basia.basia
13.02.10, 17:10
Jak kwacze o hakach na Komorowskiego i Sikorskiego
www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/haki-na-radka-sikorskiego,53588,2
to myślę sobie "a niech kwacze" na tę swoją wredną melodię, którą znamy
od lat i niech kwacze aż do ciszy wyborczej, bo wtedy mamy gwarantowane,
że naród ruszy do urn masowo, żeby kaczce zamknąć dziób poprzez wybranie
tego, którego on najbardziej zakwakuje.
Ale... czy on ten dziób zamknie i potem? Chyba nie. I chyba będzie kwakał
i pluł hakami w dalszym ciągu, bo taka jego wredna natura.
Będzie kwakał i przeciw Komorowskiemu ale w tym przypadku naród się nie
zmobilizuje aż tak, bo chyba nie do Komorowskiego ma stosunek letni choć
i tak go wybierze, jeśli PO go wystawi.
Co tu robić? Przejmować się tym kwakaniem, które mnie osobiście już tak
irytuje, że niebawem zacznę "się wyrażać" ze złości czy nie.
Niech kwacze? A może coś wymyślić, żeby przestał? Jakieś happeningi
przeciw kwakaniu uskuteczniać? A może jego zacząć hakować? W taki sam
sposób to robić jak on? Np. Jarosław Kaczyński "jakoby" lub "wieść gminna
niesie" albo "mówią na mieście", że ...
Możliwości jest mnóstwo! I np. jest w czeluściach IPN głęboko ukryta
kartka z wyznaniem miłości, które uczynił figurant w stosunku do Barbary
Jaruzelskiej i odtąd SB deptała mu po piętach ale nie znalazła nic, żeby
go zapudłować.
Łyknę sobie dobrego wina i będę myśleć dalej...
ps
Podobne "jakoby" mogliby różni prominentni politycy koalicji POPSL
puszczać w eter za każdym razem jak kaczka dziób otworzy:) Przy okazji
mielibyśmy niezły ubaw:)