Czy Tusk da radę Schetynie?

02.02.10, 12:22



Źródło zbliżone do premiera podaje, że Donald Tusk planuje na majowym
kongresie wygłosić płomienne przemówienie, w którym będzie mówił o czekających
partię potrójnych wyborach. Ma powiedzieć, że we władzach PO powinni być
ludzie bez jakichkolwiek zarzutów i podejrzeń. Jak czytamy w "Rzeczpospolitej"
wśród osób, które zaproponuje do kierowniczych stanowisk nie wymieni Schetyny.



www.polskieradio.pl/wiadomosci/swiat/artykul134914.html
Podobno, Tusk chce sam układać listy wyborcze. Prawdziwy człowiek orkiestra ;)

Za Schetyną płakał nie będę, a skuteczność Tuska w wycinaniu konkurentów jest
porażająca. Ciekawe, czy Schetyna sie da.
    • crotalus1 Re: Czy Tusk da radę Schetynie? 02.02.10, 12:30
      "Jak czytam w Rzeczpospolitej" czyli nieprawda. Rzeczpospolita od paru miesięcy
      robi kampanie Schetyna przeciwko Tuskowi i Tusk przeciwko Schetynie. Napisali
      już o tym dużo artykułów. Schetyna po jednym z nich powiedział, że już dawno nie
      czytał takich bzdur (dosłownie) i spytał się skąd oni to niby wszyscy wiedzą?
      • etwas-geheimnis Re: Czy Tusk da radę Schetynie? 02.02.10, 12:34
        A z wykopalisk wiedza:-)
      • krystian10 Re: Czy Tusk da radę Schetynie? 02.02.10, 12:35
        Rzepa schodzi na psy i liczba czytelników drastycznie maleje więc wymyśla bzdury
        żeby mohery kupowały gazetkę, ale to i tak nic nie da, a ich "źródła" to
        wyssanie z palca.
        • ave.duce Re: Czy Tusk da radę Schetynie? 02.02.10, 12:45
          Zaiste zestaw pismaków w "Rzepie" nie ma sobie równych (nie licząc organu red.
          Sakiewicza!).

          :p
    • ayran a czy ten premier.... 02.02.10, 13:02
      .... do którego zbliżone jest źródło, nie nazywa się przypadkiem Pan
      Premier Kaczyński?
      • krystian10 Re: a czy ten premier.... 02.02.10, 13:16
        chyba najbliżej jesteś :)
        • trzymilionowy.post Re: a czy ten premier.... 02.02.10, 13:33
          Nie sprawdzałem kto te fantazje napisał ale obstawiam kiciarza
          Wojciecha Wybranowskiego.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: a czy ten premier.... 02.02.10, 13:43
            Trafiony zatopiony.
            • trzymilionowy.post Re: a czy ten premier.... 02.02.10, 14:15
              Nie trafiłem natomiast TW borka i OZI Gursztyna;)
          • ayran Re: a czy ten premier.... 02.02.10, 14:04
            Wybranowski jest skromnym współautorem, razem z Gursztynem.

            To jest fajny fragment:

            Jednak dla Tuska konserwatyści mogą być także problemem.
            Dlaczego? Kontestują bowiem jego plany ścisłej współpracy z
            politykami lewicy. – Olejniczak jest dla nas do zaakceptowania, ale
            Cimoszewicz to partyjny beton. Gdyby związał się z PO, mogłoby się
            okazać, że dla nas w tej partii nie ma już miejsca – grozi jeden z
            członków frakcji konserwatywnej.


            Różne złe rzeczy można powiedzieć o Cimoszewiczu, ale akurat
            nazywanie go partyjnym betonem przez jedną z osób "skupionych wokół
            Marka Biernackiego, Ireneusza Rasia i Andrzeja Biernata" wydaje mi
            się dość zabawne.

            www.rp.pl/artykul/16,428033_Aksamitna_rewolucja_w_PO_.html
            • trzymilionowy.post Re: a czy ten premier.... 02.02.10, 14:18
              Cimoszewicza ciężko właściwie nawet socjalistą nazwać, a partyjnym
              betonem jak widać można jak najbardziej;)
      • vargtimmen Re: a czy ten premier.... 02.02.10, 13:34
        ayran napisał:

        > .... do którego zbliżone jest źródło, nie nazywa się przypadkiem Pan
        > Premier Kaczyński?


        Nie wiem, Rzepa nie podała źródła.

        Jak sądzisz, jaka będzie partyjna pozycja Schetyny po kongresie PO na wiosnę?
        Lepsza, czy gorsza niż teraz?
        • ayran Re: a czy ten premier.... 02.02.10, 13:54
          vargtimmen napisał:

          > Jak sądzisz, jaka będzie partyjna pozycja Schetyny po kongresie PO
          na wiosnę?
          > Lepsza, czy gorsza niż teraz?


          Nie wiem. Nie wiem też, jaka będzie po kongresie PO w maju sytuacja
          Tuska. Albo Nowaka. Albo Palikota czy Gowina.
          Mogę natomiast zaryzykować, że pojutrze będę mógł trochę więcej
          powiedzieć o tym, jaka będzie sytuacja Schetyny i Tuska PRZED
          Kongresem.
          • vargtimmen Re: a czy ten premier.... 02.02.10, 14:11
            ayran napisał:

            > vargtimmen napisał:
            >
            > > Jak sądzisz, jaka będzie partyjna pozycja Schetyny po
            > > kongresie PO na wiosnę? Lepsza, czy gorsza niż teraz?
            >

            >
            > Nie wiem.
            >

            Aha. A jaka, Twoim zdaniem, powinna być, po aferze hazardowej?


            > Mogę natomiast zaryzykować, że pojutrze będę mógł trochę więcej
            > powiedzieć o tym, jaka będzie sytuacja Schetyny i Tuska PRZED
            > Kongresem.

            Czy coś istotnego ma się zdarzyć w międzyczasie?
            • ayran Re: a czy ten premier.... 02.02.10, 14:22
              vargtimmen napisał:

              > Aha. A jaka, Twoim zdaniem, powinna być, po aferze hazardowej?

              (...)

              > Czy coś istotnego ma się zdarzyć w międzyczasie?

              Ponieważ pytasz o sytuację po aferze hazardowej, więc - jak się domyślam -
              jakieś tam znaczenie jej przypisujesz. Jutro będzie przesłuchiwany Schetyna a
              pojutrze Tusk. Być może któryś z nich wypadnie nieprzekonywająco pod wpływem
              krzyżowego ognia pytań tercetu Kempa - Wassermann - Arłukowicz, niekoniecznie ze
              względu na to co powie lub nie, ale na przykład ze względu na pocenie się,
              rumieniec, niedyspozycję głosową, czy - last but not least - zbyt rygorystyczne
              zachowanie przewodniczącego Sekuły. Być może przesłuchania wzmocnią i zbliżą
              obydwu świadków, albo wręcz przeciwnie, albo tylko jednego, ale nie wiadomo
              którego.
              • vargtimmen Re: a czy ten premier.... 02.02.10, 14:32

                No, to wszystko jasne. Rzepa chce sprowokować świadków, żeby się nawzajem wsypali.

                Odnoścnie afery hazardowej, tak, uważam, że jest dosyć istotna.

                Same przesłuchania mogą zaszkodzić bardziej Schetynie, niż Tuskowi. To Schetyna
                będzie musiał odpowiadać na pytania o znajomość, współpracę, spotkanie z
                Sobiesiakiem, relacje z Chlebowskim i Drzewieckim. Tusk opowie, zaś, jak
                bohatersko bronił państwa przez pisowskim zamachowcem Kamińskim. IMHO, te
                przesłuchania przybliżą spełnienie wizji Gursztyna.
                • kancelaria_p_prezydenta Re: a czy ten premier.... 02.02.10, 15:37
                  vargtimmen napisał:

                  > Tusk opowie, zaś, jak
                  > bohatersko bronił państwa przez pisowskim zamachowcem Kamińskim.
                  > IMHO, te przesłuchania przybliżą spełnienie wizji Gursztyna.

                  Zabawny jesteś.
                  Nie udaje ci się napisać prawdy o tym co już się zdarzyło,
                  a porywasz się na pisanie tego co dopiero będzie.
                  • vargtimmen Re: a czy ten premier.... 02.02.10, 15:45

                    Zmień płytę, strasznie już zgrzyta. Ode mnie dla Ciebie EOT.
                    • kancelaria_p_prezydenta Re: a czy ten premier.... 02.02.10, 16:13
                      vargtimmen napisał:

                      >
                      > Zmień płytę, strasznie już zgrzyta. Ode mnie dla Ciebie EOT.

                      To już 16?
    • pisuarro Niepotrzebne są żadne "źródła zbliżone do"... 02.02.10, 13:52
      ...wystarczy posłuchać samego Tuska ;)

      "(...)Sprawa hazardowa nie miała wpływu na moją decyzję. Jako premier i szef Platformy chcę doprowadzić do potrójnego zwycięstwa w wyborach prezydenckich, samorządowych i parlamentarnych.(...)

      Decyzja, że pan nie kandyduje, jest ostateczna?

      - Definitywna. W sprawie tej decyzji przez te miesiące łamałem opór ludzi, którzy ze mną współpracują. Nie dlatego, żeby mi źle życzyli. To było takie przyzwyczajenie, że ja kandyduję. I tłumaczenie, że to nie jest dobre, nie wystarczyło. Musiałem też podejmować decyzje polityczne, które łamały opór wewnątrz."

      wyborcza.pl/1,76842,7510567,Tusk__Trace_zaszczyt__zyrandol__Palac_i_weto.html

      Lodołamacz ;)
      • vargtimmen Re: Niepotrzebne są żadne "źródła zbliżone do"... 02.02.10, 14:06

        To jasne, że gdyby Tusk zamieszkał w Pałacu, to jakiś jego serdeczny przyjaciel
        zostałby szefem partii, a inny premierem.

        Afera hazardowa doprowadziła do degradacji Schetyny i kompromitacji jego
        najbliższych współpracowników. Do tej pory, kiepsko kończył każdy partner Tuska,
        który zawiódł i każdy potencjalny rywal do władzy. Uważam, że Schetyna ma już z
        górki i to chyba dobrze dla jakości kadr Platformy.
        • ayran Re: Niepotrzebne są żadne "źródła zbliżone do"... 02.02.10, 14:28
          vargtimmen napisał:

          > Afera hazardowa doprowadziła do degradacji Schetyny i kompromitacji jego
          > najbliższych współpracowników.

          O ile co do degradacji - zgoda, o tyle nic mi nie wiadomo, by na przykład
          Drzewiecki miał być bliższym współpracownikiem Schetyny niż Tuska. Chyba że
          chodzi ci o to, że z Łodzi bliżej do Wrocławia, niż do Sopotu, ale różnica nie
          taka wielka, zwłaszcza czasowo.
          Czy Chlebowski to człowiek Schetyny? Nie mam pojęcia - drogę do awansu
          partyjnego otwierał mu podobno Rokita.

          > Uważam, że Schetyna ma już z
          > górki i to chyba dobrze dla jakości kadr Platformy.

          A ja nie wiem czy ma z górki, ale żeby Schetyna zaniżał jakość kadr PO - z tym
          się nie zgadzam. Spośród tych, którym się pogorszyło - wskazałbym prędzej Nowaka.
          • vargtimmen Re: Niepotrzebne są żadne "źródła zbliżone do"... 02.02.10, 14:52
            ayran napisał:

            > vargtimmen napisał:
            >
            > > Afera hazardowa doprowadziła do degradacji Schetyny i kompromitacji jego
            > > najbliższych współpracowników.
            >
            > O ile co do degradacji - zgoda, o tyle nic mi nie wiadomo, by na
            > przykład Drzewiecki miał być bliższym współpracownikiem Schetyny
            > niż Tuska.

            > Chyba że chodzi ci o to, że z Łodzi bliżej do Wrocławia, niż do
            > Sopotu, ale różnica nie taka wielka, zwłaszcza czasowo.

            Raczej chodziło mi o funkcję skarbnika PO, to funkcja sprawowana zwykle
            przez ludzi aparatu. No i o jednego wspólnego ze Schetyną znajomego i jednego
            asystenta.


            > Czy Chlebowski to człowiek Schetyny? Nie mam pojęcia - drogę do
            > awansu partyjnego otwierał mu podobno Rokita.
            >

            Aha, pewnie to dlatego pewnie awansował, gdy Rokita wyleciał. Niejako w miejsce.
            Jego osobowość raczej wyklucza autonomię polityczną i samoistną siłę przebicia,
            więc jego wysoka funkcja prtyjna musiała mieć wsparcie jakiegoś silnego
            promotora. Schetyna jest naturalnym kandydatem.

            > > Uważam, że Schetyna ma już z
            > > górki i to chyba dobrze dla jakości kadr Platformy.
            >
            > A ja nie wiem czy ma z górki, ale żeby Schetyna zaniżał jakość
            > kadr PO - z tymsię nie zgadzam.

            Jeśli popatrzyć np. na rząd, w którym brak osobowości, poza Tuskiem i Sikorskim
            i na pasywność rządu, jeśli popatrzyć na Chlebowskiego - to trudno uznać, by
            Schetyna się sprawdzał jako kadrowy.
            • ayran Re: Niepotrzebne są żadne "źródła zbliżone do"... 02.02.10, 15:06
              vargtimmen napisał:

              > Aha, pewnie to dlatego pewnie awansował, gdy Rokita wyleciał.
              Niejako w miejsce


              O ile pamiętam, Chlebowski miał być z rekomendacji Tuska szefem
              klubu w poprzedniej kadencji, ale klub wybrał Zdrojewskiego. Z
              Wrocławia - a więc pewnie człowieka Schetyny?

              > Jego osobowość raczej wyklucza autonomię polityczną i samoistną
              siłę przebicia,
              > więc jego wysoka funkcja prtyjna musiała mieć wsparcie jakiegoś
              silnego
              > promotora. Schetyna jest naturalnym kandydatem.

              Naturalny kandydat na promotora? Pomijając osobliwość tej
              konstrukcji, stworzyłeś ją ex post: awansował, a więc musiał mieć
              promotora, a skoro musiał, to najpewniej Schetynę.

              > Jeśli popatrzyć np. na rząd, w którym brak osobowości, poza
              Tuskiem i Sikorskim
              > i na pasywność rządu, jeśli popatrzyć na Chlebowskiego - to trudno
              uznać, by
              > Schetyna się sprawdzał jako kadrowy.
              >

              Nie podzielam ani ocen (np. osobowością jest dla mnie Rostowski, był
              Ćwiąkalski a może być Kwiatkowski), a co do roli Schetyny w
              promowaniu Chlebowskiego - nie przekonałeś mnie.
              • vargtimmen Re: Niepotrzebne są żadne "źródła zbliżone do"... 02.02.10, 15:22
                ayran napisał:

                > vargtimmen napisał:
                >
                > > Aha, pewnie to dlatego pewnie awansował, gdy Rokita wyleciał.
                > Niejako w miejsce
                >
                >
                > O ile pamiętam, Chlebowski miał być z rekomendacji Tuska szefem
                > klubu w poprzedniej kadencji, ale klub wybrał Zdrojewskiego. Z
                > Wrocławia - a więc pewnie człowieka Schetyny?
                >

                Zdrojewski sprawia wrażenie self-made mana, jego obecna pozycja jest słaba, więc
                to inna kategoria.

                Za to Chlebowski staje się dla mnie coraz bardziej tajemniczy. Poczciwina, która
                została szefem klubu. Jak twierdzisz, wprowadził go do polityki Rokita, promował
                Tusk, a on załatwiał sprawę Sobiesiakowi.



                > > Jego osobowość raczej wyklucza autonomię polityczną i samoistną
                > siłę przebicia,
                > > więc jego wysoka funkcja prtyjna musiała mieć wsparcie jakiegoś
                > silnego
                > > promotora. Schetyna jest naturalnym kandydatem.
                >
                > Naturalny kandydat na promotora? Pomijając osobliwość tej
                > konstrukcji, stworzyłeś ją ex post: awansował, a więc musiał mieć
                > promotora, a skoro musiał, to najpewniej Schetynę.
                >

                Tak jest, uważam, że jest to człowiek pozbawiony siły przebicia, natomiast może
                być niezwykle wygodny dla silnych politycznych indywidualności, jako osoba
                pasywna i podległa. Poza tym, masz rację. Co prawda on jest z Dolnego Śląska,
                miał wspólnego znajomego i wspólnego asystenta ze Schetyną, ale to za mało, by
                przesądzać, że był jakoś związany ze Schetyną. Może dowiemy się więcej z
                przesłuchań.


                > > Jeśli popatrzyć np. na rząd, w którym brak osobowości, poza
                > Tuskiem i Sikorskim
                > > i na pasywność rządu, jeśli popatrzyć na Chlebowskiego - to trudno
                > uznać, by
                > > Schetyna się sprawdzał jako kadrowy.
                > >
                >
                > Nie podzielam ani ocen (np. osobowością jest dla mnie Rostowski, był
                > Ćwiąkalski a może być Kwiatkowski), a co do roli Schetyny w
                > promowaniu Chlebowskiego - nie przekonałeś mnie.


                Rostowski to stanowisko eskperckie, spoza aparatu. Nie mam zresztą dobrego
                zdania o nim. Ćwąkalski też był profesjonalistą spoza partii.
                • ayran Re: Niepotrzebne są żadne "źródła zbliżone do"... 02.02.10, 15:42
                  vargtimmen napisał:

                  (...)

                  > Za to Chlebowski staje się dla mnie coraz bardziej tajemniczy.
                  Poczciwina, któr
                  > a
                  > została szefem klubu. Jak twierdzisz, wprowadził go do polityki
                  Rokita, promowa
                  > ł
                  > Tusk, a on załatwiał sprawę Sobiesiakowi.

                  Po pierwsze - nie wiem, czy poczciwina - nie znam człowieka. Po
                  drugie, co do Rokity - ten obecnie nie potwierdza "ojcostwa", ale
                  przyznaje, że w początkowym okresie pracy Chlebowskiego jako posła
                  bardzo mu pomagał, uczył go itp. Po trzecie, Tusk: kiedy Chlebowski
                  przegrał wybory ze Zdrojewskim, przeciwnicy Tuska cieszyli się,
                  że "jego" człowiek przegrał. Być może Tusk rekomendował
                  Chlebowskiego członkom klubu, bo Schetyna rekomendował go Tuskowi -
                  nic o tym nie wiem i ty (jak sądzę), też nie.
                  Po czwarte, Sobiesiak: nie wiem czy załatwiał, czy mówił, że
                  załatwia. Jeśli załatwiał, zwłaszcza ze świadomością, że na szkodę
                  np. Skarbu Państwa, korzystną wersję ustawy, to jest łąjza i
                  szmaciarz. Jeśli pomagał przepchnąć zgodną z prawem koncesję, to
                  postąpił źle tylko o tyle, że pomagał Sobiesiakowi a nie innym
                  ludziom w sytuacji identycznej jak Sobiesiak.

                  > Co prawda on jest z Dolnego Śląska,

                  tak jak Zdrojewski


                  > miał wspólnego znajomego i wspólnego asystenta ze Schetyną,


                  czy przypadkiem inni posłowie PO z Dolnego Śląska również nie mieli
                  wspólnych ze Schetyną asystentów?


                  ale to za mało, by
                  > przesądzać, że był jakoś związany ze Schetyną. Może dowiemy się
                  więcej z
                  > przesłuchań.

                  Oczywiście że tak. Arłukowicz zapyta o Schetynę o charakter jego
                  związków z Chlebowskim, a Schetyna potwierdzi ich karygodny
                  charakter.
                  • vargtimmen Re: Niepotrzebne są żadne "źródła zbliżone do"... 02.02.10, 15:59
                    ayran napisał:

                    > vargtimmen napisał:
                    >
                    > (...)
                    >
                    > > Za to Chlebowski staje się dla mnie coraz bardziej tajemniczy.
                    > Poczciwina, któr
                    > > a
                    > > została szefem klubu. Jak twierdzisz, wprowadził go do polityki
                    > Rokita, promowa
                    > > ł
                    > > Tusk, a on załatwiał sprawę Sobiesiakowi.
                    >
                    > Po pierwsze - nie wiem, czy poczciwina - nie znam człowieka.

                    Tak wynika z mojej obserwacji jego wystąpień i z tych słynnych stenogramów.
                    Podobno, zachowuje się tak także w sytuacjach codziennych. Nadskakujący, uniżony
                    wręcz. Tak wynika z bezpośredniej relacji przypadkowego towarzysza jego dłuższej
                    podróży kolejowej.



                    > Po
                    > drugie, co do Rokity - ten obecnie nie potwierdza "ojcostwa", ale
                    > przyznaje, że w początkowym okresie pracy Chlebowskiego jako posła
                    > bardzo mu pomagał, uczył go itp. Po trzecie, Tusk: kiedy Chlebowski
                    > przegrał wybory ze Zdrojewskim, przeciwnicy Tuska cieszyli się,
                    > że "jego" człowiek przegrał. Być może Tusk rekomendował
                    > Chlebowskiego członkom klubu, bo Schetyna rekomendował go Tuskowi -
                    > nic o tym nie wiem i ty (jak sądzę), też nie.


                    Zgoda. Taka rekomendacja była rekomendacją władz, a nie osobistą rekomendacją
                    Tuska. Wtedy, zresztą, Tusk ze Schetyną grali razem, mając jako rywala - Rokitę.


                    > Po czwarte, Sobiesiak: nie wiem czy załatwiał, czy mówił, że
                    > załatwia. Jeśli załatwiał, zwłaszcza ze świadomością, że na szkodę
                    > np. Skarbu Państwa, korzystną wersję ustawy, to jest łąjza i
                    > szmaciarz. Jeśli pomagał przepchnąć zgodną z prawem koncesję, to
                    > postąpił źle tylko o tyle, że pomagał Sobiesiakowi a nie innym
                    > ludziom w sytuacji identycznej jak Sobiesiak.
                    >


                    Zgoda. Tak, czy inaczej, jest niezrozumiałe i karygodne, że szef największego
                    klubu parlamentarnego tak się zachowywał.


                    > > Co prawda on jest z Dolnego Śląska,
                    >
                    > tak jak Zdrojewski
                    >

                    Ale Zdrojewski ma silniejsze podstawy, w postaci dokonań i osobowości, a pozycję
                    ma słabnącą, przeciwnie niż miał Chlebowski.

                    >
                    > > miał wspólnego znajomego i wspólnego asystenta ze Schetyną,
                    >
                    > czy przypadkiem inni posłowie PO z Dolnego Śląska również nie mieli
                    > wspólnych ze Schetyną asystentów?
                    >

                    Nie wiem, ale wspólny dobry znajomy Rysiek i wspólny asystent, też znający
                    Ryśka, to są już razem trzy zbiegi okoliczności.



                    > ale to za mało, by
                    > > przesądzać, że był jakoś związany ze Schetyną. Może dowiemy się
                    > więcej z
                    > > przesłuchań.
                    >
                    > Oczywiście że tak. Arłukowicz zapyta o Schetynę o charakter jego
                    > związków z Chlebowskim, a Schetyna potwierdzi ich karygodny
                    > charakter.


                    Zakładasz, że posłowie nie mogą sami trochę pogrzebać w faktach?
              • kancelaria_p_prezydenta Re: Niepotrzebne są żadne "źródła zbliżone do"... 02.02.10, 17:32
                ayran napisał:


                > Nie podzielam ani ocen (np. osobowością jest dla mnie Rostowski,
                > był Ćwiąkalski a może być Kwiatkowski), a co do roli Schetyny w
                > promowaniu Chlebowskiego - nie przekonałeś mnie.

                Bez wątpienia osobowością jest Bieńkowska. Robi swoje, zresztą bardzo
                dobrze nie reagując na poszczypywania Gęsickiej.

                Vargtimmen zdaje bierze za osobowości, ludzi którzy pół dnia spędzają
                w TVP i rozgłośniach radiowych.
        • pisuarro Re: Afera hazardowa doprowadziła do degradacji 02.02.10, 15:04
          A ja nie jestem pewien, czy nie była tylko pretekstem by Schetynę utrącić (jeśli ten rzeczywiście zbyt mocno przywiązał się do wizji swojego premierowania)

          > Uważam, że Schetyna ma już z górki

          Raczej - pod górkę ;)

          A serio - bezwzględne eliminowanie wszelkich konkurentów niespecjalnie mi się podoba; w normalnej partii powinien istnieć mechanizm (demokratyczny) odsuwania ich na drugi plan (ciekawe, że zadziałało to w takim PSL-u - mam na myśli sekwencję Pawlak - Kalinowski - Pawlak)
    • ex.mila Faktycznie 02.02.10, 13:53
      Nadaje się na gwoździa.

      Zero pomnozeone przez zero równa się zero.


      Na to forum idealnie się nadaje.

      Na gwoździa.
      • teen69 Re: Faktycznie 02.02.10, 14:14
        Pewnie zapyta ile szabasów rocznie schetyna świętuje i ile pali świeczek?
    • kubala11 Re: Czy Tusk da radę Schetynie? 02.02.10, 14:22
      Jesli patrzę na skrzywienie ust Grzecha, które ma byc usmiechem i te zimne jego
      oczy to wydaje mi się, że mówia one "Donek, juz nie zyjesz". Ciekawe czy moje
      odczucia sa prawdziwe, czy jednak premier dokona egzekucji Grzecha.
      • ayran Re: Czy Tusk da radę Schetynie? 02.02.10, 14:30
        Innymi słowy - nie dopuszczasz innego scenariusza niż "albo Grzechu załatwi
        Donka, albo Donek Grzecha".
        I oczy Schetyny wydają ci się straszniejsze, niż wilcze oczy Tuska.
        • kubala11 Re: Czy Tusk da radę Schetynie? 02.02.10, 14:36
          Tak mi się wydaje, że albo-albo. Moim zdaniem zimne spojrzenie Grzecha to
          spojrzenie kilera (nie mylic z Jurkiem Kilerem), który jesli mu nadepnać na
          odcisk zabija. Takie mam odczucie, nie przesądzam, ale nie wyobrażam sobie, aby
          obaj panowie mieli sobie paść w objęcia.:)
    • haen1950 Kleptuś Bajduś módl się za nami 02.02.10, 14:30
      Wiarygodność Rzepy jest mniej więcej na poziomie kazania Rydzyka. I
      redaktora Wybranowskiego, który stamtąd przyszedł.

      Jedyny prawdziwy akapit to ten, że Tusk ze Schetyną wszystko
      uzgodnili, razem oglądają i grają w piłkę.

      Ja obstawiam Schetynę na marszałka sejmu. I zachowanie funkcji
      sekretarza generalnego.
    • kancelaria_p_prezydenta ŁŻESZ jak zwykle, vargtimmen 02.02.10, 15:27
      > a skuteczność Tuska w wycinaniu konkurentów jest
      > porażająca.

      Gdy się rzuca tak ciężkie oskarżania, należałoby
      je podeprzeć jakimiś przykładami.
      Jak widać nie jesteś w stanie podać żadnego przykładu
      na potwierdzenie swojej tezy.
      Po raz kolejny dowodzisz, że jesteś zwykłym kłamcą.

      Ja mogę ci podać nazwiska konkurentów Kaczyńskiego,
      którzy zostali przez niego wycięci: Marcinkiewicz, Dorn.

      • vargtimmen Re: ŁŻESZ jak zwykle, vargtimmen 02.02.10, 15:35

        Wątek jest o Tusku.

        Co do uzasadnienia skuteczności Tuska w eliminacji rywali, to wystarczy
        posłuchać Olechowskiego, Płażyńskiego, Piskorskiego, Rokity.

        Przestań wreszcie szerzyć oszczerstwa na mój temat, tu jałowe, nudne, męczące i
        już nazbyt wyświechtane.
        • ayran Re: ŁŻESZ jak zwykle, vargtimmen 02.02.10, 15:54
          vargtimmen napisał:

          > Co do uzasadnienia skuteczności Tuska w eliminacji rywali, to wystarczy
          > posłuchać Olechowskiego, Płażyńskiego, Piskorskiego, Rokity.

          Chyba nie wystarczy. A może potrafisz podeprzeć powyższe zdanie jakimś cytatem z
          Płażyńskiego żalącego się na Tuska, że go wyeliminował? Albo chociaż z
          Olechowskiego? Z powyższej czwórki niezawodnie można liczyć na cytat z
          Piskorskiego, a ja dopisałbym jeszcze do tej listy Gilowską.
          • vargtimmen Re: ŁŻESZ jak zwykle, vargtimmen 02.02.10, 16:05
            ayran napisał:

            > vargtimmen napisał:
            >
            > > Co do uzasadnienia skuteczności Tuska w eliminacji rywali, to wystarczy
            > > posłuchać Olechowskiego, Płażyńskiego, Piskorskiego, Rokity.
            >
            > Chyba nie wystarczy. A może potrafisz podeprzeć powyższe zdanie jakimś cytatem
            > z
            > Płażyńskiego żalącego się na Tuska, że go wyeliminował?

            Skoro chcesz, oto opinie współpracowników o Tusku:

            www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090721/LUDZIEIOPINIE/265569274
            www.newsweek.pl/artykuly/prawie-jak-hitler,41010,1

            Gilowska, oczywiście też.



            --
            Carpe diem
            • vargtimmen Rokita... 02.02.10, 16:12

              dziennik.pl/polityka/article482683/Rokita_Tusk_to_pajak_i_modliszka_meska.html

              "Sposób prowadzenia polityki przez Donalda Tuska, jeszcze w czasach, gdy nie
              był premierem, jest takim sposobem pająka" - tłumaczył Jan Rokita w rozmowie z
              Moniką Olejnik. "To znaczy, że wykazuje absolutny brak tolerancji i akceptacji
              dla jakichkolwiek postaci, które mają autonomiczną pozycję" - dodaje były bliski
              współpracownik Tuska
              • vargtimmen Piskorski... 02.02.10, 16:13

                dziennik.pl/polityka/article319770/Piskorski_Tusk_zraza_do_siebie_ludzi.html

                "Donald Tusk też ma takie zachowania... satrapie - że się tak wyrażę. Tak jak
                satrapa wschodni potrafi zademonstrować swoją wszechpotęgę usuwając kogoś,
                wyrzucając z gabinetu w ciągu 15 minut. To jest niestety charakterystyczne dla
                Donalda" - mówi w wywiadzie dla "Newsweeka" i RMF FM skonfliktowany z PO, Paweł
                Piskorski.
                • kancelaria_p_prezydenta No i...? 02.02.10, 16:25
                  vargtimmen napisał:

                  Gdzie tu cień potwierdzenie iż:

                  " ... skuteczność Tuska w wycinaniu konkurentów jest
                  porażająca."



            • ayran Re: ŁŻESZ jak zwykle, vargtimmen 02.02.10, 21:30
              Nie doczytałem się w wywiadzie z Płażyńskim, by żalił się, jak to Tusk
              wyeliminował jego. Od czytania wywiadu z Olechowskim zniechęcił mnie tytuł - o
              ile faktycznie oddaje zawartość wypowiedzi Olechowskiego, to tracę do niego
              resztki szacunku.
              • vargtimmen nikt Cię nie przekona, że białe jest białe? :))) 03.02.10, 15:52


                ayran napisał:

                > Nie doczytałem się w wywiadzie z Płażyńskim, by żalił się, jak to
                > Tusk wyeliminował jego.

                Przepraszam, ale moja teza była inna: nie taka, że Płażyński się żali, tylko
                taka, że Tusk jest skuteczny w eliminowaniu rywali. Zapomiałeś? ;)

                A moją tezę potwierdza nie tylko pisany wilkimi literami tytuł wywiadu, ale i
                jego treść:

                Pytanie: Premier Tusk pokazał już chyba, że potrafi być twardym
                przeciwnikiem na scenie politycznej. W końcu z „trzech tenorów” (pan, Donald
                Tusk i Andrzej Olechowski), w PO pozostał tylko premier.


                Płażyński: - Premier Tusk nabrał ochoty na samodzielność. Wyeliminował
                wszystkich po kolei. Widocznie jest najsprytniejszy. Spryt pozwala zdobyć
                władzę, ale nie wystarczy na skuteczne sprawowanie władzy. Teraz trwa prawdziwy
                sprawdzian Tuska z jego umiejętności politycznych. Jak go zda? To się dopiero
                okaże. Na razie wiadomo, że w eliminowaniu rywali jest bardzo dobry.


                > Od czytania wywiadu z Olechowskim zniechęcił mnie tytuł - o
                > ile faktycznie oddaje zawartość wypowiedzi Olechowskiego, to
                > tracę do niego resztki szacunku.


                No tak. Skoro Cię zniechęcił tytuł, to treść nie może być brana pod uwagę.
                Trochę mi teraz przykro, że przeze mnie trwasz w niepewności, czy stracić
                resztki szacunku dla Olechowskiego, czy nie.
                • ayran Re: nikt Cię nie przekona, że białe jest białe? : 03.02.10, 17:54
                  Mówiąc zupełnie ścisle, twój cutat był odpowiedzią na moje pytanie o
                  wypowiedź Płażyńskieg, w której ten się żali. Zakładam, że mnie
                  zapomniałeś, tyle że zamiast odpowiadac na moje pytania wolisz swoje.
                  Płażyński odpowiada bardziej jak obserwator, niż jak krytyk. Nie
                  trwam w żadnej niepewności - tytuł jest niesmaczny, ale po jego
                  przeczytaniu nie zaprzątałem sobie głowy ani tym wywiadem, ani
                  Olechowskim.
                  • vargtimmen Re: nikt Cię nie przekona, że białe jest białe? : 03.02.10, 20:34
                    ayran napisał:

                    > Mówiąc zupełnie ścisle, twój cutat był odpowiedzią
                    > na moje pytanie o wypowiedź Płażyńskieg, w której
                    > ten się żali.

                    :)))

                    Twoje pytanie pojawiło się w toku dyskusji o rzetelne uzasadnienie mojej tezy,
                    tekst na to odpowiada.


                    > Zakładam, że mnie zapomniałeś, tyle że zamiast
                    > odpowiadac na moje pytania wolisz swoje.


                    Przeciwnie, to Ty usiłujesz podważać moją tezę za pomocą sztucznie zawężających,
                    za to własnych pytań.


                    > Płażyński odpowiada bardziej jak obserwator, niż jak krytyk.


                    Płażyński nie jest tylko obserwatorem wydarzeń, jego wypowiedź następuje po
                    pytaniu o to, jak to się stało, że z "Trzech Tenorów" został jeden.



                    > Nie trwam w żadnej niepewności - tytuł jest niesmaczny,

                    ... ale pochodzi od dziennikarza


                    > ale po jego przeczytaniu nie zaprzątałem sobie
                    > głowy ani tym wywiadem, ani Olechowskim.

                    To, jeśli mogę prosić, na przyszłość, nie zaprzątaj mnie głowy żądaniami
                    linkowania tekstów dowodzących moich tez, skoro nie masz głowy do lektury. Dziękuję.
        • kancelaria_p_prezydenta Re: ŁŻESZ jak zwykle, vargtimmen 02.02.10, 16:08
          vargtimmen napisał:

          >
          > Wątek jest o Tusku.
          >
          > Co do uzasadnienia skuteczności Tuska w eliminacji rywali,
          > to wystarczy > posłuchać Olechowskiego, Płażyńskiego,
          > Piskorskiego, Rokity.

          Zarzuciłem kłamstwo TOBIE, a nie tym osobom,
          bo TY laskawie raczyłeś napisać:
          "... a skuteczność Tuska w wycinaniu konkurentów jest
          porażająca..."


          I TWOIM obowiązkiem było przytoczenie faktów potwierdzających
          ta twoją tezę.

          Obiecuję ci że w miarę możliwości d a l e j będę prostował
          twoje łgarstwa.
          Jeżeli ci to przeszkadza, przestań kłamać!

          Twoim obowiązkeim jest
      • trzymilionowy.post Obywatelu, nie pieprz bez sensu. 02.02.10, 15:39
        Tusk w tej kwestii jest bardzo skuteczny i ja akurat nie robię z tego
        zarzutu.
        • vargtimmen Czemu znowu ŁŻESZ?!!! ;) 02.02.10, 15:43

          Tak naprawdę, to wcalę nie myślę, że łżesz, ale chciałem zobaczyć, co widzi w
          takich tytułach postów obywatel Kancelista. Nadal nie mam pojęcia ;(

          trzymilionowy.post napisał:

          > Tusk w tej kwestii jest bardzo skuteczny i ja akurat nie robię z tego
          > zarzutu.
        • kancelaria_p_prezydenta Podaj przykłady, jak nie chcesz byc kłąmcą 02.02.10, 16:11
          trzymilionowy.post napisał:

          > Tusk w tej kwestii jest bardzo skuteczny
          > ja akurat nie robię z tego
          > zarzutu.
          • trzymilionowy.post A ty się ogarnij, poczytaj wyżej i języka 02.02.10, 16:36
            ojczystego nie kalecz.
            • kancelaria_p_prezydenta No i mamy kolejnego kłamcę. 02.02.10, 16:51
              trzymilionowy.post napisał:

              > ojczystego nie kalecz.

              Zamiast podać przykłady potwierdzające
              jak Tusk "eliminował" swoich konkurentów,
              wygłasza impertynencje.
              • masuma Nie przesadzaj 02.02.10, 16:53
                Napisał, że jeśli nawet, to nie czyni Tuskowi z tego powodu zarzutu.
                Od siebie dodam, że w każdej sytuacji jestem po stronie Tuska
                • kancelaria_p_prezydenta Re: Nie przesadzaj 02.02.10, 17:10
                  masuma napisał:

                  > Napisał, że jeśli nawet, to nie czyni Tuskowi z tego powodu
                  zarzutu.
                  > Od siebie dodam, że w każdej sytuacji jestem po stronie
                  Tuska


                  Ja jestem po stronie Tuska, lecz po stronie prawdy.
                  Tusk rezygnujac z kandydowania na prezydenta RP,
                  udowadnia właśnie że p o p i e r a aspiracje swoich
                  konkurentów, a ci kłamią ze ich wycina!!!!.
                  Beż żadnych argumentów i dowodów.

                  Olechowski, Płażyński, Rokita pieprzą głupoty.
                  Każdy z nich zakładał lub brał udział w kilku partiach
                  i w żadnej z nich nie udało się żadnemu utrzymać.
                  ( Rokita w końcówce był praktycznie w PiS i PO :-))
                  Gadka że Tusk ich "wyciął" jest śmieszna.
                  Gilowska sama zrezygnowała z partii obrażona
                  na Tuska.
                  Piskorski, którego akurat lubię, miał szanse cicho siedzieć,
                  ale nie korzysta z niej, niestety.
                  Religa postąpił jak ostatni..., a Tusk złego słowa
                  o nim nie powiedział. O Gilowskiej zresztą tez.

                • vargtimmen Re: Nie przesadzaj 02.02.10, 18:40
                  masuma napisał:

                  > Napisał, że jeśli nawet, to nie czyni Tuskowi z tego powodu zarzutu.

                  Czyżby prawda lub fałsz stwierdzenia miały zależeć nie od jego treści, a od
                  tego, jak się tę treść wartościuje?


                  > Od siebie dodam, że w każdej sytuacji jestem po stronie Tuska

                  Podoba mi się otwartość tego stwierdzenia. Od siebie dodam, że żarliwa lojalność
                  to podstawa przy interpretowaniu polityki, zawsze wiadomo, co pomyśleć.
    • basia.basia Już dał:) 02.02.10, 17:07

      Z wicepremiera rządu RP został szefem klubu PO (zastąpił mdłego Chlebowskiego).
      A teraz, gdy Tusk zrezygnował ze stawania w wyścigu prezydenckim los Schetyny
      jest przesądzony. Chyba, że jutro się
      okaże niewinną leliją, w co nie wierzę (wiele za paznokciami nie ma
      ale coś tam, coś tam...).

      Niedawno czytałam, że klub PO zrobił sobie wewnętrzny ranking ministrów
      i okazało się, że oni cenią robotę Zdrojewskiego. Piszę widząc tutaj opinie, że
      Zdrojewski jest słaby. Warto zauważyć przy tym, że media zajmują się tymi
      ministrami, którzy z jakiś powodów wywołują kontrowersje natomiast nic nie piszą
      np. właśnie o nim czy pani Bieńkowskiej.
      Pisowcy nie czepiają się już ani HGW (okazała się dobrym prezydentem i nie ma o
      co się czepiać), ani Grabarczyka (w całym kraju trwa budowa dróg takich i
      owakich), ani Bieńkowskiej (nadzwyczaj dobrze radzi sobie z pozyskiwaniem i
      zagospodarowaniem pieniędzy UE):)
      • kancelaria_p_prezydenta Re: Już dał:) 02.02.10, 17:13
        basia.basia napisała:

        Media za to z upodobaniem publikują bezczelna
        kłamstwa Gęsickiej na temat Bieńkowskiej.
      • vargtimmen Re: Już dał:) 02.02.10, 18:36
        basia.basia napisała:

        >
        > Z wicepremiera rządu RP został szefem klubu PO (zastąpił mdłego Chlebowskiego).

        To była sytuacja podbramkowa, wymagająca szybkiej reakcji, w dłuższych
        rozgrywkach partyjnych różnie może być.

        >
        > Niedawno czytałam, że klub PO zrobił sobie wewnętrzny ranking ministrów
        > i okazało się, że oni cenią robotę Zdrojewskiego. Piszę widząc tutaj opinie,
        że Zdrojewski jest słaby.

        Nie wiem, czy odnosisz się do moich słów, ale jeśli tak, to brzmiały inaczej:
        Zdrojewski ma relatywnie słabą pozycję, mimo wyróżniających się dokonań i
        osobowości. Przez "pozycję" rozumiem wagę sprawowanych funkcji: Ministerstwo
        Kultury jest politycznie mało znaczące i nie pozwala politykowi rozwinąć skrzydeł.
    • sclavus Re: Czy Tusk da radę Schetynie? 02.02.10, 17:23
      Podobno, Tusk chce sam układać listy wyborcze
      Gdybyś mógł napisać to samo, opuszczając słówko podobno,
      miało by to jakąś wartość i godne polemiki by było...
      ***
      Podobno Lech Kaczyński zesrał się podczas obiadu, wydanego dla
      ambasadorów państw G20
      • vargtimmen Re: Czy Tusk da radę Schetynie? 02.02.10, 18:28
        sclavus napisał:

        > Podobno, Tusk chce sam układać listy wyborcze

        Informacja pochodzi z zalinkowanego tekstu, jest niepewna, stąd moje "podobno".
        • kancelaria_p_prezydenta Re: Czy Tusk da radę Schetynie? 02.02.10, 19:38
          vargtimmen napisał:

          > sclavus napisał:
          >
          > > Podobno, Tusk chce sam układać listy wyborcze
          >
          > Informacja pochodzi z zalinkowanego tekstu,
          > jest niepewna, stąd moje "podobno".

          Ale kłamliwy obraźliwy komentarz o człowieku-orkiestrze
          już jest twój, bez żadnego trybu warunkowego:

          "Podobno, Tusk chce sam układać listy wyborcze. Prawdziwy
          człowiek orkiestra ;)
    • ukos "Rz" wie lepiej od T i S o czym dzisiaj rozmawiali 02.02.10, 18:00
      A wkażdym razie lepiej od Tuska znają jego zamiary. No bo jak tu
      inaczej robić zamiąch?
      • x2468 Re: "Rz" wie lepiej od T i S o czym dzisiaj rozma 02.02.10, 20:08
        Mnie natychmiast interesuje jak wyjdzie z prawdziwej afery hazardowej pis.Jak
        wyjdzie z tego bagna Gosieski,Kaczynski,Kempa,Wassermann,Kaminski i jeszcze paru.
        Pisanie o aferze z udzialem poslow pis to zwykla sciema.Jak na dzien dzisiejszy
        jedyne co wiadomo to to ze faktyczne zmiany w ustawie hazadowej nastapily za
        rzadow Kaczynskiego.Wiadomo ze odbylo sie to sposob dajacy wiele do
        myslenia.Wiadomo rowniez ze tzw afere wywolal Kaminski na zamowienie polityczne
        braci Kaczynskich.Ciekawe.
        • kancelaria_p_prezydenta Re: "Rz" wie lepiej od T i S o czym dzisiaj rozma 02.02.10, 20:21
          x2468 napisał:

          > Mnie natychmiast interesuje jak wyjdzie z prawdziwej
          > afery hazardowej pis.

          Nijak. A raczej jak kaczki wychodzące z wody otrzepią się
          i śmiesznym krokiem, kiwając się poczłapią motać nowe intrygi.

          Chyba ze Tusk w końcu weźmie się do roboty i zacznie
          wyrzynać watahę.
          • x2468 Re: "Rz" wie lepiej od T i S o czym dzisiaj rozma 02.02.10, 20:58
            Tez mi sie tak wydaje."Splynie po nich jak woda po kackach".Moze dlatego une tak
            chetnie nurkuja w szambie.
            • mr.sajgon Juz nie tacy przyjaciele z boiska skakali sobie do 02.02.10, 21:41
              oczu. Jest tylko kwestia czasu jak skocza sobie do gardelek. Pierwszym terminem
              moze byc przegrana w wyborach prezydenckich. Warto pamietac ze we wszystkich
              sondazach PO bierze jakoby wszystko. Jesli zycie pokaze inaczej to bedzie wojna
              buldogow juz nie pod dywanem ale na.
    • republika.republika źródło "Wybranowski" trochę przekombinowało 02.02.10, 21:38

      a mogło chociaż statut PO przeczytać
      www.tvn24.pl/-1,1641312,0,1,schetyne-moglbym-odwolac-w-dowolnym-terminie,wiadomosc.html
      • kancelaria_p_prezydenta Re: źródło "Wybranowski" trochę przekombinowało 02.02.10, 22:12
        republika.republika napisała:

        >
        > a mogło chociaż statut PO przeczytać

        Toteż mówię - trzeba skłonność do łgarstwa wyssać z mlekiem matki,
        by po tym jak Tusk zrezygnował z kandydowania na prezydenta na
        rzecz swoich największych rywali w PO (w tym Sikorskiego który ma
        lepsze notowania niz on sam), twierdzić że wycina swoich konkurentów.

        Kaczyński Marcinkiewicza wyciął i zrobił z niego pośmiewisko,
        bo miał lepsze notowania.
    • zoil44elwer Re: Czy Tusk da radę Schetynie? 02.02.10, 23:15
      RADEK BY POWIEDZIAŁ CAŁKIEM LOGICZNIE:NIECH TE DWA DUCE JAK BUCE SIĘ ŻRĄ I
      DORZYNAJĄ.Ja 3 na tym skorzystam.
      • icek.goldberg [...] 03.02.10, 18:34
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja