Do śmiechu: wypowiedź Oleksego nt. Długosza:-)

02.02.04, 01:06
Rzepa, 2 luty 2004:
Na zjeździe SLD w Kielcach na stanowisko regionalnego szefa wybrany został
Jerzy Jaskiernia. Józef Oleksy podziękował byłemu przewodniczącemu Henrykowi
Długoszowi, który wprawdzie usunięty został z partii za udział w aferze
starachowickiej, ale na zjazd został zaproszony.

- Nie ma w tym nic nagannego. Nie jest członkiem partii, ale jest posłem i
doprawdy nie stosujmy socjalistyczno-stalinowskiej metody eksterminacji osób
tylko dlatego, że coś źle im poszło. No, przecież Henryk Długosz nie przestał
być człowiekiem w niedalekiej przeszłości aktywnym, człowiekiem z polotem,
człowiekiem lubianym, który walczył o dobro ziemi świętokrzyskiej (...) A
więc ja się nie epatuję tym, że tu jest. Cieszę się, że go spotkałem, bo
wiem, co to jest znaleźć się w dołku i w pewnym upadku politycznym, kiedy się
nie czuje swojej winy tak do końca - Oleksy pięknie kontynuuje franciszkański
wątek moralności członków PZPR, którzy mawiali: Towarzysza krzywdzić nam nie
wolno. Było to równocześnie przyjęcie zasady Kanta. Twierdził on, że
postępować winniśmy według normy, którą chcielibyśmy uznać za normę
powszechną. Oleksy - i jego towarzysze - też nie chce, aby osądzano go zbyt
surowo "tylko dlatego, że coś mu źle poszło". Przecież on wie, że tak
naprawdę "nigdy nie czuje się swojej winy tak do końca".

Tylko czy zasadę tę propagował będzie również jako szef MSWiA?

Bronisław Wildstein
    • basia.basia Też do śmiechu:) 02.02.04, 01:08
      Szanowna komisjo, czy mogę skłamać???
      Autor: katarsis
      Data: 01.02.2004 01:40 + dodaj do ulubionych wątków

      A Rokita do Sołtysińskiego:

      „Niech pan już nie przesadza z tym boskim pochodzeniem władzy Leszka Millera”

      Jan Rokita do Łopackiego; Na litość boską, niech pan sobie przypomni, no.

      Jan Rokita: Jak mi pan tego nie wytłumaczy, to pan stąd nie wyjdzie.

      Przewodniczący Nałęcz (do Łopackiego): Przewodniczący czuwa i do dręczenia
      świadka nie dopuszczę.
      -------------
      Tomasz Łopacki: Należy zakładać, że zarówno wziąłem tekst wydrukowany,
      jak i na dyskietce.

      Jan Rokita: ...i oba panu przepadły.
      ------------
      Włodzimierz Czarzasty do Ziobro: Zmusza mnie pan do tego, czego nie zrobię,
      i obiecuję panu przewodniczącemu, że ja również będę musiał opowiadać, jak
      pana odbieram.
      ---------------
      Włodzimierz Czarzasty: Mogę skłamać po raz pierwszy...?

      Przewodniczący Nałęcz: Panie ministrze, skłamać pan nie może. Może pan czegoś
      nie pamiętać.

      Włodzimierz Czarzasty: A jak się tak zastrzegę, że mogę skłamać?
      --------------------
      Włodzimierz Czarzasty: cała moja logika, całego mojego życia, polega na tym,
      żeby odpowiadać na każde
      pytanie i żeby dawać jasne i precyzyjne odpowiedzi.
      ---------------------
      Włodzimierz Czarzasty: ”Panie pośle, mnie prawdę powiedziawszy, chociaż
      jestem młodym człowiekiem w średnim wieku...”
      ---------------------
      Włodzimierz Czarzasty: Nobody is perfect.
      -------------------
      Włodzimierz Czarzasty: Taki mam charakter, że zwykle z wieloma jestem (po
      imieniu), po prostu tak Pan Bóg chciał.
      --------------
      Pan Włodzimierz Czarzasty: Pamiętam też,... jak piękny był pierwszy pocałunek
      między mną a moją żoną, a też nie pamiętam, kiedy on był.
      ------------
      Włodzimierz Czarzasty: No to może dziwić, panie pośle, dlatego że to jest
      oczywiste.

      Jan Rokita: Czy dla pana to również jest dziwne i dlatego pan mówi, że
      jest dziwne?(...) znaczy, nie jest dla mnie do końca jasne, co pana dziwi w
      tej sprawie, skoro pan mówi, że to jest oczywiste.

      Włodzimierz Czarzasty: Jestem pewien, że nie pamiętam(...) Tak. To oczywiście,
      że pamiętam(...) To jest bardzo logiczne.

      Włodzimierz Czarzasty o Kwiatkowskim: Ja bym leżał u wrót jego domu i jego
      pracy dzień i noc, żeby mu pomóc.
      ----------------
      Poseł Jan Rokita: Szanowny Panie Sekretarzu!

      Włodzimierz Czarzasty: Ja uważam, że to świadczy o głębokiej uczciwości
      Kwiatkowskiego
      (...) jeżeliby się czuł wmieszany to by przyjechał do mnie, przywiózłby - w
      zależności od tego, jakie byśmy mieli
      nastroje - butelkę jedną albo większą (...) w tej chwili mi to przyszło do
      głowy, no i w związku z tym będę to powtarzał. To znaczy absolutnie świadczy
      to o uczciwości Kwiatkowskiego

      Włodzimierz Czarzasty: Tę wersję przedstawiam na bazie swojego
      myślenia.
      -------------
      Przewodniczący Nałęcz: Komisja pyta, pan minister odpowiada. Ról nie odwracamy.

      Włodzimierz Czarzasty: Ale jak nie rozumiem pytań, to mogę zapytać?


    • katarsis Jaskórka musi odbudować zdziesiątkowane struktury 02.02.04, 01:44
      mafii w Starachowicach. Don Leszek w uznaniu zasług Jaskórki przy ściąganiu
      haraczy i wyeliminowanie konkurencyjnego pruszkowa w walce o rynek, powierzył
      mu nowe stanowisko. Odbudowanie społecznego zaufania.

    • douglasmclloyd Długosz walczył o dobro ziemi świętokrzyskiej 02.02.04, 03:14
      Taaak, razem z Hubalem.
      • katarsis Re: Długosz walczył o dobro ziemi świętokrzyskiej 02.02.04, 03:22
        douglasmclloyd napisał:

        > Taaak, razem z Hubalem.

        Z generałem Karolem "Walterem" Świerczewskim, który się kulom nie kłaniał.

        Stąd nazwy dla kamizelek kuloodpornych, których Janik dla policji zakupił w
        zeszłym roku 12 tys. zwanych potocznie "walterówkami".
    • katarsis Jedno w czym się zgodzić nie mogę 02.02.04, 04:41
      z Bronisławem Wildsteinem: Proszę nie przyrównywać działań towarzyszy z SLD do
      systemu moralnego Kanta.

      Imperatyw kategoryczny: "Postępuj tak, abyś chciał żeby zasady twojego
      postępowania stały się powszechnie obowiązującym prawem"
      wynika z działalnia praktycznego rozumu -czyli moralności. A tej toważysze nie
      posiadają.

      Kant znalazł określenie również na stan, w którym trwają towarzysze. Nazwał go
      dobitnie: państwem diabłów - czyli systemem odwróconym, postawionym na głowie.
      • Gość: SLD-UPek W co gra Kurczuk? IP: 195.205.230.* 06.02.04, 21:30
        W pewnych kręgach mowi się, że chce zostać pierwszym sekretarzem SLD d.PZPR.
        Porwał się nawet na tow. Sobotkę, który wydawał się nie do ruszenia.
    • basia.basia Do śmiechu: jak Oleksy przejmuje obowiązki w MSWiA 06.02.04, 21:36
      AD VOCEM
      Kolacyjne rozterki Oleksego

      Pierwsze spotkanie nowego szefa MSWiA z wojewodami rozpoczęło się w sielskiej,
      wręcz kabaretowej atmosferze. Taką konwencję narzucił były minister Krzysztof
      Janik, który przedstawiał wojewodów ich nowemu szefowi Józefowi Oleksemu.

      Robił to krótko, zwięźle i z wdziękiem właściwym resortowi spraw wewnętrznych.
      Wojewodę warmińsko-mazurskiego przedstawił jako szuwarowo-bagiennego, a
      pomorskiego jako najlepszego literata wśród kolegów.

      Często nawiązywał do relacji wojewodów z Kościołem. Panią wojewodę opolską
      pochwalił za rekomendację od samego biskupa Nosola. Natomiast charakteryzując
      województwo dolnośląskie, zaznaczył, że jest tam też kardynał
      Gulbinowicz, "który jest naszą prawą ręką do załatwiania spraw na linii partia
      Kościół". - Niestety, idzie na emeryturę - dodał Janik. Oleksy wtrącił, że ma
      zaległą kolację z biskupem. Na to Janik z wyrzutem: - Jak będziesz tak jadał z
      biskupami kolacje, to nie będziemy się mieli z kim napić.

      Oleksy deklarował, że będzie kontynuował pracę w atmosferze koleżeńskości,
      jaką wprowadził Janik. Czy oznacza to trudny wybór między kolacją z członkami
      Episkopatu a wódką z wojewodami? W każdym razie ci ostatni mogą liczyć na
      Janika. Obiecał, że będzie się z nimi nadal spotykał, tym razem jako szef
      Klubu Parlamentarnego SLD.

      Radosław Gil
      • freemason Re: Do śmiechu: jak Oleksy przejmuje obowiązki w 06.02.04, 21:43
        A kiedy wróci Sobotka?! Mamo, mamo, ja chcę żeby Sobotkę przywrócili!!! Niech
        złoży jakąś samokrytykę, napisze list do Millera, obieca, że po skończeniu
        służby w MSWiA odbędzie dobrowolnie karę, ale ja chcę Go znowu oglądać w
        telewizji!!! Taki przystojny, fajny facet!!! I te niemieckie konotacje:)
        • basia.basia Re: Do śmiechu: jak Oleksy przejmuje obowiązki w 06.02.04, 21:53
          freemason napisał:

          > A kiedy wróci Sobotka?! Mamo, mamo, ja chcę żeby Sobotkę przywrócili!!!
          Niech
          > złoży jakąś samokrytykę, napisze list do Millera, obieca, że po skończeniu
          > służby w MSWiA odbędzie dobrowolnie karę, ale ja chcę Go znowu oglądać w
          > telewizji!!! Taki przystojny, fajny facet!!! I te niemieckie konotacje:)

          Drogie dziecko:(
          Nieprędko zobaczysz pana Sobotkę. Był bardzo
          niegrzeczny i musi trochę czasu spędzić w kiciu.
          To takie miejsce gdzie chłopcy chodzą w pasiastych
          konotacjach, w malutkich pokoikach, gdzie nie ma
          komputera i klocków:(
          • basia.basia Akt oskarżenia >>> Sobotko, Długosz, Jagiełło 06.02.04, 21:56
            "Starachowickie trio" stanie przed sądem

            Piątek, 6 lutego 2004
            Prokuratura w Kielcach zakończyła prace nad aktem oskarżenia przeciwko trzem
            posłom SLD, zamieszanym w aferę starachowicką – dowiedziało się RMF. Przed
            sądem staną: Henryk Długosz, Andrzej Jagiełło oraz były wiceszef MSWiA,
            Zbigniew Sobotka.

            Wszyscy będą oskarżeni o poplecznictwo, a Sobotka dodatkowo o ujawnienie
            tajemnicy służbowej i państwowej oraz narażenie na utratę życia i zdrowia
            policjantów. Wszystkim grozi do 5 lat więzienia.

            Prokuratura zakończyła śledztwo prawie dwa tygodnie temu. (...) Do końca
            rozważano możliwość częściowego umorzenia sprawy wobec przynajmniej jednego z
            posłów. Jednak po dokładnej analizie akt zdecydowano o oskarżeniu całej trójki.

            Według informacji RMF akt oskarżenia trafi do sądu w najbliższy wtorek. Sprawę
            będzie rozpatrywał Sąd Rejonowy w Starachowicach.

            O akcie oskarżenia Zbigniew Sobotka dowiedział się od reportera RMF. Nie
            chciał jednak tego komentować. Kilka miesięcy temu deklarował: Jestem
            niewinny. Nie byłem źródłem przecieku.

            Zaskoczenia nie krył Andrzej Jagiełło, choć jego zdaniem jest też i dobra
            strona tego medalu: Jeśli jest jakiś sąd jeszcze w miarę sprawiedliwy, to
            znaczy, że warto tam stanąć. Poseł ma jednak sporo żalu do wymiaru
            sprawiedliwości – jak mówi - zawiedziony jest nierównym traktowaniem przez
            prokuratorów i wątpi w sprawiedliwy proces.

            Niestety, mimo wielu prób reporterowi RMF nie udało się porozmawiać z
            Henrykiem Długoszem – wszystkie jego telefony milczą.

            12:05
    • Gość: Piast tow. Martens też spadł na psy! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.04, 21:53
      > więc broni innego towarzysza, którego bardzo przychylnie potraktował Urząd
      Skarbowy umarzając łaskawie zadłużenie wobec RP, kierując się jego trudną
      sytuacją, podczas gdy gościu zarabiał w zarządzie rafinerii w Jaśle!
      Czerwona sitwa ma się dobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja