Będą wybory parlamentarne w czerwcu ? Jak sądzicie

07.02.10, 12:01
W sumie byłby to dobry krok dla PO a niewykluczone że i PiS by na to przystał.
    • witoldzbazin Re: Będą wybory parlamentarne w czerwcu ? Jak sąd 07.02.10, 12:59
      PO będzie siedziało do końca przy korycie jak swego czasu Buzek ze swoim 3%
      POparciem dla ZCHN
    • wos9 NIE będzie, bo i po co? A że PiS by przystał nie 07.02.10, 13:08
      mam cienia wątpliwości.

      tomek_bg napisał:

      > W sumie byłby to dobry krok dla PO a niewykluczone że i PiS by na
      to przystał.
    • a.adas Re: Będą wybory parlamentarne w czerwcu ? Jak sąd 07.02.10, 13:20
      W czerwcu? Po co? Platforma nic nie zyskuje. W czerwcu to absolutnie nie ma sensu.

      Co innego jesienią. Na miejscu Platformy bardzo bym się zastanawiał nad zbiciem
      w jedno wszystkich trzech wyborów. Argument jest mocny - przewodnictwo w Unii w
      drugim półroczu 2011. Na upartego by można zagrać wariantem oszczędnościowym i
      np. połączyć parlamentarne z samorządowymi. Albo samorządowe z pierwszą turą
      prezydenckich. Jakiś myk w tym stylu.

      I gdyby to Tusk był kandydatem, żądałbym wręcz tego scenariusza (z punktu
      widzenia PO oczywiście). Tusk ciągnie kampanię Platformy i odwrotnie. Wiosną 11
      nie mógłby już. Pawlak może sobie wystartować bez starć w koalicji. Z innym
      kandydatem robi się bardziej skomplikowanie. Są plusy, ale i minusy.

      A PiS? Mógłby być zainteresowany powtórką z rozrywki. I druga sprawa - to
      polityka, więc nie ma co myśleć takimi kategoriami, ale PiS ma przysługę do
      oddania PO. W kwestii samorozwiązywania Sejmu.
      • haen1950 Re: Będą wybory parlamentarne w czerwcu ? Jak sąd 07.02.10, 13:37
        Wybory byłyby przydatne jesienią 2008. Po odrzuceniu przez PiSLD
        reform. Wtedy Kaczor zapowiedział ostro, że nie ma mowy. Argumenty
        miał mocne.

        Obecnie platforma w ogole tych wyborów nie potrzebuje. Perspektywa
        spławienia Kaczusia to kwestia miesięcy, nie lat.

        Normalne wybory będą pod sam koniec prezydencji polskiej. To ogromny
        atut dla koalicji rządzącej. Sejm i senat też radosne.
Pełna wersja