Dodaj do ulubionych

To nie jest sprawa dyrygenta. Co wynika z aktu ...

IP: *.chello.pl 18.02.04, 21:06
Ustawa prawo prasowe:

Art. 12.

§ 1. Dziennikarz jest obowiązany:
1) zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i
wykorzystywaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą
uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło,
2) chronić dobra osobiste, a ponadto interesy działających w dobrej wierze
informatorów i innych osób, które okazują mu zaufanie2),
§ 2. Dziennikarzowi nie wolno prowadzić ukrytej działalności reklamowej
wiążącej się z uzyskaniem korzyści majątkowej bądź osobistej od osoby lub
jednostki organizacyjnej zainteresowanej reklamą.

Art. 13.

§ 1. Nie wolno wypowiadać w prasie opinii co do rozstrzygnięcia w
postępowaniu sądowym przed wydaniem orzeczenia w I instancji.

§ 2. Nie wolno publikować w prasie danych osobowych i wizerunku osób,
przeciwko którym toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe, jak
również danych osobowych i wizerunku świadków, pokrzywdzonych i
poszkodowanych, chyba że osoby te wyrażą na to zgodę.
§ 3. Ograniczenie, o którym mowa w ust. 2 nie narusza przepisów innych ustaw.
Właściwy prokurator lub sąd może zezwolić, ze względu na ważny interes
społeczny, na ujawnienie danych osobowych i wizerunku osób, przeciwko którym
toczy się postępowanie przygotowawcze lub sądowe.

Moim zdaniem wywołaliście nagonkę na człowieka i kpiną jest twierdzenie że
nie można było podać informacji w sposób dyskretny bo było 100 zagrożonych.
AGORY nie stać na 100 kopert?? Powinno się was pozwać. Dziś Wojciech K. jutro
każdy. Akt oskarżenia to nie jest jeszcze wyrok, do wyroku droga daleka. A
tak na marginesie co to znaczy "molestował" mówił "jesteś ładny" czy gwałcił?
mała nic nie znacząca różnica?
Obserwuj wątek
    • porfirion.osielek Re: To nie jest sprawa dyrygenta. Co wynika z akt 18.02.04, 21:21
      > Moim zdaniem wywołaliście nagonkę na człowieka i kpiną jest twierdzenie że
      > nie można było podać informacji w sposób dyskretny bo było 100 zagrożonych.
      > AGORY nie stać na 100 kopert??
      To by dopiero była granda, gdyby GW zbierała informacje personalne o ofiarach i
      je przetwarzała! Jak miałaby zebrać nazwiska, adresy, skoro nawet prokurator
      ich wszystkich nie zna? A Ustawa o ochronie danych osobistych (Kto zbiera i
      przetwarza dane wbrew przepisom...)

      > Dziś Wojciech K. jutro każdy.
      No, niezupełnie. Bo Wojciech K. to nie każdy

      > A tak na marginesie co to znaczy "molestował" mówił "jesteś ładny" czy
      > gwałcił?
      A może najpierw przeczytałbyś akt oskarżenia (cytowany w artykule, który
      raczysz komentować), oparty na zeznaniach ofiar:
      [doprowadził] "do poddania się czynnościom seksualnym polegającym na odbywaniu
      stosunków oralnych, analnych, dotykaniu narządów płciowych, całowaniu oraz
      doprowadzaniu do czynności masturbacyjnych"
      Wg Ciebie to drobiazg, tyle samo co mówienie "jesteś ładny"?
      • Gość: gość Re: To nie jest sprawa dyrygenta. Co wynika z akt IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.02.04, 09:51
        Akt oskarżenia to nie wyrok prawomocny.
        Nie jesteście sędzią ani Panem Bogiem by wyrokować, czy człowiek przestępstwo
        popełnił, czy nie.
        Poza tym nie sądzę by pan Kącki to napisał gdyby to jemu groziło
        niebezpieczeństwo zakażenia się HIV od dyrygenta.
        Poza tym skąd wzięliście 100 osób, które miałoby być zakażone?
        "A może najpierw przeczytałbyś akt oskarżenia"?? Oskarżają go 3 osoby.
        Poza tym skąd wiecie (jeśli ta informacja w ogóle jest faktem) kiedy on sam się
        zaraził? Jeżeli pokaże on badanie krwi na HIV z wynikiem negatywnym np. z roku
        2000, tj. po okresie 1993-98, kiedy to zarzuca mu się molestowanie chórzystów
        jak wtedy będziecie siętłumaczyć? Że mogło dochodzić do zarażenia jego
        partnerów? Może opublikujmy listę chorych i niech każdy sprawdza czy miał jużz
        kimś z listy kontakt seksualny albo czy nie pracuje z chorąosobą w jednej
        firmie?
        A może niech GW poświęci jeden dział na publikowanie codziennie anonimowych
        badań ludzi, któzy sobie tego nie życzą?
        Niech żyje wolność słowa i prasy, ale nie w tak wstrętnym wydaniu.
        I jeszcze jeden cytat: " Wyborcza osiągnęła poziom szaletowy".
        • porfirion.osielek Wniosek 19.02.04, 17:33
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Nie jesteście sędzią ani Panem Bogiem by wyrokować, czy człowiek przestępstwo
          > popełnił, czy nie.
          Oczywiście. Ale czy obrońcy pana K. są Panem Bogiem, żeby wyrokować iż jest
          niewinny?
          Ja rozumiem, że poznaniacy będą do upadłego bronić pedofila tylko dlatego, że
          wydarzyło się to w Poznaniu. Ciekawe, czy tak samo będą go bronić, gdy okaże
          się, że przeniósł chorobę na dzieci?

          > I jeszcze jeden cytat: " Wyborcza osiągnęła poziom szaletowy".
          Wniosek jest jeden: czytać Trybunę albo Nasz Dziennik.
    • Gość: dziennikarz Re: To nie jest sprawa dyrygenta. Co wynika z akt IP: *.32001-1-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 18.02.04, 22:05
      witam ponownie-czytam od poczatku wszystkie artykuly z ta sprawa jak i z
      expressu taki z wyboczej-analizuje je bardzo dokladnie i te paragrafy o ustawie
      prasowej to tylko na papierze i czcze gadanie-dziennikarz nie moze
      reprezentowac prawa !!nie ma w tych artykulach zadnej rzetelnosci starannosci
      itp-jest haos burdel i wciskanie kitu na calej linii!!kryminalem jest
      udostepnianie prasie zeznan w sledztwie-ten kto to zrobil powinien w/g prawa
      wyleciec z pracy i to jest zetelnosc??panowie robicie sobie jaja z pogrzebu.wy
      lamiecie prawo wraz z chorym prokuratorem policja-kogo to interesuje co robil
      dyrygent!!!!robicie skroty nazwisk podajc wczesniej pelne nazwiska!!!po za tym
      te zeznania nic nie mowia!!!!przyznal sie do nieletnich poniewaz tego nie sciga
      zadne prawo z urzedu-prosze ujawnic dokument ktory precyzyjnie mowi kto
      dyrygenta zaskarzyl z wlasnej stopy!!!!wy sie gubicie w tym co piszecie-po za
      tym stosujecie stary schemat oglupiania ludzi!!!sledzilem wszystkie sprawy od
      kilku lat zwiazane z pedofilami i to samo ta sama fabula teksty blablanie!!!!
      nic nowego!!ta sama sztuczna powaga urzedu i podobnie jak za komuny
      fabrykowano opinie o pierwszych sekretarzach-podobnie ze sprawa braci X-po za
      tym juz zaczynacie sie tlumaczyc i obstawiac jakimis niewiadomymi autorytetami-
      bo juz slowo pedofil to gorsze od wojny w IRAKU GAZOWANIU DZIECI W KOREI I
      CHOLERA WIE JESZCZE CO!!!TO JUZ OD POCZATKU JEST NIEPOWAZNE GLUPIE I CHAMSKIE
      NA CALEJ LINII-TAK JAK I WYBORCZA I SUPER EXPRESS POPIERACIE BANDYTYZM
      MORDERCOW HULIGANSTWO MALTRETOWANIE I ZABIJANIE DZIECI I TO JAWNIE TO ROBICIE
      WCISKAJAC LUDZIOM ABSOLUTNY KIT NA LAMACH PRASY MAJAC NAIWNA SATYSFAKCJE ZE
      MACIE ZA SOBA PODOBNYCH SOBIE LUDZI KTORZY PRZYTAKUJA WAM NA tak!!irytujace!!!a
      kim sa ci ludzie??sa to jacys tam sobie z immunitetami ktorzy naduzywaja swojej
      wladzy zapominajac o etyce zawodowej!!!!krotko mowiac -jakby lekarze mieli taka
      etyke jak prokuratorzy i dzienikarze to smiertelnosc w szpitalach mialaby 150%
      zostawiam to bez komentarza-odwalacie kicz tanim kosztem !!!robicie jakies
      sondaze w internecie -ludzie dla jaj nabijaja 99 procent na tak a wy sie
      naiwnie cieszycie ze macie opinie publiczna za soba-kpina!!!krotko mowiac do
      dupy wasza cala robota-gosc i tak umrze i nad tym sie zastanowcie-nawet gdy
      dostanie wyrok to z ziemi do nieba bo tam na pewno pojdzie mozecie pocalowac go
      w ...ek.on sie z was smieje i ma racje!!bo na ludzka glupote nie ma lekarstwa!!!
      nie obrazam was dziennikarze ale jak ja bym mial u siebie w firmie takich
      dziennikarzy gnojkow popieranych przez naczelnego to razem z nim wylalbym z
      pomyjami do kanalu!!!ryby mialyby pozytek!!!robicie dla kariery po trupach dla
      was spoleczenstwo to gowno!!!wiem to z autopsji!!!wezcie sie za swoje
      otoczenie!!tam jest syfu nad miare!!!tak ze juz konczac wspolczuje dyrygentowi
      bo dostal sie w szpony inkwizycji prasowej i szarlatanow od kasowania
      pieniedzy!!!podatnikow!!!zycze powodzenia wszystkim zarazonym i milych
      perspektyw na przyszlosc!!moze ujawni sie ten gowniarz ktory zarazil dyrygenta!!
      to duzo zalatwi!!! a wy panowie dziennikarze nieobstawiajcie sie ustawa prasowa
      bo wy nawet nie wiecie co w niej jest i powinniscie nauczyc sie jej na pamiec!!
      gdyby ona byla prawek karnym i kodeksem wszyscy musielibyscie isc siedziec do
      wiezienia za to co robicie-jestem ateista-a wy jestescie wielcy fanatyczni
      katolicy calujacy faceta po lapie w kosciele-wiec poczytajcie w starym
      testamencie-jezus wybudowal dla przestepcow miasta azylu-nawet kurwie pozwolil
      wymyc swoje stopy-wiec nie ma na swiecie zlych ludzi z natury-sa tylko ludzie
      zdemoralizowani swoja wladza" wladza demoralizuje zas wladza absolutna
      demoralizuje w sposob absolutny!!!" to dotyczy wszystkich tych ktorzy zrobili
      ten gnoj i inne w podobnym temacie zwanym pedofilia!!!mysle ze na drugim
      swiecie swiety piotr zdrowo sie odwdzieczy wan swietym tureckim!!!
      • Gość: dziwak chory dziennikarz? IP: *.dip.t-dialin.net 18.02.04, 22:34
        twoja wypowiedź świadczy o pewnych słabościach twojego umysłu. Daj sobie pomóc,
        od tego są inni fachowcy. Do oceny postępowania GW starczy w tym przypadku
        zdrowy rozsądek. Chodzi jedynie o to, które zło jest mniejsze. Chronić winnych
        kosztem poszkodowanych - w jakim kraju żyjesz, chyba nie na Białorusi?
      • Gość: jac Re: To nie jest sprawa dyrygenta. Co wynika z akt IP: 213.17.204.* 18.02.04, 23:15
        Nie chce mi się analizować całych Twoich wypocin. Dlatego zwrócę uwagę na
        jedno. Działalność Pana Jezusa opisana jest nie w Starym, a w NOWYM TESTAMENCIE.
        Pan Jezus, może nie tworzył jak to napisałeś "azyli dla kurew", ale wybaczał
        ludziom ich grzechy. Jednak warunkiem wybaczenia były (i są do dzis warunkami
        dobrej spowiedzi) skrucha, żal za grzechy, postanowienie poprawy, naprawa
        wyrządzonych krzywd (na ile to mozliwe). Odpowiedz, który z tych warunków
        spełnił pan artysta???? Przeprosił molestowanych?? A ewentualnych zakarzonych
        powiadomił o koniecznosci badań i leczenia?? (jeżeli doszło do zakażenia to
        zdrowia im nie wróci). Dalsza analiże tego wątku pozostawiam czytelnikom.

        Jeżeli całe Twoje wywody opieraja sie na takich podstawach i takim braku wiedzy
        to gratuluję.

        Osobiście uważam, że ujawnienie faktu HIV przez gazetę jest dobre, choc
        watpliwości moralne mam. Jest jedna rzecz, która mnie przekonała. Krzywda jaką
        ten człowiek robił dzieciom. (samym molestowaniem i uprawianiem stosunków,
        niezależnie od zakażenia). Krzywdy wyrządzone dzieciom mozna w chrzescijańskim
        miłosierdziu wybaczyć (pod podanymi wyżej warunkami), ale nie wolno zapomnieć.
      • Gość: baba jaga MOZE POZWA MICHNIKA W USA... IP: 210.177.229.* 19.02.04, 03:26
        Kecki z Michnikiem maja misje. Misja jest ratowanie ofiar przed pedofilem. Hmmm.

        Mam nadzieje ze kiedy juz dzieciakom nigdy nie majacym zwiazku z K. rowiesnicy zrobia pieklo, to ktorys rodzic pofatyguje sie znalezc prawnika w USA i pozwac chrabine Rapfaczynsky i Agore. Tak, podlegaja rowniez jursydykcji USA, zobacz www.sec.gov

        Jezeli Kecki nie rozumie ze akt oskarzenia jest zaledwie przedstawieniem zarzutow, a NIE DOWODEM, i ze nie mial innej mozliwosci zawiadomienia domniemanych ofiar jak trabienie na pierwszej stronie gazety, to lawnicy w USA lubia bardzo taka arogancje. Philip Morris dostal za takie same zachowanie jak Michnik wyrok ...28 MILIARDOW dolarow.

      • Gość: gość Re: To nie jest sprawa dyrygenta. Co wynika z akt IP: *.org 19.02.04, 18:19
        jak zniszczysz (powiedzmy, przez przypadek) mienie powyżej (ileśtam), to jesteś
        przestępcą. i co wtedy Cię ochroni przed linczem?
        prawo powinno chronić wszystkich bez wyjątku, a wszyscy, też bez wyjątku,
        powinni go przestrzegać. nie jest dobrze, gdy jedno łamanie prawa naprawia się
        innym łamaniem prawa. tę sprawę można było, gdyby ktoś chciał (czytaj:
        zrezygnował z dochodu za zwiększony nakład) rozwiązać zgodnie z prawem
        • Gość: leje-sie To znaczy jak? IP: 193.235.118.* 19.02.04, 19:21
          Zgodnie z prawem (coby to nie znaczylo) a wiec w jaki sposob praktycznie i
          skutecznie? Tylko nie pisz o wysylaniu dyskretnych listow do wszystkich
          czlonkow choru jak i innych potencjalnych a nikomu blizej nieznanych kontaktow
          seksualnych W.K. i o innych temu podobnych pomyslach.
          Na marginesie - nie ma nakazu przestrzegania prawa sa tylko sankcje za jego
          lamanie.
        • Gość: leje-sie To znaczy jak? IP: 193.235.118.* 19.02.04, 19:25
          Jak skutecznie i zgodnie z prawem "rozwiazac te sprawe"? Tylko nie pisz o
          wysylaniu dyskretnych listow to wszystkich nieznanych nikomu blizej ofiar i
          kontaktow seksualnych W.K.
          A na marginesie - nie ma nakazu przestrzegania prawa - sa tylko sankcje za jego
          lamanie.
        • Gość: adan Re: To nie jest sprawa dyrygenta. Co wynika z akt IP: *.proxy.aol.com 19.02.04, 19:47
          Chodzi mi o grupe ludzi, ktorych chrona prawna nie powinna tyczyc:
          zboczencow, gwalcicieli, pedofilow, psychopatow.
          Jest w interesie wszystkich znac te osoby i ich miejsce zamieszkania.
          Jesli typa nie mozna zlikwidowac, jak likwiduje sie chore zwierzeta powinno sie
          stworzyc warunki do maxymalnej informacji sasiadow o jego obecnosci w otoczeniu.
          W przeciwnym przypadku tworzy sie CELOWE zagrozenie dla osob przypadkowych w
          nieswiadomym niczego otoczeniu.
          Zadaniem prawa jest ochrona ludzi przed przestepcami a nie odwrotnie.
          • Gość: leje-sie Moze ktos IP: 193.235.118.* 19.02.04, 20:18
            w retoryce bardziej wycwiczony wytlumaczy adanowi i innym niezorientowanym
            dyskutantom dlaczego prawo obejmuje wszystkich, dlaczego nie mozna "zboczencow,
            gwalcicieli, pedofilow, psychopatow" likwidowac wedle wlasnego widzimisie, ani
            w majestacie prawa zreszta rowniez, dlaczego oskarzeni maja prawo do obrony i
            temu podobne dyrdymaly, ktore przeciez o tyle latwiej byloby zniesc.
        • Gość: agi Re: To po co czytasz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 10:59
          Nie mieliscie prawa pisac o tym, ze dyrygent ma HIV.No i co lepiej wam teraz?
          Dziennikarzom wydaje sie, ze sa ponad prawem.Moim zdaniem kazda osoba majaca
          kontakty seksualne z dyrygentem powinna zdawac sobie sprawe z tego, ze byc moze
          zostala zarazona.A dlaczego?Dlatego, ze każdy zwlaszcza przypadkowy stosunek (
          heterosekusalny czesciej)moze doprowadzic do takiego zarazenia.takie sa fakty i
          wasza publikacja poza wywolaniem nagonki nie tylko na dyrygenta bo to
          najmniejszy problem wywolala tez nagonke na ludzi zyjacych z HIV oraz osoby
          homoseksualne.Zadowoleni jestescie?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka