Dlaczego Lech Kaczyński i PiS muszą przegrać?

09.02.10, 12:24
Ponieważ w 2005 r. nie było jeszcze pięciu lat zmaltretowanej prezydentury
Kaczyńskiego i nie było dwóch lat koalicji PiS z Samoobroną i LPR.
PiS w 2007 r. nie zostało odrzucone dlatego, że nie spełniło obietnic albo że
sytuacja gospodarcza za jego rządów się pogorszyła.
Odrzucony został cały system wartości, jakie niosła partia Kaczyńskich.
Było to więc odrzucenie znacznie głębsze niż rutynowa w demokracji wymiana władzy.
Przy wszystkich różnicach PiS dostało od wyborców czerwoną kartkę za IV RP,
jak wcześniej SLD za aferę Rywina.
To był ten sam rodzaj totalnej niezgody, ze skutków której Sojusz do dziś nie
może się wygrzebać, a PiS nie może przełamać niechęci większości społeczeństwa.

Myślenie o tym, że teraz elektorat Platformy powróci do świeżutkiego i
wypoczętego moralnie, PiS i Kaczyńskich to bujanie w obłokach.
    • normalnyczlowiek1 PO_ranna_kawo!PO_winna_ś wiedzieć,że dyskutować 09.02.10, 12:36
      porannakawa20 napisała: Odrzucony został cały system wartości, jakie niosła
      partia Kaczyńskich.


      ---> ... o gwiazdach powinni astronomowie a nie świnie...
      ... to tak w nawiązaniu do powiedzenia, że:
      Tusk i reszta PO widziała system wartości, jak świnia niebo!
      • obraza.uczuc.religijnych Re: PO_ranna_kawo!PO_winna_ś wiedzieć,że dyskutow 09.02.10, 13:05
        Że zacytuję gołdę: to nie jest wątek o Kaczyńskich.
        • kronopio77 Wg sondazy Lech K. przegrywa z każdym 10.02.10, 08:42
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7544921,Sondaz_prezydencki__Sikorski_gora.html
          Nie ma co dyskutować z faktami.
      • prezduren [...] 09.02.10, 22:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • indris Re: Dlaczego Lech Kaczyński i PiS muszą przegrać? 09.02.10, 12:52
      Odpowiedź jest np. tutaj:
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100206&typ=po&id=po42.txt
      Mentalność PiS zaprezentowana w tym tekście jest tak odległa od mentalności
      przeciętnego normalnego Polaka z roku 2010, jak mentalność tych kosmitów Lema,
      którzy mieli 5 płci i żyli w temperaturze 900 stopni.
      • normalnyczlowiek1 ZaPOmniałeś o drobnym fakcie,że mentalność Lema, 09.02.10, 13:01
        indris napisał: jak mentalność tych kosmitów Lema, którzy mieli 5 płci i żyli w
        temperaturze 900 stopni.

        ---> ... w ostatnich miesiącach jego pobytu na tym ziemskim padole, uległa
        znacznemu zachwianiu.
        • porannakawa20 Re: ZaPOmniałeś o drobnym fakcie,że mentalność Le 09.02.10, 13:09
          normalnyczlowiek1 napisał:
          w ostatnich miesiącach jego pobytu na tym ziemskim padole, uległa
          > znacznemu zachwianiu.

          Nie wypominaj staruszkom tego.
          Żadnemu.

          Poczekajmy i popatrzymy co z tobą będzie.
          Nie obawiasz się, że i ciebie może to trafić?
          Dlatego w końcu się umiera.
          • normalnyczlowiek1 Takie wpadki należy wypominać każdemu... 09.02.10, 13:23
            porannakawa20 napisała: Nie wypominaj staruszkom tego. Żadnemu.

            ---> ... nie tylko staruszkom!
            Nawiązałem tylko do jego słynnej proplatfusiej wypowiedzi (Zresztą,
            niedawno Modzelewskiego to samo dotknęło powtórnie) :)
            Tekst linka
        • indris Nie zapomniałem ani nie pamiętałem... 09.02.10, 14:26
          ...o zmianach mentalności Lema, bo pisałem o mentalności ludzi PiS.
      • man_sapiens Re: Dlaczego Lech Kaczyński i PiS muszą przegrać? 09.02.10, 16:59
        > przeciętnego normalnego Polaka z roku 2010, jak mentalność tych kosmitów Lema,

        Uważaj, zaraz pisiaki napiszą, że Lem był zarejestrowany jako agent ubecji a
        kosmici mieli dziadków w Wehrmachcie.
    • zapijaczony_ryj Bo jak by wygrali to Polacy staliby się pośmiewisk 09.02.10, 13:08
      iem całego Świata!!!
      • porannakawa20 Re: Bo jak by wygrali to Polacy staliby się pośmi 09.02.10, 17:29
        Pośmiewisko dla świata?
        A niech się śmieją bo mają z czego.

        Ale jak nam tutaj żyć!
        Codzienna lustracja, obowiązkowo publiczna, może być na przystanku tramwajopwym
        przy minimum trzech osobach wysłuchujących, oceniających i potepiajacych?
        Przy gospodarce położonej samopas, bez wspomagania bo zajeci lustrowaniem
        wszystkich innych - tylko nie tych esbekow co to już są w rządzie ponownie
        Kaczyńskich?
    • prawieemeryt Re: Miałem wejść ale nie wchodzę 09.02.10, 13:30
      Za dużo tu normalności. Ani wypić kielicha ani kawy o żadnej porze
      pod cyprysem. Tylko 4 osoby a w tym 56. ubeków, sbeków i nkwudzistów
      pod jednosobowym dowództwem.
    • piotr7777 Re: Dlaczego Lech Kaczyński i PiS muszą przegrać? 09.02.10, 21:35
      > Myślenie o tym, że teraz elektorat Platformy powróci do
      świeżutkiego i
      > wypoczętego moralnie, PiS i Kaczyńskich to bujanie w obłokach.


      Wystarczy, że nie pójdzie zagłosować a zagłosuje zmoblizowany
      moherowy elektorat. Który zresztą w 2007 roku był większy niż w
      2005.
      PiS nie odzyska społecznego zaufania, ale wybory przy niskiej
      frekwencji wygrać może. Bo nieobecni racji nie maja.
      • kum.z.antalowki Re: Dlaczego Lech Kaczyński i PiS muszą przegrać? 10.02.10, 04:00
        Z trzech głownych powodów:
        1. Społeczny. Postawili na to, co jest największa słabością demokracji,
        zwłaszcza w postkomunistycznych krajach niedorozwiniętych. Że głosy liczy się na
        sztuki. Że liczy się liczebność, a nie jakość elektoratu. Postawili na wyborczą
        łatwiznę.
        200 lat po Rewolucji Francuskiej wpadli na pomysł wykorzystania jej hasła:
        "Liberté, égalité, fraternité" do skonfliktowania społeczeństwa.
        Ogłosili się "Prawem i Sprawiedliwością" a na sztandar wciagnęli wciąż jeszcze
        się w Polsce dobrze kojarzące hasło solidarności. Postwili na wyjęte z hasła
        Rewolucji Francuskiej dwa człony: egalite i fraternite - równość i braterstwo. W
        istocie - na społeczno-polityczną równość wyborców i (prywatnie) na swoje
        braterstwo. Jarosława i Lecha.
        Natomiast zdystansowali się od liberte - wolności. Liberalizmowi (utożsamionemu
        z Platformą Obywatelską), przypisali wszystkie - zarówno rzeczywiste jak i
        zmyślone przez PRL-owską propagandę - cechy negatywne kapitalizmu. Połączyli
        socjalistyczną koncepcję państwa autorytarno-opiekuńczego z postsowiecką
        antyeuropejskością. Do tego dołożyli nacjonalizm, konserwatyzm obyczajowy i
        klerykalizm.
        To było - po rządach AWS i SLD - coś nowego, co zostało z radością i nadzieją na
        odwet na "komuchach, esbeckich tajniakach i liberałach" oraz na "tych którzy się
        dorobili" zaakceptowane przez środowiska uważające się równocześnie za "jedynych
        prawdziwych Polaków" i "ofiary transformacji". To w 2005 wystarczyło do wygrania
        wyborów prezydenckich i parlamentarnych. Koalicja z "Samoobroną"
        wyspecjalizowaną w "obronie ofiar transformacji" i z LPR specjalizującym się w
        "prawdziwych Polakach-katolikach" - stworzyła podstawę do sformowania rządu i
        sukcesywnego przejmowania wszystkich agend państwa.
        Do tego momentu wszystko szło b-ciom Kaczyńskim dobrze. Problemy zaczęły się
        wraz z postępującą integracją europejską i równocześnie z nasilaniem się
        społecznych konsekwencji oparcia polityki wewnętrznej na etosie środowisk
        słabiej wykształconych, ekonomicznie nieporadnych, wchodzących w wiek
        emerytalny... Liczebność tych środowisk wystarczała do wygrania wyborów, ale ich
        jakość nie dawała bazy społecznej do rządzenia. Ani nie stanowiła dla władzy
        przydatnego rezerwuaru kadrowego. W 2005 Kaczyńscy wykorzystali słabość
        demokracji, ale w konsekwencji natychmiast wpadli w pułapkę "dyktatury ciemniaków".

        2. Mogli z tej pułapki wyjść na kilka sposobów. Ale - jak niegdyś Gomułka -
        wybrali sposób najgorszy. Pod pozorem walki z reliktami "ancien regime'u" i
        mitycznym "układem" próbowali sterroryzować społeczeństwo, a równocześnie weszli
        w konflikt z młodzieżą, środowiskami biznesowymi i z inteligencją. Swe
        paranoiczne obsesje obwieszczali przez telewizję (jak Urban, Castro i Kadafi) w
        niekończących się wypowiedziach przy byle okazji i na konferencjach prasowych.
        Stali się obiektem drwin, chichotów i żywej niechęci myślącej części
        społeczeństwa. Po dwóch latach "dawania ciała" i wewnetrznych wasni w partii i w
        koalicji - władza wyciekła im z nieporadnych rąk. W wyborach 2007 zmobilizowali
        na maxa swój elektorat, ale już wówczas przeważyła liczebność zwolenników
        modernizacji kraju, młodych ludzi nieobciążonych PRL-owskim lękiem przed
        bliższymi związkami z państwami Unii Europejskiej, ludzi wykształconych
        pragnacych luzu i spokoju społecznego.

        3. Opozycyjne współdziałanie prezydenta Kaczyńskiego i PiS-u Jarosława
        Kaczyńskiego - okazało sie mało skuteczne. Choć, teoretycznie, mając rząd w
        kleszczach(wetami od góry i stałą presją od dołu oraz wymyślaniem kolejnych
        "afer") powinno zablokować możliwości rządzenia przez koalicję Platformy i PSL
        oraz doprowadzić do przyśpieszonych wyborów. Tak się jednak nie stało. Koalicja
        i rząd okazały się stabilne.
        Co więcej - rząd Tuska odniósł wielki sukces w uchronieniu Polski przed skutkami
        światowego kryzysu. I - mimo kilku niepowodzeń (np. stocznie), udało się
        utrzymanie (małego, ale jednak) wzrostu naszej gospodarki. Wyraźne też jest - w
        porównaniu z poprzednimi rządami - przyśpieszenie inwestycji w infrastrukturę.
        To sprawia, że choć moherowy elektorat czuje się w znacznej mierze nadal
        lojalnie zwiazany z PiS, to jednak jego zaufanie do przywództwa b-ci Kaczyńskich
        ulega stopniowej erozji. Ponadto - z roku na rok starzeje się o rok, co świadczy
        o braku zainteresowania ze strony młodego pokolenia.
        Co więcej - nic nie wskazuje, by w stronę PiS-u odbywał się jakiś ruch w
        środowiskach "wykształciuchów".

        --
        Kaczynski? To jakiś żart? Nudno nam będzie bez niego?
        To i tak cud, że się tak wysoko wgramolił.
        • smutas13 Re: Dlaczego Lech Kaczyński i PiS muszą przegrać? 10.02.10, 07:57

          moherowy elektorat czuje się w znacznej mierze nadal
          lojalnie zwiazany z PiS, to jednak jego zaufanie do przywództwa
          braci Kaczyńskich ulega stopniowej erozji. Ponadto - z roku na rok
          starzeje się o rok, co świadczy o braku zainteresowania ze strony
          młodego pokolenia.
          Co więcej - nic nie wskazuje, by w stronę PiS-u odbywał się jakiś
          ruch w środowiskach "wykształciuchów".


          To fakt. PiS jest niereformowalny, nieufny, podejrzewający wszystkich
          wokół o nieczyste intencje...
          Jak długo można????
Pełna wersja