Pesymistyczni pesymiści

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.04, 21:45
przynajmniej miejmy nadzieje,
ze tzw. czerwoni politycy powiazani z ukladami mafijnymi,
tez w koncu kiedys wyemigruja,
    • Gość: byly-optymista Re: Pesymistyczni pesymiści IP: *.lublin.mm.pl 02.02.04, 22:20
      a z jakiego powodu mamy byc optymistami ? czy sytuacja sie poprawia czy
      pogarasza ? raczej to drugie ! wrocilem ponad rok temu z usa, po dluzszym tam
      pobycie, na poczatku takze bylem optymista ale w zderzeniu z polska
      rzeczywistoscia czlowiekowi sie wszystkiego odechciewa, teraz znowu jestem
      optymista, skoncze studia i wyjezdzam stad na zawsze moj optymizm opiera sie
      jedyna na tym ze nie bede musial sie w tym chorym kraju dluzej meczyc i uzerac

      pozdrawiam cieplo

      przyszly emigrant
      • Gość: alex Re: Pesymistyczni pesymiści IP: *.dynamic.ziplink.net 03.02.04, 23:14
        ja juz wyjechalam i jest genialnie. o wiele lepiej niz w polsce, do ktorej
        nawet mi sie nie chce wracac na wakacje. emigracje goraco polecam.
      • Gość: alex polecam IP: *.dynamic.ziplink.net 03.02.04, 23:15
        ja juz wyjechalam i jest genialnie. o wiele lepiej niz w polsce, do ktorej
        nawet mi sie nie chce wracac na wakacje. emigracje goraco polecam.
    • Gość: mgr a moze tylko Realisci ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.04, 23:06

    • Gość: Henryk I media jak wtedy kłamią. IP: 82.160.16.* 02.02.04, 23:16
      Albo łagodniej - sprzeniewierz(ż?)ają się zasadom: rzetelności, oddzielaniu informacji od komentarza i choćby pozorom apolityczności.
      • niicek Re: I media jak wtedy kłamią. 03.02.04, 10:38
        Tyle, że kiedyś Polacy mieli we krwi umiejętność czytania
        "między wierszami". Mam wrażenie, że obecnie jest ona w
        zaniku.
    • Gość: Optymista Polacy to lenie IP: *.lublin.mm.pl 03.02.04, 01:02
      W Polsce większość potrafi głównie narzekać.

      Samo nic się nie zrobi. Najłatwiej wszystko zrzucić na władze, ale przecież one
      nie biorą się z księżyca. Ktos je chyba wybrał. A u nas działalność publiczną
      prawie wszyscy mają w dupie. W efekcie:

      1) W partiach politycznych dominują ludzie którzy są na państwowym
      (partyjnym) wikcie. Partia i podobni im koledzy to dla nich kwestia przeżycia.
      Trudno się dziwić że kierują się bardzo wąsko rozumianym partyjnym interesem.
      Przecież nie zmniejszą administracji i nie naprawią prawa które pozwala im
      grabić współobywateli. Brak zaangażowania ze strony obywateli powoduje że partie
      nie są "od wewnątrz" kontrolowane.

      2) Wybory to popis populizmu i socjotechniki. Ludziom nie przeszkadza to że
      wybierają złodzieji, kłamców, osoby niekompetentne, mówiące bzdury,
      skompromitowane i powiązane z mafią.
      W efekcie wybory nie spełniają swojej roli - kontroli polityków przez
      społeczeństwo. Na władze większy wpływ mają półmafijne grupy interesów, związki
      zawodowe itd. W efekcie państwo zarządza pieniędzmi w dość dziwny sposób np.
      biopaliwa, ustawa o grach losowych, 0 VAT na wibratory, notoryczne oddłużanie
      niektórych uprzywilejowanych działów gospodarki, ustawiane przetargi itd.

      Jeśli skompromitowani politycy nadal istnieją w życiu publicznym, to nie jest
      to ich wina, tylko społeczeństwa które nie potrafi ich w swoim własnym interesie
      wyeliminować.

      Przykre jest to że większość moich rówieśników ma w dupie Polske i to co się w
      niej dzieje. Mają być elitą tego kraju, ale rozmowa o polityce nie jest raczej w
      dobrym tonie:
      "Wszyscy politycy to złodzieje.", "Polityka. Ja się tym nie interesuje.",
      "Nie ma znaczenia kto rządzi i tak wszystko rozkradną.", "Co za różnica kto jest
      przy korycie", "Może się zapisze do SLD, tam najłatwiej się gdzieś załapać"
      (troche nieaktualne)

      A przecież żyjemy w najlepszym dla tego kraju okresie od ponad 200 lat.
      Jeśli ten kraj (i my wraz z nim) ma wykonać cywilizacyjny skok to może dokonać
      tego tylko dzięki naszemu zaangażowaniu i pracy.
      Wystarczy że państwo nie będzie nam zbytnio przeszkadzać.
      • niicek Re: Polacy to lenie 03.02.04, 10:40
        To prawda, że Polacy to przede wszytkim lenie
        i nałogowi narzekacze. I mało czytają (książek,
        nie gazet, zresztą gazet też).
      • Gość: lovski Re: Polacy się wycofali IP: 217.97.135.* 03.02.04, 15:56
        Jest dużo racji w tym co piszesz o braku zwykłego, obywatelskiego zaangażowania
        pokolenia 20-30 latków w politykę.
        Ostatnio rozmawiałem na ten temat w gronie znajomych z pracy.
        Większość w tej grupie stanowili dość dobrze zarabiający młodzi ludzie, całkiem
        rozsądni, z wyższym wykształceniem, fajnymi prywatnymi pasjami etc.
        Niestety, ich stosunek do polityki wyrażał się własnie w kilku stereotypowych,
        negatywnych reakcjach wobec polityki w ogóle.
        Doszło chyba do jakiejś emigracji wenętrznej dużej części naszego pokolenia.
        Ludzie zamkneli sie we własnm prywatnym świecie, którego bieguny wyznacza dom i
        firma. Politycy wśród nich cieszą się zerową wiarygodnością i zerowym
        zaufaniem.
        Jesli skonfrontowac to z danymi, ze srednio 80% emerytów [pro scojalny
        elektorat wlaczący o swoje emerytury] korzysta ze swojego prawa wyborczego, to
        można się załamać.
        moze wejście do polityki takich ludzi jak lis pomoze zmobilizowac chociaz część
        tego uspionego elektoratu, bo wyniki sondazowe PO są zawyżone [ zweryfikuje je
        w dół absencja przy urnach ich 'naturalnego' elektoratu -
        wielkomiejskiej 'inteligencji'.)
    • Gość: xyz Ile razy można ciągle o tym samym? To jest jałowe! IP: 217.153.143.* 03.02.04, 02:40
      To ciagłe pytanie ile osob chciałoby wyjechać jest zupełnie jałowe. Ile można?
      Co kilka miesięcy nowa ankieta i nowa dyskusja, nowi eksperci tylko wątki
      ciągle te same. Pamiętam w drugiej połowie lat 80' robił nam wychowawca w
      liceum taką ankiete i też wyszło ze tak bardzo dużo osob chciałoby wyjechać. I
      co tu nowego? Z krajów biedniejszych i peryferyjnych zawsze dużo osób,
      szczególnie młodzieży marzy zeby wyjechać do kolorowego, szczęśliwego centrum,
      gdzie zycie ma inne barwy, wszystko ma sens, nawet lody smakuja inaczej. A
      młodzieży wiejskiej marzy sie wyjazd do wielkiego miasta, świetna praca,
      kariera, wesołe życie, ale kto zostanie na gospodarstwach....bla, bla, bla...
      Czy nie można jakiś oryginalniejszch tematów wymyślać?
    • Gość: Rybinka Re: Realistyczni realiści.... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.02.04, 03:56
      No bo czemu żyć za 2000 zł, znając 4 języki naturalne obce, mając dyplom, mając
      wiedzę, energię, motywację i ochotę do pracy i płacy, skoro wystarczy pojechać
      kilkaset kilometrów dalej, aby zarabiać 10 razy więcej, mieć ludzkie stosunki w
      pracy i być docenianym...?
      A propos - sam podpisałem właśnie przedwstępny kontrakt już od tego lata na 3
      lata w Japonii... A potem? Kto wie, ale mam wątpliwości, czy po takim okresie
      będzie się jeszcze chciało wracać do zapadłego zaścianka.

      I to jest problem - więkzość owych studentów, też zapewne nie będzie chciała
      wracać do Polski co jest naturalne....

      A studenci są optymistami - wierzą, że poradzą sobie na międzynarodowym rynku
      pracy.
      Pesymizm to złe słowo dla tego wyniku badania.

    • douglasmclloyd Studenci są optymistami 03.02.04, 04:31
      Wierzą, że gdzieś w świecie będzie im lepiej. Wystarczy, że nie będą musieli
      oglądać mordy Millera.
      • niicek Studenci są głupkowaci i dziecinni 03.02.04, 10:43
        douglasmclloyd napisał:

        > Wierzą, że gdzieś w świecie będzie im lepiej. Wystarczy, że nie będą musieli
        > oglądać mordy Millera.

        Czy dzisiejsi studenci są tak mało inteligentni,
        że wydaje im się, że można wszytkie swoje nieszczęścia
        zwalić na Millera?
        Fakt - wyższe wykształcenie się popularyzuje,
        a więc dewaluuje zarazem...
        • douglasmclloyd Re: Studenci są głupkowaci i dziecinni 03.02.04, 13:52
          niicek napisał:

          > douglasmclloyd napisał:
          >
          > > Wierzą, że gdzieś w świecie będzie im lepiej. Wystarczy, że nie będą musie
          > li
          > > oglądać mordy Millera.

          > Czy dzisiejsi studenci są tak mało inteligentni,
          > że wydaje im się, że można wszytkie swoje nieszczęścia
          > zwalić na Millera?

          Na pewno nie. Po prostu wiedzą co ich czeka, gdy zostaną.

          > Fakt - wyższe wykształcenie się popularyzuje,
          > a więc dewaluuje zarazem...
    • Gość: adam Re: Pesymistyczni pesymiści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.04, 12:18
      A co się dziwić! Jak nikomy w tym kraju chce się wprowadzić jakiś porządek, w
      każdej dziedzinie - czy to zdrowie, podatki, policja, sądownictwo, czy
      paserstwo kościoła. A przy obecnym układzie politycznym tego porządku nigdy nie
      będzie!! Nich ta młodzież wyjedzie i zostawi tych idiotycznych polityków i
      zakompleksionych obywateli żeby gnili we własnym osie. Gdybym był młodszy też
      bym s......lał z tego kraju (trudno nazwać to kraj - to jakiś koszmar).
      • Gość: dvd POMOZE JUZ TULKO REWOLUCJA!! IP: *.u.mcnet.pl 03.02.04, 13:56
        POMOZE JUZ TULKO REWOLUCJA!!
        • Gość: Stacho Re: POMOZE JUZ TULKO REWOLUCJA!! IP: *.lublin.mm.pl 03.02.04, 23:21
          Czy komuś kiedyś jakaś rewolucja w czymkolwiek pomogła ?
          • douglasmclloyd Re: POMOZE JUZ TULKO REWOLUCJA!! 04.02.04, 05:32
            Gość portalu: Stacho napisał(a):

            > Czy komuś kiedyś jakaś rewolucja w czymkolwiek pomogła ?

            Tak, np. Millerowi. Gdyby nie rewolucja bolszewicka pasłby dzisiaj świnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja