Europa po Lizbonie.

01.12.09, 10:45
Boicie się nowego i nieznanego?
    • sclavus Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 10:50
      Nie!
      Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy... :)
      • ex.mila Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 12:48
        sclavus napisał:

        > Nie!
        > Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy... :)

        A jaki ciąg dalszy przewidujesz?
        • sclavus Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 13:01
          United States of Europe...
          Les Etats Unis de l'Europe...
          Stany Zjednoczone Europy....
    • ex.mila Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 10:55
      woda_woda napisała:

      > Boicie się nowego i nieznanego?

      Zaczynam się bać. Jeśli w ogóle mnie to nie zajmuje to znaczy, że mnie nie ma?

      Na moje usprawiedliwienie dodam, że słucham giedroyciowej Autobiografii na
      cztery ręcę i tak mnie wciągnęła, że żaden prawicowiec się nie przedrze, nawet
      gdyby dokonał samospalenia pod moim balkonem.
      • woda_woda Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 11:10
        > Zaczynam się bać.

        :)
        Nie wierzę...
        • ex.mila Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 11:30
          woda_woda napisała:

          > > Zaczynam się bać.
          >
          > :)
          > Nie wierzę...

          Mo dobra. Masz mnie. Zawładnął mną indyferentyzm. *

          *w pierwszym odruchu napisałam, ze klasyczna indyferentka ze mnie, ale zostałam
          ostrzeżona stosownym podkreśleniem na czerwono, że nie ma takiego słowa.

          Giedroyć pisze, że jest indyferentem? (podreślone) indyferentą? (podkreślone)
          terytorialnym. Niestety nic nie mogę znaleźć na ten temat w wikipedii co może
          oznaczać tylko tyle, że nie ma takiego pojęcia - ergo Giedroyć się mylił- sam
          nie wiedział kim jest. Szkoda, że zmarł jak jeszcze wikipedia była raczkująca,
          może by się zlitował i zechciał zaktualizować hasło.

          Ale hasło nawet jak nie istnieje jest jak najbardziej na czasie. Szkoda tylko,
          ze nie dożył wejścia traktatu lizbońskiego w życie i nie powie czy jego
          indyferentyzm wzmocnił się czy osłabł. Chociaż nie wiem czy indyferentyzm w
          ogóle można skalować. I co na to jego mistyczna część natury:-)



          • wariant_b Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 12:20
            "Indyferent – człowiek obojętny względem religii lub moralności. "
            jak nie z wiki, to z googli. To z przypisów do Orzeszkowej akurat.
            Giedroyć najwyraźniej nie przywiązywał się zbytnio do miejsca.
            • ex.mila Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 12:36
              wariant_b napisał:

              > "Indyferent – człowiek obojętny względem religii lub moralności. "
              > jak nie z wiki, to z googli. To z przypisów do Orzeszkowej akurat.
              > Giedroyć najwyraźniej nie przywiązywał się zbytnio do miejsca.


              Indyferent uwzględniony - on pisał o sobie że jest indyferentem (podkreślone na
              czerwono) terytoroalnym. A tego nawet Orzeszkowa nie przewidziała.
              • ex.mila Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 12:37
                Marzy mi się rozszerzenie pojęcia tego konkretnego.

                za duzo wymagam?
              • wariant_b Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 13:20
                ex.mila napisała:
                > on pisał o sobie że jest ...

                ... indyferentem (podkreślone na czerwono) terytoroalnym (podkreślone
                na czerwono) - jeśli już.
                • ex.mila Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 14:04
                  wariant_b napisał:

                  > ex.mila napisała:
                  > > on pisał o sobie że jest ...
                  >
                  > ... indyferentem (podkreślone na czerwono) terytoroalnym (podkreślone
                  > na czerwono) - jeśli już.

                  Literówka. Warta tego, żeby się czepiać?
          • sclavus Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 13:03
            Niestety jest: indiferent/e - obojętny/a
            Indiference - obojętność...
            ... i jest to paskudne... :|
            • ex.mila Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 14:01

              > ... i jest to paskudne... :|

              Co tak konkretnie jest paskudne w obojetności?

              konkretnie
      • ponte_aronte nie bój żaby 01.12.09, 11:13
        to bardzo rozsądne podejście :)
        • ex.mila Re: nie bój żaby 01.12.09, 11:57
          ponte_aronte napisał:

          > to bardzo rozsądne podejście :)

          Indyferentne:-)
    • ponte_aronte zupełnie się nie boję :) 01.12.09, 11:01
      szkoda tylko, że tak mało się u nas tłumaczy, na czym to wszystko naprawdę polega
      mam na myśli rzetelne, proste i dostępne wyjaśnienia, które zapewne wytrąciłyby z ręki europanikarzom sporą część ich niby-argumentów
      • woda_woda Re: zupełnie się nie boję :) 01.12.09, 11:11
        U nas w ogóle niczego się nie tłumaczy od lat.
        • ex.mila Re: zupełnie się nie boję :) 01.12.09, 12:13
          woda_woda napisała:

          > U nas w ogóle niczego się nie tłumaczy od lat.

          Bo u nas reporterzy są w odwrocie. Liczy się tylko dziennikarstwo prasowe.

          A dziennikarstwo prasowe równa się tabloidalne.
      • cvii Zupełnie się nie boisz, choć argumentów 01.12.09, 12:38
        którymi mógłbyś zgasić "europanikarzy" nie masz? Znaczy się twój pozytywny
        stosunek do Lizbony opiera się bardziej na wierze, zabobonie niż na faktach?
        • sclavus Re: Zupełnie się nie boisz, choć argumentów 01.12.09, 13:07
          Mieliżby [i]europanikarze[i] jakieś argumenty? Oprócz paru à
          priori
          ??
        • ponte_aronte mam argumenty, oczywiście 01.12.09, 13:10
          ale pytanie było, czy się boję Lizbony, czy nie
          • woda_woda Otóż to :) 01.12.09, 13:13
            ponte_aronte napisał:

            > ale pytanie było, czy się boję Lizbony, czy nie

            Argumentów oczekuje się raczej od tych bojących :)
            No chyba, że strach jest irracjonalny...
            • cvii Niezupełnie tak 01.12.09, 13:51
              Argumentów oczekuje się od obydwu stron. Argumenty tych obawiających się są jak widać dosyć mocne, skoro nikt w tym wątku nie potrafi się doń merytorycznie odnieść. Wynikał
              • woda_woda Re: Niezupełnie tak 01.12.09, 13:56
                > Argumentów oczekuje się od obydwu stron.

                Argument na brak lęku ?
                Proszę bardzo - istnieje we mnie leciutka obawa, jak każdej poważnej
                zmianie. Nie ma natomiast we mnie obawy przed zjenoczoną Europą.

                Argumen
                > ty tych obawiających się[/url] są jak widać dosyć mocne

                Tak? Nie spostrzegłam żadnych.
                • cvii Re: Niezupełnie tak 01.12.09, 14:08

                  > > Argumentów oczekuje się od obydwu stron.
                  >
                  > Argument na brak lęku ?
                  > Proszę bardzo - istnieje we mnie leciutka obawa, jak każdej poważnej
                  > zmianie. Nie ma natomiast we mnie obawy przed zjenoczoną Europą.

                  We mnie też. Dlatego jestem przeciwko Lizbonie, która tę Europę jeszcze bardziej
                  dzieli. Przeciwko Unii niedemokratycznej, nietransparentnej, lękającej się i
                  lekceważącej swoich obywateli. Z tego nic dobrego wyniknąć nie może.


                  > Argumen
                  > > ty tych obawiających się[/url] są jak widać dosyć mocne
                  >
                  > Tak? Nie spostrzegłam żadnych.

                  Jednak wymagałbym od dyskutanta odrobinę elementarnej uczciwości intelektualnej.
                  Bo jeśli np. uwaga red. Michnika o nowym, niekorzystnym podziale władzy nie jest
                  argumentem to co nim jest? Rozumiem, że masz go za zalęknionego, ale to nie
                  powód, aby lekceważyć jego, moim zdaniem mocne, argumenty.
                  • woda_woda Re: Niezupełnie tak 01.12.09, 14:12
                    > We mnie też. Dlatego jestem przeciwko Lizbonie, która tę Europę
                    jeszcze bardzie
                    > j
                    > dzieli

                    Być może. Na czym polegają te większe podziały?

                    > Bo jeśli np. uwaga red. Michnika

                    Nie rozmawiamy z artkułem red. Michnika z 2003 roku i dotyczącym
                    Nicei, tylko z forumowiczami o tym, czy boja sie Europy po Lizbonie
                    i - jeśli tak - to dlaczego.
                    • cvii Re: Niezupełnie tak 01.12.09, 14:31

                      > > We mnie też. Dlatego jestem przeciwko Lizbonie, która tę Europę
                      > jeszcze bardzie
                      > > j
                      > > dzieli
                      >
                      > Być może. Na czym polegają te większe podziały?

                      Chociażby wynikające z siły głosów, umożliwiające wyautowanie całego naszego
                      regionu z procesu decyzyjnego w UE, o czym pisze red. Michnik. Naturalną koleją
                      rzeczy w takim układzie są antagonizmy. Także zupełne wyalienowanie się władzy
                      od społeczeństw, pogarda dla nich, lekceważenie ich głosu. To chyba największy
                      problem UE.


                      >
                      > > Bo jeśli np. uwaga red. Michnika
                      >
                      > Nie rozmawiamy z artkułem red. Michnika z 2003 roku i dotyczącym
                      > Nicei,

                      Nicei, która obowiązywała do wczoraj przecież, która przestała obowiązywać dziś
                      i o podziale głosów przywracającym dominującą pozycję Niemcom i Francji. Artykuł
                      więc jak najbardziej na czasie, bo, jak je nazywasz, lęki, red. Michnika właśnie
                      się ziściły. To było w linku i do tego się odnosiłaś. Jeszcze raz apeluję o
                      intelektualną uczciwość :-)

                      tylko z forumowiczami o tym, czy boja sie Europy po Lizbonie
                      > i - jeśli tak - to dlaczego.

                      Ale prawa do podpierania się głosami tych, których opinie coś w tym kraju
                      znaczą, chyba nie odbierasz?
                      • woda_woda Re: Niezupełnie tak 01.12.09, 14:34
                        > Chociażby wynikające z siły głosów, umożliwiające wyautowanie
                        całego naszego
                        > regionu z procesu decyzyjnego w UE

                        Myślisz, że nie będziemy umieli - jako region - dogadać się w
                        sprawach dla regionu ważnych, nie będziemy umieli budować koalicji i
                        forsować naszych planów?
                        • cvii Re: Niezupełnie tak 01.12.09, 14:44
                          > Myślisz, że nie będziemy umieli - jako region - dogadać się w
                          > sprawach dla regionu ważnych,

                          Nie, nie będziemy umieli. Niemcy i Francja mają tu po prostu inne priorytety,
                          jak chociażby ws. energetyki czy polityki wobec Rosji i są one powszechnie
                          znane. Nie widzę żadnego powodu, dla którego powyższe kraje miałyby rezygnować
                          ze swoich interesów. A Ty widzisz? Jeśli tak, to jakie?
                          • woda_woda Re: Niezupełnie tak 01.12.09, 14:52
                            > Nie, nie będziemy umieli.

                            A to już pretensje mieć możemy do siebie samych.
                            Jeśli nie będziemy, jak mówisz, umieli budować koalicji łączących
                            kraje o wspólnych interesach, tośmy gamonie. Trudno jednak winić
                            innych za własna gamoniowatość.
                            • cvii Re: Niezupełnie tak 01.12.09, 15:06
                              > A to już pretensje mieć możemy do siebie samych.
                              > Jeśli nie będziemy, jak mówisz, umieli budować koalicji łączących
                              > kraje o wspólnych interesach,

                              Bo to jest po prostu pod Lizboną niemożliwe.

                              > tośmy gamonie. Trudno jednak winić
                              > innych za własna gamoniowatość.

                              Rzeczywiście, jesteście, jak to ładnie określiłaś, gamonie, skoro oddajecie
                              prawo do decydowania nie tylko o was, ale i o nie-gamoniach (w tym i, skromnie,
                              mnie) komuś, kto interesy ma odmienne. Apelowałem o odrobinę intelektualnej
                              uczciwości i ją właśnie otrzymałem, w nadmiarze lekkim nawet, za co jestem
                              wdzięczny :-)
                              • woda_woda Re: Niezupełnie tak 01.12.09, 15:09
                                > Bo to jest po prostu pod Lizboną niemożliwe.

                                Dlaczego po Lizbonie nie jest możliwe zawiązywanie koalicji w celu
                                zwiększenia własnej siły głosu?
                                Chyba nie rozumiem.
                                • witoldzbazin Re: Niezupełnie tak 01.12.09, 15:15
                                  woda_woda napisała: > Dlaczego po Lizbonie nie jest możliwe zawiązywanie
                                  koalicji w celu
                                  > zwiększenia własnej siły głosu?
                                  > Chyba nie rozumiem.

                                  nikt nie będzie się układał z Partią Oszustów i panią
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Erika_Steinbach
                                  chyba że tylko POtologia:-)
                                  • woda_woda Re: Niezupełnie tak 01.12.09, 15:19
                                    W życiu bym nie wpadła na to, aby cię o coś zapytać.
                                    Dlatego pominę twoją "odpowiedź".
                                • cvii Re: Niezupełnie tak 01.12.09, 15:19
                                  Niemożliwe jest, aby zbudować koalicję w owych ważnych dla regionu interesach,
                                  bo i nie ma sensu. Bo przegłosują, boście, gamonie, pozbawili się wpływu. Chyba,
                                  że Ty widzisz taką koalicję np. w sprawie unijnego kredytowania Gazociągu
                                  Północnego? Mogłabyś ją wskazać?
                                  • woda_woda Re: Niezupełnie tak 01.12.09, 15:21
                                    > Niemożliwe jest, aby zbudować koalicję w owych ważnych dla regionu
                                    interesach,
                                    > bo i nie ma sensu.

                                    Dlaczego nie ma sensu? Jeśli to wspólne interesy...
                                    • cvii W polityce liczy się skuteczność 01.12.09, 15:29
                                      A jeśli coś niejako z definicji będzie nieskuteczne, to po co to zawiązywać?
                                      Lepiej zaoszczędzić te parę groszy na telefonach czy cateringu.
                                      • woda_woda Re: W polityce liczy się skuteczność 01.12.09, 15:30
                                        Wyjaśnisz mi, dlaczego koalicja ma być nieskuteczna?
                                        • cvii Koalicja np. w sprawie Gazociągu? 01.12.09, 15:37
                                          Bo ją w RUE czy EBI przegłosują, proste.
                                          • woda_woda Re: Koalicja np. w sprawie Gazociągu? 01.12.09, 15:41
                                            Znaczy, że większość (60%) europejczyków jest w tej sprawie innego
                                            zdania, niz Polska?
                                            Możliwe, nie wiem tego.
                                            Ale od tego mamy naszych przedstawicieli w Radzie, aby starali się
                                            innych przekonac do naszych racji, nie sądzisz?
                                            • cvii Re: Koalicja np. w sprawie Gazociągu? 03.12.09, 12:09
                                              woda_woda napisała:

                                              > Znaczy, że większość (60%) europejczyków jest w tej sprawie innego
                                              > zdania, niz Polska?

                                              Czy Europejczyków to nie wiem, bo UE ma ich zdanie głęboko. Potrzeba podwójnej
                                              większości, a wynik głosowania w sprawach dla regionu ważnych jest łatwy do
                                              odgadnięcia.

                                              > Możliwe, nie wiem tego.
                                              > Ale od tego mamy naszych przedstawicieli w Radzie, aby starali się
                                              > innych przekonac do naszych racji, nie sądzisz?

                                              No ale co w zamian takie Niemcy czy Francja mogłyby od nas uzyskać? Teraz już
                                              nic, nie muszą sobie nawet głowy zaprzątać naszym poglądem. To nie jakieś kółko
                                              dyskusyjne, w którym jedni przekonują innych do swojego zdania, szczególnie, gdy
                                              nie nie mają żadnych argumentów ani atutów.
                          • wariant_b Re: Niezupełnie tak 01.12.09, 15:15
                            cvii napisał:
                            > Nie, nie będziemy umieli.

                            pl.wikipedia.org/wiki/Liczba_pos%C5%82%C3%B3w_w_Parlamencie_Europejskim
                            Niemcy mają po prostu najwięcej głosów w Europarlamencie (99).
                            Francja ma ich tyle samo co Wlk. Brytania czy Włochy (72),
                            my o połowę mniej (50), tyle co Hiszpania. Ale już jako region
                            - mamy więcej niż Niemcy i Francja razem wzięte.

                            Więc kłóćmy się dalej ze wszystkimi i zgłaszajmy propozycje,
                            którymi nikt inny nie jest zainteresowany, a sukces pewny.
                            • cvii Chyba nie zgadłeś o podziale głosów 01.12.09, 15:24
                              w jakiej instytucji pisał red. Michnik, o jaką szedł główny spór, i zapewniam
                              Cię, iż nie jest to cyrk, o którym piszesz.
              • cvii Dokończenie 01.12.09, 14:09
                Wynikałoby z tego, że to raczej poparcie dla Lizbony jest irracjonalne.
          • cvii Jak masz, i do tego oczywiście, to świetnie. 01.12.09, 13:44
            Wręcz fantastycznie. Nie wiem skąd i dlaczego, ale rzadkością spotkać jest
            traktatoentuzjastę dysponującego argumentami, a nie sloganami czy wiarą w
            zabobon i świecące lizbońskie paciorki właśnie. Dlatego z chęcią przyjrzę się,
            jak rozwalasz fobie europanikarzy zacytowanych w
            tym
            poście
            . Wierzę, że poradzisz sobie z nimi szybko i bezboleśnie.
    • cvii Donald Tusk czy Adam Michnik zapewne się boją 01.12.09, 11:24
      Wszak kilka lat temu, kiedy jeszcze na Lizbonę mówiono eurokonstytucja,
      przestrzegali wraz z innymi:

      "Jeśli chcemy, by integracja się powiodła, by w przyszłości UE stanowiła
      kontynentalną wspólnotę dostatnich i wolnych społeczeństw, to dziś musi ona
      uwzględniać nie tylko dążenia wielkich i bogatych państw, ale również brać pod
      uwagę marzenia, lęki oraz bariery gospodarcze czy psychologiczne swych
      mniejszych i biedniejszych członków. (…) Projekt podziału władzy w
      europejskiej konstytucji przywraca Francji i Niemcom (liczącym razem 140 mln
      mieszkańców) dominującą pozycję w Unii. Co gorsza, umożliwia marginalizację
      nowych członków UE.
      Patrzymy na tę tendencję z niepokojem" (Marek Beylin,
      Adam Michnik)

      "Chociaż jak na razie najprostsze rachunki wskazują na to, że jeśli traktat
      nie wejdzie, to pozycja Polski będzie silniejsza
      . Mówię o pozycji
      politycznej." (Donald Tusk)

      "Konstytucja – wbrew temu, co myśli o niej wielu Francuzów czy Niemców – była
      symbolem Europy socjalnej. W takiej Europie Polska ma mniejsze szanse na sukces
      niż w Europie ekonomicznej
      . Dlatego upadek konstytucji jest dla Polski pewną
      szansą" (Jan Vincent Rostowski)

      Czytamy, że jako państwo jesteśmy słabi i osamotnieni w walce o utrzymanie
      dotychczasowej pozycji Polski w Europie. Prorokuje się, że skazujemy się na
      klęskę, bo nikt poza nami nie chce umierać za Niceę, a wszyscy chętnie nas
      zdradzą w ostatniej chwili. Pojawiły się także głosy ostrzegające przed gniewem
      silnych państw unijnych i przyszłą karą, głosy obawiające się opinii Zachodu, iż
      jesteśmy nieokrzesanymi barbarzyńcami psującymi proces integracji europejskiej w
      imię nacjonalistycznych mrzonek. (…) Nasze zdumienie rośnie, gdy zauważyć, że w
      zasadzie nikt nie próbuje bronić tezy, że projekt nowej konstytucji jest dla
      Polski lepszy niż gwarancje zawarte w traktacie nicejskim. Co więcej,
      oczywistością jest teza odwrotna. Po przyjęciu nowej konstytucji w
      proponowanym kształcie Polska ma wypaść z roli państwa rozgrywającego, stając
      się krajem rozgrywanym w polityce wewnątrz-europejskiej
      (Donald Tusk, Jan
      Rokita)

      W bilansie kosztów i korzyści, jakie przedstawialiśmy społeczeństwu przed
      referendum, wskazywaliśmy na silną polityczną pozycję Polski w Unii. Wówczas
      przez myśl nam nie przeszło, że system nicejski może zostać naruszony! (…)
      Miesiącami dyskutowano w konwencie o wszystkim, a sprawy najważniejsze zostały
      wprowadzone pod koniec prac, tylnymi drzwiami, bez dyskusji i woli większości.
      Obrona Nicei jest więc kwestią wiarygodności elit politycznych (…). Nie
      tylko w Polsce, ale w całej Europie Środkowo-Wschodniej! Lekceważąco
      potraktowano legitymację demokratyczną wyrażoną niedawno przez narody w
      referendach (Jacek Saryusz-Wolski)


      Ja bym podzielił ich zdanie.
      • woda_woda A ty? 01.12.09, 11:26
        Za siebie powiesz?
        • ex.mila Re: A ty? 01.12.09, 12:14
          woda_woda napisała:

          > Za siebie powiesz?


          Nie przeginasz z życzeniami?:-)
        • cvii Przecież już napisałem, że się zgadzam 01.12.09, 12:35
          z panami powyżej. Czy boję Polski słabej, nieliczącej się w Europie?
          Socjalistycznej Europie, nadmieńmy, Europie antydemokratycznej, antyliberalnej i
          scentralizowanej tak, że takie USA jawią się jako federacja niepodległych
          państw? Pewnie trochę się boję, bom Europejczyk i liberał i los Europy nie jest
          mi obojętny. A Ty? Zgadzasz się zaniepokojonymm red. Michnikiem na przykład czy
          masz odmienne zdanie? A jeśli tak, to jak je argumentujesz?
          • woda_woda Rozumiem. 01.12.09, 13:04
            Boisz się tej nieznanej przyszłości.


            • cvii Przyszłość Europy potraktatowej 01.12.09, 13:44
              jest mniej więcej przewidywalna, szczególnie ta najbliższa, więc a propos czego
              ta uwaga? I jakie jest twoje zdanie w kwestii lęków red. Michnika?
              • woda_woda Re: Przyszłość Europy potraktatowej 01.12.09, 13:50
                > jest mniej więcej przewidywalna, szczególnie ta najbliższa, więc a
                propos czego
                > ta uwaga?

                Tak tylko ciekawa byłam, czego się lękasz.
          • sclavus Re: Przecież już napisałem, że się zgadzam 01.12.09, 13:11
            Tylko narodowe (żeby nie powiedzieć: nacjonalistyczne)
            myślenie może prowadzić do obaw...
            Większe obawy budzi we mnie zgoda na stacjonowanie w Polsce wojsk
            amerykańskich... podkreślmy: wojsk amerykańskich spoza NATO...
            • cvii A co w moim tudzież red. Michnika 01.12.09, 13:46
              myśleniu nacjonalistycznego? Mógłbyś rzucić konkretem?
          • vargtimmen Re: Przecież już napisałem, że się zgadzam 01.12.09, 13:49

            Widzisz, CVII, to jest wątek o emocjach z tezą, a nie wątek o rozwiązaniach
            systemowych, polityce, gospodarce, rozkładzie sił, korzyściach i takich tam
            głupotach. Albo jesteś grzeczną owieczką (cztery nogi dobrze, dwie nogi źle, be,
            be, be), albo się boisz nowości.

            Tertium non datur. :)

            Bardzo ciekawą merytorykę zostaw lepiej na inne wątki, tu nie o nią przecież
            chodzi.

            Pozdrawiam :)
            • woda_woda Jest trzecie rozwiązanie, którego nie umiesz 01.12.09, 13:52
              dostrzec.
              Najprostsze i bez spisku.

              Albo jesteś grzeczną owieczką (cztery nogi dobrze, dwie nogi źle, be
              > ,
              > be, be), albo się boisz nowości.

              ... albo nazwiesz swoje lęki.
              • vargtimmen Re: Jest trzecie rozwiązanie, którego nie umiesz 01.12.09, 14:01
                woda_woda napisała:

                > dostrzec.
                > Najprostsze i bez spisku.
                >
                > Albo jesteś grzeczną owieczką (cztery nogi dobrze, dwie nogi źle, be
                > > ,
                > > be, be), albo się boisz nowości.
                >
                > ... albo nazwiesz swoje lęki.

                Forum psychologia jest w innym dziale. Miłej zabawy :)
                • woda_woda Re: Jest trzecie rozwiązanie, którego nie umiesz 01.12.09, 14:09
                  Już zaistniałeś w tym wątku. Równie śmiesznie, jak Mikke, ale zawsze.
                  • ex.mila Re: Jest trzecie rozwiązanie, którego nie umiesz 01.12.09, 14:17
                    woda_woda napisała:

                    > Już zaistniałeś w tym wątku. Równie śmiesznie, jak Mikke, ale zawsze.


                    Nie obrażaj Korwina. On przynajmniej ma fantazję, czego nie da się powiedzieć o
                    paczulowym ochroniarzu.
            • cvii Żeby to rzeczywiście była jakaś 01.12.09, 14:12
              nowość, wszak Europa czegoś świeżego, jakiejś idei, pomysłu na siebie w nowym
              wieku jednak potrzebuje. A tu niestety stare wraca :-/

              Pozdr
              • vargtimmen Re: Żeby to rzeczywiście była jakaś 01.12.09, 14:26
                cvii napisał:

                > nowość, wszak Europa czegoś świeżego, jakiejś idei, pomysłu na siebie w nowym
                > wieku jednak potrzebuje. A tu niestety stare wraca

                :-/
                >

                Się mówiło kiedyś, że wraca nowe.

                Trudno zaprzeczyć, centralna biurokracja i regulowanie gospodarki, socjalizm,
                nieprzejrzystość, atrapy instytucji, równi i równiejsi i oszukiwanie opinii
                publicznej, presja światopoglądowa.

                Stąd pewnie te zachwyty części opinii publicznej, z sentymentu.
    • ex.mila Dużo bardziej 01.12.09, 11:41
      zajmuje mnie trojan, którego od tygodnia próbuję zwalczyć a który strasznie
      zamula mi komputer niż jakiś abstrakcyjny papier, który w żaden sposób nie
      wpłynie na to, że trojany znikną raz na zawsze.

      Traktat biorę na wiarę - wierzę tym, którzy się z niego cieszą a nie tym, którzy
      go przeklinają. Bo dla mnie ci, którzy go przeklinają to zmutowane trojany, dużo
      gorsze od tych, które zamulają mój komputer.
      • elena4 Re: Dużo bardziej 01.12.09, 12:25
        Traktat biorę na wiarę - wierzę tym, którzy się z niego cieszą a nie tym, którz
        > y


        I trzymaj sie tej linii!
        W razie czego, jak przestaniesz wierzyc i cos ci sie nie spodoba, zawsze mozesz
        zacząc negocjowac, hehehe.
        To nie moje. To credo pani Joasi Szczepkowskiej.
        Usłyszałam to w programie Wildsteina.
      • wariant_b Re: Dużo bardziej 01.12.09, 12:32
        ex.mila napisała:
        > zajmuje mnie trojan...

        Najrozsądniej byłoby uruchomić się z CD i spróbować zdjąć intruza
        ręcznie. Hiren's na przykład. Poszukać, jak się toto zagnieżdża,
        powycinać pliki i wpisy rejestrowe.
        I odstawić IE, jeśli przypadkiem jeszcze używasz.

        Czasem również ComboFix zdejmuje śmieci, z którymi normalnie
        programy antywirusowe sobie nie radzą.
        • ex.mila Re: Dużo bardziej 01.12.09, 12:41
          wariant_b napisał:

          > ex.mila napisała:
          > > zajmuje mnie trojan...
          >
          > Najrozsądniej byłoby uruchomić się z CD i spróbować zdjąć intruza
          > ręcznie. Hiren's na przykład. Poszukać, jak się toto zagnieżdża,
          > powycinać pliki i wpisy rejestrowe.
          > I odstawić IE, jeśli przypadkiem jeszcze używasz.
          >
          > Czasem również ComboFix zdejmuje śmieci, z którymi normalnie
          > programy antywirusowe sobie nie radzą.

          Mów do mnie jeszcze...
        • ex.mila Okazuje się 01.12.09, 12:50
          że to nie był żaden wirus tylko takie klasyczne zamulenie gazety.

          Oby.

          Bo teraz idzie jak burza, chociaż będąc w rozterce zaprzestałam skanowania.
      • cvii Re: Dużo bardziej 01.12.09, 12:40
        > przeklinają to zmutowane trojany, dużo
        > gorsze od tych, które zamulają mój komputer.

        Tak brzydko o naczelnym najlepszego z polskich dzienników, a wcześniej wielkim
        opozycjoniście? Tudzież o Panu Premierze? A fe...
    • ex.mila Czego się boję 01.12.09, 12:59
      Boję się tego, że Korwin (jak ta baba z brodą) będzie zapraszany do wszystkich
      programów publicystycznych od prawado lewa. I będzie perorował na temat swojej
      rzekomej odwagi cywilnej. I że zamuli telewizor.
      • woda_woda E tam. 01.12.09, 13:02
        Kabaretów nie należy się obawiać :)
        • ex.mila Re: E tam. 01.12.09, 13:59
          źle mnie zrozumiałaś. Ja się nie o sobie boję, bo nie oglądam telewizji, tylko o
          to, że ci, którym znudziło się M jak Miłośc podniecą się paleniem flagi.

          Przypominam że Kaczyńscy już raz wygrali wybory. Dzięki gejbomberowi (czyli jak
          wszystko na to wskazuje kamińskiemu z bielanem).
          • woda_woda Re: E tam. 01.12.09, 14:20
            > ci, którym znudziło się M jak Miłośc podniecą się paleniem flagi.

            Ludzie raczej nie lubią chuligaństwa...
            • ex.mila Re: E tam. 01.12.09, 14:22
              woda_woda napisała:

              > > ci, którym znudziło się M jak Miłośc podniecą się paleniem flagi.
              >
              > Ludzie raczej nie lubią chuligaństwa...

              Ci którzy chuliganią na co dzień na M jak Miłość liżą rany. Bo tam jest ich
              obraz- taki endogeniczny.
    • ex.mila Re: Europa po Lizbonie na miesiąc przed wigilią 01.12.09, 14:29
      tak się wszyscy przejęli tą flagą lizbońską, ci wszyscy Panowie Polacy, że
      spalili prezenty, które mieli zamiar wręczyć niezidenkrytozowanym członkom rodziny.
    • w.i.l Nie boimy się. My juz wiemy, że po 01.12.09, 14:38
      termometrach, żarówkach i CO2 zabronią telewizorów, odkurzaczy,
      zmywarek i pralek.
      Eurobiurokratyczny moloch musi udowodnić, że swoje uposażenia
      pobiera "zasadnie".
      Hasło po Lizbonie: Im głupiej tym lepiej!
      • karbat Re: Nie boimy się. My juz wiemy, że po 01.12.09, 14:57
        w.i.l napisał:

        > termometrach, żarówkach i CO2 zabronią telewizorów, odkurzaczy,
        > zmywarek i pralek.
        > Eurobiurokratyczny moloch musi udowodnić, że swoje uposażenia
        > pobiera "zasadnie".
        > Hasło po Lizbonie: Im głupiej tym lepiej!

        wielki strateg PIS , ojciec z Torunia sa zadowoleni z takich
        patiotow . Licza na takich . Wiecej takich wpisow ! , walcz o
        pralki , termometry , odkurzacze , telewizory ,zacznij ta
        praktyczna walke juz dzis ... wyjmij swe widly i kose .
        • w.i.l [...] 01.12.09, 15:20
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • dystans4 Dziecię Europy 01.12.09, 15:01
      Z ustami zaciśniętymi, posłuszni rozumowaniu
      Wkraczajmy ostrożnie w erę wyzwolonego ognia.


      ?
      ……
      Nie tak kasandrycznie… :)

      Moim zdaniem idzie to w stronę United States Of Europe. Kto to zrozumie, będzie się starał o lepsze miejsce w pociągu, który rusza. Kto nie zrozumie, będzie się opierał, skład go pociągnie, tyle że na końcu. I to miejsce zostanie mu na długo.

      :), bul.
      • woda_woda Re: Dziecię Europy 01.12.09, 15:06
        :)))

        Stara prawda.

        > I to miejsce zostanie mu na długo.
      • vargtimmen Re: Dziecię Europy 01.12.09, 15:20
        dystans4 napisał:

        > Moim zdaniem idzie to w stronę United States Of Europe.


        Tak by się chciało, ale, gdy się przyjrzeć starannie, właśnie idzie w przeciwną.
        Wynika to z deficytów demokracji i przejrzystości w UE, z nadmiaru biurokracji i
        zakamuflowanych egoizmów narodowych.

        Twoja teza o "opieraniu się" jest o tyle irracjonalna, że to nie biurokracja
        ciągnie demokrację, tylko przeciwnie. A przynajmniej tak być powinno. Jak się
        zdaje, w UE biurokracja jest ważniejsza. Dlatego, im mniej będzie niezależnego
        myślenia i krytyki w wykonaniu obywateli, tym więcej i gorszej będzie
        biurokracji w UE.

        Jeśli piszesz z perspektywy amerykańskiej, to wiesz, jak ważne są czytelne
        procedury wyłaniania i kontroli władzy przez obywateli. W UE to tak nie działa.
        • dystans4 Zgadzam się 01.12.09, 18:06
          Europa to nie Ameryka, pisząc o United States mam na myśli połączenie różnych państw, a nie szczegółowe rozwiązania ani ich jakość. Czytelność procedur wyłaniania i kontroli władz jest niewielka, przede wszystkim dlatego, że jej wprowadzenie musiałoby być poprzedzone potwierdzeniem istnienia nowego podmiotu, a na to powszechnej zgody nie ma (przynajmniej póki co). W takiej sytuacji tworzy się substytuty i rozkwita nowotwór biurokracji. Żywe są wciąż obawy i nacjonalizmy rozumiane jako wola dominacji i konfrontacji.

          Niezależnie, rzecz może mieć ogólniejszy charakter.
          Polecam część większej pracy - wspaniały artykuł Andrieja Fursowa "Spojrzenie na Azję Centralną" - opublikowany przez rosyjski portal APN, tłumaczenie jest tu:

          rodaknet.com/ROSJA/rp_cykl_rosja_fursow.htm

          Autor dowodzi, że Europa żyje w rytmie kilkusetletnich cykli i twierdzi, że jej obecne kłopoty są skutkiem znajdowania się w fazie dezintegracji pozytywnej (to, ja użyłem tego porównania), po której za jakieś sto lat nastąpi okres wspaniałości. Autor wskazuje analogie ze Średniowieczem, także na pozostawanie wciąż tego samego cywilizacyjnego jądra Europy. Oczywiście, nie wszystko jest przesądzone i naszym zadaniem jest dołączyć do obszaru najbardziej rozwiniętego, a nie izolować się, tak jak to jest po dziś dzień.
          Pozdrowienia, bul.
      • cvii Już przeszło 01.12.09, 15:38
        > Moim zdaniem idzie to w stronę United States Of Europe.

        W znakomitej większości spraw, wliczając najważniejsze, czyli podatki tudzież
        infrastrukturę, gubernator Alaski czy Ohio ma więcej do gadania niż aktualny
        namiestnik kraju nad Wisłą. Na poziomie federalnym też jest zupełnie inaczej,
        poczynając od sposobu wyboru prezydenta.
        • dystans4 Re: Już przeszło 01.12.09, 18:12
          Odpowiedź wyżej także i na Twój komentarz. Wszystko jest inaczej, bo i w innych warunkach powstaje nowe Imperium. Tam nic nie przeszkadzało, był czysty ugór, a Europa ma historię i mnóstwo różnych spraw, i nie wszystkie załatwione.
          Pozdrowienia, buldog.

          P.S. A może zechcecie napisać coś w wątku "Sprawa warta omówienia". To, moim zdaniem, ważniejszy temat, niż wiele innych. I nie powinien przerażać aż tak.
    • ex.mila [...] 01.12.09, 15:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ex.mila wodo 01.12.09, 15:12
        piszę tylko w twoim wątku - na tymn forum nie pisałam od pół roku. Pisze tylko
        dlatego, że to twój wątek

        obraziłam kogoś? zasłużyłam na bana?
        • woda_woda Re: wodo 01.12.09, 15:15
          Ja za moderacją nie nadanżam...
          • ex.mila Re: wodo 01.12.09, 15:19
            woda_woda napisała:

            > Ja za moderacją nie nadanżam...

            strasznie mi przykro. bo sama wiesz, że na bana nie zasłuzyłam. Niby z jakiej
            okazji,

            więcej się nie podejmę. bo i po co.
            • wariant_b Re: wodo 01.12.09, 15:52
              Zadziałały skasowane wątki Bóg wie jak dawno i na jakim Forum.
              A i woda nie jest już wodą.wodą. Dzika jest logika administracji.
              • ex.mila Re: wodo 01.12.09, 16:00
                wariant_b napisał:

                > Zadziałały skasowane wątki Bóg wie jak dawno i na jakim Forum.
                > A i woda nie jest już wodą.wodą. Dzika jest logika administracji.


                Od dwóch miesięcy nie napisałam na żadnym forum administracyjnym ani s łowa.
                Łatwo to sprawdzić wpisując mnie w wyszukiwarkę.

                Ostrzeżenie brzmi tak poważnie, że się poddaję.
                • wariant_b Re: wodo 01.12.09, 16:36
                  ex.mila napisała:

                  > Łatwo to sprawdzić wpisując mnie w wyszukiwarkę.

                  Co i od razu zrobiłem. Teraz ponowiłem, by być na bieżąco:
                  Pisze "Znaleziono: 93", ale w wykazie po lewej stronie jest ich
                  ponad dwieście. I pewnie w tej różnicy kryje się odpowiedź,
                  a ja jeszcze nie umiem jej odczytać. Wyparowało ponad 100 postów.

                  Coś podobnego działo się u wszystkich zabanowanych, których
                  powodu zabanowania administracja nie potrafiła logicznie wyjaśnić.
                  A już tym bardziej nikt, kto śledzi fora i wie, kto, co i jak pisze.
                  • ex.mila Re: wodo 01.12.09, 16:46
                    Już mi się odechciało tu pisać. Do widzenia Panu.
    • ave.duce Nie n/t b/t 01.12.09, 16:14
      Pozdrawiam.
    • normalnyczlowiek1 Nieznane?Nowe?Toż to te same komuchy!Nigel Farage 01.12.09, 17:28
      woda_woda napisała: Boicie się nowego i nieznanego?

      ---> ... w oczy im powiedział, kim są naprawdę:
      Tekst linka
      Bolszewia wiecznie żywa?

      A z drugiej strony patrząc, to tak jakbyś w 1989 roku też zapytała: Co, boicie się nowego i nieznanego? mając na myśli transformację ustrojową i zbliżające się reformy Balcerowicza ...
      Oczywiście, użycie określenia "reformy", to żart i nadużycie semantyczne dla pomysłów mających umożliwić kontynuację kariery największym nieudacznikom, byłym nowakom PZPR, całej nomenklaturze peerelowskiej i aparatowi bezpieki... no i paru koncesjonowanym oPOzycjonistom, oczywiście.

      W "nowej" Polsce Polacy spotkali się z tymi samymi oszustami, tylko że bardziej bezczelnymi w swoim chciejstwie - nic nowego!
      Mityczna kryształowa łazienka Cioska może tylko śmieszyć w porównaniu z ich fantazją.
      "Dziś Waldek spieszy się na uroczystości upamiętniające rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Zaproszono większość człowieków honoru, byłych działaczy PZPR, partii i organizacji satelickich, byłych posłów na sejm PRL, TW i OZI. Rząd Mazowieckiego będzie więc niemal w komplecie, koledzy z uczelnianego koła PZPR też. Zawsze miło spotkać się ze starymi druhami...
      Będzie to też szczególny dzień dla Waldka. Zostanie uhonorowany tytułem zomowca-honoris causa. Niestety w ZOMO nie był, więc przysługuje mu tylko tytuł honorowy. Dostanie złoconą pałę i tarczę ze złoconą rączką oraz galowy mundur i kask z kryształową klapką na oczy.

      Na sali już komplet, Michnik wiedzie prym wśród człowieków honoru, właśnie ściska się z Kiszczakiem i wychyla kolejny toast z Cioskiem i Urbanem. Jest też Generał Jaruzelski. Waldek przeciska się przez tłum. Przypada do stóp generała
      - Wodzu prowadź!
      - Waldek, daj spokój – mityguje go Generał i usiłuje podnieść go z kolan.
      - Generale! Już pora! Dwa bataliony ZOMO, brygada lesbijek, Kazia Szczuka i wyrwiemy chwasta*! Pobłogosław!
      Generał gładzi Waldka po zmierzwionej czuprynie. Łzy wzruszenia skapują Waldkowi na posiwiałą brodę, roszą buty generała. Sala bije brawo.
      Kurtyna"
      Tekst linka
      • karbat Re: Nieznane?Nowe?Toż to te same komuchy!Nigel Fa 01.12.09, 18:27
        Zwolennicy , sympatycy partii PIS , dlaczego pod przywodctwem
        wielkiego stratega i waszego prezydenta nie forsujecie wyjscia
        Polski z Unii europejskiej ? .

        Wasze szatndarowe postacie , wasi idole sa przeciez w stanie
        skupic wokol siebie odpowiednia ilosc niezadowolonych ludzi w kraju
        z tej brzydkiej Unii . Inicjatywa referegum .. itd .

        Nie robicie tego sympatycy PIS ,bo w istocie zalezy wam tylko na
        chlastaniu wokol goownem .
        Czy tez dlatego , ze Prezes z bratem z palacu nie maja na to czasu
        czasu bo sie musza wloczyc po sadach .
        • normalnyczlowiek1 Sympatycy, inne sierotki PO,pozbawione przywództwa 01.12.09, 21:49
          karbat napisał: Zwolennicy , sympatycy partii PIS , dlaczego pod przywodctwem
          wielkiego stratega i waszego prezydenta nie forsujecie wyjscia Polski z Unii
          europejskiej ? .

          ---> Wy nawet nie wiecie, kto wami steruje, biedaczki. Co wy jeszcze robicie w
          tej znienawidzonej przez was Polsce???
          Katar i Rosja czekają na was z otwartymi ramionami... :)))
      • prezduren [...] 01.12.09, 22:59
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • manny-jestem Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 21:28
      To Sowiety sa nowe i nieznane? Od kiedy?
      • woda_woda Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 21:34
        Fobie to też żadna nowość :)
        • karbat Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 22:35
          mialo byc:
          Zwolennicy , sympatycy partii PIS , dlaczego pod przywodctwem
          wielkiego stratega i waszego prezydenta nie forsujecie wyjscia
          Polski z Unii europejskiej ? .

          Wasze szatndarowe postacie , wasi idole sa przeciez w stanie
          skupic wokol siebie i ich partii PIS odpowiednia ilosc
          niezadowolonych ludzi w kraju , aby wypiasac sie , wystapic z tej
          znienawidzonej ,brzydkiej Unii .
          No i pol polski Torunskiej macie za soba . Organizujcie
          referendum ,zbierajcie podpisy przeciw Unii , to takie proste !.

          Nie robicie tego sympatycy PIS ,bo w istocie zalezy wam tylko na
          proznym gadaniu , po goralsku ; chlastaniu wokol goownem .

          Czy moze prezes z bratem z palacu nie maja na to czasu ,bo musza
          sie wloczyc po sadach .


          • manny-jestem Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 22:46
            Przeciez kaczory sa za Unia. To oni wprowadzili w Polsce Lizbone.
          • normalnyczlowiek1 A coTusk robi w tej znienawidzonej,brzydkiejPolsce 01.12.09, 22:57
            karbat napisał: wasi idole sa przeciez w stanie skupic wokol siebie i ich
            partii PIS odpowiednia ilosc niezadowolonych ludzi w kraju , aby wypiasac sie ,
            wystapic z tej znienawidzonej ,brzydkiej Unii .

            ---> Najpierw należy was, bolszewików POgonić. Przez wasze zakłamanie, chciwość
            i obłudę, Polska i Polacy są nadal "100 lat za Murzynami". Tak mówiono w PRL-u
            ... a nadal nie straciło na aktualności.
    • ex.mila [...] 01.12.09, 23:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wylogowany.pielegniarz Re: Europa po Lizbonie. 01.12.09, 23:40
      woda_woda napisała:

      > Boicie się nowego i nieznanego?


      Jak coś się będzie miało zmieniać na naszą niekorzyść lub naszym kosztem, to i
      tak będzie się to działo małymi kroczkami.
      Rewolucje są już passe:)
    • manny-jestem Lizbona czy nie 02.12.09, 15:14
      ale i tak sie z UE nikt nie liczy.

      www.nytimes.com/2009/12/02/science/earth/02iht-euclimate.html?_r=1&sq=steel&st=cse&scp=3&pagewanted=print
    • ex.mila Re: Europa po Lizbonie. 03.12.09, 08:32
      Wodo. Nie wiem jak u ciebie, ale ja mam na czerwoni ostrzeżenia w czerwonych
      ramkach.

      Najpierw dostłam 24- godzinnego bana, chociaż to jedyny wątek w którym pisałam,
      a teraz dają mi ostrzezeniami po oczach...


Inne wątki na temat:
Pełna wersja