zamurowany
06.11.09, 09:46
"Liberalny" premier z "liberalnej" partii zastanawia się, czy należy
zdelegalizować jakieś tam obszary hazardu. Już sam fakt, że rzekomy liberał
rozmyśla nad delegalizacją czegokolwiek jest dość komiczny i wystawia chyba
odpowiednie świadectwo jego liberalizmowi.
Premier bardzo się spieszy. Ja mu się nie dziwię - został mu niecały miesiąc
swobody ustawodawczej. W grudniu ostateczne decyzje o polskim prawie będą już
zapadały nie w Warszawie, lecz w Brukseli. Pośpiech jest więc wskazany.