Dodaj do ulubionych

Lech Kaczyński znowu zaczyna bredzić!

04.01.10, 15:55
''Bardzo szybko chodzimy z bratem. Potrafimy nieźle spocić wysportowanych
funkcjonariuszy BOR-u!'')

Angielski znam biegle. Potrafię poprawiać tłumaczkę.

Znowu się podkłada ten nieruchawy i schorowany starzec.
W ten sposób mu pijar robią?
Jaki koń każdy widzi.
Kali Kaczyński - każdy widzi.
Szybko chodzi - miedzy krzesełkami? Raz w tę a raz w tamtą?
Hłe, hłe!
deser.pl/deser/1,97052,7416561,Lans_w__Gali___Lech_Kaczynski_z_zona_i_bajki_brata.html
Obserwuj wątek
      • rydzyk_smigly Re: Lech Kaczyński znowu zaczyna bredzić! 04.01.10, 16:09
        Najważniejsze przykłady niesłychanych kompetencji językowych prezydenta:

        1.Umiejętność błyskotliwego tłumaczenia skomplikowanych wyrażeń -
        konferencja prasowa w Waszyngtonie, podczas wizyty prezydenta w USA
        (09.02.2006):
        "Dobrze... dobrze to jest polisz gut" - Lech Kaczyński
        przetłumaczył na angielski słowo "dobrze"

        2.Niespotykana znajomość najnowocześniejszej specjalistycznej terminologii
        z zakresu technologii informatycznych - wywiad dla TVP podczas wizyty w
        prezydenta w USA (10.02.2006):
        "Twórcy systemów softłałerowych."

        3.Niespotykane zdolności do poprawiania tłumaczy - konferencja prasowa po
        spotkaniu przywódców Unii Europejskiej w Brukseli (14.12.2006):
        "A nie »Nederland«?" - prezydent zdziwił się, gdy tłumaczka
        słowo »holenderski« wyjątkowo niekompetentnie przetłumaczyła na język
        angielski jako »dutch«".

        "Netherlands to Holandia, a dutch to holenderski" - uspokoiła
        prezydenta najlepsza w dziejach Wolski minister spraw zagranicznych,
        Anna Fotyga,
        usiłując zatuszować ewidentny błąd tłumaczki i
        zapobiegając tym samym jej niesłychanej kompromitacji.

        4.Brawurowa prezentacja niespotykanych umiejętności prezydenta w zakresie
        oralnej syntezy bilingwistycznej, polegającej na zupełnie swobodnym użyciu
        w jednym krotkim równoważniku zdaniowym aż dwóch języków - rozmowa z
        niemieckim dziennikarzem podczas szczytu Unii Europejskiej w Brukseli
        (09.03.2007):
        Dziennikarz niemiecki: "Do you speak little bit German?"
        Lech Kaczyński: [spogląda na tłumaczkę]
        Tłumaczka: "Po niemiecku troszkę pan mówi?"
        Lech Kaczyński: "Noł, noł, noł, Inglisz raczej"

        5.Niespotykana znajomość języka angielskiego i znakomite "wyczucie
        tematu" - konferencja prasowa po szczycie w Brukseli (12.12.2008):
        "What is the definite meaning of agreement for Poland?" - bezczelna
        dziennikarka Associated Press, licząc na ośmieszenie prezydenta, zadała
        pytanie łamaną angielszczyzną
        "Ja nie do końca zrozumiałem, nie, nie, nie, znaczy ..." - na
        ewidentną prowokację Lech Kaczyński zareagował z właściwą sobie godnością
        i przezornością, dyskretnie, choć przytomnie komunikując siedzącym przy
        stole Donaldu Tusku i Radosławu Sikorsku.

        www.spieprzajdziadu.com/muzeum/index.php?
        title=President_speaks_English
    • zaba_pelagia Jak to było? 04.01.10, 16:55
      - Gdy dowiedziałem się, że zaczyna się dyskusja o Gruzji, byłem 150
      metrów od gmachu. Biegłem, ale, niestety, dyskusja trwała jedynie
      dwie minuty, więc nie zdążyłem - relacjonował Kaczyński.
    • etta2 Hłe, hłe, hłee...... 04.01.10, 17:37
      mamy pociechę z kurdupla, szkoda tylko, że nie wiadomo czy się śmiać
      czy płakać. Ale jest nadzieja na kolejny cyrk: kaczor jedzie do
      Davos. Pierwszy raz, na koniec kadencji...Będzie poprawiał tłumaczy,
      ekonomistów i innych fachowców od gospodarki. Oby tylko nie zgubił
      się między krzesełkami i nie wydzwaniał w stanie wskazującym do
      Tuska o 2 w nocy.
    • l.george.l Re: Lech Kaczyński znowu zaczyna bredzić! 05.01.10, 16:32
      porannakawa20 napisała:

      [...]
      > Angielski znam biegle. [...]

      Chyba wolski miał na myśli. Oba Kaczyńskie sobie nawet nie zdają sprawy, że w
      szkołach nauczyciele dają dzieciakom za zadanie wskazanie błędów w wypowiedziach
      kurdupli, przy czym wszyscy mają ubaw po pachy. Oczywiście cierpi na tym urząd.
      Warto więc zwrócić uwagę wyborcom, by na przyszłość nie wybierali miernoty na
      prezydenta.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka