katarynka-5 23.03.10, 06:44 To dobrze ,że Kochanowski zabiera głos w obronie Zyzaka. Dzięki temu ,społeczeństwo wie,kto i co stoi za paszkwilem. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
blind_as_a_bat Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 07:00 ,,, „prawda historyczna może wychodzić poza prawdę sądową” ,,, Dobrze wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
katarynka-5 Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 07:12 kadry PIS ubogie intelektualnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 07:15 Kochanowski ma jednak wg mnie racje. Sa takie przypadki,kiedy sad ustala jakas prawde strony za prawde,ale z faktami nie ma to nic wspolnego. Wez sprawe, ktora Michnik wygral w sądzie (tata nie byl agentem ZSRR),ale jakby na to nie patrzec, KPZU, ktorej czlonkiem byl Szechter, byla agentura radziecka i jako czlonek partii takze stary Szechter musial wierzyc,ze sprawa radziecka jest ponad sprawe polska. To, ze nie podpisal zadnego kontraktu z NKWD czy GRU nie ma zadnego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS)/ps 23.03.10, 07:18 Nie w sprawie Zyzaka, rzecz jasna.;) Odpowiedz Link Zgłoś
katarynka-5 Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 07:22 Polska w latach 1945-1989 była uznawana przez wszystkie cywilizowane kraje świata od USA po Watykan . Mówienie ,że to był jakiś twór nie wiadomo jaki urąga wszystkim ,którzy mieszkali ,pracowali czy uczyli się ,ale także wszystkim państwom ,które Polskę w tamtych latach traktowali jako pełnoprawnego reprezentanta narodu . Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 07:39 katarynka-5 napisała: > Polska w latach 1945-1989 To do mnie? Bo jesli w odpowiedzi na moj post to niestety bledna. Pisalem o sytuacji Polski przedwojennej. Odpowiedz Link Zgłoś
wujaszek_joe Zyzak "użył niewłaściwego skrótu myślowego"? 23.03.10, 07:27 to u nich typowe Odpowiedz Link Zgłoś
keram.keram Uogólniasz 23.03.10, 07:27 Nie wiem o jaki proces chodzi, ale zapewne jakiś prawdziwy Polak, chcąc obrzucać łajnem Michnika, nazwał jego ojca agentem ZSRR. Karanie ludzi za grzechy ich ojców/dziadków/braci to domena jednej partii. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Uogólniasz 23.03.10, 07:43 katarynka-5 napisała: > no i takie typowo bolszewickie Jak wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Uogólniasz 23.03.10, 07:42 Nie. Michnik wystapil do sadu za obraze czci jego ojca,ktory wg ipn zostal skazany za szpiegostwo,choc akurat za szpiegostwo nie zostal skazany. Nie mialo to nic wspolnego z obrazaniem Michnika. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 09:25 Bzdura. Szechter, niezależnie od tego, czy się to komuś podoba czy nie, mógł być zwyczajnie zwolennikiem ustroju komunistycznego oraz istnienia państwa ukraińskiego niezależnego od RP. To że KPZU była organizacją sterowaną przez Sowietów (co wiemy dzisiaj) nie oznacza, że Szechter, jako jej działacz, był sowieckim szpiegiem. Z faktu że Związek Sowiecki dofinasowywał ETA nie wynika, że jej aktywiści, dążący do niepodległości kraju Basków, byli sowieckimi szpiegami. I nie jest tu ważne, które przestępstwo jest kodeksowo uważane za cięższe. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 10:02 KPZU byla agentura radziecka niezaleznie od tego,co sobie o tym myslisz. Bledem bylo stwierdzenie,ze Szechter zostal skazany za szpiegostwo,ale tylko i wylacznie to. Gdyby powiedziano,ze byl agentem wplywu nie popelniono by bledu i, co ciekawsze, nikt by nie musial Michnika przepraszac.;) Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 10:28 pozarski napisał: > KPZU byla agentura radziecka niezaleznie od tego,co sobie o tym myslisz. To co ja sobie myślę, nie ma żadnego znaczenia. Ważne jest to, co wtedy myślał sobie Szechter - czy wstępował do KPZU, bo zależało mu na ustroju komunistycznym i niezależności Ukrainy od RP, czy też jego intencją było szpiegowanie na rzecz Sowietów. Nie istnieje taka kategoria prawna jak "przestępstwo szpiegostwa z winy nieumyślnej". Poza tym, niezależnie od surowości kary, jedne przestępstwa stygmatyzują bardziej, inne mniej. Pedofilia jest zagrożona niższą karą niż morderstwo, ale mało który morderca zgodzi się, żeby zamiast zabójcą nazywać go pedofilem. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 10:37 Nie wiem o czym piszesz. KPZU byla agentura Moskwy, z Ukraina majaca jedynie wspolna nazwe miejsca na Ziemi. Zachodnia Ukraina to Galicja, ktora w owym czasie nalezala do Polski; Lwow, Stanislawow, te rzeczy.;) Cala reszta,z pedofilia wlacznie,nie ma z luckim procesem nic wspolnego.;) Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy, KPZU - ukraiński oddział KPP, działała w województwach lwowskim, stanisławowskim, tarnopolskim i wołyńskim. pl.wikipedia.org/wiki/Komunistyczna_Partia_Zachodniej_Ukrainy Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 10:46 No właśnie widzę, że nie wiesz o czym piszę. Z faktu że dzisiaj wikipedia stwierdza, że KPZU była agenturą Moskwy nie wynika, że intencją Szechtera, wstępującego do KPZU, było szpiegowanie przeciw Polsce na rzecz Sowietów. Szechter nie został skazany za szpiegostwo, tylko za przynależność do organizacji uważanej za nielegalną, a analogia z pedofilią i morderstwem jest taka, że choć to drugie przestępstwo jest karane surowiej, to to pierwsze silniej stygmatyzuje. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 10:51 Powtarzasz sie. Z faktu,ze Szechter wstapil do ukrainskiego oddzialu KPP wynika,ze dobrze wiedzial,ze wstepuje do organizacji,ktorej celem jest inkorporacja Polski do ZSRR,a wiec w tym sensie dzialalnosc agenturalna. Cala reszta to mydlenie oczu. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 11:02 pozarski napisał: > Powtarzasz sie. Z faktu,ze Szechter wstapil do ukrainskiego oddzialu KPP > wynika, To że uważasz, na podstawie głębokiej wiedzy z polskiej wikipedii i Radia Maryja (www.radiomaryja.pl/pdf/pdf.php?r=ar&id=101852), że KPZU nie była niczym innym niż ukraiński oddział KPP, nie oznacza, że każdy członek KPZU też tak uważał. To że działalność KPZU była szkodliwa dla integralności terytorialnej RP, to też nie dowód na to, że jej członkowie intencjonalnie uprawiali działalność agenturalną. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 11:08 ayran napisał: > > To że uważasz, na podstawie głębokiej wiedzy z polskiej wikipedii i Radia Maryj > a > (www.radiomaryja.pl/pdf/pdf.php?r=ar&id=101852), > że KPZU nie była niczym innym niż ukraiński oddział KPP, nie oznacza, że każdy > członek KPZU też tak uważał. Nie slucham RM,wiec wierze ci na slowo,ze cos o KPZU mowia, co prawda myla sie,jesli ty po nich powtarzasz,ze byla to partia ukrainska. Nie byla. Kazdy czlowiek,ktory wstepowal do KPZU znal program tej partii,wiec wiedzial,co jest grane.;) > To że działalność KPZU była szkodliwa dla integralności terytorialnej RP, to te > ż > nie dowód na to, że jej członkowie intencjonalnie uprawiali działalność agentur > alną. Ale wlasnie,ze wiedzieli. W przeciwnym wypadku byliby oportunistami,a wtedy to jeszcze nie bylo modne (w tej partii).;) Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 11:39 pozarski napisał: > Nie slucham RM,wiec wierze ci na slowo,ze cos o KPZU mowia, Po to zamieściłem link, byś sam mógł się o tym przekonać. Trzeba najechać kursorem i kliknąć - na pewno dałbyś radę. co prawda myla > sie,jesli ty po nich powtarzasz,ze byla to partia ukrainska Niczego takiego nie powtarzam, więc mi tego nie imputuj. > Ale wlasnie,ze wiedzieli. W przeciwnym wypadku byliby oportunistami,a wtedy to > jeszcze nie bylo modne (w tej partii).;) Z faktu, że Leszek Moczulski w określony sposób rozwinął skrót PZPR też nie wynika, ze wszyscy członkowie tej partii uprawiali działalność agenturalną na rzecz ZSSR. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 11:48 że KPZU nie była niczym innym niż ukraiński oddział KPP, nie oznacza, że każdy członek KPZU też tak uważał - napisal ayran w poprzednim poscie. Ma dowody? Watpie. Wg mnie kazdy czlonek KPZU wiedzial,ze nalezy do "delegatury" KPP. Nie chce mi sie klikac na podany link,ale wierze ci na slowo,ze jak ty klikasz,to czerpiesz ze zrodla.;) Co do Moczulskiego i rozwijania, to duzo starsza historia, pewnie ayrana jeszcze na swiecie nie bylo,kiedy to rozwiniecie juz bylo. I znow - tak, jasne,ze wiedzieli czyje interesy reprezentowala PZPR, a mimo to zapisywali sie. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 11:54 pozarski napisał: > że KPZU nie była niczym innym niż ukraiński oddział KPP, nie oznacza, że każ > dy > członek KPZU też tak uważał - napisal ayran w poprzednim poscie. Ma > dowody? Watpie Logika godna Zbigniew Ziobry - to ja powinienem mieć dowody? > Co do Moczulskiego i rozwijania, to duzo starsza historia, pewnie ayrana jeszcz > e > na swiecie nie bylo,kiedy to rozwiniecie juz bylo. Mam przeświadczenie graniczące z pewnością, że pożarskiego nie było jeszcze na świecie, kiedy ayran już dobrze wiedział, dlaczego nie chce wstąpić do PZPR. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 11:57 Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy (KPZU), Komunistỵczna pạrtija Zạchidnoji Ukrajịny, autonomiczna organizacja KPP w południowo-wschodniej Polsce 1923–38; przekształcona Komunist. Partia Galicji Wschodniej. encyklopedia.pwn.pl/haslo.php?id=3924714 Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 12:00 КОМУНІСТИЧНА ПАРТІЯ ЗАХІДНОЇ УКРАЇНИ (КПЗУ; до жовтня 1923 — Комуністична партія Східної Галичини, КПСГ). Утворена в лют. 1919 на 1-й крайовій парт. конф. в м. Станіслав (нині м. Івано-Франківськ). Об’єднала розрізнені підпільні гуртки і групи, що 1918 — на поч. 1919 виникли і діяли в містах Львів, Дрогобич, Станіслав, Стрий, Тернопіль, Калуш, Коломия та ін. (усього понад 180 чл. партії). Конф. обрала ЦК КПСГ, його очолив Карл Саврич (Максимович; уродженець с. Кукільники, нині село Галицького р-ну Івано-Франк. обл.). www.history.org.ua/?l=EHU&verbvar=Kom_partiya_ZU&abcvar=14&bbcvar=18 Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 12:08 No i? To,ze po ukrainsku jeszcze nie znaczy,ze jest ukrainska. Gdyby nie bylo KPP czy KPZU byloby? Watpie. W koncu partia istniala na terenie Polski, nie Ukrainskiej rep.rad.;) Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 12:13 pozarski napisał: > No i? To,ze po ukrainsku jeszcze nie znaczy,ze jest ukrainska. Nie rozumiesz. Partia powstała w 1919 roku na terenach, które RP zajęła w wyniku wojny w 1920. Анексія Польщею спочатку Східної Галичини, а потім і Зх. Волині внесла істотні корективи в діяльність КПСГ. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 12:56 No,nie wiem. Tak pisza po ukrainsku,a tak po angielsku: In the early 1920s Communist organizations were established in Galicia—the Communist Party of Western Ukraine—and in Transcarpathia—the Communist Party of Transcarpathian Ukraine. Sel-Rob and other organizations in Western Ukraine were Sovietophile, but not consistently Marxist. www.encyclopediaofukraine.com/pages/C/O/Communism.htm A tak jeszcze po ukrainsku: Після остаточної окупації Галичини Польщею і підписання Ризького мирного договору 1921 КП(б)У уклала в Москві угоду з Комуністичною Робітничою Партією Польщі, згідно з якою КПСГ мала входити до складу КРПП. Це спричинило розкол КПСГ на дві частини, одна з яких виступала за приєднання до КРПП («капеерівці»), а інша — на чолі з О. Кріликом (Васильковим) — обстоювала організаційну самостійність («васильківці»). tinyurl.com/yhn7xzp Czlowiek sie tylu rzeczy dowie,ze glowa puchnie. W kazdym razie ten odlam KPZU, gdzie dzialal Szechter (m.in) byl czescia KPP i o ten oddzial KPP sie tu rozchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 13:02 Ale co udało się w ten sposób dowieść? Że działalność Szechtera w KPZU była tożsama ze szpiegostwem na rzecz KPZS? A polski sąd II RP mimo to skazał go wyłącznie za działalność na rzecz nielegalnej organizacji? Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 13:10 ayran napisał: > Ale co udało się w ten sposób dowieść? Że działalność Szechtera w KPZU była > tożsama ze szpiegostwem na rzecz KPZS? A polski sąd II RP mimo to skazał go > wyłącznie za działalność na rzecz nielegalnej organizacji? Nie,przeciez mowy o szpiegostwie u mnie nie ma i z tego musial sie tez i ipn wycofac (zrobil to zreszta w niespecjalnie przyzwoity sposob,bo rzecz jasna oni pieka swoja pieczen). Ale Szechter (wysoki funkcjonariusz partii) prowadzil dzialalnosc agenturalna,poniewaz partia byla instrumentem wladzy radzieckiej,nie polskiej czy ukrainskiej. I o to mi chodzi. Wg mnie Michnik popelnil blad odwolujac sie do faktu,ze jego tata nie byl oskarzony o szpiegostwo. Fakt,ze nie byl,ale tez fakt ze reprezentowal interesy obcego i wrogiego Polsce panstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 13:15 Jasne. Nie pisałeś, że był szpiegiem, tylko że był agentem Z faktu,ze Szechter wstapil do ukrainskiego oddzialu KPP wynika,ze dobrze wiedzial,ze wstepuje do organizacji,ktorej celem jest inkorporacja Polski do ZSRR,a wiec w tym sensie dzialalnosc agenturalna. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 13:22 Nie. Napisalem,ze gdyby ipn nie napisalo,ze byl skazany za szpiegostwo, a ze byl agentem wplywu (tak napisalem,ale ty to rzecz jasna musiales, dla wiarygodnosci wszystkich swoich argumentow,zamienic na agenta), bo byl, wtedy nie mieliby na karku pozwu Michnika.;) Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 13:31 Nic nie musiałem. Zacytowałem twój osobisty wpis słowo w słowo, beż żadnej zmiany: Z faktu,ze Szechter wstapil do ukrainskiego oddzialu KPP wynika,ze dobrze wiedzial,ze wstepuje do organizacji,ktorej celem jest inkorporacja Polski do ZSRR,a wiec w tym sensie dzialalnosc agenturalna. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 13:37 Dzialalnosc agenturalna nie jest jednoznaczna z byciem agentem (szpiegiem). Nie wiem jak inaczej nazwac taka dzialalnosc, ktora dazy do likwidacji panstwa. Stad agenci wplywu. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 13:44 pozarski napisał: > Dzialalnosc agenturalna nie jest jednoznaczna z byciem agentem (szpiegiem) Rozumiem. Można uprawiać działalność agenturalną nie będąc agentem. Mogę prosić o jakiś przykład? (poza Szechterem, oczywiście) Nie > wiem jak inaczej nazwac taka dzialalnosc, ktora dazy do likwidacji panstwa. Sta > d > agenci wplywu. Nie sądzę, żeby pojęcie "agent wpływu" oznaczało tyle co "człowiek dążący do likwidacji państwa". Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 13:55 en.wikipedia.org/wiki/Agent_of_influence Agent of influence is a term used to describe people whose political actions and arguments are alleged to serve the interests of a foreign power, and to be directed or manipulated by the intelligence agency of that power. Nie ma watpliwosci,ze KPZU, jak i wszystkie inne partie wchodzace w sklad Kominternu, dzialaly jako agentury interesow ZSRR. Czy poszczegolny czlonek partii byl agentem czy nie byl,to juz sprawa wg mnie drugorzedna. Mogl byc,ale tego ani ty ani ja nie wiemy. Nie byl o to oskarzony i nie byl za to skazany. I to (info ipn,ze byl za to skazany) bylo powodem pozwu Michnika. Co do pojecia "agent wplywu" masz oczywiscie racje.;))) Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 13:53 Mysle ze mylisz sie kierujac tor na "agenture wpływu". KPP byla owczesna V kolumna w niepodleglej RP. Szechter nie był wcale taka ameba jak przedstawiał go pozniej Michnik - ze niby słabo sie orientował czemu to sluzy (zupelnie jak brat Michnika ktorego wyroki smierci plynely z tego zamego - dezorientacji). To ściema. A juz zupelnie grubiańskim żartem Michnika bylo jego twierdzenie ze dzialacz KPP po wojnie kontestował system, byl antysowiecki i takie tam bajki. Skonczyc te dyskusje mozna by pytaniem ks Tischnera do Michnika. Kiedy Michnik perorowal o tej antysoweckosci i antyrezimowym stosunku ojca do PRL tuz po wojnie Tischner zapytał trzeźwo: "Zapisał się do PZPR, chociaż nie wierzył ???" Przyjmijmy zatem ze Szechter dzialał w KPP choc "nie wierzył" w cele tej organizacji. Jak zazartował wczesniej Aryan "intencjonalnie" byl w widac w jakiejs "opozycji" wobec organizacji ktorą tworzył i w której działał. Sady w II RP sporo jednak rozni od tych dzisiejszych i na takie banialuki nikt sie wowczas nie nabierał. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 14:03 nurni.pl napisał: > A juz zupelnie grubiańskim żartem Michnika bylo jego twierdzenie ze dzialacz KP > P po wojnie kontestował system, byl antysowiecki i takie tam bajki. Ozjasz Szechter o sobie w liście do Komitetu OPbrony Robotników z 1977 roku wyborcza.pl/1,76842,5797810,Adam_Michnik_broni_godnosci_i_prawdy_o_ojcu.html Prpoponuję nie pisać o tym, o czym nie się pojęcia, nurni. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 14:18 woda_woda napisała: > Prpoponuję nie pisać o tym, o czym nie się pojęcia, nurni. Znów skucha Miła Pani :) Dyskutujesz ze swoimi urojeniami, z tym co wydawało Ci sie jeno ze w moich poscie przeczytałas. Pisałem o słowach Adama Michnika o swoim ojcu. Nie o slowach samego Szechtera. Widac to juz? Chcesz slowami ojca udowodnic ze syn mowil od rzeczy ???? Droga wolna :) Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 14:28 nurni.pl napisał: Nie kontrolujesz tego, co piszesz? "A juz zupelnie grubiańskim żartem Michnika bylo jego twierdzenie ze dzialacz KPP po wojnie kontestował system, byl antysowiecki i takie tam bajki." Odsyłam do listu Ozjasza Szechtera raz jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 11:15 ayran napisał: > To że działalność KPZU była szkodliwa dla integralności terytorialnej RP, to te > ż > nie dowód na to, że jej członkowie intencjonalnie uprawiali działalność agentur > alną. :))) Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 10:57 ayran napisał: Utożsamianie przynależności do nielegalnej organizacji ze szpiegowaniem przeciw państwu coś mi przypomina :) Czy czasem członków organizacji "Wolność i Niezawisłość" nie skazywano za szpiegostwo? Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 11:01 Mylisz sie (jak zwykle,wodoleju). Nikt nie utozsamia przynaleznosci do nielegalnej organizacji ze szpiegowaniem,ale przynaleznosc do nielegalnej KPP (i KPZU) z dzialaniem na rzecz obcego mocarstwa - tak. Jednak zasadnicza roznica miedzy tym produktem stalinizmu i WiN-em,nie uwazasz? Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 11:06 pozarski napisał: Jednak zasadnicza roznica > miedzy tym produktem stalinizmu i WiN-em,nie uwazasz? Jeśli idzie o zasadę - nie. Karanie za przynależność do nielegalnej organizacji to karanie za przekonania, których w danym momencie państwo nie akceptuje. W innym monencie może nie akceptować innyc przekonań - co wielokrotnie miało miejsce. Szpiegostwo - świadome - przeciw własnemu państwu to całkiem inna kategoria. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 11:17 woda_woda napisała: > pozarski napisał: > Jednak zasadnicza roznica > > miedzy tym produktem stalinizmu i WiN-em,nie uwazasz? > > > Jeśli idzie o zasadę - nie. A wiec zasady nie rozrozniaja miedzy zbrodnia i dazeniem do wolnosci? Nie moje w kazdym razie. > Karanie za przynależność do nielegalnej organizacji to karanie za > przekonania, których w danym momencie państwo nie akceptuje. W innym > monencie może nie akceptować innyc przekonań - co wielokrotnie miało > miejsce. > No,ale my rozmawiamy tu o konkretnym przypadku (KPP i KPZU), nie jakiejs hipotetycznej sytuacji. Odnos sie do tego. > Szpiegostwo - świadome - przeciw własnemu państwu to całkiem inna > kategoria. Totez nie pisze o szpiegostwie. Nawiasem, istnieje wg ciebie szpiegostwo przeciw wlasnemu panstwu - nieswiadome? Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl :) 23.03.10, 11:47 woda_woda napisała: > > Czy czasem członków organizacji "Wolność i Niezawisłość" nie > skazywano za szpiegostwo? Śmialy przykład. PRL był panstwem takim samym jak II RP. Tak samo niepodleglym, tak samo praworzadnym. Strajk w Stoczni Gdanskiej, wiece w Poznaniu czy Radomiu były wiec nielegalne. Legalne i niepodlegle panstwo musialo wiec co i raz interweniowac. Wiecej Wody !!! Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Re: :) 23.03.10, 11:54 Zaczynsz, powoli i z trudem, ale coś łapać, nurni. Tak to jest: raz państwo karze za przynależność do organizacji komunistycznej, raz do antykomunistycznej. Raz jedne poglądy są cacy, zaraz potem im przeciwne. I tak to się toczy. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: :) 23.03.10, 12:34 Żenada. Raz "panstwo" skazuje na kare śmierci, ale potem "panstwo" rehabilituje. Wazne by zawsze byc w zgodzie z panstwem. Twe wpisy są kompromitujące. Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Re: Bredzenie Janusza Ius et Lex (PiS) 23.03.10, 14:53 Janusz Kochanowski podał też w wątpliwość prawo dzieci do występowania na drodze sądowej w obronie dobrego imienia swoich rodziców. Czy w takim razie nie ma mowy o "rehabilitacjach" na wniosek rodzin? Nie było takich? Pytam, bo nie wiem. :p Odpowiedz Link Zgłoś
keram.keram To on żyje ? 23.03.10, 07:16 Myślałem, że zabiła go ptasia grypa. A tu proszę. Żyje i jak widać jest w formie:"– Myślę, że sąd się bardzo pomylił – oświadczył rzecznik. " Odpowiedz Link Zgłoś
taziuta Re: To on żyje ? 23.03.10, 08:03 keram.keram napisał: > Myślałem, że zabiła go ptasia grypa. To nie ptasia, to świńska grypa go nie zabiła. Ptasia nie zabiła Kaczyńskich. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Kochanowski / [PIS / w obronie paszkwilu 23.03.10, 08:51 czy Kochanowskiego można traktować poważnie?to dureń co wykazał chociażby swoim zachowaniem w sprawie grypy,szczepionek, korespondencją do Kopaczowej i zapowiedziami procesów z państwem polskim.chory człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
blind_as_a_bat Re: Kochanowski / [PIS / w obronie paszkwilu 24.03.10, 05:56 Kandydat do prezydureńtury. Liczy na to. Odpowiedz Link Zgłoś
witek.bis Rzeźnik Praw Obywatelskich 23.03.10, 08:54 Tym, że wziął się za ocenianie rzetelności publikacji historycznych i wyroków sądowych nawet mnie nie zaskoczył. Ale to, że poddał w wątpliwość czyjeś prawa budzi moje zdumienie. Budzi, bo jeszcze może. A może, bo rzeźnik praw obywatelskich jeszcze mi tego prawa nie odebrał. Odpowiedz Link Zgłoś
ave.duce Rzeźnik Praw Obywatelskich > dobre! :) 23.03.10, 10:08 Zabieram sobie :) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: Rzeźnik Praw Obywatelskich 23.03.10, 11:12 witek.bis napisał: > Tym, że wziął się za ocenianie rzetelności publikacji historycznych i wyroków > sądowych nawet mnie nie zaskoczył. Mnie rownież. Nic mi nie wiadomo o tym by nie wolno było komentowac wyroków sadowych czy wyrazac opinie na temat przeczytanej ksiazki. Z tego co wiem to wolno i to wolno kazdemu. Ale to, że poddał w wątpliwość czyjeś prawa > budzi moje zdumienie. Watpie by rpo poddawał w watpliwosc czyjes prawa, trzeba by usluszec CYTAT a nie omówienie. Niedawno pewnien morderca i gwałciciel oskarzył rodziców ofiary o to ze wyraqzają sie o nim brzydko (per "zwierze"). Prawo miał, tak jak mozna wnosic do sadu dowolnie glupie pozwy, i nie owe prawo jest problemem tylko to co glupi (dosc czesto) sad z tym zrobi. Budzi, bo jeszcze może. A może, bo rzeźnik praw > obywatelskich jeszcze mi tego prawa nie odebrał. Wydaje mi sie ze RPO wypowiada sie wlasnie w kwestii wolnosci slowa - w ktorej miesci sie i komentowanie wyroków sadu i wyrazanie publicznie opinii na dwolny temat, ot chocby ksiazki Zyzaka. Dzieci Marchwickiego, dzieci Humera (wyostrzam celowo - bo niby ktorym dzieciom wolno a ktorym nie wolno?) MOGĄ skladac do sadu dowolne pozwy o tym jak to INFORMACJE o ich potomkach naruszają ich czesć. Tyle ze miejsce tych pozwów jest w koszu na śmieci. Odpowiedz Link Zgłoś
woda_woda Dobry jest :) 23.03.10, 10:21 "Ja rozumiem córkę wielkiego ojca, ale sądzę, że poszlibyśmy za daleko, gdyby wszystkie dzieci sławnych rodziców miały prawo ich bronić na drodze sądowej". Ja tam odmawiam prawa do obrony ojca dzieciom niedorzecznika. Jakby co. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: Dobry jest :) 23.03.10, 11:19 Ponieważ znów nie udało Ci sie zrozumiec co czytasz informuje Ciebie ze Twoja niezgoda idzie w dobrym kierunku. Twoja krytyka rpo nie moze byc ograniczana glupimi wyrokami sadów ktore zechcialby sie pochylic nad potencjalnym pozwem wobec Ciebie - dzieci p Kochanowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Dobry jest :) 23.03.10, 11:26 nurni.pl napisał: > Twoja krytyka rpo nie moze byc ograniczana glupimi wyrokami sadów ktore zechcia > lby sie pochylic nad potencjalnym pozwem wobec Ciebie - dzieci p Kochanowskiego > . To jeszcze pol biedy,ale fakt,ze wodolejka pisze: Ja tam odmawiam prawa do obrony ojca dzieciom niedorzecznika. Jakby co. tym samym staje dokladnie po tej samej stronie,co pan rzecznik (ktory, przyznaje, nie jest z mojej bajki). Tak to z tymi wodolejami juz jest.;) Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl takie pytanie mam do tutejszych intelektualistów 23.03.10, 11:32 Córka pana Walesy poczuła sie obrazona konkretnie czym? Zyzak napisal ze dzieci pana Wałesy to jakies kanalie? Moze napisał ze corka została przez Walese tak wychowana ze prowadzi sie nie najlepiej? Ile mozna napisac o X-ie, ile o jego dzieciach? Gdzie sa (o ile są) granice po przekroczeniu ktorych sad mialby wkraczac? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: takie pytanie mam do tutejszych intelektualis 23.03.10, 11:45 nie uważam się wprawdzie za "tutejszego intelektualistę", ale niezależnie od tego ręczę, że znalezienie informacji o treści pozwu i uzasadnienia wyroku jest banalnie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: takie pytanie mam do tutejszych intelektualis 23.03.10, 12:18 A ryzykujac myślozbrodnie i pisząc WLASNYMI SŁOWAMI to juz sie nie da? Bo pelnego uzasadnienia nie znam, jakos nie udalo mi sie znalezc. A szkoda bo zapowiada sie gratka porównywalna z orzeczeniem ze p Jurczyk agentem był ale nie był. Z ustnego i dostepnego w sieci uzasadnienia czytam ze zarzutem wobec ksiazki jest: 1. "Sąd uznał, że roszczenie powódki jest w części uzasadnione. Powołał się na szczególną więź emocjonalną i rodzinną, łączącą ją z ojcem i stwierdził, że wydanie książki, w której znajdują się fakty godzące w dobre imię ojca, godzi także w dobra Anny Domińskiej" Po polsku: corka Lecha Walesy jest jego córką przeto ma prawo podnosic ze jej uczucia zostaly naruszone. Dobrze, niech tak bedzie. Prawo ma. 2 "Za fakt niezgodny z prawdą uznał sąd wpisane w kalendarium daty zarejestrowania Lecha Wałęsy i wyrejestrowania z rejestru czynnych agentów SB, podczas gdy wyrok sądu lustracjnego oczyścił Lecha Wałęsę z tych zarzutów." Jest wyrok sadu. Powolujacy sie na orzeczenie Sadu Lustaracyjnego ktory co prawda znal fakt rejestracji TW Bolka ale orzekł co orzekł. No dobra... 3. "Z treści książki nie wynika, by zapoznał się z tym orzeczeniem. Uznać zatem należy, że autor książki podał w kalendarium nieprawdziwy fakt dotyczący Lecha Wałęsy, a strona pozwana wydała tę książkę zawierającą nieprawdziwe fakty, krzywdzącą niewątpliwie i godzącą w dobra Lecha Wałęsy i jego córki" Zyzak nie podał w tresci swej ksiazki pewnego faktu - złapałem, prawda? Tego ze sad lustracyjny ZNAJĄC tak date zarejstrowania TW Bolka jak i date jego wyrejestrowania orzekl co orzekł. Z faktu tego wnosze ze sady bywają bezlitosne dla tych ktorzy osmielaja sie pominąc cokolwiek. No dobra... 3 "Co do pozostałych epitetów i określeń, które podnosiła córka Wałęsy w pozwie, sąd uznał, iż nie spełniają one przesłanki naruszenia dobra osobistego, ponieważ zostały umieszczone w dopuszczalnym kontekście sytuacyjnym, jakim jest biografia Lecha Wałęsy. - Praca naukowa dopuszcza takie działanie, bowiem celem biografii jest w miarę pełne przedstawienie opisywanej postaci zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym świetle. Autor ma prawo powołując się na źródła opisywać zebrane materiały - stwierdził sąd." Tu chwilowo zone pana Olszwskiego opusicla pomrocznosc jasna jaka dotyka czasem dzieci pana Walesy. 4 "Sąd uznał, że pozwana spółka Arcana wydała książkę, w której znalazł się nieprawdziwy fakt dotyczący zarejestrowania Lecha Wałęsy w sytuacji, gdy sąd lustracyjny zaprzecza temu faktowi. Przyjąć zatem trzeba, że autor, historyk, umyślnie z zamiarem nacechowanym złą wolą zamieścił te informacje, a książka ta w takiej wersji została wydana przez spółkę. Zatem zapłata na cel społeczny jest uzasadniona - stwierdził sąd. Zona pana Olszewskiego mija sie z prawdą. Sadowi Lustracyjnemu ktory oczyscil Lecha Walese ZNANY był fakt zarejstrowania Walesy jako TW Bolka. Sąd zrobil z tym to co zrobił ale po co kłamać ze sad lustracyjny "zaprzeczył temu faktowi". No tego nie wiem. Zona pana Olszewskiego podnosi nizej ze niektorzy mogą kłamac bo cechuje ich "zła wola". Zgadzam sie tu ze zdaniem zony pana Olszewskiego. Zona pana Olszewskiego podnosi dalej ze niektorzy Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl nieprawdziwy fakt dotyczący zarejestrowania Lecha 23.03.10, 12:30 "nieprawdziwy fakt dotyczący zarejestrowania Lecha Wałęsy" Dowodem na to ze pani Olszewska najzwyczajniej wprowadza wszystkich w bład jest orzeczenie sadu lustracyjnego ktore w calosci zamiescil swego czasu Krzysztof Wyszkowski: wyszkowski.com.pl/index.php/procesy-procesy-z-lechem-was/24-agent-bolek-i-proces-przed-so/135-sd-lustracyjny Ow "nieprawdziwy fakt" był jakos doskonale sadowi lustracyjnemu znany bo pisze o nim w kilku miejscach. Sad lustracyjny oparl sie tu na piesni ktora doskonale znamy przy okazji Mariana Jurczyka. O tym ze zapisy nie swiadczą o rzeczywistej (w mysl tego dziwacznego prawa) wspólpracy. Faktów czyli owych zapisów jakos sad lustracyjny nie podwazał, jakos dziwnie tak sie sklada ale nawet je ZNAł. Wbrew bajaniom sedziny Olszewskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: takie pytanie mam do tutejszych intelektualis 23.03.10, 12:53 nurni.pl napisał: > Bo pelnego uzasadnienia nie znam, jakos nie udalo mi sie znalezc. Nie ustawaj w wysiłkach, a w końcu doń dotrzesz. Ja zresztą pisałem nie tylko o treści uzasadnienia (którego również w pełnej wersji nie znam), ale i o treści pozwu. > Po polsku: corka Lecha Walesy jest jego córką przeto ma prawo podnosic ze jej u > czucia zostaly naruszone. Dobrze, niech tak bedzie. > Prawo ma. Sąd uznał, że naruszenie dóbr osobistych córki Wałęsy miało miejsce. > Z faktu tego wnosze ze sady bywają bezlitosne dla tych ktorzy osmielaja sie pom > inąc cokolwiek. No dobra... W konkretnym przypadku sąd nie był bezlitosny. Nie zasądził kary w wysokości ujętej w pozwie, nie uznał też, że wszystkie sformułowania użyte przez Zyzaka były naruszeniem dóbr osobistych Wałęsy. > Z treści książki nie wynika, by zapoznał się z tym orzeczeniem. Tu akurat podejrzewam, że to niefortunny skrót tego, co zawiera pełne uzasadnienie. Sądowi chodziło prawdopodobnie albo o niewykazanie odpowiedniej staranności, albo też o złą wolę, której skutkiem było rzeczone pominięcie. > Zona pana Olszewskiego mija sie z prawdą. > Sadowi Lustracyjnemu ktory oczyscil Lecha Walese ZNANY był fakt zarejstrowania > Walesy jako TW Bolka. Sąd zrobil z tym to co zrobił ale po co kłamać ze sad lu > stracyjny "zaprzeczył temu faktowi". Proponuję, żebyś zamiast odsyłania do całości tego, co umieścił na swojej stronie Wyszkowski pokazał fragment z którego dla ciebie w tak jasny i oczywisty sposób wynika, że "sądowi ZNANY był fakt zarejstrowania Walesy jako TW Bolka" Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: takie pytanie mam do tutejszych intelektualis 23.03.10, 13:19 ayran napisał: > nurni.pl napisał: > > > Bo pelnego uzasadnienia nie znam, jakos nie udalo mi sie znalezc. > > Nie ustawaj w wysiłkach, a w końcu doń dotrzesz. Ja zresztą pisałem nie tylko o > treści uzasadnienia (którego również w pełnej wersji nie znam), ale i o treści > pozwu. Rozumiem. Ale mam "nie ustwac w wysilkach" ktore nawet w Twoim wypadku okazaly sie płonne i nie kto inny jak wlasnie Ty odsyłał mnie do uzasadnienia wyroku - ktorego sam nie umiales znależć. No dobra... > Sąd uznał, że naruszenie dóbr osobistych córki Wałęsy miało miejsce. Faktycznie. Pytalem na czym ono polegało, zachecajac przy tym do pewnej samodzielnosci wobec braku konkretu jakim jest uzasadnienie tego dosc ciekawego w koncu wyroku. > Tu akurat podejrzewam, że to niefortunny skrót tego, co zawiera pełne > uzasadnienie. Sądowi chodziło prawdopodobnie albo o niewykazanie odpowiedniej > staranności, albo też o złą wolę, której skutkiem było rzeczone pominięcie. Sądy są od "niestarannosci"? Wydawalo mi sie ze okreslaja jedynie zerojedynko. Albo cos mialo miejsce i podlega karze albo nie mialo, nie miesci sie i tak dalej. Pana Grossa, trzymajac sie tej linii, tutejsze sady powinny wszak puscic z torbami. Ale jakos "niestarannosc" moze raz rzutowac a raz nie miec kompletnie zadnego znaczenia. Zalezy kto sądzi. A precyzyjniej: kogo sądzi. > Proponuję, żebyś zamiast odsyłania do całości tego, co umieścił na swojej > stronie Wyszkowski pokazał fragment z którego dla ciebie w tak jasny i oczywist > y > sposób wynika, że "sądowi ZNANY był fakt zarejstrowania Walesy jako TW Bolka > " Propozycje przyjmuje. Orzeczenie faktycznie dlugie. Gdy otworzysz swoja wyszukiwarke na stronie orzeczenia sadu lustracyjnego wpisz w edycji np "rejestr". Na oko w kilkunastu miejscach sad lustracyjny odnosi sie do tego co wg zony p Olszewskiego nie bylo mu zupelnie znane. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: takie pytanie mam do tutejszych intelektualis 23.03.10, 13:40 nurni.pl napisał: > Rozumiem. Ale mam "nie ustwac w wysilkach" ktore nawet w Twoim wypadku okazaly > sie płonne i nie kto inny jak wlasnie Ty odsyłał mnie do uzasadnienia wyroku - > ktorego sam nie umiales znależć. Ależ skądże znowu. Nie poszukiwałem tego orzeczenia z jakąś szczególną gorliwością, stąd trudno byłoby tu mówić o wysiłkach, tym bardziej o płonnych wysiłkach. Ciebie zachęcałem do poszukania, bo pozwoliłoby ci to uniknąć wdawania się w spekulacje. (...) > Sądy są od "niestarannosci"? > Wydawalo mi sie ze okreslaja jedynie zerojedynko. Albo cos mialo miejsce i podl > ega karze albo nie mialo, nie miesci sie i tak dalej. Naprawdę tak myślałeś? Że niedopełnienie staranności nie może służyć jako podstawa do skazania? Nie wiem co mam odpowiedzieć, naprawdę. > Pana Grossa, trzymajac sie tej linii, tutejsze sady powinny wszak puscic z torb > ami. W ramach czyjego pozwu? Czy bez pozwu, ot tak, bo niestaranny? > Gdy otworzysz swoja wyszukiwarke na stronie orzeczenia sadu lustracyjnego wpisz > w edycji np "rejestr". Rejestr. Szczerze mówiąc, nie pomogło. Naprawdę niema w tym orzeczeniu żadnego zdania, które potwierdzałoby twoją tezę? Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl . 23.03.10, 14:08 ayran napisał: > Naprawdę tak myślałeś? Że niedopełnienie staranności nie może służyć jako > podstawa do skazania? Nie wiem co mam odpowiedzieć, naprawdę. Bedziesz mial kolejna szanse do tego by pochylic sie nad moim zdezorientowaniem. Przeczytaj: "Jan T. Gross nie musi przepraszać Kazimierza Laudańskiego za to, że w głośnych "Sąsiadach" opisał jego ojca jako uczestnika pogromu Żydów w 1941 r. w Jedwabnem i błędnie przypisał mu cytaty ze słów jego synów - orzekł prawomocnie Sąd Apelacyjny w Warszawie. SA nie uwzględnił apelacji adwokata syna nieżyjącego już Czesława Laudańskiego od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie, który w grudniu 2008 r. oddalił pozew wobec Grossa. Kazimierz Laudański pozwał mieszkającego w USA historyka i socjologa o ochronę dóbr osobistych za to, że w swej książce opisał jego ojca jako jednego z aktywnych uczestników pogromu; cytował też jego zeznania nt. mordu z łomżyńskiego procesu zabójców w 1949 r. Powód dowodził, że nie ma takich wypowiedzi ojca, którego w 1949 r. uniewinniono w łomżyńskim procesie od zarzutu udziału w mordzie. Gross przyznał potem, że słowa synów przypisał ich ojcu i wycofał to z kolejnego wydania książki. Laudański żądał od niego dodatkowych sprostowań m.in. w "Rzeczpospolitej", "Timesie", "The Washington Post", "Los Angeles Times". Uzasadniał to późniejszymi słowami Grossa, że C. Laudański "wychował synów na zacietrzewionych nacjonalistów, morderców, zdrajców i kolaborantów". (FAJNE, PRAWDA - nurni) Po trwającym od 2001 r. procesie SO uznał, że wprawdzie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda i jego ojca, ale działanie Grossa nie było bezprawne. Sędzia Jacek Tyszka mówił w uzasadnieniu, że książka "Sąsiedzi" to "prawda historyczna". "Powód podnosił, że jego ojciec został uniewinniony w 1949 r., ale strona pozwana słusznie podnosiła, że wyrok uniewinniający nie jest dowodem na to, że osoba nie popełniła danego czynu" - mówił sędzia. Powołał się na zeznania świadków pogromu, którzy mówili m.in., że Czesław Laudański "stał wtedy z Niemcami" i że z innymi "pędził Żydów do stodoły". Dlatego SO uznał, że Gross miał prawo w ramach wolności badań( WOLNOSCI BADAŃ!!! - CIEKAWE nurni) napisać o C. Laudańskim, iż uczestniczył w zbrodni. Według SO, omyłkowe przypisanie słów synów Czesława jemu samemu nie było zaś przez Grossa zamierzone. Ponadto SO ocenił, że Gross miał prawo napisać, że C. Laudański "wychował synów na zaciętych nacjonalistów, morderców, zdrajców i kolaborantów" - choć sędzia podkreślił, że nie ocenia, czy tak ostre sformułowania przystoją historykowi Sąd raz ocenia raz nie ocenia. Synowie Laudanskiego to mordercy i moze zostac. O corke Walesy Zyzak nie napisal ani slowa, ale proces wygrywa.... Witek oburzyl sie ze mozna komentowac wyroki sadów. Chocby i tak sprzeczne! Widac jak na dloni ze owe "nie komentowanie" sprzecznych ze soba orzeczen sluzy wylacznie temu by "sprawiedlowosc byla po naszej stronie". Nie wiedziec czemu na calym swiecie, mam na mysli ten swiat na zachod od Odry, wyroki sadowe komentuje sie ile wlezie. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: . 23.03.10, 14:22 Przepraszam, ale się pogubiłem. Nie znam zbyt szczegółowo tej sprawy, ale o ile dobrze rozumiem, Gross błędnie przypisał Laudańskiemu seniorowi wypowiedzi jego synów, w tym być może powoda? Jeśli tak, to sprawa jest wyjątkowo zagmatwana - Laudański syn pozwał Grossa za przypisanie własnemu ojcu swojej wypowiedzi, które to przypisanie naruszyło jego - syna - dobra osobiste. Tak? Wiesz może, jaka była treść tej wypowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: . 23.03.10, 14:39 ayran napisał: > Przepraszam, ale się pogubiłem. > Nie znam zbyt szczegółowo tej sprawy, ale o ile dobrze rozumiem, Gross błędnie > przypisał Laudańskiemu seniorowi wypowiedzi jego synów, w tym być może powoda? > Jeśli tak, to sprawa jest wyjątkowo zagmatwana :))))) Twoje slowa z postu kilka minut wczesniej: > Naprawdę tak myślałeś? Że niedopełnienie staranności nie może służyć jako > podstawa do skazania? Nie wiem co mam odpowiedzieć, naprawdę. Miestaranność jest w tym wypadku jak widze "zagmatwana". Mimo ze Zyzak w zadnym miejscu nie posunal sie do NIEPRAWDZIWYCH informacji o Wałesie, czy opinii co do tego jak Walesa wychował swoje potomstwo. Zyzak byl "niestaranny" bo nie napisal o kuriozalnym wyroku sadu lustracyjnego. Gross był bardziej staranny choc ewidentnie pomylił fakty i poczynił uwagi na temat potomstwa pana Laudanskiego. Niezbyt ładne ale mieszczace sie w czyms tam orzekl bardzo liberalny sedzia. Sprawa ma i inne smaczki. Zona Olszewskiego podnosi ze byl wyrok sadu lustracyjnego. Laudanski takze podnosil ze byl wyrok w sprawie jego ojca. Smaczek? Prosze bardzo: "Wyrok uniewinniający C. Laudańskiego nie ma tu znaczenia, bo tylko wyrok skazujący jest wiążący dla sądu cywilnego" Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: . 23.03.10, 14:54 nurni.pl napisał: > Twoje slowa z postu kilka minut wczesniej: > > > Naprawdę tak myślałeś? Że niedopełnienie staranności nie może służyć jako > > > podstawa do skazania? Nie wiem co mam odpowiedzieć, naprawdę. Dzięki za cytat, ale nie widzę sprzeczności. Niedopełnienie staranności, wbrew temu co twierdziłeś, pisząc coś o jakichś zerojedynkach, MOŻE być podstawą do skazania. Może i w związku z tym czasem wystarcza, a czasem nie. Co ro przywołanej przez ciebie sprawy - nie mam zdania - nie wiem jakich sformułowań użył Laudański junior, że przypisanie ich Laudańskiemu seniorowi było naruszeniem dóbr osobistych seniora tak poważnym, że junior domagał się zadośćuczynienia od Grossa. Nie wiem, czy ty wiesz, odnoszę wrażenie że nie, ale podanie przykłady procesu Laudański vs. Gross jako dowodu na to, że sąd NIE MOŻE wydać wyroku za samą niestaranność zawodową jest chybione. > Mimo ze Zyzak w zadnym > miejscu nie posunal sie do NIEPRAWDZIWYCH informacji o Wałesie, czy opinii co > do tego jak Walesa wychował swoje potomstwo. Myślę, że Zyzak posunął się w wielu miejscach do podania o Wałęsie informacji, co do których nie miał wiedzy czy są prawdziwe czy nie, a które miały służyć dyskredytacji Wałęsy. "Wyrok uniewinniający C. Laudańskiego nie ma tu znaczenia, bo tylko wyrok skazujący jest wiążący dla sądu cywilnego" Zafałszowujesz cytat, który w oryginale brzmi: "Powód podnosił, że jego ojciec został uniewinniony w 1949 r., ale strona pozwana słusznie podnosiła, że wyrok uniewinniający nie jest dowodem na to, że osoba nie popełniła danego czynu" I tak w istocie jest. Nie wiem, czy warto ci to dodatkowo wyjaśniać, czy też będziesz po raz kolejny próbował przeinaczać to, co napiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: . 23.03.10, 15:15 ayran napisał: Niedopełnienie staranności, wbrew > temu co twierdziłeś, pisząc coś o jakichś zerojedynkach, MOŻE być podstawą do > skazania. Może i w związku z tym czasem wystarcza, a czasem nie. To niemziernie ciekawe, prawda? Kiedy mamy do czynienia z wieksza niestarannoscią skutkująca karą. Wowczas gdy cos sie falszywie twierdzi? Alez skad. To niestarannosc dopuszczalna i nie moze byc powodem do jakis żali. Wowczas gdy jakiejs informacji nie umiesci sie w ksiazce? To dopiero przestepstwo. > Nie wiem, czy ty wiesz, odnoszę wrażenie że nie, al > e > podanie przykłady procesu Laudański vs. Gross jako dowodu na to, że sąd NIE MOŻ > E > wydać wyroku za samą niestaranność zawodową jest chybione. Nie, tego nie wiem. Sprawa jest tak podobna ze bardziej nie można. Potomkowie Walesy i Laudanskiego skarża do sadu autorów ksiazki. Powołuja sie na wyroki w sprawach swoich ojców, i tak dalej. > > Mimo ze Zyzak w zadnym > > miejscu nie posunal sie do NIEPRAWDZIWYCH informacji o Wałesie, czy opini > i co > > do tego jak Walesa wychował swoje potomstwo. > > Myślę, że Zyzak posunął się w wielu miejscach do podania o Wałęsie informacji, > co do których nie miał wiedzy czy są prawdziwe czy nie, a które miały służyć > dyskredytacji Wałęsy. Taaa... Wiem. Falszywe i niezgodne z faktami twierdzenia Grossa mialy sluzyc "wyjasnieniu prawdy". Prawdziwe twierdzenia Zyzaka z kolei dyskredytowały Lecha Wałese. > Zafałszowujesz cytat, który w oryginale brzmi: Nic nie zafałszowuje :) Oba cytaty sa prawdziwe, ten drugi o ktory uznales za zafalszowany to orzeczenie jeszcze pozniejsze, sadu apelacyjnego: www.rp.pl/artykul/2,339222.html > Nie wiem, czy warto ci to dodatkowo wyjaśniać, czy też > będziesz po raz kolejny próbował przeinaczać to, co napiszę. Chyba powiniem przystac na te propozycje i popatrzec jak to orzeczenie sadu okregowego jest precyzjniesze niz ostateczne orzeczenie sadu apelacyjnego. Ale rezygnuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: . 23.03.10, 15:28 nurni.pl napisał: > To niemziernie ciekawe, prawda? Moim zdaniem całkowicie zmiernie ciekawe. W procesie córki Wałęsy i Arcan oceniane były wypowiedzi Zyzaka na temat Wałęsy, a w procesie Laudańskiego z Grossem wypowiedzi Grossa na temat Laudańskiego/Laudańskich. Nie ma najmniejszego powodu, żeby oceny z drugiego procesu miały stanowić wykładnię w pierwszym. Można to oczywiście porównywać i tak jak ty się oburzać, ale z prawnego punktu widzenia nie ma to znaczenia. > Nie, tego nie wiem. Sprawa jest tak podobna ze bardziej nie można. Potomkowie W > alesy i Laudanskiego skarża do sadu autorów ksiazki. Powołuja sie na wyroki w s > prawach swoich ojców, i tak dalej. Jest jeszcze parę innych spraw w których skarżono autorów książek w związku z użytymi przez nich sformułowaniami i czasem wygrywali skarżący, a czasami skarżeni. Masz chyba dość schematyczne spojrzenie na system sądowy, zwłaszcza że przyznajesz, że nie wiesz o jakie konkretnie wypowiedzi chodziło. > Taaa... > Wiem. Falszywe i niezgodne z faktami twierdzenia Grossa mialy sluzyc "wyjasnien > iu prawdy". Prawdziwe twierdzenia Zyzaka z kolei dyskredytowały Lecha Wałese. Myślisz że Zyzak miał dowody że Wałęsa sikał do kropielnicy? Przeprowadził ekshumację zwłok rzekomego syna Wałęsy i porównał DNA obu? > Nic nie zafałszowuje :) > > Oba cytaty sa prawdziwe, ten drugi o ktory uznales za zafalszowany to orzeczeni > e jeszcze pozniejsze, sadu apelacyjnego: > > www.rp.pl/artykul/2,339222.html W takim razie przepraszam - przyznaję, że cytat z orzeczenia zamieszczonego w "rzepie" jest niefortunny. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: . 23.03.10, 15:58 ayran napisał: > nurni.pl napisał: > > > To niemziernie ciekawe, prawda? > > Moim zdaniem całkowicie zmiernie ciekawe. > W procesie córki Wałęsy i Arcan oceniane były wypowiedzi Zyzaka na temat Wałęsy > , > a w procesie Laudańskiego z Grossem wypowiedzi Grossa na temat > Laudańskiego/Laudańskich. Nie ma najmniejszego powodu, żeby oceny z drugiego > procesu miały stanowić wykładnię w pierwszym. Można to oczywiście porównywać i > tak jak ty się oburzać, ale z prawnego punktu widzenia nie ma to znaczenia. To akurat wiem doskonale. Zalezy kogo sadzimy, zalezy kto sądzi. Mozna wowczas brac pod uwage wczesniejsze orzecznictwo, albo mozna je wysmiac dowodzac ze jakis tam wyrok uniewinnijacy zupelnie nic nie znaczy. Co do oburzania sie - pomyłka. Ja kpie z wymiaru sprawiedliosci a nie oburzam sie. No i popelniam myslozbrodnie ktora jest normą w cywilizowanym swiecie - otóz komentuje wyroki sadów. > > Nie, tego nie wiem. Sprawa jest tak podobna ze bardziej nie można. Potomk > owie W > > alesy i Laudanskiego skarża do sadu autorów ksiazki. Powołuja sie na wyro > ki w s > > prawach swoich ojców, i tak dalej. > > Jest jeszcze parę innych spraw w których skarżono autorów książek w związku z > użytymi przez nich sformułowaniami i czasem wygrywali skarżący, a czasami > skarżeni. Sa tez sprawy o paserstwo, porwanie samolotów, sutenerstwo, jazde po pijanemu - a jesli chodzi o ksiazki to sprawy o plagiat, o zniesławienie, o prawa autorskie. Tyle ze ja pisze o sprawie w ktorej potomek skarzy autora ksiazki o znieslawienie swojego ojca. Czyli o sprawie bliskiej sprawie p Walesy i jakos tam porównywalnej. Pani Olszewska nie wie o tym ze "wyrok uniewinnijacy" nic nie znaczy? To moze zatem sedziemu Tyszce i sedzinie Polanskiej potrzebny jest jakis szybki dokształt ze jednak ow wyrok cos znaczy? Niedlugo wyrok w sprawie Walesy zapewne uprawomocni sie i bedzie zgaduj zgadula. Ale niewatpliwie jak napisales" z prawnego punktu widzenia bedzie wszystko w porzadku. Matrix. > Myślisz że Zyzak miał dowody że Wałęsa sikał do kropielnicy? Przeprowadził > ekshumację zwłok rzekomego syna Wałęsy i porównał DNA obu? Tym tez sad sie zajął? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: . 23.03.10, 16:10 nurni.pl napisał: > To akurat wiem doskonale. Zalezy kogo sadzimy, zalezy kto sądzi. Nie tylko. Zależy tez od jakości pozwu, pełnomocników stron i - lat but not least - sędziów. Generalnie - najgorzej jest z kobietami, zwłaszcza takimi, które wywodzą się z określonych środowisk. Mozna wowczas > brac pod uwage wczesniejsze orzecznictwo, albo mozna je wysmiac dowodzac ze jak > is tam wyrok uniewinnijacy zupelnie nic nie znaczy. Wciąż brakuje mi informacji o treści wypowiedzi syna Laudańskiego - bez tego dość trudno mi się odnieść do tego, jakie znaczenie miał wyrok uniewinniający jego ojca. > Co do oburzania sie - pomyłka. Ja kpie z wymiaru sprawiedliosci a nie oburzam s > ie. No i popelniam myslozbrodnie ktora jest normą w cywilizowanym swiecie - otó > z komentuje wyroki sadów. Chyba nie jestem właściwym adresatem twoich kpin, bo nie widzę niczego zdrożnego w komentowaniu wyroków sądu. Z tym że nie robiłbym tego jako RPO - ale nie będziesz tego w stanie zweryfikować, bo RPO nie zostanę. > > Sa tez sprawy o paserstwo, porwanie samolotów, sutenerstwo, jazde po pijanemu - > a jesli chodzi o ksiazki to sprawy o plagiat, o zniesławienie, o prawa autorsk > ie. > > Tyle ze ja pisze o sprawie w ktorej potomek skarzy autora ksiazki o znieslawien > ie swojego ojca. Czyli o sprawie bliskiej sprawie p Walesy i jakos tam porównyw > alnej. Jakoś tam. Żeby określić jak - trzeba by znać tę zniesławiającą wypowiedź. > Pani Olszewska nie wie o tym ze "wyrok uniewinnijacy" nic nie znaczy? > To moze zatem sedziemu Tyszce i sedzinie Polanskiej potrzebny jest jakis szybki > dokształt ze jednak ow wyrok cos znaczy? Sędzia Tyszka nie użył takiego sformułowania, a to którego uzył, jest bardzo celne. > Niedlugo wyrok w sprawie Walesy zapewne uprawomocni sie i bedzie zgaduj zgadula > . Ale niewatpliwie jak napisales" z prawnego punktu widzenia bedzie wszystko w > porzadku. Matrix. O ile wiem, pełnomocnik Arcan złożył odwołanie. Może tym razem trafi na innego sędziego - na przykład na niemłodego mężczyznę, którego ojciec też był sędzią. > Tym tez sad sie zajął? Tym ty się zająłeś, pisząc: Zyzak w zadnym miejscu nie posunal sie do NIEPRAWDZIWYCH informacji o Wałesie, Ergo - obie wiadomości były twoim zdaniem prawdziwe, a nie śmiałbym przypuszczać, że piszesz to bez głębokiego przekonania. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: takie pytanie mam do tutejszych intelektualis 23.03.10, 14:12 > Rejestr. Szczerze mówiąc, nie pomogło. Naprawdę niema w tym orzeczeniu żadnego > zdania, które potwierdzałoby twoją tezę? Jesli nie udalo Ci sie znalezc w tekscie zadnego z kilkunastu miejsc w ktorych SL pisze o tym o czym wg sedziny Olszewskiej nawet nie wiedzial - to spiesze z wyrazami wspołczucia. Mi rowniez coraz trudniej pisac i czytac bez okularów. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: takie pytanie mam do tutejszych intelektualis 23.03.10, 14:23 Rozumiem, że mówisz tak: ten tekst potwierdza, to co napisałem - znajdź sobie sam, gdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: takie pytanie mam do tutejszych intelektualis 23.03.10, 14:49 Tak by było gdyby tekst był niedostepny i wyznawałbym Twoja szkole: poszukaj sobie. Tymczasem tekst podałem na dloni. Przypominam: "nieprawdziwy fakt dotyczący zarejestrowania Lecha Wałęsy" "Sąd uznał, że pozwana spółka Arcana wydała książkę, w której znalazł się nieprawdziwy fakt dotyczący zarejestrowania Lecha Wałęsy w sytuacji, gdy sąd lustracyjny zaprzecza temu faktowi." Sąd Lustracyjny nie zaprzeczył FAKTOM, zaprzeczył czy FAKTYCZNA rejestracja moze byc dowodem na WSPÓŁPRACE. Jeden z fragmentów orzeczenia gdzie mowa o tym o czym sedzina Olszewska "nie wie": "Z tych wszystkich przyczyn Sąd Apelacyjny uznał, że ponieważ w sprawie brak jakichkolwiek dowodów potwierdzających rzekomą współpracę Lecha Wałęsy z byłą SB HSW należało orzec, że złożył on zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Sam fakt ¬wbrew twierdzeniom Rzecznika Interesu Publicznego-istnienia zapisów w rejestrach SB i dowodów pośrednich ( poszlak), nie jest wystarczający do przyjęcia, po myśli art. 22 ust.2 zd.2 ustawy, że brak dostatecznych dowodów pozwalających na ocenę prawdziwości oświadczenia i umorzenie postępowania. Po pierwsze bowiem, sam zapis w rejestrach SB o niczym, w przekonaniu Sądu Apelacyjnego, nie świadczy. Pogląd ten w pełni znajduje oparcie we wspomnianej wyżej wykładni pojęcia "współpraca" dokonanej przez Trybunał Konstytucyjny." O jakich zapisach mowi tu Sąd Lustracyjny skoro wg sedziny Olszewskiej takie zapisy nie były w ogole sadowi lustracyjnemy znane? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: takie pytanie mam do tutejszych intelektualis 23.03.10, 15:18 nurni.pl napisał: (...) Przeczytałem rekomendowane przez cię uzasadnienie ze strony Wyszkowskiego i stwierdzam, że prześlizgujesz się obok prawdy: > Sąd Lustracyjny nie zaprzeczył FAKTOM, zaprzeczył czy FAKTYCZNA rejestracja moz > e byc dowodem na WSPÓŁPRACE. W orzeczeniu nie a mowy o "faktycznej rejestracji", są natomiast stwierdzenia typu "archiwalne zapisy z rejestrów byłej Służby Bezpieczeństwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL, wskazujące na zarejestrowanie", "z rejestrów ewidencyjnych b. SB wynika natomiast, że Lech Wałęsa został zwerbowany 29.XII 1970r", "zapisy w rejestrach" itp. Sąd uznał wówczas, że te zapisy nie przesądzają o tym, czy Wałęsa faktycznie był zarejestrowany czy nie, dodatkowo wskazał na kilka sprzeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: takie pytanie mam do tutejszych intelektualis 23.03.10, 15:35 Bez żartów. Czyli zapisy były "niefaktyczne" ? Dosc dziwnie duzo miejsca w orzeczeniu zajmują te "niefaktyczne" zapisy, by w jego finale powołac sie na artykul ze i tak nie maja one zadnego znaczenia bo artykul taki i siaki przewiduje ze sama rejestracja (rejestracja ktorą sad lustracyjny MUSIAŁ jakos widziec na kwitach - przypominam klamstwo zony pana Olszewskiego) to za mało. W ktorym to miejscu SAD LUSTRACYJNY ZAPRZECZA FAKTOWI REJESTRACJI TW Bolek, he? Jak chcialaby sedzina Olszewska? Chyba nie w tym ktory zacytowałem, gdy powiada ze zapisy w swietle paragrafu takiego czy innego to za mało. A moze w jakims miejscu owego orzeczenia jest owe ZAPRZECZENIE FAKTOWI REJESTRACJI, he? Grubymi bukwami zacytowałem slowa p Olszewskiej. Takie faktyczne czy chocby i "nie faktyczne" ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ayran cytat grubymi bukwami 23.03.10, 15:41 ZAPRZECZENIE FAKTOWI REJESTRACJI Skąd zaczerpnąłeś ten - jak się domyślam - wierny cytat? Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: cytat grubymi bukwami 23.03.10, 16:05 ayran napisał: > ZAPRZECZENIE FAKTOWI REJESTRACJI > > Skąd zaczerpnąłeś ten - jak się domyślam - wierny cytat? "Sąd uznał, że pozwana spółka Arcana wydała książkę, w której znalazł się nieprawdziwy fakt dotyczący zarejestrowania Lecha Wałęsy w sytuacji, gdy sąd lustracyjny zaprzecza temu faktowi" Akurat jest grubymi lterami, znajdziesz łatwo. ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,40375,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: cytat grubymi bukwami 23.03.10, 16:15 Sąd uznał, że pozwana spółka Arcana wydała książkę, w której znalazł się nieprawdziwy fakt dotyczący zarejestrowania Lecha Wałęsy w sytuacji, gdy sąd lustracyjny zaprzecza temu faktowi Czyli jednak przekręciłeś. Nieprawdziwy fakt dotyczący zarejestrowania to co innego, niż zaprzeczenie faktowi rejestracji. Fakty dotyczące zarejestrowania to "kalendarium", którego zawartości przeczą wykazane przez sąd lustracyjny nieścisłości i (tu masło maślane) sprzeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: cytat grubymi bukwami 23.03.10, 16:26 ayran napisał: > Sąd uznał, że pozwana spółka Arcana wydała książkę, w której znalazł się > nieprawdziwy fakt dotyczący zarejestrowania Lecha Wałęsy w sytuacji, gdy sąd > lustracyjny zaprzecza temu faktowi > > > > Czyli jednak przekręciłeś. Nieprawdziwy fakt dotyczący zarejestrowania to co > innego, niż zaprzeczenie faktowi rejestracji. Teraz dyskutujesz juz nie ze mna tylko z sedziną Olszewską. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: cytat grubymi bukwami 23.03.10, 18:17 Nie wiem, czy sędzia Olszewska jest sędziną, ale to co piszesz, to nieprawda. Po prostu dokonuję bezpośredniego porównania twojej wersji "cytatu" z "cytatem". Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: cytat grubymi bukwami 23.03.10, 20:52 ayran napisał: > Nie wiem, czy sędzia Olszewska jest sędziną, Spiesze z bardzo pewną wiadomoscią - jest. Tak w znaczeniu potocznym jak i wlasciwym. >to co piszesz, to nieprawda. P > o > prostu dokonuję bezpośredniego porównania twojej wersji "cytatu" z "cytatem" I co sie nie zgodziło? Żle odmieniłem jakis wyraz czy moze taki drobiazg jak zmiana sensu? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: cytat grubymi bukwami 23.03.10, 20:57 nurni.pl napisał: > I co sie nie zgodziło? Żle odmieniłem jakis wyraz czy moze taki drobiazg jak zm > iana sensu? Dwa w jednym. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: cytat grubymi bukwami 23.03.10, 21:10 Smiało, prosze sie nie wstydzic i wytlumaczyc na czym polegała owa zmiana sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: cytat grubymi bukwami 23.03.10, 21:13 ile razy? forum.gazeta.pl/forum/w,28,109090893,109115994,Re_cytat_grubymi_bukwami.html Odpowiedz Link Zgłoś
nurni.pl Re: cytat grubymi bukwami 23.03.10, 21:23 Jeszcze raz: w jaki to niby sposob sad lustracyjny zaprzecza FAKTOWI rejestracji TW Bolka? Piszac w uzasadnieniu ze w swietle jakis tam paragrafów nie moze on byc warunkiem uznania Walesy za swiadomego i tajnego wspolpracownika? A moze w ktorymś miejscu orzeczenia sadu lustracyjnego stoi ze ten fakt był "nie faktyczny" - czyli nie mial miejsca? Jesli tak to sedzina Olszewska napisała prawde. Tylko gdzie u licha sad lustracyjny ZAPRZECZA temu ze takie zapisy istnieją? Widze ze podnosisz reke do odpowiedzi - prosze bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: cytat grubymi bukwami 24.03.10, 09:01 nurni.pl napisał: > Jeszcze raz: w jaki to niby sposob sad lustracyjny zaprzecza FAKTOWI rejestracj > i TW Bolka? Jeszcze raz - celowo przekłamujesz cytat zmieniając jego znaczenie: Sąd uznał, że pozwana spółka Arcana wydała książkę, w której znalazł się nieprawdziwy fakt dotyczący zarejestrowania Lecha Wałęsy w sytuacji, gdy sąd lustracyjny zaprzecza temu faktowi Fakt dotyczący zarejestrowania to nie to samo co fakt rejestracji. Umieszczone w książce Zyzaka "kalendarium" zawierało informacje dotyczące zarejestrowania (daty i powiązane z nimi zdarzenia), które okazały się być przynajmniej częściowo niezgodne z prawdą. Sąd nie zaprzecza, że zapisy istnieją, a temu, że ich treść i znaczenie odpowiada stanowi faktycznemu. Rozmowa byłaby łatwiejsza, gdybyś - jeśli twierdzisz że cytujesz - cytował, a nie parafrazował. Nie jest przy tym ważne, czy "cytujesz" wypowiedź moją, fragment orzeczenia, czy też jego omówienie. BTW - korzystając z domowego zacisza sprawdziłem o co chodzi w sprawie Grossa i Laudańskiego - i jej podobieństwo ze sprawą córki Wałęsy i Arcan jest nikłe. Odpowiedz Link Zgłoś
11normalnyczlowiek11 Córka Wałęsy woli by pisać kłamstwa o jej ojcu? 23.03.10, 13:39 katarynka-5 napisała: To dobrze ,że Kochanowski zabiera głos w obronie Zyzaka. ---> Przecież gdyby Zyzak nie napisał tego co jest w jego książce, to dopiero wtedy można by było uznać to za paszkwil. Sąd Lustracyjny uznał jedynie to, że Wałęsa nie złożył fałszywego oświadczenia lustracyjnego - fałszywego w sensie ustawy a nie faktów! > Dzięki temu ,społeczeństwo wie,kto i co stoi za paszkwilem. ---> Friszke...? Odpowiedz Link Zgłoś
venus99 Re: Córka Wałęsy woli by pisać kłamstwa o jej ojc 23.03.10, 14:10 za paszkwilami zawsze stoją kanalie. Odpowiedz Link Zgłoś
sas125 Re: Córka Wałęsy woli by pisać kłamstwa o jej ojc 23.03.10, 14:24 po co ta dyskusja na poziomie irracjonalnym -bolek byl bolkiem i tela sam sie przyznal w tvp - i to kilka razy a pozniej kilkakrotnie zaprzeczal i mataczyl-jak to lech -w koncu prosty robol zmuszanie wydawcy do wykreslania tekstu z ksiazki to nawrot do cenzury ,do PRLu , inwokacje bolka zeby dac na przemial a wiec zniszczyc naklad ksiazki - to juz nawrot do hitlera - bo on kazal spalac ksiazki przed reistagiem ... i to jest ta oczywista oczywistosc -coreczka siadzialaby cicho -bo w koncu taty sie nie wybiera ,i co ona winna ze ma tate-bolka? Odpowiedz Link Zgłoś
katarynka-5 Re: Córka Wałęsy woli by pisać kłamstwa o jej ojc 26.03.10, 07:13 wszystko byłoby ok,gdyby Zyzak nie pisał tego z intencją Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: Córka Wałęsy woli by pisać kłamstwa o jej ojc 24.03.10, 09:41 Friszke na każdego polskiego polityka ma esbecką fiszkę !? Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Re: Kochanowski / [PIS / w obronie paszkwilu 23.03.10, 21:07 www.youtube.com/watch?v=i6-wc64dBnA Tego chyba nikt nie zaskarżył ani autora nie pozwał. Odpowiedz Link Zgłoś