Dlaczego Samoobronie rośnie II

IP: 217.97.135.* 19.02.04, 14:47
LEPPERIADA
www.cbr.org.pl/rzepa/200112110071/
wczesniejszy watek stał sie tak jałowy, ze polecam przeczytanie kolejnej
genialnej analizy z centrum badań regionalnych:)
    • indris Re: Dlaczego Samoobronie rośnie II 19.02.04, 15:16
      Większość Polaków jest instynktownie lewicowa, chociaż niekoniecznie tak swoje
      przekonania określa. Jednocześnie większość Polaków jest katolikami, choć nie
      jest zwolennikami państwa wyznaniowego.
      I w to właśnie utrafiła Samoobrona. Głosi postulaty charakterystyczne dla
      społecznego programu lewicy ale nie definiuje się jako lewica. Jednocześnie w
      sposób prawdziwie mistrzowski ustawiła się wobec Kościoła katolickiego. Nie
      jest w żaden sposób uważana za antyklerykalną (jak np. PPS czy inne grupki
      radykalnej lewicy) ale nie jest też uważana za dewocyjno-klerykalną, (jak
      kiedyś WAK, czy ZChN).
      SLD okazał ostatnio dobitnie, że z lewicowości jest w nim wyłącznie nazwa i
      ewentualnie zajadły antyklerykalizm części członków i działaczy. Ale na samym
      antyklerykaliźmie większej partii lewicowej w Polsce utworzyć się nie da. A w
      sensie społecznym SLD jest partią liberalną. Ale tu Platformy nie przebije.

      Do Samoobrony zniechęca pewien prymitywizm zachowań i wypowiedzi jej głównych
      działaczy. Gdyby nie to, miałaby ona nie 23% poparcia a 63%. Ale to może się
      zmienić. Jeżeli do Samoobrony napłyną ludzie lepiej wykształceni i mówiący to
      samo co Lepper ale trochę inaczej. A to sie może stać na zasadzie "kuli
      śnieżnej". A także dlatego, że nie da się w nieskończoność utrzymywać
      przekonania, że Samoobrona jest czymś do czego nie wypada się przyznawać.
      Innymi słowy, kiedy w Samoobronie pojawi się inteligencja.
      • Gość: gaucho Re: Dlaczego Samoobronie rośnie II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 15:27
        Nastroje King Konga



        Rafał A. Ziemkiewicz



        Elektorat przyjęło się nazywać „wielkim niemową” (że niby milczy, milczy, aż
        przyjdą wybory), ale w Polsce należałoby mówić raczej o „wielkim świrze”. Nikt
        na dobrą sprawę nie jest w stanie przewidzieć, co świrowi odbije za kilka
        miesięcy i kogo akurat przyjdzie mu do głowy obdarzyć swą sympatią. Przed
        kilkunastu laty, kiedy duszami wyborców zawładnął peruwiański szaman, mówiło
        się o „młodzieńczej chorobie” demokracji. Ale czas mija, a wyborców nadal
        bierze się byle obietnicą mieszkań na wiosnę, okładkami kolorowych pism albo
        demonstracyjnym rzucaniem bluzgów na Balcerowicza.

        W istocie nie ma to nic wspólnego z „młodością” czy „starością” demokracji, a
        jest skutkiem takiej a nie innej struktury społecznej. W społeczeństwie typu
        latynoskiego, postkolonialnym, gdzie własność skupia się w rękach stosunkowo
        wąskiej grupy wywodzącej się z miejscowych kolaborantów kolonizatora, gdzie
        przynależność do tej grupy jest warunkiem życiowej kariery, a wtrącona w
        ciemnotę pańszczyźniana masa nie ma właściwie nic do stracenia, próżno marzyć o
        zachodnim modelu sceny politycznej - z partiami głęboko zakorzenionymi w
        społeczeństwie, szerokimi, stabilnymi elektoratami i walką wyborczą skupioną na
        przekonaniu do siebie stosunkowo wąskiej grupy centrowej. W kraju
        postkolonialnym nastroje wyborców zmieniają się jak wiatr - dwa lata temu SLD
        otarł się o wynik dający mu ponad połowę miejsc w parlamencie i nic nie było w
        stanie mu popularności ująć, a dziś, żeby nawet Miller zaczął chodzić po
        wodzie, to, jak w starym kawale, jego wczorajsi admiratorzy powiedzieliby
        tylko, że taki syn nawet pływać nie umie. Dziś na fali są Rokita i Lepper. Na
        pierwszego przerzucają głosy ci, którzy dwa lata temu głosowali na
        postkomunistów, mówiąc, że niech rządzą komuchy, byle rządziły sprawnie - na
        drugiego niegramotni wielbiciele gierkowskiego raju. Ale jeden i drugi mogą tę
        popularność stracić w kilka tygodni.

        Proszę zauważyć, że tempo przeskakiwania ze skrajności w skrajność jest u nas
        coraz szybsze, SLD spadło w sondażach dwa razy szybciej niż AW”S” i następny
        rząd, ktokolwiek go utworzy, może mieć wyniki Millera już po roku. Osobiście
        zauważam korelację tego tempa z tempem, w jakim ubywa gospodarstw domowych,
        które posiadają oszczędności, a przybywa takich, które siedzą w długach (stan
        na koniec roku 2003: 21 do 35 proc). Ten właśnie proces sprawia, że polski
        elektorat coraz bardziej miota się w zmiennych nastrojach, przestawiając scenę
        polityczną niczym filmowy King Kong czy inna Godzilla szalejąca po filmowym
        atelier.


        • indris Omyłki Ziemkiewicza 19.02.04, 16:30
          Pisze Ziemkiewicz: 'Proszę zauważyć, że tempo przeskakiwania ze skrajności w
          skrajność jest u nas coraz szybsze, SLD spadło w sondażach dwa razy szybciej
          niż AW”S” '
          Otóż "GW" zamieściła bodajże w ostatni piątek wykresy spadku poparcia dla AWS i
          SLD liczone od dnia wyborów. Te wykresy prawie się na siebie nakładały ! Wynika
          więc z tego, że prędkość spadku poparcia była identyczna.
          Ziemkiewicz bywa w swoich poglądach niemniej prymitywny niż znienawidzona przez
          niego Samoobrona. Np kompletnie nie umie zrozumieć fenomenu Tymińskiego. Swój
          prymitywizm wyraża tylko w lepszej literacko formie.
          • Gość: gaucho Re: Omyłki Ziemkiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 18:00
            Indris pewnie jesteś fanem prof. Poznańskiego co?
            • indris "faństwo" 19.02.04, 19:20
              Jestem fanem jedynie Ireny Santor i logiki. Wszelką publicystykę staram się
              traktować krytycznie.
        • Gość: rafal Re: Dlaczego Samoobronie rośnie II IP: *.proxy.aol.com 19.02.04, 18:35
          Mysle, ze Ziemkiewicz i ci wszyscy tzw. intelektualisci myla sie ze swoimi
          ocenami.
          Sa za daleko od ludzi i tych po studiach co podejmuja prace za 600-800zl i tych
          ktorzy wyplaty otrzymuja nierugalarnie i szczatkowo.
          Nie mowie tu o tych 20% bezrobotnych czy mieszkancach wsi czesto niezdolnych do
          myslenia.
          Upodlenie narodu przekracza punkt krytyczny. Masa krytyczna w spoleczenstwie
          juz zostala osiagnieta.
          Intelektualne pajacowanie ...to na dzis tylko dla 10-15% populacji.
          Rewolucja w Polsce "aksamitna?" Leppera jest zaprogramowana.
          Jego milczenie wydaje sie swiadome, korzysta w pelni z uslug public relation.
          Po prostu WY, ktorzy tworzyliscie prawo polskie i rzadzili krajem lat 14
          straciliscie wiarygodnosc.
          • Gość: gaucho Re: Dlaczego Samoobronie rośnie II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 19:41
            Naturalnie, Polacy niczego tak nie potrzebują jak polskiego Chaveza.
            • Gość: rafal Re: Dlaczego Samoobronie rośnie II IP: *.proxy.aol.com 19.02.04, 19:58
              W statystycznym panstwie unii udzial klasy tzw. sredniej to ca. 50-70% wyborcow.
              I tych ludzi nie namowisz na Leppera czy Chaveza.
              Jesli swiadomie czy nie rzadzacy niszcza ta klase, musza sie liczyc z
              konsekwencjami.
              Takie naruszenie w Polsce nastapilo.
              Nieudalnosc rzadzacych nie tlumaczy efektow ich dzialalnosci.
            • indris Strzał w "10" 19.02.04, 19:59
              Gość portalu: gaucho napisał(a):
              "Naturalnie, Polacy niczego tak nie potrzebują jak polskiego Chaveza."

              Dokładnie tak ! Rewolucjonista, który przemawia z krzyżem w ręku. Polska lewicę
              (tę autentyczna, NIE SLD !) gubi jej tramwajowy archaiczny antyklerykalizm. Gdy
              ten garb zrzucą, zwyciężą.
    • stefan4 Re: Dlaczego Samoobronie rośnie II 19.02.04, 20:43

      Samoobronie rośnie dlatego, że KOMUŚ musi urosnąć to, co spada innemu. Ilość
      lew do wzięcia jest stale ta sama, mianowicie 100%.

      Strumień głosów wypłynął z SLD-UP i rozdzielił się na dwa nurty. Do Samoobrony
      popłynęli ci, którzy więcej nie chcą być robieni w bambuko. Drugi nurt,
      platformiany, stworzyli ci, którzy chcą być robieni w bambuko, ale w elegantszy
      sposób niż dotąd.

      Czy ci u Leppera nie będą robieni w bambuko, to oczywiście jest teza dyskusyjna.
      Jednak w krajach o ugruntownej demokracji działają (niedoskonale, ale działają)
      mechanizmy przytrzymujące polityka przy jego oświadczeniach przedwyborczych.
      Kiedyś i u nas zadziałają. Wtedy lepiej mieć Leppera, który protestuje
      przeciwko wysyłaniu do Iraku kolejnych 50 mln złotych na bezpieczeństwo Gromu,
      niż Rokitę, które taki wydatek milcząco popiera.

      Wydaje się, że Samoobrona jest teraz po prostu najmniej szkodliwą z różnych
      stojących przed nami złych opcji. A na kogo właściwie miałbym głosować? Na
      LPR? Bez sensu.

      - Stefan
    • Gość: mirmat Samoobronie to mlot ktory rozwali Okragly Stol IP: 64.7.158.* 19.02.04, 20:55
      15 lat grabierzy jaka zademonstrowaly nam elity Okraglego Stolu wystarcza. No
      ale co maich zastapic? Jestem zwolennikiem PiS-u ale musze przyznac, ze przy
      ich przeintelektualizowanej postawie ani PiS ani LPR nie maja szanse na
      obalenie sitwy jaka powstala w 1989 roku. Musimy trzymac sie za nos i
      przeczekac az Lepper zrobi za wszystkich brudna robote. Potem moze sobie odejsc
      ale wpierw odejdzie Balcerowicz, Olechowski i inni z PRL-owskim rodowodem.
      Bedac w Unii wywolamy poploch (tak jak Haider) wsrod Brukselskich komisarzy.
      Ale to dobrze bo moze w koncu przestana nas brac za frajerow. Dla Unii kociol w
      srodku Europy, 80 km od Berlina to PROBLEM. Mam nadzieje, ze wowczas bedziemy
      mieli bazy Amerykanskie i Unia nie zastosuje Doktryny Brezniewa.
      • Gość: gaucho Re: Samoobronie to mlot ktory rozwali Okragly Sto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 21:17
        mirmat to niebezpieczne myślenie. Kiedy Hitler dochodził do władzy ręce
        zacierali socjaliści w nadzieji, że rozprawi się z komunistami a komuniści, że
        przegoni bankierów - Żydów. Czym to się skończyło wiemy wszyscy.Tym samym co
        dyktatura bolszewików.
        • Gość: mirmat Polska to nie Niemcy: Hitler nie przejdzie IP: 64.7.156.* 19.02.04, 23:23
          gaucho napisał(a): mirmat to niebezpieczne myślenie. Kiedy Hitler dochodził do
          władzy ręce zacierali socjaliści w nadzieji, że rozprawi się z komunistami a
          komuniści, że przegoni bankierów - Żydów. Czym to się skończyło wiemy
          wszyscy.Tym samym co dyktatura bolszewików.
          Mirmat: To co mowi Lepper mowi tez PiS i LPR ale owijaja to w "intelektualna"
          bawelne. Lepper z kolei nie ma pozytywnego programu szuybko sie spali.
          Dodarkowo wchodzimy na nasze nieszczescie do Unii i istnienie Samoobrony moze
          byc pomocne dla PiS-u i LPR kiedy obejma wladze bo moga postraszyc Unie, ze jak
          beda nam robic psikusy to przyjdzie lepper i im pokaze. Oczywiscie nigdy bym
          osobiscie na Samoobrone nie glosowal ale w teatrze polityki Lepper spelnia
          pozyteczna role.
          • stefan4 Re: Polska to nie Niemcy: Hitler nie przejdzie 20.02.04, 02:37
            mirmat:

            > To co mowi Lepper mowi tez PiS i LPR ale owijaja to w "intelektualna" bawelne.
            [...]
            > Oczywiscie nigdy bym osobiscie na Samoobrone nie glosowal

            A dlaczego nie? Czy masz lepszy wybór? Skoro nasi politycy różnią się tylko
            rodzajem bawełny, jaką stosują do owijania, to wolę kogoś spoza układu. Więc
            właściwie nie ma wyboru: trzeba wybrać Leppera i zaraz od następnego dnia walić
            w niego jak w kaczy kuper. Ale przedtem go wybrać, bo przed innymi będzie
            trudniej się bronić.

            - Stefan
            • Gość: mirmat Re: Polska to nie Niemcy: Hitler nie przejdzie IP: 64.7.156.* 20.02.04, 04:42
              stefan4 napisał: A dlaczego nie? Czy masz lepszy wybór? Skoro nasi politycy
              różnią się tylko rodzajem bawełny, jaką stosują do owijania, to wolę kogoś
              spoza układu. Więc właściwie nie ma wyboru: trzeba wybrać Leppera i zaraz od
              następnego dnia walić w niego jak w kaczy kuper. Ale przedtem go wybrać, bo
              przed innymi będzie trudniej się bronić.
              > - Stefan
              Mirmat: Widzisz Stefan, jestesmy z innej parafii choc oboje nie lubimy ukladu z
              Okraglego Stolu. Laczy nas to co nie lubimy i co Lepper krytykuje ale dzieli to
              co lubimy. Jestem Pilsudsczykiem ze wszystkimi z tego slowa konsekwencjami.
              Moge jechac z Lepperem tym samy tramwajem, ktory rozjedzie korupcyjny uklad
              AWSLD-i PO-Balcerowicza ale potem wysiadam.
              • stefan4 Re: Polska to nie Niemcy: Hitler nie przejdzie 20.02.04, 10:18
                mirmat:
                > Widzisz Stefan, jestesmy z innej parafii choc oboje nie lubimy ukladu z
                > Okraglego Stolu.

                Obaj, nie oboje, chyba że Ty jesteś płci odmiennej.

                A skąd Ty wiesz, że ja go nie lubię? Każde zajwisko historyczne należy oceniać
                w stosunku do możliwych alternatyw. W zamierzchłych czasach tego archaicznego
                mebla alternatywy były gorsze.

                > Jestem Pilsudsczykiem ze wszystkimi z tego slowa konsekwencjami.

                O kurczę, to już nawet nie historia tylko prehistoria. No to niech będzie, że
                ja jestem leczkowitą. Na cześć tego Konrada Leczkowa, który występował w
                imieniu miast hanzeatyckich przeciwko władzy państwowej i za to go Krzyżacy
                zamordowali. Tylko co to ma za związek z Lepperem?

                > Moge jechac z Lepperem tym samy tramwajem, ktory rozjedzie korupcyjny uklad
                > AWSLD-i PO-Balcerowicza ale potem wysiadam.

                No, oczywiście, że należy wysiąść z tramwaju Leppera. Przecież napisałem:
                ,,wybrać Leppera i zaraz od następnego dnia walić w niego jak w kaczy kuper''.

                Ale jeśli masz zamiar wysiąść z tego tramwaju jeszcze przed wyborami, to na czym
                ma polegać wspólne jechanie? Że tylko postraszysz ,,korupcyjny uklad AWSLD-i
                PO-Balcerowicza'' a potem i tak na nich zagłosujesz? Przecież oni nie boją się
                strachów. Przestraszą się tylko wtedy, gdy szansa na rządy Leppera będzie
                REALNA.

                Dopóki nie będziemy mieli w sobie gotowości do zagłosowania na Leppera NAPRAWDĘ,
                to ta szansa nie będzie realna, nikt się jej nie przestraszy i układy pozostaną
                po staremu nienaruszone.

                - Stefan

                P.S. A z tym porównaniem do Hitlera to oczywiście Gaucho przesadzał. Nie wiem,
                czy Hitler nie mógłby w Polsce przejść, ale Lepper na pewno nie jest Hitlerem,
                skoro po tylu latach działalności publicznej nie ma jeszcze bojówek choćby w
                części tak skutecznych jak hitlerowskie.

                • Gość: gauczo Re: Polska to nie Niemcy: Hitler nie przejdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 10:43
                  Lepper puki nie rządzi jest nieszkodliwy bowiem jest na smyczy.
                  • stefan4 Re: Polska to nie Niemcy: Hitler nie przejdzie 20.02.04, 10:53
                    gauczo:
                    > Lepper puki nie rządzi jest nieszkodliwy bowiem jest na smyczy.

                    No to po co wprowadzałeś Hitlera do rozmowy? Tylko dla jej ożywienia? A teraz
                    właśnie sam wyjaśniasz, że Lepper nie jest żadnym Hitlerem.

                    - Stefan
    • douglasmclloyd Bo SLD spada (n/t) 19.02.04, 22:17
      • Gość: gaucho Re: Bo SLD spada (n/t) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.04, 11:08
        narodowi-socjaliści czy też komuniści nie ukazali "zalet"totalitaryzmu zanim
        nie doszli do władzy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja