republika.republika
04.02.10, 15:00
1. w czasach PiS był zwolennikiem zrezygnowania z dopłat dla wideoloterii.
Jeśli poważnie traktuje się opinię Drzewieckiego w sprawie dopłat, to nie ma
powodu żeby ignorować analogiczną opinię Kamińskiego
2. takie rozwiązanie (automaty z dopłatami, wideoloterie bez) ułatwiało
wideoloteriom wyparcie z rynku automatów o niskich wygranych
3. zainteresowany w szybkim wprowadzeniu ustawy był GTech, bo clou ustawy nie
stanowiły dopłaty tylko fakt, że umożliwiała ona wejście wideoloterii na rynek
hazardowy
4. Kamiński w swojej analizie pominął wątek wideoloterii, uznał za istotny
lobbing właścicieli automatów do gier, lobbing GTech zignorował - chociaż w
tym wypadku wchodziły w grę dużo grubsze pieniądze