Zmiany w polskim Kościele

    • Gość: sava A ja mam to... IP: 156.17.79.* 06.02.04, 10:34
      wszystko w nosie!
      • Gość: Krakowiak Re: A ja mam to... IP: *.bajt.krakow.pl / *.bajt.krakow.pl 06.02.04, 11:25
        Pozazdrościś....
    • Gość: LS Re: Zmiany w polskim Kościele IP: *.nlh.no 06.02.04, 10:37
      Wazne by biskup Pieronek (ten zalosny specjalista od "Lepperyzmu", niezdolny
      ukryc zazdrosci o sukcesy Radia Maryja, hipokrytyczno-histeryczny krytykacz
      tegoz Radia)nie objal zadnych znaczacych funkci. Waznej jest tez by skupieni
      wokol bp Pieronka Pieronisci zajeli osle lawki wsrod hierarhow Kosciola
      katolickiego.
      Moglby tez episkopat ustalic ze na 5 nowo wybudowanych kosciolow + palacykow
      pleban wybuduje sie np. jeden przytulek dla bezdonych
      • Gość: Leszek Re: Zmiany w polskim Kościele IP: *.ists.pl / *.gemini.net.pl 06.02.04, 13:53
        Jak smiesz "ortodoksyjny" durniu krytykowac biskupa Kosciola Katolickiego. A
        moze Papiez tez dla ciebie be?
    • oszolom.z.radia.maryja Re: Zmiany w polskim Kościele 06.02.04, 11:01
      mam nadzieję ze przewodniczącym episkopatu zostanie abp Michalik a schedę po
      Macharskim i Glepie i Gulbinowiczu przejmą biskupi Lepa, Zawitkowski i Socha.
    • Gość: stachu44 Stawiam na Ojca Dyrektora! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.02.04, 11:10
      Ma bardzo dobra reke do biznesu.
    • Gość: a.j. Re: Zmiany w polskim Kościele IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.02.04, 11:46
      Jezeli jest tak jak napisano w artykule: # ...najwybitniejszym intelektualista
      w Episkopacie jest metropolita lubelski abp Józef Życiński.#, to ja przyszlosc
      Kosciola i los dusz wszystkich wiernych w Polsce widze w szarych kolorach i
      wsrod banalnych i blachych spraw, jakimi zyje ten "wybitny intelektualista"
      repreentujacy poziom wyrozniajacego sie maturzysty. Boze ocal swoj Kosciol!
      • Gość: df szostek biskupem IP: 212.182.32.* 06.02.04, 15:17
        W maju konczy sie kadencja rektora kul i zapewne jak jego poprzednik zostanie
        biskupem
    • Gość: bubek Re: Zmiany w polskim Kościele IP: 81.15.212.* 06.02.04, 11:55
      Osobiście optuję za Leszkiem Sławojem Flaszką Głodziem. Jest spolegliwy. Jego
      pracę nad Rydzykiem uważam za sukces.
    • Gość: Eden1 Re: Zmiany w polskim Kościele IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.02.04, 12:11
      Myślę że kościół w Polsce czekają trudne jeśli nie najtrudniejsze w historii
      czasy. Dotychczasowa wiara mas społecznych oparta była o jasne kryteria.
      Zawsze był jakiś widoczny, fizycznie namacalny wróg, czy ciemiężyciel. Dziś
      wrogiem jest wprawdzie prastary ale matriksowy szatan, który jest niewiadomo
      gdzie i w kim. Ponadto namacalny przykład społeczeństw odchodzących od
      tradycyjnego wyznawania wiary, o znacznie wyższym poczuciu szczęścia
      doczesnego nie przysparza zwolenników promowanych przez kościół postaw.
      Poziom wykształcenia społecznego się podniósł, a na tym tle dawna przewaga
      intelektualna nie tylko podstawowych kapłanów niestety została zniwelowana lub
      gdzieś została w tyle.
      Osobiście nie zazdroszczę następcy Prymasa. Cokolwiek zrobi będzie dla dużej
      części wyznawców niedozaakceptowania. Musi być to człowiek bardzo
      charyzmatyczny i wyrazisty, a takim jest dla mnie Bp Tadeusz PIERONEK. Szkoda
      że nie wymienia się jego nazwiska jako potencjalnego następcy- to jest gość na
      miarę trudnych czasów.
      • Gość: Rudzik Doktorowi - odpowiedź. IP: *.spox.org / *.org 06.02.04, 12:25
        Dottore mio,
        jeżeli Pieronek jest w istocie takim szwarccharakterem, to dlaczego pozostaje
        on Rektorem Papieskiej Akademii (o prezesowaniu komisji konkordatowej nie
        wspomniawszy)? Nawet jeśli uważasz Pieronka za wroga, powinieneneś go miłować
        jak każe Jezus, a nie anonimowo znieważać.
        Staram się pojąć Twoje lęki przed Unią. To jednak nie Pieronek sprawi , że
        kościoły mogą opustoszeć, lecz płytkość, letniość i nieautentyczność wiary.
        Używasz drogi doktorze jakiegoś księżowskiego serwera, więc sam dobrze wiesz
        jak rzadko spotyka się żywą wiarę szukającą rozumienia. Nie
        wystarczy "medytacyjna głębia" lili lili laj i kościelne obyczaje ludowe.
        Pomyślmy spokojnie co robić. Pax Tibi.
      • Gość: Doktor Re: Zmiany w polskim Kościele IP: *.petrus.com.pl / 80.51.200.* 06.02.04, 12:41
        Skrajny stan Twojej niewiedzy doprowadził Cię do .... stanu skrajnego
        ogłupienia !!!
        Wypisz, wymaluj, jak przeczytałem Twój tekst, to na 265 % jestem pewny,
        że nie jesteś już w stanie samodzielnie myśleć !
        Zasugerowałeś się promowaniem Pieronka w libertyńskiej telewizorni,
        a nie widziałeś, jaki był rzeczywisty cel jego kreowania.

        Przecież przebieraniec biskup Pieronek poprzez swoje wypowiedzi
        w libertyńskich mediach "dokopał" katolikom tak, że wielu odwróciło się
        od kościoła. Nawet potrafił w bezczelny sposób zmienić interpretację
        słów Jana Pawła II w kwestii integracji RP z UE !!!

        Dlaczego Pieronek przekonywał polskie społeczeństwo, że tylko UE da dobrobyt
        i szczęście Polsce katolickiej? Czyżby nie wiedział, że w Europie Zachodniej
        niejeden kościół został zamieniony na hurtownię czy lokal użyteczności
        publicznej typu dyskoteka ?! A "etatowi" słudzy kościoła zostali posłani
        "na zieloną trawkę"? - Dobrze o tym wiedział, ale tak właśnie wygląda proces
        rozbijania kościoła od wewnątrz !!!
        Według mnie i dla bardzo szerokiego grona znanych mi osób - Pieronek powinien
        być ekskomunikowany i posłany na zieloną trawkę i powinien mieć zablokowane
        konto, na które wpływała kasa za głoszenie bredni w TVN przed referendum dot.
        UE - RP. A jak nie miałby kasy na życie, to niech się ukorzy przed eurokratami
        w Brukseli. Może zrzucą temu "użytecznemu durniowi" parę okruchów z pańskiego
        stołu.
        • Gość: Rudzik Doktorze, opamiętaj się. IP: *.spox.org / *.org 06.02.04, 12:56
          To nieładnie odpowiadać gotowcem z 10:41.
          Wypaliłeś się chłopie ?
          Weź się w garść.
          Dużo zdrówka.
        • Gość: Doktor Re: RUDZIK !!! - Zapamiętaj! Ja się nie wypalam !! IP: *.petrus.com.pl / 80.51.200.* 06.02.04, 14:33
          Tym razem Rudzik,
          zamieściłem mały fragment z książki pt. "Europejskie Eldorado" mojego
          autorstwa, którą napisałem w kwietniu 2002 roku, ale jakże dziś wciąż
          aktualna. A fragment poniższy dotyczy bpa Pieronka.

          Często słyszę głosy, że Kościół Katolicki pod przewodnictwem Stolicy Piotrowej
          jest za przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. A skoro tak, to mój
          rozmówca utożsamiający się z kościołem uważa, że nie powinien mieć odmiennego
          zdania w tej kwestii. Powoływał się przy tym na takie „autorytety” jak biskup
          Tadeusz Pieronek, który wielokrotnie w wywiadach zamieszczanych w „Gazecie
          Wyborczej”, a także w wywiadach telewizji TVN mówił, że Unia Europejska nie
          stanowi zagrożenia dla moralności Polaków, gdyż to właśnie Polacy będą mieć
          niepowtarzalną szansę ewangelizowania Europy Zachodniej. Ponadto mój znajomy
          powoływał się na wypowiedź Papieża Jana Pawła II, który będąc z pielgrzymką
          w Ojczyźnie, powiedział w polskim parlamencie, iż Polska powinna się łączyć
          z Europą. Nie ukrywam, że po tym, co ów rozmówca powiedział, już byłem
          przekonany o dwóch, jakże istotnych aspektach, które miały bezpośredni wpływ
          na jego pogląd.

          Pierwszy aspekt, to: utożsamianie biskupa T. Pieronka z głosem całego kościoła.
          Biskup T. Pieronek co prawda wiele lat temu był sekretarzem Episkopatu Polski,
          ale obecnie wszystko to, co mówi, mówi wyłącznie w swoim imieniu i nie
          reprezentuje kościoła, lecz samego siebie jako osobę prywatną, albowiem
          nie czynił tego jakoby "z urzędu" Episkopatu.
          I nie można się dziwić, iż publicznie wypowiadane przez niego treści
          na temat UE generalnie zaprzeczają jego powołaniu i stanowi duchownemu,
          albowiem biskup ten zawsze miał kontrowersyjne wypowiedzi, które były i są
          sprzeczne z głoszonym poglądem Episkopatu Polski. Bo jak nazwać inaczej jego
          euroentuzjastyczne wypowiedzi w kontekście promowania przez UE ateizmu,
          zabijania dzieci nienarodzonych, eutanazji, dewiacji seksualnych, rozwiązłości
          obyczajów itd., które są sprzeczne z Dekalogiem i społeczną nauką Kościoła?

          Jeśli mechanizmy polityczne w UE są takie, a nie inne, to nie możemy się
          spodziewać, że nagle po przystąpieniu RP do UE - eurokraci ugną się pod
          naciskami Kościoła Katolickiego reprezentowanego także przez Polski Episkopat.
          I o tym bardzo dobrze wie biskup Pieronek.
          Wychodzi na to, że biskup Pieronek jest za życiem bez Boga, popiera aborcję
          i uśmiercanie osób w podeszłym wieku i chorych, jest za zawieraniem związków
          homoseksualnych i za uprawianiem prostytucji!!!
          Wobec powyższego mam poważne wątpliwości, czy jest to na pewno prawdziwy
          duchowny, a nie przebieraniec.

          Jeśli Cię Rudzik ten materiał nie przekonał, to służę następnym, który być może
          spowoduje, że otworzysz szerzej oczy, by zobaczyć to, co ja widzę.

          Pozdrawiam.
          • Gość: Rudzki Shine on, you crazy doctor! IP: *.spox.org / *.org 06.02.04, 18:56
            Doktorze,
            zwracam honor,wierzę że nigdy się nie wypalisz i będziesz płonął na wieki
            (oczywiście ogniem miłości Bożej).
            Wracając do problemu ulubionej Twej ofiary, tj. Pieronka trudno się z Tobą nie
            zgodzić, że w Europie jest mnóstwo paskudztwa (pacyfizm, antyamerykanizm,
            antysemityzm,aborcja,weseliska gejowe, biurokracja etc),ale przypisywanie
            Pieronkowi miłości do tych fenomenów jest to cios poniżej pasa.
            Natomiast świętym - bo płynącym z Ewangelii - obowiązkiem Twoim, moim i
            Pieronka jest kochać wszystkich dotkniętych tymi przypadłościami.
            Poglądy na kwestie organizacyjno-instytucjonalne ("mechanizmy") i polityczne
            Europy i Polski możemy wszyscy mieć najdziwaczniejsze, bo na ten temat nie
            wypowiada się ani Jezus ani sobory ani nawet (wiążąco i jednoznacznie)
            encykliki. Nie znajduje uzasadnień Twoja teza jakoby Pieronek wypowiadał się w
            imieniu Kościoła i wbrew jego stanowisku. Było jakieś dementi ? Episkopatu ?
            Stolicy Apostolskiej? Gdyby Pieronek palnął herezję, Ratzinger przyskrzyniłby
            go nawet na Ceylonie...jak jednego oblata. A Pieronek ZA WIEDZĄ I ZGODĄ
            WATYKANU REKTORUJE PAT-OWI I PRZEWODNICZY KOMISJI KONKORDATOWEJ. Czy Stolica
            Apostolska tolerowałaby tam miłośnika prostytucji, eutanazji, aborcji,
            żydożerstwa i niecnoty wszelkiej!???
            Poza tym każdy biskup odpowiada bezpośrednio przed Ojcem św. a nie
            przed "Episkopatem" (biskup to nie członek politbiura).
            Nie zgadzam się z Tobą, ze problemem nr 1 jest "moralne zgrożenie";
            problemem "ground zero" jest mocna osobista i zarazem eucharystyczna więź z
            Jezusem - Twoja, moja i Pieronkowa.
            Laudetur Jesus Christus!
      • Gość: Rudzik Edenie - tylko Jezus . IP: *.spox.org / *.org 06.02.04, 12:48
        Eden,
        nie martwmy się; może lepiej żeby kościół stał się mniej liczny, ale bardziej
        esencjonalny, duchowy, gorliwy.
        Pan Jezus powiedział, że "bramy piekielne go nie przemogą" (kościoła), ale nie
        mówił, ma być "religią większościową" i z biskupami w randze generałów.
        Większość naszych kumpli z tego forum to pewnie ochrzczeni katolicy; są bardzo
        fajni i dowcipni, lubię ich, ale jest tzw. kościół olewający, kościół parobków
        ćmiących fajury podczas wiejskiej sumy. Może kościołowi wyjdzie na dobre
        trochę katakumb, trochę ewangelicznych "trudów i przeciwności".
        Większości naszych dyskutantów na prymasa nie pasowałby nawet Jezus Chrystus
        (ze względu na żydowskie pochodzenie, przesiadywanie w synagogach i podejrzane
        kontakty z prostytutkami tudzież włóczęgowski tryb życia).
        A czy to będzie Życiński czy Lepa - wszystko w ręku Najwyższego.
        Sursum corda.
      • Gość: Iwanowicz Profesor Ż. w obronie Prymasa Życińskiego IP: *.oecd.org / *.oecd.org 06.02.04, 13:25
        "Przedziwnym paradoksem betlejemskiej nocy pozostaje to, iz Bog przychodzi do
        nas w postaci dzieciecia. Odarty z potegi i blasku, bezsilny, zziebniety,
        uzalezniony od opiekunczego gestu czlowieczej dloni. Moze Jego odarcie z
        majestatu winno i nas sklonic do rezygnacji z monopolu na prawde, do odejscia
        od prostych schematow, w ktorych ginie i nasza solidarnosc w czlowieczenstwie,
        i pokoj przyniesiony na ziemie, zas zgielk przyziemnych konfliktow jawi sie
        jako rzeczywistosc podstawowa. Moze dla uzyskania tej utraconej miedzyludzkiej
        solidarnosci konieczna jest nasza solidarna wiez z Bogiem, ktory przychodzi do
        czlowieka, kazdego bez wyjatku i bez wzgledu na roznice spoleczne, kulturowe,
        czy wyznaniowe?"
        J.Zycinski, Ziarno samotnosci, 1997
    • Gość: lukes http://lukes.zapto.org/prezes.jpg IP: *.comtegra.pl 06.02.04, 12:40
      lukes.zapto.org/prezes.jpg
    • Gość: Iwanowicz Re: stawiam na Zycinskiego i Rudzika IP: *.oecd.org / *.oecd.org 06.02.04, 12:57
      Kontrowersje w swiecie zgody nie musza byc czyms zlym z natury. Wszystko
      zalezy od tej zgody. Jesli godzimy sie na to, ze silniejszy moze zabic
      slabszego, ze pieniadz rzadzi swiatem, ze w wiezieniach sa przestepcy, a w
      encyklopediach ludzie wybitni, to mamy "syty dogmatyzm zadowolonych z siebie
      osobnikow, ktorzy wiedza wszystko najlepiej" ('Glebia bytu' J.Zycinskiego z
      1988 roku). Zgadzam sie z Rudzikiem. I czekam na kontrowersyjne wypowiedzi,
      byle kulturalne, bez zwierzecej agresji i lupanego slownictwa.


      Gość portalu: Rudzik napisał(a):

      > Czy wywoływanie kontrowersji jest z natury czymś złym ?
      > Odważne zabranie głosu zawsze rodzi kontrowersje, chyba że nie jest odważne
      > albo dotyczy spraw błahych.
      > Fakt, że episkopat jako gremium lubi milczeć i czekać na Sedes Apostolorum.
      > Tak było z Karmelitankami w Oświęcimiu aż do papieskiego wyegzekwowania
      > porozumień genewskich, tak samo w sprawie konfliktu z grekokatolikami w
      > Przemyślu, w sprawie abpa Paetza - zawsze załatwiał to "serwis radia
      > watykańskiego", tak jest z radiem Maryja, z księgarnią Antyk -
      > mgławicowa "duszpasterska troska", właściwie o co się tu troszczyć, jak jest
      > ok ? Albo potroszczmy się razem:"ojejjejeje.. o laboga etc"
      > Kontrowersja porusza ! Czy święty Franciszek, św.Żegota (Ignatius)i jego
      > Jezuici, św.Brat Albert byli od razu gipsowymi krasnalami ? Przecież to była
      > cholerna kontrowersja. Chrześcijaństwo w Cesarstwie Rzymskim to dopiero była
      > kontrowersja z niesamowitym wykopem i całe szczęście!
      > Ale po to Bóg dał Życińskiemu powołanie i dwa błyskotliwe doktoraty i toże
      on
      > oczeń charaszo gawarit po anglijski i pa ruski, żeby służyć Kościołowi i sam
      > sobie z dyskutantami radził.
    • Gość: agnostyk a kogo to obchodzi.............. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 13:29
      co dziadki kombinuja?
      • Gość: Rudzik Agnostyk, nie ciesz się dziadku... IP: *.spox.org / *.org 06.02.04, 14:19
        Agnostyk,
        dzięki, że wystawiłeś różki ze skorupki swojego agnostycyzmu.
        Na początek proponuję ci starą piosnkę "Skaldów": "...a świat realny jest
        poznawalny...", przesłuchaj se terapeutycznie parę razy, a potem
        powiedz coś od siebie w temacie "czy agnostyk istnieje" i niby skąd inni mają
        czerpać pewność w tej kwestii. Zamieniam się w słuch.
        Pozdrawiam
        • Gość: agnostyk ciesz się dziadku... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 15:04
          Kto to jest agnostyk ? Bertrand Russell - 1953



          Czy agnostycy są ateistami ?

          Nie. Ateista, tak jak chrześcijanin, uważa że m o ż n a stwierdzić czy Bóg
          istnieje czy też nie. Chrześcijanin uważa że można stwierdzić że jest Bóg;
          ateista, że można stwierdzić że nie ma. Agnostyk odracza osąd, mówiąc że nie ma
          wystarczających podstaw ani dla potwierdzenia ani dla zaprzeczenia.
          Jednocześnie, agnostyk może uważać że istnienie Boga, chociaż nie niemożliwe,
          jest bardzo nieprawdopodobne; może uważać je za tak nieprawdopodobne że nie
          jest warte rozważania w praktyce. W takim przypadku on nie jest daleko od
          ateizmu. Jego stanowisko może być takie, które ostrożny filozof miałby w
          stosunku do bogów starożytnej Grecji. Gdybym był proszony o udowodnienie że
          Zeus i Posejdon i Hera i reszta Olimpijczyków nie istnieje, nie wiedziałbym jak
          znaleźć rozstrzygające argumenty. Agnostyk może uważać że chrześcijański Bóg
          jest tak samo nieprawdopodobny jak pozostali Olimpijczycy; w takim przypadku
          jest on, z praktycznych powodów, w zgodzie z ateistą.

          Skoro zaprzeczasz "prawom boskim", jaki autorytet akceptujesz jako
          przewodnika postępowania?

          Agnostyk nie akceptuje jakiegokolwiek "autorytetu" w tym sensie jak to robią
          ludzie religijni. On uważa że człowiek powinien rozważyć kwestię postępowania
          dla siebie. Oczywiście będzie starał uczyć się na mądrości innych, ale będzie
          musiał wybrać dla siebie ludzi, których ma uważać za mądrych, i nie będzie
          uważał nawet to co oni mówią za niepodważalne. On spostrzeże że to co uchodzi
          za "prawo boskie" zmienia się od czasu do czasu. Biblia mówi zarówno że
          kobiecie nie wolno poślubić brata jej zmarłego męża, jak i że w pewnych
          sytuacjach ona musi to zrobić. Jeśli masz pecha być bezdzietną wdową z
          kawalerem szwagrem, jest logicznie niemożliwe żebyś uniknęła zastosowania się
          do "boskiego prawa".

          Skąd wiesz co jest dobre a co złe ? Co agnostyk uważa za grzech ?

          Agnostyk nie jest tak pewny jak niektórzy chrześcijanie co do tego co jest
          dobre a co złe. On nie uważa, tak jak większość chrześcijan uważało w
          przeszłości, że ludzie którzy nie zgadzają się z rządem co do niejasnych
          kwestii teologicznych powinni ponieść bolesną śmierć. On jest przeciwny
          prześladowaniu, i raczej ostrożny co do moralnego potępiania.
          Co do "grzechu", on uważa go za nieużyteczne pojęcie. Przyznaje oczywiście
          że niektóre rodzaje zachowania są pożądane a niektóre niepożądane, ale uważa że
          karanie tych niepożądanych ma być tylko wtedy zalecane gdy odstrasza ono przed
          zakładem poprawczym, a nie kiedy uważa się że samo to jest dobrą rzeczą że
          nikczemnik powinien cierpieć. To właśnie ta wiara w mściwą karę uczyniła że
          człowiek zaakceptował piekło. To jest część szkody wyrządzonej przez
          pojęcie "grzechu".

          Czy agnostyk robi co tylko mu się podoba ?

          W pewnym sensie nie; w innym sensie każdy robi co mu się podoba. Przypuśćmy
          na przykład że nienawidzisz kogoś tak bardzo że chciałbyś go zamordować.
          Dlaczego tego nie robisz ? Możesz odpowiedzieć: "Ponieważ religia mówi mi że
          morderstwo jest grzechem". Ale zgodnie ze statystyką agnostycy nie są bardziej
          skłonni do morerstawa niż inni ludzie, faktycznie są raczej mniej skłonni. Oni
          mają ten sam powód dla powstrzymywania się od morderstwa jaki mają inni ludzie.
          W dużej mierze najsilniejszym z tych powodów jest strach przed karą. W
          warunkach bezprawia, takich jak gorączka złota, wszyscy ludzie będą popełniać
          zbrodnie, choć w zwykłych okolicznościach oni przestrzegaliby prawa. Istnieje
          nie tylko rzeczywista prawna kara; pojawia się dyskomfort przerażającego
          odkrycia, i samotność zdawania sobie sprawy, że dla uniknięcia nienawiści musi
          się przybrać maskę, nawet dla twoich najbliższych przyjaciół. Jest też to co
          można nazwać "sumieniem": jeśli kiedykolwiek zamierzałeś popełnić morderstwo,
          przerażało cię okropne wspomnienie ostatnich chwil życia nieruchomego ciała
          twojej ofiary. To wszystko faktycznie zależy od tego że żyjesz w społeczeństwie
          przestrzegającym prawa, ale są dostateczne świeckie powody dla tworzenia i
          utrzymywania takiej społeczności.
          Powiedziałem że jest inny sens w którym każdy człowiek robi to co mu się
          podoba. Nikt oprócz głupca nie pozwala sobie na każde nagłe pragnienie, ale to
          co powstrzymuje żądzę w kontroli jest zawsze jakaś inna żądza. Antyspołeczne
          pragnienia człowieka mogą być powstrzymane przez życzenie żeby zadowolić Boga,
          ale mogą także być powstrzymane przez życzynie zadowolenia przyjaciół, lub
          zyskania szacunku społeczności, lub żeby móc myśleć o sobie bez wstrętu. Ale
          jeśli człowiek nie ma takich pragnień, jedynie abstrakcyjne postrzeganie
          moralności nie utrzyma go porządnego.

          Jak agnostyk postrzega Biblię ?

          Agnostyk odnosi się do Biblii dokładnie tak jak oświeceni kapłani ją
          postrzegają. On nie sądzi że ona jest natchniona przez Boga; uważa ją za
          wczesną historyczną legendę, ani trochę bardziej prawdziwą niż u Homera; uważa
          że jej nauki moralne są czasem dobre, ale czasem bardzo złe. Na przyład: Samuel
          rozkazał Saulowi w czasie wojny zabić nie tylko każdego mężczyznę kobietę i
          dziecko wroga ale także owce i bydło. Saul jednak pozostawił owce i bydło żywe,
          i dlatego każą nam go potępiać. Nigdy nie mogłem podziwiać Elisha za przeklęcie
          dzieci które śmiały się z niego, ani nie wierzyłem że ( to co utrzymuje Biblia)
          łaskawe Bóstwo ześle dwie niedźwiedzice żeby zabiły dzieci.

          Jak agnostyk odnosi się do Jezusa, Niepokalanego Poczęcia i Świętej Trójcy ?

          Ponieważ agnostyk nie wierzy w Boga, nie może on uważać Jezusa za Boga.
          Większość agnostyków podziwia życie i nauki Jezusa, tak jak to zostało
          przekazane w Ewangelii, ale nie koniecznie bardziej niż nauki innych ludzi.
          Niektórzy umieściliby go na jednym poziome z Buddą, niektórzy z Sokratesem a
          niekórzy z Abrahamem Linkolnem. Ani też nie uważają oni że w to, co powiedział
          Jezus nie można powątpiewać, jako że agnostycy nie przyjmują żadnego autorytetu
          za absolutny. Uważają Niepokalane Poczęcie za doktrynę wziętą z pogańskiej
          mitologii, w której takie narodziny nie były rzeczą niezwykłą (Zoraster był
          uważany za urodzony przez dziewicę, Ishtar, babilońska boginii, jest nazywana
          Świętą Dziewicą). Agnostycy nie mogą dać temu wiary ani doktrynie Trójcy,
          ponieważ żadna z tych rzeczy nie jest możliwa bez wiary w Boga.

          Czy agnostyk może być chrześcijaninem ?

          Słowo "chrześcijanin" miało różne odmienne znaczenia w różnych czasach.
          Przez większość wieków od czasów Chrystusa, ono oznaczało osobę która wierzy w
          Boga i nieśmiertelność i uważa że Chrystus był Bogiem. Ale Antytrynitariusze
          nazywają siebie chrześcijanami, chociaż nie wierzą w boskość Chrystusa i wielu
          ludzi obecnie używa słowa "Bóg" w o wiele mniej dokładnym sensie niż dawniej
          uważano. Wielu ludzi którzy teraz wierzą w Boga nie ma już na myśli osoby lub
          trójcy osób, lecz tylko niejasną tendencję lub moc lub zamiar wszechobecny w
          ewolucji. Inni, idąc jeszcze dalej, rozumieją przez "chrześcijanizm" tylko
          system etyczny, który, jako że nie znają historii, wyobrażają sobie za
          charakterystyczny tylko dla chrześcijan.
          Kiedy w niedawnej książce powiedziałem że to co świat potrzebuje
          to "chrzescijańska miłość czy też współczucie" wielu ludzi sądziło że to
          ukazuje pewne zmiany w moich poglądach, choć w rzeczywistości mogłem
          powiedzieć to kiedykolwiek. Jeśli rozumiesz przez "chrześcijanina" człowieka
          który kocha swoich sąsiadów, który pomaga w cierpieniu i który żarliwie pragnie
          żeby świat był uwolniony od okrucieństw i obrzydliwości które obecnie
          zeszpecają go, wtedy oczywiście będziesz usprawiedliwiony nazywając mnie
          chrześcijaninem. I w tym sensie uważam że znajdziesz więcej "chrześcijan"
          pomiędzy agnostykami niż między ludzmi ortodoksyjnymi. Ale co do mnie, nie mogę
          zaakceptować takiej definicji. Niezależnie od innych zastrzeżeń co do tego,
          • Gość: Rudzik Dziękuję księciu Bertrandowi IP: *.spox.org / *.org 06.02.04, 18:10
            i jego apostołowi Agnostykowi.
            Jestem wdzięczny za przypomnienie klasyka.
            Jak przypomniałeś, drogi agnostyku, za jego ekscelencją: "większość agnostyków
            podziwia życie i nauki Jezusa, tak jak to zostało opisane w Ewangelii".
            Jeżeli należysz do tej większości, a przynajmniej masz świadomość jej
            istnienia jako "mainstreamu" w agnostycyzmie, to kogo nazywasz "dziadkami"?
            Może masz na myśli "dziatki" (Jezus:"pozwólcie dziatkom przychodzić do mnie")?
            Zgodnie z metodologią Russella mógłbyś przynajmniej "zawiesić sąd", a nie
            okazywać lekceważenie "dziadkom", nawet jeśli Twoim zdaniem ich podziw dla
            życia i nauki Jezusa jest z punktu widzenia prawowiernego (?) agnostyka dalece
            nieortodoksyjny; choćby Ciebie i dziadków łączył "tylko" podziw dla "życia i
            nauk" J.C. - nie jest to mało. Swoją drogą powinieneś zapoznać się ze
            starszymi pracami Życińskiego dotyczących metodologii nauk ścisłych i
            epistemologii.
            Wierz mi, że "dziadek" zaskoczyłby Cię swoją znajomością...Russella.
            Jeszcze raz dzięki za przesłany tekst.
            Z agnostyczno - dziadkowym pozdrowieniem:
            podziwiajmy życie i nauki Jezusa. In saecula saeculorum. Amen.

            • Gość: agnostyk dziadkami sa, bo za swa posluge zbyt wielka kase.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 19:58
              biora,
            • Gość: Filozof Re: Dziękuję księdzu Zycinskiemu IP: *.net81-64-36.noos.fr 06.02.04, 20:59
              za profesure w Krakowie i na KUL-u.
    • Gość: ratel Re: Zmiany w polskim Kościele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 13:59
      Zniknięcie KK to najlepsza zmiana
      • a-siek Re: Zmiany w polskim Kościele 09.02.04, 11:14
        Gość portalu: ratel napisał(a):

        > Zniknięcie KK to najlepsza zmiana

        A co proponujesz w zamian? Ave satan czy islam?
    • Gość: tajniak000 Re: Zmiany w polskim Kościele IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.04, 14:48
      w polsce stanowiska koscielne moga byc obsadzane tylko przez osoby z polskim
      obywatelstwe. Nowego prymasa bedziemy mieli dopiero po smierci kard. Glempa.
      gdyż tytuły nadawane sa dożywotnio
      • Gość: Iwanowicz Re: Zmiany w polskim Kościele IP: *.oecd.org / *.oecd.org 06.02.04, 17:36
        To nieprawda, co pisze pan Tajniak. IV Departament?

        Gość portalu: tajniak000 napisał(a):

        > w polsce stanowiska koscielne moga byc obsadzane tylko przez osoby z polskim
        > obywatelstwe. Nowego prymasa bedziemy mieli dopiero po smierci kard. Glempa.
        > gdyż tytuły nadawane sa dożywotnio
      • Gość: Donjose Re: Zmiany w polskim Kościele IP: 66.133.95.* 06.02.04, 20:22
        Co ty pleciesz? Prymas, to po prostu glowa najstarszej dieczji w danym kraju. A
        jesli z czsem diecezja stala sie archidiecezja - to archidiecezji. Tak wie
        prymasem Francji jest arcybiskup Orleanu, Ameryki - arcybiskup Baltimore, a
        Polski - arcybiskup gnieznienski.
      • filozof007 Re: Zmiany w polskim Kościele 08.02.04, 18:39
        powaznie?

        Gość portalu: tajniak000 napisał(a):

        > w polsce stanowiska koscielne moga byc obsadzane tylko przez osoby z polskim
        > obywatelstwe. Nowego prymasa bedziemy mieli dopiero po smierci kard. Glempa.
        > gdyż tytuły nadawane sa dożywotnio
    • Gość: Szczery Niech sie starzy kawalerowie wymieniaja IP: 193.170.198.* 06.02.04, 21:01
      Co to obchodzi Polakow ?
      • Gość: Filozof niech sie szare komorki wymieniaja IP: *.net81-64-36.noos.fr 06.02.04, 21:22
        A co to obchodzi czlekoksztaltne? Szczerze mowiac, tyle, co zeszloroczny snieg
        w Kielcach. Szare blokowiska, mieszkania jak komorki, cyklisci rozbija sie na
        szosach, itd.
        Szosa Kielce-Radom, pozdrowienia dla prawdziwych Polakow. Szczere, F.


        Gość portalu: Szczery napisał(a):

        > Co to obchodzi Polakow ?
      • Gość: D-r-39 Nic to nie daŻaden zwierzak nie zjada się od ogona IP: *.net.autocom.pl 06.02.04, 21:36
        Panie,,Szczery"obchodzi i to bardzo.Przecież od tego jak zostaną wynegocjowane
        nowe warunki,,Konkordatu" jest dla Czarnych być albo nie być. Unia Europejska to
        nie ważne,,Elyty" typu Oluś,Leszek i jeszcze paru innych chodzących wg.scenariu-
        sza pisanego przez Glempa i spółkę.Wierzę ,że w U.E. każdy bedzie musiał znać
        swoje miejsce w szyku - gdyż nie będzie równych i równiejszych.Skończą się te
        ich opłaty co łaska ,( a przecietnie to dają ?????????? ) No właśnie.Licze na
        to ,że trzeba będzie renegocjować Końkordat i Rząd R.P. nie odważy się tylnymi
        drzwiami wprowadzić jakieś przywileje dla tych nierobów i obiboków. Myślę ,że
        tym razem Polakom pomoże A.P.P.-Racja. Wierzymy !!!!!!!. Czarni do Afryki , a
        Ksieża na Księżyc.Co daj Boże Amen.
        • Gość: Doktor Re: D-r-39 !!! - A ...ciebie wystrzelić na Marsa ! IP: *.petrus.com.pl / 80.51.200.* 07.02.04, 08:57
          Ponieważ nie powiedziałeś nic mądrego, więc nie pozostaje mi nic innego,
          jak tylko skomentować twoje "wypociny" w taki oto sposób: -

          - Gdyby twoja głupota umiała latać, to latałbyś na trasie Paryż - Nowy Jork
          zamiast skasowanego Concorde'a.
          • gazeciarz44 Re: D-r-39 !!! - A ...ciebie wystrzelić na Marsa 08.02.04, 19:06
            Boję się, i D-r-39 chyba też: lądujemy na Marsie, a tam proboszcz z tacą. Nie
            ma żadnych dowodów, że Marsa też nie opanowali.
    • Gość: Filozof Zmiany na lepsze w hierarchii Kosciola to IP: *.net81-64-36.noos.fr 07.02.04, 10:41
      x.Zycinski. Czlowiek moze byc omylny, ale Profesor w bledach naukowego
      myslenia orientuje sie jak malo kto. Ufam jak Iwan, ze nie zabraknie mu
      autorefleksji, modlitwy i przyjaciol agnostykow. Kto nie wierzy, niech
      przeczyta ponizsze rozwazania:

      "Przedziwnym paradoksem betlejemskiej nocy pozostaje to, iz Bog przychodzi do
      nas w postaci dzieciecia. Odarty z potegi i blasku, bezsilny, zziebniety,
      uzalezniony od opiekunczego gestu czlowieczej dloni. Moze Jego odarcie z
      majestatu winno i nas sklonic do rezygnacji z monopolu na prawde, do odejscia
      od prostych schematow, w ktorych ginie i nasza solidarnosc w czlowieczenstwie,
      i pokoj przyniesiony na ziemie, zas zgielk przyziemnych konfliktow jawi sie
      jako rzeczywistosc podstawowa. Moze dla uzyskania tej utraconej miedzyludzkiej
      solidarnosci konieczna jest nasza solidarna wiez z Bogiem, ktory przychodzi do
      czlowieka, kazdego bez wyjatku i bez wzgledu na roznice spoleczne, kulturowe,
      czy wyznaniowe?"
      J.Zycinski, Ziarno samotnosci, 1997
      • oszolom.z.radia.maryja Życiński i Pieronek to wtyki masonów 07.02.04, 11:12
        a Gocłowski to też mason a w dodatku aferał! (Stella Maris)
        • Gość: filozof Re: Życiński i Pieronek to wtyczki z uziemieniem IP: *.net81-64-36.noos.fr 07.02.04, 17:43
          Oszolomila mnie ta wiadomosc. PAP nabral wody w usta. A moze PPAP (Prawdziwie
          Polska Agencja Prasowa) cos donosi w tej sprawie?



          Odpowiadasz na :

          oszolom.z.radia.maryja napisał:

          > a Gocłowski to też mason a w dodatku aferał! (Stella Maris)

          • oszolom.z.radia.maryja Re: Życiński i Pieronek to wtyczki z uziemieniem 07.02.04, 18:01
            Gość portalu: filozof napisał(a):

            > Oszolomila mnie ta wiadomosc. PAP nabral wody w usta. A moze PPAP (Prawdziwie
            > Polska Agencja Prasowa) cos donosi w tej sprawie?
            >
            >
            >
            > Odpowiadasz na :
            >
            > oszolom.z.radia.maryja napisał:
            >
            > > a Gocłowski to też mason a w dodatku aferał! (Stella Maris)
            >
            -na świecie są rzeczy które takim ilozofam jak ty sę nawet nie śniły
            • Gość: taki ilozof Re: jakie rzeczy nie snily sie filozofom? IP: *.net81-64-36.noos.fr 08.02.04, 01:39
              > > Odpowiadasz na :
              > >
              > > oszolom.z.radia.maryja napisał:
              > > na świecie są rzeczy które takim ilozofam jak ty sę nawet nie śniły
              • oszolom.z.radia.maryja Re: jakie rzeczy nie snily sie filozofom? 08.02.04, 12:07
                to takie powiedzenie..mądrość ludowa...
                • filozof007 jakie rzeczy sie nie snily? 08.02.04, 18:34
                  ludowa madrosc powiada, ze nas Niemce wykupia
    • kkkaczory_piss_brothers Woj.Caritas(twórca-Głódź)wyciagnie 12mln z budżetu 07.02.04, 15:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10610799
    • gazeciarz44 Re: Zmiany w polskim Kościele 08.02.04, 19:03
      Tylko Śliwiński. Swój chłop, Halberdę weźmie na ekonoma i Paetza ds. wychowania
      młodzieży (tu mają dużo fachowców), Jankowskiego ds. ekumenizmu, będzie taka
      paka, że spoko.
      • Gość: filozof Re: zmiany w polskim maglu IP: *.net81-64-36.noos.fr 09.02.04, 22:40
        Gazetowe spekulacje. Zlotowka sie umacnia po enucjacjach na temat szans
        lubelskiego kandydata:)


        gazeciarz44 napisał:

        Tylko Iwiński. Swój chłop, Halbera weźmie na ekonoma i Wiatra ds. wychowania
        młodzieży (tu mają dwoch fachowców), Banach ds. ekumenizmu, będzie taka paka,
        że spoko.
    • Gość: MJW Kosmetyczny zabieg na krzećle elektrycznym IP: *.visp.energis.pl 10.02.04, 11:34
      Z Rzymu przeniesiono mnie do Ameryki. Jako obcy w nowym otoczeniu, pomyćla¸em,
      ýe przed zupe¸nym rozczarowaniem zdo¸a uchroni? mnie oddanie siŤ pokornej pracy
      na rzecz duchowych potrzeb prostych ludzi.

      Smak poraýki zilustrujŤ przyk¸adem. Pewnego dnia musia¸em spe¸ni? nadzwyczaj
      smutne zadanie: towarzyszy? m¸odemu cz¸owiekowi skazanemu na ćmier? na krzećle
      elektrycznym. By¸o to we Florydzkim WiŤzieniu Stanowym w Raiford, na terenie
      mojej parafii. Ch¸opak pochodzi¸ ze wschodu Stan?w Zjednoczonych, urodzi¸ siŤ i
      wychowa¸ w rodzinie katolickiej, uczŤszcza¸ teý do katolickiej szko¸y. W
      m¸odoćci nauczono go wszystkich praktyk rzymskokatolickich uwaýanych za
      niezbŤdne do poboýnego ýycia. S?d w Tampie skaza¸ go za wsp?¸udzia¸ w zab?jstwie
      pierwszego stopnia, kiedy to podczas napadu na restauracjŤ zgin?¸ jej
      w¸aćciciel. Uczyni¸em, co mog¸em, aby przygotowa? go na "ostatni? drogŤ".
      Udzieli¸em mu wszystkiego, co w takich przypadkach zaleca koćci?¸ katolicki, a
      dziŤki czemu do potrzebuj?cej duszy ma siŤ wla? Boýa ¸aska i si¸a. Juý gdy leýa¸
      bezw¸adny i martwy w chwilŤ po tym, gdy przez krzes¸o przep¸yn?¸ ćmiercionoćny
      pr?d, namaćci¸em jego czo¸o olejem, jak naleýy to czyni? podczas udzielania
      sakramentu "ostatniego namaszczenia". Mimo to zdawa¸em sobie sprawŤ, ýe nie
      zdo¸a¸em grzesznej, udrŤczonej duszy biedaka da? prawdziwego pocieszenia.

      Odwiedzi¸em go w celi ćmierci w ostatnim tygodniu przedćmiertnej agonii i
      wielekro? ýegna¸em znakiem krzyýa na odpuszczenie grzech?w. Ostatniego ranka
      zjawi¸em siŤ u bram wiŤzienia wczesnym ćwitem z ca¸ym zestawem ciŤýkich
      parament?w liturgicznych potrzebnych do odprawienia mszy. Postawi¸em je na stole
      ko¸o podw?jnej kraty jego celi. W¸oýy¸em lćni?ce szaty liturgiczne i z ca¸?
      godnoćci?, na jak? tylko pozwoli¸a groza s?siedztwa celi potŤpionych,
      rozpocz?¸em "ofiarŤ" mszy. Biedny ch¸opak, przeraýony, chodzi¸ po celi tam i z
      powrotem pal?c jednego papierosa za drugim. Odrzuci¸ papierosa, aby przyj?? do
      ust op¸atek komunii ćwiŤtej, kt?ry poda¸em mu przez kraty. Nic to nie pomog¸o.
      Uspokoi¸ go nieco dopiero zastrzyk morfiny, zaaplikowany przez lekarza na
      dziesiŤ? minut przed egzekucj?. Olćni¸o mnie: jeden zastrzyk sprawi¸ ch¸opakowi
      wiŤksz? ulgŤ niý wszystkie udzielone przeze mnie sakramenty, kt?re maj? przecieý
      dawa? ukojenie i cia¸u, i duszy. Poszlićmy na miejsce egzekucji...
      matthew.terramail.pl/Htm-y/B
      • Gość: Iwanowicz Re: Kosmetyczny zabieg na krzesle elektrycznym IP: *.oecd.org / *.oecd.org 10.02.04, 14:38
        Napisane z energia, nie wiem tylko, czy na temat
    • Gość: katolik Re: Zmiany w polskim Kościele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.04, 19:57
      Cofnac przywileje kosciola, zrewidowac konkordat i odciac mu pieniadze z
      budzetu panstwa i samorzadow, opodatkowac tam gdzie nalezy. Respektujac
      konstytucje odlaczyc definitywnie od panstwa i zaniechac poblazliwosci organow
      scigania wobec kosciola i jego funkcjonariuszy, bez wzgledu na ich range.
      Poniewaz nie jest organizacja demokratyczna lecz ma strukture quasi mafijna
      zakazac dzialalnosci politycznej pod kara administracyjna. Nie zapraszac wiecej
      papieza za ciezkie pieniadze na wizyty panstwowe. Dosyc tego grzesznego
      balwochwalstwa! Malo mu jeszcze pomnikow? Pojdzie za pyche prosto do piekla, a
      pomniki postawione grzesznie za życia beda zburzone!
      • Gość: filozof Re: Zmiany w rankingach popularnosci IP: *.net81-64-36.noos.fr 12.02.04, 22:44
        Obawiam sie, ze nie tylko SLD leci w dol, ale gdanski biskup tez. Lubelski ma
        wieksze szanse, jesli patrzec na kosciol jak na organizacje
    • Gość: cojestgrane Re: Zmiany w polskim Kościele IP: 213.192.66.* 13.02.04, 11:51
      Dlaczego GW nie pisze, a w ślad za nią inne g... że to wina Millera i jego
      rządu? To skandal!!!
    • Gość: krakus Re: Zmiany w polskim Kościele IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 15.02.04, 09:47
      Życimski na Szefa!!
      • Gość: filozof Re: Zmiany w polskim Kościele IP: *.net81-64-36.noos.fr 17.02.04, 23:01
        Życinski


        Gość portalu: krakus napisał(a):

        > Życimski na Szefa!!
        • Gość: Ed Re: Owieczki Życińskiego molestują ku jego chwale! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.02.04, 02:06
          Dyrektor szkoły chciał zatuszować sprawę księdza posądzanego o molestowanie
          uczennic przez proboszcza w Białaj Podlaskiej.

          Rodzice oskarżają dyrektora szkoły w Połoskach o próbę zatuszowania głośnej
          sprawy molestowania dzieci przez miejscowego proboszcza. Kuratorium wszczęło
          już przeciwko niemu postępowanie służbowe. Sprawą interesuje się też
          prokuratura.
          43-letni proboszcz Zbigniew Sz. został zatrzymany 12 grudnia zeszłego roku, po
          tym jak na policję w Białej Podlaskiej zgłosili się rodzice pięciu dziewczynek.
          Uczennice klas I-III miejscowej szkoły podstawowej, w wieku 7-9 lat,...

          Jacek Brzuszkiewicz 16-02-2004, ostatnia aktualizacja 16-02-2004 22:33
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,1917318.html
    • Gość: mariner4 Re: Zmiany w polskim Kościele IP: *.visp.energis.pl 18.02.04, 07:08
      To ciekawe zagadnienie, tym bardziej, że łączy się już z odejściem JP2 i
      sukcesją po nim. Jeżeli nowy papież będzie bardziej liberalny, to polski KK
      może mieć problem. Ortodoksyjna część polskiego KK ma juz teraz problemy z
      papieżem pomimo werbalnego uwielbienia dla niego. Wielu hierarchów z trudem
      słucha tego co płynie z Rzymu. Co będzie wtedy, kiedy nowy liberalniejszy
      papież, do tego nie Polak zasiądzie w stolicy Piotrowej?
      W tym kontekście wybór nowego prymasa ma wielkie znaczenie. Jeżeli będzie to
      konserwatysta, to może bardzo iskrzyć pomiędzy polskim KK a Watykanem.
      Nie wydaje mi się aby wybrano nowocześniej myślącego następcę Glempa. Chyba nie
      ma na to jeszcze właściwej atmosfery.
      M.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja