Nie godzimy się, by nie wieszać krzyży

11.11.09, 14:47
Sa to slowa najbardziej nieudanego z nieudanych prez Polski. Ciekawe,
czy ten juz drugi raz uzyty chwyt cos mu pomoze w przedluzeniu jego
urzedowania. Niewykluczone, ze tak biorac pod uwage katolicka ciemnote
narodu. Tusk powinien jeszcze goracej popierac wieszanie krzyzy
wszedzie gdzie mozna.
    • witoldzbazin Re: Nie godzimy się, by nie wieszać krzyży 11.11.09, 14:50
      Krzyż to jasny symbol tego kraju,dzięki niemu kraj przetrwał zabory,wojny a
      także zwycięży z PO:-)
      • volupte Re: Nie godzimy się, by nie wieszać krzyży 11.11.09, 14:57
        Nawet w dalekiej przeszlości pod Grunwaldem zwyciężył :-))
        • don.kichote Re: Nie godzimy się, by nie wieszać krzyży 11.11.09, 15:08
          volupte napisał:

          > Nawet w dalekiej przeszlości pod Grunwaldem zwyciężył :-))

          Po tej nauczce, już krzyżowi nie zawierzyli; do wyższj instancji się odwołując.
          • indeed4 Godzimy się, godzimy ........ 12.11.09, 16:43
            " wbrew opinii episkopatu 77 procent Polaków było zdania, że Alicja Tysiąc
            powinna mieć możliwość przerwania ciąży ( ... ) tylko 8,8 procent mieszkańców
            naszego kraju deklaruje zaufanie do władzy religijnej ( ... ) A za zdjęciem
            sejmowego krzyża opowiedziało się 70 procent naszych Czytelników
            "

            http://www.pardon.pl/artykul/5257/symbole_religijne_w_sejmie_nieporozumienie_glosuj
            • indeed4 84 % przeciwko ingerencji Kościoła w politykę 12.11.09, 16:47
              " 84 procent - stanowczo sprzeciwia ingerowaniu Kościoła w politykę "


              http://news.money.pl/artykul/polacy;sa;coraz;bardziej;prawicowi,242,0,546546.html
              • kwirszyll dzieki za te info , to sa konkrety 13.11.09, 21:01

      • porannakawa20 Re: Nie godzimy się, by nie wieszać krzyży 11.11.09, 15:11
        witoldzbazin napisał:

        > Krzyż to jasny symbol tego kraju,dzięki niemu kraj przetrwał zabory,wojny a
        > także zwycięży z PO:-)

        Nie znasz historii.
        Ci spod znaku krzyża współpracowali z zaborcami, byli przeciw ruchom wyzwoleńczym.
        Dlaczego nie podejmiesz wysiłku aby poznać historie Polski?
        Znajomość historii swojego kraju to także element patriotyzmu.
        Nie jesteś patriotą?
        Dlaczego to udowadniasz?
        • normalnyczlowiek1 To ty nie znasz historii,zakłamujesz ją tak jak 11.11.09, 15:37
          porannakawa20 napisała: Nie znasz historii.Ci spod znaku krzyża współpracowali
          z zaborcami, byli przeciw ruchom wyzwoleńczym.

          ---> ... wymagają tego od ciebie sPOnsorzy. Chcielibyście tylko rozsiewać wśród
          Polaków nienawiść i niezgodę.
          To oczywiste, że księża, duchowieństwo było po każdej stronie, także i po
          stronie zaborców. Najważniejsza jest jednak to, jaką rolę odegrali ci,
          którzy byli razem z Polakami przez wszystkie lata niewoli, jak
          podtrzymywali poczucie polskości i jaki efekt to przyniosło! Tych
          prostych dla większości myślących ludzi spraw, nie rozumieją i usilnie je
          próbują zakłamywać, tylko ludzie o mentalności niewolnika czy pachołka...
          • karbat Re: To ty nie znasz historii,zakłamujesz ją tak j 11.11.09, 15:48
            kosciol katolicki byl tak patriotyczny , ze kilku biskupom
            katolickim musiano lby poucinac .

            Dzis patriotyzm kosciola katolikow ,objawia sie w patriotycznym
            podejsciu do ziemi za 1 % wartosci .

      • kwirszyll krzyz to przede wszystkim symbol zacofania i ciemn 11.11.09, 16:08
        oty!!!
        To zenujace, ze ten obecny wybraniec polakow odwoluje sie oszukanczo do
        niego, aby ewentualnie wygrac jeszcze jedna kadencje i dalej przynosci
        wstyd temu krajowi.
      • man_sapiens Krzyże w szkołach jak dawniej portrety Lenina 12.11.09, 00:01
        > Krzyż to jasny symbol tego kraju,dzięki niemu kraj przetrwał zabory,wojny a


        Krzyż to symbol religii katolickiej. Szkoła to nie jest miejsce praktyk
        religijnych. Do szkoły nikt nie chodzi po to, żeby się modlić albo spowiadać,
        ale żeby się uczyć. Nawet lekcje religii nie są od tego, żeby się modlić, ale
        żeby się uczyć zasad wiary. Dlatego krzyże w szkole są bez sensu. Są symbolem,
        który ma wszystkim w szkole przypominać, jaka jest obowiązująca wszystkich,
        narzucona przymusem ideologia - tak samo jak portrety Marksa i Lenina w czasach
        komunizmu. Czy wieszając w szkole krzyże, ktokolwiek pyta się dzieci i ich
        rodziców, czy tego chcą? Czy sprzeciw kogokolwiek, komu taki symbol w szkole nie
        odpowiada, zostanie uwzględniony?

        Miejscem dla krzyży są kościoły i kaplice - miejsca, gdzie ludzie przychodzą,
        żeby obcować z Bogiem. Rozumiem, że katolik w szpitalu postawi nas swojej szafce
        krzyż. Dziecko może mieć swój krzyżyk w piórniku, na ławce albo w kieszeni. Ale
        jakim prawem narzucać wszystkim w klasie czy sali szpitalnej bezustanne
        oglądanie portretu Lenina, pardon, krzyża?
        • pokemon4 Re: Krzyże w szkołach jak dawniej portrety Lenina 12.11.09, 01:23
          man_sapiens napisał:
          > > Krzyż to jasny symbol tego kraju,dzięki niemu kraj przetrwał zabory,wojny
          > Krzyż to symbol religii katolickiej.

          Nie tylko. W Polsce krzyż jest też symbolem narodowej tradycji.
          I dlatego ma prawo być chroniony na równi z polskim godłem, hymnem,
          i flagą - dlaczego będąc prastarym symbolem narodowej polskiej tradycji nie miałby jego motyw być wykorzystywany jako element wystroju w ważnych instytucjach państwa polskiego? A więc w sądach, w parlamencie, w szkołach?
          • man_sapiens Re: Krzyże w szkołach jak dawniej portrety Lenina 12.11.09, 14:31
            > Nie tylko. W Polsce krzyż jest też symbolem narodowej tradycji.

            Nie zmyślaj. Krzyż jest międzynarodowym symbolem katolickiego chrześcijaństwa,
            tak samo w Brazylii, Meksyku i Chinach jak w Polsce. Wieszany w szkołach staje
            się propagandowym symbolem ideologii, którą próbuje się między innymi w ten
            sposób narzucić wszystkim.
        • pokemon4 Re: Krzyże w szkołach jak dawniej portrety Lenina 12.11.09, 02:19
          Jeszcze słówko odnośnie tej twojej dowcipnej refleksji w tytule.

          Re: Krzyże w szkołach jak dawniej portrety Lenina

          Portrety Marksa i Lenina rzeczywiście były narzucane i lansowane przez partie komunistyczne jako ikony komunizmu w sowieckiej strefie wpływów. Ale były to [za przeproszeniem] 'ikony' tylko jednej politycznej orientacji i nigdy przed jej powstaniem, ani nigdy po jej upadku nie były powszechnie akceptowane. Podobnie jak np. swastyka w Europie.
          Krzyż - natomiast - jest symbolem PONADCZASOWYM i uznawanym przez wieki
          przez najrozmaitsze ruchy i orientacje. Np. nie mają z tym problemu w Austrii - krzyż stoi w każdym austriackim sądzie. I nikomu rozsądnemu to nie przeszkadza.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Krzyże w szkołach jak dawniej portrety Lenina 12.11.09, 07:48
            Nie przeszkadza on raczej nikomu nierozsądnemu.
          • x2468 Re: Krzyże w szkołach jak dawniej portrety Lenina 12.11.09, 08:37
            I ten krzyz w Austriackich sadach w zaden sposob nie powstrzymywal austriackich
            katolickich sedziow od ozekania wyrokow smierci na Polakow i Zydow za nic.
            de.wikisource.org/wiki/Polenstrafrechtsverordnung
            • x2468 Re: Krzyże w szkołach jak dawniej portrety Lenina 12.11.09, 08:39
              Orzekania.
              • pokemon4 Bolek też w klapie Matkę Boską nosił, choć zdrajcą 12.11.09, 14:49
                Grzeszni są ludzie i niedoskonali. To prawda.
                Bolek na przykład też w klapie marynarki symbol świętości nosił,
                choć zdrajca i karierowicz.
          • wariant_b Re: Krzyże w szkołach jak dawniej portrety Lenina 12.11.09, 08:51
            > Portrety Marksa i Lenina rzeczywiście były narzucane ...


            Tak gwoli prawdy, religia również.
            Nie jest to nasza własna, narodowa religia.
            • grand_bleu o! to ciekawe ... 12.11.09, 10:17

              > Nie jest to nasza własna, narodowa religia.

              a jakąż to mamy narodową religię?
              • wariant_b Re: o! to ciekawe ... 12.11.09, 11:00
                grand_bleu napisała:
                > a jakąż to mamy narodową religię?

                A historią i kulturą własnego narodu interesowałaś się kiedyś?
                Czy lepiej znasz religię Vikingów i Celtów, bo to było na filmach?
                • trzecikot Re: o! to ciekawe ... 12.11.09, 11:05
                  Ależ przecież kurna naród polski zaczął się był w 966! Przedtem to tylko jakieś
                  bandy po gościńcach rabowały!
                • grand_bleu Re: o! to ciekawe ... 12.11.09, 11:30
                  wariant_b napisał:

                  > grand_bleu napisała:
                  > > a jakąż to mamy narodową religię?
                  >
                  > A historią i kulturą własnego narodu interesowałaś się kiedyś?

                  ja tak, a Ty?

                  to jakaż to jest nasza narodowa religia?
                  • wariant_b Re: o! to ciekawe ... 12.11.09, 12:05
                    grand_bleu napisała:
                    > to jakaż to jest nasza narodowa religia?

                    Jak to się ładnie teraz mówi "pogańska".
                    Jest masa zachowanych śladów archeologicznych i kulturowych.
                    Zostaliśmy przymusowo zchrystianizowani. Chętnie pomówię o losach
                    ludów, które nie poddały się dobrowolnie chrystianizacji.
                    Ale może w innym wątku.

                    A wiesz, że ci z Gabonu to również katolicy? Też stanowią większość.
                    I też pewnie mają swoich wariantów i swoje paczule.
                    • grand_bleu Re: o! to ciekawe ... 12.11.09, 12:25
                      wariant_b napisał:

                      > grand_bleu napisała:
                      > > to jakaż to jest nasza narodowa religia?
                      >
                      > Jak to się ładnie teraz mówi "pogańska".

                      ach, pogańska! :) pozwól, że dopytam, jaka jest narodowa religia we
                      Włoszech? Rosji? Wlk. Brytanii?

                      i co to w ogóle jest narodowa religia?
                      • wariant_b Re: o! to ciekawe ... 12.11.09, 12:41
                        grand_bleu napisała:

                        Z Wlk. Brytanią sprawa jest prosta - znacjonalizowano Kościół,
                        więc mają coś takiego. Wiki całkiem dobrze opisuje ichniejszą religię:
                        pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_Brytania
                        Włochy, kraj starożytnej, politeistycznej kultury na którą chętnie się
                        powołujemy, jakby też była chrześcijańska - częściowo samodzielnie,
                        częściowo przymusowo stały się katolickie. Udało im się uwolnić
                        spod władzy Watykanu, niemniej religia pozostała.

                        Rosja jest dużym, wielonarodowym bytem i była chrystianizowana
                        wcześniej niż Polska, więc i pozostali przy ówcześnie panującym
                        obrządku, odmiennym od późniejszego, zaszczepionego w Polsce,
                        gdzie dotarło "Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego".

                        Jeśli religia nie jest "narodowa", to po co Prezydent wypowiada
                        się w jej temacie podczas narodowego święta?
                        • grand_bleu Re: o! to ciekawe ... 12.11.09, 13:44

                          > Jeśli religia nie jest "narodowa", (...)

                          no właśnie tego jeszcze nie ustaliliśmy.

                          póki co wiemy, że polską religią narodową jest pogaństwo, bo
                          występują ślady ... :)

                          o Wlk Brytanii napisałeś, że Kościół został tam znacjonalizowany
                          (jak rozumiem zastosowano tu pewien rodzaj przymusu) i podałeś
                          linka, a ja pytałam o narodową religię ... bo może też pogaństwo?

                          Podobno we Włoszech i Rosji przed dchrzescijaństwem nie było
                          religijnej pustki ... więc jak to jest z tą narodową religią?
                          • wariant_b Re: o! to ciekawe ... 12.11.09, 13:55
                            grand_bleu napisała:
                            > więc jak to jest z tą narodową religią?

                            No właśnie - nieprawdaż, że dziwnie.

                            Coraz to ktoś się na nią powołuje przyznając samemu sobie takie prawo.
                            Coraz to ktoś bełkocze coś łamaną polszczyzną o kulturze narodowej.
                            Coraz to ktoś odwołuje się do bytów niewymiernych i niemierzalnych,
                            bo tam gdzie zaczynają się fakty i liczby kończy się jego wielkość.

                            Też mnie to w kółko zdumiewa.
                            • grand_bleu Re: o! to ciekawe ... 12.11.09, 13:59
                              wariant_b napisał:

                              > Też mnie to w kółko zdumiewa.

                              rozumiem, ze następnym razem zastanowisz sie zanim napiszesz: "Nie
                              jest to nasza własna, narodowa religia"

                              :)
                              • wariant_b Re: o! to ciekawe ... 12.11.09, 15:36
                                grand_bleu napisała:
                                > rozumiem, ze następnym razem zastanowisz sie zanim napiszesz...


                                A to już będzie zależało od tego, ile czasu będę miał na zastanowienie.
                                Pisałem już kiedyś, że nie mam gotowym opinii na każdy temat i muszę
                                je sobie wygenerować. Akurat religia nie jest przedmiotem mojego
                                szczególnego zainteresowania, za wyjątkiem aspektów logicznych
                                i statystycznych, o czym chętnie mogę podyskutować szczegółowiej.

                                W naszym wszelako przypadku, nie ja przywoływałem aspekty narodowe,
                                a durna wypowiedź naszego nieudanego Prezydenta w temacie krzyży,
                                co znalazło odzwierciedlenie w poście wprowadzającym:

                                "Sa to slowa najbardziej nieudanego z nieudanych prez Polski. Ciekawe,
                                czy ten juz drugi raz uzyty chwyt cos mu pomoze w przedluzeniu jego
                                urzedowania. Niewykluczone, ze tak biorac pod uwage katolicka ciemnote
                                narodu. Tusk powinien jeszcze goracej popierac wieszanie krzyzy
                                wszedzie gdzie mozna. "


                                Od siebie mogę dodać jedynie, że w tej durnej wypowiedzi nie chodziło
                                o krzyże, tylko o to komu tu można zaszkodzić przy okazji, bo w odróżnieniu
                                ode mnie i brata nie dba... itd. O krzyże, antykorupcję, cokolwiek.
                                Troszkę już Pana Prezydenta zdążyliśmy poznać, jego religijność również.
                                • grand_bleu Re: o! to ciekawe ... 12.11.09, 19:38
                                  wariant_b napisał:

                                  > grand_bleu napisała:
                                  > > rozumiem, ze następnym razem zastanowisz sie zanim napiszesz...
                                  >
                                  >
                                  > A to już będzie zależało od tego, ile czasu będę miał na
                                  zastanowienie.

                                  cóż, Twoje posty, Twój wstyd :)



                                  > Od siebie mogę dodać jedynie, że w tej durnej wypowiedzi nie
                                  chodziło
                                  > o krzyże, tylko o to komu tu można zaszkodzić przy okazji, bo w
                                  odróżnieniu
                                  > ode mnie i brata nie dba... itd. O krzyże, antykorupcję, cokolwiek.

                                  Nadinterpretujesz, w dodatku brzydko.


                                  > Troszkę już Pana Prezydenta zdążyliśmy poznać, jego religijność
                                  również.

                                  Przepraszam, ale religijnośc prezydenta nie ma tu nic do rzeczy.
                                  • wariant_b Re: o! to ciekawe ... 12.11.09, 20:29
                                    grand_bleu napisała:
                                    > cóż, Twoje posty, Twój wstyd :)

                                    Dzięki za komplement. Nie wszystkim to uczucie jest dane.

                                    > Nadinterpretujesz, w dodatku brzydko.

                                    Jak się zwało, tak się zwało. Ale czasem pozwala przewidzieć
                                    zachowania Pana Prezydenta przed a nie po szkodzie.

                                    > Przepraszam, ale religijnośc prezydenta nie ma tu nic do rzeczy.

                                    I o to mi właśnie chodziło. Cieszę się, że wyłapałaś.
                                    Oczywiście, że chodziło o NASZOŚĆ i ONOŚĆ. ONI są źli, a NASI są nasi.
                                    • grand_bleu Re: o! to ciekawe ... 12.11.09, 21:36
                                      wariant_b napisał:

                                      > grand_bleu napisała:
                                      > > cóż, Twoje posty, Twój wstyd :)
                                      >
                                      > Dzięki za komplement.

                                      To nie był komplement, tylko stwierdzenie faktu.



                                      >
                                      > > Przepraszam, ale religijnośc prezydenta nie ma tu nic do rzeczy.
                                      >
                                      > I o to mi właśnie chodziło.

                                      Wariancie, skoncentruj się ... religijność Lecha Kaczyńskiego jest
                                      jego prywatną sprawą i ludzie dobrze wychowani na ten temat się nie
                                      wypowiadają.
                                      Co innego opinia prezydenta w sprawie, która lada moment może stać
                                      się naszym udziałem i której to opinii byłam bardzo ciekawa. Nie da
                                      się ukryć, że opinii premiera Tuska - też.
                                      • wariant_b Re: o! to ciekawe ... 12.11.09, 21:58
                                        grand_bleu napisała:
                                        > > Dzięki za komplement.
                                        > To nie był komplement, tylko stwierdzenie faktu.

                                        I nie dzięki, tylko aluzja.

                                        > Wariancie, skoncentruj się ... religijność Lecha Kaczyńskiego jest
                                        > jego prywatną sprawą i ...

                                        nie wszyscy lubią, gdy wywleka się ją publicznie. Zwłaszcza u osoby,
                                        dla której granica między prawdą a mitem jest tak pokrętna.

                                        Tusk wyraził już swoją opinię tak jak moim zdaniem powinien - milcząc.
        • kwirszyll man_sapiens! Calkowita racja, oby to ktos uslyszal 13.11.09, 21:03

      • porannakawa20 Re: Nie godzimy się, by nie wieszać krzyży 12.11.09, 00:06
        witoldzbazin napisał:

        > Krzyż to jasny symbol tego kraju,dzięki niemu kraj przetrwał zabory,wojny a
        > także zwycięży z PO:-)

        Symbolem Polski (jak piszesz - tego kraju) jest również Wodka Xzysta, jak
        również Żubrówka, jak ostatno fachowcy stwierdzili - Żołądkówka Gorzka.
        Myślisz, że wszystkie symbole Polski można wieszać na ścianach?
        Bo dzięki bimbrowi ludzie przetrwali?
        • x2468 Re: Nie godzimy się, by nie wieszać krzyży 12.11.09, 08:52
          Nie zapominaj o Lechu Walesie.Portret Walesy w kazdym polskim urzedzie,szkole i
          kaplicy?
          • cicciolina_spod_lublina Wałęsa to oszust - 1% w wyborach świadczy o tym 12.11.09, 09:56
            Wałęsa to oszust - 1% w wyborach świadczy o tym jaki z niego narodowy symbol. Próbowano, ale nie udało się.
            Słusznie zauważył ktoś, że symbole narodowe muszą wpierw
            przetrwać próbę czasu.


            x2468 napisał:

            > Nie zapominaj o Lechu Walesie.Portret Walesy w kazdym polskim urzedzie,szkole i
            > kaplicy?
            • wariant_b Re: Wałęsa to oszust - 1% w wyborach świadczy o t 12.11.09, 10:13
              cicciolina_spod_lublina napisała:

              > Wałęsa to oszust - 1% w wyborach świadczy...

              W których - w tych wygranych, czy tych przegranych z Kwaśniewskim?


              A przy okazji - o kim tu mowa:

              "Był kandydatem na urząd Prezydenta Polski w wyborach w 1995. Zrezygnował
              jeszcze przed pierwszą turą 30 października, zgłaszając gotowość poparcia
              każdego, kto – jego zdaniem – miał szansę pokonać Lecha Wałęsę (wymienił wówczas
              Hannę Gronkiewicz-Waltz, Jana Olszewskiego, a także Jacka Kuronia)"
            • x2468 Re: Wałęsa to oszust - 1% w wyborach świadczy o t 12.11.09, 13:25
              Mozesz sie nawet zapluc na smierc,a Lech Walesa i tak pozostanie symbolem Polski
              na calym swiecie.
              • cicciolina_spod_lublina a to znasz? 13.11.09, 12:59
                Wielka sława to żart
                Bolek błazna jest wart
    • rccc czy prezydent zapali znowu swieczke na Chanuke? 11.11.09, 21:38
      Ale bedzie mial dylemat:)
    • l.george.l Krzyż - symbol wolności czy zniewolenia 12.11.09, 09:25
      Nie rozumiem słów brata prezesa PiSu. Z jednej strony wyraża troskę o wolność i
      niezawisłość Polski w strukturach UE, z drugiej popiera symbol, który tej
      wolności jest zaprzeczeniem. Bo czymże jest krzyż jeśli nie znakiem zniewolenia
      intelektualnego i ekonomicznego?
      • wariant_b Re: Krzyż - symbol wolności czy zniewolenia 12.11.09, 09:47
        l.george.l napisał:
        > Bo czymże jest krzyż jeśli nie znakiem zniewolenia intelektualnego
        > i ekonomicznego?

        Dowodem "wyższości moralnej" braci Kaczyńskich nad tymi, którzy
        nie zawłaszczyli sobie tego symbolu.

        Oj, jakże bym się uśmiał, gdyby ktoś publicznie odpytał któregoś
        z bliźniaków ze znajomości Dekalogu. Mielibyśmy powtórkę z Hymnu.
        Bo zawłaszczyć wcale nie oznacza znać. Żeby znać trzeba wysiłku.
        • grand_bleu Wariancie 12.11.09, 10:11
          do tej pory miałam Cię za powaznego rozmówcę, a tu takie teksty ...

          > Dowodem "wyższości moralnej" braci Kaczyńskich nad tymi, którzy
          > nie zawłaszczyli sobie tego symbolu.
          >
          > Oj, jakże bym się uśmiał, gdyby ktoś publicznie odpytał któregoś
          > z bliźniaków ze znajomości Dekalogu. Mielibyśmy powtórkę z Hymnu.
          > Bo zawłaszczyć wcale nie oznacza znać. Żeby znać trzeba wysiłku.

          czemuż maja służyć te spekulacje? bo na pewno nie uczciwej dyskusji
          na temat symboli religijnych w miejscach publicznych :/
          • wariant_b Re: Wariancie 12.11.09, 10:45
            Wybacz, paczulko.

            Ale możesz mi wierzyć lub nie, ale gdy w debatę nad krzyżami
            włączają się kreatury typu Berlusconiego czy Kaczyńskich
            mój obiektywizm zostaje mocno naruszony, a sam krzyż zdaje się
            być symbolem upodlenia ciemnej masy przez politycznych hochsztaplerów,
            dla których w krzyżu liczy się tylko to, jak działa na elektorat.

            Jest dużo innych sposobów wyrażania swojego przywiązania do
            wartości chrześcijańskich, dziwnym trafem obcych tego pokroju ludziom.
            • wariant_b Re: Wariancie 12.11.09, 11:08
              Twój post zmusił mnie, żeby zaspokoić ciekawość i przyjrzeć się
              kapelanowi Pana Prezydenta. Zapytałem googla: "kapelan Prezydenta".
              Zgodnie z oczekiwaniem okazał się to jego były proboszcz
              z Żoliborza, ale przy okazji dość ciekawa osobowość:

              ekai.pl/wydarzenia/x15031/kapelan-prezydenta-rp-nie-widze-potrzeby-wojen-w-sprawach-religijnych/
              wyborcza.pl/1,75478,3425525.html
              www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/iar/artykul/dziennik;-;kapelan;prezydenta;mieszka;jak;minister,196,0,227524.html
            • grand_bleu Re: Wariancie 12.11.09, 11:39
              wariant_b napisał:

              > Wybacz, paczulko.
              >
              > Ale możesz mi wierzyć lub nie, ale gdy w debatę nad krzyżami
              > włączają się kreatury typu Berlusconiego czy Kaczyńskich
              > mój obiektywizm zostaje mocno naruszony,

              dobrze, że się do tego przyznajesz :)

              i rzeczywiście, istotne jest to co sądzi naród, a naród włoski
              zareagował tak, jak sie tego spodziewałam ....
              fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/oburzeni-wlosi-wieszaja-krzyze-w-klasach,1395371,2943


              a wystarczyłoby, gdyby sędziowie TS czytali Antygonę, ze
              zrozumiemiem oczywiście :)
              • wariant_b Re: Wariancie 12.11.09, 11:48
                grand_bleu napisała:
                > i rzeczywiście, istotne jest to co sądzi naród, a naród włoski
                > zareagował tak, jak sie tego spodziewałam ....

                Znaczy ustami swoich przedstawicieli:

                "- Uważamy za obraźliwe orzeczenie, które nie czyni z UE Europy narodów, ale
                Europę biurokracji, osłabia ją , gdyż odbiera symbol, mający wielką wartość
                religijną, a także jednoczącą - oświadczyła szefowa resortu oświaty."

                Dokładnie tego spodziewałem się również, choć oburzenie społeczne
                zapewne u nas wyraziłby najlepiej poseł Kurski. Tylko kto wieszałby
                te krzyże nie wiem, bo Młodzież Wszechpolska wypadła z obiegu.
                • grand_bleu Re: Wariancie 12.11.09, 12:34

                  Ja powieszę.
                  • wariant_b Re: Wariancie 12.11.09, 12:53
                    grand_bleu napisała:

                    > Ja powieszę.

                    Mam cichą nadzieję, że nie na mojej, tylko na swojej klatce schodowej.
                    • grand_bleu Re: Wariancie 12.11.09, 13:22
                      wariant_b napisał:

                      > grand_bleu napisała:
                      >
                      > > Ja powieszę.
                      >
                      > Mam cichą nadzieję, że nie na mojej, tylko na swojej klatce
                      schodowej.

                      Na szyi. Już rozgladam się za małym, eleganckim krzyżykiem - będę go
                      nosiła dumnie.
                      I nie będzie to dla mmie symbol wiary, tylko sprzeciwu wobec
                      totalitarnej, nietolerancyjnej władzy.
                      • trzecikot Re: Wariancie 12.11.09, 13:28
                        Może lepiej daj się publicznie ukrzyżować? Będą kamery, wywiady, okładki w
                        tabloidach...
                      • wariant_b Re: Wariancie 12.11.09, 13:29
                        grand_bleu napisała:
                        > Na szyi.

                        I to mi się podoba.
                        Tylko nie przesadź z wielkością i ekspozycją, bo sama wiesz.
                        • grand_bleu Re: Wariancie 12.11.09, 13:52
                          wariant_b napisał:

                          > grand_bleu napisała:
                          > > Na szyi.
                          >
                          > I to mi się podoba.
                          > Tylko nie przesadź z wielkością i ekspozycją, bo sama wiesz.

                          będzie maleńki :)
                          i ładny :)

                          za mną pójdą inni.
                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Wariancie 12.11.09, 13:57
                            No i sama widzisz że krzyż służy tylko i wyłącznie do pokazania,
                            że "my tu rządzimy".
                            • grand_bleu Re: Wariancie 12.11.09, 14:06


                              obraza.uczuc.religijnych napisał:

                              > No i sama widzisz że krzyż służy tylko i wyłącznie do pokazania,
                              > że "my tu rządzimy".

                              tak, Warszawiacy układający krzyże z kwiatów w czasie stanu wojenego
                              chcieli pokazać, że rządzą ...

                              kobiety noszące biżuterię z krzyżem po upadku powstania
                              styczniowwgo też.
                              • obraza.uczuc.religijnych Re: Wariancie 12.11.09, 14:11
                                A Warszawiacy którzy w stanie wojennym nie ukladali krzyża z róż
                                byli nietolerancyjnymi lewackimi fanatykami. podobnie zresztą jak
                                kobiety nie noszące krzyżyków po upadku powstania styczniowego.
                                • grand_bleu Re: Wariancie 12.11.09, 14:16

                                  nie, jedni i drudzy dokonali wyboru ...wolnego wyboru, przy
                                  czym tylko jedni mogli się za swój wybór spodziewać represji.
                                  i to własnie oni wpłynęli na zmianę historii.
                                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Wariancie 12.11.09, 14:21
                                    Ci ze stanu wojennego co ukladali krzyże igrali z inną religią więc
                                    nic dziwnego, że tamta ograniczała tą reklamę.
                          • wariant_b Re: Wariancie 12.11.09, 13:58
                            grand_bleu napisała:
                            > za mną pójdą inni.

                            A ja w przeciwną stronę, nie oglądając się na resztę.
                            • grand_bleu Re: Wariancie 12.11.09, 14:07

                              obiecujesz? :)
                      • woda_woda Re: Wariancie 12.11.09, 13:32
                        > I nie będzie to dla mmie symbol wiary, tylko sprzeciwu wobec
                        > totalitarnej, nietolerancyjnej władzy.

                        Wątpię, żeby ktoś ten sprzeciw zauważył :)
              • vargtimmen Re: Wariancie 12.11.09, 12:00
                grand_bleu napisała

                > i rzeczywiście, istotne jest to co sądzi naród, a naród włoski
                > zareagował tak, jak sie tego spodziewałam ....

                No tak, na razie rozwiązanie siłowe przynosi efekt odwrotny od zamierzonego.
                Ciekaw jestem, co będzie, jeśli się Włosi naprawdę mocno uprą, żeby rozwiązywać
                swoje sprawy w swoim gronie. Będzie mała wojna religijna? Lawina pozwów i kar z
                jednej strony, rosnąca ostentacja i lekceważenie dla wyroków z drugiej?
                • grand_bleu Re: Wariancie 12.11.09, 12:31

                  Myśl o wojnie religijnej przyszła mi od razu, kiedy dowiedziałam się
                  o wyroku TS ... tak się to musi skończyć, jeśli zamiast nauki
                  tolerancji próbuje się siłowo walczyć z Bogiem, jaki by to Bóg nie
                  był.

                  Przy czym tym razem, nie będzie to wojna w celu narzucenia wiary,
                  tylko jej obrony. Taka różnica.
                  • obraza.uczuc.religijnych Re: Wariancie 12.11.09, 12:40
                    Jakiego TS?
                  • vargtimmen Re: Wariancie 12.11.09, 12:48
                    grand_bleu napisała:

                    >
                    > Myśl o wojnie religijnej przyszła mi od razu, kiedy dowiedziałam
                    > się o wyroku TS ... tak się to musi skończyć, jeśli zamiast nauki
                    > tolerancji próbuje się siłowo walczyć z Bogiem, jaki by to Bóg nie
                    > był.
                    >
                    > Przy czym tym razem, nie będzie to wojna w celu narzucenia wiary,
                    > tylko jej obrony. Taka różnica.



                    Nie do końca się zgadzam, że to walka z Bogiem. Na pewno, to walka z silną
                    tradycją. Mam nadzieję, że wojny nie będzie, że ludzie się będą dogadywać,
                    zamiast się nawzajem zmuszać. Zobaczymy, co zrobi druga instancja.
                    • wariant_b Re: Wariancie 12.11.09, 12:59
                      vargtimmen napisał:

                      > Nie do końca się zgadzam, że to walka z Bogiem.
                      > Na pewno, to walka z silną tradycją.

                      To walka z wmuszaniem swojej ideologii mniejszościom przez większość.
                      Jak zapewne skojarzyłeś, owa "silna tradycja" mówiła Fince, że się
                      tego nie robi pod żadnym pozorem i nie wolno na to przyzwalać.
                      Bo z tak zapewne ukształtowaną "silną tradycją" sprowadziła się do Włoch.
                      • vargtimmen Re: Wariancie 12.11.09, 13:16
                        wariant_b napisał:

                        > vargtimmen napisał:
                        >
                        > > Nie do końca się zgadzam, że to walka z Bogiem.
                        > > Na pewno, to walka z silną tradycją.
                        >
                        > To walka z wmuszaniem swojej ideologii mniejszościom przez większość.


                        No, uprę się, że nie tyle ideologii, co tradycji, jednak. Bo nikt nikogo nie
                        indoktrynował, krzyże sobie, po prostu, od dawien dawna wisiały.


                        > Jak zapewne skojarzyłeś, owa "silna tradycja" mówiła Fince, że się
                        > tego nie robi pod żadnym pozorem i nie wolno na to przyzwalać.
                        > Bo z tak zapewne ukształtowaną "silną tradycją" sprowadziła się do Włoch.

                        Aha, czyli chodziło o to, żeby mniejszość mogła narzucić swoją ideologię
                        większości?

                        Niestety, jest w tym mały twist, bo za tą mniejszością, stanęła większa
                        większość, która teraz będzie zmuszać tę mniejszą większość, by uległa wspólnej
                        ideologii mniejszości i większej większości. To trochę zaplątało argument.
                        • wariant_b Re: Wariancie 12.11.09, 13:46
                          vargtimmen napisał:
                          "Bo nikt nikogo nie indoktrynował, krzyże sobie, po prostu,
                          od dawien dawna wisiały."


                          Twoje zdanie. Oczywiście nikt nigdy nikogo nie indoktrynował.
                          A już w żadnym wypadku MY nie indoktrynowaliśmy ICH, najwyżej odwrotnie.

                          I wisiały "od zawsze", bo nie można w Internecie znaleźć informacji,
                          kiedy je poprzednio wieszano, zdejmowano, wieszano ponownie? Można.


                          Na szczęście, to nie krzyże są wielkim problemem dla Watykanu,
                          ale spontaniczne przechodzenie (oczywiście nigdy nie indoktrynowanych)
                          narodów Afryki, Azji czy Ameryk na Islam jest tym problemem.
                          I odpływ wiernych, puste kościoły i pusta ideologia.

                          Oj, wydaje mi się, że jeszcze nie raz się zdziwimy.
                          • woda_woda Re: Wariancie 12.11.09, 14:00
                            > Oj, wydaje mi się, że jeszcze nie raz się zdziwimy.

                            W dziejach ludzkiej cywilizacji Kościół Katolicki jest instytucją
                            stosunkowo młodą. Nie jest powiedziane nigdzie, że - jako
                            instytucja - będzie trwał wiecznie, choć z pewnością jeszcze długo i
                            choć pewnie trudno to sobie dziś wyobrazić.

                            Patrząc na przesuwanie się wpływów Kościoła z Europy (obszarów
                            zamożnych) w stronę Ameryki Południowej i Afryki (obszarów biednych)
                            trudno nie zauważyć związku pomiędzy gwałtownym zmniejszaniem się
                            ilości wiernych w Europie a ekspansją ideologiczną w obronie tego,
                            co się traci.

                          • vargtimmen Re: Wariancie 12.11.09, 14:12
                            wariant_b napisał:

                            > vargtimmen napisał:
                            > "Bo nikt nikogo nie indoktrynował, krzyże sobie, po prostu,
                            > od dawien dawna wisiały."

                            >
                            > Twoje zdanie. Oczywiście nikt nigdy nikogo nie indoktrynował.
                            >

                            Dostrzegam nutkę ironii, a może nawet całą linię melodyczną ;)

                            Rozumiem z tego, że podtrzymujesz, że te krzyże tam wiszące indoktrynowały.
                            Opisz, proszę, jak to robiły.

                            > A już w żadnym wypadku MY nie indoktrynowaliśmy ICH, najwyżej odwrotnie.
                            >

                            O nie, nie, mylisz się głęboko, na pewno nie MY ICH, co najwyżej, ONI NAS.



                            > I wisiały "od zawsze", bo nie można w Internecie znaleźć informacji,
                            > kiedy je poprzednio wieszano, zdejmowano, wieszano ponownie? Można.
                            >
                            >

                            Wystarczy mi, że wisiały przed urodzeniem stron sporu. To raczej wyklucza, by
                            ten spór zaszedł przy okazji wieszania, a był sporem o przymusowe zdejmowanie.

                            >
                            > Na szczęście, to nie krzyże są wielkim problemem dla Watykanu,
                            > ale spontaniczne przechodzenie (oczywiście nigdy nie indoktrynowanych)
                            > narodów Afryki, Azji czy Ameryk na Islam jest tym problemem.
                            > I odpływ wiernych, puste kościoły i pusta ideologia.
                            >

                            Dla mnie, te krzyże nie tyle są problemem Watykanu, co problemem
                            nietolerancyjnych zasad pewnej ideologii.


                            >
                            > Oj, wydaje mi się, że jeszcze nie raz się zdziwimy.

                            Oj, pełna zgoda.
                            • wariant_b Re: Wariancie 12.11.09, 15:54
                              vargtimmen napisał:

                              > Dla mnie, te krzyże nie tyle są problemem Watykanu, co problemem
                              > nietolerancyjnych zasad pewnej ideologii.

                              Tak, tylko jest to akurat w tym przypadku ideologia Watykanu.

                              > Dostrzegam nutkę ironii, a może nawet całą linię melodyczną ;)

                              Jakżesz można byłoby jej nie dostrzec? Oczywiście, że jest.
                              I myślę, że na tym możemy poprzestać, chyba, że wolisz Sienkiewiczem?
                    • obraza.uczuc.religijnych Re: Wariancie 12.11.09, 13:09
                      Nie, to walka z chrześcijańską politpoprawnością, wiążącą ręce i
                      języki.
                    • grand_bleu Re: Wariancie 12.11.09, 13:56
                      vargtimmen napisał:


                      > Nie do końca się zgadzam, że to walka z Bogiem.

                      Bogiem w w cudzysłowiu, bo tak naprawdę będzie to walka o rząd dusz.

                      :)

                      • obraza.uczuc.religijnych Re: Wariancie 12.11.09, 13:59
                        I w ramach politpoprawności należy przyjąć, że te dusze już zawsze
                        pozostaną w domenie krzyzykowców? Jednak faktycznie politpoprawność
                        jest przeciw wolności.
                        • grand_bleu Re: Wariancie 12.11.09, 14:09

                          wiesz co to jest wolny wybór?
                          • obraza.uczuc.religijnych Re: Wariancie 12.11.09, 14:12
                            Wiem. I dlatego nie rozumiem po co mi krzyż w instytucji publicznej.
                            Jak będą chciał to go sobie znajdę tam gdzie powinien być. W końcu
                            mam wolny wybór.
                            • grand_bleu Re: Wariancie 12.11.09, 14:18
                              obraza.uczuc.religijnych napisał:

                              > Wiem.

                              doskonale.

                              > I dlatego nie rozumiem po co mi krzyż w instytucji publicznej.
                              > Jak będą chciał to go sobie znajdę tam gdzie powinien być. W końcu
                              > mam wolny wybór.

                              Twój wybór.

                              a teraz pozwolisz, że Cię pożegnam,
                              miło było :)
                  • wariant_b Re: Wariancie 12.11.09, 12:50
                    grand_bleu napisała:
                    > Myśl o wojnie religijnej przyszła mi od razu...

                    Orzeczenie TS chyba nie dotarło do państw pogranicza religijnego,
                    a w przypadku większości religijnych raczej lepiej używać określenia
                    "rzezie religijne" niż "wojny religijne". W wojnie siły obu stron
                    powinny być zbliżone.

                    W razie czego mogę przytoczyć jakieś linki na ilustrację tezy.
                    Oczywiście, jeśli uważasz, że holokaust był "wojną religijną".
                    • vargtimmen Re: Wariancie 12.11.09, 12:53
                      wariant_b napisał:

                      > grand_bleu napisała:
                      > > Myśl o wojnie religijnej przyszła mi od razu...
                      >
                      > Orzeczenie TS chyba nie dotarło do państw pogranicza religijnego,
                      > a w przypadku większości religijnych raczej lepiej używać określenia
                      > "rzezie religijne" niż "wojny religijne". W wojnie siły obu stron
                      > powinny być zbliżone.

                      Racja!

                      Pytanie, ile dywizji ma Trybunał Praw Człowieka.
                      Za znawcą tematu tolerancji, przypuszczę, że więcej niż Watykan.
    • grand_bleu a tak na marginesie ... 12.11.09, 10:16
      Tusk powinien jeszcze goracej popierac wieszanie krzyzy
      > wszedzie gdzie mozna.

      czy Tusk zabrał w tej sprawie głos? czy jak zwykle w istotnych
      sprawach, ukrywa swoje poglady?
    • woda_woda "My", to znaczy kto? 12.11.09, 11:06
      Bo nie zostało to wyjaśnione.
      • volupte Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 12:03
        My PrezydĘt :-)
      • sclavus Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 12:07
        My król Maciuś bis, ale pierwszy...
        • woda_woda Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 12:10
          Nie no, w imieniu jakiejś grupy się wypowiadał, ale nie wiadomo,
          jakiej :)
          • ave.duce Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 12:52
            Grupa: Jarek, Mamusia i kot. Wystarczy?

            :p
            • woda_woda Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 12:56
              ave.duce napisała:

              > Grupa: Jarek, Mamusia i kot. Wystarczy?
              >
              > :p


              E nie, tam ktoś jeszcze być musi.
              Ale kto?
              • ave.duce Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 13:03
                Tak naprawdę, to jak jest Jarek, to już nikogo być nie musi.
                W marcu 68' dwie osoby to była banda.

                Obstawiam Ojca Dyrektora.

                :p
                • karbat Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 13:20
                  katoliki , pseudo patrioci opieraja sie na tradycji , symolach ,
                  krzyzach - ciemnota genetyczna .
                  Chociaz byscie powiesili sobie dodatkowe tysiace krzyzy , mlodziez
                  i tak bedzie opuszczac kraj na miare populistycznych , hasel
                  maniakow .

                  Lawiej bic piane , niz wybudowac porzadny sracz publiczny na rynku w
                  Krakowie .
                  • grand_bleu Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 13:32
                    karbat napisał:


                    >
                    > Lawiej bic piane, niz wybudowac porzadny sracz publiczny na rynku
                    w Krakowie .

                    buduj.
                    • sclavus Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 13:49
                      z krzyżem nad PiSuarem?
                      Tak! - Przedni pomysł...
                      • ave.duce Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 13:54
                        Sclavusie, w jednej z toalet, w przepierzeniu "babkowym" widziałam krzyżyk
                        wiszący na ścianie. C'est la vie.

                        :p
                        • cr00t [...] 12.11.09, 13:58
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • sclavus Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 14:51
                          ... ale na PiSuarem nie... :)
                          A to byłoby clou propozycji paczuli..
                          • ave.duce Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 15:03
                            Wszystko przed nami ;)

                            :p
                          • vargtimmen Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 15:29


                            Za naoryginalniejszą interpretację dnia, wygrał pan trąbkę!

                            www.obrazky.pl/obrazky/pisuar-911-OBRAZKY.PL.jpg
                            Okiestra, tusz! :)))
                            • trzecikot Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 15:31
                              Zwyczajowo taką razą wręcza się kapcie i lutownicę...
                            • sclavus Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 15:49
                              Przepraszam, że pana zapytam: pan taak od siebie, czy
                              w obronie paczuli??
                              PeeS - dzięki za wygraną! Kto był w jury? ... oprócz pana i
                              paczuli??
                              • vargtimmen Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 16:05
                                sclavus napisał:

                                > Przepraszam, że pana zapytam: pan taak od siebie, czy
                                > w obronie paczuli??

                                Ja nieważny, ale nagroda dobrana do zainteresowań.

                                > PeeS - dzięki za wygraną! Kto był w jury? ... oprócz pana i
                                > paczuli??

                                Pan Schopenhauer i filharmonicy wiedeńscy.
                                • sclavus Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 16:27
                                  Jednak w obronie paczuli...
                                  PeeS - inna okazja do tego samego na DDD... pani paczula się
                                  zdenerwowała... :)
                                  • vargtimmen Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 16:34
                                    sclavus napisał:

                                    > Jednak w obronie paczuli...
                                    > PeeS - inna okazja do tego samego na DDD... pani paczula się
                                    > zdenerwowała... :)


                                    Drogi Panie Sclavusie, chyba nie chce pan wygrać wszystkich konkursów tego
                                    wieczoru. Proszę zważyć, że drugą nagrodą w konkursie są uśmiechnięte cymbałki.

                                    a.swistak.pl/000/523/523857_1024.jpg
                                    • sclavus Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 16:38
                                      Zapewne myśli pan, że jest jedynym organizatorem konkursów...
                                      Tymczasem...
                                      PeeS - wiesz pan zapewne, iż wieszcz cóś o Jankielu pisał...,
                                      co ma nierozerwalny związek z cymbałkami...
                                      • vargtimmen Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 17:02

                                        Tak, Jankiel to piękna postać. Dobrze i czysto grał.
                                        • sclavus Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 17:28
                                          ... wygrał pan, powiedzmy... cokolwiek by to miało znaczyć!
                                          Bo - za ave - nie chce mi się...
                                          • vargtimmen Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 17:39

                                            Szacunek za zakończenie tej utarczki z klasą.

                                            Miłego wieczoru! :)
                    • karbat Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 13:54
                      grand_bleu napisała:
                      > karbat napisał:

                      > Lawiej bic piane, niz wybudowac porzadny sracz publiczny na rynku
                      > w Krakowie .

                      > buduj.

                      widok obszczanych kamienic , po wyjsciu ze mszy z kosciolow ,
                      na krakowskim Rynku , Kazimierzu katolikom nie przeszkadza ,fakt .
                • cr00t [...] 12.11.09, 13:59
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kubala11 Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 14:34
            woda_woda napisała:

            > Nie no, w imieniu jakiejś grupy się wypowiadał, ale nie wiadomo,
            > jakiej :)


            Średnio inteligentny człowiek wie jakiej. Zaryzykuję stwierdzenie, że nawet mało
            rozgarnięty. Ale jesli nie wiesz to w godzinie kubalowej dobroci dla ...hmmm...
            rozgarniętych inaczej postaram się wbić w główkę.
            Krzyż to symbol chrześcijaństwa, dlatego wypowiadał się w imieniu chrześcijan.
            Zaznaczę, bo możesz miec kolejny problem, że chrześcijaństwo to nie tylko
            katolicyzm. Prawosławie też. Kościół anglikański też. I wiele innych odłamów, a
            jak chcesz wiedziec jakich to sobie poszukaj, bo godzina kubalowej dobroci nie
            trwa nieskonczenie.:P
            • sclavus Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 14:56
              PiSdzielisz....
              Krzyż to symbol katolicyzmu (o czym wie nawet mało rozgarnięty któś)
              Symbolem chrześcijaństwa jest ryba... (to tak w kubalowej
              dobroci
              ...
              PeeS - wierzysz... wierzysz, ale w co - dokładnie - ... to by ci
              trza była, większego nieco rozgarnięcia...
              • kubala11 Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 15:10
                ezamosc.pl/newss/uploads/krzyz_prawoslawny_d.jpg
                www.oldphotos.a-vsp.com/galeria/sopot/kosciol_ewangelicki_odkupiciela_przy_ul_boh_monte_cassino_nowe.jpg
                wyborcza.pl/duzy_kadr/0,98792.html?tag=architektura
                • sclavus Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 15:45
                  Przepraszam, że zapytam: cóś chciałeś tymi linkami udowodnić????
                  No to jedno małe słówko, co? chciałes nimi udowodnić?
                  Wbij sobie do główeńki,że katolicyzm, to nie to samo co
                  chrześcijaństwo (wstyd nie wiedzieć!)...
                  Katolicyzm, to zaledwie nurt wyszły z chrześcijaństwa... taki
                  właśnie z pieprzonymi dogmatami i krzyżem, jako symbolem...
                  PeeS - pierwsi chrześcijanie, to sami żydzi byli (wstyd nie
                  wiedzieć!) i dopiero pod koniec I wieku, zaczęło się toto plenić
                  pośród innych nacji a w Rzymie przede wszystkim (wstyd nie wiedzieć!)
                  PeeS2 - a katolicyzm, to tak dopiero od Konstantyna można liczyć...
                  po soborze nicejskim (wstyd nie wiedzieć)
                  • kubala11 Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 17:32
                    Bredzisz. Brak ci ikry.... Kapcaniejesz.:P
                    Tyle. Amen.
                    • sclavus Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 17:41
                      No, proszę... nie wiesz a nie wstyd ci choć wstyd to ogromny...
                      przede wszystkim dla tych, co to o te krzyże się tak martwią...
                      A ja kapcanieję... (?)
                      Rozumiem, że u ciebie nie biją murzynków.
                      PeeS - widzisz do czego prowadzi ignorancja a przez nią brak
                      argumentów???
                      Do arogancji! :))
                      • kubala11 Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 18:02
                        Piszesz bzdury w stylu "niechrzescijański katolicyzm" i chcesz żebym cos ci
                        odpisywał? A potem poprosisz admina o usuniecie posta jak kilka dni temu?
                        Wiedz o tym, że prawda z usunietego posta obowiązuje.
                        • sclavus Re: "My", to znaczy kto? 12.11.09, 19:23
                          Mój drogi! Teraz to ty dyrdymały wypisujesz...
                          Zacznę od usuniętego posta: nie ja, nie ja, nie ja... nawet chciałem
                          ci napisać, że nie mogę odpisać bo cię usunęli (giwi?, siwa?, inny
                          nadgorliwiec?)
                          A co do niechrześcijańskiego katolicyzmu... (jeszcze raz!) Mój
                          drogi! Nigdy czegóś takiego nie napisałem... :)))
                          Powtórzę: katolicyzm jest odłamem chrześcijaństwa i można mówić o
                          nim, tak mniej więcej, od soboru nicejskiego, czyli od cesarza
                          Konstantyna. Symbolem chrześcijan była ryba, krzyżem z
                          ukrzyżowanym Jezusem, zaczęto się posługiwać po przyjęciu dogmatu o
                          boskości Jezusa (sobór nicejski - 327(?))
                          Jak możesz zauważyć, ja, ateista z krwi i kości, jestem całkiem
                          nieźle :) przygotowany do dyskusji o religii, kościele i krzyżu!
                          • sclavus PeeS 12.11.09, 19:24
                            Jeśli możesz, powtórz usuniętego posta - będę wiedział, co
                            obowiązuje... :)
    • wylogowany.pielegniarz Lepiej by się nie odzywał 12.11.09, 14:44
      Jako że bardziej niż krzyże w szkołach przeszkadzają mi takie wyroki jak ten
      ostatnio, to wolałbym, żeby Kaczyński ani PiS nie zabierali głosu. Jakoś tak to
      jest bowiem, że za cokolwiek by się nie wzięli, to wszystko muszą ośmieszyć i
      skompromitować.
      • grand_bleu nie 12.11.09, 19:03

        Kaczyński się nie skompromitował, tylko Ty jesteś nieobiektywny.
        • wylogowany.pielegniarz Re: nie 12.11.09, 19:14
          grand_bleu napisała:

          >
          > Kaczyński się nie skompromitował, tylko Ty jesteś nieobiektywny.


          To Twoja obiektywna ocena?
          • grand_bleu Re: nie 12.11.09, 19:24
            wylogowany.pielegniarz napisał:

            > grand_bleu napisała:
            >
            > >
            > > Kaczyński się nie skompromitował, tylko Ty jesteś
            nieobiektywny.
            >
            >
            > To Twoja obiektywna ocena?

            Ocena Ciebie, czy Kaczyńskiego, bo się gubię? ;)

            a mówiąc poważnie, moja ocena jest moja => nie jest więc obiektywna.
            • wylogowany.pielegniarz Re: nie 12.11.09, 19:41
              grand_bleu napisała:


              > Ocena Ciebie, czy Kaczyńskiego, bo się gubię? ;)

              Obie:)

              > a mówiąc poważnie, moja ocena jest moja => nie jest więc obiektywna.


              No więc sama widzisz, że Twoja nieobiektywna ocena, według której moja ocena
              Kaczyńskiego jest nieobiektywna, nie może wpłynąć na moją ocenę:)
    • qqeq Re: Nie godzimy się, by nie wieszać krzyży 12.11.09, 14:51
      Chcemy być pierwsi wszędzie a nadal pod wieloma względami jesteśmy zaściankiem
      Europy.Albo każdy ma prawo do manifestowania swojej wiary albo nikt, tak wg mnie
      powinno być

      Tysiące nieruchomości do wynajęcia na każdą
      kieszeń
      • sclavus Re: Nie godzimy się, by nie wieszać krzyży 12.11.09, 14:58
        Przepraszam, że pytam... wybacz bo to coś nowego...: czy wiara
        jest do manifestowania?...
        pomijając wszelkie inne aspekty
        zagadnienia....
    • woda_woda Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 16:00
      używanie krzyża przeciw czemuś; traktowanie symbolu religijnego jako
      narzędzia walki - tak, to jest polska religia narodowa :)

      • sclavus Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 16:29
        I to jest właśnie sedno: polska religia narodowa...
        zukałem... Dzięki za miłą podpowiedź... :)
        pzdrx
      • zdybex Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 16:37
        Niektóry pokurcz, niedorozwoj zawsze potrzebuje krzyża, bo dzieki bogu jest
        mały, brzydki, mamroczacy i ma czarownice za żonę. Inaczej się tego nie
        wytłumaczy. Chyba, że poczety został na wiejskiej zabawie strazckiej jak połowa
        populacji. To faktycznie musi być jakiś zbieg okoliczności żeby tyle niczego i
        tyle pecha w jednym. Pewnie spadl z krzyza. I krzyż go boli.
      • wylogowany.pielegniarz Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 17:57
        woda_woda napisała:

        > używanie krzyża przeciw czemuś; traktowanie symbolu religijnego jako
        > narzędzia walki - tak, to jest polska religia narodowa :)


        A świadczyć o tym mają wiszące krzyże czy wypowiedź Kaczyńskiego?
        • sclavus Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 18:09
          Itoito i nie tylko...
          Wiesz przecie ile pyszczenia przy wieszaniu no i ten argument:
          a komu to przeszkadza... - iście piekielny, ten argument...
          A słowa Kaczyńskiego... Phi! powiedział, co wiedział -
          mówiłem jako małolat... a że mi się przypomniało, to i teraz, choć
          nie uchodzi... :)
          • wylogowany.pielegniarz Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 18:23
            Właśnie o to dopytywałem. Twierdzenie, że wieszanie krzyża jest "używaniem
            krzyża przeciwko czemuś" i jest w tym kontekście "narzędziem walki", trąciłoby
            już lekko, a może i nie lekko, paranoją.
          • scoutek Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 19:20
            sclavus napisał:

            > Itoito i nie tylko...
            > Wiesz przecie ile pyszczenia przy wieszaniu no i ten argument:
            > a komu to przeszkadza... - iście piekielny, ten argument...

            zacytuje to, co napisalam w innym watku, ale na ten sam ciagle temat:
            polecam dzisiejszy komentarz Haliny Bortnowskiej w GW
            tu calosc:
            wyborcza.pl/1,75515,7246261,Gdzie_krzyze_.html
            zacytuje fragment, ktory bardzo odpowiada temu co sama tu pisalam:
            "...Z góry wiem jedno: głównym problemem byłby fakt, że nie tylko znaki są
            różne, lecz ich rola, potrzeba kontaktu z nimi i zwyczaje też się istotnie
            różnią. Ludziom różnych wiar na czym innym zależy. Nie ma wspólnego mianownika.
            Obecność krzyża nie jest dla katolika tym samym, co dla Żyda zawieszenie na
            przykład gwiazdy Dawida.

            Krzyż w swoich różnych formach (nierzadko przeciwstawianych sobie) jest znakiem
            sprzeciwu. To należy do jego istoty. A ponadto historia obciążyła krzyż
            nienawiścią krzywdzonych w imię chrześcijańskiej supremacji czy supremacji
            któregoś z wyznań. Nie wszędzie, nie wobec każdego można tak sobie niewinnie,
            bez konsekwencji, krzyż powiesić ..."
            [podkreslenie moje]
            • sclavus Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 19:31
              :)
              Ja to wiem scoutku...
              A z historii kościoła, mocno zapadła mi w pamięć historia katharów i
              słynne zdanie jakie padło przed atakiem na nich: touez les tous -
              dieu réconnaitra les siens
              (zabijcie wszystkich - bóg rozpozna
              swoich)... Katolicy wymordowali kilkadziesiąt tysięcy katharów i
              kilka tysięcy katolików... z krzyżami w rękach szli mordować...
              ławą...
              • scoutek Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 19:44
                wiem, ze wiesz
                chcialam wzmocnic to co piszesz
                • sclavus :) n/t 12.11.09, 19:53

            • vargtimmen Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 23:13
              scoutek napisała:

              > A ponadto historia obciążyła krzyż nienawiścią krzywdzonych w imię
              > chrześcijańskiej supremacji czy supremacji któregoś z wyznań.

              Tak, na pewno dotyczy to tej Finki. Od kiedy to demokratyczne państwie prawa ma
              stać na straży czyjejś nienawiści religijnej?
        • woda_woda Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 18:27
          > A świadczyć o tym mają wiszące krzyże czy wypowiedź Kaczyńskiego?

          Niech każdy sam rozsądzi, co dla niego jest religijnością na pokaz.
          • wylogowany.pielegniarz Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 18:33
            woda_woda napisała:


            > Niech każdy sam rozsądzi, co dla niego jest religijnością na pokaz.



            Akurat nie wydaje mi się, żeby Lech Kaczyński był religijny na pokaz.
            • woda_woda Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 18:35
              > Akurat nie wydaje mi się, żeby Lech Kaczyński był religijny na
              pokaz.

              Twoje prawo.
              • wylogowany.pielegniarz Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 18:39
                Uważasz, że on tak naprawdę nie jest osobą religijną i robi to tylko na pokaz?
                • woda_woda Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 18:40
                  Uważam, że jest dewotem.
                  • woda_woda Dla jasności: 12.11.09, 18:43
                    Dewocja
                    Z Wikipedii
                    Skocz do: nawigacji, szukaj
                    Zobacz hasło dewocja w WikisłownikuDewocja (łac. devotio -
                    poświęcenie, ofiarowanie; fr. bigoteria) - postawa przesadnej i
                    drobiazgowej pobożności, zwracania szczególnej uwagi na zachowania
                    rytualne (często przy zaniedbywaniu duchowości wewnętrznej; na
                    pokaz). Cechuje się zwykle rygoryzmem moralnym wobec zachowań innych
                    ludzi.
                    pl.wikipedia.org/wiki/Dewocja
                  • oszolom.z.radia.maryja Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 13.11.09, 11:57
                    woda_woda napisała:

                    > Uważam, że jest dewotem.

                    - a co w tym złego?
                    • sclavus Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 13.11.09, 12:29
                      Może i nic, ale jest nieprzystawalny...
                • sclavus Re: Religijność na pokaz, czyli dewocja; 12.11.09, 19:00
                  A czymże była jego koronacja???
    • oszolom.z.radia.maryja tylko pod tym znakiem Polska jest Polską 12.11.09, 20:42
      a Polak Polakiem. Tak pisał nasz narodowy wieszcz Adam Mickiewicz. Ciesz się że i Kaczyński i Wałęsa są w tej sprawie zgodni jak w żadnej innej. Skoro dwie tak różne osoby mówią na dany temat to samo tzn że to musi byc prawda a prawda jest taka że bezbożna Europa wypowiedziała wojnę krzyżowi chrystusowemu na którym dokonało się nasze odkupienie grzechów. Ostrzegalismy przed integracją Polski z UE że narzuycą nam swe bezbożne prawa że będzie wzrost de[prawacji młodych pokoleń i wzrost cen i nie myliliśmy się. Gorzka to jednak dla nas z radia Maryja satysfakcja.
      • ave.duce Re: tylko pod tym znakiem Polska jest Polską 12.11.09, 22:19
        NA PEWNEGO POLAKA

        — Patrz, Kościuszko, na nas z nieba! —
        raz Polak skandował
        i popatrzył nań Kościuszko,
        i się zwymiotował.


        Konstanty Ildefons Gałczyński

        :p
        • oszolom.z.radia.maryja Re: tylko pod tym znakiem Polska jest Polską 13.11.09, 11:19
          cytat zupełnie nie przystaje do omawianego tematu Kosciuszko byl zarliwym polskim patriotą, znaki krzyża były widoczne na sztandarach podczas insurekcji w 1794 roku. A Gałczyński był pieszczochem komunizmu i to tego stalinowkiego (póxniedj już nie żył,zmarł chyba w 1953r)
          • kwirszyll Nie zrozumiales ty oszolomie wiersza ani do kogo 14.11.09, 23:56
            pije. Ale nie ja to ci bede wyjasnial ! Oszolom pozostanie oszolomem.
            Ale chyba zdajesz sobie sprawe jak wielu ludzi patrzy na was (no
            powiedzmy grzecznie) niechetnie.
    • emeraldboy4 My - czyli kto? On i brat? :D 13.11.09, 11:27
      Bo MY - a jest nas dwóch, ja i mój brzuch :D - godzimy się jak
      najbardziej! I dlaczego zdanie kaczek ma przeważyć? W końcu mój
      brzuch jest większy niż obie kaczki razem wzięte, to i głos więcej
      waży, nie? :)

      PS. Nie chodzi o krzyże, jak chcieliby katole. Nie godzę się na
      wieszanie ŻADNYCH symboli religijnych w ŻADNYCH budynkach
      publicznych, ponieważ Polska (patrz: Konstytucja RP) jest państwem
      świeckim!

      Nie podoba się świeckość Polski? Polecam Iran!
      • oszolom.z.radia.maryja Re: My - Polacy wierzący 13.11.09, 11:51
        czyli ok 95% społeczeństwa. A jesli tobie nie podoba się Polska katolicka to polecam świecką Białoruś świecką Koreę Północną czy równie świecką Kubę.
        • sclavus Re: My - Polacy wierzący 13.11.09, 12:28
          Trzeba być koniecznie oszołomem z radia maryja, żeby mylić
          Polskę z Polakami...
          A teraz, jak chłop krowie: Polska, konstytucyjnie jest państwem
          laickim, w którym żyje rzekomo 95% katopolaków

          I choćby ich było 195%, to Polska pozostanie konstytucyjnie,
          państwem laickim... Wszelkie wieszanie katolickich różności w
          przestrzeni publicznej (gdybyś nie wiedział, co to przestrzeń
          publiczna, to również i tu informuję, jak chłop krowę, że to urzędy,
          szkoły,szpitale) są zakazane i niemile wręcz widziane...
          Jedyne co można wieszać w tej przestrzeni, to godło, flaga i
          zdjęcie prezydenta RP
          , choć aktualnego, lepiej nie - straszy
          tylko...
          • oszolom.z.radia.maryja Re: My - Polacy wierzący 13.11.09, 13:12
            a co ci przeszkadza krzyż? w flagach Szwecji Norwegii Finladii i Islandii też widnieją krzyże (kolorowe) i jakoś nikomu tam na mysl nawet nie przyszło by je usuwać z narodowych flag
            • sclavus My - Polacy wierzący??? 13.11.09, 14:12
              To przejedź się do Szwecji, Norwegii czy Finlandii...
              PeeS - Jakiego trzeba mieć dodatkowo pier.olca. żeby dwie
              przecinające się pod kątem prostym linie, natychmiast uważać za
              krzyż...
              PeeS - nie masz bardziej kretyńskiego argumentu, jak ten twó: a
              co ci przeszkadza krzyż
              ...
              Z drugiej zaś, zawsze można debilowi odwrócić: a co ci
              przeszkadza, jak nie ma krzyża

              Mogę jednak dołożyć: pod tym znakiem i w imię boga, wymordowano
              kilka milionów ludzi, którzy myśleli inaczej niż ci, którzy ten znak
              wznosili - i to powinno wystarczyć, prowadząc jednocześnie do tego,
              żeby tymi krzyżami (jako mementum) dekorować wyłącznie kościoły i
              instytucje kościelne...
              Paniatno? Wy, Polacy wierzący? (gdyby ście tak jeszcze mogli być
              świadomi w co i dlaczego wierzycie!)
              • oszolom.z.radia.maryja Re: My - Polacy wierzący??? 13.11.09, 14:33
                a wiesz ile ludzi wymordowano pod tymi innymi znakami? swastyką sierpem i młotem czy też pod kielnią i cyrklem? wiesz ilu niegodziwości dopuszcony się pod pacyfą czy tęczową szturmówką?
                dodam żeNorwegia jest formalnie krajem protestanckim, jej protestanckość jest wpisana do konstytucji. Do niedawna było tak też w Szwecji
                pl.wikipedia.org/wiki/Kościół_państwowy
                • sclavus Niedouk jesteś... 13.11.09, 15:45
                  EOT&EOD
            • lackzadek Re: My - Polacy wierzący 15.11.09, 00:07
              oszolom.z.radia.maryja napisał:

              > a co ci przeszkadza krzyż? w flagach Szwecji Norwegii Finladii i Islandii też w
              > idnieją krzyże (kolorowe) i jakoś nikomu tam na mysl nawet nie przyszło by je
              > usuwać z narodowych flag

              A powiedz mi "Oszołomie", jak bym 'taki' krzyż odwrócił "do góry nogami" to by
              był ten sam???
              • edico2 My - Polacy wierzący jeszcze w prawo 15.11.09, 00:29
                mamy zupełnie inną ocenę tej nahalnej indoktrynacji i usilnego
                ukatoliczania kraju. Dla mnie wieszanie w klasie, urzędzie czy innym
                miejscu publicznym wizerunku pokrwawionei i szlachtowanej postaci
                jest obrazą ludzkich uczuć każdego normalnego człowieka oszołomie.
                Jeżeli katolicyzm gustuje w takich egzorcyzmach, niech je zachowa
                dla własnych spektakli i egzorcyzmów. Przcież gloryfikowanie
                widoków takiego bestialstwa jest honorowaniewszelkich aspektów
                zdziczenia bez względu na stosowaną retorykę. Dla ścislości,
                katolicy nie jednemu zgotowali nie mniej odrażająca męczeńską smierć
                i komu taka ofiara była potrzebna poza dewiantami?

                Gwoli ścislości, trzy dni wcześniej ci sami ludzie ponoć wiwatowali
                na wjeżdżajązego na osiołku Chrystusa po to, by później żadać jego
                ukrzyżowania?

                Jesteś zdolny czuć temat czy też ogłupienie religijne nakazuje Ci
                drwić z inteligencji pozostałych?
Pełna wersja