Kwach jako nielegalny emigrant zatrzymany na lotni

IP: *.proxy.aol.com 28.01.04, 23:46
sku w Kanadzie wraz delegacja!
Z powodu warunkow atmosferycznych w drodze do kraju samolot musial bez
uprzedzenia ladowac w Montrealu.
Cala grupe zatrzymano do wyjasnienia traktujac ich jako nielegalnych
emigrantow.
Widocznie takie facjaty maja!
    • goniacy.pielegniarz Czy Kwaśniewski się dobrze czuje na umyśle? 28.01.04, 23:51
      www.washingtonpost.com/wp-dyn/articles/A57615-2004Jan28.html
      • goniacy.pielegniarz To pytanie powyżej jest chyba zasadne 29.01.04, 00:18
        "Dzisiejszy "Washington Post" opisał ze szczegółami spotkanie Kwaśniewskiego i
        prezydenta Busha z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym w Białym Domu, w czasie
        którego polski prezydent mocno nalegał na zniesienie wiz, powtarzając kilka
        razy, że "przyszłość świata jest bez wiz"."

        fakty.interia.pl/news?inf=466685
        • goniacy.pielegniarz Re: To pytanie powyżej jest chyba zasadne 29.01.04, 00:24
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > "Dzisiejszy "Washington Post" opisał ze szczegółami spotkanie Kwaśniewskiego
          i
          > prezydenta Busha z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym w Białym Domu, w czasie
          > którego polski prezydent mocno nalegał na zniesienie wiz, powtarzając kilka
          > razy, że "przyszłość świata jest bez wiz"."

          Kwaśniewski, oprócz tego typu futurologicznych argumentów, mógł jeszcze
          zaśpiewać i zatańczyć. A zaśpiewać mógł Imagine, co dałoby lepszy efekt nacisku
          emocjonalnego na Busha.

          Imagine there's no countries,
          It isn't hard to do,
          Nothing to kill or die for,
          No religion too,
          Imagine all the people
          living life in peace...

          Imagine no possesions,
          I wonder if you can,
          No need for greed or hunger,
          A brotherhood of man,
          Imagine all the people
          Sharing all the world...

          • Gość: mk hehehe - niezle sie usmialam - dzieki g.p. /ntxt IP: *.twcny.rr.com 29.01.04, 00:57
            • Gość: SLD-UPek Towarzysz prezydent odniósł kontuzję goleni IP: *.czajen.pl 29.01.04, 01:13
              i nie chciał dmuchać w alkomat.
              • rolotomasi Info prosto z Wa-wy przez portal |__| 29.01.04, 01:49
                • a jednak!!!! (onet.pl) IP: *.skorosze.2a.pl
                Gość: Mar 29.01.2004 00:16 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                "Poczułem się jak nielegalny imigrant"

                Poczułem się jak kandydat na nielegalnego imigranta - powiedział prezydent
                Aleksander Kwaśniewski, na konferencji podsumowującej roboczą wizytę w USA.

                Prezydent opowiadał o swych perypetiach związanych z międzylądowaniem na
                kanadyjskim lotnisku St. John's.

                Samolot powracający z USA z Kwaśniewskim na pokładzie miał odbyć rutynowe
                międzylądowanie na lotnisku w Gander w Nowej Fundlandii. Złe warunki pogodowe
                sprawiły, że samolot ostatecznie zatrzymał się na pobliskim lotniku St. John's.
                Tamtejsze służby były zaskoczone niespodziewaną wizytą gości z Polski.

                "Spadliśmy niespodziewanie z nieba tym Kanadyjczykom. Zobaczyliśmy, co to
                znaczy, jak przybywa niespodziewany gość, który od początku jest traktowany jak
                kandydat na nielegalnego imigranta. Prowadzono nas w otoczeniu odpowiednich
                służb, nie mogliśmy wyjść, pasażerowie mojego samolotu zostali stłoczeni w
                jednym miejscu" - opowiadał Kwaśniewski na konferencji w Warszawie.

                Prezydent żalił się, że nie był traktowany z szacunkiem należnym głowie państwa.

                "Wytłumaczenie w St John's, że jestem prezydentem Polski nie jest zadaniem
                łatwym. Moja pozycja w otoczeniu, które nas pilnowało, wzrosła, gdy spotkaliśmy
                pięciu polskich marynarzy, który z radością rzucili się mi na szyję i prosili o
                autografy" - mówił Kwaśniewski.

                Według jego relacji, całe zamieszanie trwało trzy godziny. Zajście
                najdowcipniej skomentował ambasador USA w Polsce Christopher Hill.

                "Mam nadzieję, że już nie będziecie mieli tylu pretensji do imigracyjnych
                przepisów USA, skoro widzieliście, jak to odbywa się w Kanadzie" - Kwaśniewski
                streścił słowa ambasadora.

                Kanadyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, indagowane przez dziennikarza
                agencji Reutera, wyjaśniło, że służby lotniskowe zabrały pasażerów polskiego
                samolotu do strefy tranzytowej, aby sprawdzić, czy nie należy im przyznać wiz
                czasowych na wypadek, gdyby mieli oni spędzić noc na lotnisku.

                "Nawet przez chwilę nie byli oni przetrzymywani. Nawet przez chwilę nie
                podejrzewaliśmy prezydenta Kwaśniewskiego o bycie nielegalnym imigrantem" -
                powiedziała rzeczniczka ministerstwa Kimberly Phillips.
          • kataryna.kataryna Re: To pytanie powyżej jest chyba zasadne 29.01.04, 10:44
            > Kwaśniewski, oprócz tego typu futurologicznych argumentów, mógł jeszcze
            > zaśpiewać i zatańczyć. A zaśpiewać mógł Imagine, co dałoby lepszy efekt
            nacisku
            >
            > emocjonalnego na Busha.
            >
            > Imagine there's no countries,
            > It isn't hard to do,
            > Nothing to kill or die for,
            > No religion too,
            > Imagine all the people
            > living life in peace...
            >
            > Imagine no possesions,
            > I wonder if you can,
            > No need for greed or hunger,
            > A brotherhood of man,
            > Imagine all the people
            > Sharing all the world...



            :)))))

            Ale nie czas na żarty (chociaż wizja Kwacha śpiewającego Imagine Bushowi może
            człowieka powagi na cały dzień pozbawić), czas bić na trwogę, Majestat nam
            zwariował (albo, w wersji optymistycznej, był tylko bardzo nachlany). Jeśli te
            cytaty w WP są wierne, to z Kwaśniewskiego niezły ściemniacz, szkoda tylko, że
            te żarty nasza głowa państwa opowiada publicznie i najwyraźniej zagraniczni
            oficjele traktują to poważnie.
            • goniacy.pielegniarz Re: To pytanie powyżej jest chyba zasadne 29.01.04, 12:42
              kataryna.kataryna napisała:


              > Ale nie czas na żarty (chociaż wizja Kwacha śpiewającego Imagine Bushowi może
              > człowieka powagi na cały dzień pozbawić), czas bić na trwogę, Majestat nam
              > zwariował (albo, w wersji optymistycznej, był tylko bardzo nachlany). Jeśli
              te
              > cytaty w WP są wierne, to z Kwaśniewskiego niezły ściemniacz, szkoda tylko,
              że
              > te żarty nasza głowa państwa opowiada publicznie i najwyraźniej zagraniczni
              > oficjele traktują to poważnie.

              Mi się wydaje, że to wszystko, co się stało podczas tego wyjazdu, to całe
              majaczenie o przyszłości bez wiz i nacisku na Busha podczas współnej rozmowy z
              dziennikarzami, itd., było po prostu aktem desperacji z jego strony. Bo nawet
              jak na Kwaśniewskiego to było chyba za dużo. Od początku wydawało mi się, że z
              nim w tej sprawie jest coś nie tak, gdy tylko zaczął jeszcze w Polsce mówić, że
              ma przekonywujące argumenty do zniesienia wiz. Tam zresztą cały pałac, Siwiec,
              Kwaśnieski, zaczęli nerwowo pogrywać jeszcze będąc w Polsce. To tylko pokazuje,
              jak miernych mamy dyplomatów i że Kwaśniewski może się nadaje do polskich
              imprez ze swoim pustym gadaniem, ale facet nie ma żadnej koncepcji i poza
              krajem już nie działają jego piękne słowa.
            • panidalloway Re: To pytanie powyżej jest chyba zasadne 29.01.04, 20:01
              Zaglądam na forum, żeby sprawdzić jak forumowa publika przyjęła dziwaczny skecz
              odegrany w owalnym gabinecie przez głowy państw, pokazany w TVN24. Przekonana,
              że trafię na tasiemcowy, wrzący wątek komentarzy do tego wydarzenia, widzę
              jakieś „podobno powiedział”. Nikt tego na TVN-ie nie widział? Nie pamiętam,
              kiedy to puścili, na pewno przed konferencją prasową Kwacha. Jeśli nie dali
              tego materiału ponownie, to znaczy, że ktoś łape na taśmie położył.
              Zaświadczam, że Prezydent Polski trzykrotnie powtarzał, iż świat w przyszłości
              będzie bez wiz ( Imagine :)), a Prezydent Stanów stroił miny w stylu;
              wszystkich biorę na świadków, co ja tu znosić muszę.
              Pozdrowienia

    • a-siek Re: Kwach jako nielegalny emigrant zatrzymany na 29.01.04, 11:07
      Wymyślił historyjkę, zeby zamydlić fakt, że guzik w sprawie wiz załatwił. A
      słowa: rozumiem amerykanów w sprawie wiz troszke nie pasują do polskiej racji
      stanu, jaka Kwach mial przeciez reprezentowac.
      Jak wiadomo Kanadyjczycy to banda baranow, ktora nie zorientowala sie ze
      wyladowal samolot z glowa innego panstwa.
      Ludzie kochani, czy Wy naprawde dajecie sobie wciskac takie kity. Litości!
      Zawsze mialam internautow za grupe o dosc wysokim ilorazie inteligencji.
      Pozdrawiam
      • goniacy.pielegniarz Re: Kwach jako nielegalny emigrant zatrzymany na 29.01.04, 12:28
        a-siek napisała:


        > Ludzie kochani, czy Wy naprawde dajecie sobie wciskac takie kity. Litości!
        > Zawsze mialam internautow za grupe o dosc wysokim ilorazie inteligencji.
        > Pozdrawiam

        Ale jakie kity i kto tu daje sobie wciskać?
        Bo mnie u Kwaśniewskiego zawsze fascynowało to, z jaką łatwością potrafi się
        wczuwać w sytuację szaraków. Jak w tej Kanadzie:
        "We saw what it feels like when an unexpected guest arrives
        • obserwator_1971 Rezultat wizyty: wizy pozostały, Bush wkurzony 29.01.04, 17:19
          (Macie 100% racji. Pozwalam sobie przekleić moj własny post napisany dziś rano
          w przypływie rozgoryczenia z powodu takiego blamażu naszej dyplomacji:)

          Cokolwiek by myśleć o Bushu, z pewnością nie jest on głupcem. Bo nie może być
          głupcem ktoś, kto w walce wyborczej o fotel prezydenta superpotęgi światowej
          pokonał innych kandydatów (także niegłupich). Przeciwnie, ktoś taki musi być
          dużej klasy cwaniakiem.

          Dlatego uważam, że decyzja o podtrzymaniu wiz dla Polaków, to z punktu
          widzenia Busha i jego gabinetu żaden błąd. Bush zrobił tylko tyle, ile
          musiał. Skoro nie zlikwidował wiz, to znaczy, że ewentualne straty polityczne
          (dla Busha i jego ugrupowania) w przypadku likwidacji wiz mogłyby być
          większe, niż możliwe zyski. Te straty to możliwe pogorszenie stosunków USA z
          innymi krajami, które też chciałyby zniesienia wiz, i które podobnie jak
          Polska uważają się za sojuszników Ameryki, a które otrzymałyby odmowę ich
          zniesienia.

          Natomiast w tej całej przepychance dyplomatycznej jest kilka innych, ważnych
          wątków:
          Po pierwsze, odmawiając trzeba to uczciwie wytłumaczyć. I tu musze przyznać,
          że Bush mnie mocno rozczarował. Oglądając urywki w tv odniosłem wrażenie,
          jakby Bush nie był w ogóle przygotowany do rozmowy.

          Po drugie, odmawiając należy dać coś na otarcie łez. Trzydziestoletnie
          Herculesy (nawet po "upgradzie") to trochę za mało. Także tłumaczenie, że
          rząd USA nie może oficjalnie rozstrzygać przetargów w Iraku nie jest
          najlepiej obmyślane. Rząd może "namawiać, promować, przekonywać, wpływać" itp
          tym samym wspierając firmy polskie. Niestety taka deklaracja nie padła.

          Po trzecie, odmawiając należy dać nadzieję. Np. stwierdzić, że "pomożemy,
          przeszkolimy personel, zmniejszymy kolejki, zrobimy wszystko co mozliwe, zeby
          ułatwić" itp ble ble. Ponadto można zapowiedzieć, że jeżeli w okresie
          powiedzmy 2 lat sytuacja się polepszy (i dać jasne kryteria oceny), to wizy
          zostana zniesione.

          Po czwarte, argument, że Bush pozostawiając wizy naraził sie Polonii chyba
          jest bezsasadny. Pozostawiając wizy Bush zrobił dobrze Polonii, tym samym
          zdobył pewnie blisko 10 milionów głosów. No bo wyobraźcie sobie jaki wpływ na
          stawki godzinowe za pracę dzisiejszej Polonii miałby przyjazd nowej rzeszy 2
          milionów żądnych pracy Polaków :-)

          Po piąte, argument Amerykanów, że wizy przeciwdziałają pracy na czarno jest
          także dziwny. Kto chce pracowac na czarno, to sobie i tak kupi wizę u
          fałszerza. Walkę z pracą na czarno należy moim zdaniem prowadzić przede
          wszystkim w środowisku amerykańskich pracodawców i odpowiednio ich odstręczyc
          od zatrudniania bez płacenia podatków.

          I wreszcie ostatnia kwestia (tym razem do Kwaśniewskiego i jego otoczenia):
          jak już sie jedzie z taką wizytą, to trzeba mieć wszystko zapięte na ostatni
          guzik. Przed kamerami dozwolone jest tylko "uśmiechanie sie i poklepywanie po
          plecach". Właściwego targu dobija się w zaciszu gabinetów PRZED wizytą a
          potem tylko ustala scenariusz uśmiechów. I tu z przykrością muszę stwierdzić
          polska dyplomacja dała plamę jak rzadko. Kwaśniewski pojechał "w ciemno",
          albo (co jeszcze gorsze) pojechał ze świadomością, że niewiele wskóra a mimo
          to liczył, że swoją obecnością i światłą argumentacją ("Dla wiz nie ma
          przyszłości" - czy jakoś tak) zmieni stanowisko Amerykanów. Nie dośc, że
          Kwaśniewski nic nie zyskał, to na dodatek (moim zdaniem) ośmieszył Busha
          przed Amerykanami (pomyłka tysięcy z milionami i dalsza lekko bełkotliwa
          wypowiedz skonfudowanego Busha).


          A można było zrobić tak: postawić USA przed wyborem, czy znosza wizy, tym
          samym zmuszając je do prowadzenia negocjacji. Wiedząc za wczasu, że nie
          zniosą wiz (kto obstawiał, że zniosą nie nadaje się do polityki
          zagranicznej), mogliśmy drogo kazac im zapłacić za tę odmowę. Kwaśniewski
          mógł powiedzieć tak "Drogi George, jeśli mam się ładnie uśmiechac przed
          kamerami wysłuchując odmowy ze strony kraju "sojuszniczego", to będzie Was to
          drogo kosztować: nie 6 ale 60 herculesów i kilkaset milionów dolarów
          kontraktów w Iraku".

          Inaczej mówiąc mogliśmy sie sprzedać drogo. A tak, to Kwaśniewski wraca z
          kwitkiem a Bush na dodatek wkurzony za kompromitacje przed własnym Narodem.
          Czyli rezultat najgorszy z możliwych.

          To tyle w skrócie i przepraszam za trochę chaotyczny styl i skróty myślowe.
          Pozdrawiam ciepło


          • obserwator_1971 Blokada informacyjna w TVP 29.01.04, 20:02
            Właśnie obejrzałem Wiadomości TVP: ani słowa o wczorajszych występach
            zagranicznych naszego prezydenta. Żadnych komentarzy z prasy krajowej (że o
            zagranicznej nie wspomnę). NIc, cisza, tak jakby wizyty nie było. Nie padło
            również ani jedno słowo na temat "incydentu kanadyjskiego".

            Totalna blokada informacyjna. Brawo telewizja publiczna! Obiektywizm godny
            naśladowania!

            Tak to jest, kiedy pies wraca z podkulonym ogonem.

            Pozdrawiam ciepło
            • a-siek Re: Blokada informacyjna w TVP 30.01.04, 08:04
              obserwator_1971 napisał:

              > Właśnie obejrzałem Wiadomości TVP: ani słowa o wczorajszych występach
              > zagranicznych naszego prezydenta. Żadnych komentarzy z prasy krajowej (że o
              > zagranicznej nie wspomnę). NIc, cisza, tak jakby wizyty nie było. Nie padło
              > również ani jedno słowo na temat "incydentu kanadyjskiego".
              >
              > Totalna blokada informacyjna. Brawo telewizja publiczna! Obiektywizm godny
              > naśladowania!
              >
              > Tak to jest, kiedy pies wraca z podkulonym ogonem.
              >
              > Pozdrawiam ciepło


              Za to przez 10 minut opowiadali o rozpadzie PO-PIS w Warszawie.
    • Gość: CGN Re: Kwach jako nielegalny emigrant zatrzymany na IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 29.01.04, 16:52
      Jak by tam byl Oleksy, to by ich od razu wyslali na Kupb (Guantanamo) jako
      gangsterow i terrorystow! ;)
      • Gość: U.S.karbowy Re: Marynarze rzucili sie Kwasniewskiemu na szyje. IP: *.bchsia.telus.net 29.01.04, 20:34
        Tak podano.
        -Oni jednak twierdza ze"do szyji"
        • Gość: bee Re: Marynarze rzucili sie Kwasniewskiemu na szyje IP: 216.249.8.* 02.02.04, 01:23
          malo brudu w polsce to i na swiecie musi narobic.gdyby wiecej podrozowal to by
          sie przekonal kim jest(jezeli nie doznal tego w us i kanadzie).
          naszego kraju i kwacha co go roztrfonil nie stac na porzadny samolot ktory bez
          tankowania moze latac miedzy ameryka i polska.to niech lata lotem i nie struga
          idioty.
          • Gość: bee Re: Marynarze rzucili sie Kwasniewskiemu na szyje IP: 216.249.8.* 02.02.04, 01:28
            z tego co slyszalem to polscy marynarze rzucili mu sie DO szyji zeby mu na
            neutralnym gruncie lomot spuscic
    • goniacy.pielegniarz Efekty wizyty Kwaśniewskiego 02.02.04, 01:43
      Geniusz naszego prezydenta nie odnosi się jedynie do polityki wewnętrznej.
      Można nawet pójść dalej i powiedzieć, że jest on niczym w porównaniu z
      geniuszem, jaki prezentuje głowa naszego państwa na arenie międzynarodowej.
      Tym, co go wyróżnia wśród przeciętności dyplomatycznej światowych elit, jest
      bez wątpienia umiejętność improwizacji, o czym mogliśmy się przekonać podczas
      ostatniej wizyty w USA.

      Prezydent Kwaśniewski, po hucznie zapowiedzianej walce o zniesienie wiz,
      wyruszył z taką werwą do Ameryki, jakby chciał ją podbić lub co najmniej
      okiełznać. Dla podniesienia napięcia nakazał w międzyczasie ogłosić Siwcowi w
      telewizji zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych w postaci możliwości pogorszenia
      się stosunków polsko-amerykańskich w razie niepowodzenia dyplomatycznego
      swojego szefa. Niestety groźby te nie zrobiły na Amerykanach większego
      wrażenia. Choć plan był dobry, to jednak popełniono niewielki błąd, który
      osłabił w zasadniczym stopniu siłę rażenia mowy Siwca. Kwaśniewski, jako wielki
      znawca Ameryki (widzieliśmy, że posługuje się językiem angielskim prawie tak
      biegle, jak jeszcze kilkanaście lat temu rosyjskim) nie dość dokładnie
      poinstruował Siwca, aby ten, wygłaszając ten swoisty alert w kierunku USA,
      podparł to jakimś znaczącym kolorem. Tak jak się to dzieje w przypadku
      zagrożenia terrorystycznego. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że taka
      zbieżność wywołałaby z całą pewnością paniczną reakcję prezydenta Busha i bez
      wątpienia osiągnęlibyśmy pełny sukces. Niestety tak się nie stało. Jedyną
      rzeczą, jaka została prezydentowi Kwaśniewskiemu, była jego słynna już zdolność
      do improwizacji.

      Nie mogła się więc administracja G.W. Busha spodziewać nowych, mało
      konwencjonalnych metod dyplomatycznych, które zakiełkowały w głowie prezydenta
      Kwaśniewskiego jeszcze podczas lotu do Waszyngtonu. Szczerze mówiąc, to nawet
      my, którzy obcujemy z naszym prezydentem na co dzień za pomocą odbiorników
      telewizyjnych i kolorowych czasopism, nie mogliśmy niczego przewidzieć. Taki to
      już wielki improwizator z tego naszego przywódcy. A realizacja jeszcze
      świeżego, ale zarazem jakże genialnego w swej prostocie planu, rozpoczęła się
      podczas spotkania z dziennikarzami.

      Typowe spotkanie dwóch głów państw z dziennikarzami w Białym Domu miało
      wyglądać, jak każde inne tego rodzaju podczas oficjalnej wizyty. I byłoby tak,
      gdyby prezydent Kwaśniewski nie przeszedł do ofensywy na niespotykaną dotąd w
      dyplomacji skalę. Podczas miłych uśmiechów w kierunku kamer oraz krótkich
      żarcików przewidzianych na tę okazję nasz prezydent przełamał się (a to nie
      było wcale takie proste) i zaczął wygłaszać hasło, które miało się stać hasłem
      (może trochę spóźnionym) na nowe tysiąclecie: „Przyszłość świata jest bez
      wiz!”. Prezydent Polski powtórzył to krótkie zdanie trzykrotnie, czym
      wprowadził w zakłopotanie swojego partnera. G.W. Bush był tak zdruzgotany,
      widząc przed sobą tego swoistego hipisa XXI wieku, że próbując wybrnąć jakoś z
      tej niezręcznej sytuacji, postanowił odwrócić uwagę, ogłaszając, że w USA są
      tysiące Polaków. Wywołało to ogromne rozbawienie na sali, tym bardziej, że sam
      Kwaśniewski go musiał sprostować, przypominając, że chodzi o miliony. Być może
      prezydent Bush posługiwał się oficjalnymi danymi, mówiącymi o tych, którzy
      przebywają legalnie. Ale to nie jest istotne w tym całym sporze, bo chodziło o
      odwrócenie uwagi. I to się udało. A jak widać, na tym całym incydencie zyskał
      nawet prezydent Bush. Odkrył on bowiem w sobie nowy talent. Talent
      do ...improwizacji.

      Ale jak z każdej swojej wyprawy zagranicznej i z tej prezydent zdołał przywieść
      dobre wiadomości dla swoich rodaków. A potwierdza to tylko jego klasę, bo nie
      każdy potrafi przekuć wszystko na sukces. Otóż na koniec swojej wizyty
      prezydent Kwaśniewski musiał niespodziewanie lądować w Kanadzie. Jak sam
      relacjonował później mediom, został potraktowany nie dość adekwatnie do swojej
      funkcji. Powiedział nawet, że teraz wie, jak się czują Polacy, którzy po
      przybyciu do obcego kraju są traktowani jak nielegalni emigranci. Tak więc
      naród nie był niepocieszony, bo prezydent Kwaśniewski potwierdził na koniec
      słowem, jak i czynem, że jest jednym z nas.
      • Gość: wartburg Re: Efekty wizyty Kwaśniewskiego IP: *.b.dial.de.ignite.net 02.02.04, 11:22
        To się powinno gdzieś ukazać drukiem. Duża klasa!

        Momentami miałem wrażenie, że czytam Tyma. A jeśli o mnie chodzi, to chyba
        trudno o większy komplement.

        pozdrawiam
        • here.tyk Re: Efekty wizyty Kwaśniewskiego 02.02.04, 12:05
          Gość portalu: wartburg napisał(a):

          > To się powinno gdzieś ukazać drukiem. Duża klasa!
          >
          > Momentami miałem wrażenie, że czytam Tyma. A jeśli o mnie chodzi, to chyba
          > trudno o większy komplement.
          >
          > pozdrawiam

          Zgadzam się. Maciej Rybiński nie pisze już felietonów
          do rzepy (przeszedł do Wprost), GP mógłby go godnie
          zastąpić:)
        • goniacy.pielegniarz Re: Efekty wizyty Kwaśniewskiego 02.02.04, 12:28
          Dzięki :)
          Po prostu stwierdziłem, że Kwaśniewskiego trzeba mocniej tępić, bo przez ten
          mit profesjonalizmu i "gładkości" Kwaśniewskiego jest on w pewnym sensie
          jeszcze bardziej odrażający od Millera.

          Ja też pozdrawiam
          • a-siek Re: Efekty wizyty Kwaśniewskiego 02.02.04, 12:31
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > Dzięki :)
            > Po prostu stwierdziłem, że Kwaśniewskiego trzeba mocniej tępić, bo przez ten
            > mit profesjonalizmu i "gładkości" Kwaśniewskiego jest on w pewnym sensie
            > jeszcze bardziej odrażający od Millera.
            >
            > Ja też pozdrawiam

            Przekonaj jeszcze do tego 60% polskiego społeczeństwa, które uważa
            Kwaśniewskiego za najlepszego polityka w Polsce.
          • Gość: wartburg Re: Efekty wizyty Kwaśniewskiego IP: *.b.dial.de.ignite.net 02.02.04, 12:40
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > Dzięki :)
            > Po prostu stwierdziłem, że Kwaśniewskiego trzeba mocniej tępić, bo przez ten
            > mit profesjonalizmu i "gładkości" Kwaśniewskiego jest on w pewnym sensie
            > jeszcze bardziej odrażający od Millera.
            >
            > Ja też pozdrawiam

            A może wysłałbys to do Rzepy. Z tego, co zdążyłem zauważyć, kompromitacja
            Kwacha w USA nie była tam szczególnie nagłaśniana.

            Przyczyny mogły być związane z tzw. polityczną poprawnością.

            Ale na Twoim miejscu spróbowałbym. Choćby dla testu.

            Mają tam rubrykę "felieton na zamówienie".

            A tekstu naprawdę nie musisz się wstydzić. Palce lizać...
      • kataryna.kataryna Re: Efekty wizyty Kwaśniewskiego 02.02.04, 16:09
        Świetny tekst :) Widzę, że sobie specjalizację obrałeś i będziesz Majestat
        maluczkim przybliżał.

        Zgadzam się z Wartburgiem, powinieneś spróbować sił jako felietonista, masz
        talent :) Widzisz jak Ci dobrze wczorajsza forumowa samotność zrobiła na wenę?



        • goniacy.pielegniarz Re: Efekty wizyty Kwaśniewskiego 02.02.04, 16:36
          kataryna.kataryna napisała:

          > Świetny tekst :) Widzę, że sobie specjalizację obrałeś i będziesz Majestat
          > maluczkim przybliżał.

          To jest fenomen socjologiczny ten Kwaśniewski. A jakoś w mediach go wszyscy
          oszczędzają. Dlatego próbuję nadrobić troszkę, choćby na forum :)

          > Zgadzam się z Wartburgiem, powinieneś spróbować sił jako felietonista, masz
          > talent :)

          OK, dosyć już tych pochwał, bo mi odbije. Wystarczy, że Wartburg to pochwalił,
          a jak wszyscy wiemy, oku Wartburga żadne niedociągnięcia nie umkną :))

          • basia.basia Re: Efekty wizyty Kwaśniewskiego 02.02.04, 16:49
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > kataryna.kataryna napisała:

            > > Zgadzam się z Wartburgiem, powinieneś spróbować sił jako felietonista, mas
            > z
            > > talent :)

            Popatrz jakich masz fanów: here.tyk, Wartburg, Kataryna i ja:)

            >
            > OK, dosyć już tych pochwał, bo mi odbije.

            Nic się nie martw. Jak Ci zacznie odbijać
            to będziemy przeciwdziałać:)

            Wystarczy, że Wartburg to pochwalił,
            > a jak wszyscy wiemy, oku Wartburga żadne niedociągnięcia nie umkną :))

            No proszę, jaki odważny na dodatek. Nie boi się głównego cenzora:)

            >
            • goniacy.pielegniarz Re: Efekty wizyty Kwaśniewskiego 02.02.04, 16:58
              Nie wiesz może, co się dzieje z Homo? Mam nadzieję, że to nie przez tekst
              Marynata :) Bo ostatnio coś rzadko bywa.


              p.s. do Kataryny

              Jak tęsknisz za Robertem, to zajrzyj do wątku komisyjnego. Wrzuciłem tam link
              do pewnej galerii...
              • basia.basia Re: Efekty wizyty Kwaśniewskiego 02.02.04, 17:10
                goniacy.pielegniarz napisał:

                > Nie wiesz może, co się dzieje z Homo? Mam nadzieję, że to nie przez tekst
                > Marynata :) Bo ostatnio coś rzadko bywa.
                >

                Marynat był trochę bezwzględny:) i Homo porzucił homosovieticusa.
                Sądzę, że się nie może zdecydować co zrobić. Zauważam, że się
                gdzie niegdzie błąka pod różnymi nickami, czasem jako homo sapiens:)
          • kataryna.kataryna Re: Efekty wizyty Kwaśniewskiego 02.02.04, 18:00
            > OK, dosyć już tych pochwał, bo mi odbije. Wystarczy, że Wartburg to
            pochwalił,
            > a jak wszyscy wiemy, oku Wartburga żadne niedociągnięcia nie umkną :))



            Rozumiem, jak Wartburg pochwalił to już żadne inne pochwały się liczyć nie
            mogą :)

            PS. Wiesz, że wkrótce zostaniesz pozbawiony części damskiego towarzystwa?
            Wykorzystaj ten czas dobrze, będziesz miał trochę spokoju więc możesz dokończyć
            to co zacząłeś w wątku komisyjnym, gdzie pewną opowieść przerwałeś w pół słowa.
            Czas odgrzebać i dokończyć, jak się będziesz bez nas nudził.
            • goniacy.pielegniarz Re: Efekty wizyty Kwaśniewskiego 02.02.04, 18:12
              kataryna.kataryna napisała:


              > Rozumiem, jak Wartburg pochwalił to już żadne inne pochwały się liczyć nie
              > mogą :)

              Tego nie powiedziałem :) Na Wasze pochwały zawsze znajdę jeszcze miejsce w moim
              ego :)

              > PS. Wiesz, że wkrótce zostaniesz pozbawiony części damskiego towarzystwa?
              > Wykorzystaj ten czas dobrze, będziesz miał trochę spokoju więc możesz
              dokończyć
              >
              > to co zacząłeś w wątku komisyjnym, gdzie pewną opowieść przerwałeś w pół
              słowa.
              >
              > Czas odgrzebać i dokończyć, jak się będziesz bez nas nudził.

              Ty też znikasz razem z Basią?
              A co do tamtych starych tekstów to mam fajny pomysł na kontynuowanie. Ale to
              tylko pomysł i raczej nie będzie mi się chciało go realizować :) Nie wiem
              zresztą, czy warto to robić. Gdybym się zdecydował, to musiałbym to wszystko
              połączyć i zrobić z tego jedną całość. Ale to dużo roboty. A choć Wasze
              pochwały są wielką nagrodą, to jednak... :)))
              • kataryna.kataryna Re: Efekty wizyty Kwaśniewskiego 02.02.04, 18:32
                goniacy.pielegniarz napisał:

                > kataryna.kataryna napisała:
                >
                >
                > > Rozumiem, jak Wartburg pochwalił to już żadne inne pochwały się liczyć nie
                >
                > > mogą :)
                >
                > Tego nie powiedziałem :) Na Wasze pochwały zawsze znajdę jeszcze miejsce w
                moim
                >
                > ego :)


                Wiem, wiem, pochwały Wartburga mają wartość merytoryczną a nasze pieszczącą.


                > > PS. Wiesz, że wkrótce zostaniesz pozbawiony części damskiego towarzystwa?
                > > Wykorzystaj ten czas dobrze, będziesz miał trochę spokoju więc możesz
                > dokończyć
                > >
                > > to co zacząłeś w wątku komisyjnym, gdzie pewną opowieść przerwałeś w pół
                > słowa.
                > >
                > > Czas odgrzebać i dokończyć, jak się będziesz bez nas nudził.
                >
                > Ty też znikasz razem z Basią?


                Ano.


                > A co do tamtych starych tekstów to mam fajny pomysł na kontynuowanie. Ale to
                > tylko pomysł i raczej nie będzie mi się chciało go realizować :) Nie wiem
                > zresztą, czy warto to robić. Gdybym się zdecydował, to musiałbym to wszystko
                > połączyć i zrobić z tego jedną całość. Ale to dużo roboty. A choć Wasze
                > pochwały są wielką nagrodą, to jednak... :)))


                Dzień kobiet się zbliża, będzie okazja wykazać się przywiązaniem :) Na pewno
                wszystkie jak tu jesteśmy bardzo byśmy były rade z takiego prezentu. O Pani
                Jagnieszce nie wspominając.
                • goniacy.pielegniarz Re: Efekty wizyty Kwaśniewskiego 02.02.04, 18:39
                  kataryna.kataryna napisała:


                  > Wiem, wiem, pochwały Wartburga mają wartość merytoryczną a nasze pieszczącą.

                  I po co ja się z Tobą wdaję w gierki słowne, jak i tak wiem, że z Tobą nie
                  wygram?


                  > Ano.

                  A na długo?
                  Ale myślę, że jakoś sobie poradzę :) Bedą przecież Iza, Katarsis, że o Giwi już
                  nie wspomnę :)


                  > Dzień kobiet się zbliża, będzie okazja wykazać się przywiązaniem :) Na pewno
                  > wszystkie jak tu jesteśmy bardzo byśmy były rade z takiego prezentu. O Pani
                  > Jagnieszce nie wspominając.

                  Żądacie zbyt dużych dowodów przywiązania. Nie wiem, czy znamy się na tyle
                  dobrze, żebym mógł aż taaakie dowody składać :))
                  • kataryna.kataryna Re: Efekty wizyty Kwaśniewskiego 02.02.04, 18:49
                    goniacy.pielegniarz napisał:

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    >
                    >
                    > > Wiem, wiem, pochwały Wartburga mają wartość merytoryczną a nasze pieszcząc
                    > ą.
                    >
                    > I po co ja się z Tobą wdaję w gierki słowne, jak i tak wiem, że z Tobą nie
                    > wygram?


                    A nawet jak wygrasz to Cię wytnę, jak resztę niewygodnych :)


                    > > Ano.
                    >
                    > A na długo?


                    Nie wiem jeszcze. Ale wrócę na podpisanie raportu.


                    > Ale myślę, że jakoś sobie poradzę :) Bedą przecież Iza, Katarsis, że o Giwi
                    już
                    >
                    > nie wspomnę :)


                    No, no, rozpędzamy się :)


                    > > Dzień kobiet się zbliża, będzie okazja wykazać się przywiązaniem :) Na pew
                    > no
                    > > wszystkie jak tu jesteśmy bardzo byśmy były rade z takiego prezentu. O Pan
                    > i
                    > > Jagnieszce nie wspominając.
                    >
                    > Żądacie zbyt dużych dowodów przywiązania. Nie wiem, czy znamy się na tyle
                    > dobrze, żebym mógł aż taaakie dowody składać :))


                    Nie żądacie tylko sugerujecie :)


                  • basia.basia dowody przywiązania:) 02.02.04, 18:50
                    goniacy.pielegniarz napisał:

                    >
                    > Żądacie zbyt dużych dowodów przywiązania. Nie wiem, czy znamy się na tyle
                    > dobrze, żebym mógł aż taaakie dowody składać :))

                    My tylko liczymy na dzieło literackie z dedykacją:)

                    A my z kolei pamiętać będziemy o 19.lutego - jeszcze dzisiaj
                    złożę u Izy zamówienie na poemat gloryfikujący itp.:) Ręczę,
                    że nie będziemy musiały ją zmuszać:)

                    ps
                    Twoje zdobyczne linki czy też pliki powędrują
                    do jeszcze kogoś:)

                    ps2
                    do Kataryny
                    Chwaliłaś się, że masz na płytkach archiwum
                    rzepy, więc jeślibym chciała dostać artykuły
                    Krzemińskiego to byłby wielki kłopot?
                    • kataryna.kataryna Re: dowody przywiązania:) 02.02.04, 19:00
                      basia.basia napisała:

                      > goniacy.pielegniarz napisał:
                      >
                      > >
                      > > Żądacie zbyt dużych dowodów przywiązania. Nie wiem, czy znamy się na tyle
                      > > dobrze, żebym mógł aż taaakie dowody składać :))
                      >
                      > My tylko liczymy na dzieło literackie z dedykacją:)


                      Widzisz GoPiel, już jest nas dwie, a każda podwójna :)


                      > A my z kolei pamiętać będziemy o 19.lutego - jeszcze dzisiaj
                      > złożę u Izy zamówienie na poemat gloryfikujący itp.:) Ręczę,
                      > że nie będziemy musiały ją zmuszać:)


                      Basiu, niespodzianka miała być!


                      > ps
                      > Twoje zdobyczne linki czy też pliki powędrują
                      > do jeszcze kogoś:)
                      >
                      > ps2
                      > do Kataryny
                      > Chwaliłaś się, że masz na płytkach archiwum
                      > rzepy, więc jeślibym chciała dostać artykuły
                      > Krzemińskiego to byłby wielki kłopot?


                      Nie byłby żaden, podaj tylko datę i tytuł.



                      PS. Właśnie dostałam tę książkę w której mam nadzieję kogoś odnaleźć :)
                      • goniacy.pielegniarz Re: dowody przywiązania:) 02.02.04, 19:12
                        kataryna.kataryna napisała:


                        > Widzisz GoPiel, już jest nas dwie, a każda podwójna :)

                        Presja nie jest wskazana.

                        > Basiu, niespodzianka miała być!

                        Apeluję jednak o umiar!

                        > PS. Właśnie dostałam tę książkę w której mam nadzieję kogoś odnaleźć :)

                        To życzę powodzenia :)
                        Ale nie wiem, czy to będzie takie proste :)


                        • kataryna.kataryna Re: dowody przywiązania:) 02.02.04, 19:17
                          goniacy.pielegniarz napisał:

                          > kataryna.kataryna napisała:
                          >
                          >
                          > > Widzisz GoPiel, już jest nas dwie, a każda podwójna :)
                          >
                          > Presja nie jest wskazana.


                          Wskazana, niewskazana, pytanie czy skuteczna.


                          > > Basiu, niespodzianka miała być!
                          >
                          > Apeluję jednak o umiar!


                          Jak teściowa uważa. Będzie umiar.


                          > > PS. Właśnie dostałam tę książkę w której mam nadzieję kogoś odnaleźć :)
                          >
                          > To życzę powodzenia :)
                          > Ale nie wiem, czy to będzie takie proste :)


                          Jeden z recenzentów może być cennym tropem :)

                          • goniacy.pielegniarz Re: dowody przywiązania:) 02.02.04, 19:22
                            kataryna.kataryna napisała:


                            > Jeden z recenzentów może być cennym tropem :)

                            A można jaśniej:)?
                            Jeśli nie tu, to poza.
                      • basia.basia Re: dowody przywiązania:) 02.02.04, 19:44
                        kataryna.kataryna napisała:

                        >
                        > Basiu, niespodzianka miała być!
                        >
                        Aj, zawaliłam:(

                        >
                        > Nie byłby żaden, podaj tylko datę i tytuł.
                        >

                        W tym sęk:( Chciałabym artykuły z rzepy z ostatniego roku,
                        no niech będzie z półrocza. Nie jest ich chyba dużo.
                        Tytułów i dat nie znam. Ale sprawdzę w ich wyszukiwarce.

                        >
                        > PS. Właśnie dostałam tę książkę w której mam nadzieję kogoś odnaleźć :)

                        Ja też chcę szczegóły na boku. A i tak Ci mam zdać relację z czegoś.
                        • kataryna.kataryna Re: dowody przywiązania:) 02.02.04, 19:50
                          basia.basia napisała:

                          > kataryna.kataryna napisała:
                          >
                          > >
                          > > Basiu, niespodzianka miała być!
                          > >
                          > Aj, zawaliłam:(
                          >
                          > >
                          > > Nie byłby żaden, podaj tylko datę i tytuł.
                          > >
                          >
                          > W tym sęk:( Chciałabym artykuły z rzepy z ostatniego roku,
                          > no niech będzie z półrocza. Nie jest ich chyba dużo.
                          > Tytułów i dat nie znam. Ale sprawdzę w ich wyszukiwarce.


                          Sprawdź bo bez tytułów i dat ktoś mi strasznie marudzi, że musi za długo
                          szukać :) (ostatniego roku nie mam na płycie i muszę je brać skądinąd, ręcznie,
                          że tak powiem).


                          > > PS. Właśnie dostałam tę książkę w której mam nadzieję kogoś odnaleźć :)
                          >
                          > Ja też chcę szczegóły na boku. A i tak Ci mam zdać relację z czegoś.


                          OK, będę zdawać relację na bieżąco. Po pobieżnym przejrzeniu moje podejrzenia
                          rosną :)


                    • goniacy.pielegniarz Re: dowody przywiązania:) 02.02.04, 19:02
                      basia.basia napisała:


                      > My tylko liczymy na dzieło literackie z dedykacją:)

                      A może być sama dedykacja?

                      > A my z kolei pamiętać będziemy o 19.lutego - jeszcze dzisiaj
                      > złożę u Izy zamówienie na poemat gloryfikujący itp.:) Ręczę,
                      > że nie będziemy musiały ją zmuszać:)

                      Bez przesady. Pamiętajcie, że jak mi woda sodowa uderzy do głowy, to tylko
                      siebie będziecie mogły winić. Dlatego prosiłbym raczej o krótki, czterowersowy
                      wierszyk :)

                      • kataryna.kataryna Re: dowody przywiązania:) 02.02.04, 19:13
                        goniacy.pielegniarz napisał:

                        > Bez przesady. Pamiętajcie, że jak mi woda sodowa uderzy do głowy, to tylko
                        > siebie będziecie mogły winić. Dlatego prosiłbym raczej o krótki,
                        czterowersowy
                        > wierszyk :)



                        Znaczy się mam odwołać tę striptiserkę wyskakującą z tortu?
                        • goniacy.pielegniarz Re: dowody przywiązania:) 02.02.04, 19:19
                          kataryna.kataryna napisała:


                          > Znaczy się mam odwołać tę striptiserkę wyskakującą z tortu?

                          Nie wiem naprawdę, co napisać...

                          • kataryna.kataryna Re: dowody przywiązania:) 02.02.04, 19:21
                            goniacy.pielegniarz napisał:

                            > kataryna.kataryna napisała:
                            >
                            >
                            > > Znaczy się mam odwołać tę striptiserkę wyskakującą z tortu?
                            >
                            > Nie wiem naprawdę, co napisać...


                            Skromność kazałaby odwołać ale dusza krzyczy "dawać ją tu!"?
                            • goniacy.pielegniarz Re: dowody przywiązania:) 02.02.04, 19:24
                              kataryna.kataryna napisała:


                              > Skromność kazałaby odwołać ale dusza krzyczy "dawać ją tu!"?

                              Zachowanie dobrej opinii to podstawa!
                            • basia.basia Re: dowody przywiązania:) 02.02.04, 19:35
                              kataryna.kataryna napisała:

                              >
                              > Skromność kazałaby odwołać ale dusza krzyczy "dawać ją tu!"?

                              A nie dałoby się załatwić, żeby posłanka Senyszyn
                              z tego tortu wyskoczyła?
                              • goniacy.pielegniarz Re: dowody przywiązania:) 02.02.04, 19:38
                                basia.basia napisała:


                                > A nie dałoby się załatwić, żeby posłanka Senyszyn
                                > z tego tortu wyskoczyła?

                                To już jest perwersja!! Z różnych powodów zresztą.
                              • kataryna.kataryna Re: dowody przywiązania:) 02.02.04, 19:46
                                basia.basia napisała:

                                > kataryna.kataryna napisała:
                                >
                                > >
                                > > Skromność kazałaby odwołać ale dusza krzyczy "dawać ją tu!"?
                                >
                                > A nie dałoby się załatwić, żeby posłanka Senyszyn
                                > z tego tortu wyskoczyła?



                                Taki był pomysł ale posłanka się uparła, że w takich ciuchach po tortach się
                                babrać nie będzie. Była już wstępna zgoda Błochowianki, która lubi w ręczniku
                                pozować a okazało się, że z Playboyem to był żart Mellera ale teraz to i ona
                                pewnie nie zechce jak się ma z niej komisja Mariana śmiać. Towarzyszka
                                Szyszkowska się waha bo rzekomo urodziny to spuścizna ciemnogrodu i w ogóle
                                niepostępowe a z tortu zgodziła się wyskoczyć tylko z koleżanką w ramach
                                promowania mniejszości. Cóż, w odwodzie zostaje tylko posłanka Beger, ale jej
                                mąż bardzo chwali więc może i Pielęgniarz się skusi.
                                • goniacy.pielegniarz Drogie Panie! 02.02.04, 19:53
                                  To już jest przesada. Osczytuję to jako prowokację poliytczno-erotyczną! Na
                                  takie rzeczy ja się nie godzę! No po prostu nie godzę!
                                  • kataryna.kataryna Re: Drogie Panie! 02.02.04, 19:57
                                    goniacy.pielegniarz napisał:

                                    > To już jest przesada. Osczytuję to jako prowokację poliytczno-erotyczną! Na
                                    > takie rzeczy ja się nie godzę! No po prostu nie godzę!


                                    Nie godzisz się? Trudno, panie mają zapłacone, żeby w razie czego siłą.
                                    • goniacy.pielegniarz Re: Drogie Panie! 02.02.04, 20:02
                                      kataryna.kataryna napisała:


                                      > Nie godzisz się? Trudno, panie mają zapłacone, żeby w razie czego siłą.

                                      W takim razie emigruję w drugiej połowie lutego.
                                      • kataryna.kataryna Re: Drogie Panie! 02.02.04, 20:04
                                        goniacy.pielegniarz napisał:

                                        > kataryna.kataryna napisała:
                                        >
                                        >
                                        > > Nie godzisz się? Trudno, panie mają zapłacone, żeby w razie czego siłą.
                                        >
                                        > W takim razie emigruję w drugiej połowie lutego.


                                        Cóż, zapłaci się pogranicznikom. Oj, wpuszczasz nas w koszty.
                                        • goniacy.pielegniarz Re: Drogie Panie! 02.02.04, 20:08
                                          kataryna.kataryna napisała:


                                          > Cóż, zapłaci się pogranicznikom. Oj, wpuszczasz nas w koszty.

                                          Jakoś może mi się uda Was zmylić. W końcu oglądałem "Rozmowy kontrolowane".
                                          • kataryna.kataryna Re: Drogie Panie! 02.02.04, 20:17
                                            goniacy.pielegniarz napisał:

                                            > kataryna.kataryna napisała:
                                            >
                                            >
                                            > > Cóż, zapłaci się pogranicznikom. Oj, wpuszczasz nas w koszty.
                                            >
                                            > Jakoś może mi się uda Was zmylić. W końcu oglądałem "Rozmowy kontrolowane".


                                            Wystąpisz w futrze?
                                            • goniacy.pielegniarz Re: Drogie Panie! 02.02.04, 20:22
                                              Gdybyś mnie zapytała jeszcze kilkadziesiąt minut temu, to z całą pewnością
                                              powiedziałbym, że nie. Ale gdy zobaczyłem, co mi szykujecie, to chyba nic
                                              innego mi nie pozostaje.
                                              • kataryna.kataryna Re: Drogie Panie! 02.02.04, 20:24
                                                goniacy.pielegniarz napisał:

                                                > Gdybyś mnie zapytała jeszcze kilkadziesiąt minut temu, to z całą pewnością
                                                > powiedziałbym, że nie. Ale gdy zobaczyłem, co mi szykujecie, to chyba nic
                                                > innego mi nie pozostaje.


                                                No widzisz? I po co było się upierać? Niczego się od Józka Oleksego nie
                                                nauczyłeś?
                                                • goniacy.pielegniarz Re: Drogie Panie! 02.02.04, 20:28
                                                  kataryna.kataryna napisała:


                                                  > No widzisz? I po co było się upierać? Niczego się od Józka Oleksego nie
                                                  > nauczyłeś?

                                                  No przecież zarzuciłem Ci prowokację, jak Oleksy ostatnio Olejnik. Tylko że on
                                                  prowokację dziennikarską, a ja polityczno-erotyczną.
                                                  • kataryna.kataryna Re: Drogie Panie! 02.02.04, 20:36
                                                    goniacy.pielegniarz napisał:

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > No widzisz? I po co było się upierać? Niczego się od Józka Oleksego nie
                                                    > > nauczyłeś?
                                                    >
                                                    > No przecież zarzuciłem Ci prowokację, jak Oleksy ostatnio Olejnik. Tylko że
                                                    on
                                                    > prowokację dziennikarską, a ja polityczno-erotyczną.


                                                    Polityczną? Z Błochowiak, Synyszyn i Szyszkowską? Chyba tylko drugi człon
                                                    wchodzi w grę bo co z nich za polityczki?
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Drogie Panie! 02.02.04, 20:43
                                                    kataryna.kataryna napisała:


                                                    > Polityczną? Z Błochowiak, Synyszyn i Szyszkowską? Chyba tylko drugi człon
                                                    > wchodzi w grę

                                                    Tym gorzej!

                                                    Pamiętaj jednak, że ja też mogę kogoś wynająć 25 października i na pewno nie
                                                    będzie to ani Maciej Szczęsny, ani Piotr Stasiński, ani nikt z wadą wymowy :)
                                                  • kataryna.kataryna Re: Drogie Panie! 02.02.04, 21:11
                                                    goniacy.pielegniarz napisał:

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Polityczną? Z Błochowiak, Synyszyn i Szyszkowską? Chyba tylko drugi człon
                                                    > > wchodzi w grę
                                                    >
                                                    > Tym gorzej!


                                                    Tego jeszcze nie wiesz :)


                                                    > Pamiętaj jednak, że ja też mogę kogoś wynająć 25 października i na pewno nie
                                                    > będzie to ani Maciej Szczęsny, ani Piotr Stasiński, ani nikt z wadą wymowy :)


                                                    Niech przynajmniej ma okulary :)
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Drogie Panie! 02.02.04, 21:26
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > goniacy.pielegniarz napisał:
                                                    >
                                                    > > kataryna.kataryna napisała:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > Polityczną? Z Błochowiak, Synyszyn i Szyszkowską? Chyba tylko drugi c
                                                    > złon
                                                    > > > wchodzi w grę
                                                    > >
                                                    > > Tym gorzej!
                                                    >
                                                    >
                                                    > Tego jeszcze nie wiesz :)

                                                    I wolę nie wiedzieć :)

                                                    > > Pamiętaj jednak, że ja też mogę kogoś wynająć 25 października i na pewno n
                                                    > ie
                                                    > > będzie to ani Maciej Szczęsny, ani Piotr Stasiński, ani nikt z wadą wymowy
                                                    > :)
                                                    >
                                                    >
                                                    > Niech przynajmniej ma okulary :)


                                                    Ja myślałem raczej o kimś, kto mógłby Cię zauroczyć nie tylko wyglądem, ale
                                                    także na przykład cyganeryjnym stylem lub erotycznymi dowcipami :))
                                                  • kataryna.kataryna Re: Drogie Panie! 02.02.04, 21:35
                                                    goniacy.pielegniarz napisał:

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    >
                                                    > > goniacy.pielegniarz napisał:
                                                    > >
                                                    > > > kataryna.kataryna napisała:
                                                    > > >
                                                    > > >
                                                    > > > > Polityczną? Z Błochowiak, Synyszyn i Szyszkowską? Chyba tylko dr
                                                    > ugi c
                                                    > > złon
                                                    > > > > wchodzi w grę
                                                    > > >
                                                    > > > Tym gorzej!
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Tego jeszcze nie wiesz :)
                                                    >
                                                    > I wolę nie wiedzieć :)


                                                    Nie mów hop póki nie wyskoczy (z tortu).



                                                    > > > Pamiętaj jednak, że ja też mogę kogoś wynająć 25 października i na pe
                                                    > wno n
                                                    > > ie
                                                    > > > będzie to ani Maciej Szczęsny, ani Piotr Stasiński, ani nikt z wadą w
                                                    > ymowy
                                                    > > :)
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Niech przynajmniej ma okulary :)
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ja myślałem raczej o kimś, kto mógłby Cię zauroczyć nie tylko wyglądem, ale
                                                    > także na przykład cyganeryjnym stylem lub erotycznymi dowcipami :))


                                                    Ojej, rozmarzyłam się :) Dlaczego ja mam urodziny pod koniec roku? Bo to
                                                    człowiek wie czy dożyje?
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Drogie Panie! 02.02.04, 21:45
                                                    kataryna.kataryna napisała:


                                                    > Nie mów hop póki nie wyskoczy (z tortu).

                                                    Ale ja się właśnie tego wykoku obawiam. Bo jak to będzie Senyszyn i na dodatek
                                                    zacznie śpiewać Happy Birthday, to ja nie wiem, czy ja to przeżyję.

                                                    > Ojej, rozmarzyłam się :) Dlaczego ja mam urodziny pod koniec roku? Bo to
                                                    > człowiek wie czy dożyje?

                                                    Aż tak się nie możesz doczekać Wunderbara wyskakującego z tortu i
                                                    wygłaszającego płomienne przemówienie na Twoją cześć, czy też L.M. tańczącego w
                                                    stroju policjanta i machającego pałką policyjną?
                                                  • kataryna.kataryna Re: Drogie Panie! 02.02.04, 21:49
                                                    goniacy.pielegniarz napisał:

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nie mów hop póki nie wyskoczy (z tortu).
                                                    >
                                                    > Ale ja się właśnie tego wykoku obawiam. Bo jak to będzie Senyszyn i na
                                                    dodatek
                                                    > zacznie śpiewać Happy Birthday, to ja nie wiem, czy ja to przeżyję.


                                                    Dla Senyszyn akurat zaplanowałam "I want some hot stuff baby this evening" ale
                                                    jak wolisz "Happy birthday", niech będzie, w końcu to Twoje święto.


                                                    > > Ojej, rozmarzyłam się :) Dlaczego ja mam urodziny pod koniec roku? Bo to
                                                    > > człowiek wie czy dożyje?
                                                    >
                                                    > Aż tak się nie możesz doczekać Wunderbara wyskakującego z tortu i
                                                    > wygłaszającego płomienne przemówienie na Twoją cześć, czy też L.M. tańczącego
                                                    w
                                                    >
                                                    > stroju policjanta i machającego pałką policyjną?


                                                    To ja chyba wolę Wunderbara z pałką i Leszka wreszcie kończącego. Płomienne
                                                    przemówienie, oczywiście.
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Drogie Panie! 02.02.04, 21:55
                                                    kataryna.kataryna napisała:


                                                    > Dla Senyszyn akurat zaplanowałam "I want some hot stuff baby this evening"
                                                    ale
                                                    > jak wolisz "Happy birthday", niech będzie, w końcu to Twoje święto.

                                                    Wiesz, ja myślałem raczej o tej scenie, gdy jedna blondyna to śpiewała jednemu
                                                    takiemu. Ale to czarne wdzianko to jednak lepiej by chyba pasowało do "I want
                                                    some hot stuff baby this evening"

                                                    > To ja chyba wolę Wunderbara z pałką i Leszka wreszcie kończącego. Płomienne
                                                    > przemówienie, oczywiście.

                                                    Dobrze mówisz. Nie wiadomo czy L.M. będzie już całkowicie sprawny, więc niech
                                                    lepiej nie wymachuje pałką. W takim razie Wunderbar będzie machał, a L.M.
                                                    będzie składał życzenia w formie dowcipów.
                                                  • kataryna.kataryna Re: Drogie Panie! 02.02.04, 22:01
                                                    goniacy.pielegniarz napisał:

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Dla Senyszyn akurat zaplanowałam "I want some hot stuff baby this evening"
                                                    >
                                                    > ale
                                                    > > jak wolisz "Happy birthday", niech będzie, w końcu to Twoje święto.
                                                    >
                                                    > Wiesz, ja myślałem raczej o tej scenie, gdy jedna blondyna to śpiewała
                                                    jednemu
                                                    > takiemu. Ale to czarne wdzianko to jednak lepiej by chyba pasowało do "I want
                                                    > some hot stuff baby this evening"



                                                    No widzisz :) Wszystko zaplanowane więc nie mieszaj. Blondina będzie w swojem
                                                    czasie, nie można zaczynać za wysoko bo się potem nie ma gdzie wspinać.



                                                    > > To ja chyba wolę Wunderbara z pałką i Leszka wreszcie kończącego. Płomienn
                                                    > e
                                                    > > przemówienie, oczywiście.
                                                    >
                                                    > Dobrze mówisz. Nie wiadomo czy L.M. będzie już całkowicie sprawny, więc niech
                                                    > lepiej nie wymachuje pałką. W takim razie Wunderbar będzie machał, a L.M.
                                                    > będzie składał życzenia w formie dowcipów.



                                                    Ja tam minimalistka jestem, wystarczy jak Leszek zamiast życzeń urząd złoży.
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Drogie Panie! 02.02.04, 22:08
                                                    kataryna.kataryna napisała:


                                                    > No widzisz :) Wszystko zaplanowane więc nie mieszaj.

                                                    Trochę się zamyśliłem, bo ja przecież cały czas jestem przerażony tym pomysłem.

                                                    > Blondina będzie w swojem
                                                    > czasie, nie można zaczynać za wysoko bo się potem nie ma gdzie wspinać.

                                                    Nawet nie pytam, kto będzie robił za blondynę.

                                                    > Ja tam minimalistka jestem, wystarczy jak Leszek zamiast życzeń urząd złoży.

                                                    Ale w dniu urodzin możesz puścić wodze fantazji. Ewentualnie może być ktoś
                                                    inny, Jagieła, Cieślak czy Dziewulski.
                                                  • kataryna.kataryna Re: Drogie Panie! 02.02.04, 22:16
                                                    goniacy.pielegniarz napisał:

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > No widzisz :) Wszystko zaplanowane więc nie mieszaj.
                                                    >
                                                    > Trochę się zamyśliłem, bo ja przecież cały czas jestem przerażony tym
                                                    pomysłem.


                                                    No trudno, nie to nie. Miała być wersja full wypas ale jak masz takie opory to
                                                    się wymyśli coś innego. Ale do Europy to Cię towarzyszka Szyszkowska z takim
                                                    zaprzaństwem nie weźmie.


                                                    > > Blondina będzie w swojem
                                                    > > czasie, nie można zaczynać za wysoko bo się potem nie ma gdzie wspinać.
                                                    >
                                                    > Nawet nie pytam, kto będzie robił za blondynę.
                                                    >
                                                    > > Ja tam minimalistka jestem, wystarczy jak Leszek zamiast życzeń urząd złoż
                                                    > y.
                                                    >
                                                    > Ale w dniu urodzin możesz puścić wodze fantazji. Ewentualnie może być ktoś
                                                    > inny, Jagieła, Cieślak czy Dziewulski.


                                                    Jest ktoś kto mi zastąpi ich wszystkich. Tylko nie wiem czy wyskakiwanie z
                                                    tortu nie podpada pod zaszczuwanie człowieka i łamanie jego praw obywatelskich.
                                                  • goniacy.pielegniarz Re: Drogie Panie! 02.02.04, 22:21
                                                    kataryna.kataryna napisała:


                                                    > No trudno, nie to nie. Miała być wersja full wypas ale jak masz takie opory
                                                    >to się wymyśli coś innego. Ale do Europy to Cię towarzyszka Szyszkowska z
                                                    >takim zaprzaństwem nie weźmie.

                                                    To ja już wolę do tej Europy nie iść.

                                                    > Jest ktoś kto mi zastąpi ich wszystkich. Tylko nie wiem czy wyskakiwanie z
                                                    > tortu nie podpada pod zaszczuwanie człowieka i łamanie jego praw
                                                    >obywatelskich.

                                                    On podobno tylko w duecie występuje. A i tego nie wiem, bo możliwe, że po taki
                                                    prezent to będziesz musiała do Brukseli jechać.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja