Co Kwach miał na mysli

IP: *.chello.pl 14.02.04, 20:48
odpowiadając indagującenu go dziennikarzowi o "zjazd SLD w sondażach ( liczba
mnoga - Kwach uzywał nie wiedziec czemu pojedyńczej ?? ) przedwyborczych.
Troche zdenerwowany odpowiedział , że to nie ostatni sondaz ( zwracam uwage
na liczbe pojedyńczą , choc juz było w tym momencie podane wyniki co najmniej
dwóch ) . Czyzby mimo tego, ze jego protegowany Robert opuszcza podwoje na
Woronicza liczył na kogoś , kto będzie mógł kreowac sytuacje sprzyjająca
towarzyszom ( aktualnie ) w niedoli .....
Inna sprawa ,że opozycja pisze w osobie takiego PiS'u gotowe scenariusze dla
takich wizji....
    • hugus1 Re: Co Kwach miał na mysli 14.02.04, 21:11
      Oj będzie Robercika brakowało, chociaż już od pewnego czasu jakoś nie widziałem
      aby pani Pieńkowska, jak jeszcze rok temu, na klęczkach, w Pałacu Prezydenckim
      zadawała panu Prezydentowi pytanka jak ze ściągi Politbiura.
      • Gość: Camille~Pissarro Re: Co Kwach miał na mysli IP: *.chello.pl 14.02.04, 21:41
        Ale musi mieć w zanadrzu jakiegoś asa w rękawie - co pozwala mu tak szermować
        wizjami i przychylnie dla towarzyszy antycypować przyszłość ich i ugrupowania,
        ba jakiego ugrupowania zwykłaej kasty.....
        • hugus1 Re: Co Kwach miał na mysli 14.02.04, 21:48
          Wielokrotnie, szczególnie w ciągu ostatniego roku, w sytuacjach kryzysowych
          Kwasniewski stwarzał wrażenie , że ma coś w zanadrz, niekoniecznie asa. Nigdy
          nie miał nawet blotki. A jesli takie coś jak Czarzasty publicznie go olewa, to
          o czym my mówimy....
          • Gość: raz na ludowo Mial na myśli śpiew i taniec! IP: 195.205.230.* 14.02.04, 22:08
            Jak zwykle po spożyciu.
          • Gość: Camille~Pissarro Brydż u Kwacha IP: *.chello.pl 15.02.04, 14:52
            Kwach podejrzewam w brydża grac nie umie a w blefowaniu rzeczywiście jest
            zdecydowanie gorszy od primitywnego Millera. Co do Czarzastego to
            rzeczywiście , dając mu asumpt do odejscia z KRRiT , nie potrafił tego
            wyegzekwować, zatem w opinii wielu - któzy przyglądali się bacznie i kojarzyli
            uwikłania Włodka , Sokołowskiej w tzw. "aferze Rywina" - wystawił sie na
            pośmiewisko. Według mnie ten mydłkowaty , poprawny politycznie do "szpiku
            kości" facet jest żałosny, bez krztyny jakiejkolwiek charyzmy ......
            Ale wydaje mi sie , że mimo wszystko jest jakiś układ "dużego pałacu" ze
            stajnią Walterów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja