dystans4
03.11.09, 08:22
Dziedziczak Jan tłumaczy, dlaczego utrzymują się niekorzystne dla PiS rankingi. Jest wiarygodny tak jak w kampanii parlamentarnej, kiedy mówił, że prezydent Kwaśniewski jest najwybitniejszą postacią II RP, i trzy tygodnie później – że określeniem, które wyczerpuje jego dokonania, jest słowo pijak. Jest równie wiarygodny, co dwa lata temu. To raczej sam pokazuje, dlaczego tak z tymi rankingami.
Wypowiadając się w kwestii insynuacji (że Tusk ostrzegł kolegów zamieszanych w sprawę hazardową) użył zwrotu „czarno na białym” (znaczy, rzecz jest aż tak oczywista). Na pytanie o dowody powiedział, że dowodów nie ma. Powinien powiedzieć, że nie ma, bo zostały zniszczone (tak jak Bulterier), ale wybrał strategię słynnego koalicjanta: „ja nic nie przesądzam…” (Lepper Andrzej „ja tylko pytam”). Jeszcze by się nauczył po polsku.
W Dzienniku TOK FM głos dał znawca prawdziwej afery hazardowej. Nie napiszę nazwiska, ani co powiedział, bo się klawiatura. Długopisu nikt mi nie poda...
Pozdrowienia, buldog.