wiecej powagi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Byk PO dawniej AWS IP: *.spray.net.pl 18.01.04, 10:47 Jak im się śpieszy do władzy nie mogą się już doczekać, ale czy naród naprawdę da się po raz drugi wyprowadzić w pole tej byłej AWS w to wątpię. Wole już aferalna SLD która rozkreca gospodarkę niż aferalne PO które zatrzyma wzrost gospodarczy, a afery PO będą jerszcze większe, przykład w Warszwie gdzie tylko trochę rzadzili a afer było z tego nieproporcjonalnie wiele Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jak Re: Gilowska o planie Hausnera: Jest, a jakby go IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 10:55 ale jaja sobie robicie ja ptacuje w panstowej firnie ale nigdy byn se niepozwolil na tajkie olewanie roboty jak ty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tasiemiec Immunitet ratunkiem przed sądem dla działaczy PO IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.04, 11:28 Wcześniejsze wybory są ratunkiem przed procesami sądowymi prominentnych działaczy PO. W Warszawie Lech kaczyński skierował do prokuratury kilkadziesiąt spraw dotyczących przękrętów w wykonaniu czołówki PO w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
sioban BLE BLE BLE- Zyta 18.01.04, 11:42 To już wszystko było poczytajcie wszelkie wypowiedzi panów z SLD sprzed dwóch lat, też mieli robić porządki i wsadzać do pierdla odpowiedzialnych za afery .Pytam się kto z byłej UW i AWS siedzi? Siedzą owszem ale w sejmie . Nie ma takiej nadzieji że PO zrobi coś dla tego kraju.Mieli szanse już 4 lata temu i jedyne co zrobili to przefarbowali się aby doczłapać do sejmu. A Zyty już po prostu się nie da słychać . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DS Oj synku młody jesteś; bolszewik (sdrp, sld i jak IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 18.01.04, 14:34 jeszcze zwał postkomunistów) ma złodziejstwo, mówiąc potocznie, we krwi. Miałem nieszczęście obserwować jak ci panowie (pokolenie liderów) 'formowali' się. Właściwie to można byłych sekretarzy takich jak Miler, Oleksy itp. należałoby usparwiedliwić, ponieważ oni nawet najprawdopodobniej nie są w stanie zrozumieć czym jest uczciwość, działanie w interesie dobra publicznego czy kraju, to był kwiat PRL-owskiego konformizmu, oportunizmu, miałkiego karierowiczostwa. Znam tych ochuckich misiów znakomicie. W porównaniu z nimi ludzie PO rokują niebotycznie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Orton BRAWO WYBORY!!! IDZIE CZAS ROZLICZENIA... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 11:44 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menuet Dziadek Hassan !!!.. IP: *.pl / *.pl 18.01.04, 12:02 Platforma jak znajdzie swojego Dziadka Hassana to moze myslec o sukcesie. Ja tez kiedys 'prowadzilem', ale niestety META byla daleko mimo, że chcialem żeby byla blisko...hihihiumoryści i to dla DOBRA Polaków , nie dla SIEBIE !!! Hipokryci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogusław Sitwa PO w Warszawie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.04, 11:58 GAZETA WYBORCZA z 6.11.2001 Dembud i przyjaciele Iwona Szpala, Agnieszka Zielińska, Jan Fusiecki (06-11-01 17:22) Dembud to spółdzielnia wyjątkowa: prezes jest radnym w warszawskiej gminie Centrum, w której inwestuje. Spółdzielnia wygrywa przetargi na grunty, choć nie zawsze płaci najwięcej. Po umiarkowanych cenach sprzedaje wytworne mieszkania. Dembud upodobali sobie znani politycy, popularni aktorzy, wysocy urzędnicy Urzędnicy są wobec niej wyjątkowo wyrozumiali, godzą się na wszystkie prośby spółdzielni, np. zmianę przeznaczenia budynku, zwiększenie liczby kondygnacji, zabudowę terenów zielonych. Ci liberalni urzędnicy to w dużej mierze spółdzielcy Dembudu. Mając wśród swoich członków kwiat warszawskiego samorządu z prezydentem Warszawy włącznie, Dembud stał się symbolem firmy, która odnosi sukcesy metodami przez wielu uznanymi za kontrowersyjne. Mam 63 znanych polityków Prezes Dembudu Witold Romanowski to były zapaśnik, dziś kibic sportowy i przedsiębiorca. Chwali się: - Jesteśmy najpotężniejszą spółdzielnią warszawską. Wybudowaliśmy mieszkania dla około sześciu tysięcy ludzi w siedem lat. Mam u siebie 63 znanych polityków, czyli dokładnie tylu, ile dni trwało Powstanie Warszawskie. Prezes Romanowski wspomina telefon od dziennikarza znanego tygodnika, który za udostępnienie listy członków spółdzielni proponował pieniądze. Romanowski odmówił. - Wszyscy myślą pewnie, że Romanowski chodził za politykami i aktorami i prosił, żeby u niego zamieszkali, ale ja nigdy za nikim nie biegałem - mówi prezes Dembudu. - Politycy sami do nas przychodzili: "Słuchaj, potrzebuję mieszkania dla dziecka, dla znajomego itd.". A my im pomagaliśmy i nie widzę w tym nic złego. Znani ludzie lubią po prostu mieszkać w znanym towarzystwie. Gdy na przykład zamieszkał u nas Piotrek Fronczewski, zaraz pojawiło się sporo znanych aktorów. Ania Romantowska z mężem Jackiem Bromskim, Kolberger, Zającówna. Nawet Gołota ma u nas mieszkanie! W domach Dembudu zamieszkali też ludzie związani z "Pruszkowem". Romanowski: - Nie mam możliwości sprawdzić, kto u mnie kupuje mieszkanie. Na przykład "Masę" [jeden z bossów gangu pruszkowskiego, dziś świadek koronny - red.] poznałem dopiero ze zdjęcia w gazecie... Oni podkupywali mieszkania. Nie znałem ich. Dopiero potem się okazało, ludzie zaczęli mi mówić. "Pershing" [nieżyjący już szef gangu pruszkowskiego - red.] wynajmował u nas. Dotąd stoi po nim wolne mieszkanie, stoi toyota. Był "Belfegor" [zatrzymany w sierpniu przez UOP członek gangu zajmującego się handlem kokainą - red.], ale go wsadzono. "Słowik" też u nas był. Ale wynajmuje. Z rodziny D. [domniemani przywódcy gangu pruszkowskiego - red.] mieszkało trzech czy czterech. Młody D. z prezydentem Piskorskim mieszkał drzwi w drzwi. Paweł musiał się stąd wyprowadzić! - mówi Witold Romanowski. Romanowski jest na "ty" z najważniejszymi osobami w mieście: - Paweł Piskorski był członkiem-założycielem naszej spółdzielni, znamy się od lat. Razem działaliśmy w Kongresie Liberalno-Demokratycznym. To przy mnie Paweł stawiał pierwsze kroki na giełdzie. Prezydent Warszawy odwzajemnia się Romanowskiemu superlatywami. - Dembud jest jedną z najlepszych spółdzielni w Warszawie - mówił "Gazecie". - To uczciwa i dobra firma - nie ma cienia wątpliwości. Wygrywa przetargi w gminie Centrum tylko dlatego, że daje najlepszą cenę albo najlepszą ofertę. A w kilku wypadkach przegrała. Romanowski wiele lat działał w gminnej komisji inżynierii komunalnej i gospodarki miejskiej oraz w komisji rewizyjnej dzielnicy Wola. Jako radny powinien reprezentować interesy mieszkańców, jako prezes spółdzielni - spółdzielców. Zdaniem działaczy antykorupcyjnej organizacji Transparency International łączenie działalności inwestycyjnej z wykonywaniem mandatu społecznego na tym samym terenie to klasyczny konflikt interesów. Prezes Dembudu nie widzi w tym nic nagannego. Mówi, że działa na dwóch polach, bo chce coś po sobie zostawić. Poza tym sponsoruje wydawnictwa, wspomaga biednych. Zapewnia też, że jego spółdzielcy kupili mieszkanie uczciwie. Skądinąd zapłacili niewiele, np. metr kwadratowy mieszkania w tzw. osiedlu prezydenckim (przy ul. Słomińskiego) kosztował ok. 3 tys. zł, czyli - mimo dobrej lokalizacji i wysokiego standardu - znacznie mniej od średniej ceny mieszkań w tym rejonie. - Dwa, trzy lata temu za mieszkanie w tym rejonie i w domu o takim standardzie można było uzyskać 5 tys. zł za m kw. - mówi Bohdan Grochowski, specjalista ds. obrotu nieruchomościami z firmy Viterra Baupartner. - Na tym polega fenomen naszej spółdzielni, że budujemy tanio i dobrze. Aby sprzedać mieszkanie, nie musimy dawać ogłoszeń w prasie, rozchodzą się jak świeże bułeczki - mówi Romanowski. Znajomi polecają znajomym, czasem mieszkania kupują zupełnie przypadkowe osoby. Zdaniem jego przeciwników Dembud buduje tanio, bo dzięki dobrym stosunkom z urzędnikami tanio uzyskuje grunty, a budując, cieszy się wyjątkową przychylnością urzędów. Mechanizm jest taki: osoby wpływowe kupują mieszkania po atrakcyjnej cenie, np. wspomniane 3 tys. zł za metr w apartamentowcu. Aktor, polityk czy urzędnik nie musi tam zamieszkać. Może mieszkanie wynająć lub sprzedać z zyskiem po cenie wolnorynkowej na rynku wtórnym. Tak powstaje rzesza sympatyków spółdzielni, którzy wiele mogą. Oficerowie lokatorzy Prezydent Piskorski ma w Dembudzie dwa mieszkania (ponad 100 i 200 m kw. z ogromnym tarasem). Na tym samym osiedlu mieszka wiceprezydent Warszawy Wojciech Kozak. Wśród spółdzielców Dembudu jest Jerzy Hertel z zarządu gminy Centrum, obecnie poseł PO, oraz Łukasz Abgarowicz, do ostatnich wyborów radny gminy Centrum, dziś płocki poseł PO. W radzie nadzorczej spółdzielni odnajdujemy zaś Pawła Bujalskiego, byłego zastępcę prezydenta w gminie Centrum, dziś dyrektora Pałacu Kultury i Nauki. - Ola Piskorska [żona prezydenta Warszawy i warszawska radna - red.] też wzięła olbrzymi kredyt i buduje u nas mieszkanie. Nad Pawłem Piskorskim mieszka Artur Jarczyński [radny, zamożny restaurator - red.] - mówi Witold Romanowski. Kozak, Hertel, Bujalski i Abgarowicz to najbliżsi współpracownicy Piskorskiego, tzw. oficerowie prezydenta, stanowią trzon jego politycznej drużyny w Warszawie. To oni - początkowo jako politycy Unii Wolności, a obecnie Platformy Obywatelskiej - współrządzili Warszawą od 1994 r. Ze względu na wysoką pozycję w lokalnych strukturach władzy zajmowali najatrakcyjniejsze stanowiska w warszawskim samorządzie. Po powstaniu PO zdominowali warszawską Platformę. Bujalski - jeden z najbliższych przyjaciół prezesa Romanowskiego, szara eminencja Dembudu - wywodzi się z podziemnych struktur wolskiej "Solidarności". W latach 90. jego nazwisko pojawia się obok Macieja Zalewskiego, Andrzeja Urbańskiego i kontrolowanej przez Porozumienie Centrum spółki Telegraf, do której firmy m.in. państwowe wpompowały kilka milionów dolarów. We wczesnych latach 90. Bujalski był jednym z założycieli fundacji Wola, która Telegraf finansowała. Datki na fundację wpłacali m.in. ludzie starający się o dzierżawę od gminy lokali użytkowych. Bujalski był pierwszym burmistrzem Woli. Jego samorządową karierę przerwał na krótko incydent - po pijanemu rozbił służbowego poloneza i musiał odejść ze stanowiska. Jednak w 1991 r. został prezesem Wolskiej Izby Przemysłowo- Handlowej. Gmina miała w niej udziały i wpływ na obsadzanie stanowisk. W kierowaniu Izbą pomagali Bujalskiemu m.in. Romanowski i Elżbieta Solarska, także działaczka spółdzielcza z Dembudu, która potem wejdzie do władz dzielnicy Śródmieście (wtedy prowadziła hurtownię materiałów biurowych). Biznesmeni- udziałowcy Izby tworzą zamknięty krąg - relaksują się w luksusowym klubie odnowy biologicznej, integrują się na wernisażach i wycieczkac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vabi Re: Gilowska o planie Hausnera: Jest, a jakby go IP: *.a.004.pth.iprimus.net.au 18.01.04, 12:35 Ali synuszku komuszku,pewnie twoj tatusiek komuszek,to jest ten ALIBABA,razem z bandytami z post-pzpr,i nie odpowiada tobie panstwo prawa.powodzenia w niszczeniu kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina czepiajac sie tego co powiedziala zyta 18.01.04, 12:44 dajecie radosc chlopcom z sld i up. super! chlopaki wspaniale rzadza polska zatem nie dziwne, ze dajecie im taka satysfakcje! moza zapomnijcie na chwile kto powiedzial te krytyke a pomyslcie czy aby ona nie jest trafna? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stud Re: Gilowska o planie Hausnera: Jest, a jakby go IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.01.04, 12:55 Ja juz to gdzies czytałem, ta historia lubi sie powtarzac w naszym kraju. No tak SLD w poprzednim sejnie tak krzyczało. Wszystko zależy od tego gdzie sie siedzi. :) PS Ciekawe kto tak bedzie krzyczał w następnej kadencji sejmu? Moze LPR? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w Prawo a warszawscy radni PO IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.04, 13:50 um.warszawa.pl/v_syrenka/news/index.php?dzial=glowna&newsid=677 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olaaff Re: Gilowska o planie Hausnera: Jest, a jakby go IP: *.pronet.lublin.pl 18.01.04, 14:44 Puknij się w głowę. Puk Puk... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olaaff Re: Gilowska o planie Hausnera: Jest, a jakby go IP: *.pronet.lublin.pl 18.01.04, 14:46 Puknij się w głowę. Puk Puk... Pusto !!!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Re: Gilowska o planie Hausnera: Jest, a jakby go IP: *.bielsko.msk.pl 18.01.04, 15:16 Kochani! Rzeczywiście trudna sprawa i trudno jednoznacznie stwierdzić, o co tu chodzi, a jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. I taka jest smutna prawda. Ale czy tylko o to chodzi? Abstrahując, tak mi się nasuwa pewna refleksja z czasów PRL ? w jakim tempie dewaluowaliśmy nasz pieniądz? - Czy teraz chodzi o to samo? Czy to jest metoda na sukces? Z takim podejściem żaden rząd nigdy nie zrealizuje planów. Wybory do parlamentu, nic tu nie zmienią, jedynie zaakceptują logikę w tym względzie z czasów PRL. A cwaniactwo i kombinatorstwo wyjdzie na swoje. Jeżeli chcemy to zaakceptować to proszę bardzo, ale kto poniesie koszty tego wszystkiego? Czy o to nam chodzi? To fakt ? nie mamy jeszcze tradycji, ale kiedyś musimy ją chyba sobie wypracować i mieć. Tak, ale w tym okrutnym świecie biznesu, to jaką tu mieć tradycję? Powiem jeszcze raz ? przez poszanowanie, przez nas wszystkich pieniądza i jasnego prawa, szanujemy się wszyscy nawzajem. Bo jeśli na jakimkolwiek szczeblu gospodarki (np. w kiosku, sklepie... itd.) dochodzi do tego logika - jak tu kogo ?oskubać?, to ja już dalej nic nie mówię. Życzę owocnego rozważania nad tym dylematem. Myślę, że dla znawców tematu, sprawa jest prosta. Oby z korzyścią dla Wszystkich i dla mnie też. Pozdrawiam i życzę więcej optymizmu w tej upragnionej naszej demokracji, i autentycznej rzeczywistości. Głowa do góry. Będzie dobrze. Musi być dobrze Rodacy! (TYLKO Z GŁOWĄ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kowalski [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 16:18 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Toronto Re: Bukowski o demokracji .. i JOW IP: *.sympatico.ca 18.01.04, 17:06 W dzisiejszym (16 stycznia) wydaniu gazety "Fakt" znajduje sie wywiad, jaki Tomasz Pompowski przeprowadzil z Wlodzimierzem Bukowskim, slynnym sowieckim dysydentem, wiezniem Gulagu, autorem ksiazek "I powraca wiatr", "Moskiewski proces" i innych. Tytul wywiadu: " W ciagu najblizszych 50 lat nic w Rosji nie zmieni sie na lepsze". Koncowka tego wywiadu jest nastepujaca: "Moim zdaniem powazniejsze zmiany dokonaja sie dopiero za piecdziesiat, a jak bedziemy mieli troche szczescia, to najszybciej za trzydziesci lat. Rosji potrzebna jest szkola demokracji. Mlodzi Rosjanie powinni poznac zasady wyborow w jednomandatowych okregach wyborczych - tak jak w Wielkiej Brytanii. Zmiany nie zajda automatycznie, ale wprowadzenie tych zasad daje jedyna nadzieje na powstanie rzadu skutecznego i zarazem kontrolowanego przez wyborcow. Jesli taki rzad czy polityk nie sprawdzi sie,to bedzie musial odejsc, tak jak to sie dzieje w zdrowych demokracjach. Dopiero na tym podlozu bedzie mozna budowac nowe panstwo. Ale dzis moja diagnoza jest prosta: Rosja wypadla z drogi prowadzacej do demokracji." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mewa Re: Gilowska o planie Hausnera: Jest, a jakby go IP: *.inteko.com.pl 18.01.04, 17:52 Dajcie PO wladze a oni to dopierto zrobia biede spoleczna. Nie ustapia w zadnych kwestiach spolecznych , taka maja nature. A najlepiej przyspieszone wybory bo maja najwieksze poparcie w tej chwili. Glosujcie na program PO a nie gedziecie mieli co jesc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karakas Re: Prosimy o wybory!!! IP: *.proxy.aol.com 18.01.04, 18:28 Miller jest skonczony,bo nie spelnil obietnic przed wyborczych.Nie mozna budowac kraju przez dwa lata na pustych slowach.Rzad Millera dziala dzieki poparciu Prezydenta a nie spoleczenstwa!!!Prezydent zamiast dbac o ineresy kraju,to dba o interesy SLD!!Nie mozna trzymac rzadu sztucznie,bo jest kolega. Rzad Miller sie nie sprawdzil i musi odejsc!!!Prezydent musi rozpisac wybory jak najszybciej!!! Odpowiedz Link Zgłoś