Gość: bostonian
IP: 65.213.102.*
06.02.04, 15:53
Paranoja! Gosc idzie w Polske na kilka dni, po czym wraca i sam zwraca
pieniadze i za to idzie do pierdla.
Lyse paly w dresach jezdza w BMW, kradna, gwalca, bija i zaden odwazny 'Orzel
Temidy' nic im nie jest w stanie zrobic. O tym ze jak ci ukradna samochod, to
sie sam musisz dogadac ze zlodziejami zeby oddali za 'znalezne' to juz nawet
nie wspominam (policja nie byla w stanie znalezc sprawcow, mimo ze wszyscy
w miescie ich znaja).
Brawa dla polskiego wymiaru sprawiedliwosci.