Komu zaszkodził Mikietyński?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.04, 00:14
powstrzymam sie od komentarza...bo tak jestem zbulwersowany, ze chyba
moderatorzy portalu zaraz wycieli by moja wypowiedz
    • Gość: adam Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.dialup.tiscali.it 22.01.04, 00:16
      eSeLD - mafia jest.
      • Gość: T-l... Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 00:33
        Oby towarzystwo żyło dostatnio i rozwijało się, o to dba SLD!
        Ja mam 50 zł do końca miesiąca, kredyt przeliczany we frankach szwajcarskich na
        mieszkanie wykształconych bezrobotnych dzieci, a oni płacą 400 zł ludziom i
        mają tani wyrób na eksport. Niech tego Millera szlag trafi i to zaraz! Przeciez
        to on chce kupić synowi telewizję, no kanał o tatusiu.
        • Gość: Rzadki Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: 62.29.248.* 22.01.04, 07:18
          Noo, jestem juz stary, widzialem sprzedawczykow z PZPR i ich pogrobowcow z SLD w
          akcji i myslalem ze mnie niczym nie zaskocza. A jednak zaskoczyli.

          • Gość: do rzadki Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: 158.75.48.* 22.01.04, 09:03
            Tobie wierzę bo jako stary członek PZPR napewno znasz historię tego
            ugrupowaniai wiesz co mówisz. Czuwaj !
        • Gość: Do T-I Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: 158.75.48.* 22.01.04, 09:05
          Jaki głupek dał ci kredyt we frankach jak ty nie masz kasy ???
        • Gość: jusef Kto łyknął 400.000 zł za nowej władzy ? IP: 158.75.48.* 28.01.04, 09:43
        • Gość: jusef Kto łyknął 400.000 zł za nowej władzy ? IP: 158.75.48.* 28.01.04, 09:44
          Kto łyknął 400 tysięcy?

          Środa, 28 stycznia 2004r.

          Przedstawiliśmy wczoraj, jaki był mechanizm dotowania bydgoskiego klubu Polonia
          przez Urząd Miasta. Dziś czas na kolejne szczegóły "afery bydgoskiej", o której
          dzięki medialnej wrzawie wie już (choć niekoniecznie rozumie ją) cała Polska.
          Na co konkretnie były wydawane pieniądze z dotacji, czy - jak spekulują
          niektórzy kupowano za nie mecze, urządzano bankiety - sprawdza prokuratura. My,
          bawiąc się w księgowych, próbowaliśmy ustalić, na co została wydana dotacja
          wypłacona klubowi przez obecne władze. Chodzi o 400 tysięcy złotych, które -
          jak ustalili kontrolerzy - też jest do zwrotu.

          26 stycznia 2003 r. wiceprezydent Bydgoszczy Maciej Obremski oraz miejski
          skarbnik Ambroży Pawlewski zawierają umowę z prezesem Polonii Lechem Różyckim i
          wiceprezesem Grzegorzem Kloską. Urząd zobowiązuje się przekazać klubowi 500
          tys. zł. dotacji "na pokrycie części wydatków z przeznaczeniem na utrzymanie
          obiektów i urządzeń sportowych od stycznia do końca grudnia 2003 r.". Chodzi o
          energię i wodę.

          Pierwsza rata ma wynosić 400 tys. zł. Druga, po rozliczeniu pierwszej, ma być
          wypłacona w IV kwartale.

          13 marca 2003 r. prezes Polonii zwraca się do prezydenta Konstantego
          Dombrowicza z pisemną prośbą o przekazanie w formie zaliczki kwoty 400 tys. zł
          z przeznaczeniem na uregulowanie najpilniejszych należności związanych z
          działalnością klubu. "Brak wpływu w/w kwoty spowoduje załamanie płynności
          finansowej i zaprzestanie regulowania jakichkolwiek należności, co w
          konsekwencji doprowadzi do upadłości klubu" - motywuje.

          Wniosek o dotację wpływa tego samego dnia do wydziału edukacji i sportu UM.
          Jest akceptacja, choć i tu podkładki nie stanowią faktury za media, które
          należałoby jedynie refundować. 18 marca na subkonto klubu wpływa 400 tys. zł
          celowych dotacji. Tego samego dnia BKS Polonia wydaje 362.798 zł - niezgodnie z
          celem dotacji. Spłaca nimi kredyt bankowy, opłaca zawody Grand Prix, usługi
          ślusarskie, wypłaca wynagrodzenia pracownikom, szkoleniowcom i zawodnikom.
          Jeżeli wierzyć liście wypłat, która przypadkiem wpadła w nasze ręce, 100
          tysięcy złotych otrzymują Tomasz i Jacek Gollobowie, 20 tysięcy - Jacek
          Krzyżaniak, 10 tysięcy - Michał Robacki, 2 tysiące - Robert Umiński. 73,5 tys.
          zł idzie na spłatę kredytu, 30 tys. płaci firmie "GABO" na części do motocykli.
          3.400 zł otrzymuje mechanik R. Kowalski. 7 tys. zł. kosztują licencje w PZM,
          zaś 60 tys. zł kasuje BSI - za organizację Grand Prix. 45.400 zł z dotacji
          celowych idzie na wynagrodzenie pracowników, pozostała suma na drobne opłaty. .

          20 marca 2003 r. pozostałą na subkoncie kwotę klub przeznacza na opłatę za
          prąd. Dopiero 15 października 2003 r. Urząd Miasta pismem wzywa klub do
          rozliczenia raty dotacji. Potem żąda zwrotu.

          Klubowi działacze twierdzą, że i tym razem było na takie wydatkowanie
          pieniędzy... ciche przyzwolenie.

          Donosi o tym w oficjalnym piśmie do zastępcy dyrektora wydziału edukacji i
          sportu UM wiceprezes BKS Polonia

          Maciej Świątkowski: "Urząd Miasta wiedział o tym, że te 400 tys. zł dotacji
          klub przeznaczy na rozpoczęcie sezonu żużlowego. (...) Niestety, następne
          kierownictwo Polonii w osobie Andrzeja Walkowiaka nie dokonało żadnej zapłaty
          za utrzymanie mediów za 2003 r., mimo wygenerowania dochodów z organizacji
          Grand Prix w Chorzowie".

          Walkowiak był w klubie krótko, potem klubowe konta zajął komornik, a plan
          uratowania BKS Polonia autorstwa Antoniego Tokarczuka nie zainteresował
          ratuszowych władz. Konstanty Dombrowicz zgasił światło.

          Gollobowie opuścili Bydgoszcz. Gazety rozpisywały się o próbach zatrzymania
          mistrzów. Nadal noszono ich na rękach. W końcu jednak trzeba było pogodzić się
          z odejściem Gollobów. W centrum uwagi pojawił się za to "Miki", skrzywdzony
          policjant. Oznajmił, że chciał aresztować byłych lewicowych notabli, bo
          wytropił, na co naprawdę szły z ratusza dotacje. Zaczęła się nagonka na klan
          Gollobów. Jeszcze trochę i ich oskarżą, że... kradli.

          Miasto zawsze hołubi swoich mistrzów. Pamiętam burzę, jaką wywołali niegdyś
          wokół Golloba policjanci - związkowcy. Zaprotestowali, że przyznano mu z
          policyjnej służbowej puli mieszkanie. Dali się przekonać, że mistrzowi należą
          się specjalne względy. Potem przez lata języczkiem u wagi bydgoskiego żużla
          były kontrakty z mistrzem. Zawsze brakowało na nie pieniędzy. Sponsorzy też
          chcieli coś za coś. Tak tworzyły się układy między politykami, biznesmenami i
          sportowcami. Nie zawsze przejrzyste i nie zawsze świetlane (pisaliśmy o tym w
          listopadzie ub. r. w serii publikacji "Dogorywka").

          Tak działa sport w wielu miejscach na świecie. W palącej potrzebie mecze się
          kupowało i nadal kupuje. Trzeba z tym walczyć. Trzeba karać za bezprawie.
          Prokuratura ustala, czy w BKS Polonia doszło do przestępstw i czy są podstawy
          do przedstawienia zarzutów nadzorującym miejskie dotacje urzędnikom.

          Wkrótce okaże się, czy gra warta była świeczki. Tej na grobie bydgoskiego żużla.

          Grażyna Ostropolska - Express Bydgoski



      • Gość: do Adam [...] IP: 158.75.48.* 22.01.04, 09:07
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Rex Dookoła wojtek IP: 158.75.48.* 22.01.04, 09:17
        Układ bydgoski, czyli co dotąd ujawniliśmy

        ( Rządzony przez prezydenta Romana Jasiakiewicza (SLD) bydgoski ratusz w latach
        2000-02 niezgodnie z prawem dotował klub sportowy Polonia, który za miejskie
        pieniądze współfinansował kampanię wyborczą samorządowców z Sojuszu. Działacze
        kupowali mecze, oszukiwali urząd skarbowy, płacili na lewo zawodnikom.

        ( Ten sam magistrat przepompował miliony do firm i ludzi związanych z SLD -
        przy okazji budowy hali sportowej Łuczniczka. Pieniądze na budowę hali dostała
        m.in. firma Atrox, w zarządzie której zasiadał Kazimierz Drozd - radny SLD i
        kolega prezydenta Jasiakiewicza. Atrox nic nie zbudował - zlecił prace
        podwykonawcom, którym nie zapłacił. Co zrobił z pieniędzmi od miasta, nie
        wiadomo.

        ( Zarówno w sprawie Polonii, jak i Atroksu śledztwa prowadziła sekcja ds.
        przestępstw gospodarczych bydgoskiej komendy miejskiej pod wodzą Krzysztofa
        Mikietyńskiego. Szefowi Atroksu Januszowi S. i jego współpracownikowi
        postawiono zarzut fałszowania markowych kosmetyków. W śledztwie okazało się, że
        konto, na które wpływała kasa za podrabiane dezodoranty, należało do
        emerytowanego policjanta - tego samego eksperta ds. pożarnictwa, którego syn
        jest podejrzany w opisywanym dziś wątku internetowym.

        W sprawie Polonii Mikietyński postawił zarzuty dyrektorowi klubu Tadeuszowi
        Chylińskiemu (SLD) i menedżerowi drużyny piłkarskiej Krzysztofowi Olkowi. Kiedy
        szykował się do stawiania zarzutów notablom z SLD, stracił stanowisko.

      • Gość: Życie Zobacz jak to było z taśmą Rywina. A z tą "aferą"? IP: 158.75.48.* 22.01.04, 11:24
        nagranie rozmowy Adama Michnika z Lwem Rywinem.
        W czasie tej rozmowy padła korupcyjna propozycja Lwa Rywina,
        dotycząca "kupienia" korzystnych dla Agory zapisów w ustawie rtv.
        Porównanie zapisu analogowego i cyfrowego rozmowy wykazało, że między obiema
        wersjami są różnice - doniosło "Życie Warszawy". Kiedy na zapisie cyfrowym w
        pewnym fragmencie rozmowy słychać słowo "ale", w tym samym miejscu, na zapisie
        analogowym jest "bo"


      • Gość: PAP Czy Wyborcza coś kręci - zobacz IP: 158.75.48.* 22.01.04, 12:25

        Matusiak w Sejmie o klubie Polonia Bydgoszcz

        Przejęcie śledztwa w sprawie klubu sportowego Polonia Bydgoszcz przez Komendę
        Wojewódzką Policji w Bydgoszczy było zasadne i zgodne z przepisami - ocenił w
        Sejmie wiceminister spraw wewnętrznych Tadeusz Matusiak, opierając się na
        wynikach kontroli przeprowadzonej w Bydgoszczy przez grupę inspektorów z
        Komendy Głównej Policji.

        "Zespół kontrolny komendy głównej oceniał realizację czynności procesowych
        przeprowadzonych w bydgoskiej komendzie miejskiej policji. Stwierdzono szereg
        nieprawidłowości, które potwierdziły zasadność przejęcia sprawy klubu
        sportowego Polonia" (przez komendę wojewódzką - PAP) - wyjaśnił wiceminister
        odpowiadając na pytanie posła Tomasza Markowskiego (PiS). Wśród uchybień
        funkcjonariuszy z komendy miejskiej, prowadzących początkowo śledztwo, Matusiak
        wymienił m.in. niezabezpieczenie materiałów dowodowych.

        Na początku stycznia br. "Gazeta Wyborcza" i "Życie Warszawy" a
        wcześniej "Gazeta Pomorska i "Express Bydgoski" napisały, że kiedy policjanci
        prowadzący śledztwo w sprawie bydgoskiego klubu sportowego (dotyczące wyłudzeń
        dotacji miejskich, i niegospodarności w latach 2000-2002) dostarczyli
        prokuraturze dowody na powiązania klubu z SLD-owskim magistratem, biuro spraw
        wewnętrznych Komendy Głównej Policji zatrzymało ich za wzięcie łapówki, a ich
        przełożonemu postawiono zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych. Śledztwo
        natomiast przejęła komenda wojewódzka. Tę sprawę wyjaśniali w Bydgoszczy
        inspektorzy z komendy głównej.



      • Gość: Jahu to poprostu smutne IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 22.01.04, 15:14
      • Gość: jurek 400.000 zl - tego Mikietyński nie wykrył ? IP: 158.75.48.* 28.01.04, 09:40
        Kto łyknął 400 tysięcy?

        Środa, 28 stycznia 2004r.

        Przedstawiliśmy wczoraj, jaki był mechanizm dotowania bydgoskiego klubu Polonia
        przez Urząd Miasta. Dziś czas na kolejne szczegóły "afery bydgoskiej", o której
        dzięki medialnej wrzawie wie już (choć niekoniecznie rozumie ją) cała Polska.
        Na co konkretnie były wydawane pieniądze z dotacji, czy - jak spekulują
        niektórzy kupowano za nie mecze, urządzano bankiety - sprawdza prokuratura. My,
        bawiąc się w księgowych, próbowaliśmy ustalić, na co została wydana dotacja
        wypłacona klubowi przez obecne władze. Chodzi o 400 tysięcy złotych, które -
        jak ustalili kontrolerzy - też jest do zwrotu.

        26 stycznia 2003 r. wiceprezydent Bydgoszczy Maciej Obremski oraz miejski
        skarbnik Ambroży Pawlewski zawierają umowę z prezesem Polonii Lechem Różyckim i
        wiceprezesem Grzegorzem Kloską. Urząd zobowiązuje się przekazać klubowi 500
        tys. zł. dotacji "na pokrycie części wydatków z przeznaczeniem na utrzymanie
        obiektów i urządzeń sportowych od stycznia do końca grudnia 2003 r.". Chodzi o
        energię i wodę.

        Pierwsza rata ma wynosić 400 tys. zł. Druga, po rozliczeniu pierwszej, ma być
        wypłacona w IV kwartale.

        13 marca 2003 r. prezes Polonii zwraca się do prezydenta Konstantego
        Dombrowicza z pisemną prośbą o przekazanie w formie zaliczki kwoty 400 tys. zł
        z przeznaczeniem na uregulowanie najpilniejszych należności związanych z
        działalnością klubu. "Brak wpływu w/w kwoty spowoduje załamanie płynności
        finansowej i zaprzestanie regulowania jakichkolwiek należności, co w
        konsekwencji doprowadzi do upadłości klubu" - motywuje.

        Wniosek o dotację wpływa tego samego dnia do wydziału edukacji i sportu UM.
        Jest akceptacja, choć i tu podkładki nie stanowią faktury za media, które
        należałoby jedynie refundować. 18 marca na subkonto klubu wpływa 400 tys. zł
        celowych dotacji. Tego samego dnia BKS Polonia wydaje 362.798 zł - niezgodnie z
        celem dotacji. Spłaca nimi kredyt bankowy, opłaca zawody Grand Prix, usługi
        ślusarskie, wypłaca wynagrodzenia pracownikom, szkoleniowcom i zawodnikom.
        Jeżeli wierzyć liście wypłat, która przypadkiem wpadła w nasze ręce, 100
        tysięcy złotych otrzymują Tomasz i Jacek Gollobowie, 20 tysięcy - Jacek
        Krzyżaniak, 10 tysięcy - Michał Robacki, 2 tysiące - Robert Umiński. 73,5 tys.
        zł idzie na spłatę kredytu, 30 tys. płaci firmie "GABO" na części do motocykli.
        3.400 zł otrzymuje mechanik R. Kowalski. 7 tys. zł. kosztują licencje w PZM,
        zaś 60 tys. zł kasuje BSI - za organizację Grand Prix. 45.400 zł z dotacji
        celowych idzie na wynagrodzenie pracowników, pozostała suma na drobne opłaty. .

        20 marca 2003 r. pozostałą na subkoncie kwotę klub przeznacza na opłatę za
        prąd. Dopiero 15 października 2003 r. Urząd Miasta pismem wzywa klub do
        rozliczenia raty dotacji. Potem żąda zwrotu.

        Klubowi działacze twierdzą, że i tym razem było na takie wydatkowanie
        pieniędzy... ciche przyzwolenie.

        Donosi o tym w oficjalnym piśmie do zastępcy dyrektora wydziału edukacji i
        sportu UM wiceprezes BKS Polonia

        Maciej Świątkowski: "Urząd Miasta wiedział o tym, że te 400 tys. zł dotacji
        klub przeznaczy na rozpoczęcie sezonu żużlowego. (...) Niestety, następne
        kierownictwo Polonii w osobie Andrzeja Walkowiaka nie dokonało żadnej zapłaty
        za utrzymanie mediów za 2003 r., mimo wygenerowania dochodów z organizacji
        Grand Prix w Chorzowie".

        Walkowiak był w klubie krótko, potem klubowe konta zajął komornik, a plan
        uratowania BKS Polonia autorstwa Antoniego Tokarczuka nie zainteresował
        ratuszowych władz. Konstanty Dombrowicz zgasił światło.

        Gollobowie opuścili Bydgoszcz. Gazety rozpisywały się o próbach zatrzymania
        mistrzów. Nadal noszono ich na rękach. W końcu jednak trzeba było pogodzić się
        z odejściem Gollobów. W centrum uwagi pojawił się za to "Miki", skrzywdzony
        policjant. Oznajmił, że chciał aresztować byłych lewicowych notabli, bo
        wytropił, na co naprawdę szły z ratusza dotacje. Zaczęła się nagonka na klan
        Gollobów. Jeszcze trochę i ich oskarżą, że... kradli.

        Miasto zawsze hołubi swoich mistrzów. Pamiętam burzę, jaką wywołali niegdyś
        wokół Golloba policjanci - związkowcy. Zaprotestowali, że przyznano mu z
        policyjnej służbowej puli mieszkanie. Dali się przekonać, że mistrzowi należą
        się specjalne względy. Potem przez lata języczkiem u wagi bydgoskiego żużla
        były kontrakty z mistrzem. Zawsze brakowało na nie pieniędzy. Sponsorzy też
        chcieli coś za coś. Tak tworzyły się układy między politykami, biznesmenami i
        sportowcami. Nie zawsze przejrzyste i nie zawsze świetlane (pisaliśmy o tym w
        listopadzie ub. r. w serii publikacji "Dogorywka").

        Tak działa sport w wielu miejscach na świecie. W palącej potrzebie mecze się
        kupowało i nadal kupuje. Trzeba z tym walczyć. Trzeba karać za bezprawie.
        Prokuratura ustala, czy w BKS Polonia doszło do przestępstw i czy są podstawy
        do przedstawienia zarzutów nadzorującym miejskie dotacje urzędnikom.

        Wkrótce okaże się, czy gra warta była świeczki. Tej na grobie bydgoskiego żużla.

        Grażyna Ostropolska - Express Bydgoski



    • Gość: cs Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.k241.webspeed.dk 22.01.04, 00:30
      Sam pochodze z Bydgoszczy, nigdy bym nie przypuszczal, ze mafia opanuje to
      miasto tak szybko.
      I nikt im nic nie zrobi, bo w Warszawie nie jest lepiej i swinie kryja sie
      nawzajem.
      • Gość: Andrzej Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.acn.waw.pl 22.01.04, 00:32
        Wygląda to na zupełny rozkład. Smród, aż wierci w nosie. To zadziwiające jak
        szybko SLD sprowadziło wszystko na samo dno.
        • Gość: ufo Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 01:33
          A policjanci od Mikietynskiego to same baranki i wzory policyjne do
          nasladowania.Ciekawe ,ze Gazeta jasno i wyraznie nie pisze , ze haracz od
          handlarki sciagniety przez nich to zwykle zlodziejstwo .Tylko wode z mozgu
          robiecie , ze to SLD a oni bronia sie w tej sparawie z gracja slonia w
          skladzie porcelany . No chyba ,z e handlarka byla z SLD i nalezalo ja zlupic z
          przyczyn ideologicznych.A pisanie o Polonii jako o klubie SLD - no coz w
          Komisji Rywina to sie nazywa matactwo.Bo -jezeli V-ce Prezesem Klubu jest
          prof.b.senator AWS obecnie radny Sejmiku Platformy Pan Swiatkowski klub go
          promowal w wyborach - to moze by tak pisac zgodnie z prawda.Prezesem byl tez
          Minister AWS A.Tokarczuk -nazwisk mozna by mnozyc.
          • Gość: Andrzej UUU jak śmierdzi IP: *.acn.waw.pl 22.01.04, 01:35
            Jaki smród i gnojówa. UUUUUU!!!! Nielicho ciągnie. I to pomimo mrozu.
            • Gość: do Andrzej [...] IP: 158.75.48.* 22.01.04, 08:55
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: do ufo Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: 158.75.48.* 22.01.04, 08:59
            A teraz Dombrowicz i spółka pompuje kasę w Astorię gdzie Prezesem jest
            odpowiedzialny za sport w mieście - Wiceprezydent Miasta Bydgoszczy Obremski i
            według Panów redaktorów wszystko jest cacy
    • Gość: Pat i Mat Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.hostplus.net 22.01.04, 01:35
      ale oczywiscie nikt niewidzi w tych wydarzeniah nic zlego bo jakto ,nasz
      kumpel, druh,policjant ma isc z kraty, my go obronimy ,a tego kto domaga sie
      praedy ukarzemy, to nie sld lecz sami ludzie postepuja niewlasciwie,sa
      zachlanni ,przekupni ,zyja bez dekalogu tu potrzeba nieprzekupnych i
      nieugietych "psow" co tropia inne "zle psy"
      • Gość: Andrzej To nie od SLD tak jedzie? IP: *.acn.waw.pl 22.01.04, 01:38
        To nie od nich tak jedzie? Tylko od samych ludzi. Dlaczego akurat teraz tak
        się rozśmierdzieli.
    • Gość: les Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.atl.client2.attbi.com 22.01.04, 01:54
      zlodziej zpo niczym nie rozni sie od zlodzieja z sojuszu lewych dochodow.a
      takich policjantow jak mikietynski powinno sie awansowac, mimo niedopilnowania
      niektorych zlodziei policjantow. wiemy dobrze jak trodno upilnowac zlodziei.
    • Gość: polonus no dobrze , dobrze miller i spolka... IP: *.rasserver.net 22.01.04, 01:57
      co jeszcze wymyslicie, czy aby nie jest to dopiero wierzcholek
      gory "lodowej"?....dobra wiadomoscia jest to , ze teraz my POLACY mozemy w
      koncu czerwonym udowodnic ze sa zwyklym zwyrodnielcami i "bandytami"....a
      miasto Bydgoszcz bedzie w historii POLSKI znana jako miasto (jedno z wielu)
      ktore dobija to R O B A C T W O !!!!!!!
      • Gość: kiki [...] IP: 158.75.48.* 22.01.04, 08:53
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Siwy Re: no dobrze , dobrze miller i spolka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 10:06
        W Sosnowcu od wielu lat jest podobnie i nikt nie robi z tego dramatu ej bracia
        z wyborczeja napiszcie jakieś ciekawe rzeczy o Sosonowcu
        Np układ Sosnowiecko zagłebiowski
    • Gość: Kuba Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.kon.tvknet.pl / *.tvknet.pl 22.01.04, 02:17
      ...degrengolada Państwa i jego administracji... SLD świetnie typuje kadry do
      swej administracji... fatalne rządy zadufanego w sobie Millera...
      • Gość: Miki Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.dip.t-dialin.net 22.01.04, 13:51
        Typuje najlepsze kadry jakimi dysponuje.
    • Gość: pl [...] IP: *.client.comcast.net 22.01.04, 02:38
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Andrzej Tragedia! IP: *.acn.waw.pl 22.01.04, 02:54
        Ten na białym koniu nas uratuje. W gazowej masce. A imię jego będzie 40i4.
        • Gość: burak Re: Awans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 03:02
          Mikietynski po wyborach na Komendanta Glownego Policji.to nic ,ze jego
          podwladni kradli - a on biedak nie mogl ich dopilnowac.Facet wie jak z czarnej
          owcy zostac barankiem.Bedzie dobrze sluzyc wladzy .Wie jak sie ustawic.Jako
          Komendant zlodziei zrehabilituje i zrobi z nich specjalistow w
          Komendzie .Wiwat Miki .
          • Gość: AQndy Re: Awans IP: *.client.comcast.net 22.01.04, 04:28
            UFO-burak,to bolszewickie swinie,kutasy ktorzy nie moga sie pogodzic z tym ze
            byl taki smialek odwazny czlowiek nie bojacy sie tej szumowiny dzieki ktorej
            podatnicy sa do tylu o kilkadziesiat milionow zlotych.Zastanawia mnie fakt jak
            sie czuje na dzien dzisiejszy Komendant Szreder majac u boku takiego zastepce
            Tokarskiego.Gdzie jest honor oficera u tych panow? Wypadaloby zapytac nowego
            ministra spraw wewnetrznych (nieskazitelnie czystego czlowieka honoru w opini
            Mazowieckiej SLD)J.Oleksego co on mysli o tej jakze zenujacej sprawie,morze on
            powinien rozpoczac urzedowanie od wyjasnienia tej sprawy?
            Podpowiem Panu Panie J.OLeksy:
            A) wyrzucil bym na zbity pysk Tokarskiego(za to co robi wokol tej sprawy)
            B) powolal bym zespol ludzi z MSWIA,ktorzy wnikliwie i rzetelnie wyjasnili by
            te sprawe.
            C)Wyrzucil bym tych ludzi z KGP,ktorzy posuneli sie do szantazowania(SZUKAJAC
            MATERIALOW NA MIKIETYNSKIEGO)
            D)Zmusil bym SZREDERA do cotygodniowych raportow odnosnie jakichkolwiek
            sytuacji z pogranicza watkow kryminalnych ,ktore wystepuja na szczeblach
            Komend Wojewodzkich(Rozbudowal przy komendach Wojewodzkich pion kontrolny
            podlegajacy nie jak do tej pory KOM.Wojewodzkiemu,tylko Ministrowi Spraw
            Wewnetrznych)
            E)Tych dwoch wysokich oficerow zwolnil ze sluzby ze skutkiem natychmiastowym
            Panie Ministrze,Panie Generale Szreder jesli jestescie ludzmi Honoru to mam
            nadzieje ze przywrocicie Mikietynskiego do sluzby wtedy my obywatele
            uwierzymy,ze idzie na lepsze.
            • Gość: Max Re: Awans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 08:07
              Popieram apel do Oleksego o oczyszczenie szeregów. Codziennie czytamy o
              aferach , ale nikt nie pisze żeby zapadł chociaż jeden wyrok . Sprawy sie
              rozmywają , grube miliony państwo straciło raczej bezpowrotnie, a Hausner
              sięga tylko do kieszeni ludzi biednych.
            • Gość: do AOnddy Re: Awans IP: 158.75.48.* 22.01.04, 08:42
              Mam wrażenie, że ty tak naprawdę nazywasz się Mikietyński
          • Gość: do burak Re: Awans IP: 158.75.48.* 22.01.04, 08:45
            I tu oddałeś sedno sprawy. Dziennikarze też o nim zapomną jak się już wygada, a
            jak wróci do służby nie będzie miał kolegów. Takich ludzi wszyscy unikają bo
            już nie są w stanie im uwierzyć i się ich boją.
        • Gość: Olekra Re: Tragedia! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 10:11
          No nie weim czy ten koń będzie biały może jakiś siwek albo kary a w masce
          gazowej z Byłej bratniej republiki Rad
          no i imienia nikt już nie pamieta ale moze frodo nas uratuje
      • Gość: Tragedia II Re: Tragedia! IP: 158.75.48.* 22.01.04, 08:48
        Pisałeś w nocy, chciało ci się spać stąd te głupoty.Dobranoc bo chyba była już
        zmiana na portierni.
    • Gość: Krzych Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.adsl.highway.telekom.at 22.01.04, 04:51
      Mussolini to zrobil tak:Kazdego kto mial jakis zwiazek z mafia wyslal na
      Sycylie/wowczas bylo to tak daleko jak Guantanamo/.
      Mysle ze lepiej bez takiej policji i wladzy niz z nia.
      Fakt ze pochodza z naszego wyboru i dlatego "Jola na Prezydenta"?
      Jola na Prezydenta??
      Jola na Prezydenta ???
      Jola na
      Prezydenta?????????????????????????????????????????????????????????????????????
      ??????????
    • Gość: samsob Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 06:52
      Skoro stracił stanowisko, to odpowiedź jest banalnie prosta. Zatem, jeszcze nie
      czas na likwidację zła w"kłębowisku wrogich zazębień". Polimorficzne struktury
      obecnego aparatu władzy są takie same jak dawniej i stąd takie efekty.
      pzdr.
    • Gość: Pleśń Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 07:09
      Nikogo prawda nie interesuje. Ważna jest dotrzymanie "zmowy", "kolesiowania".
      To oni rządzą a nie prawo na codzień.
      I tak trzymać do dna.
      • Gość: Irek Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: 158.75.48.* 22.01.04, 08:38
        Ja tam MIkietyńskiemu do końca nie wierzę. Za szybko się dorobił. Jest młody i
        z policyjnej pensji dorobił się domu, mieszkania na wsi i samochodu. Też tyram
        tyle lat co on i daleko mi do tego a raczej do końca życia tego się nie dorobię
    • Gość: Jimmy Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.ds6.univ.gda.pl 22.01.04, 07:49
      No cóż. Tak było, i niestety jest, że jakaś szara eminencja, która już dawno w
      normalnym państwie powinna spalić się ze wstydu (nie mówiąc o konsekwencjach
      prawnych), w "chwale" powróciła na swoje dawne stanowisko tylko przez jakies
      chore układziki :((((
      A ktoś, kto próbował zwalczyć chorobę, został przez nią, z dwukrotną siłą
      zaatakowany. Może choć teraz, kiedy zrobiło się o tym głośno, zrobi się z tym
      porządek ???
    • Gość: Jensen Niedługo nie wytrzymam i .... IP: 217.153.54.* 22.01.04, 07:51
      MAM DOŚĆ !! ZŁODZIEJE !!
      TO JA LEDWO WIĄŻE KONIEC Z KOŃCEM, A ONI KRADNĄ BEZKARNIE !!
      Jak czytam to co robią ci z SLD = LSD to zaczynam
      się gotować ! Czasami myślę że nie wytrzymam, chwycę
      młotek albo nóż i zacznę "rezać" na oślep ......
    • Gość: Bolo Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 08:10
      Ciekawie co z tego wyniknie?
    • Gość: Krzysztof Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 08:13
      Dziękuję dziennikarzom ,którzy zawsze ryzykują bardzo wiele ,żeby takie afery
      wyszły na światło dzienne .Daje to obraz ,że policjanci ,którzy są uczciwi i
      nie kryją kolegów i przełożonych boją się mówić ,a jeżeli mówią tracą prace i
      są szykanowani ,wrabiani w rzeczy , których nie zrobili .Życzmy sobie nowych
      czasów i normalnosci bez afer .Może osoba która z góry wiadomo zostanie
      odsunięta z Komendy Głównej i z Policji.Warunek jeżeli Prokuratura będzie
      uczniwa w sprawie .Bardzo jednak w to nie wierzę i wszystko zostanie rozmyte a
      osoba w Komendzie Głównej zostanie z wiarą i świadomoscią zwycięstwa i władzy
      nietykalnej .Pozdrawiam
      • Gość: Krzysztof II Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: 158.75.48.* 22.01.04, 08:34
        To, że jesteś portierem w redakcji to nie powód żeby kadzić gazetom
    • Gość: paragraf Re: Komu zaszkodził Mikietyński?Proste rozwiazanie IP: *.centrala.kbsa / *.kredytbank.pl 22.01.04, 08:21
      Usuniętego policjanta awansować stopniem i na stanowisko komendanta policji w
      Bydgoszczy. Zdegradować wszystkich zamieszanych w aferę łącznie z prokuratorami
      sędziami i zamieszanymi negatywnie policjantami bez wzgledu na zajmowane
      stanowisko. Pozwolić nowemu komendantowi dobrać ludzi jak widać w koło siebie z
      którymi pracował miał bardzo uczciwych i porzadnych policjantów. To jedyne
      lekarstwo na upadającą RP. To powinno być pierwsze zadanie nowego ministra MSWiA
      • Gość: Piotr Re: Komu zaszkodził Mikietyński?Proste rozwiazani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 08:27
        A gdzie demokratyczne procedury, prawo do obrony itp. itd.? I kto to mialby
        zrobic - tow. Oleksy?
        Ale pomarzyc mozna...
      • Gość: paragraf Re: Komu zaszkodził Mikietyński?Proste rozwiazani IP: 158.75.48.* 22.01.04, 08:32
        pogięło cię jak paragraf
    • Gość: Express II strona medalu IP: 158.75.48.* 22.01.04, 08:30

      Roman Jasiakiewicz i Elżbieta Krzyżanowska są gotowi odpowiedzieć na wszystkie
      zarzuty na nadzwyczajnej sesji Rady Miasta. Stawiają jednak jeden warunek:
      oprócz sprawy Polonii powinny być poruszone też inne, związane również z
      działalnością obecnych władz miasta.

      Przypomnijmy - we wtorek radny Prawa i Sprawiedliwość Tomasz Rega wystąpił z
      wnioskiem o zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Miasta poświęconej sytuacji
      finansowej i przekazywaniu dotacji BKS Polonia w latach 2000 - 2003. Na sesji
      tej miałby zostać również poddany pod głosowanie wniosek o odwołanie byłego
      prezydenta R. Jasiakiewicza i byłej wiceprezydent E. Krzyżanowskiej z funkcji
      wiceprzewodniczących RM - jako rzekomo odpowiedzialnych za nieprawidłowości w
      finansowaniu klubu. Wniosek popierają wszyscy radni opozycyjni. Poprosiliśmy o
      komentarz obije głównych zainteresowanych.

      - Opieranie takiego wniosku na zamęcie medialnym nie jest najlepszą metodą.
      Dostrzegam jednak, że atmosfera presji na przedterminowe wybory ze strony
      działaczy PO i PiS sprzyja poszukiwaniu wyimaginowanych wrogów. My nie obawiamy
      się ustaleń, jakie przyjmie Rada Miasta, dziwię się natomiast, że Rada nie
      zajmuje się tym co obecnie dzieje się w bydgoskim sporcie, kiedy zastępca
      prezydenta Dombrowicza, pan Obremski bierze pieniądze z miasta dla klubu jako
      prezes Astorii. Wielu spośród dzisiejszych radnych zasiadało w komisji sportu,
      kultury fizycznej i turystyki i sposób dzielenia pieniędzy przez nasz zarząd
      był doskonale znany, była to polityka otwarta. Może warto przypomnieć, że były
      zarząd Polonii był w zasadzie zawsze prawicowy. Dzisiaj imputuje się nam więc
      coś wyjątkowego - że lewicowe władze miasta żyły w familijnych stosunkach z
      prawicowym zarządem Polonii. Jestem zatem gotów do dyskusji mądrej, a nie
      dyskusji mającej nabijać punkty ludziom z PO i PiS - powiedział "Expressowi" R.
      Jasiakiewicz.

      Elżbieta Krzyżanowska była bardziej wstrzęmięźliwa w wypowiedzi. - Ja się
      cieszę, że taki wniosek jest i wreszcie będziemy mogli porozmawiać o wszystkim,
      i że nie będzie wypowiadała się tylko jedna strona - stwierdziła w rozmowie
      z "Expressem" wiceprzewodnicząca Rady Miasta.

      Tymczasem na dzisiaj w Prokuraturze Apelacyjnej w Gdańsku, która sprawuje
      nadzór nad śledztwem, zapowiedziano konferencję prasową poświęconą wynikom
      kontroli. Tego samego dnia w Sejmie pytania w tej sprawie ma zadać ministrowi
      spraw wewnętrznych i administracji bydgoski poseł PiS Tomasz Markowski.
    • Gość: Mściciel Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 08:30
      Co tu dyskutować, przecież te szumowiny, te bagno z SLD trzeba tępić na każdym
      kroku. Oni niczym się nie różnią ani od Solidarności, ani od jakiejkolwiek
      innej bandy debili, łacznie z czarną zarazą. Ja bym ich wszystkich do Czeczeni
      lub Iraku.
    • Gość: ZEUS Najbardziej to on zaszkodził sobie... a reszta to IP: *.bardo-slaskie.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 08:46
      sa jak narazie wytwory wyobraźni pismaków...
    • Gość: robol Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 08:46
      Leper na prezydenta i ponowna reprywatyzacja.
      • Gość: do robol Re: Komu zaszkodził Mikietyński? IP: 158.75.48.* 22.01.04, 09:09
        od razu widać, że jesteś robol
    • Gość: PRECZ KTO NA WAS ZAGŁOSUJE LUDZIE BEZ HOHORU? IP: *.brodwy01.nm.comcast.net 22.01.04, 08:47
      TYLKO KASA ---CZEKAMY CO ZROBI JOZEK OLEKSEJEWICZ
    • Gość: Zaorać Re: Zaorać, ach zaorać to SLD!!! IP: 158.75.48.* 22.01.04, 09:01
      Zmień płytę bo robisz się nudny
      • Gość: Demokryt Re: Zaorać, ach zaorać to SLD!!! IP: 195.205.45.* 22.01.04, 14:33
        Katon też był nudny z tym swoim "Ceterum censeo" ... do czasu.
    • Gość: anty brak słow.... normalnie brak słow, tylko zakląć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 09:13
      takich nawet nie mozna sadzic, od razu wysłac na roboty ciezkie na syberie....
      moze zbierzemy sie i pojedziemy zalatwic sprawe w bydgoszczy ??
      nietykalne d . u . p . k . i . precz!
    • Gość: Rex I tak dookoła Macieju a wierszówka leci IP: 158.75.48.* 22.01.04, 09:16
      Układ bydgoski, czyli co dotąd ujawniliśmy

      ( Rządzony przez prezydenta Romana Jasiakiewicza (SLD) bydgoski ratusz w latach
      2000-02 niezgodnie z prawem dotował klub sportowy Polonia, który za miejskie
      pieniądze współfinansował kampanię wyborczą samorządowców z Sojuszu. Działacze
      kupowali mecze, oszukiwali urząd skarbowy, płacili na lewo zawodnikom.

      ( Ten sam magistrat przepompował miliony do firm i ludzi związanych z SLD -
      przy okazji budowy hali sportowej Łuczniczka. Pieniądze na budowę hali dostała
      m.in. firma Atrox, w zarządzie której zasiadał Kazimierz Drozd - radny SLD i
      kolega prezydenta Jasiakiewicza. Atrox nic nie zbudował - zlecił prace
      podwykonawcom, którym nie zapłacił. Co zrobił z pieniędzmi od miasta, nie
      wiadomo.

      ( Zarówno w sprawie Polonii, jak i Atroksu śledztwa prowadziła sekcja ds.
      przestępstw gospodarczych bydgoskiej komendy miejskiej pod wodzą Krzysztofa
      Mikietyńskiego. Szefowi Atroksu Januszowi S. i jego współpracownikowi
      postawiono zarzut fałszowania markowych kosmetyków. W śledztwie okazało się, że
      konto, na które wpływała kasa za podrabiane dezodoranty, należało do
      emerytowanego policjanta - tego samego eksperta ds. pożarnictwa, którego syn
      jest podejrzany w opisywanym dziś wątku internetowym.

      W sprawie Polonii Mikietyński postawił zarzuty dyrektorowi klubu Tadeuszowi
      Chylińskiemu (SLD) i menedżerowi drużyny piłkarskiej Krzysztofowi Olkowi. Kiedy
      szykował się do stawiania zarzutów notablom z SLD, stracił stanowisko.

    • Gość: tomek 1 PROF. SANDAUER I PANOWIE MIKIETYŃSKI I OLEKSY IP: 5.5D* / 213.40.3.* 22.01.04, 09:50
      Pan Mikietyński zaszkodził przede wszystkim staremu nomenklaturowemu myśleniu
      PZPR. Przypomina się wywiad z profesorem Sandauerem w TVP na początku stanu
      wojennego. Coś tam profesor Sandauer bredził o konieczności wprowadzenia stanu
      wojennego, ale dodał również ważne pytanie (dziw, że to puścili). Czy system
      jest reformowalny?

      Otóż SLD nie jest ugrupowaniem politycznym reformowalnym. Wynika to z tego, że
      nie potrafi SLD odejść od swoich kryminogennych struktur, które są inherentnie
      wpisane weń historycznie i konieczne dla jego funkcjonowania. To dla tego, my
      szarzy obywatele, mamy prawo twierdzić, że niektórzy politycy z SLD są
      bandziorami. Nawet gdyby nie chcieli oni nimi być. Gdyby w SLD nie było
      bandyckich mafijnych nomenklatur to, po prostu, nie byłoby i samego SLD.
      Partia oparta w dużej mierze na bandyckich nomenklaturach nie może z definicji
      walczyć z przestępczością zorganizowaną, czy rozliczyć w sposób godny i
      praworządny winnych za zbrodnie komunistyczne.

      Nowy minister MSWiA pan Józef Oleksy jest człowiekiem wybitnie inteligentnym o
      bardzo mocnej i specyficznie zintegrowanej osobowości. Jest on również
      prawdziwym mistrzem słowa polskiego. Wobec polityka o bardzo wysokich
      przymiotach intelektualnych nie może być mowy o najmniejszej nawet taryfie
      ulgowej. Jego polityczna proweniencja nie wskazuje na człowieka, który
      chciałby zaprowadzić porządek w policji polskiej. Pażywiom uwidim. Pan Józef
      Oleksy ma dwa wybory. Albo być bandziorem, albo szybko wziąć się do uczciwej
      politycznej roboty i zacząć naprawiać zło, za które w dużej mierze - zgodnie z
      najlepszymi tradycjami PZPR - odpowiedzialny jest swieżo podległy mu resort.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja