Dodaj do ulubionych

Kwaśniewski zbeształ Tuska!

01.02.10, 09:01
"Donald Tusk traktuje urząd prezydenta i wybory niepoważnie" - tak o postawie Tuska mówi były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski.

I ma rację mówiąc, że Donald Tusk "zmienił poglądy pod sytuację". Czego (lub kogo) boi się Tusk rezygnując z kandydowania? Może najbardziej siebie samego?
Obserwuj wątek
    • boblebowsky Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 09:08
      don.kichote napisał:

      > boblebowskY
      >
      > Jeśli wierzysz, że finansowanie tego ogromnego przedsięwzięcia odbędzie się ze
      > w całości ze środków pozabudżetowych, składek społecznych, czy za sprawą jakich
      > ś sponsorów, to... z Tobą jest gorzej niż mi się wydawało.
      > Śmiało mogę obiecać, że jeach rśli tak się stanie, to odgryzę sobie nie tylko
      cał
      > y
      język, ale także oboje uszu i wszystkie palce!

      A nie pomyślałeś, że miał prawo zmienić swój pogląd po kilku latach rządzenia?
      Nie bardzo też wiem na jakiej podstawie jest mowa o strachu?
      • warka_strong Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 09:39
        Nie wiem wprawdzie, czy ta odpowiedź była na pewno do mnie, ale...

        Tusk doskonale pamięta, że to nie kto inny jak Kaczyński pozbawił go złudzeń i fotela. Wie także, że w przeciwieństwie do wyborów parlamentarnych nie będzie to głosowanie "przeciwko PiS-owi", ale swego rodzaju plebiscyt. I tu zaczynają się schody.

        Tusk liczył na to, że na jego korzyść będą pracować sukcesy rządu. Tymczasem są one niezauważalne lub - delikatnie rzecz ujmując - skromne. Trudno mu zatem będzie przekonywać wyborców do siebie jako do kogoś skutecznego. Ba, porażki (lub brak sukcesów) rządu będą działały na jego niekorzyść. Jak bowiem odpowiedzieć na pytania o wizję Polski, skoro jako premier pokazał, że nie ma żadnej? Sam też się ośmieszył autoryzując, jako premier, słynne "samolotowe wojny".

        Przeciwko Tuskowi będzie też działać brak zdecydowanych reform, fatalny stan służby zdrowia itp. Postawa Tuska to nie jest zmiana poglądów "po kilku latach rządzenia". To zwykła ucieczka. Ucieczka człowieka przed trudną weryfikacją siebie jako polityka. To zwykły lęk. I to może być zrozumiałe...
        • etta2 Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:29
          "...Przeciwko Tuskowi będzie też działać brak zdecydowanych reform,
          fatalny stan służby zdrowia itp. Postawa Tuska to nie jest zmiana
          poglądów "po kilku latach rządzenia". To zwykła ucieczka. Ucieczka
          człowieka przed trudną weryfikacją siebie jako polityka. To zwykły
          lęk. I to może być zrozumiałe..."

          Jesteś świadom, jakie bzdury pleciesz? Fatalny stan sł. zdrowia jest
          konsekwencją oporu wszelkiej maści komuchów, którzy uwalają reformy
          od buzkowych po tuskowe tłumacząc, że ma być darmo i z rozmachem DLA
          WSZYSTKICH: i lumpa pod budką i każdego innego, co na lumpa pracuje.
          twierdzisz, że Tusk nic nie robi, to jakim to cudem Polska
          jest "zieloną wyspą" na tle Europy? Dlaczego w tak prymitywny sposób
          deprecjonujesz działania tego rządu? Światowe organizacje
          ekonomiczne dostrzegają sukcesy naszego rządu, a TY pewnie jesteś
          ślepy, bo inaczej tego nie da się wytłumaczyć.
          Masz rację, Kaczyński pozbawił Tuska jakichkolwiek złudzeń, że jest
          osobą, którą należy traktować serio, szczególnie "dziadek z
          wehrmachtu" zapadł głęboko w pamięć. Dziwi tylko, że tak łatwo ci
          przychodzi kUalicja z pospolitym sqrwielem, na co liczysz? Że wespół
          zespół da się dorwać do żłobu? Nie bądź naiwny, ciemny lud nie taki
          ciemny i widzi, słyszy, a nawet ROZUMIE o co chodzi. Przejęcie
          słownictwa wprost od pisdactwa (boi się...) jest tak żałosne, że nie
          zasługuje na komentarz. To widać, słychać i czuć, że TO WY SIĘ
          BOICIE TUSKA!!!
          • warka_strong Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:43
            Członkowie "światowych organizacji ekonomicznych" nie muszą żyć w warunkach, w jakich funkcjonuje spora część polskich rodzin. Poza dość specyficznym atakiem słownym nie wskazałaś w jaki sposób owe "dostrzegalne sukcesy" przełożyły się na rzeczywistość przeciętnego mieszkańca owej "zielonej wyspy".

            A swoją drogą - skoro to "my się boimy Tuska" to dlaczego to on ucieka, kryjąc się za bzdurnymi "Żyrandolami"?
            • etta2 Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:54
              Naprawdę nie potrafisz wyjść z zaklętego kręgu rozumowania
              kategoriami lumpa (jak mi zwiększą zasiłek, to znaczy się dobrze
              jest)??? Sytuację gospodarczą ocenia się poprzez tzw. wskaźniki
              (PKB, inflacja i.t.p.), a nie ilościami kufli na łeb pijaczka. Do
              tej pory nie wykazywałeś aż takiej ignorancji.....
              A poza tym gdzie niby Tusk ucieka? Nie zauważyłam, by uciekał i krył
              się pod żyrandolami. Runął mit, że marzy o prezydenturze i 2 lata
              rządów stanowiło wyłącznie kampanię wyborczą, okazało się to
              nieprawdą I TYLE!
              • warka_strong Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 11:14
                To charakterystyczne zjawisko, że w pewnych sytuacjach (na przykład przy braku sensownych argumentów) pojawiają się natychmiast podejrzenia, że ktoś mający inne zdanie myśli "kategoriami lumpa"...

                Poprosiłem o argumenty, a dostałem kopniaka w kostkę. Smutne to, ale jakże wymowne.
              • republika.republika gdzie ucieka Tusk? - proste 01.02.10, 11:20
                etta2 napisała:

                >
                > A poza tym gdzie niby Tusk ucieka?

                do piątku obowiązujące było że:

                "ucieka od problemów rządu do bezpiecznej prezydentury"

                teraz obowiązuje:

                "ucieka od niepewnego stołka prezydenta do pewnego stołka premiera"
            • republika.republika Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:59
              warka_strong napisał:


              > A swoją drogą - skoro to "my się boimy Tuska" to dlaczego to on ucieka, kryjąc
              > się za bzdurnymi "Żyrandolami"?
              >

              poza żyrandolami inne argumenty też padły

              a argument o "strachu" i "uciekaniu" są głupie bez względu na to która strona je
              stosuje
              • wg61 Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 12:08
                republika.republika napisała:


                >
                > poza żyrandolami inne argumenty też padły
                >
                > a argument o "strachu" i "uciekaniu" są głupie bez względu na to która strona j
                > e
                > stosuje
                >
                >

                Racja...No bo jakie uprawnienia oprócz weta i inicjatywy ustawodawczej ma
                prezydent...? Wszystko co wymyśli musi zaakceptować Sejm. Z kolei rząd, może
                wnosić nie tylko ustawy, ale też i inne akty prawne nie wymagające akceptacji
                organu ustawodawczego...Upada więc zarzut tchórzostwa w wykonaniu
                Tuska...Premier ma władzę realną, a i odpowiedzialność co za tym idzie przed
                Narodem jakby większą...
    • wos9 Jednocześnie jednak mówi,że gdyby w 1995r był pre 01.02.10, 09:54
      mierem, pewnie by NIE kandydował w wyborach prezydenckich.
      Poza tym Kwaśniewski zdaje się nie dostrzegać, że Kaczyński przez 4
      lata swojej prezydentury SAM obniżył rangę tego urzędu.

      warka_strong napisał:

      > "Donald Tusk traktuje urząd prezydenta i wybory niepoważnie" - tak
      o postawie T
      > uska
      mówi

      były prezydent P
      > olski Aleksander Kwaśniewski.
      >
      > I ma rację mówiąc, że Donald Tusk "zmienił poglądy pod sytuację".
      Czego (lub ko
      > go) boi się Tusk rezygnując z kandydowania? Może najbardziej
      siebie samego?
      >
    • ayran Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 09:58
      To zrozumiałe.
      Dla Kwaśniewskiego 10 lat prezydentury było szczytem dokonań w polityce.
      Wypowiedź Tuska wartość tych dokonań deprecjonuje, a więc Kwaśniewski poczuł się
      dotknięty - także osobiście.
        • ayran Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:37
          remez2 napisał:


          > Poparcie W.Juszczenki?


          Nie wiem co chciałeś przez to powiedzieć. Kwaśniewski nie poparł
          Juszczenki, tylko potępił oszustwo wyborcze. Akurat głównym
          konkurentem oszusta wyborczego Janukowycza był Juszczenko, a więc
          Kwaśniewski (podobnie jak politycy PiS i PO) w rezultacie poparli
          Juszczenkę. Chociaż europoseł Siwiec twierdził, że żadnego oszustwa
          nie było.
                • ayran Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 12:42
                  remez2 napisał:

                  > ayran napisał:
                  >
                  > > Rozumiem. Nie miałeś nic ważnego do powiedzenia.
                  > Nic, co mógłbyś zrozumieć.
                  >


                  Tak. Nastawianie uszu po to, żeby lepiej usłyszeć bełkot, jest
                  całkowicie jałową czynnością. Ale nie zawsze wiadomo to z góry.
                  • remez2 Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 13:01
                    Tak. Nastawianie uszu po to, żeby lepiej usłyszeć bełkot, jest
                    całkowicie jałową czynnością. Ale nie zawsze wiadomo to z góry.

                    Co raz częściej uciekasz się do takich tekstów. Co niezgodne z Twoim poglądem =
                    bełkot. Wygodne a nawet popularne. Tylko co to ma wspólnego z wymiana poglądów?
                    • ayran Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 13:05
                      Ten tekst:
                      To, że kierując się wytycznymi Grupy Bilderberg i fałszywą wizją
                      własnej, międzynarodowej kariery napiął stosunki z Rosją do granic
                      wytrzymałości.

                      ...to wyraz twopich poglądów? Czy raczej dowcipas, który wydaje ci
                      się udany? Mimo wszystko cię przeceniałem, ale więcej tego nie
                      zrobię.
                      • remez2 Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 13:16
                        Ten tekst:
                        To, że kierując się wytycznymi Grupy Bilderberg i fałszywą wizją
                        własnej, międzynarodowej kariery napiął stosunki z Rosją do granic
                        wytrzymałości.
                        ...to wyraz twopich poglądów?

                        To wyraz mojej wiedzy i poglądów w tej sprawie.
                        Czy raczej dowcipas, który wydaje ci się udany? Mimo wszystko cię przeceniałem, ale więcej tego nie zrobię.
                        Więc baw się dalej w piaskownicy. Nie podoba się współuczestnik zabawy - fru go łopatką.
                        PS - chciałem Ci zaproponować postępowanie wg zasady "sine ira et studio" ale to kiepski pomysł, czy wszak nie? :-)
                        • ayran Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 13:19
                          remez2 napisał:

                          > PS - chciałem Ci zaproponować postępowanie wg zasady "sine ira et
                          studio" ale t
                          > o kiepski pomysł, czy wszak nie? :-)

                          Jesli chciałeś, to trzeba było zaproponować. Nie podstawie treści
                          twoich wpisów nie dało się tego odgadnąć.
                          • remez2 Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 14:33
                            Jesli chciałeś, to trzeba było zaproponować. Nie podstawie treści
                            twoich wpisów nie dało się tego odgadnąć.

                            Rozumiem. Nie miałeś nic ważnego do powiedzenia.
                            Tak. Nastawianie uszu po to, żeby lepiej usłyszeć bełkot, jest
                            całkowicie jałową czynnością.

                            Czy raczej dowcipas, który wydaje ci
                            się udany? Mimo wszystko cię przeceniałem, ale więcej tego nie
                            zrobię.

                            To Twój udział w rozmowie. Uważasz, że przy takim nastawieniu jednego z rozmówców możliwy jest dialog?
                              • remez2 Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 14:43
                                ayran napisał:

                                > Na dowód tego, że chciałeś coś zaproponować, cytujesz moje wpisy,
                                > pomijając własne. Dość ciekawe podejście, musze przyznać.
                                Przytocz, proszę mój wpis w którym w sposób rozmyślny próbuję Cię obrazić.
                                Nie mam w zwyczaju ani moi znajomi) rozpoczynać rozmowy od deklaracji - "nie
                                będę Cię obrażać, nie dam Ci w mordę, rozmawiajmy".
                                • ayran Bardzo proszę... 01.02.10, 14:51
                                  ... Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska!
                                  remez2 01.02.10, 12:25

                                  >> Odpowiedz ayran napisał:

                                  >> Rozumiem. Nie miałeś nic ważnego do powiedzenia.

                                  > Nic, co mógłbyś zrozumieć.

                                  Bez wątpienia próbowałeś mnie obrazić, choć oczywiście nie mam 100%
                                  pewności, czy robiłeś to rozmyślnie, czy bezmyślnie.

                                  Od razu wyjaśniam, że przyjąłem - być może niesłusznie - że absurdem
                                  jest sugerowanie, by Kwaśniewski na Ukrainie realizował dyspozycje
                                  Grupy Bilderberg, stąd uznałem to jedynie za nieudany dowcipas. Ale
                                  skoro naprawdę tak myślisz, to wycofuję się z owego dowcipasa. Z tym
                                  że jeśli napiszę co myślę z kolei o tym, że na serio tak myślisz, to
                                  i tak uznasz że cię rozmyślnie obrażam.

                                  • remez2 Re: Bardzo proszę... 01.02.10, 14:59
                                    Bez wątpienia próbowałeś mnie obrazić, choć oczywiście nie mam 100%
                                    pewności, czy robiłeś to rozmyślnie, czy bezmyślnie.

                                    Była to riposta na Twój post, prawda?
                                    Wybacz ale mamy diametralnie różne pojęcia na temat rozmowy.
                                    Z tym że jeśli napiszę co myślę z kolei o tym, że na serio tak myślisz, to i tak uznasz że cię rozmyślnie obrażam.
                                    To zdanie wyjaśnia całą Twoją filozofię.
                                    Dla ilustracji: "I stodołę my przecięli..".
                                    • ayran Re: Bardzo proszę... 01.02.10, 15:12
                                      remez2 napisał:

                                      > Była to riposta na Twój post, prawda?

                                      O ile dobrze cię zrozumiałem - jeśli nie - sprostuj - domagałeś się cytatu, w
                                      którym mnie obrażasz, niezależnie od tego, czy jest to riposta, czy też zwykła
                                      zaczepka, o które w twojej twórczości też nietrudno. Mógłbyś ewentualnie się
                                      upierać, że to co napisałeś nie jest obraźliwe, a już z pewnością nie
                                      rozmyślnie, ale o nie-ripostę powinieneś wnioskować w zupełnie innym trybie.

                                      > Dla ilustracji: "I stodołę my przecięli..".

                                      Nie znam tego, z pewnością ludowego, porzekadła i nie wiem, co też miałoby ono
                                      ilustrować.


                                      • remez2 Re: Bardzo proszę... 01.02.10, 15:33
                                        Nie znam tego, z pewnością ludowego, porzekadła i nie wiem, co też miałoby ono ilustrować.
                                        Ciepło ale nie gorąco. Jest taka piosenka: "To Je Moje" a dalszy fragment brzmi -
                                        a zem swoja czesc poskladal;
                                        tak sie zakonczyly boje,
                                        bo niewazne, czyje co je,
                                        wazne to je, co je moje!
                                        • ayran ano widzisz... 01.02.10, 15:48
                                          ... w tym tekście jest "stodołę my przerżnęli", co brzmi o wiele
                                          bardziej dwuznacznie (a nawet wieloznacznie) niż twoje "przecięli".
                                          Ale w związku z tą wieloznacznością znowu nie sprawdza się jako
                                          ilustracja.
                                          • remez2 Re: ano widzisz... 01.02.10, 15:59
                                            ayran napisał:

                                            > ... w tym tekście jest "stodołę my przerżnęli", co brzmi o wiele
                                            > bardziej dwuznacznie (a nawet wieloznacznie) niż twoje "przecięli".
                                            > Ale w związku z tą wieloznacznością znowu nie sprawdza się jako
                                            > ilustracja.
                                            Masz rację. Przeciąć stodołę na pół, to zupełnie nie to samo co przerżnąć. Ale
                                            po wyjaśnieniu tej niedopuszczalnej wieloznaczności (a raczej dwuznaczności)
                                            pozostaje:
                                            bo niewazne, czyje co je,
                                            wazne to je, co je moje!
                                            :-))))
            • wos9 Remez, bądź konsekwentny. Skoro tak oceniasz prezy 01.02.10, 11:18
              denturę Kwasa i zgadzasz się ze mną, że Kaczor (który dopiero każdą
              wypowiedzią napinał stosunki z Rosją do granic wytrzymałości!!!)
              zniszczył prestiż urzędu, to czemu "nie widzisz przeciwskazań" w
              odbudowie tego prestiżu?
              PO CO?

              remez2 napisał:

              > Nie wiem co chciałeś przez to powiedzieć.
              > To, że kierując się wytycznymi Grupy Bilderberg i fałszywą wizją
              własnej,
              > międzynarodowej kariery napiął stosunki z Rosją do granic
              wytrzymałości.
              • remez2 Re: Remez, bądź konsekwentny. Skoro tak oceniasz 01.02.10, 12:32
                wos9 napisała:

                > denturę Kwasa i zgadzasz się ze mną, że Kaczor (który dopiero każdą
                > wypowiedzią napinał stosunki z Rosją do granic wytrzymałości!!!)
                > zniszczył prestiż urzędu, to czemu "nie widzisz przeciwskazań" w
                > odbudowie tego prestiżu?
                > PO CO?
                Nie rozumiem. Uważam, że urząd prezydenta jest potrzebny. I, że nie trzeba
                zmieniać Konstytucji dla doraźnych potrzeb. Należy znaleźć kandydata, który
                będzie właściwie wypełniał powierzone mu obowiązki. M.in. musi zapomnieć o
                partyjnej przynależności.

                • wos9 Re: Remez, bądź konsekwentny. Skoro tak oceniasz 01.02.10, 13:19
                  remez2 napisał:

                  > wos9 napisała:
                  >
                  > > denturę Kwasa i zgadzasz się ze mną, że Kaczor (który dopiero
                  każdą
                  > > wypowiedzią napinał stosunki z Rosją do granic wytrzymałości!!!)
                  > > zniszczył prestiż urzędu, to czemu "nie widzisz przeciwskazań" w
                  > > odbudowie tego prestiżu?
                  > > PO CO?
                  > Nie rozumiem. Uważam, że urząd prezydenta jest potrzebny. I, że
                  nie trzeba
                  > zmieniać Konstytucji dla doraźnych potrzeb. Należy znaleźć
                  kandydata, który
                  > będzie właściwie wypełniał powierzone mu obowiązki. M.in. musi
                  zapomnieć o
                  > partyjnej przynależności.
                  >
                  > A ja uważam ten urząd za zbędny.
                  Ponadto, gdyby to rozpatrywać z punktu widzenia "zapomnienia" o
                  przynależności partyjnej, to Kwas raczej ten postulat spełniał i
                  właściwie wypełniał swoje obowiązki. W każdym razie o niebo lepiej
                  niż Kaczor.
                  >
                  >
                  • remez2 Re: Remez, bądź konsekwentny. Skoro tak oceniasz 01.02.10, 14:27
                    A ja uważam ten urząd za zbędny.
                    W porządku. Wymieniamy poglądy.
                    Ponadto, gdyby to rozpatrywać z punktu widzenia "zapomnienia" o
                    przynależności partyjnej, to Kwas raczej ten postulat spełniał i
                    właściwie wypełniał swoje obowiązki. W każdym razie o niebo lepiej
                    niż Kaczor.

                    Przecież ja nigdzie nie dokonywałem takiego porównania. Napisałem swoją opinię na temat roli A.Kwaśniewskiego, jaką odegrał w sprawie Ukrainy i wynikłych z niej skutków.
                    • wos9 Jestem zwolenniczką właśnie wymiany poglądów, a 01.02.10, 14:36
                      nie brutalnych, albo wręcz chamskich starć między zwolennikami tej,
                      czy innej partii.

                      remez2 napisał:

                      > A ja uważam ten urząd za zbędny.
                      > W porządku. Wymieniamy poglądy.
                      > Ponadto, gdyby to rozpatrywać z punktu widzenia "zapomnienia" o
                      > przynależności partyjnej, to Kwas raczej ten postulat spełniał i
                      > właściwie wypełniał swoje obowiązki. W każdym razie o niebo lepiej
                      > niż Kaczor.

                      > Przecież ja nigdzie nie dokonywałem takiego porównania. Napisałem
                      swoją opin
                      > ię
                      na temat roli A.Kwaśniewskiego, jaką odegrał w sprawie
                      Ukrainy i wynikły
                      > ch z niej skutków.
                        • wos9 Podobnie jak ja. 01.02.10, 15:52
                          remez2 napisał:

                          > Jeżeli zdarza Ci się czytać moje posty to chyba przyznasz, że na
                          [b]ten temat[/
                          > b] mamy identyczne poglądy. :-)
                          > PS - ja swoje poglądy przedstawiam w oparciu o własną
                          wiedzę/przemyślenia a nie
                          > program jakiejkolwiek partii.
                          > -----------
          • hrabia.mileyski Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:17
            Dla Kwaśniewskiego 10 lat prezydentury było szczytem dokonań w polityce.
            Wypowiedź Tuska wartość tych dokonań deprecjonuje,


            Tuska mówił głównie o żyrandolach i paru innych, nieistotnych z jego punktu widzenia (dzisiaj) drobiazgów.
            Tak też o czym ayran chrzani? Że Tusk poprzez okazanie pogardy dla pałacu (urzędu) zdyskredytował Kwaśniewskiego?
            Bardziej naciąganego zdania dawno nie widziałem.
            • ayran Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:29
              hrabia.mileyski napisał:


              > Tak też o czym ayran chrzani? Że Tusk poprzez okazanie pogardy dla
              pałacu (urzę
              > du) zdyskredytował Kwaśniewskiego?
              > Bardziej naciąganego zdania dawno nie widziałem.


              Mało widziałeś.
              Co było największym osiągnięciem Kwaśniewskiego w polityce, jeśli
              nie dwukrotne zwycięstwo w wyborach prezydenckich?

              Czy Tusk, mówiący z dzisiejszej perspektywy, że stanowisko
              prezydenta to głównie zaszczyty - nie deprecjonuje tego osiągnięcia?
              (a nie Kwaśniewskiego osobiście, ani też Wałęsy osobiście, bo nic
              takiego nie napisałem).
              • hrabia.mileyski Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:38
                ayran
                Piszesz głupoty, jak to żołnierz Tuska.
                Tusk naśmiewał się z urzędu, konstytucyjnie najwyższego urzędu w państwie. Niech
                ktoś bardziej cierpliwy w końcu ci to wytłumaczy.
                Takie rzeczy może sobie żonie Małgorzacie na ucho szeptać, jeśli to ją interesuje.
                Ale publicznie, jako premier rządu RP takich rzeczy wygadywać nie może.
                I to niezależnie od tego, kto sprawuje urząd prezydenta Rzeczpospolitej wróg czy
                przyjaciel.

                Niech no teraz pójdzie do Bronka i mu powie: idź Bronek, startuj - tam takie
                ładne boazerie i żyrandole, duzo parkietów dla dzieciaków, kucharek sześć i
                będzie co jeść.
                A naród w wyborach powszechnych temu przyklaśnie.

                Tusk nie tylko obraził urząd, ale przede wszystkim Polaków, których ciągnie się
                do urn wyborczych.
                • ayran Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:48
                  hrabia.mileyski napisał:

                  > ayran
                  > Piszesz głupoty, jak to żołnierz Tuska.


                  Piszesz brednie, jak na dyspozycyjne forumowe popychadło Kaczyńskich
                  przystało. Podoba ci się taka forma dyskusji?

                  > Tusk nie tylko obraził urząd, ale przede wszystkim Polaków,
                  których ciągnie się
                  > do urn wyborczych.

                  Tusk - z perspektywy doświadczeń jako premiera, podważył prymat
                  urzędu prezydenckiego w Polsce. Użył przy okazji paru niepotrzebnych
                  słów (żyrandole mógł sobie darować, bo teraz popychadła Kaczyńskich
                  będu mu je przypominać przez najbliższych kilka tygodni w co drugim
                  wpisie).

                  Jeśli przy okazji obniżył szanse kandydata PO w przyszłej
                  rywalizacji z twoim kandydatem - to powinienes być mu za to
                  wdzięczny, zamiast pomstować i obrażać tych, co mają inne niż twoje
                  zdanie.

                  • hrabia.mileyski Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 11:02
                    ayran

                    Rzeczywiście, rozmowa z tobą to jak stąpanie po cienkiej kładce nad bagnem i być może niepotrzebnie to czynię, co czynię.

                    Tak jesteś w Tuska zapatrzony, że to co napiszę teraz nigdy do twojego zafascynowanego idolem rozumu nie dotrze.
                    A nie dotrze to, że jest wielce prawdopodobne, że Tusk by przerżnąłby kampanię.
                    Bo kampania to festiwal programów, wizerunku państwa, stylu rządzenia no i w końcu obietnice, obietnice.
                    Wybierzcie mnie, bo..... i tak bez końca.
                    Czy wyobrażasz sobie, że Tusk -kandydat na prezydenta przebija Tuska-premiera w obietnicach? I pokazuje "nową" wizję dla Polski?
                    Przecież naród zwijałby się ze śmiechu.
                    • ayran Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 11:21
                      hrabia.mileyski napisał:

                      > A nie dotrze to, że jest wielce prawdopodobne, że Tusk by
                      > przerżnąłby kampanię.

                      Może jeszcze jedna konstruktywna propozycja: na przyszłość daruj
                      sobie stawianie prognoz w sprawach niepodlegających weryfikacji.
                      Jest całkowiecie nieprawdopodobne, że Tuske przerżnąłby kampanię, w
                      sytuacji jego rezygbacji z tejże. Możesz sobie pisać, że uważasz, że
                      by przerżnął, albo że jesteś pewny, ,że gdyby wystartował Jarosław,,
                      to wygrałby w cuglach, ale ocena tego w kategoriach
                      prawdopodobieństwa, i to wysokiego - jest kompletnie bez sensu.

                      Rozumiem, że jest to taki pisiacki sposób narracji (poseł Kurski
                      często mawia coś w rodzaju "założę się o duże pieniądze, że gdyby
                      coś takiego powiedział premier Kaczyński w czasach gdy PO była w
                      opozycji, to...), ale nic z tego nie wynika.


                      (...)
                      > Przecież naród zwijałby się ze śmiechu.

                      Na razie spróbujmy wyobrazić sobie scenariusz bardziej
                      prawdopodobny - np. Lecha Kaczyńskiego obiecującego prezydenturę,
                      która będzie łączyć a nie dzielić. W dalszej kolejności wyobraźmy
                      sobie reakcję narodu na taką deklarację.
          • normalnyczlowiek1 Rozpacz Paradowskiej była nie do opisania,gdy 01.02.10, 10:18
            humbak napisał: To rozpisz, bo póki co można zarzucić Tobie to, coś Ty zarzucił
            Ayranowi.

            ---> ... Kwaśniewski wspomniał o żołnierzach Tuska ... - spanikowana, zaczęła
            wygadywać bzdury na temat wielkiej niezależności Komorowskiego ...

            Sam sobie posłuchaj całości, zamiast prosić o "rozpisanie"...
    • wan4 Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:14
      boi się?????

      powielasz marną propagandówke pis

      Wręcz przeciwnie, decyzja o niekandydowaniu jest odwazna i rozsądna

      Jako premier Tusk ma swój udział w 1,7% wzroście polskiej gospodarki na tle
      pogrążonej w recesji Europy. To sa fakty i żadna propaganda mu tego nie
      odbierze. To mu sie udało, poczuł wiatr w zaglach i chce kontynuować sukces na
      tym polu, czyli cywilizacyjnego awansu Polski.

      A jakie ma tu sukcesy Kwach jako prezydent??? Wyłącznie jako hamulcowy, który
      zablokował reformy podatkowe Balcerowicza... Teraz Tusk ma szanse wreszcie
      dokończyć transformację Polski zapoczatkowana 20lat temu. I mam przeczucie, że
      naprawde temu chce sie poświecić, byle zmienił się kolejny, tym razem kaczy
      hamulcowy przy żyrandole a PO miała bezwzględną wiekszosc w przyszłym sejmie
        • wan4 Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:31
          bzdura, nie jestem jego fanem, co łatwo spr. w historii moich postów (wiele razy
          ostro go krytykowałem)

          Po prostu podoba mi sie jego decyzja i mam przeczucie, że rzeczywiscie jest
          podyktowana zamiarem przeprowadzenia rzeczywistych reform, ale oczywiscie
          dopiero po wyeliminowaniu pajaca spod żyrandola i przy samodzielnych rzadach w
          kolejnej kadencji
        • wan4 Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:39
          haen1950 napisał:

          > I o to chodzi, o to chodzi. 231 głosów w sejmie bez dziadostwa
          > patrzącego tylko na swoje kieszenie i interesy. I własny prezydent.
          >
          > Wielka gra o Polskę i przyszłość pokoleń. Piszę bez patosu.

          zgadza sie, tylko w takich warunkach możliwe bedzie dokończenie transformacji
          cywilizacyjnej Polski z realsocjalizmu 20lat temu do po prostu kapitalizmu w
          najlepszym tego słowa znaczeniu... O tym marzyliśmy w ponurych latach 80-tych
          • wos9 Bez przesady. Nie WSZYScy! 01.02.10, 11:57
            wan4 napisał:

            > haen1950 napisał:
            >
            > > I o to chodzi, o to chodzi. 231 głosów w sejmie bez dziadostwa
            > > patrzącego tylko na swoje kieszenie i interesy. I własny
            prezydent.
            > >
            > > Wielka gra o Polskę i przyszłość pokoleń. Piszę bez patosu.
            >
            > zgadza sie, tylko w takich warunkach możliwe bedzie dokończenie
            transformacji
            > cywilizacyjnej Polski z realsocjalizmu 20lat temu do po prostu
            kapitalizmu w
            > najlepszym tego słowa znaczeniu... O tym marzyliśmy w ponurych
            latach 80-tych
            >
            >
      • normalnyczlowiek1 Chcesz,by dokończył "transformację" zapoczątkowaną 01.02.10, 10:35
        wan4 napisał: Teraz Tusk ma szanse wreszcie dokończyć transformację Polski
        zapoczatkowana 20lat temu.

        ---> ... w czasie Nocnej Zmiany? To nie była chęć reform, ale chęć zachowania
        dotychczasowych wpływów postkomunistów i peerelowskich tajnych służb na politykę
        i gospodarkę Polski! Takie jest Twoje to ukryte pragnienie??? !!!

        > Jako premier Tusk ma swój udział w 1,7% wzroście polskiej gospodarki na tle
        pogrążonej w recesji Europy.

        ---> Jako premier, ma swój udział w ukrywaniu prawdziwej sytuacji finansów
        państwa i faktycznego deficytu - taki a nie inny stan gospodarki zawdzięczamy
        wysiłkowi polskich przedsiębiorców, którzy POmimo braku działań rządu,
        potrafili wychodzić na plus!


        > Wyłącznie jako hamulcowy, który zablokował reformy podatkowe Balcerowicza...

        ---> Bredzić zaczynasz coraz bardziej ... o jakichś "reformach Balcerowicza"!!!
        Prezydent zablokował jedynie głupie pomysły złodziei z PO, którzy chcieli
        wyłudzić majątek skarbu państwa pod przykrywką "reform" kończących się
        "prywatyzacją".
        Innych pomysłów rząd Tuska nie miał i nie ma nadal!

        > I mam przeczucie, że naprawde temu chce sie poświecić

        ---> Bardo słusznie, w swoich oczekiwaniach, kierujesz się przeczuciem, gdyż z
        żadnych racjonalnych przesłanek nie jesteś w stanie tu skorzystać. :)
      • warka_strong Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:37
        wan4 napisał:

        > boi się?????
        >
        > powielasz marną propagandówke pis
        >
        > Wręcz przeciwnie, decyzja o niekandydowaniu jest odwazna i rozsądna
        >
        > Jako premier Tusk ma swój udział w 1,7% wzroście polskiej gospodarki na tle
        > pogrążonej w recesji Europy. To sa fakty i żadna propaganda mu tego nie
        > odbierze. To mu sie udało, poczuł wiatr w zaglach i chce kontynuować sukces na
        > tym polu, czyli cywilizacyjnego awansu Polski.
        >
        =====

        Z propagandowego punktu widzenia brzmi to zapewne imponująco, ale... nie ma beczki miodu bez kropli dziegciu. Jak się owo 1,7% przełożyło na "wzrost cywilizacyjny" naszego kraju? Które obszary uległy dzięki "wiatrowi w żaglach" na tyle zdecydowanej poprawie, żeby można było mówić o sukcesie? Jakież reformy przeprowadził w sposób skuteczny ten rząd?
        • wan4 Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:56
          na co sie przełozyło 1,7%wzrostu????
          A być może na to, że ja i setki tysięcy innych Polaków w czasie najwiekszego
          kryzysu od 1929r utrzymało swoje miejsce pracy!!!!

          To dla ciebie mało???? Dla mnie aż nadto.

          Bez obrazy, ale to że slepy słońca nie dostrzega nie ozn. że go nie ma....

          Reformy? A jakie mozna zrobic przy Pawlaku z jednej a piszdielcu z drugiej
          strony? Rząd robi mrówcza pracę np. przy autostradach ale nie tylko. To i tak
          bez porównania więcej, niż pis majacy pełnie władzy i prezydenta wykorzystana
          wyłącznie do psucia instytucji i demokratycznych reguł. A w gospodarce jak w
          medycynie - po pierwsze nie szkodzic
          • warka_strong Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 11:20
            Owo utrzymanie miejsc pracy przez tysiące Polaków nie jest wynikiem pracy tego rządu, ponieważ

            wan4 napisał:

            > A w gospodarce jak w
            > medycynie - po pierwsze nie szkodzic
            >
            =====

            I rząd Tuska istotnie nie pogorszył sytuacji. Nie uczynił jednak niczego (w sensie działań reformatorskich lub inicjatyw ustawodawczych) co w sposób istotny wspierałoby przedsiębiorców. Tak więc sukces w tym zakresie polegał na umiejętności radzenia sobie nie zaś na skuteczności polityki gospodarczej.

            P.S. Moje miejsce pracy nie było zagrożone więc dla mnie to mało.
            • wan4 Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 11:41
              warka_strong napisał:
              > P.S. Moje miejsce pracy nie było zagrożone więc dla mnie to mało.

              tego nie mozesz byc pewny, co by było przy przy -5% recesji...

              Nie sposób dokladnie zmierzyc, jaki wpływ miały dzialania rządu, a jaki
              pozostałe czynnki. Ale międzynarodowi spacjaliści doceniają działania naszego
              rządu, zwłaszcza tandemu Tusk - Rostowski i z pokora doceńmy to i MY, Polacy -
              najlepsi specjaliści od wszystkiego
    • volupte Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:24
      Besztać to on sobie może wlasna córeczkę.Leń ,siedzial na stolku 10 lat ,w
      piórka obrastal i boli go że ten zbedny urząd tak zostal olany przez Tuska. A
      Tusk wie co robi ,wladza to rząd i podejmuje wielkie ryzyko ,bo aby kiedykolwiek
      poźniej pojść na to prezydenckie ,,rentierskie" stanowisko musi sporo pokazac
      jako premier ,a czekaja go mocno niepopularne decyzje.
      • warka_strong Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:29
        volupte napisał:

        > bo aby kiedykolwie
        > k
        > poźniej pojść na to prezydenckie ,,rentierskie" stanowisko musi sporo pokazac
        > jako premier ,a czekaja go mocno niepopularne decyzje.
        =====

        Decyzje, których nigdy nie podejmie. Z prostego powodu. Na podejmowanie niepopularnych decyzji jest czas tuż po wyborach, tuż po ukonstytuowaniu się rządu. Żaden polityk (przynajmniej na naszym podwórku) nie podejmie takich decyzji na krótko przed wyborami.
        • republika.republika Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:32
          warka_strong napisał:


          > Decyzje, których nigdy nie podejmie. Z prostego powodu. Na podejmowanie niepopu
          > larnych decyzji jest czas tuż po wyborach, tuż po ukonstytuowaniu się rządu. Ża
          > den polityk (przynajmniej na naszym podwórku) nie podejmie takich decyzji na kr
          > ótko przed wyborami.
          >
          >

          pożyjemy zobaczymy. To że nikt tego nie zrobił, nie oznacza że nie zrobi tego
          Tusk. Ilu obstawiało że kandydował nie będzie?
          • ayran Re: Kwaśniewski zbeształ Tuska! 01.02.10, 10:42
            republika.republika napisała:

            > To że nikt tego nie zrobił, nie oznacza że nie zrobi tego
            > Tusk. Ilu obstawiało że kandydował nie będzie?


            Takich co obstawiało było niewielu, ale prawie wszyscy twierdzą, że
            wiedzieli. Oczywista oczywistość dla każdego dziecka.
    • vargtimmen Aleksander Bizantyjski zbeształ? 01.02.10, 11:11
      Za te słowa?

      ...za te słowa?

      Kluczowe było przekonanie, że chociaż prezydentura to wielki spektakl, a
      kampania wyborcza bardzo wielu wyborców ekscytuje, pociąga, to wszyscy wiemy, że
      po tym, jak nowy prezydent mówi słowa przysięgi, jest tylko prestiż, zaszczyt,
      żyrandol, pałac i weto.



      Coż, Tusk ma rację, takie cechy ma urząd prezydenta w Polsce. Myślę, że
      Kwaśniewskiego to ubodło, bo jemu właśnie taka prestiżowa i bizantyjska
      prezydentura odpowiadała.
        • vargtimmen Re: Chyba nie wszedłes dobrze w temat, 01.02.10, 11:29
          hrabia.mileyski napisał:

          > a w zasadzie w jego meritum.
          > Rozmawiamy o konstytucyjnie najwyższym urzędzie w państwie i
          > stosunku urzędującego premiera do niego.

          Pomyślałem chwilkę, zanim się wypowiedziałem. Owszem, ta wypowiedź deprecjonuje
          urząd prezydenta relatywnie do urzędu premiera, ale zwróć uwagę, że czyni to
          poprzez podanie prawdziwych okoliczności. Nieprzyjemna to może, ale realistyczna
          prawda. To ważna sprawa, zakłamywanie faktycznej pozycji prezydenta przez formy
          było wielokrotnie źródłem patologii. Dobrze, że ktoś to wreszcie wprost
          powiedział, że prestiż prezydentury w Polsce jest przerośnięty.
          • hrabia.mileyski Re: Chyba nie wszedłes dobrze w temat, 01.02.10, 11:36
            > Pomyślałem chwilkę, zanim się wypowiedziałem. Owszem, ta wypowiedź deprecjonuje
            > urząd prezydenta relatywnie do urzędu premiera, ale zwróć uwagę, że czyni to
            > poprzez podanie prawdziwych okoliczności.



            Tak to on może żonie Małgorzacie przy kolacji perorować. Pisałem o tym wyżej.
            Ale nie przed kamerami, publicznie , jako urzędujący premier.
            Poza tym nikt nie miał złudzeń, że to wypowiedź wyłącznie na okoliczność rezygnacji z kandydowania.
            Gdy kandydował w 2005 mógł to w kampanii powiedzieć.
            Że prezydent jest niepotrzebny. I przez następne lata, kiedy "kandydował".
            • vargtimmen Re: Chyba nie wszedłes dobrze w temat, 01.02.10, 11:48
              hrabia.mileyski napisał:

              > > Pomyślałem chwilkę, zanim się wypowiedziałem. Owszem, ta wypowiedź dep
              > recjonuje
              > > urząd prezydenta relatywnie do urzędu premiera, ale zwróć uwagę, że czyni
              > to
              > > poprzez podanie prawdziwych okoliczności.

              >
              >
              > Tak to on może żonie Małgorzacie przy kolacji perorować. Pisałem o
              > tym wyżej. Ale nie przed kamerami, publicznie , jako urzędujący
              > premier.

              Problem jest głębszy, niż to przedstawiasz - to nie jest niedbała, przypadkowa
              wypowiedź. To jest celowe osłabiania prestiżu prezydenta na rzecz premiera. Tusk
              już wzmacnia swoją pozycję na czas następnej prezydentury.

              > Poza tym nikt nie miał złudzeń, że to wypowiedź wyłącznie na
              > okoliczność rezygnacji z kandydowania.

              Oczywiście. To rzeczowe i prawdopodobnie prawdziwe wyjaśnienie bardzo poważnej
              decyzji politycznej.


              > Gdy kandydował w 2005 mógł to w kampanii powiedzieć. Że prezydent
              > jest niepotrzebny. I przez
              > następne lata, kiedy "kandydował".

              Nie powiedział, że prezydent jest niepotrzebny. Powiedział, że lepiej być
              premierem, a to jest, zwyczajnie, prawda. Nota bene, Tusk ma za sobą sporo
              konfrontacji z prezydentem, którego dwuznaczna pozycja - połączenie ogromnego
              prestiżu z brakiem formalnych pozytywnych uprawnień - jest ciągłym źródłem
              niepotrzebnych konfliktów. Bardzo trudno wykluczyć, że te konfrontacje pomogły
              mu wyrobić sobie zdanie na temat prezydentury.
              • hrabia.mileyski Re: Chyba nie wszedłes dobrze w temat, 01.02.10, 12:26
                vargtimmen napisał:
                > Problem jest głębszy, niż to przedstawiasz - to nie jest niedbała, przypadkowa
                > wypowiedź. To jest celowe osłabiania prestiżu prezydenta na rzecz premiera.

                To mnie przekonuje do czegoś jeszcze innego:
                Tuskowi zabrakło inteligencji. Dlaczego?
                Jego wypowiedź dla wnikliwszych obserwatorów nie pozostawia złudzeń: Tusk powiedział więcej, niż chciał. Podał bowiem najbardziej prawdopodobną przyczynę swego niekandydowania. W sposób nie wypowiedziany wprost, ale uświadomił uważnym słuchaczom, że jego kampania mogła być jedynie kampanią negatywną wobec urzędującego prezydenta.
                Innego wyjścia nie miał. Bo (pisałem wyżej) Tusk-kandydat miałby przebić w obietnicach wyborczych Tuska-premiera? Naród zwijałby się ze śmiechu, a kontrkandydaci nie pozostawiliby na Tusku suchej nitki. Jakaś nowa wizja miałaby się pojawić? To by go całkowicie ośmieszyło.
                Spin doktorzy widocznie nie znaleźli sposobu na pozytywną kampanię, a wiadomo, że naród za negatywną nie przepada. tusk mógłby jedynie strzelać w Kaczyńskiego, ale czy to zapewniłoby mu sukces?
                Taka pewna prezydentura w okolicznościach wyżej podanych już taką pewną nie jest.
                Moim zdaniem niemożność przeprowadzenia pozytywnej i nowatorskiej kampanii zadecydowała o tej rezygnacji.
                Poza tym przez wiele miesięcy, a nawet lat wysłuchiwałem z niemałym zdziwieniem, jak to praktycznie wszyscy uznali, że prezydenturę Tuska nalezy tylko przyklepać, bo złudzeń nikt nie miał. Wątpliwości tym bardziej.
                A przecież nie ma nic trudniejszego, jak startować do prezydentury z pozycji urzędującego premiera.
                Chodzi oczywiście o kształt kampanii.
                No, chyba że jest się idealnym premierem, który mając idealne warunki spełnia obietnice dane wyborcom i bardzo sprawnie rządzi krajem.
                Ale to się raczej nie zdarza.
                W przypadku Tuska pustosłowia mieliśmy aż nadto, niekonsekwencji całe stada i ciągłe podejrzenie o lanie pijarowskiej wody.
                I jak tu zrobić porządną kampanię? Że Kaczyński musi odejść, bo Tusk lepszy?
                No, ale to trzeba wykazać, pokazując styl i skuteczność rządzenia.
                Premier zawsze ma małe szanse, jeśli miłość rozkochanego tłumu to jedyny atut.
                I wiem, że kocha się mimo wszystko, ale wybiera się za coś.
                I tu według mnie Tusk bał się zaryzykować.
                Kontrkandydaci, wszyscy, jak jeden mąż, biliby w niego jak w murzyński bęben.
                I pewnie sam nie mógłbyś pozbawić ich racji.
                • humbak Re: Chyba nie wszedłes dobrze w temat, 01.02.10, 12:38
                  Myślisz że choćby przeciętnie wnikliwy obserwator miał wątpliwości dlaczego Tusk nie chciał przejść na prezydencki stołek? I nie mówię w tej chwili o nieumijętności prowadzenia takiej, czy innej kamapnii wyborczej. Od tego można zatrudnić odpowiednich specjalistów.


                  > Spin doktorzy widocznie nie znaleźli sposobu na pozytywną kampanię, a wiadomo,
                  > że naród za negatywną nie przepada

                  Średnio widać to z wyników dotychczas przeprowadzonych wyborów. Dwie obecnie dominujące partie wybiły się na szczyty popularności na zasadzie negacji, nie programu pozytywnego.
              • normalnyczlowiek1 Źródłem konfliktów była cienizna merytorycznych 01.02.10, 13:05
                vargtimmen napisał: Nota bene, Tusk ma za sobą sporo konfrontacji z prezydentem,

                ---> argumentów przedkładanych projektów ustaw, w których przebijało głównie
                chciejstwo Platformy. Tam gdzie argumentacja była rzeczowa, nie było żadnych
                spięć z prezydentem.

                > którego dwuznaczna pozycja - połączenie ogromnego prestiżu z brakiem
                formalnych pozytywnych uprawnień - jest ciągłym źródłem niepotrzebnych konfliktów.

                ---> Ależ prawo weta jest tym pozytywnym uprawnieniem a nie negatywnym. Opowiedz
                może o choć jednej sytuacji, w której po wecie prezydenta, nie spotkałeś się z
                jego opluwaniem przez pachołków w stylu Niesiołowskiego, lecz z merytorycznym
                wykazaniem, że była to nieuzasadniona, złośliwa decyzja prezydenta!?


                > To jest celowe osłabiania prestiżu prezydenta na rzecz premiera.

                ---> Destrukcyjne działania wobec instytucji państwa, to jeden z filarów
                polityki Tuska i PO (łącznie z poprzednimi wcieleniami). Dał temu wyraz nie
                tylko wobec urzędu prezydenta, ale także wobec Polskiego Radia, TVP, IPN, CBA ...
                Tak postępują głównie tchórze i zdrajcy ... Którą rolę on dla siebie
                przewidział, może niedługo już zdradzi!
                • kancelaria_p_prezydenta Cienkimi argumentami Kaczyński uzasadniał veta. 01.02.10, 13:33

                  Nie ma obowiązku uzasadniania prezydentowi dlaczego taka czy inna
                  ustawa została uchwalona większością głosów przez Sejm i Senat.
                  Projekt ustawy został obszernie uzasadniony w trakcie procesu
                  legislacyjnego.

                  Prezydent aby nie zapracować sobie na opinie zdrajcy, rozbijacza i
                  awanturnika pominie PRZEKONYWUJCO uzazadnić dlaczego obala ustae.


                  Oczywiscie nie ma takiego obowiązku, może po prostu pokazać
                  premierowi środkowy palec i powiedzieć fuck you!
                  • normalnyczlowiek1 Mówimy o uzasadnieniu wobec opinii publicznej 01.02.10, 14:24
                    kancelaria_p_prezydenta napisał: Nie ma obowiązku uzasadniania prezydentowi

                    ---> a nie o jakichś obowiązkach ustawowych. Nikt z PO, łącznie z czołowym wodolejcą Tuskiem, nie potrafił wytłumaczyć obywatelom, jakie konkretne korzyści płyną z wprowadzenia w życie projektów ustaw. Powtarzanie w kółko, że "bo prywatne zawsze jest lepsze" nie wychodzi poza wymiar codziennej mantry a więc i nie mogło nikogo przekonać ... nikogo, poza oczywiście paroma głuchymi i ślepymi wyznawcami.

                    > Projekt ustawy został obszernie uzasadniony w trakcie procesu legislacyjnego.

                    ---> Tylko że te "obszerne uzasadnienia" nie odnosiły się do konkretnych zarzutów i wątpliwości podnoszonych w czasie dyskusji a były tylko zlepkiem pijarowskiego słowotoku. Przecież głupoty wygadywane w takich sytuacjach choćby przez Śledzińską - Katarasińską lub Kopacz już przeszły do annałów sejmowej legislacji.
                    • ayran Re: Mówimy o uzasadnieniu wobec opinii publicznej 01.02.10, 14:40
                      normalnyczlowiek1 napisał:

                      Powtarzanie w kółko, że "bo pry
                      > watne zawsze jest lepsze" nie wychodzi poza wymiar codziennej
                      mantry a więc i n
                      > ie mogło nikogo przekonać ... nikogo, poza oczywiście paroma
                      głuchymi i ślepymi
                      > wyznawcami.
                      Powtarzanie w kółko, że "bo pry
                      > watne zawsze jest lepsze" nie wychodzi poza wymiar codziennej
                      mantry a więc i n
                      > ie mogło nikogo przekonać ... nikogo, poza oczywiście paroma
                      głuchymi i ślepymi
                      > wyznawcami.

                      Niewątpliwie, nie było szans by przekonać na przykłąd ciebie, skoro
                      na dowód tego, jak kiepskie były argumenty cytujesz coś, co w tej
                      debacie nie padło. Główny argument nie sprowadzał się do "prywatne
                      jest lepsze", tylko do "komercjalizacja nie jest tożsama z
                      prywatyzacją".

                      Nawiasem mówiąc jest tylko jeden argument powstrzymujący prezydenta
                      przed wetem: za ustawą musi głosować PiS. Prezydent nie zawetował
                      żadnej ustawy, którą poparł PiS, zwłaszcza jego bardzo konkretna
                      część.
                      • remez2 Re: Mówimy o uzasadnieniu wobec opinii publicznej 01.02.10, 14:53
                        Główny argument nie sprowadzał się do "prywatne
                        jest lepsze", tylko do "komercjalizacja nie jest tożsama z
                        prywatyzacją".

                        Ależ jest. Jest jedynie przesunięta w czasie aby uspokoić opinię publiczną i
                        przygotować grunt pod formalną prywatyzację.
                        Komercjalizacja jest to ogół zmian mających na celu oparcie czegoś na zasadach
                        komercyjnych (handlowych).
                          • remez2 Re: Mówimy o uzasadnieniu wobec opinii publicznej 01.02.10, 15:54
                            Pięknie. Kto jest głownym udziałowcem grupy Renault? Państwo
                            francuskie. Czy spółka Renault działa w oparciu o zasady komercyjne?

                            Tak. BTW - mimo wszystko sprzedaż samochodów nieco różni się od ochrony zdrowia
                            obywateli. A traktowanie np. artroskopii jako towaru na sprzedaż jest
                            nieporozumieniem.
                            • ayran Re: Mówimy o uzasadnieniu wobec opinii publicznej 01.02.10, 18:03
                              Chyba ci umknęło, że dopiero co twierdziłeś, jakoby komercjalizacja była tożsama
                              z prywatyzacją. Po tym jak ci wykazałem na (powszechnie znanym) przykładzie, że
                              jesteś w błędzie, nie zająknąłeś się o tym, tylko wybrałeś sobie zupełnie inny,
                              wygodny, temat polemiki.
                              Nawiasem mówiąc, artroskopia, tak samo jak każda inna wyceniona procedura, jest
                              towarem (czy raczej produktem) podlegającym sprzedaży. Podmiot, jakim jest
                              szpital, wykonuje tę procedurę i otrzymuje za nią zapłatę, zgodnie z określonym
                              przez działające regulacje przepisem.
                      • normalnyczlowiek1 Właśnie na tymPOlegało zakłamywanie rzeczywistości 01.02.10, 15:17
                        ayran napisał: Główny argument nie sprowadzał się do "prywatne jest lepsze", tylko do "komercjalizacja nie jest tożsama z prywatyzacją".

                        ---> Najpierw pijarowcy PO sami puszczali w obieg twierdzenie, ze prywatyzacja będzie konsekwencją komercjalizacji a następnie wokół tego budowali kampanię medialną, jak to przeciwnicy ustawy nie potrafią zrozumieć, że "komercjalizacja nie jest tożsama z prywatyzacją"!!! Tak więc zarówno "argument" jak i jego "kontrargument" pochodziły z tej samej strony ... odczuwalny był permanentny brak innych argumentów za ustawą. Może ty znasz?
      • masuma Masz rację 01.02.10, 11:35
        Wyciąganie kilku słów z kontekstu, który w całości tu przedstawiłeś,
        jest wyjątkowo populistyczne i egoistyczne.
        Kwaśniewski zresztą zawsze był człowiekiem próżnym i powierzchownym
      • kancelaria_p_prezydenta Akurat nieprawda .... 01.02.10, 12:28
        vargtimmen napisał:
        . Myślę, że
        > Kwaśniewskiego to ubodło, bo jemu właśnie
        > taka prestiżowa i bizantyjska
        > prezydentura odpowiadała.

        Akurat nieprawda, nie była bizantyjska, przeciwnie - krytykowano
        Kwaśniewskiego za blatowanie się z "szemranymi biznesmenami".
        Tusk zapewne bardziej miał tu na myśli prezydenturę Kaczyńskiego,
        z fanfarami i celebrowaniem najzwyklejszych prezydenckich
        obowiązków.

        ( A może nie rozumiesz terminu "bizantyjski"?).


        --
        Wałęsa pokazał że każdy może rządzić.
        Kaczyński że jednak nie każdy.
    • ayran Re: Aleksander Bizantyjski zbeształ? 01.02.10, 11:39
      Bez przesady.
      Kwaśniewski to wprawdzie postkomunista, ale - jak na nasze polskie
      warunki - polityk niezłej klasy. No i mistrz kampanii wyborczych.
      Jeśli chodzi o drugą kadencję, to naprawdę niewiele mu można
      zarzucić, poza problemem z alkoholem, no i wspieraniem niektórych
      kumpli w rodzaju Sobotki, co mógł sobie darować. Ale lepiej
      ułaskawić Sobotkę, niż ogłosić Banderę bohaterem narodowym.
      • wos9 To prawda. 01.02.10, 12:17
        ayran napisał:

        > Bez przesady.
        > Kwaśniewski to wprawdzie postkomunista, ale - jak na nasze polskie
        > warunki - polityk niezłej klasy. No i mistrz kampanii wyborczych.
        > Jeśli chodzi o drugą kadencję, to naprawdę niewiele mu można
        > zarzucić, poza problemem z alkoholem, no i wspieraniem niektórych
        > kumpli w rodzaju Sobotki, co mógł sobie darować. Ale lepiej
        > ułaskawić Sobotkę, niż ogłosić Banderę bohaterem narodowym.
      • remez2 W tym 01.02.10, 15:08
        Premier nie ma prawa mówić takich rzeczy dlatego, że w interesie państwa
        polskiego i kultury prawnej nie leży podważanie urzędu - skrytykował Tuska
        Kwaśniewski.
        Chyba, że uznać to za pochwałę. :-)
        • kum.z.antalowki Polska jest państwem zdrowym, ale słabuje na głowę 01.02.10, 15:33
          Ale nie piszmy o tym, że taki typ prezydentury jest do d*py, ani nie mówmy, że
          coś trzeba zrobić z Konstytucją, by nasze państwo nie sprawiało wrażenia
          schizofrenika - bo nas omc magister Kwaśniewski op*doli i pouczy "że w interesie
          państwa polskiego i kultury prawnej nie leży podważanie urzędu".

          Nawet wówczas, gdy gołym okiem widać, że Konstytucja nie zabezpiecza nas przed
          sytuacją patologiczną, gdy osoba sprawująca ten urząd szkodzi państwu polskiemu
          i kulturze politycznej.

          "W Davos głośno mówiono także o Polsce. Chwali nas politycy i ekonomiści.
          Komentowano nasz wzrost gospodarczy i ogłoszony w piątek plan reformy finansów
          publicznych.

          Laureat nagrody Nobla Edmund Phelps powiedział w wywiadzie dla RMF FM, że Polska
          nie musi obawiać się rosnącego długu. Nasza gospodarka rośnie relatywnie szybko,
          co dobrze wróży na przyszłość. W sytuacji, gdy PKB rośnie, można sobie pozwolić
          na nieco wyższy poziom zadłużenia.
          Reklama

          Inny noblista Joseph Stiglitz zgadza się z nim, ale dodał, że polscy politycy
          powinni odpowiedzieć na pytanie na co pieniądze z tego długu są wydawane. Jeśli
          trafiają one na edukację, rozwój nowych technologii i na wszystko to, co
          przyczynia się do rozwoju gospodarczego, to nie jest to aż tak duży problem.

          W Davos były także zgrzyty. Głównie wystąpienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego,
          który mocno skrytykował stan polskich finansów. Komentatorzy podkreślają, że
          był jedynym szefem państwa, który zamiast reklamować swój kraj, odstraszał
          inwestorów czarnymi wizjami
          ."

          www.rmf24.pl/ekonomia/news-szczyt-w-davos-trzeba-nalozyc-na-banki-nowy-podatek,nId,236189
          Gdyby na boisku najwyższy reprezentant sfiksował i zaczął atakować własną
          bramkę, to by się go pozbyto w krótkich abcugach, w kilkanaście sekund już by
          był poza boiskiem.
          A tu, choć sprawy ważniejsze, trzeba się silić na grzeczności
          i jeszcze 324 dni, do Wigilii nie można mówić prawdy, tylko "ą", "ę" i "wicie
          rozumicie, bułkę przez bibułkę"?
          rtoip.ovh.org/trash/ktl.php
            • kum.z.antalowki Kwaśniewski był inteligentny. Szkoda że skretyniał 02.02.10, 02:37
              Ale to nie jest uwaga 'ad personam', tylko retoryczne westchnienie natury
              ogólnej. Po prostu stwierdzam fakt, że pan Olek, po dłuższej przerwie wrócił do
              aktywnej polityki.

              Nie ja pierwszy, ani nie po raz pierwszy spostrzegłem, że polityka nie tylko
              demoralizuje, ale, przede wszystkim ogłupia. A także, że odwrotnie -
              wycofanie się, choćby tylko z codziennej młócki politycznej - przydaje
              natychmiast cech ludzkich, wdzięku, lotności umysłu i dowcipu.

              Kwaśniewski stając się agitatorem stracił. Tusk wycofując się z politycznego
              mordobicia o żyrandol - zyskał.

              Nie mam nic przeciwko Szmajdzińskiemu. Po obciachowym Kaczyńskim byłby
              niewątpliwie zmianą na lepsze. Nie wiem jak on z językami, ale aparycją pasuje
              do żyrandola. Dla około 15% elektoratu byłoby to miłe ukoronowanie wędrówki
              czerwonym szlakiem: ZSMP->PZPR->SdRP->SLD.
              Ale, pominąwszy 40% osób uprawnionych, ale olewających głosowanie, czyli tych
              którzy nie mają zdania i którym wiszą wybory - jest teraz jakieś 45% wyborców -
              którzy żywią do SLD niechęć, bo jeszcze pamiętają niechlubny koniec rządów
              Millera z pałacowym towarzyszeniem Kwaśniewskiego.

              Szmajdziński ma szansę tak małą, że stawianie na niego jest mało sensowne.

              Praktycznie więc - najprawdopodobniej wybory się rozstrzygną między kandydatami
              PO i PiS.

              Gra SLD jest tak przejrzysta, jak przejrzysta była kombinacja Leppera i jego
              "Samoobrony". Pamiętacie drakę "barbarzyńcy" - "złodzieje"? Spełniała tę
              funkcję, co dziś "afera hazardowa". Miała zaabsorbować Platformę i nadwerężyć
              jej pozycję. Taktyka taka sama, choć okoliczności w szczegółach nieco odmienne...

              Najpierw wejść z PiSem w koalicję medialną i wtórować nagonce PiS-u. Wspólnie
              obrzucać PO, rząd i Tuska pomówieniami, żeby osłabić PO. Ale zarzekać się cały
              czas, że o żadnej koalicji SLD-PiS mowy być nie może, ze względu na "różnice
              światopoglądowe". A następnie, gdyby się udało Szmajdzińskiemu przejść do
              drugiej tury wraz z Kaczyńskim - zagrać na antypisowskich fobiach, postraszyć
              faszystowska dyktaturą, zwrócić się do wyborców PO o wsparcie "w obronie
              demokracji" i wyrolować PiS. Stawka gry jest duża. Teoretycznie można mieć
              nadzieje (gdy dwóch się bije - zyskuje trzeci) - że przy dobrym piarze SLD ma
              szansę zdobyć prezydenturę i mocną pozycję, a kto wie - może także i większość w
              wyborach sejmowych. A wtedy Kwaśniewski (bo przecież nie Napieralski)gdyby
              chciał, mógłby zostać premierem. Czyli dysponentem realnej władzy, co byłoby
              miła odmianą po 10 latach sprawowania funkcji głównie
              reprezentacyjno-prestiżowej i kolejnych pięciu w roli "jajakobyły".

              Więc czemu - mając w perspektywie tak świetlane perspektywy - wchodzący w buty
              nadprezesa i stratega SLD Kwaśniewski się jątrzy?

              Odpowiedź nasuwa się jedna. Kwaśniewski jest na tyle realistą, że wie, iż ten
              jego protegowany Szmajdziński, który nawet w SLD nie jest czołową postacią -
              szanse na prezydenturę ma żadne. Obojętne - czy to w starciu z Komorowskim, czy
              z Sikorskim - przepada w pierwszej turze. Pewnie nawet z gorszym wynikiem niż
              Olechowski. Ale gdyby kandydatem był Tusk, wojna propagandowa PiS-u z Platformą
              byłaby bardziej wyniszczająca, co sprzyjałoby ponownej integracji lewicowego
              elektoratu w następnych wyborach, sejmowych.
              Tusk, co prawda odniósłby zwycięstwo w wyborach prezydenckich, ale byłoby to
              zwycięstwo pyrrusowe. A przy tym nieefektywne jak walka o pietruchę, bo z
              przyczyn obiektywnych umacnia się rola rządu, a pozycja prezydenta staje się
              coraz słabsza.

              Tusk odpuszczając sobie udział w jatce o fotel w Pałacu ograniczył tą roszadą
              swe polityczne straty w kampanii prezydenckiej i otworzył przed platformą kilka
              nowych możliwości dalszej gry. Natomiast pokrzyżował plany b-ci Kaczyńskich i
              przejął inicjatywę. czego się nikt nie spodziewal. A już najmniej ten
              Napieralski z SLD, który wygląda jak pionek, który w ogóle nie kuma co jest grane.

              A czemu uważam, ze Kwaśniewski skretyniał? Bo gdyby (w co wątpię, lecz jest
              kilka procent takiej szansy. Mało, ale więcej niż ma Szmajdziński na
              prezydenturę), ale, powtarzam, gdyby Platforma zdecydowała się na szersze
              otwarcie w stronę centro-lewu - to partnera poszukałaby nie w nim, a w Cimoszewiczu.
              I tak Kwaśniewski- jak ten głupi - zostanie w mezaliansowej i wstydliwej
              koalicji z b-ćmi Kaczyńskimi, gdzieś w jakichś niszowych układach na marginesie
              realnej polityki...
              • kum.z.antalowki odpowiadam na post lecha.niedzielskiego, który wyp 02.02.10, 13:05
                Ostatnio słyszałem na ten temat cztery opinie

                1-Michalkiewicz w Trwamie mówił, że to rozgrywka dawnych służb specjalnych, tych
                których już nie ma (ale tak naprawdę to są i wszystkim trzęsą, i to one rozdają
                karty);
                2-Tusk mówi, ze prawdziwa władza, ta która umożliwia przeprowadzenie reform i
                modernizacji Polski jest w rządzie;
                3-kacze mówią, że tak naprawdę to Tusk o niczym tak nie marzy jak o byciu
                prezydentem, ale się wystraszył Lecha Kaczyńskiego i ogromnego poparcia jakim go
                darzy polski lud. I zrejterował. Bo tak się przeraził wynikami z tajnych sondaży.
                4-lewicowe mówią że..., no zresztą co Ci będę pisać co mówią lewicowe... Że
                POPiS, że Tusk gorszy od Kaczyńskich. I w ogóle jako liberał, i w szczególe - bo
                SLD nie dał działki w mediach, a PiS dał. I że dzieki powrotowi do gry Millera,
                Oleksego i Kwasniewskiego wrócą stare dobre czasy. Szmajdziński nabierze
                charyzmy, Napieralski rozumu, a społeczeństwo - zaufania.

                Coś pominąłem?

                Moja opinia jest taka, że Tusk sobie całkiem nieźle radzi jako szef partii i
                premier - to po cholerę ma rezygnować z tego w czym już się sprawdził, wszystko
                rzucać i stawać w szranki o pałacową
                synekurę?
                Argument, że ktoś kiedyś miał inne plany polityczne, ale życie tak mu się
                potoczyło, że musiał się zająć czymś innym? No to co? Tamto nie wyszło, wyszło
                coś innego. I bardzo dobrze.
                Że teraz, patrząc z perspektywy czasu i nabytych doświadczeń uważa, iż dobrze
                się stało? Po prostu stwierdził, że polubił swe nowe zajęcie, uwierzył w
                siebie w tej trudniejszej roli i zmienił zdanie, i za skarby nie chce teraz
                wracać do dawnego pomysłu sprzed 2005 roku
                . Może kiedyś...

                Młody, ma jeszcze czas...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka