Warszawiacy murem za Kaczyńskim

IP: 195.205.230.* 18.02.04, 10:07


"Życie Warszawy": Co drugi warszawiak (prawie 47 proc.) popiera Lecha
Kaczyńskiego w jego sporze z Platformą Obywatelską. Tylko co siódmy (blisko
15 proc.) stoi po stronie Pawła Piskorskiego.

Dziennik podaje wyniki sondażu przeprowadzonego 17 lutego wśród mieszkańców
stolicy.

Koalicja PiS i PO została zerwana, bo prezydent Kaczyński oskarżył polityków
Platformy o tolerowanie niejasnych układów towarzysko-biznesowych. PO
tłumaczy, że Kaczyński szuka winnych, bo sam ma problemy nawet z bieżącym
zarządzaniem stolicą - pisze dziennik.

Platforma odwołuje się do logiki, natomiast Kaczyński - do emocji. Taka
argumentacja trafia do ludzi bardziej sfrustrowanych - tak komentuje wyniki
sondażu psycholog społeczny Jacek Santorski.

Kaczyński nie chce współpracować z osobami, które mają na sumieniu
niewyjaśnione sprawy. To trafia do tych, którym zależy na przejrzystości
życia publicznego - cytuje "ŻW" opinię socjologa prof. Edmunda Ciupaka

Społeczeństwo Warszawy jest nielogiczne, a emocjonalne- taka jest opinia
SLD-UP d.PZPR
    • Gość: Kate Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim IP: *.igo.wroc.pl 18.02.04, 10:25
      Nie należę do elektoratu PIS, ale w sprawie Piskorskiego , popieram
      Kaczyńskiego.Popiera go również Julia Pitera z Transparency International
      Polska. W Faktach w TVN Julia Pitera powiedziała, iż oczekuje od urzędów
      skarbowych sprawdzenia deklaracji podatkowych wszystkich zamieszanych w afery
      w ,,warszawce''.
      Jakby nie było tak młoda osoba jak Piskorski dorobiła się potężnego majątku.
      Słowo klucz Piskorskiego to giełda. Ale przepraszam - jak na giełdzie ma
      zarabiać uczciwie osoba ,która nie ma czasu by cały czas śledzić notowania
      giełdowe. Obawiam się że chodzić tu może o nieuczciwą spekulację dzięki tzw.
      posiadaniu informacji poufnych ( przeciek informacji jest zmorą rynków
      kapitałowych na całym świecie, fakt nie można ich, zwłaszcza w Polsce
      udowodnić ).
      • ayran Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim 18.02.04, 10:38
        Gość portalu: Kate napisał(a):

        > Nie należę do elektoratu PIS, ale w sprawie Piskorskiego , popieram
        > Kaczyńskiego.Popiera go również Julia Pitera z Transparency International
        > Polska. W Faktach w TVN Julia Pitera powiedziała, iż oczekuje od urzędów
        > skarbowych sprawdzenia deklaracji podatkowych wszystkich zamieszanych w afery
        > w ,,warszawce''.

        Pani Pitera to taka Elżbieta Jaworowicz polskiej polityki - buduje swoją
        pozycję na piętnowaniu prawdziwej, bądź domniemanej, nieuczciwości innych. Nie
        wnosi przy tym nic pozytywnego, ale stara się zaistnieć - nie na darmo
        kandydowała na prezydenta Warszawy. Tacy ludzie też są potrzebni, pod warunkiem
        że nie powierza im się żadnych ważnych zadań.

        > Jakby nie było tak młoda osoba jak Piskorski dorobiła się potężnego majątku.
        > Słowo klucz Piskorskiego to giełda. Ale przepraszam - jak na giełdzie ma
        > zarabiać uczciwie osoba ,która nie ma czasu by cały czas śledzić notowania
        > giełdowe.

        Na początku lat dziewięćdziesiątych na giełdzie dorobio się mnóstwo młodych i
        niemłodych ludzi - w sposób całkowicie nieuzasadniony wiedzą, umiejętnościami
        czy doświadczeniem. Mogło się to zdarzyć i Piskorskiemu - z faktu że ktoś ma
        pieniądze (wcale nie az tak wielkie) nie wynika wcale, że dorobił się ich
        nieuczciwie. Rozumiem, że Tobie się nie powiodło.

        > Obawiam się że chodzić tu może o nieuczciwą spekulację dzięki tzw.
        > posiadaniu informacji poufnych ( przeciek informacji jest zmorą rynków
        > kapitałowych na całym świecie, fakt nie można ich, zwłaszcza w Polsce
        > udowodnić ).

        Skoro nie można udowodnić, to po co je wysuwać? Może lepiej skupić się na
        zarzutach dających się udowodnić.
        • Gość: sas Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 11:48
          Piskorski to znany i lubiany wywijający się piskorz.
          • Gość: banana Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim IP: *.chello.pl 18.02.04, 11:50
            i z powodu ogromnej sympatii dla swego prezydenta dowcipny lud Warszawy nadał
            mu niegdyś przydomek "pickorski".
          • ayran Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim 18.02.04, 11:50
            Gość portalu: sas napisał(a):

            > Piskorski to znany i lubiany wywijający się piskorz.

            No tak. Krótko i rzeczowo. Piskorski to piskorz, Kaczyński kaczor, a Kozak -
            koza pewnie. Nie chcę się domyślać, co masz na Piterę.
        • Gość: Kate Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim IP: *.igo.wroc.pl 18.02.04, 12:51
          ayran napisał:

          > Gość portalu: Kate napisał(a):
          >
          > > Nie należę do elektoratu PIS, ale w sprawie Piskorskiego , popieram
          > > Kaczyńskiego.Popiera go również Julia Pitera z Transparency International
          > > Polska. W Faktach w TVN Julia Pitera powiedziała, iż oczekuje od urzędów
          > > skarbowych sprawdzenia deklaracji podatkowych wszystkich zamieszanych w af
          > ery
          > > w ,,warszawce''.
          >
          > Pani Pitera to taka Elżbieta Jaworowicz polskiej polityki - buduje swoją
          > pozycję na piętnowaniu prawdziwej, bądź domniemanej, nieuczciwości innych.
          Nie
          > wnosi przy tym nic pozytywnego, ale stara się zaistnieć - nie na darmo
          > kandydowała na prezydenta Warszawy. Tacy ludzie też są potrzebni, pod
          warunkiem
          >
          > że nie powierza im się żadnych ważnych zadań.

          Tacy ludzie są bardzo potrzebni.

          > > Jakby nie było tak młoda osoba jak Piskorski dorobiła się potężnego majątk
          > u.
          > > Słowo klucz Piskorskiego to giełda. Ale przepraszam - jak na giełdzie ma
          > > zarabiać uczciwie osoba ,która nie ma czasu by cały czas śledzić notowania
          >
          > > giełdowe.
          >
          > Na początku lat dziewięćdziesiątych na giełdzie dorobio się mnóstwo młodych i
          > niemłodych ludzi - w sposób całkowicie nieuzasadniony wiedzą, umiejętnościami
          > czy doświadczeniem. Mogło się to zdarzyć i Piskorskiemu - z faktu że ktoś ma
          > pieniądze (wcale nie az tak wielkie) nie wynika wcale, że dorobił się ich
          > nieuczciwie. Rozumiem, że Tobie się nie powiodło.
          Tak się składa , że pracowałam na rynku kapitałowym sporo czasu i wiem , że
          można dorobić się na giełdzie w różny sposób w tym w sposób ewidentnie
          przestępczy. Nie mam nic przeciwko temu by Urząd Skarbowy lub inne organa w
          Polsce sprawdziły historię rachunku papierów wartościowych Pawła Piskorskiego.
          Jeżeli wszystko jest OK jestem go w stanie przeprosić za moje złe myśli o nim.
          >
          > > Obawiam się że chodzić tu może o nieuczciwą spekulację dzięki tzw.
          > > posiadaniu informacji poufnych ( przeciek informacji jest zmorą rynków
          > > kapitałowych na całym świecie, fakt nie można ich, zwłaszcza w Polsce
          > > udowodnić ).
          >
          > Skoro nie można udowodnić, to po co je wysuwać? Może lepiej skupić się na
          > zarzutach dających się udowodnić.

          Żle się wyraziłam - nie ma woli w Polsce by takie rzeczy udowadniać, a powinno
          się to zrobić. Myślę, że przykłady należy brać z USA - tam na pewno władze
          nadzoru giełdowego są sprawniejsze a kary bardzo dotkliwe dla przestępców
          giełdowych ( chociażby Fastow z Enronu).
          Większośc spraw o przestępstwa giełdowe w Polsce jest umarzana ze względu na
          znikomą szkodliwość społeczną czynu ( znikomą? - w końcu na giełdzie za
          posrednictwem OFE inwestowane są przymusowo nasze pieniądze).
          • ayran Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim 18.02.04, 13:22
            Gość portalu: Kate napisał(a):

            > Tak się składa , że pracowałam na rynku kapitałowym sporo czasu i wiem , że
            > można dorobić się na giełdzie w różny sposób w tym w sposób ewidentnie
            > przestępczy.

            Do takiej wiedzy nie potrzeba lat praktyki na rynku kapitałowym. Ale z faktu,
            że można nie wynika, że ktoś kto zarobił na giuełdzie duże pieniądze, zrobił to
            nieuczciwie.

            > Nie mam nic przeciwko temu by Urząd Skarbowy lub inne organa w
            > Polsce sprawdziły historię rachunku papierów wartościowych Pawła
            Piskorskiego.

            Jasne ze nie masz nic przeciwko. Urządk Skarbowy - z tego co pamiętam -
            wystawiał był już jakieś świadectwo cnoty Piskorskiemu. Nie za bardzo rozumiem,
            na jakiej podstawie miałby zatem wszczynać kolejne postępowanie. Nie wiem czy
            pojawiły się jakieś nowe, obciążające Piskorskiego okoliczności.


            > Jeżeli wszystko jest OK jestem go w stanie przeprosić za moje złe myśli o nim.

            Jasne. A podatników za pieniądze wydane na czynności kontrolne, które w ten
            sposób okazałyby się nieuzasadnione.


            Ay.
            • Gość: Kate Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim IP: *.igo.wroc.pl 18.02.04, 13:58
              Ayranie - każde z nas niech pozostanie przy swoim zdaniu.
              Czas pokaże kto ma rację.
              A los PO - cóż po zwycięstwie w wyborach, PO skończy tak samo jak AWS i SLD.
              Tylko co potem?
              • Gość: raz Re: co potem? balanga i spiew na hawajach :-)) IP: *.camden.sch.uk / 212.85.13.* 18.02.04, 14:33
                od kwoty miliona mozna sobie wybaczyc nic nie robienie
              • ayran Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim 18.02.04, 15:09
                Gość portalu: Kate napisał(a):

                > Ayranie - każde z nas niech pozostanie przy swoim zdaniu.
                > Czas pokaże kto ma rację.
                > A los PO - cóż po zwycięstwie w wyborach, PO skończy tak samo jak AWS i SLD.
                > Tylko co potem?

                Moje spojrzenie jest o tyle inne, że patrzę na to z Warszawy. Dzisiaj Kaczyński
                ma się "zetrzeć" w debacie z Piskorskim i pokazać dokumenty świadczące o złych
                stronach rządów poprzedniej kadencji (w tym dowody ew. przekrętów). Mam
                nadzieję, że sprawa się wyjaśni, jeśli były przekręty, to zajmie się nimi
                prokuratura, a władze Warszawy - odciążone od czynności śledczych - zajmą się
                inwestycjami.
                • kunce gdyby nie ten kredyt 18.02.04, 16:12
                  ayran napisał:
                  jeśli były przekręty, to zajmie się nimi
                  > prokuratura, a władze Warszawy - odciążone od czynności śledczych - zajmą się
                  > inwestycjami.

                  to byłoby piękne, jest jednak mały problemik: gros warszawskich inwestycji,
                  którymi chlubi sie poprzednia ekipa, robionych było na kredyt.
                  Obecna władza musi zdrowo główkować, by budżet miasta nie załamał się,
                  spłacając pozytczki zaciągniete przez poprzedników.
                  • Gość: moofi Re: gdyby nie ten kredyt IP: *.visp.energis.pl 18.02.04, 16:35
                    kunce napisała:

                    > ayran napisał:
                    > jeśli były przekręty, to zajmie się nimi
                    > > prokuratura, a władze Warszawy - odciążone od czynności śledczych - zajmą
                    > się
                    > > inwestycjami.
                    >
                    > to byłoby piękne, jest jednak mały problemik: gros warszawskich inwestycji,
                    > którymi chlubi sie poprzednia ekipa, robionych było na kredyt.
                    > Obecna władza musi zdrowo główkować, by budżet miasta nie załamał się,
                    > spłacając pozytczki zaciągniete przez poprzedników.

                    A to ciekawe z tym kredytem.
                    Prezydent Kaczyński o ile dobrze pamiętam, obiecywał, że w tym roku ilość
                    inwestycji będzie znacznie większa niż w ostatnich latach.
                    Idąc tym tropem to chce zostawić swoim następcom jeszcze większe zadłużenie.
                    A może nie?
                    • ayran Re: gdyby nie ten kredyt 18.02.04, 16:45
                      Kredyt sam w sobie nie jest niczym złym. Jeżeli ekipa Piskorskiego brała
                      kredyty w kwotach wyższych niż możliwości spłaty, to dopuściła się
                      niegospodarności i powinna za to odpowiadać. Kaczyński powinien wiedzieć juz od
                      dłuższego czasu, jakie są jego możliwości w tym względzie - pomijając może
                      niepewność co do wysokości dotacji z budżetu państwa (np. na metro), w
                      odniesieniu do których nie powinien obiecywac sobie zbyt wiele.
                • Gość: mimikra Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.04, 16:30
                  Piskorskim powinien zająć się prokurator, Kaczyńskim psychiatra.
                  Prezydent naszego umęczonego miasta jest obłąkany, ale tym razem postępuje
                  słusznie, że próbuje się dobrać do skóry Piskorskiemu, bo to buc jakich mało.
                  Nie obchodzi mnie kto jak wypadnie w tej debacie, obu panów nie trawię.
        • Gość: t1s Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.02.04, 14:33
          ayran napisał:

          > Pani Pitera to taka Elżbieta Jaworowicz polskiej polityki - buduje swoją
          > pozycję na piętnowaniu prawdziwej, bądź domniemanej, nieuczciwości innych.

          Proszę, to zupełnie jak Rokita i Ziobro. Ale cóż, widzę, że Ty-skoro sam to
          robisz-wolisz tych, którzy piętnują piętnowanie. Zapewne tow. Błochowiak i tow.
          Lewandowski byliby radzi wiedząc, że i ich poczynania mogą budzić u niektórych
          entuzjazm.

          Nie
          > wnosi przy tym nic pozytywnego,

          Wnosi wiele pozytywnego. Choćby częściowe oprzytomnienie ludku z kraju nad
          Wisłą.


          ale stara się zaistnieć - nie na darmo
          > kandydowała na prezydenta Warszawy.


          Ciekawi mnie jedno-może mógłbyś mi powiedzieć-na co kandydował Olechowski? Na
          cholerę czy może też chciał zaistnieć? A może nawet chciał wygrać?


          Tacy ludzie też są potrzebni, pod warunkiem
          >
          > że nie powierza im się żadnych ważnych zadań.

          Zakładając nawet to co napisałeś, że Pitera nie wnosi nic pozytywnego-otóż
          wnosić coś pozytywnego można tak naprawdę dopiero, gdy ma się powierzone
          jakieś "ważne zadanie". Czy Pani Pitera jakieś istotne stanowisko ma? Nie. Co
          może to piętnować tylko właśnie. Więc jaki wniosek z Twojego wywodu? Ano taki,
          że ważne zadania można powierzać tylko tym, którzy mając możliwość jedynie
          piętnowania, nie robią nawet tego.


          > > Jakby nie było tak młoda osoba jak Piskorski dorobiła się potężnego majątk
          > u.
          > > Słowo klucz Piskorskiego to giełda. Ale przepraszam - jak na giełdzie ma
          > > zarabiać uczciwie osoba ,która nie ma czasu by cały czas śledzić notowania
          >
          > > giełdowe.
          >
          > Na początku lat dziewięćdziesiątych na giełdzie dorobio się mnóstwo młodych i
          > niemłodych ludzi - w sposób całkowicie nieuzasadniony wiedzą, umiejętnościami
          > czy doświadczeniem. Mogło się to zdarzyć i Piskorskiemu - z faktu że ktoś ma
          > pieniądze (wcale nie az tak wielkie) nie wynika wcale, że dorobił się ich
          > nieuczciwie. Rozumiem, że Tobie się nie powiodło.

          Ryzykowne jest takie doszukiwanie się najniższych instynktów u osoby z którą
          toczy się spór. Ktoś może bowiem zapytać; a skąd przyszło Ci to do głowy?


          > > Obawiam się że chodzić tu może o nieuczciwą spekulację dzięki tzw.
          > > posiadaniu informacji poufnych ( przeciek informacji jest zmorą rynków
          > > kapitałowych na całym świecie, fakt nie można ich, zwłaszcza w Polsce
          > > udowodnić ).
          >
          > Skoro nie można udowodnić, to po co je wysuwać? Może lepiej skupić się na
          > zarzutach dających się udowodnić.


          Tak sie nieszczęśliwie składa, że mowa o polityce. Tak się nieszczęśliwie
          składa, że to akurat w tym zawodzie normą jest, że jeśli wobec jakiegoś
          polityka są jakieś podejrzenia, on powinien je rozwiać a nie zasłaniać się
          słowami "udowodnijcie to".
          Tak się nieszczęśliwie składa, że osobnikowi, o którym mowa rozwiewanie
          wątpliwości idzie delikatnie mówiąc bardzo słabo.
          • ayran Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim 18.02.04, 14:55
            Gość portalu: t1s napisał(a):

            > > Pani Pitera to taka Elżbieta Jaworowicz polskiej polityki - buduje swoją
            > > pozycję na piętnowaniu prawdziwej, bądź domniemanej, nieuczciwości innych.
            >
            > Proszę, to zupełnie jak Rokita i Ziobro. Ale cóż, widzę, że Ty-skoro sam to
            > robisz-wolisz tych, którzy piętnują piętnowanie.

            Akurat widziałem program Rokity, który powstał przy okazji jego kandydowania w
            wyborach samorządowych w Krakowie i analogiczny program Pitery. Róznica duża -
            na korzyść Rokity.


            > Nie
            > > wnosi przy tym nic pozytywnego,

            > Wnosi wiele pozytywnego. Choćby częściowe oprzytomnienie ludku z kraju nad
            > Wisłą.

            Zgodzę się częściowo, przyznając się do nieuprawnionego użycia kwantyfikatora
            ogólnego. Wnosi coś pozytywnego, ale nie za wiele.

            > Ciekawi mnie jedno-może mógłbyś mi powiedzieć-na co kandydował Olechowski? Na
            > cholerę czy może też chciał zaistnieć? A może nawet chciał wygrać?

            Akurat Olechowski miał pewne szanse na zwycięstwo, choć nie będę w stanie tego
            udowodnić, zważywszy że przegrał.


            > Zakładając nawet to co napisałeś, że Pitera nie wnosi nic pozytywnego-otóż
            > wnosić coś pozytywnego można tak naprawdę dopiero, gdy ma się powierzone
            > jakieś "ważne zadanie". Czy Pani Pitera jakieś istotne stanowisko ma? Nie. Co
            > może to piętnować tylko właśnie. Więc jaki wniosek z Twojego wywodu? Ano
            taki,
            > że ważne zadania można powierzać tylko tym, którzy mając możliwość jedynie
            > piętnowania, nie robią nawet tego.

            Akurat pani Pitera ma możliwość czynić o wiele więcej niż tylko piętnować.
            Wybiera to drugie.

            > Ryzykowne jest takie doszukiwanie się najniższych instynktów u osoby z którą
            > toczy się spór. Ktoś może bowiem zapytać; a skąd przyszło Ci to do głowy?

            A pytasz? Bo jeśli tak, to chętnie odpowiem.

            > > Skoro nie można udowodnić, to po co je wysuwać? Może lepiej skupić się na
            > > zarzutach dających się udowodnić.

            > Tak sie nieszczęśliwie składa, że mowa o polityce. Tak się nieszczęśliwie
            > składa, że to akurat w tym zawodzie normą jest, że jeśli wobec jakiegoś
            > polityka są jakieś podejrzenia, on powinien je rozwiać a nie zasłaniać się
            > słowami "udowodnijcie to".
            > Tak się nieszczęśliwie składa, że osobnikowi, o którym mowa rozwiewanie
            > wątpliwości idzie delikatnie mówiąc bardzo słabo.

            Chodzi o powtarzające się zarzuty przekrętów finansowych. Prawdą jest, że
            Piskorski rozwiewa je w sposób nie końca przekonujący, prawdą jest też, że
            nieprzekonujący sa także konstruktorzy zarzutów. Ja bym się chętnie dowiedział
            jakie przestępcze czyny zarzuca się Piskorskiemu, miałby też wtedy szansę
            uczynić swą linię obrony bardziej przekonywającą.
            • Gość: t1s Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.02.04, 15:33
              ayran napisał:

              > Gość portalu: t1s napisał(a):
              >
              > > > Pani Pitera to taka Elżbieta Jaworowicz polskiej polityki - buduje sw
              > oją
              > > > pozycję na piętnowaniu prawdziwej, bądź domniemanej, nieuczciwości in
              > nych.
              > >
              > > Proszę, to zupełnie jak Rokita i Ziobro. Ale cóż, widzę, że Ty-skoro sam t
              > o
              > > robisz-wolisz tych, którzy piętnują piętnowanie.
              >
              > Akurat widziałem program Rokity, który powstał przy okazji jego kandydowania
              w
              > wyborach samorządowych w Krakowie i analogiczny program Pitery. Róznica duża -

              > na korzyść Rokity.


              Być może. Ale nie odbiera to Piterze prawa do krytykowania tego co złe, tak jak
              Rokicie nie daje prawa tegoż na wyłączność.


              > > Nie
              > > > wnosi przy tym nic pozytywnego,
              >
              > > Wnosi wiele pozytywnego. Choćby częściowe oprzytomnienie ludku z kraju nad
              >
              > > Wisłą.
              >
              > Zgodzę się częściowo, przyznając się do nieuprawnionego użycia kwantyfikatora
              > ogólnego. Wnosi coś pozytywnego, ale nie za wiele.
              >
              > > Ciekawi mnie jedno-może mógłbyś mi powiedzieć-na co kandydował Olechowski?
              > Na
              > > cholerę czy może też chciał zaistnieć? A może nawet chciał wygrać?
              >
              > Akurat Olechowski miał pewne szanse na zwycięstwo, choć nie będę w stanie
              tego
              > udowodnić, zważywszy że przegrał.


              Nie chodzi o to jakie kto miał szanse. Olechowski nie ukrywał, że za cel obrał
              sobie pałacyk prezydencki. W Warszawie kandydował po to by zaistnieć. Ba,
              więcej, nie tylko kandydował ale i wygrać po to chciał by zaistnieć.


              > > Zakładając nawet to co napisałeś, że Pitera nie wnosi nic pozytywnego-otóż
              >
              > > wnosić coś pozytywnego można tak naprawdę dopiero, gdy ma się powierzone
              > > jakieś "ważne zadanie". Czy Pani Pitera jakieś istotne stanowisko ma? Nie.
              > Co
              > > może to piętnować tylko właśnie. Więc jaki wniosek z Twojego wywodu? Ano
              > taki,
              > > że ważne zadania można powierzać tylko tym, którzy mając możliwość jedynie
              >
              > > piętnowania, nie robią nawet tego.
              >
              > Akurat pani Pitera ma możliwość czynić o wiele więcej niż tylko piętnować.
              > Wybiera to drugie.

              Jedna radna? Bez klubu?


              > > Ryzykowne jest takie doszukiwanie się najniższych instynktów u osoby z któ
              > rą
              > > toczy się spór. Ktoś może bowiem zapytać; a skąd przyszło Ci to do głowy?
              >
              > A pytasz?

              Retorycznie:)

              Bo jeśli tak, to chętnie odpowiem.




              > > > Skoro nie można udowodnić, to po co je wysuwać? Może lepiej skupić si
              > ę na
              > > > zarzutach dających się udowodnić.
              >
              > > Tak sie nieszczęśliwie składa, że mowa o polityce. Tak się nieszczęśliwie
              > > składa, że to akurat w tym zawodzie normą jest, że jeśli wobec jakiegoś
              > > polityka są jakieś podejrzenia, on powinien je rozwiać a nie zasłaniać się
              >
              > > słowami "udowodnijcie to".
              > > Tak się nieszczęśliwie składa, że osobnikowi, o którym mowa rozwiewanie
              > > wątpliwości idzie delikatnie mówiąc bardzo słabo.
              >
              > Chodzi o powtarzające się zarzuty przekrętów finansowych. Prawdą jest, że
              > Piskorski rozwiewa je w sposób nie końca przekonujący, prawdą jest też, że
              > nieprzekonujący sa także konstruktorzy zarzutów. Ja bym się chętnie
              dowiedział
              > jakie przestępcze czyny zarzuca się Piskorskiemu, miałby też wtedy szansę
              > uczynić swą linię obrony bardziej przekonywającą.

              Prasa, NIK...Mnie akurat te instytucje przekonują.
              Przestępcze czyny? Wystarczy że za jego rządów miasto traciło grube miliony. On
              ponosi za to odpowiedzialność, powinien więc ponieść też konsekwencje.
              • ayran Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim 18.02.04, 15:46
                Gość portalu: t1s napisał(a):


                > Nie chodzi o to jakie kto miał szanse. Olechowski nie ukrywał, że za cel
                obrał
                > sobie pałacyk prezydencki. W Warszawie kandydował po to by zaistnieć. Ba,
                > więcej, nie tylko kandydował ale i wygrać po to chciał by zaistnieć.

                Wybory w Warszawie były rok po wyborach krajowych, w których Olechowski już
                startował. Nawet jeżeli miał taki zamiar w odniesieniu do następnych wyborów,
                to świadczyłoby to o tym, że wierzył w sukces w rządzeniu Warszawą - bo tylko
                pod takim warunkiem miałby szanse wygrac. To samo dotyczy Kaczyńskiego.

                > Jedna radna? Bez klubu?

                To jej wybór. Jeżeli ma pozytywny progrtam, to może spróbować przekonać do
                niego "prawdziwe" kluby.

                > Prasa, NIK...Mnie akurat te instytucje przekonują.
                > Przestępcze czyny? Wystarczy że za jego rządów miasto traciło grube miliony.
                On
                >
                > ponosi za to odpowiedzialność, powinien więc ponieść też konsekwencje.

                Jeżeli jest tak jak mówisz, to zapewne da się to udowodnić. W takim przypadku
                oby te konsekwencje były jak najsurowsze.


                • Gość: t1s Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim IP: *.aster.pl / *.acn.pl 18.02.04, 16:05
                  ayran napisał:

                  > Gość portalu: t1s napisał(a):
                  >
                  >
                  > > Nie chodzi o to jakie kto miał szanse. Olechowski nie ukrywał, że za cel
                  > obrał
                  > > sobie pałacyk prezydencki. W Warszawie kandydował po to by zaistnieć. Ba,
                  > > więcej, nie tylko kandydował ale i wygrać po to chciał by zaistnieć.
                  >
                  > Wybory w Warszawie były rok po wyborach krajowych, w których Olechowski już
                  > startował. Nawet jeżeli miał taki zamiar w odniesieniu do następnych wyborów,
                  > to świadczyłoby to o tym, że wierzył w sukces w rządzeniu Warszawą - bo tylko
                  > pod takim warunkiem miałby szanse wygrac. To samo dotyczy Kaczyńskiego.


                  Szanse dawało wydźwignięcie się z politycznego niebytu, czyli samo sprawowanie
                  urzędu. Wystarczy, że bez klęski, niekoniecznie z sukcesami.
                  Nie chcę czynić akurat w tym przypadku zarzutów Olechowskiemu a powiedzieć, że
                  prawo do promocji mają wszscy politycy-z Piterą włącznie.


                  > > Jedna radna? Bez klubu?
                  >
                  > To jej wybór. Jeżeli ma pozytywny progrtam, to może spróbować przekonać do
                  > niego "prawdziwe" kluby.
                  >
                  > > Prasa, NIK...Mnie akurat te instytucje przekonują.
                  > > Przestępcze czyny? Wystarczy że za jego rządów miasto traciło grube milion
                  > y.
                  > On
                  > >
                  > > ponosi za to odpowiedzialność, powinien więc ponieść też konsekwencje.
                  >
                  > Jeżeli jest tak jak mówisz, to zapewne da się to udowodnić. W takim przypadku
                  > oby te konsekwencje były jak najsurowsze.

                  Oby:)
      • freemason Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim 18.02.04, 11:58
        Gość portalu: Kate napisał(a):

        > Nie należę do elektoratu PIS, ale w sprawie Piskorskiego , popieram
        > Kaczyńskiego.Popiera go również Julia Pitera z Transparency International
        > Polska. W Faktach w TVN Julia Pitera powiedziała, iż oczekuje od urzędów
        > skarbowych sprawdzenia deklaracji podatkowych wszystkich zamieszanych w afery
        > w ,,warszawce''.
        > Jakby nie było tak młoda osoba jak Piskorski dorobiła się potężnego majątku.
        > Słowo klucz Piskorskiego to giełda. Ale przepraszam - jak na giełdzie ma
        > zarabiać uczciwie osoba ,która nie ma czasu by cały czas śledzić notowania
        > giełdowe. Obawiam się że chodzić tu może o nieuczciwą spekulację dzięki tzw.
        > posiadaniu informacji poufnych ( przeciek informacji jest zmorą rynków
        > kapitałowych na całym świecie, fakt nie można ich, zwłaszcza w Polsce
        > udowodnić ).
        Nich pani Pitera najpierw wyjaśni sprawę swojego mieszkania, zanim zacznie się
        stroić w piórka obrończyni warszawiaków przed Piskorskim.
      • Gość: doradca Re: Warszawiacy murem za Kaczyńskim IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.02.04, 16:59
        Pani Katarzyno
        Osoba ktora inwestuje na rynku kapitalowym swoje pieniadze moze do tego wynajac
        specjalnych ludzi, ktorzy decyzje i sledzenie beda czynic za nia. To tyle.
        Pomimo wszystko pozdrawiam:)
    • punch.judy Re: Warszawiacy murem za Lpr? 18.02.04, 11:53
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,1919274.html
      A co lud warszawski na ten kabaret...
      • freemason Re: Warszawiacy murem za Lpr? 18.02.04, 12:03
        punch.judy napisała:

        > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,1919274.html
        > A co lud warszawski na ten kabaret...

        To przedsmak tego co nas będzie czekało przez kolejne 3 lata w Warszaiwe. No,
        chyba, że Pitera wypiteruje wniosek o odwołanie Kaczyńskiego. Teraz tylko on
        jej został do odstrzału:))
        • punch.judy Re: Warszawiacy murem za Lpr? 18.02.04, 12:08
          freemason napisał:

          > punch.judy napisała:
          >
          > > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,1919274.html
          > > A co lud warszawski na ten kabaret...
          >
          > To przedsmak tego co nas będzie czekało przez kolejne 3 lata w Warszaiwe. No,
          > chyba, że Pitera wypiteruje wniosek o odwołanie Kaczyńskiego. Teraz tylko on
          > jej został do odstrzału:))

          Tak,ona wszedzie przedstawia sie w aureoli swietej, jedynej uczciwej w tym
          kraju.
          A swoja droga szkoda, ze nie wybrano JM Jackowskiego. Troche torunskich
          obyczajow w Warszawie ostudzilo by emocje warszawiakow:)
          • freemason Re: Warszawiacy murem za Lpr? 18.02.04, 13:08
            punch.judy napisała:

            > freemason napisał:
            >
            > > punch.judy napisała:
            > >
            > > > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,1919274.html
            > > > A co lud warszawski na ten kabaret...
            > >
            > > To przedsmak tego co nas będzie czekało przez kolejne 3 lata w Warszaiwe.
            > No,
            > > chyba, że Pitera wypiteruje wniosek o odwołanie Kaczyńskiego. Teraz tylko
            > on
            > > jej został do odstrzału:))
            >
            > Tak,ona wszedzie przedstawia sie w aureoli swietej, jedynej uczciwej w tym
            > kraju.
            > A swoja droga szkoda, ze nie wybrano JM Jackowskiego. Troche torunskich
            > obyczajow w Warszawie ostudzilo by emocje warszawiakow:)

            Myślisz? Ja osobiście nie jestem pewien czy J.M. Jackowski nadal ma poprawne
            stosunki z Toruniem, wziąwszy pod uwagę jego 4-letnią działalność
            w "zdradzieckim" AWS. Jak mawiają, włoska mafia czasem wybacza, ojciec R. -
            nigdy:)))
      • Gość: moofi Re: Warszawiacy murem za Lpr? IP: *.visp.energis.pl 18.02.04, 16:39
        To ten oszołom Jackowski? Trzeba uciekać!!!!
    • Gość: mirmat Warszawiacy sa "nielogiczni" bo nie chca afer ?!?! IP: 64.7.158.* 19.02.04, 06:33
      Byc moze Warszawa skonczy pierwsza z karuzela Okraglego Stolu gdzie rzadzi
      zasada TKM.
Pełna wersja