A może to tutaj jest...

17.02.10, 18:49
pi(e)s pogrzebany?
wyborcza.pl/1,75248,7568474,Zardzewialy_hak_na_szefa_MSZ.html
Jeśli - to potwierdza się jedynie teoria spiskowo-układowa...
Co pogrąża w sposób oczywisty prezesa ;)
    • elena4 Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:03
      Więc dlaczego Tusk zareagował?
      Przecież Kaczor nie mówil o hakach tylko zastrzeżeniach?
      Czy to nie jest przypadkiem akcja-sonda majaca sprowokowac Jarka do obrony
      poprzez odsłonienie wszystkich kart przed czasem?
      • sclavus Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:10
        Elenko... prezes mówił, że zastrzeżenia miał (czas przeszły -
        zauważ) brat... a sam rzekł był, że jak Tusk wystawi Sikorskiego, to
        pędzie miał się z pyszna i będzie zabawnie...
        Poza tym, cośik mi się zdaje, że nie przeczytałaś tego z linku...
        szczególnie końcówki... a ja tylko dla tej końcówki założyłem ten
        wątek z komentarzem jak wyżej...
        Trzeba czytać wszystko!
        • elena4 Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:18
          Ale to wszystko miesci sie w normie gry politycznej.
          To oni teraz zastanawiaja sie co takiego Kaczor ma w zanadrzu. A media
          przychodzą im w sukurs. Chulercia, wystraszyli się.
    • elena4 Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:05
      Myslę, ze nie wiedza kogo wystawic, bo nie wiedza co moze Jarek na którego miec
      i o to cały ten jazgot.
      • zoil44elwer Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 23:55
        BK i RS to tylko tzw zające wypuszczone na pierwszy ostrzał.Kaczyńscy
        zarepetowali broń i czekają na oficjalnego kandydata PO.A wtedy z grubej ruły(?)
        salwy będą.Bo wytaczać armaty przeciw sikorce...
    • hrabia.mileyski Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:06
      Jaki prezes, jakie pogrąża...
      Poczytaj sobie kilka moich mądrych postów w wątku, który linkuję i nie czytaj więcej Wyborczej

      forum.gazeta.pl/forum/w,28,107388007,107388007,Podsumowanie_pisomuchow.html
      • sclavus Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:18
        Do haena1950 mam stosunek ambiwalentny raczej... tak się jakoś
        składa, że przeżywszy lat tyle ile mam (a mam wystarczająco, żeby
        być na emeryturze), w żadne wieszczenia nie wierzę - to tyle w
        sprawie linka...
        Po drugie - zechciej zauważyć, że tytułowy post brzmi: a może to
        tutaj... pi(e)s jest pogrzebany
        :)
        Zapewne zrozumiesz, że muszę objaśnić cię, że słówko może,
        odnosi się do sprawy tego białoruskiego szpiega a w dalszej
        konsekwencji, do stanowiska ówczesnego premiera, jakie był zajął po
        propozycji Sikorskiego...
        Ja sprawy nie znam dlatego posługuję się przypomnieniem jej przez
        gazetę, która przedrukowuje... itd.
        :)
        • hrabia.mileyski Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:33
          sclavus
          Podobnie jak gazety nie poznamy żadnych konkretnych treści i możemy sobie na spółkę z dziennikarzami spekulować.
          Dlatego uznaję (przepraszam, jeśli się z tym uznawaniem narzucam), że dyskusja na temat zawartości tej tam "tajemnicy" jest bezprzedmiotowa.
          Ale rozpętała się gra polityczna, o niej rzecz jasna można dyskutować. Tylko po co.
          Politycy jak tylko potrafią wciągają coraz szersze kręgi publiczności w te gry i spoglądają bacznie na słupki, bo przecież z tej gry coś musi wynikać, szczególnie w przededniu ostrej (jak się wszyscy spodziewają) kampanii.
          Często tłumaczę, kto chce słuchać, że w sposób już mało maskowany robia z nas (politycy) kretynów, którzy to kretyni idąc za każdym bajaniem i publiczną prowokacją daja się niemal pokrajać.
          A niech ich wszystkich diabli wezmą, mnie to obraża.
          Mogę sie tylko zastanawiać nad sposobami, by to całe towarzycho, które (o, demokracjo wspaniała) nic innego nie robi od 20 lat, tylko grzeje wciąż te same stołki, wyrugować i zamienić.
          Oni niech sie zatłuką, ale po co to nam?
          A zresztą - tak naprawde to oni wszyscy sa już kumplami korporacyjnymi, albo nawet klasowymi i bardzo sa z tego zadowoleni, jak mogą się wciąż od nowa prać w swym kumplowskim gronie.
          A igrzyska są dla mas i bardzo udacznie im to wychodzi, bo naród zgłupiał doszczętnie i oszalał.
          Kropka.
          • sclavus Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:47
            bardzo trudno się nie zgodzić z tym co napisałeś...
            Mnie samemu tym łatwiej, ze jestem jedynie obserwatorem i to
            niezaangażowanym (tu kłamię nieco boć jestem zadeklarowanym
            przeciwnikiem bliźniaków) i tak naprawdę, wisi mi kto coś tam wygra,
            byle nie PiS :)
            No i jeszcze: z daleka, na pewno wszystko widać inaczej... a ja
            jestem daleko - kamieniem nie dorzucisz... :)
            • hrabia.mileyski Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 20:29
              sclavus
              Przygotuj się na nieco dłuższe zwierzenia, rzadko to robię (albo nawet po raz
              pierwszy), ale przedstawię akurat tobie swą perspektywę.

              Otóż gdzieś w 2001 roku wciągnąłem się z lekka w Platformę. Dzięki drobnym
              układzikom zajrzałem nieco za kulisy. I natychmiast pojąłem, że Kaczory maja
              rację. Szybko wyskoczyłem zza tych kulis, wyskoczyłem ze wszystkiego i
              zrozumiałem, że w Polsce potrzebne jest rozwalenie do końca komuny i wysadzenie
              układu (tak, układu) w kosmos. Dodatkowo w niemałej części stanowiło to jedność.
              Zacząłem czytać, przeglądać programy. Ale było akurat tak, że polityczne wizje
              snuł tylko Kaczor. Obok była ideowa pustka, nie licząc starań praktycznych i
              politycznych, by niewiele się zmieniło.
              Nawet podobał mi się plan polityczny (Kaczora) zbudowania silnej formacji na
              kształt i podobieństwo bawarskiej CDU/CSU. To był jakiś pomysł na odwrócenie
              Polski od komuny i jej wspieraczy z solidarnościowej lewicy.
              Poparłem Kaczora w wyborach.
              I tu klops. Ten uważany za żelaznego człowieka polityk nie potrafił (w moich
              oczach) zastosować skutecznych metod, by swoje wizje wprowadzić w życie.
              W ogóle nie widziałem żadnych metod.
              Usprawiedliwieniem, przynajmniej częściowym był oczywisty fakt, że przeciwnicy
              bardzo się spięli i uprzykrzali Kaczorowi życie jak tylko mogli. A jednoczesnie
              tego "układu" (nie boję się tego określenia, ono żyje od gmin po samą górę -
              Sobiesiaki to trywialny przykład) skutecznie, jak się okazało, broniąc.
              Większość sił zuzył Kaczor na obronę i przyznam, że niekiedy ciarki
              przechodziły, jak to robił.
              Źle,źle, czasem bardzo źle. On nie jest typem partyjnego cwaniaka i intryganta,
              jak Tusk.
              On chciał zająć się wielką polityką, ale nie potrafił tego robić z kulą u nogi.
              W tę całą wojnę wciągnięto niemal cały naród i uczyniono to tak (Tusk i
              ferajna), że wszyscy uwierzyli, że jest to wojna między PIS, a PO.
              Moim zdaniem nic bardziej mylnego.
              Jest to stary, w wojnę zamieniony spór o stosunek do komuny i tego wszystkiego,
              co po komunie nastąpiło.
              Nie bez udziału rzecz jasna samej komuny z szemranymi biznesmenami, ubekami i
              towarzyszami na czele.
              Być może (to może być nawet insynuacja), że Tusk zrozumiał, że żadna władza bez
              wsparcia tegoż układu (tak, tak) nie jest się w stanie w Polsce utrzymać.
              Przykłady mieliśmy na to az za bardzo widoczne.
              Olszewski, Kaczyński.
              To, że polegli, było za mało. Bo pamiętać nalezy, że uczestniczący w wojnie
              naród powinien mieć jasny "obraz", o co się tłucze.
              Więc z tzw. prawicy trzeba było uczynić oszołomów i samychdiabłów wcielonych,
              którym śnią się jakieś dawne dzieje i którzy nie sa w stanie zaadaoptować się do
              wymogów "nowoczesności", ulegając jakimś złym wpływom, ato klerykalnym, a to
              skrajnie nacjonalistycznym, a to diabli wiedza jakim jeszcze.

              Dlatego też napisałem w poprzednim poście, że nalezy już teraz szukać sposobów,
              aby całe to towarzystwo wysadzić. Bo ono skutecznie zaciemnia obraz gry, która
              się toczy.
              To tak jak z tymi partyzantami, którzy tłukli się o leśniczówkę do momentu,
              kiedy przyszedł leśniczy i wszystkich ich wyp...dolił.

              Nie wiem, jakie sa na to szanse, zdaje się się, że w tej chwili nikłe, ale coś z
              tym trzeba wreszcie zrobić.
              A tak już ode mnie - wypieprzyć tę całą narosłą liberałami i innym kamuflażem
              komunę. Ale Kaczor z tym nie daje sobie rady.
              Więc kto?
              Tak tez nie widząc realnej perspektywy zachowuję spokój i patrze na te zgraje
              polityków, ich pochlebców i masy tłukących się zwolenników niejako z
              zażenowaniem i złością niejaką.
              Bo co oni mi tu za kit bez przerwy wciskają.
              Kropka.

              PS to jest na tyle długie, że nie przeczytałem raz jeszcze.
              Dlatego za literówki, poprzestawiane szyki zdań i inne wstydliwe paskudztwa
              przepraszam z góry.
              • rickky Re: Powtarzasz oklepaną mantrę 17.02.10, 21:05
                Kaczorów i ich towarzyszy.
                Głupie to niemiłosiernie.
                • normalnyczlowiek1 hrabia.mileyski mówiąc o komunie,mówił też o tobie 17.02.10, 22:47
                  rickky napisał: Powtarzasz oklepaną mantrę Kaczorów i ich towarzyszy.

                  ---> Stąd te twoje głupie niemiłosiernie komentarze.

                  Tak wygląda porównywanie nieporównywalnego:

                  "On nie jest typem partyjnego cwaniaka i intryganta,jak Tusk."

                  Takie jest stwierdzenie faktu:

                  "On chciał zająć się wielką polityką, ale nie potrafił tego robić z kulą u nogi."

                  No i taka jest główna sentencja:

                  "... w Polsce potrzebne jest rozwalenie do końca komuny i wysadzenie
                  układu (tak, układu) w kosmos
                  ."

                  A wy, Cienkie Bolki, nie macie tu nic do powiedzenia!
                  • rickky Re: hrabia.mileyski mówiąc o komunie,mówił też o 17.02.10, 23:09
                    I im więcej mówił tym bardziej głupio.

                    normalnyczlowiek1 napisał:

                    > rickky napisał: Powtarzasz oklepaną mantrę Kaczorów i ich towarzyszy.
                    >
                    > ---> Stąd te twoje głupie niemiłosiernie komentarze.

                    Za to twoje przy moich to totalny szczyt głupoty i komunistycznej, ba bolszewickiej, nietolerancji.
                    >
                    > Tak wygląda porównywanie nieporównywalnego:

                    No właśnie. Nie możemy się porównać, bo prezentujemy dwa odmienne typy postrzegania rzeczywistośc: nowoczesny, liberalny i proeuropejski versus staroświecki, komunistyczno-nacjonalistyczny. Ty ze swoim rozumowaniem znajdujesz miejsce jedynie w Muzeum w Kozłówce.
                    >
                    > "On nie jest typem partyjnego cwaniaka i intryganta,jak Tusk."

                    Jest gamoniem.

                    > Takie jest stwierdzenie faktu:
                    >
                    > "On chciał zająć się wielką polityką, ale nie potrafił tego robić z kulą u nogi
                    > ."
                    Bez kuli też nie potrafi. Złej tanecznicy przeszkadza nawet rąbek spódnicy, ale on nawet tańczyć nie potrafi.

                    > No i taka jest główna sentencja:
                    >
                    > "... w Polsce potrzebne jest rozwalenie do końca komuny i wysadzenie
                    > układu (tak, układu) w kosmos
                    ."
                    >
                    I wprowadzenie PiSbolszewia ???
                    Nigdy !!! Naród pokazał co o tym myśli. W okresie jego największych "sukcesów" rządowych.

                    > A wy, Cienkie Bolki, nie macie tu nic do powiedzenia!

                    Przypomnij mi, kto obecnie rządzi, bo zapomniałem.
                    >
                    • hrabia.mileyski Re: hrabia.mileyski mówiąc o komunie,mówił też o 17.02.10, 23:43
                      rickky

                      Czasami jest mi nawet żal ludzi, którzy nie są zdolni wyartykułować jakichkolwiek rozsądnych poglądów, którzy za takie uważają atak na rozmówców (prawdę mówiąc wcale nie chciałem akurat z tobą dyskutować) i powtarzanie, że wszystko co mówią jest głupie.
                      Nic mądrego w to miejsce nie wstawiając, no bo skąd.

                      Ale akurat ciebie mi nie żal - więcej nawet - nie zajmuję się twoją osobą z tego prostego powodu, że znam twoją forumową twórczość.
                      Mam nadzieję, że masz jej świadomość.
                      I to wystarczy za komentarz.
                    • normalnyczlowiek1 Usiłujesz stopniować "bolszewickość"? :) 17.02.10, 23:47
                      rickky napisał: Za to twoje przy moich to totalny szczyt głupoty i
                      komunistycznej, ba bolszewickiej, nietolerancji.

                      ---> Skoro za wami stoi Dukaczewski, Miller, Jaruzelski, Kiszczak ... to twoje
                      nieudolne - fakt że zaczerpnięte z bolszewickiej socjotechniki - próby dopisania
                      do siebie, waszych przeciwników ideologicznych i politycznych, są kompletnie
                      pozbawione sensu ... i żaden "Kryże" ci nie pomoże! :)))

                      > No właśnie. Nie możemy się porównać, bo prezentujemy dwa odmienne typy
                      postrzegania rzeczywistośc: nowoczesny, liberalny i proeuropejski versus
                      staroświecki, komunistyczno-nacjonalistyczny.

                      ---> To że wy uważacie palikotowy wibrator za szczyt nowoczesności, usługi
                      świadczone przez zbycha dla rycha za szczyt liberalizmu a marsz biedronki
                      obejmującej niemca za szczyt europejskości wcale nie oznacza, że zdejmiecie z
                      siebie metkę komuchów, z którymi, ręka w rękę, od dwudziestu lat współpracujecie.

                      > Ty ze swoim rozumowaniem znajdujesz miejsce jedynie w Muzeum w Kozłówce.

                      ---> Nic z tego! Nie wsadzicie do muzeum ani uczciwości ani przyzwoitości.
                      Dlaczego aż tak bardzo tego się wstydzicie, że chcecie zamykać?

                      > > "On nie jest typem partyjnego cwaniaka i intryganta,jak Tusk."

                      > Jest gamoniem.
                      ---> Tusk? Zakłamanym gamoniem ...

                      > Bez kuli też nie potrafi.

                      ---> Skąd wiesz? Przecież w 2005 roku była to dopiero pierwsza próba pogonienia
                      złodziei i oszustów z Polski? Stąd był tak wielki opór od pierwszej minuty ich
                      rządów!

                      > I wprowadzenie PiSbolszewia ???

                      ---> Wierzysz w głupoty takiego jednego pętaka, który bredził o "pełzającym
                      zamachu stanu", czy w idiotyzmy wygłoszone na spędzie komuchów w maju 2007 roku???
                      Tekst linka

                      > Przypomnij mi, kto obecnie rządzi, bo zapomniałem.

                      ---> Chętnie przypomnę:
                      Ponownie rządzą nocnozmianowcy, komuchy, bolszewicy, wsioki, esbecy, kapusie,
                      moczarowcy ...
                      Jeśli uważasz, że mówię nieprawdę, to mnie pozwij... :)))
      • zoro_wieczorowo_poro :)))))) 17.02.10, 20:00
        hrabia.mileyski napisał:
        > Poczytaj sobie kilka moich mądrych postów w wątku, który linkuję ...


        :)))))))) rozbawiłes mnie towarzyszu
        • hrabia.mileyski Re: :)))))) 17.02.10, 20:46
          zoro_wieczorowo_poro

          Bardzo się cieszę, że jest ci bardzo radośnie i że to ja się do tego przyczyniłem.
    • kubala11 Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:07
      Złosliwe wróble na miescie ćwierkały, że chodzi o pobyt w USA jako szefa MON,
      wtedy kiedy odbierał F-16. Ponoc miał ochotę się przelecieć i w ramach rutynowej
      kontroli w krwi zdRadka wykryto jakies slady narkotyków. Jak tym wrednym
      złośliwym wróblom nie wierzę. :)
      • sclavus Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:19
        I masz rację!
        Wiewióry też tego nie potwierdzają...-
    • oo_hohohoho Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:21
      teraz jak bardzo zrozumiałe staje sie to powiedzenie Tuska


      - bo ich jest dwóch...

      jakie to żałosne wyznanie bezsilnosci hehehehehehe
      • boblebowsky Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:29
        >
        > jakie to żałosne wyznanie bezsilnosci hehehehehehe

        Bezsinlości? Właśnie te dwa małe frędzle zostały zagonione do kąta.
        Leszek będzie musiał odpowiedzieć na list wyrażający zaniepokojenie premiera i
        opisać wygląd haka. Następnie Tusk mając to na piśmie po prostu to opublikuje i
        ośmieszy tym tych dwóch pajaców. Po wszystkim pozamiata Romek i wtedy będziemy
        mówić o bezsilności, bo do końca życia zostaną z nazwiskiem Haczyński.
        • oo_hohohoho Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:41
          no co ty, ciebie też ogarnął amok wielkości jaką Tusk odczuwa hehehehe

          prezydent względem tego gnoma nic nie musi :)))))))))))
          • boblebowsky Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:53
            oo_hohohoho napisała:

            > no co ty, ciebie też ogarnął amok wielkości jaką Tusk odczuwa hehehehe
            >
            > prezydent względem tego gnoma nic nie musi :)))))))))))

            Dobre... widzę że to raczej ciebie "amok wielkości" dosięgnął względem kurdupla:))))
            Niestety w tym przypadku chyba jednak będzie zmuszony.
            • oo_hohohoho Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:55
              boblebowsky napisał:

              > oo_hohohoho napisała:
              >
              > > no co ty, ciebie też ogarnął amok wielkości jaką Tusk odczuwa hehehehe
              > >
              > > prezydent względem tego gnoma nic nie musi :)))))))))))
              >
              > Dobre... widzę że to raczej ciebie "amok wielkości" dosięgnął względem kurdupla
              > :))))
              > Niestety w tym przypadku chyba jednak będzie zmuszony.

              z m u s z o n y......hehehehe
              • boblebowsky Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 20:36
                Na więcej cię heheeeee nie stać hehheeee....?

                --
                Jestem dumnym przedstawicielem "warszawskiej hołoty".
    • douglasmclloyd Prezes dawaj tego haka 17.02.10, 19:23
      Opinia publiczna czeka, chyba nie rzucasz prezes słów na wiatr?
    • sclavus Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:24

      Rzeczywistym powodem był konflikt z Macierewiczem, ale jak znam
      Kaczyńskiego, to zdarzenie z Rady Ministrów nie było bez znaczenia
      - ten pi(e)s i tu się pęta: pan prezes choć niewielki ciałem...
      pamięć ma pojemna...
      Jak PC z 200GB... ;)
    • wariant_b Re: A może to tutaj jest... 17.02.10, 19:55
      Całkiem sensowne zagranie Tuska - bo wygląda na to, że żadnego
      papieru na poparcie swoich zastrzeżeń nie mają. A powinni.
      • hrabia.mileyski Jestem bardzo ciekaw 17.02.10, 20:54
        dlaczego nie wszystko, co tu napisałem, jest widoczne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja