dystans4
01.02.10, 18:30
Lekarze z Krosna są przeciwni kontroli czasu pracy.
Zdaniem protestujących lekarzy, monitoring nie służy poprawie wydajności
pracy, tylko ich szykanowaniu oraz zastraszaniu
Kolejny pomysł na temat etyki pracy autorstwa dra Radziwiłła. Radziwiłł
powiedział, że wprowadzanie kas fiskalnych dla lekarzy mija się z celem,
ponieważ lekarze mają takie relacje z nabywcami ich usług od nich zależnymi,
że i tak wydawać paragonów nie będą.
Może wprowadzane i postulowane przez lekarzy rozwiązania warto rozciągnąć na
wszystkich pracowników i w formie zapisu prawnego wprowadzić do Kodeksu Pracy
na stałe?
--
Szacowany (bo chłop, tak jak lekarz, nie pozwala się skontrolować) średni
miesięczny dochód na wsi przekracza bodajże 7000 zł. Chłop od tego nie płaci
praktycznie żadnego podatku, a jeszcze otrzymuje dotacje od miastowych (nie od
lekarzy i prawników - oni podatków nie płacą).
Rozmawiałem kiedyś z kimś, kto użalał się nad losem wsi, na przykładzie
własnej rodziny. Ojciec haruje jak wół, małżeństwo (wspólnie z żoną) ma na
utrzymaniu pięcioosobową rodzinę, żona prowadzi dom, a zarobkowo pracuje on, a
tu wymagania rosną, trzeba i na urlop zarobić, żyć przyzwoicie (w domyśle: jak
na Zachodzie).
Odpowiedziałem, że skoro tak ciężko, niech sprzedadzą gospodarkę i pójdzie do
pracy w mieście. Na to natychmiastowa replika - czy aby nie zwariowałem? W
mieście nigdy by nie zarobią tyle, co na wsi. A jeszcze trzeba płacić czynsz,
podatki...
Zwłaszcza, kiedy nie płaci służbę zdrowia, naukę dzieci, w ogóle za nic. A
jakby jakaś ogólna katastrofa, nie ma co się ubezpieczać. Rząd zapłaci. Musi.
A jakby co, od czego PSL.
W internecie "przedstawiciel wsi" powiedział wprost "miastowi muszą nam
płacić. Jak nie, będziemy blokować drogi. Jak nie starczy,
to i palić samochody". Itd. itp.