Gość: ryszard
IP: 212.160.238.*
10.08.01, 12:06
Dziennik POlski z dnia 10.08.2001 napisał na pierwszej stronie :
Zdarza się jednak, że parlamentarzyści, zamiast wypełniać swoją pracę, wolą
odpoczywać z rodziną. Stanisław Iwanicki, szef sejmowej Komisji
Sprawiedliwości, powinien od 3 do 6 lipca brać udział w sześciu posiedzeniach
tej komisji, zwłaszcza że jest jej przewodniczącym. Mimo że podległa mu
instytucja pracowała, a Sejm obradował od czwartego do szóstego lipca, poseł
AWS w tym czasie odpoczywał za granicą.
Zapewne nikt by nie zauważył jego nieobecności, gdyby nie to, że został
powołany w tym czasie na ministra sprawiedliwości i nie zdążył przyjechać na
uroczystość nominacji do Pałacu Prezydenckiego.
W sejmowych statystykach urlop Stanisława Iwanickiego nie zostanie odnotowany
jako nieobecność nieusprawiedliwiona, bowiem parlamentarzyści nauczyli się
korzystnie dla siebie interpretować zapisy regulaminu sejmowego.
--------------------------------------------------------------------
Jak to dobrze, że mamy takich "ofiarnych i pracowitych" posłów i ministrów.
Przypomina mi się piosenka z lat dwudziestych....Niechaj Polska zna jakich
s...... ma.