Rzeczpospolita Dulska

IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 23:00
Piszę ten tekst bo zaczyna mnie to wszystko już śmieszyć:tak,nie denerwować ale
śmieszyć.Ale jakże się nie śmiać kiedy słucham że Polskę należy reformować aby
ludziom żyło się lepiej,jednak nikt nie chce zdradzić tajemnicy: jak! Moim
zdaniem to zdrada narodowa patrzeć spokojnie jak Polacy cierpią od wyrzeczeń,
kraj może znowu popaść w jeszcze większą zapaść gospodarczą a ci co wiedzą jak
wyprowadzić go z tej zapaści milczą i śmieją się tylko, że rządowi się nie
uda.Przecież tak nie postępują ludzie którym rzeczywiście dobro narodu i kraju
leży na sercu. Gdyby to był lekarz to odpowiadałby karnie za nieudzielenie
pomocy choremu i spowodowanie śmierci (nie mówię już o szumie w mediach),
a politycy? Chyba stali się kosmopolitami.Słyszę tylko jedno, to co robi się
obecnie jest złe,a najgorsze,że z rad nadzorczych zwalniają (chyba kolegów
i krewnych).Czemu nikt tak nie bronił padających zakładów i setek tysięcy ludzi
lądujących przez to na bruku, czyżby dlatego że były z tego pieniądze? Ale kogo
tak naprawdę obchodzi los zwykłego obywatela i kraju.Polityka to intratny
interes, szczególnie jak się jest przy władzy.Pozostają przecież znajomości,
długi wdzięczności, informacje.Czyż sami nie zwracamy się czasami z prośbą do
któregoś z nich o pomoc w załatwieniu jakiejś trudnej sprawy? Dlaczego?
Oszukują nas tak samo przed każdymi wyborami a my dalej im wierzymy i głosujemy
na nich tak jak maltretowana żona wciąż wierzy,że mąż się w końcu zmieni
i będzie lepszy.Teraz kiedy potrzeba zgody i współdziałania wszystkich opcji
politycznych aby wyprowadzić kraj na prostą, panowie "politycy" zaczynają znowu
igrzyska i korzystając z "obiektywnych mediów" wciągają w nie obywateli. A my
słuchamy, wierzymy i wyrażamy swoje oburzenie.Przykład chociażby ze zniesieniem
opłat za wezwanie pogotowia.Oczywiście jak zwykle najwięcej mieli do
powiedzenia ci których to nie dotyczyło.Jak zwykle zresztą i jak zwykle tych
preferowały media (nie mam na myśli tych którzy tracili).Kogo tak naprawdę
obchodzi los chorego, którego rodzina musi wybierać: albo wezwać pogotowie albo
nie ryzykować i czekać.Później komentujemy wszyscy znieczulicę i brak sumienia
rodziców czy dzieci.W tym jesteśmy dobrzy.Siadamy wygodnie w fotelu, bierzemy
kawę i z troską słuchamy ileż to osób może nie otrzymać pomocy na czas z powodu
nieuzasadnionych wezwań.Nie słyszymy już tego,że kto ma pieniądze to i tak
wzywa pogotowie traktując to jako wizytę domową. Jednak my już wiemy swoje,
możliwe,że ludzie umierali bo bliscy obawiali się, że będą musieli płacić, ale
w mediach o tym nie było.Słyszymy to co chcemy słyszeć i widzimy to co chcemy
widzieć.Elity nam w tym pomagają,jest dobrze do czasu gdy nam się dobrze
powodzi, jesteśmy zdrowi i nie martwimy się o jutro (i oby tak było). Tak
naprawdę nie interesuje nas drugi człowiek, przecież dla nas z reguły
to leń, "margines", nieudacznik.Dzięki temu mamy dobre samopoczucie.Dzięki temu
nie mamy np.wyrzutów kiedy swoim zachowaniem doprowadzamy inną osobę do śmierci
samobójczej bo zachowywaliśmy się tak jak inni z naszego otoczenia. Winien
oczywiście był samobójca bo nie wytrzymał psychicznie,a jemu wydawało się, że
swoim czynem wzruszy sumienia ludzi. Normalny wariat.Mamy pieniądze ale idziemy
po zasiłek i śmiejemy się w duchu z "głupiej",biednej "baby", że dostała tylko
25 zł. zasiłku i co nas obchodzi,że nie ma na chleb, "bo przecież trzeba mieć
głowę na karku a nie kapustę".Trzeba tylko uważać aby znajomi nie zauważyli bo
mogą donieść.Takie to chamstwo.W pracy "kadzimy" komu trzeba i niszczymy kogo
należy udając przy tym koleżeństwo albo przyjaźń, winę zawsze można zwalić na
przełożonego.Do znajomych oczywiście mówimy o trudnym charakterze i wadach
zwolnionego oraz naszej dobroci.Często robimy to tylko dla samej satysfakcji że
jesteśmy skuteczni w intrydze.Oczywiście wypada chodzić do kościoła abyśmy
mogli z czystym sumieniem "rzucać kamieniami" w tych,którzy co prawda zachowują
się lepiej od nas ale nie chodzą do kościoła albo są innego wyznania. Doprawdy
dziwna to moralność,ale przecież nasza. Użalamy się nad losem Czeczeni a
milczymy nad losem Kurdów tylko dlatego, że nie zabijają ich Rosjanie.Wszystko
zależy więc tylko od tego kto kogo zabija albo kto mówi,że to jest w porządku.
Jesteśmy przecież tacy suwerenni i obiektywni w swoim postępowaniu.Chociaż
ostatnio zauważam przejawy sympatii dla Palestyńczyków, ale to tylko dlatego,
że zabijają Żydów.Potępiamy holocaust i Hitlera ale część z nas żałuje że
zabrakło mu czasu.Oczywiście w Polsce nie ma antysemityzmu.Tylko dlaczego
zastanawiam się czasami czy Wildstein z "Rzeczpospolitej" nie jest żydem:-)?
I to właśnie ja, któremu nigdy wcześniej nic podobnego nie wpadłoby do
głowy:-))).Tak,jesteśmy tacy doskonali i tacy prawi.Ciągle słuchamy tych samych
"prawych" polityków i wierzymy w kolejny "cud nad Wisłą".Z nieba zacznie spadać
złoto,w Karlinie znowu tryśnie ropą,obudzimy się w krzemowej dolinie a rolnicy
co 2 miesiące będą zbierać zboże i hodować 2 tonowe świnie.Później z Wałęsy albo
Krzaklewskiego zrobimy prezydenta aby mieć ten swoisty polski klimat,wybierzemy
opozycję aby nam dała PO-PiS rządzenia (ale nie LePeRowskiego, żebyśmy nie
musieli przechodzić do Samoobrony) i będziemy się zastanawiać dlaczego nam nic
nie wychodzi oprócz pieniędzy z państwowej kasy.
Pozdrawiam
Kir








    • Gość: Dr.KrisK Tak to jest z grubsza. IP: *.eng.fsu.edu 12.02.02, 20:34
      Masz rację - ogólnie też tak odbieram. Tacy jesteśmy.
      • lech.niedzielski Re: Tak to jest z grubsza. 12.02.02, 20:40
        Gość portalu: Dr.KrisK napisał(a):

        > Masz rację - ogólnie też tak odbieram. Tacy jesteśmy.

        Zgadza się.
        Pozdrawiam "przedmowców".

    • andrzejg Re: Rzeczpospolita Dulska 12.02.02, 20:44
      Taki już świat.
      Normalne ścieranie się poglądów i interesów.
      Żeby było tylko normalne , bez nieuczciwości.

      Zmiany należy zacząć od siebie.Co zrobiłeś?

      Pozdrawiam Andrzej
      • Gość: Kir Re: Rzeczpospolita Dulska IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 01:25
        andrzejg napisał(a):

        > Taki już świat.
        > Normalne ścieranie się poglądów i interesów.
        > Żeby było tylko normalne , bez nieuczciwości.
        >
        > Zmiany należy zacząć od siebie.Co zrobiłeś?
        >
        > Pozdrawiam Andrzej

        Witam.Nie rozumiem tylko tego apelu o normalność i uczciwość:-)Jak mógłbym wysłać
        podobny post gdybym tak samo postępował? Przecież stałbym się taki sam jak ci
        o których piszę.Odpowiem raczej czego nie zrobiłem: nigdy takim się nie stałem.
        Nie wiem, mam jakąś blokadę wewnętrzną.Właściwie to sprawa wychowania,w moim domu
        zawsze szanowano człowieka bez względu na to kim był. Szanowano tradycję,honor
        i dane słowo.Wiem,że dzisiaj to śmieszne,może gdybym był dziadkiem,ale ja jestem
        tylko "wapniakiem".Ludzi oceniano po tym jak postępują a nie co kto o nich mówi
        czy co oni mówią o sobie. Miarą oceny też nigdy nie był stan majątkowy. Zawsze
        był to człowiek. W swoim życiu postępowałem i postępuję tak samo. Oczywiście,że
        miałem i mam swoje wady ale mam też ich świadomość i wiem, że są do zwalczenia,
        dlatego bo części z nich się pozbyłem. Nieraz mój charakter przysparzał mi
        problemów,nikt nie lubi słyszeć prawdy.Ja nie znoszę pomówień i plotek a także
        tej chęci przypodobania się innym za wszelką cenę.Przeżyłem w swoim życiu trochę
        i wiem co potrafią słowa, normalni ludzie zachowują się jak w amoku (nie chodzi
        mi tutaj o psychologię tłumu).Co do mnie nie zmieniłem swojego postępowania
        i robię to co robiłem,zawsze staram się pomóc osobom które zwracają się do mnie
        z taką prośbą (oczywiście w granicach swoich możliwości).Dla mnie ważne jest, że
        wierzą mi,chociaż czasami problemy z jakimi przychodzą przerastają moją wiedzę i
        doświadczenie o czym im uczciwie mówię.To zaufanie naprawdę mnie cieszy, mój
        ojciec cieszył się podobnym.Można więc normalnie żyć nawet w tym świecie. Nie
        można tylko liczyć na pieniądze.Zresztą nigdy nie stanowiły celu w moim życiu,
        może dlatego, że nigdy nie miałem ich za dużo. Mam jeszcze jedną wadę:ja nie
        potrafię nienawidzić.Owszem początkowo odczuwam złość ale po pewnym czasie to
        jest już tylko obojętność,nawet w stosunku do osób,które nadużyły mojego
        zaufania. Czy to o czym pisałem w poprzednim poście to normalne ścieranie się
        poglądów.Nie.Poglądy powinny ścierać się w dyskusji,bo to najlepsza droga do
        rozwiązania problemu.Czasami jedno zdanie uważnego cenzora może wskazać nam punkt
        krytyczny całego naszego idealnego planu w który wystarczy delikatnie uderzyć aby
        się rozpadł.Dobrze,jeżeli to będzie podpowiedź.Czy wszystko można wytłumaczyć
        jednym stwierdzeniem:"taki jest świat".Jeżeli tak to po co nam normy moralne,
        tylko po to aby osądzać innych a nie siebie? Przecież każde łajdactwo można
        racjonalnie wytłumaczyć np.chciał się dorobić szybciej niż inni, nie znosił
        człowieka.Dlaczego ja mogłem normalnie żyć chociaż też miałem okazje ale z nich
        nie skorzystałem,bo w mojej głowie to się nie mieści jak można tak postępować.
        Boże, takich ludzi jest o wiele więcej,tylko oni się tym nie chwalą bo tak
        naprawdę czym się chwalić,uczciwością?!bez żartów.Przecież to powinna być norma.
        Pozdrawiam
        Kir
Pełna wersja