zamurowany
15.03.10, 12:59
Dzisiejsza "Gazeta" donosi o spektakularnej porażce państwa z branżą
"dopalaczową". Los tej branży jest mi dość obojętny, natomiast cieszy mnie
ogromnie porażka państwa w dziedzinie, którą to państwo tak bardzo starało się
uregulować.
Na uwagę zasługuje cenna wypowiedź jednego z posłów, którzy - mimo oczywistego
braku efektów owych regulacji - nadal bronią ingerencji państwa w ten obszar:
"Państwo musi chronić zdrowie publiczne, również głupków, którzy chcą to
jeść czy ćpać".
Otóż to. Państwo mnóstwo swojej energii wykorzystuje na ochronę głupków.
Zakazuje narkotyków aby chronić głupków przed narkomanią. Narzuca wysoką
akcyzę na papierosy i alkohol aby chronić głupków przed rakiem i alkoholizmem.
Zmusza do ubezpieczeń zdrowotnych, aby chronić głupków przed wydaniem
wszystkich oszczędności. Zmusza do ubezpieczeń emerytalnych, aby chronić
głupków przed biedą na starość. Zmusza do edukacji, aby chronić głupków przed
jej brakiem. Zabrania zawierać pewnych umów aby chronić głupków przed własną
głupotą.
Państwo głupków.
Szkoda tylko, że państwo głupków nie chce zostawić w spokoju tych, co głupkami
nie są.
wyborcza.biz/biznes/1,101716,7654771,Substancje_specjalnej_troski.html