Problemy, problemy.....

27.01.10, 11:02
korwin-mikke.blog.onet.pl/Panstwowe-czyli-prawem-Kaduka-,2,ID399183373,n
"Mamy poważne problemy z kolejami. Kolejarze są bardzo niezadowoleni z
zarobków, pasażerowie narzekają, a podatnik do tego dopłaca.
Mamy straszne problemy z edukacją. Rodzice narzekają na poziom nauczania,
nauczyciele narzekają na pensje, podatnik dopłaca bardzo dużo.
Mamy potworne problemy ze "Służbą Zdrowia". Lekarze i pielęgniarki co i raz
strajkują, pacjenci stoją w tasiemcowych kolejkach i klną, na czym świat stoi
- a podatnik dopłaca bajońskie sumy.
Mamy problemy ze stoczniami...
...i tak dalej. Czy zauważyli Państwo, ze wszystkie branże, z którymi "mamy
problemy" - to branże państwowe? Z prywatnymi restauracjami, fabrykami,
klinikami itd. - problemów "jakoś" nie ma. Chyba, oczywiście, że państwo
zaczyna tym branżom "pomagać". Wtedy kłopoty się pojawiają. Natychmiast.

Dlaczego politycy i urzędnicy chcą, by coś było państwowe - rozumiem: lubią
mieć problemy do rozwiązywania, bo wtedy są potrzebni.

Ale dlaczego chcą tego wyborcy??!!?

Dlaczego wyborcom zależy by ONI mieli folwark, na którym mogą kraść – i
wysokie pensje za doglądanie tego folwarku?
Oto jest pytanie!"



pozdrawiam
    • wujaszek_joe Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 11:05
      czasem to nawet Korwin niegłupio napisze.
      Tylko jak wyglądałaby prywatna służba zdrowia?
      Czemu nigdzie nie ma całkowicie sprywatyzowanej kolei?
      • qqazz Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 11:27
        wujaszek_joe napisał:

        > Tylko jak wyglądałaby prywatna służba zdrowia?

        Trudno mi sobie wyobrazić aby mogło być gorzej niz obecnie, zreszta zawsze
        mozesz pójść do prywatnej przychodni zamiast zwykłej to zobaczysz róznicę, i to
        niezadko w ramach NFZu.

        > Czemu nigdzie nie ma całkowicie sprywatyzowanej kolei?

        Mozna to wyjasniać na wiele sposobów, ale to, ze nie ma wcale nie dowodzi tego,
        ze to nie byłoby dobre rozwiązanie.
        N.b. kolei nie wynalazło państwo a pierwsze koleje były jak najbardziej prywatne
        i wraz z rozwojem socjalizmu z czasem je nacjonalizowano albo po prostu władca
        jako władca miał w nich swój udział ale to był udział króla czy cara który dbał
        o swój interes a nie skarbu państwa którym rządzą przypadkowi politycy wybrani
        przez zmanipulowane społeczeństwo.



        pozdrawiam
        • sclavus Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 13:52
          Sądzę, że powinieneś pójść natychmiast za ciosem (powinniście pójść -
          ty i JKM!) i zapytać: po co państwo
          ... tylko co wtedy z narodem?
          • qqazz Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 14:14
            Narody swietnie sobie radziły i radzą bez państw, a państwo jest jak najbardziej
            przydatnem, ale tam gdzie byc musi, a nie państwo omnipotentne wkraczające we
            wszelkie dziedziny zycia i mieszajace sie tam gdzie się tylko da.
            Jak bys poczytał Korwina to bys wiedział, ze jest on za państwem silnym
            najlepiej monarchia albo republika w najgorszym wypadku, którego funkcje
            sprowadzają sie do wojska, policji, administracji (nielicznej oczywiście) spraw
            zagranicznych i ew. tych spraw których obywatele nie są w stanie zorganizować
            prywatnie albo tworząc samorządy.



            pozdrawiam
            • woda_woda Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 14:18
              > Narody swietnie sobie (...) radzą bez państw

              Jakie to narody konkretnie, jakoś sie nazywają?
              • qqazz Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 14:31
                Żydzi radzili sobie bez państwa prawie 2 tysiące lat, Baskowie nie mieli go
                chyba nigdy, Łotysze czy Estończycy założyli swoje państwa dopiero w XX wieku, w
                Belgii mamy Walonów i Flamandów, Szwajcaria jest państwem zamieszkanym przez
                kilka narodowości, podobnie sytuacja wygląda w UK.



                pozdrawiam
                • woda_woda Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 14:32
                  I co? Walonowie, Flamandowie, Szwajcarzy, Szkoci nie maja państwa?
                  • qqazz Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 15:27
                    A mają osobne państwa, czy zyją we wspólnym dla kilku narodów?


                    pozdrawiam
                    • woda_woda Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 15:45


                      Nie odwracaj kota ogonem, napisałeś - Narody swietnie sobie radzą
                      bez państw. Wypada wycofać się z tego głupstwa.

                      qqazz napisał:

                      > A mają osobne państwa, czy zyją we wspólnym dla kilku narodów?
                      >
                      • hummer Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 16:04
                        woda_woda napisała:

                        > Nie odwracaj kota ogonem, napisałeś - Narody swietnie sobie radzą
                        > bez państw. Wypada wycofać się z tego głupstwa.

                        To nie głupstwo, ale wizja zjednoczonej Europy. Zresztą pojęcie narodu powstało w czasie, kiedy Polska przestała istnieć. Trzeba było jakoś scalić ludzi po upadku monarchii. Wcześniej narody jako takie nie istniały. Był jakiś monarcha. W zależności od swojego geniuszu był panem większych ziem lub mniejszych. Myślisz, że dla niego liczył się jakiś tam naród? Poczytaj stare pisma. Tam wymieniano krainy nad jakimi panuje, a nie narody.
                      • qqazz Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 17:38
                        Jakiego głupstwa? A niby Walijczykom jest źle w państwie Anglików? A bo to
                        Baskowie nie zyją w dwóch państwach? A bo to Niemcy nie maja stworzyli dwóch
                        państw a kiedys mieli ich kilkanaście? Tyle, ze kiedyś państwa były głównie
                        dynastyczne i z narodami miały niewiele wspólnego, dopiero w XIX wieku zaczęto
                        twierdzić ze kazdy naród powinien mieć państwo. Wiele narodów nie ma państw do
                        dzis, wiele rozwijało się bez nich przez setki albo nawet tysiace lat, a wiele
                        juz dawno temu zrezygnowało z wlasnej państwowosci, zreszta wiele narodów
                        tworzyło się bynajmniej nie w oparciu o państwa własne a pod obcym panowaniem.
                        Jak nie nadazasz za mysla albo specjalnie próbujesz sie czepiac literalnego
                        brzmienia tego co napisałem nie mój problem tylko twój, inni jak widac go nie
                        maja i swietnie rozumieja moja wypowiedź.



                        pozdrawiam
                        • woda_woda Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 17:46
                          > Jak nie nadazasz za mysla

                          Trudno nie nadążyć myślą za zdaniem: "Narody swietnie sobie radzą
                          bez państw", bo oznacza ono, iż jakieś narody żyją poza organizacją
                          państwową i świetnie im z tym. Ale na razie nie podałeś żadnego
                          przykładu narodu, który żyłby dzisiaj poza strukturą państwa, wręcz
                          przeciwnie - podawałeś przykłady narodów żyjących w strukturach
                          państwa.

                          Z pewnościa są dziś gdzieś, na jakichś wysepkach, ziemie niczyje
                          zamieszkałe przez jakieś plemiona, które organizacja państwowa
                          objęte nie są - chyba więc owe plemiona miałeś na myśli.
                          • qqazz Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 19:01
                            Bez swoich państw w domysle, choć oczywiście mozna to rozumiec dwojako, niemniej
                            z dalszej dyskusji jasno wynika o co chodziło.
                            Wiec nie wmawiaj mi, ze twierdzę coś czego nie twierdzę;)
                            A ludów które organizacja państwowa objete nie sa jest wiele, są państwa gdzie
                            ta organizacja słuzy jedynie reprezentacji miedzynarodowej i brak jej realnej
                            władzy, czasem w takich państwach istnieje kilka osrodków władzy, czasem państwo
                            samo z siebie pozostawia mniejszosci na jej ziemiach tak szeroka autonomię, że w
                            zasadzie jego zwierzchnośc jest czysto formalna, i w takich warunkach tworza się
                            niezadko narody, zresztą naród polski tez się wykształcił nie w czasie jednosci
                            państwowej a w czasach rozbicia dzielnicowego a organizacja państwowa zaborców
                            bynajmniej mu nie sprzyjała w rozwoju tak samo jak komunistyczna okupacja tez
                            nie stwarzała ku temu idealnych warunków.


                            pozdrawiam
                            • woda_woda Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 19:07
                              > A ludów które organizacja państwowa objete nie sa jest wiele, są
                              państwa gdzie
                              > ta organizacja słuzy jedynie reprezentacji miedzynarodowej i brak
                              jej realnej
                              > władzy

                              Przyznam, że mało rozumiem to, co napisałeś, ale uderzyło mnie jedno:

                              tak samo jak komunistyczna okupacja tez
                              > nie stwarzała ku temu idealnych warunków.


                              Nie bardzo rozumiem "ku czemu" miałyby być te warunki, ale
                              przypominam jedno z haseł PRL-u: socjalistyczne w formie, narodowe w
                              treści.

                              I jak pasuje?
                              • qqazz Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 19:36
                                W PRLu głoszono wiele haseł które pozostawały tylko hasłami, tak bardzo wierzysz
                                w to co wtedy mówiono? Socjalizm miewał swoje nacjonalistyczne odmiany, tak było
                                w III Rzeszy i tak próbowano budować jednosc narodu w PRLu to fakt, odwołań do
                                historii i sukcesów było wiele ale i wiele przemilczeń kłamstw i fałszerstw, a
                                nade wszystko był konflikt z kosciołem który od poczatków naszej państwowosci
                                był jednym z jej głównych filarów i opoka naszej tozsamości w ciezkich czasach.
                                Patriotyzm czasów PRLu polegał na wychowaniu młodego komunisty pamiętajacego o
                                Cedyni, Grunwaldzie i Lenino a potepiajacego sanacyjnych panów i reakcyjne
                                podziemie czasów wojny i powojennych, który ramie w ramie z sowieckim
                                towarzyszem broni kiedyś pójdzie wyzwalac narody uciskane przez
                                kapitalistycznych wyzyskiwaczy. Socjalizm internacjonalistyczny sie nie
                                przyjmował to trzeba było wprowadzić modyfikację a to wszystko musiało być
                                okraszone odpowiednia propagandą, Pawka Morozow się nie przyjmował więc trzeba
                                było wymyslic Klossa i 4 pancernych.



                                pozdrawiam
                                • woda_woda Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 20:02
                                  > W PRLu głoszono wiele haseł które pozostawały tylko hasłami, tak
                                  bardzo wierzys
                                  > z
                                  > w to co wtedy mówiono?

                                  Nie muszę wierzyć, bo świetnie pamiętam akademie ku czci pełne
                                  narodowych sloganów.
                                  • qqazz Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 21:28
                                    woda_woda napisała:
                                    > Nie muszę wierzyć, bo świetnie pamiętam akademie ku czci pełne
                                    > narodowych sloganów.

                                    Tak tak pamietam akademie ku czci takich wielkich bohaterów narodowych jak
                                    Feliks Dzierżyński, Ludwik Waryński, bohaterów z KPP, czy bohaterskich
                                    milicjantów którzy walczyli z reakcją, pełno tego było w szkołach radiach,
                                    gazetach czy telewizjach, żygać się chciało. A do tego jeszcze odwieczna
                                    przyjaźń polsko-radziecka.



                                    pozdrawiam
                                    • woda_woda Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 21:34
                                      > Tak tak pamietam akademie ku czci takich wielkich bohaterów
                                      narodowych jak
                                      > Feliks Dzierżyński, Ludwik Waryński, bohaterów z KPP

                                      Aż tak stara nie jestem, jak ty widocznie, Dzierzyńskiego i KPP
                                      czczono znacznie wczesniej. Świetnie za to pamiętam na wszelkie
                                      sposoby odmieniane słowo "naród" i "Polska".

                                      No i Stowarzyszenie Patriotyczne "Grunwald", rzecz jasna.

                                      A spójrz na socrealizm - to sztuka "socjalistyczną w treści i
                                      narodowa w formie".
                                      • qqazz Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 22:06
                                        O właśnie w "Misiu" leci uroczyste wręczanie paszportów.


                                        pozdrawiam
                                      • qqazz Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 22:08
                                        Ale faktycznie patriotyzm mozna rozumieć i przejawiac na różne sposoby, tylko
                                        efekt nie zawsze bedzie taki jak oczekiwany.


                                        pozdrawiam
                • ayran Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 18:58
                  qqazz napisał:

                  > Szwajcaria jest państwem zamieszkanym przez
                  > kilka narodowości, podobnie sytuacja wygląda w UK.

                  W Szwajcarii mieszkają Szwajcarzy.
                  • qqazz Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 19:26
                    A w Czechosłowacji mieszkali Czechosłowacy zas w Hiszpanii pewnie sami
                    Hiszpanie, nie ma Basków a Katalończycy nie maja tendencji separatystycznych i
                    poczucia odrębności, w Szwajcarii mieszkaja tez Włosi, Niemcy i Francuzi nie
                    przypadkiem jest tam kilka języków urzedowych.



                    pozdrawiam
                    • ayran Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 22:24
                      Może zapytaj Szwajcara z Zürichu czy jest Niemcem, albo innego Szwajcara z
                      Genewy, czy jest Francuzem. Bo pleciesz niemożebnie.
                      • qqazz Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 22:35
                        Alez jedno nie wyklucza drugiego mój drogi;)



                        pozdrawiam
                        • ayran Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 22:41
                          Naprawde będziesz tak szedł w zaparte, że niemieckojęzyczny Szwajcar z Zürichu,
                          Berna, albo Bazylei (powiedzmy - Roger Federer) - to Niemiec? Tak trudno
                          przyznać się do pomyłki czy niewiedzy?
    • witoldzbazin Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 13:24
      jestem za prywatyzacją nawet rządu PO heheheheh
      szkoda kasy na nieudaczników i nierobów
    • l.o.r.t.e.a Likwidacja państwa polskiego, odwieczne marzenie 27.01.10, 14:14
      Niemiec i kacapo-bolszewii, nie wiedziałem że także polskich
      libertarian.
      • qqazz Re: Likwidacja państwa polskiego, odwieczne marze 27.01.10, 14:23
        Czy według ciebie likwidacja omnipotencji państwa i sprowadzenie jego zadań do
        rzeczy naprawdę niezbednych i koniecznych to jego likwidacja?
        Czyzbyś uważał, że państwo moze byc tylko totalitarne albo go nie ma wcale?



        pozdrawiam
        • l.o.r.t.e.a Re: Likwidacja państwa polskiego, odwieczne marze 27.01.10, 14:31
          qqazz napisał:


          > rzeczy naprawdę niezbednych i koniecznych to jego likwidacja?

          Wymień mi te rzeczy.
          • qqazz Re: Likwidacja państwa polskiego, odwieczne marze 27.01.10, 15:36
            Podstawowe funkcje państwa, to wojsko, policja (szeroko pojeta jako organa
            scigania), administracja (w państwie minimum głównie skarbowa i wojskowa),
            sprawy zagraniczne, zagrożenia epidemiologiczne. Mozna jeszcze dodać wymiar
            sprawiedliwości ale w zakresie węzszym niz obecnie gdyz sady karne i cywilne
            moga byc organizowane na szczeblu samorządów, a sadownictwo cywilne dodatkowo
            moze być oparte o arbitraż.


            pozdrawiam
    • volupte Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 14:39
      Ciekawy pogląd.Tylko sie troche kloci z twoim poparciem dla socjal - narodowej
      partii.:-)
      • qqazz Re: Problemy, problemy..... 27.01.10, 15:45
        volupte napisał:
        > Ciekawy pogląd.Tylko sie troche kloci z twoim poparciem dla socjal -
        narodowej> partii.:-)

        Jakim moim poparciem dla jakiej partii?



        pozdrawiam
    • hummer Poszedłbym dalej- prywatne, wojsko, policja 27.01.10, 15:12
      straż. Dlaczego się li tylko ograniczać do służby zdrowia czy edukacji?

      A na sam początek sprywatyzowałbym parlament i sądy. :)
      Przecież wiadomo, że ryba psuje się od głowy.
      • qqazz Re: Poszedłbym dalej- prywatne, wojsko, policja 27.01.10, 15:48
        Parlament to z założenia zbiorowisko osób prywatnych wykonujacych funkcje
        publiczne, sądownictwo bywa obieralne i funkcjonuje nieźle, a sądy cywilne mogą
        byc zastąpione prywatnymi arbitrazami, jak będa źle sadzić to nie zostana
        wybrani ponownie albo nie beda mieli klientów.
        Co do armii to przypominam, ze Wiśniowiecki, Radziwiłł, czy Lisowski dowodzili
        armiami jak najbardziej prywatnymi, karnymi i o sporo wiekszej wartości bojowej
        niz pospolite ruszenia czy pobór, w świecie też niezadko często korzystało i
        korzysta się z najemnych, zresztą w naszym kraju idea słuzby wojskowej ma źródło
        we własnosci prywatnej, kto miał własnośc ziemska miał obowiazek jej bronic i
        stawiać się na wyprawy. Ale to jaki model sił zbrojnych jest najlepszy w danym
        momencie jest zwykle uzaleznione od sytuacji politycznej.



        pozdrawiam
        • hummer Re: Poszedłbym dalej- prywatne, wojsko, policja 27.01.10, 15:57
          qqazz napisał:

          > Parlament to z założenia zbiorowisko osób prywatnych wykonujacych funkcje
          > publiczne, sądownictwo bywa obieralne i funkcjonuje nieźle, a sądy cywilne mogą
          > byc zastąpione prywatnymi arbitrazami, jak będa źle sadzić to nie zostana
          > wybrani ponownie albo nie beda mieli klientów.
          > Co do armii to przypominam, ze Wiśniowiecki, Radziwiłł, czy Lisowski dowodzili
          > armiami jak najbardziej prywatnymi, karnymi i o sporo wiekszej wartości bojowej
          > niz pospolite ruszenia czy pobór, w świecie też niezadko często korzystało i
          > korzysta się z najemnych, zresztą w naszym kraju idea słuzby wojskowej ma źródł
          > o
          > we własnosci prywatnej, kto miał własnośc ziemska miał obowiazek jej bronic i
          > stawiać się na wyprawy. Ale to jaki model sił zbrojnych jest najlepszy w danym
          > momencie jest zwykle uzaleznione od sytuacji politycznej.

          Tak, a wszystko to skończyło się jednym. Rozbiorami Polski.
          Problemem nie jest to czy coś jest prywatne czy nie. Problemem jest czy jest nad tym kontrola społeczeństwa. Tak się składa, że tworzymy społeczeństwo, a nie luźną grupę bytów indywidualnych.

          Prywatne armie, być może, dobrze służyły swoim panom. Ale źle ogółowi społeczeństwa.
          • qqazz Re: Poszedłbym dalej- prywatne, wojsko, policja 27.01.10, 17:57
            hummer napisał:
            > Problemem nie jest to czy coś jest prywatne czy nie. Problemem jest czy jest
            nad tym kontrola społeczeństwa.

            Jezeli cos jest moja własnoscią prywatna to jest moja własnością prywatna i wara
            komukolwiek od niej, jak komus gul skacze ze nie ma a ja mam to niech sobie
            zapracuje na swoje a od mojego wara, mogę co najwyzej zaplacic państwu
            sprawiedliwy podatek za ochrone tegoz mienia przed złodziejami, wrogiem z
            zewnatrz, oraz wszystkimi tymi którzy mają pomysły podobne do twoich.
            Gadasz jak politruk, tyle ci powiem.

            > Tak, a wszystko to skończyło się jednym. Rozbiorami Polski.

            Rozbiory były efektem wielu wypadkowych, w tym m.in. demokracją w której byle
            łachmyta miał prawo głosu w sprawach państwowych, a zdrajców i sprzedawczyków
            wciskano po urzędach zamiast ich wieszać po uprzednim okryciu infamią.

            > Prywatne armie, być może, dobrze służyły swoim panom. Ale źle ogółowi
            społeczeństwa.

            Historia zna rózne przypadki, zreszta druzyny książece czy królewskie były
            niczym innym jak prywatnymi armiami, czyżby armia Chrobrego komukolwiek źle się
            przysłuzyła poza naszymi wrogami, a armia Mieszka I?
            A Wisniowiecki to jaka armia tłumił powstania kozackie? a Radziwiłł to jaka
            armia walczył kilka lat z inwazja moskiewską? I chyba to kraj wiecej na tym
            korzystał niz ich własciciele. Jak zabrakło tych armii zaczeło brakowac
            jakiejkolwiek siły zdolnej bronic kraju.

            Niemniej jak juz wspomniałem to jaki model sił zbrojnych był i jest najlepszy
            zalezy od róznych czynników.



            pozdrawiam
    • sclavus Chciałbym jeszcze dodać... 27.01.10, 16:42
      zapytując: czy zauważyłeś, jak on cholernie spłyca??
      Mamy poważne problemy z rolnictwem. Chłopi-rolnicy narzekają na
      wszystko... podatnik do nich dopłaca a przecież państwowi nie są!
      ...
      • hummer Re: Chciałbym jeszcze dodać... 27.01.10, 17:00
        sclavus napisał:

        > zapytując: czy zauważyłeś, jak on cholernie spłyca??
        > Mamy poważne problemy z rolnictwem. Chłopi-rolnicy narzekają na
        > wszystko... podatnik do nich dopłaca a przecież państwowi nie są!
        >
        ...

        Nie słyszałeś nigdy o chłopie państwowym? :)
        Przepraszam, pańszczyźnianym.

        Korwin gada to, co publika podchwyci. Jest, źle w edukacji, służbie zdrowia czy na kolei - Korwin ma rozwiązanie. Genialne w roku wyborczym. A kto podchwyci prywatyzację chłopów?

        PGRy już sprywatyzowano. Przynoszą zysk, a wieś świeci dostatkiem. Słowem Korwin ma rację :)
        Nic tylko prywatyzować.
        • qqazz Słyszałem słyszałem 27.01.10, 19:51
          hummer napisał:
          Nie słyszałeś nigdy o chłopie państwowym? :)
          > Przepraszam, pańszczyźnianym.

          Problemem nie jest to czy coś jest prywatne czy nie. Problemem jest czy jest nad
          tym kontrola społeczeństwa.

          To z twojego wczesniejszego postu, bardzo ładnie pasuje;)
          Pewnie wolałbys zeby wszystko było państwowe, ale to juz przerabialismy i się
          nie sprawdziło.



          pozdrawiam
          • hummer Pora na prywatny parlament 27.01.10, 19:56
            qqazz napisał:

            > hummer napisał:
            > Nie słyszałeś nigdy o chłopie państwowym? :)
            > > Przepraszam, pańszczyźnianym.
            >
            > Problemem nie jest to czy coś jest prywatne czy nie. Problemem jest czy jest na
            > d
            > tym kontrola społeczeństwa.
            >
            > To z twojego wczesniejszego postu, bardzo ładnie pasuje;)
            > Pewnie wolałbys zeby wszystko było państwowe, ale to juz przerabialismy i się
            > nie sprawdziło.

            Bez kontroli społeczeństwa.

            A Pomyślał kolega dlaczego tylko w Polsce nacjonalizacja rolników się nie udała?

            Czechy nie są tak daleko.
            • qqazz Re: Pora na prywatny parlament 27.01.10, 21:22
              Jak to czemu? Za duzy był opór społeczny, ludzie nie zamierzali oddawać czegos
              co było ich własnościa z dziada pradziada bo to była ich własność, swięta, na
              która ani car ani sanacja nie ważyli sie podnosic reki. Władza tez nie była taka
              durna zeby nie rozumieć, że jak znacjonalizuje chłopów i porobi same PGRy to
              ludzie zaczna padać z głodu choć byli i tacy którzy protestowali przeciwko takim
              odchyleniom w jedynej słusznej ideologii.



              pozdrawiam
              • hummer Nie chcę się rozpisywać 27.01.10, 22:52
                qqazz napisał:

                > Jak to czemu? Za duzy był opór społeczny, ludzie nie zamierzali oddawać czegos
                > co było ich własnościa z dziada pradziada bo to była ich własność,
                swięta, na
                > która ani car ani sanacja nie ważyli sie podnosic reki. Władza tez nie była tak
                > a
                > durna zeby nie rozumieć, że jak znacjonalizuje chłopów i porobi same PGRy to
                > ludzie zaczna padać z głodu choć byli i tacy którzy protestowali przeciwko taki
                > m
                > odchyleniom w jedynej słusznej ideologii.

                forum.gazeta.pl/forum/w,29,106311041,106311041,Gdyby_w_Polsce_nie_kradli.html
                Wewnątrz odnośnik.
      • qqazz Re: Chciałbym jeszcze dodać... 27.01.10, 18:12
        sclavus napisał:
        > zapytując: czy zauważyłeś, jak on cholernie spłyca??
        > Mamy poważne problemy z rolnictwem. Chłopi-rolnicy narzekają na
        > wszystko... podatnik do nich dopłaca a przecież [i]państwowi nie są!

        Ciekawe faktycznie, widzisz kiedyś nikt do nich nie dopłacał a produkcja rolna
        była intratnym zajęciem, oczywiście jak się miało odpowiedni areał i nie było
        dopłat ani cen minimalnych ani skupów interwencyjnych.
        Problemy owszem zwykle bywaja złozone jak ich rozwiazania co nie znaczy, ze ich
        istoty nie mozna ujać w sposób krótki i zięzły, ale jak mawiał Sofronów mądremu
        wystarczy kilka słów a głupiemu i referatu bedzie mało.

        Zreszta kto by rozumiał elaboraty, kto by je czytał? Korwin ma zadko spotykaną
        ceche mówienia w sposób prosty i logiczny, często oczywiście dosc ogólnie
        poruszajac problematyke ale mówi to tak aby kazdy kto potrafi myśleć mógł
        zrozumiec, jednym sie to podoba inni wydziwiają bo jak to o sprawach powaznych
        mówic prosto i logicznie? Taż inni o sprawach prostych mówią skomplikowanie i
        często bełkotliwie, a o skomplikowanych zazwyczaj wyrazaja się jedynie w formie
        pustych haseł i oklepanych frazesów.



        pozdrawiam
        • sclavus Re: Chciałbym jeszcze dodać... 27.01.10, 19:25
          widzisz kiedyś nikt do nich nie dopłacał a produkcja rolna
          była intratnym zajęciem

          A kiedy to było???
          Chyba w dalekiej, dalekiej przeszłości (w co trudno wierzyć) albo w
          niewyobrażalnej przyszłości (tu bez jasnowidza nie razbieriosz)

          Korwin ma rzadko spotykaną ceche mówienia w sposób prosty i
          logiczny

          Spójrz w posta hummera, nieco wyżej - wiele w nim prawdziwości
          :)
          • qqazz Re: Chciałbym jeszcze dodać... 27.01.10, 19:53
            Jeszcze przed wojna jak miałeś odpowiedni areał zyłeś dostatnio z produkcji
            rolnej, im sięgniesz dalej w przeszłość tym zobaczysz, że produkcja rolna była
            opłacalniejsza, jak myslisz skad bogactwo naszej szlachty? Czemu chłopstwo tak
            chętnie migrowało na ziemie polskie?
            Wczesniej problemem mało zamożnych rolników był jedynie mały areał, teraz
            zresztą podobnie, jak ktos ma wiecej hektarów albo dzierzawi odpowiednia ilośc
            to zarabia (chyba że woli pic zamiast pracować), choć nie zawsze sowicie, bo sa
            różne lata.

            Jakiej prawdziwosci? Hummerowi sie w głowie nie miesci ze mozna być wolnym,
            niezaleznym i odpowiedzialnym za siebie i swoje własne uczynki on jak widze nie
            wyobraza sobie społeczeństwa bez kontroli, a to juz niebezpiecznie traci
            totalitaryzmem:

            "Problemem nie jest to czy coś jest prywatne czy nie. Problemem jest czy jest
            nad tym kontrola społeczeństwa."

            Choc troche racji w jego wywodzie jest chłopa traktuje sie nie jako osobe
            prywatna a jako państwowa własność (tak samo powoli zaczyna się traktować
            wszystkich, to przeciez państwo nie ty decyduje o tym czego mają się uczyć twoje
            dzieci, jak masz się leczyć, czym podrózować, co i kiedy swiętować, to urzednik
            decyduje jak możesz gospodarowac na swoim gruncie, jak i czy mozesz postawić a
            czasem nawet wyremontowac dom, niedługo bedzie decydowało czy wolno ci palić w
            swoim ogrodzie.



            pozdrawiam
            • hummer Dziś wspominamy wyzwolenie obozu zagłady 28.01.10, 01:13
              qqazz napisał:

              > Jakiej prawdziwosci? Hummerowi sie w głowie nie miesci ze mozna być wolnym,
              > niezaleznym i odpowiedzialnym za siebie i swoje własne uczynki on jak widze nie
              > wyobraza sobie społeczeństwa bez kontroli, a to juz niebezpiecznie traci
              > totalitaryzmem:

              OK. Nie wyobrażam sobie, dlaczego AK nie wywołała tam postania. Choć Witold Pilecki doń nakłaniał.

              Wielu rzeczy sobie nie wyobrażam. Jestem, tylko, człowiekiem.

              Chylę czoła przed tymi, co lepiej ode mnie wiedzą o czym myślę.
              Ci, którzy mnie nie znają sądzą, że zaprawiam macę krwią niemowląt.
              Ci którzy mnie znają, wiedza, że jak w lecie wpadnie mi mucha do mieszkania i bardzo denerwuje swoim jazgotem, to staram się ją raczej wyprowadzić za okno, niż najzwyczajniej jej krwią się paść.

              Najbardziej jednak wzruszają mnie Ci, co mówią za mnie.
              Coś doradzę koledze jasnowidzowi nie zabijesz mnie niczym prócz pozbawienia bycia sobą. A i tak nim skonam, katów potraktóję tak jak na to zasługują.
          • dystans4 Re: Chciałbym jeszcze dodać... 27.01.10, 20:02
            Ale fakt, że wszędzie tam, gdzie dotacja może być wzięta, spada wydajność pracy,
            a rośnie umiejętność wyłudzania pieniędzy od reszty społeczeństwa. Po prostu
            łatwiej zyskać pieniądze poprzez straszenie, strajki i bandytyzm, niż podnosić
            wydajność pracy, wdrażać nowe technologie, zwiększyć wydajność krowy, kury, czy
            wydajność z hektara.
            • qqazz Re: Chciałbym jeszcze dodać... 27.01.10, 21:44
              dystans4 napisał:
              > Ale fakt, że wszędzie tam, gdzie dotacja może być wzięta, spada wydajność
              pracy,> a rośnie umiejętność wyłudzania pieniędzy od reszty społeczeństwa. Po
              prostu> łatwiej zyskać pieniądze poprzez straszenie, strajki i bandytyzm, niż
              podnosić> wydajność pracy, wdrażać nowe technologie, zwiększyć wydajność krowy,
              kury, czy> wydajność z hektara.

              Taka prawidłowość, zwykle jak państwo się czyms zaczyna zajmować to wydajnosc
              spada, bo raz utrwaliło się (zwłaszcza za komuny) ze państwowe to niczyje bo kto
              jest włascicielem? A dwa na państwowym to sie nalezy nawet za nicnierobienie.
              Zreszta juz bodaj w latach 30 ekonomisci ze szkoły austriackiej wyliczyli, ze
              kiedy państwo zaczyna się zajmowac jakas dziedziną gospodarki to zwykle jej
              srednia efektywnosć wykorzystania srodków wynosi 60% co znaczy, ze 40% idzie na
              zbędną biurokrację która tylko przejada nasze podatki nie dajac niczego w zamian
              poza utrudnianiem i komplikowaniem zycia innym czyli nam.


              pozdrawiam
              • karbat Re: Chciałbym jeszcze dodać... 28.01.10, 06:47
                > Taka prawidłowość, zwykle jak państwo się czyms zaczyna zajmować
                >to wydajnosc spada, bo raz utrwaliło się (zwłaszcza za komuny) ze
                >państwowe to niczyje bo kto jest włascicielem?

                sprywatyzuj wszystkie firmy , Orlen , polska miedz , panstwowe
                gazociagi , wszystkie wodociagi , sieci elektryczne , koleje ,
                poczte itd , ale dokladnie w 100 procentych ;) .
                Hindus ,Ruski , Chinczyk , Ukrainiec , Niemiec nic nie beda mieli
                przeciwko temu.
                • qqazz Re: Chciałbym jeszcze dodać... 28.01.10, 12:25
                  karbat napisał:
                  > sprywatyzuj wszystkie firmy

                  Wiele tego nie pozostało.



                  pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja