Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowlanego

09.01.10, 23:09
przewozowego itp. może określać się mianem prawnika ?
    • scoutek Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 09.01.10, 23:13
      co to znaczy "specjalista od prawa"?
      • barnacle.bill.the.sailor Ktoś, kto zajmuje się tym zawodowo. 09.01.10, 23:17

        • scoutek Re: Ktoś, kto zajmuje się tym zawodowo. 09.01.10, 23:19
          znaczy ktos, kto zawodowo zajmuje sie np. budownictwem i musi znac prawo
          budowlane jest wg ciebie prawnikiem?
          • spokojny.zenek Re: Ktoś, kto zajmuje się tym zawodowo. 09.01.10, 23:21
            coutek napisała:

            > znaczy ktos, kto zawodowo zajmuje sie np. budownictwem i musi znac prawo
            > budowlane jest wg ciebie prawnikiem?

            Najwyraźniej tak :-)))))))))))))))
            Ale się barnacle zapędził :-))))

            Każdy, kto się zna choć trochę mna medycynie (bo jest np. ratownikiem medycznym)
            staje sie "lekarzem" i moze sie tak przedstawiać ...
          • barnacle.bill.the.sailor Przeczytaj jeszcze raz pierwszy post 09.01.10, 23:24
            i dyskutuj ze mną, a nie ze sobą...
            • spokojny.zenek jak długo zamierzasz udawać? 09.01.10, 23:27
              Jeśli ktoś jest specjalistą od jakiejś dziedziny prawa to nie staje się przez to
              automatycznie "prawnikiem". Aby być prawnikiem trzeba ukończyć studia prawnicze
              (tzn. studia magisterskie pięcioletnie na kierunku prawo). Koniec. Kropka. Jak
              długo jeszcze będziesz udawać, że tego nie potrafisz pojąć?
              • barnacle.bill.the.sailor Rozumiem. 09.01.10, 23:38
                Czyli ktoś, kto np. przez całe życie zawodowe zajmował się prawem budowlanym,
                wodnym, przewozowym itp. nie ma prawa tytułować się prawnikiem. Innymi słowy,
                prawo prawu nierówne, czy tak ?...
                • spokojny.zenek udajesz, ze nie rozumiesz 10.01.10, 09:17
                  Prawo prawu równe. Ktoś, kto przez całe życie był prawnikiem ma prawo tytułować
                  się prawnikiem. Ktoś, kto prawnikiem nie był - nie ma takiego prawa.
                  Niezależnie, czy chodzi o prawo karne, cywilne administracyjne, konstytucyjne,
                  czy na przykład medyczne.
                  Przecież już kilka osób od kilku dni ci to tłumaczy! Czytasz odpowiedzi na swoje
                  posty?

                  Tytułu "prawnik" nie uzyskuje się przez zasiedzenie. Równie dobrze możesz
                  zapytać, dlaczego ludzie żyjący ze sobą w zgodnym konkubinacie od 30 lat nie
                  mogą się nazywać mężem i żoną. I że to oznacza, ze małżeństwo małżeństwu
                  nierówne. Sęk w tym, że tylko małżeństwo nazywa sie małżeństwem, związek
                  niesformalizowany, choćby niczym sie nie róznił od małżeństwa, z prawnego punktu
                  widzenia małżeństwem nie jest.

                  Dyrektor placówki oświatowej zajmujący się od wielu lat prawem oświatowym (bo
                  musi, skoro jest dyrektorem) staje się prawnikiem?

                  • zoil44elwer Re: udajesz, ze nie rozumiesz 10.01.10, 09:36
                    Kto skończył wydział prawa na Uniwersytecie Warszawskim jest prawnikiem mimo że
                    po zdobyciu tytułu magistra prawa nigdy nie pracował
                    jako:sędzia,prokurator,adwokat,radca prawny,notariusz ?(Vide Czuma)
                    • spokojny.zenek jak dużymi literami trzeba ci tłumaczyć? 10.01.10, 09:40
                      zoil44elwer napisał:

                      > Kto skończył wydział prawa na Uniwersytecie Warszawskim

                      Nie kończy się wydziału lecz KIERUNEK. Ile razy to rzeba ppowtórzyć?

                      > jest prawnikiem mimo

                      Niezależnie od tego, jaki kierunek studiów ukończył?

                      > że po zdobyciu tytułu magistra prawa

                      Po każdym kierunku uzyskuje się tytuł magistra prawa? Po ekonomii, politologii
                      albo europeistyce też? Skoro wydział ma m.in. prawo w nazwie, to każdemu daje
                      tytuł magistra prawa?

                      Czuma akurat ukończył studia prawnicze, wiec jest prawnikiem i nikt tego chyba
                      nie kwestionuje.
                      • zoil44elwer Re: jak dużymi literami trzeba ci tłumaczyć? 10.01.10, 09:45
                        Ukończył kierunek na wydziale prawa?To ile jest tych kierunków na wydziale Prawa?
                        • spokojny.zenek Re: jak dużymi literami trzeba ci tłumaczyć? 10.01.10, 09:47
                          zoil44elwer napisał:

                          > Ukończył kierunek na wydziale prawa?To ile jest tych kierunków na wydziale Praw
                          > a?

                          No przecież kilka osób to tłumaczy od wielu wielu dni!
                          Na przykład administracja (wszędzie), politologia (przez wiele lat w Krakowie)
                          europeistyka (na kilku wydziałach) prawo kanoniczne (na kilku wydziałach)

                          Tytuł magoistra prawa uzyskuje sie TYLKO I WYŁACZNIE po ukonczeniu studiów na
                          kierunku PRAWO i żadnym innym. Określają to przepisy, uczelnia nie ma tu żadnej
                          swobody.


                          • spokojny.zenek Re: jak dużymi literami trzeba ci tłumaczyć? 10.01.10, 09:49
                            jeszcze ekonomia (co najmniej Wrocław), chyba zarządzanie gdzieś. Jest mnóstwo
                            kierunków wykładanych dziś albo w dawniejszych latach na wydziale prawa i nikt
                            nie proponował, żeby wszystkich absolwentów tych kierunków nazywać prawnikami!
                          • zoil44elwer Re: jak dużymi literami trzeba ci tłumaczyć? 10.01.10, 09:55
                            Na wydziale Prawa jest kierunek administracja?A ja myślałe że na Wydziale Prawa
                            jest tylko kierunek:Prawo!!
                            • spokojny.zenek Re: jak dużymi literami trzeba ci tłumaczyć? 10.01.10, 10:02
                              zoil44elwer napisał:

                              > Na wydziale Prawa jest kierunek administracja?

                              Tak. Na każdym. I na niektórych innych wydziałach niektórych uczelni też.

                              A ja myślałe że na Wydziale Prawa
                              > jest tylko kierunek:Prawo!!

                              A no to źle myślałeś.
                              Na przykład we Wrocławiu, w czasach gdy studiowała Kempa było prawo oraz
                              administracja (tę drugą ukończyła Kempa) teraz jest jeszcze ekonomia.

                              • spokojny.zenek Re: jak dużymi literami trzeba ci tłumaczyć? 10.01.10, 10:04
                                Gdzieniegdzie administracja jest chyba "przy" politologii. Absolwent takowej
                                jest z kolei magistrem politologii?
                                • zoil44elwer Re: jak dużymi literami trzeba ci tłumaczyć? 10.01.10, 10:22
                                  spokojny.zenek napisał:

                                  > Gdzieniegdzie administracja jest chyba "przy" politologii. Absolwent takowej
                                  > jest z kolei magistrem politologii?
                                  A słyszał ty o gałęzi prawa jakim jest prawo administracyjne,a?
                                  • spokojny.zenek Re: jak dużymi literami trzeba ci tłumaczyć? 10.01.10, 10:27
                                    A słyszał coś o takiej gałęzi prawa jak prawo karne albo cywilne? I są jacyś
                                    magistrowie prawa karnego albo prawa cywilnego? A może gdzieś można studiować
                                    taki kierunek, jak prawo karne albo prawo cywilne?
                        • ayran Re: jak dużymi literami trzeba ci tłumaczyć? 10.01.10, 09:52
                          Tu przykład. Wygrałem Białystok, bo jest spośród miast uniwersyteckich pierwszy
                          w alfabecie.

                          www.prawo.uwb.edu.pl/page.php?id=53
                          Potrafisz sobie kliknąć link? Bo jeśli nie - to wpisz sobie powyższy tekst,
                          literka po literce, znaczek po znaczku - w okienko przeglądarki.
                          • spokojny.zenek Re: jak dużymi literami trzeba ci tłumaczyć? 10.01.10, 09:56
                            Dla elwera każdy absolwent wydziału filozoficzno-historycznego UJ w latach 70.
                            jest magistrem filozofii i historii, także jeśli studiował muzykologię,
                            socjologię albo religioznawsto...
                          • barnacle.bill.the.sailor No to masz Białystok: 10.01.10, 15:17
                            Ryszard Anusiewicz

                            Urodzony w 1954 r. w Rudce. Ukończył Wydział Prawa i Administracji na
                            Uniwersytecie w Białymstoku, magister prawa administracyjnego
                            www.powiatbielski.pl/content/view/115/114/lang,pl/


                            ;)
                            • spokojny.zenek Re: No to masz Białystok: 10.01.10, 15:20
                              Tworzysz jakąś galerię zakompleksionych?
                              • barnacle.bill.the.sailor Niez znam gościa, więc nie wiem, czy jest 10.01.10, 15:31
                                zakompleksiony...
                                • spokojny.zenek Re: Niez znam gościa, więc nie wiem, czy jest 10.01.10, 15:40
                                  barnacle.bill.the.sailor napisał:

                                  > zakompleksiony...

                                  Skoro przedstawia się jako magister prawa administracyjnego, choć skończył
                                  administrację, można domniemywać że zakompleksiony jest.

                  • barnacle.bill.the.sailor Re: udajesz, ze nie rozumiesz 10.01.10, 15:41
                    spokojny.zenek napisał:

                    > Prawo prawu równe.

                    Nieprawda - gdyby było równe, to tytuł prawnika miałby prawo używać zarówno
                    specjalista od prawa karnego jak i specjalista od prawa budowlanego (niezależnie
                    od tego, czy ukończył studia prawnicze, czy nie). Tymczasem w myśl
                    obowiązujących zasad specjalista od prawa karnego może się tytułować prawnikiem
                    choć może nie mieć zielonego pojęcia o prawie budowlanym, natomiast specjalista
                    od prawa budowlanego musi znac prawo karne (bo inaczej nie skończy stuciów
                    prawniczych), aby móc się tak tytułować.
                    No więc gdzie tu równość ?...
                    • spokojny.zenek Re: udajesz, ze nie rozumiesz 10.01.10, 17:31
                      barnacle.bill.the.sailor napisał:

                      > spokojny.zenek napisał:
                      >
                      > > Prawo prawu równe.
                      >
                      > Nieprawda - gdyby było równe, to tytuł prawnika miałby prawo używać zarówno
                      > specjalista od prawa karnego jak i specjalista od prawa budowlanego

                      I może.

                      > (niezależnie
                      > od tego, czy ukończył studia prawnicze, czy nie).

                      Niby dlaczego?

                      Tymczasem w myśl
                      > obowiązujących zasad specjalista od prawa karnego może się tytułować prawnikiem
                      > choć może nie mieć zielonego pojęcia o prawie budowlanym, natomiast specjalista
                      > od prawa budowlanego musi znac prawo karne (bo inaczej nie skończy stuciów
                      > prawniczych)

                      Skoro jedne dziedziny są w "kanonie" a inne są przedmiotami fakultatywnymi.
                      Coraz słabsza jakość twoich argumentów.

                      • barnacle.bill.the.sailor Re: udajesz, ze nie rozumiesz 10.01.10, 20:46
                        > Skoro jedne dziedziny są w "kanonie" a inne są przedmiotami fakultatywnymi.

                        No właśnie... ;))) Bo ktoś kiedyś ustalił taki "kanon"... Podobnie może się
                        uważać za inteligenta ktoś, kto nie zna podstaw matematyki bo ktoś kiedyś usunął
                        ją z "kanonu" obowiązkowych przedmiotów maturalnych... Ale "kanony", jak widać,
                        zmieniają się... ;)))
                        • spokojny.zenek muszę cię zmartwić. 10.01.10, 22:14
                          Muszę cię zmartwić. Prawdopodobieństwo, by w kanonie przedmiotów obligatoryjnych
                          znalazło się prawo wodne albo budowlane jest zerowe.
                • scoutek Re: Rozumiem. 10.01.10, 09:45
                  barnacle.bill.the.sailor napisał:

                  > Czyli ktoś, kto np. przez całe życie zawodowe zajmował się prawem budowlanym,
                  > wodnym, przewozowym itp. nie ma prawa tytułować się prawnikiem. Innymi słowy,
                  > prawo prawu nierówne, czy tak ?...

                  nie
                  wyksztalcenie wyksztalceniu nierowne
                • scoutek Re: Rozumiem. 10.01.10, 09:52
                  barnacle.bill.the.sailor napisał:

                  > Czyli ktoś, kto np. przez całe życie zawodowe zajmował się prawem budowlanym,
                  > wodnym, przewozowym itp. nie ma prawa tytułować się prawnikiem. Innymi słowy,
                  > prawo prawu nierówne, czy tak ?...

                  nie, to wyksztalcenie wyksztalceniu nierowne
                  na prawie (poza znajomoscia prawa) poznaje sie rozne mechanizmy dzialania,
                  historie prawa, prawo miedzynarodowe, kasusy itd., ktorych specjalista budowlany
                  z oczywistych przyczyn nie pozna
                  to tak jakbys farmaceute (absolwenta wydzialu farmacji) chcial nazywac lekarzem
              • kon.by.sie.usmial Re: jak długo zamierzasz udawać? 10.01.10, 15:02
                spokojny.zenek napisał:

                > Jeśli ktoś jest specjalistą od jakiejś dziedziny prawa to nie
                > staje się przez to automatycznie "prawnikiem". Aby być prawnikiem
                > trzeba ukończyć studia prawnicze(tzn. studia magisterskie
                > pięcioletnie na kierunku prawo). Koniec. Kropka. Jak długo jeszcze
                > będziesz udawać, że tego nie potrafisz pojąć?

                Ja myślę, że on to już dawno pojął, tylko zwyczajnie po pisiemu nie
                chce sie przyznać, że nie ma racji.
                Ze mną kiedyś na podobnych zasadach dyskutował o przekładzie.
                forum.gazeta.pl/forum/w,28,96225867,,The_bottle_is_more_than_half_full.html?v=2
                • spokojny.zenek Re: jak długo zamierzasz udawać? 10.01.10, 15:10
                  kon.by.sie.usmial napisał:

                  > Ja myślę, że on to już dawno pojął, tylko zwyczajnie po pisiemu nie
                  > chce sie przyznać, że nie ma racji.

                  Przecież to oczywiste.
                  Znajduje przyjemność w trollowaniu.

                • barnacle.bill.the.sailor Re: jak długo zamierzasz udawać? 10.01.10, 15:25
                  kon.by.sie.usmial napisał:

                  > Ja myślę, że on to już dawno pojął,

                  Oczywiście, że już dawno pojąłem, jednak ty, zenek i inni moi adwersarze jakoś
                  nie mogą pojąć, że mnie taka odpowiedź "bo tak jest" nie satysfakcjonuje - chcę
                  jeszcze wiedzieć dlaczego "tak jest"...

                  > tylko zwyczajnie po pisiemu nie
                  > chce sie przyznać, że nie ma racji.

                  Jeżeli uważasz dociekliwość i ciekawość za cechę "pisią", to powinieneś
                  dziękować "pisiakom" za istnienie bo gdyby nie oni, to chodziłbyś odziany w
                  skórę niedźwiedzia (o ile byłbyś w stanie własnoręcznie go upolować) i nie
                  miałbyś pojęcia, co to jest koło...
    • spokojny.zenek Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 09.01.10, 23:20


      Jeśli ukończył studia prawnicze - tak.
      Jeśli nieukończył takich studiów - oczywiście nie.


      • barnacle.bill.the.sailor Czy ww. rodzaje prawa są wykładane 09.01.10, 23:27
        na studiach prawniczych ?
        • spokojny.zenek Re: Czy ww. rodzaje prawa są wykładane 09.01.10, 23:36
          Jako przedmioty fakultatywne.
      • wujaszek_joe Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 09.01.10, 23:28
        ten bernacle to mąż kempiny czy o co mu chodzi?
        Głupieje z wątku na wątek
        • spokojny.zenek Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 09.01.10, 23:37
          wujaszek_joe napisał:

          > ten bernacle to mąż kempiny czy o co mu chodzi?
          > Głupieje z wątku na wątek

          No nie da się ukryć.

          • barnacle.bill.the.sailor Co głupiego w tym pytaniu ?... 09.01.10, 23:40
            Czy wymienione dziedziny prawa nie są prawem ?...
            • remez2 Re: Co głupiego w tym pytaniu ?... 09.01.10, 23:44
              barnacle.bill.the.sailor napisał:

              > Czy wymienione dziedziny prawa nie są prawem ?...
              O, matko Buzka.
            • klara551 Re: Co głupiego w tym pytaniu ?... 10.01.10, 02:23
              Ocywiście są.Ale odróżnij specjalistę od prawa wodnego od
              prawnika.Mogę wytłumaczyć dosadniej jak nie rozumiesz.Czy zielarza
              nazwiesz lekarzem?Nie, pomimo,że również zajmuje się chorobami i
              zwalczaniem ich.Czy specjalistę od kanalizacji/układania rur/
              tytułujesz inżynierem,nie,więc nie szukaj dziury w całym,a raczej
              zastanów się nad pamięcią pani administrator,o zgrozo i na szczęście
              byłym vice min. sprawiedliwości.Nie udowadniaj nam,że jak ktoś
              nazywa się Kłonica,czy Obora,to może być ministrem rolnictwa. Albo
              jeszcze lepszy przykład.Czy pozwoliłbyś ,żeby twój dom zaprojektował
              zielony absolwent architektury bez uprawnień,nie.a już zdarzyło
              się,że prawni bez aplikacji był min.sprawiedliwości.O takie
              przypadki walczysz?
              • barnacle.bill.the.sailor Re: Co głupiego w tym pytaniu ?... 10.01.10, 14:17
                klara551 napisała:

                > Ocywiście są.Ale odróżnij specjalistę od prawa wodnego od
                > prawnika.

                No własnie chcę się dowiedzieć, dlaczego mam odróżniać skoro zarówno jeden jak i
                drugi jest specjalistą prawa ?... Bo na tej samej zasadzie mogę odróżnić
                specjalistę kardiochirurgii od specjalisty otolaryngologa - który z nich nie
                jest lekarzem ?...
                • spokojny.zenek Re: Co głupiego w tym pytaniu ?... 10.01.10, 14:23
                  > Bo na tej samej zasadzie mogę odróżnić
                  > specjalistę kardiochirurgii od specjalisty otolaryngologa - który z nich nie
                  > jest lekarzem ?...

                  Czemu właściwie miałby służyć ten dziwaczny przykład, skoro obaj są niespornie
                  lekarzami i obaj skończyli odpowiednie studia? Gdzie tu analogia do sytaucji,
                  gdy jedna osoba takie studia ukończyła a druga nie? Dlaczego nie porównujesz
                  otolaryngologa z zielarzem?



                  >
                  >
                  • barnacle.bill.the.sailor A można zostać magistrem zielarstwa ?... 10.01.10, 15:35

                    • spokojny.zenek Re: A można zostać magistrem zielarstwa ?... 10.01.10, 15:56
                      A magistrem prawa administracyjnego można?
                      • barnacle.bill.the.sailor Jak wskazują znalezione w sieci przykłady, 10.01.10, 21:10
                        można... ;)))

                        Jeśli zatem można zostać magistrem zielarstwa, to twoja analogia ma jakiś sens,
                        jeśli jednak nie, to wiesz, co możesz nią sobie podetrzeć... ;-P
                        • spokojny.zenek Re: Jak wskazują znalezione w sieci przykłady, 10.01.10, 22:10
                          To, czy można uzyskać jakiś tytuł nie zależy od "przykładów z sieci" lecz od
                          tego, czy istnieje taki kierunek studiów i czy można po nim uzyskać tytuł
                          zawodowy magistra. Skoro nie istnieje kierunek studiów "prawo administracyjne"
                          sprawa jest równie jasna, co wczoraj.

            • spokojny.zenek Re: Co głupiego w tym pytaniu ?... 10.01.10, 10:51


              Ktoś twierdzi, że nie są?

              • barnacle.bill.the.sailor Re: Co głupiego w tym pytaniu ?... 10.01.10, 14:01
                Skoro są, to dlaczego osoby zajmujące się zawodowo tymi dziedzinami prawa
                nie mają prawa tytułować się prawnikami ?
                • spokojny.zenek zaciąłeś się? 10.01.10, 14:04
                  Dlatego, że prawnikami mogą się tytułować osoby, które ukończyły studia
                  prawnicze, co było juz tysiąc razy wyjaśnione, także w tym wątku.
                  • barnacle.bill.the.sailor Ty się zaciąłeś... 10.01.10, 14:18
                    Mnie chodzi o to dlaczego tylko one ?
                    • qqazz Re: Ty się zaciąłeś... 10.01.10, 14:54
                      barnacle.bill.the.sailor napisał:
                      > Mnie chodzi o to dlaczego tylko one ?

                      Bo takie sa zasady.



                      pozdrawiam
                      • spokojny.zenek Re: Ty się zaciąłeś... 10.01.10, 14:56
                        Teraz zapyta: "a dlaczego są takie zasady". I tak w kółko :-)
                        • barnacle.bill.the.sailor Zgadza się ! :))) 10.01.10, 15:14
                          Oraz:
                          kto te zasady ustanowił ?

                          a także:
                          czy istnieją jakieś przepisy prawa regulujace owe zasady, a w szczególności
                          zabraniające używania określenia prawnik "magistrom prawa administracyjnego",
                          czy specjalistom od prawa wodnego" ?

                          Konkretne pytania, na które oczekuję konkretnych odpowiedzi... ;)
                          • spokojny.zenek Re: Zgadza się ! :))) 10.01.10, 15:19
                            O ty, że nie istnieją żadne zasady zabraniające specjalistom od prawa wodnego -
                            już była mowa. Byle rzeczywiście nimi byli.
                            • barnacle.bill.the.sailor No to inaczej: 10.01.10, 15:29
                              czy istnieją przepisy prawa zezwalające na używanie określenia prawnik wyłącznie
                              absolwentom studiów prawniczych ? Jeśli tak, to proszę o ich podanie.
                          • qqazz Re: Zgadza się ! :))) 10.01.10, 17:18
                            barnacle.bill.the.sailor napisał:
                            > czy istnieją jakieś przepisy prawa regulujace owe zasady, a w szczególności
                            zabraniające używania określenia prawnik "magistrom prawa administracyjnego",

                            Takiego tytułu nie ma bo nie ma takiego kierunku studiów, niemniej skoro takiego
                            tytułu nie ma to pewnie i nie ma reguł dotyczących jego uzywania a więc takim
                            magistrem prawa administracyjnego moze sie okreslać i p. Kempa i p. Józek spod
                            monopolowego który edukacje ukończył na 5 klasie podstawówki a z administracja
                            to ma wiele wspólnego i sie na niej zna bo potrafi zadzwonic do administratora
                            budynku i wie gdzie jest najblizszy urząd oraz co wolno a czego nie wolno
                            komornikowi i jakie sa zasady zatrzymania na 48h;) tak samo jak ty mozesz sie
                            tytułować doktorem rehabilitowanym;)



                            pozdrawiam
                            • barnacle.bill.the.sailor Re: Zgadza się ! :))) 10.01.10, 21:08
                              qqazz napisał:

                              > Takiego tytułu nie ma bo nie ma takiego kierunku studiów, niemniej skoro
                              takiego tytułu nie ma to pewnie i nie ma reguł dotyczących jego uzywania a więc
                              takim magistrem prawa administracyjnego moze sie okreslać i p. Kempa i p. Józek
                              spod monopolowego który edukacje ukończył na 5 klasie podstawówki a z
                              administracja to ma wiele wspólnego i sie na niej zna bo potrafi zadzwonic do
                              administratora
                              > budynku i wie gdzie jest najblizszy urząd oraz co wolno a czego nie wolno
                              komornikowi i jakie sa zasady zatrzymania na 48h;) tak samo jak ty mozesz sie
                              tytułować doktorem rehabilitowanym;)

                              Jak chcesz, możesz sobie dyskutować z własnymi urojeniami. Przeczytaj jednak
                              uważniej moje wpisy, łącznie z założycielskim, to może zrozumiesz dlaczego pan
                              Józek nie spełnia kryterium mojego zapytania...
                              • qqazz Re: Zgadza się ! :))) 10.01.10, 21:37
                                Ależ czytam twoje wpisy, referent prawny w urzedzie czy śledczy w Policji tez
                                całe zawodowe zycie zajmuja sie prawem a prawnikami nie są jak nie maja studiów
                                prawniczych, choć to nierzadko nieźli specjaliści.
                                Ciebie zaś interesuje dlaczego jest tak a nie inaczej, skad się wzięły zasady
                                wedle których ustalamy kto prawnik a kto nie prawnik.



                                pozdrawiam
                                • barnacle.bill.the.sailor No właśnie... 10.01.10, 21:41
                                  Ktoś pokusi się o sensowne wytłumaczenie bez złośliwości i osobistych podjazdów ?...
                                  • spokojny.zenek Re: No właśnie... 10.01.10, 22:19
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,28,105453769,105475801,Re_Dla_rozwiania_wszelkich_watpliwosci_.html
                            • spokojny.zenek Gwoli ścisłości 10.01.10, 22:13
                              Gwoli ścisłości, przywłaszczenie sobie tytułu, którym ktoś nie ma prawa się
                              posługiwać stanowi wykroczenie z art. 61 par. 1 k.w. Mało jednak prawdopodobne,
                              by ktoś to chciał ścigać.
      • qqazz Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 10.01.10, 00:32
        spokojny.zenek napisał:
        > Jeśli nieukończył takich studiów - oczywiście nie.

        Nie ma tytułu prawnego żeby tak sie określać ale to nie znaczy, że nie może;) Co
        innego czy moze a co innego czy mu wolno sie tak tytuować.
        Co innego sama mozliwość, a moze się określić kim tylko zechce, a co innego czy
        takie określenie odpowiada prawdzie.



        pozdrawiam
    • woda_woda Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 09.01.10, 23:29
      Może określać się nawet szafą trzydrzwiową.
      • porannakawa20 Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 10.01.10, 03:21
        woda_woda napisała:

        > Może określać się nawet szafą trzydrzwiową.

        No tak, ale gdy administracyjna zaczyna o sobie mówić, ze jest prawnikiem,
        Kleopatrą lub szafą trzydrzwiową to to wymaga specjalnego leczenia.
        Choćby po zdiagnozowaniu, na początku.
        Tam pewnie spotkałaby kilku Napoleonów.
        Ale nie żal mi Kepu.
        Było się uczyć. Aby być prawnikiem nie mozna wybierać tych łatwiejszych studiów,
        trzeba po prostu iść na prawo i zostać magistrem prawa. Geodeta studiujący
        geodezję i prawo geodezyjne nie zostaje prawnikiem. Zostaje geodetą.
        Trzeba było się uczć!
        • spokojny.zenek Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 10.01.10, 09:19
          porannakawa20 napisała:

          > Było się uczyć. Aby być prawnikiem nie mozna wybierać tych łatwiejszych studiów
          > ,
          > trzeba po prostu iść na prawo i zostać magistrem prawa.

          Gdyby się dostała, to by poszła. W tamtych czasach studium administracyjne było
          przeznaczone dla osób, które nie nadawały sie do przyjęcia na prawo,
          prezentowały jednak pewien poziom (w przeciwnym raie nigdzie by nie studiowały).

    • remez2 Nie. Ale może się 09.01.10, 23:29
      określać mianem "kaduka". ;-)
    • ofellia Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 09.01.10, 23:31
      Tę zawiłą kwestię może pomóc Panu rozwiązać np. Google. Próbował Pan już swoich sił?

      barnacle.bill.the.sailor napisał:

      > przewozowego itp. może określać się mianem prawnika ?
      >
      • spokojny.zenek Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 09.01.10, 23:37
        Woli pytać mających pojęcie. Szkoda, że nie zwraca uwagi na odpowiedzi.
        • ofellia Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 09.01.10, 23:42
          Niech porozmawia z niejakim Hummerem. Ten to dopiero jest hammer w każdym
          temacie, szczególnie prawnym.

          spokojny.zenek napisał:

          > Woli pytać mających pojęcie. Szkoda, że nie zwraca uwagi na odpowiedzi.
        • barnacle.bill.the.sailor Zwracam... 09.01.10, 23:42
          Ale zastanawia mnie dlaczego znajomość niektórych dziedzin prawa uprawnia ;) do
          używania tytułu prawnika, a innych nie... ?
          • remez2 Re: Zwracam... 09.01.10, 23:46
            barnacle.bill.the.sailor napisał:

            > Ale zastanawia mnie dlaczego znajomość niektórych dziedzin prawa uprawnia ;) do
            > używania tytułu prawnika, a innych nie... ?
            Bo można umieć leczyć katar ale nie jest się przez to lekarzem.
            • barnacle.bill.the.sailor Re: Zwracam... 10.01.10, 00:00
              remez2 napisał:

              > Bo można umieć leczyć katar ale nie jest się przez to lekarzem.

              Każdy lekarz musi umieć leczyć nie tylko katar (o ile leczenie kataru
              jest w ogóle możliwe) - czy każdy prawnik (tj. osoba, która spełnia formalne
              wymogi do używania tego tytułu) zna się na wymienionych dziedzinach prawa ?

              Poza tym laryngolog raczej nie złoży złamanej nogi, a ortopeda nie wyleczy
              zapalenia ucha środkowego, a mimo to obaj mają prawo tytułować się lekarzami,
              dlaczego więc specjalista od prawa karnego może tytułować się prawnikiem, a
              specjalista (nawet najwybitniejszy) od prawa wodnego już nie ?...
              • remez2 Re: Zwracam... 10.01.10, 00:09
                a
                specjalista (nawet najwybitniejszy) od prawa wodnego już nie ?...

                Ponieważ nie ukończył studiów prawniczych. Ale może się określać jako omc
                prawnik albo prawnik-amator.
                • barnacle.bill.the.sailor Re: Zwracam... 10.01.10, 00:18
                  remez2 napisał:

                  > prawnik albo prawnik-amator.

                  Chodzi mi o osoby, które zajmuja się tymi dziedzinami prawa zawodowo -
                  np. czy profesor - wykładowca prawa budowlanego na politechnice (który nie
                  ukończył studiów prawniczych) to wg ciebie prawnik-amator ?...
                  • remez2 Re: Zwracam... 10.01.10, 00:27
                    Profesor z jakiej dziedziny?
                    Jeżeli profesor socjologii wykłada prawo budowlane (mało prawdopodobne) to jest
                    ... profesorem socjologii wykładającym prawo budowlane. Tyle.
                    • barnacle.bill.the.sailor Re: Zwracam... 10.01.10, 00:35
                      remez2 napisał:

                      > Profesor z jakiej dziedziny?

                      Prawa budowlanego, oczywiście... ;)

                      > Jeżeli profesor socjologii wykłada prawo budowlane (mało prawdopodobne) to jest
                      > ... profesorem socjologii wykładającym prawo budowlane. Tyle.

                      Tak, to mało prawdopodobne. Ale prof. dr hab. inż. budownictwa, który
                      specjalizuje się w prawie budowlanym (magisterka, potem doktorat i habilitacja)
                      i wykłada je od 30 lat jest wg ciebie prawnikiem-amatorem ?...
                      • remez2 Re: Zwracam... 10.01.10, 00:38
                        Tak. Jest wykładowcą prawa budowlanego - nie prawnikiem. Podobnie jak człowiek,
                        który włoży mundur nie staje się automatycznie żołnierzem.
                        • barnacle.bill.the.sailor Re: Zwracam... 10.01.10, 14:13
                          Ale dlaczego wykładowca prawa budowlanego nie jest prawnikiem, a wykładowca
                          prawa karnego jest ? Nadmieniam, że nie chodzi mi o to, że ten drugi ukończył
                          studia prawnicze. Chcę dowiedzieć się dlaczego ktoś, kto ukończył studia
                          prawnicze ale np. nigdy później prawem się nie zajmował, może się określać
                          prawnikiem, a ktoś, kto choć nie ukoczył studiów prawniczych, to przez całe
                          życie zawodowe zajmował się prawem - nie może... ?

                          No i to, o co już zapytałem gdzie indziej - cvzy istnieje formalny tytuł
                          prawnik ?
                          • spokojny.zenek Re: Zwracam... 10.01.10, 14:21
                            barnacle.bill.the.sailor napisał:

                            > Ale dlaczego wykładowca prawa budowlanego nie jest prawnikiem

                            A dlaczego miałby nie być? Jesli skońćzył prawo - jest. Identycznie, jak
                            wykłądowca prawa karnego. jeśli jest prawnikiem to jest. Jeśli nie jest (bo na
                            przykłąd przed zostaniem Policjantem i wykładowcą na szkoleniu policyjnym
                            skończył geografię) to nie jest.
                            Czego tu nie rozumiesz?
                      • spokojny.zenek Re: Zwracam... 10.01.10, 09:44
                        barnacle.bill.the.sailor napisał:

                        > remez2 napisał:
                        >
                        > > Profesor z jakiej dziedziny?
                        >
                        > Prawa budowlanego, oczywiście... ;)

                        Profesorem prawa budowlanego jest tylko i wyłacznie osoba, która tytuł naukowy
                        profesora nauk prawnych (tak!) uzyskała w odpowiedniej dziedzinie.


                        > Tak, to mało prawdopodobne. Ale prof. dr hab. inż. budownictwa, który
                        > specjalizuje się w prawie budowlanym (magisterka, potem doktorat i habilitacja)

                        Gdyby naprawdę zrobił doktorat i habilitacje z prawa budowlanego, byłby
                        profesorem nauk prawnych a nie budownictwa.
                        Wiec przykład całkiem bzdurny.



                  • wujaszek_joe Re: Zwracam... 10.01.10, 00:30
                    jestem piekarzem, ale świetnie naprawiam krany. Czy jestem hydraulikiem?
                    Litości, prościej nie umiem.
                    to oczywiście przykład
                    • boblebowsky Albo.... 10.01.10, 00:38
                      Czy osoba wykładająca prawo o ruchu drogowym też jest prawnikiem?
                      • wujaszek_joe Re: Albo.... 10.01.10, 00:41
                        jojo brudziński jest prawnikiem. Zna ten resort od podszewki :)
              • qqazz Re: Zwracam... 10.01.10, 14:23
                barnacle.bill.the.sailor napisał:
                > Każdy lekarz musi umieć leczyć nie tylko katar

                Nie kazdy widywałem takich którzy w takich sytuacjach odsyłali do lekarza bo
                sami byli od tego żeby wystawiać kwity zgodnie z obowiazujacymi procedurami.



                pozdrawiam
          • ofellia Re: Zwracam... 09.01.10, 23:48
            Proponuję spróbować pod S, jak semantyka.

            barnacle.bill.the.sailor napisał:

            > Ale zastanawia mnie dlaczego znajomość niektórych dziedzin prawa uprawnia ;) do
            > używania tytułu prawnika, a innych nie... ?
          • qqazz Re: Zwracam... 09.01.10, 23:58
            barnacle.bill.the.sailor napisał:
            > Ale zastanawia mnie dlaczego znajomość niektórych dziedzin prawa uprawnia ;)
            do używania tytułu prawnika, a innych nie... ?

            To nie znajomosc tylko wykształcenie uprawnia do uzywania tego tytułu,
            niekoniecznie studia bo zyja jeszcze w tym kraju absolwenci kursów na prawników
            z czsów PRLu.



            pozdrawiam
            • spokojny.zenek Re: Zwracam... 10.01.10, 09:22
              qqazz napisał:

              > To nie znajomosc tylko wykształcenie uprawnia do uzywania tego tytułu,
              > niekoniecznie studia bo zyja jeszcze w tym kraju absolwenci kursów na prawników
              > z czsów PRLu.

              Z racji wieku jest jednak nieprawdopodobne, by którykolwiek jeszcze wykonywał
              zawód, tak samo, jak od kilku lat nie ma już w Polsce żadnego czynnego zawodowo
              felczera.

          • spokojny.zenek znowu krętaczysz? 10.01.10, 09:20
            barnacle.bill.the.sailor napisał:

            > Ale zastanawia mnie dlaczego znajomość niektórych dziedzin prawa uprawnia ;) do
            > używania tytułu prawnika

            Skąd pomysł, ze sama znajomość jakiejś dziedziny uprawnia do używania jakiegoś
            tytułu?

            • barnacle.bill.the.sailor Re: znowu krętaczysz? 10.01.10, 13:57
              Znajomość w sensie wykształcenia (=ukończenia studiów wyższych) w danej dziedzinie.

              A tak przy okazji, istnieje coś takiego jak tytuł (naukowy/zawodowy)
              prawnik ?...
              • spokojny.zenek Re: znowu krętaczysz? 10.01.10, 14:05
                Tytuł zawodowy brzmi "magister" i może byc przyznawany między innymi po
                ukończeniu studiów prawniczych. Wtedy jest sie magistrem prawa.

                • barnacle.bill.the.sailor Dla rozwiania wszelkich wątpliwości: 10.01.10, 14:20
                  istnieje formalny tytuł prawnik, czy nie istnieje ?
                  • spokojny.zenek Re: Dla rozwiania wszelkich wątpliwości: 10.01.10, 14:24
                    Ile razy powtórzysz pytanie, na które dostałeś odpowiedź?
                  • boblebowsky Re: Dla rozwiania wszelkich wątpliwości: 10.01.10, 14:27
                    że tak się wetnę:

                    Prawnik – na gruncie prawa polskiego osoba
                    , która ukończyła wyższe studia
                    prawnicze w Polsce i uzyskała tytuł magistra lub ukończyła stosowne zagraniczne
                    studia uznawane w Polsce.

                    + to, powinno rozwiać twoje wszelkie wątpliwości:

                    \forum.gazeta.pl/forum/w,28,105453769,105465078,Zeby_nie_bic_zbednej_piany.html
    • qqazz Określać to on sie moze nawet chińskim Cysorzem 09.01.10, 23:55
      barnacle.bill.the.sailor napisał:
      > przewozowego itp. może określać się mianem prawnika ?

      Tylko czym takie określenie skutkuje i jaki ma tytuł prawny aby tego okreslenia
      uzywać? Oczywiscie sa też określenia potoczne i ścisłe.
      Potocznie to prawnikiem mozna nazwać kuratora sądowego, referenta prawnego w
      urzędzie czy śledczego w Policji, ale scisle to mozna okreslać tylko wedle zasad
      o których juz rozmawialiśmy



      pozdrawiam
    • awuk Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 09.01.10, 23:57
      barnacle.bill.the.sailor napisał:

      > przewozowego itp. może określać się mianem prawnika ?


      Każdy prawnik specjalizuje sie w jakiejs dziedzinie ale tobie chodzi
      o nobilitację pseudoprawników. To próżne zajecie, lepiej bujaj sie
      na Kaczej Kępie.
      • barnacle.bill.the.sailor Uważasz, że najwybitniejszy specjalista 10.01.10, 00:02
        od prawa wodnego (np. profesor) jest "pseudoprawnikiem" ???
        • boblebowsky Re: Uważasz, że najwybitniejszy specjalista 10.01.10, 00:19
          barnacle.bill.the.sailor napisał:

          > od prawa wodnego (np. profesor) jest "pseudoprawnikiem" ???

          A czy każdy posiadacz prawa jazdy też jest prawnikiem? W końcu mógł zdać test
          celująco i prawo drogowe mieć w małym palcu:)))
          Nie wiem co i komu próbujesz udowodnić?
        • spokojny.zenek przekroczyłeś granicę absurdu 10.01.10, 09:25
          barnacle.bill.the.sailor napisał:

          > od prawa wodnego (np. profesor) jest "pseudoprawnikiem" ???

          To podaj łaskawco jakiś przykład wybitnego specjalisty jakiejś dziedziny prawa
          niebędącego prawnikiem z wykształcenia.
          A poza tym - jakim cudem miałby uzyskać tytuł profesorski w danej dziedzinie
          prawa, nie będąc w ogóle prawnikiem?

    • zwykly322 Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 10.01.10, 00:23
      Zawody prawnicze [edytuj]
      sędzia
      prokurator
      adwokat
      radca prawny
      notariusz
      referendarz sądowy
      asystent sędziego
      asystent prokuratora
      komornik
      syndyk
      kurator sądowy
      mediator
      rzecznik patentowy
      doradca podatkowy
      doradca prawny
      rzeczoznawca majątkowy
      zarządca nieruchomości
      pośrednik w obrocie nieruchomościami
      legislatorbarnacle.bill.the.sailor napisał:

      > przewozowego itp. może określać się mianem prawnika ?
      >
      • boblebowsky Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 10.01.10, 00:24
        No i.....???
        • zwykly322 Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 10.01.10, 00:27
          Zgadnij kto z wymienionych prze ze mnie nie ma studiów prawniczych?




          boblebowsky napisał:

          > No i.....???
          • boblebowsky Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 10.01.10, 00:30
            zwykly322 napisał:

            > Zgadnij kto z wymienionych prze ze mnie nie ma studiów prawniczych?

            W rebusy pobawisz się z dzieciakami jak rano wstaną. Pytam co z tej listy ma
            wynikać?
          • spokojny.zenek Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 10.01.10, 09:28
            A co tu jest do zgadywania? Tego się uczą studenci na studiach.
            To jest lista tzw. zawodów prawniczych sensu largo. W ścisłym sensie zawody
            prawnicze to te, które wymagają ukończenia studiów prawniczych (sędzia,
            prokurator, adwokat, radca prawny, komornik itd).

            Psycholog wykonujący zawód kuratora sądowego staje się prawnikiem?
            • rydzyk_smigly Żeby nie bić zbędnej piany 10.01.10, 11:14
              Poniżej link do strony działacza samorządowego, który ukończył ten sam wydział co Kempa. Ukończył go 4 lata wcześniej niz Kempa, ale i ją obowiązywał wówczas identyczny tok studiów i sposób przyznawania i tytułu zawodowego z lat głębokiego PRL.

              Konrad Rowiński
              urodzony 7 listopada 1958 r.
              wykształcenie wyższe - mgr administracji

              W 1986 r. ukończył administrację na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego uzyskując tytuł magistra administracji.


              www.luban.pl/burmistrz/burmistrz.html
              • boblebowsky Re: Żeby nie bić zbędnej piany 10.01.10, 11:23
                Obawiam się jednak, że i to autorowi nie wystarczy:)))))
                Musi być dyplom Kempy i koniec i to oryginał a nie jakaś tam kopia.
                • spokojny.zenek Re: Żeby nie bić zbędnej piany 10.01.10, 11:29
                  Dostanie do ręki oryginał - powie, że sfałszowany. O takich jak on mówi się -
                  "gdy cie złapią za rękę, mów że to nie twoja ręka".
    • ayran Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 10.01.10, 07:23
      barnacle.bill.the.sailor napisał:

      > przewozowego itp. może określać się mianem prawnika ?

      Może, ale nie od razu. Pierwszy sposób, to ukończenie studiów prawniczych i
      uzyskanie dyplomu magistra prawa. Inny, trochę trudniejszy, to wstąpienie do
      Koła Prawników Katolickich Miasta Ostrzeszowa i opłacenie składki członkowskiej.
      Ten drugi sposób jest lepszy, gdyż pozwala na posługiwanie się tytułem łączącym
      dotychczasową specjalność lub zawód z nazwą zawodu prawniczego. Można to robić
      zarów3no przez dodawanie (na przykład magister administracji nabywa w ten sposób
      praw do tytułu magistra prawa administracyjnego), jak i odejmowanie (kuratora
      sądowego można nazywać prokuratorem).
      Jeśli nowo przyjęty członek Koła ma studia techniczne, przysługuje mu tytuł
      inżyniera mecenasa, absolwent Seminarium Duchownego staje się automatycznie Jego
      Świątobliwością Mecenasem. Członkowie koła mogą też legalnie sprzedawać bimber
      pod marką "Adwokat".
      • ayran zapomniałem... 10.01.10, 07:32
        ... Są jeszcze sędziowie piłkarscy - sędziom głównym przysługuje tytuł sędziego,
        a sędziom bocznym - asesora.
        Natomiast magistra biologii (ze specjalnością mikrobiologia) można nazywać
        komornikiem, ponieważ zajmuje się komórkami.
        • spokojny.zenek Bałwan gorąco poleca! 10.01.10, 09:29
          ayran napisał:

          > ... Są jeszcze sędziowie piłkarscy - sędziom głównym przysługuje tytuł sędziego
          > ,
          > a sędziom bocznym - asesora.

          Jest jeszcze sędzia techniczny, zwany ławnikiem, bo siedzi na ławce.

          > Natomiast magistra biologii (ze specjalnością mikrobiologia) można nazywać
          > komornikiem, ponieważ zajmuje się komórkami.

          A jeśli pracuje w salonie ery lub plusa, to juz w ogóle...
          Bałwan gorąco poleca!
    • qqazz A jak tytuować tego pana? 10.01.10, 11:51
      wiadomosci.onet.pl/2108398,11,apel_palikota_do_j_kaczynskiego_choroba_bardzo_powaznie_zagraza_panskiemu_bratu,item.html
      Lekarz, jasnowidz, terapeuta? Wykształcenie ma co prawda filozoficzne, ale te
      jego filozofie to na poziomie koneserów taniego wina.



      pozdrawiam
      • remez2 Re: A jak tytuować tego pana? 10.01.10, 12:02
        Wykształcenie ma co prawda filozoficzne, ale te
        jego filozofie to na poziomie koneserów taniego wina.

        Wino nie musi być drogie. Ważne aby w głowie mieszało.
      • ayran Re: A jak tytuować tego pana? 10.01.10, 12:27
        Odbiegłeś nieco od tematu wątku, ale pomogę ci do niego wrócić.
        Janusz Palikot (magister filozofii, absolwent UW), niezależnie od tego, czy jego
        wypowiedzi tobie (czy mnie) się podobają, czy nie, nie twierdzi, że rozpoznaje
        stan prezydenta dlatego, że jest lekarzem. W odróżnieniu od Beaty Kempy
        twierdzącej nie raz i nie dwa, że jest prawnikiem.
        Rozpoznanie upojenia alkoholowego u innej osoby nie wymaga dyplomu lekarskiego
        (co innego u siebie samego - to jest znacznie trudniejsze). Choć nie twierdzę,
        że nie można się pomylić - tak zdarzyło się mojemu znajomemu, który widząc
        osobnika podchodzącego chwiejnym krokiem do samochodu, powiadomił telefonicznie
        policję.
        Okazało się, że facet był trzeźwy, a kołyszący chód brał się stąd, że był
        marynarzem. Po angielsku: "the sailor" (jak autor wątku, do którego niniejszym
        udało się powrócić).
        • qqazz Nie odbiegłem tak jak sadzisz 10.01.10, 12:43
          ayran napisał:
          > Odbiegłeś nieco od tematu wątku, ale pomogę ci do niego wrócić.
          > Janusz Palikot (magister filozofii, absolwent UW), niezależnie od tego, czy
          jego> wypowiedzi tobie (czy mnie) się podobają, czy nie, nie twierdzi, że
          rozpoznaje> stan prezydenta dlatego, że jest lekarzem. W odróżnieniu od Beaty
          Kempy twierdzącej nie raz i nie dwa, że jest prawnikiem.

          Wątek nie jest o p. Kempie;)
          Rozpoznanie zaburzeń psychicznych, złośliwości, niskiego poziomu argumentacji
          nijak do niczego się nie majacej, tez nie wymaga dyplomu lekarskiego, ale zawsze
          mozna się pomylić, ktoś np. może tylko udawać kretyna po to zeby zdobyc poklask
          wśród innych kretynów. Taż w społeczeństwie statystycznie wiecej jest głupich do
          których trzeba łopatologicznie na ich poziomie niz madrych którzy mają wiedze i
          potrafią zweryfikować czyjeś rewelacje.



          pozdrawiam
          • ayran mi wszystko... 10.01.10, 13:59
            ... wątek jest o tym, jakie wymagania należy spełnić, by móc być nazywanym
            prawnikiem, lub też samemu tak mówić o sobie. Nie twierdziłem, że wątek dotyczy
            Kempy, choć jej przykład niewątpliwie ten wątek wywołał - jego autor dopiero co
            udzielał się we własnym wątku, który dotyczył Kempy bezpośrednio. Nie jest to
            natomiast wątek o tym, czy wolno publicznie stawiać dyskutować o stanie czyjegoś
            zdrowia nie będąc lekarzem, ani też o tym, czy aby być marynarzem trzeba służyć
            w marynarce, czy wystarczy jedynie chodzić w marynarce.
            • qqazz Re: mi wszystko... 10.01.10, 14:14
              Aby być prawnikiem trzeba posiadac stosowne wykształcenie i uprawnienia, aby byc
              lekarzem również, co innego wyrażac opinie a co innego kims się tytuować.
              Czasem trzeba uzyć analogii zeby łatwiej i zrozumialej cos przetłumaczyć.
              Czasem mozna sobie przy okazji pożartować,


              pozdrawiam
    • isa.stern Re: Czy specjalista od prawa np. wodnego, budowla 10.01.10, 15:27
      naprawdę jest to pytanie, na które nie potrafisz sobie sam odpowiedzieć...?!
    • sclavus cosik mi się zdaje... 10.01.10, 15:33
      że upierdliwy jesteś - po prostu...
      Tak broniąc Kempy - drążąc...
      Lub: tak drążąc, bronisz Kempę...
      ***
      W skrócie zaś, na twoje wątkowe pytanie: nie może!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja