vargtimmen
17.12.09, 09:45
Bardzo ciekawy i godny uwagi pomysł PO. Chodzi o to, by każdy mógł przejść na
emeryturę w dowolnym momencie od chwili, gdy zbierze na emeryturę minimalną.
Pytanie, czy to ma szanse wejść, czy to tylko fajerwerk przedwyborczy.
Plan jest prosty. Dziś, żeby dostać emeryturę, trzeba mieć 60 lat (kobiety)
lub 65 lat (mężczyźni). Rząd bądź parlament - nie wiadomo jeszcze kto -
ustalałby, ile wynosi "minimalna godna emerytura". - Osoba, która
przekroczyłaby ten próg, mogłaby niezależnie od wieku odejść z pracy -
proponuje Fedak.
wyborcza.pl/1,75478,7368920,Emerytura__Idziesz__kiedy_chcesz.html
Przy okazji, wraca dosyć bulwersująca sprawa prowizji dla OFE w Polsce. Do tej
pory, OFE miały prawo pobierać ponad 7% prowizji od każdej składki, z czego
zresztą skrzętnie korzystały, od 1 stycznia 2010, górny limit spadnie na 3.5%.
AWS/UW prywatyzując emerytury, pozwoliły na 7% podatek od tych pieniędzy. Do
kosztów zarządzania się to ma nijak, taki interes to prawdziwa kopalnia złota
kosztem składkowiczów. Dla porównania:
...pobierane (w Polsce) przez fundusze opłaty od składek należą do
najwyższych w Europie. W Bułgarii jest to maksymalnie 5 proc., w Rumunii -
2,5 proc., a na Słowacji - nie więcej niż 1 proc. Najmniej płacą Chorwaci, bo
zaledwie 0,8 proc. od wpłacanej składki. W USA towarzystwa w ogóle nie
pobierają opłat od składek, pobierają tylko prowizję za zarządzanie.
www.rzu.gov.pl/aktualnosci-z-rynku/zabezpieczenie-emerytalne2/OFE_pobieraja_za_wysokie_oplaty_od_skladek___465