Wędrówki wyborczego ptactwa

24.02.04, 12:11
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040224/publicystyka/publicystyka_a_10.html


Ciekawy artykuł. Miło się czytało... do momentu podsumowania.
Wiele trafnych spostrzeżeń. Głównie te o przemieszczaniu się elektoratu w
niesamowitych wręcz ilościach w ostatnich latach, no i cała prawda o SLD.
Ciekawe tylko czy politycy prawicy wyciągną wnioski po sytuacji SLD w
ostatnim pięcioleciu i nie uwierzą, w odróżnieniu od ekipy Millera, że to
jest ich elektorat, wierny i gotowy stać za nimi zawsze i wszędzie.

Natomiast co do samego podsumowania, to chyba trochę pan Kuczyński próbuje
stanąć pomiędzy młotem a kowadłem. Z jednej strony wszyscy się zgadzają, że
ekipa Millera to dno i bąbelki, a z drugiej strony niechęć do budowania
pozycji na krytyce i negatywnych emocjach. Ja się tylko pytam, czy w naszym
kraju, gdzie kilkadziesiąt procent wyborców wędruje sobie spokojnie z prawej
na lewą stronę i odwrotniew ciągu pięciu lat, można w inny sposób budować
swoją pozycję?
    • goniacy.pielegniarz Re: Wędrówki wyborczego ptactwa 24.02.04, 12:24
      goniacy.pielegniarz napisał:


      > Natomiast co do samego podsumowania, to chyba trochę pan Kuczyński próbuje
      > stanąć pomiędzy młotem a kowadłem.

      Z tym stanięciem pomiędzy młotem a kowadłem chodziło mi o to, że totalna
      krytyka Millera i spółki jest jak najbardziej uprawniona i wcale bym nie był
      taki przekonany co do tego, że jeszcze nie sięgnęliśmy dna, ale z drugiej
      strony może to promować coś takiego jak Samoobronę, a także utrudniać w pewnym
      sensie naprawę państwa poprzez budzenie zbyt dużych nadziei wśród elektoratu
      (to robiło SLD i się na tym przejechało). Ale przecież elektorat Samoobrony to
      koneserzy prasy, którzy kierują się tym, co napiszą gazety, "chodzące na psku
      zachodnich koncernów i nie reprezentujące polskiego interesu narodowego".
      Samoobrona zyskała na tym, że działała w terenie i tam była dobrze
      zorganizowana, a nie poprzez odgórną promocję w mediach. Jest przecież wręcz
      przeciwnie.
      • goniacy.pielegniarz miało być: to nie koneserzy. n/t 24.02.04, 12:26
      • Gość: bratek bo ludzie wybierają mit przed filozofią IP: *.biaman.pl 24.02.04, 12:46
        Myslę, że nieustanna obecność Leppera w mediach państwowych zwłaszcza też ma
        znaczenie. Przyczesany wieprz, który prostym chamskim
        językiem "załatwia" "jajogłowych" w "dyskusjach" politycznych na pewno się
        podoba takim jak on, prostym i przy tym ambitnym ludziom. On ich ambicje
        obiecuje spełniać, lepiej niż ktokolwiek inny. W tej licytacji PO nie ma szans,
        także na pytanie Kuczyńskiego o to, dokąd się przemieści "ptactwo wyborcze",
        trzeba ze smutkiem odpowiedzieć, że prawdopodobnie w stronę Samobrony. Chyba że
        PO zdoła wyrobić sobie wizerunek medialny przedstawiający ją jako partię inną
        niż ta, którą jest w rzeczywistości, np. partię interesu ludzi biednych,
        partię, która wydrukuje tyle pieniądza, że wszyscy będą bogaci albo partię,
        która dokona cudu przedłużenia ludzkiego życia. Uczciwa walka na rozsądne
        pomysły nie jest sposobem na pokonanie Samobrony.
        • Gość: ssjynnus Re: bo ludzie wybierają mit przed filozofią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 13:21
          Ja bym szukał zbawców poza alternatywą Samoobrona- Po.
          • Gość: b Re: bo ludzie wybierają mit przed filozofią IP: *.biaman.pl 24.02.04, 13:30
            ja bym zbawców w ogóle nie szukał.
    • indris Prawdy i nieprawdy Kuczyńskiego 24.02.04, 12:44
      Ma rację Kuczyński, że nie było żadnego zwrotu w prawo w r. 1997. Nie ma
      natomiast, gdy pisze, że w 2001 nie było zwrotu w lewo. Większość Polaków była,
      jest i długo jeszcze będzie lewicowa, tylko nie może odnależć lewicowych
      partii. Jednak lewicowość Polaków ma charakter szczególny, niespotykany dotąd w
      tej skali na świecie: jest to "lewicowość pobożna", jak to nazywał JKM i
      lewicowość, która odżegnuje się od słowa "lewica". Jest też oczywiście "lewica
      bezbożna" (znów wg JKM), ale narazie nie jest zdolna wyjść poza margines.
      Prawdziwy ptak długo nieraz lata, zanim wybierze miejsce na gniazdo. POlski
      elektorat będzie też "latał" tak długo, aż znajdzie lewicę, która nie będzie
      antyklerykalna. Narazie najbliższa tego ideału jest Samoobrona. Najbliższa, to
      nie znaczy, że bliska.
      • Gość: bratek Gdybyż Leppera obchodziło, co to lewica IP: *.biaman.pl 24.02.04, 12:52
        Jak widać, przyczesany wieprz jest na tyle sprytny, by zwabić w swe sidła nie
        tylko prostych i ambitnych ludzi, ale też tych, którzy władają językiem lepiej
        niż on i np. próbują rozumieć, co to lewicowość. Wieprz Lepper zaciera łapska i
        śmieje się, że potrafił przekabacić nawet niektórych spośród tych, co - w
        odróżnieniu od niego samego - przeczytali w życiu chociaż jedną książkę.
        Pogratulować Lepperowi, współczuć Indrisowi.
        • punch.judy Re: Gdybyż Leppera obchodziło, co to lewica 24.02.04, 13:40
          Gość portalu: bratek napisał(a):

          > Jak widać, przyczesany wieprz jest na tyle sprytny, by zwabić w swe sidła nie
          > tylko prostych i ambitnych ludzi, ale też tych, którzy władają językiem
          lepiej
          > niż on i np. próbują rozumieć, co to lewicowość. Wieprz Lepper zaciera łapska
          i
          >
          > śmieje się, że potrafił przekabacić nawet niektórych spośród tych, co - w
          > odróżnieniu od niego samego - przeczytali w życiu chociaż jedną książkę.
          > Pogratulować Lepperowi, współczuć Indrisowi.
          -----------
          No jedna podobno przeczytal, sam o tym mowi. To pamietniki Goebelsa...
          • Gość: b Re: Gdybyż Leppera obchodziło, co to lewica IP: *.biaman.pl 24.02.04, 13:44
            sorry, byłem niedoinformowany ;)
            p.s. Dla porządku dodam, że - w odróżnieniu od Wodza Andrzeja - ja tego dzieła
            nie czytałem.
      • freemason Polemika z Indrisem 24.02.04, 13:53
        indris napisał:

        Nie ma natomiast [racji, przyp. mój, freemason], gdy pisze, że w 2001 nie było
        zwrotu w lewo.

        Ja się z opinią Kuczyńskiego (choć nie czytałem artykułu) generalnie zgadzam:

        WYBORY 1997:

        lewica postkomunistyczna: SLD 27%, PSL 7%, Samoobrona 2% = 36%
        lewica postsolidarnościowa: UP 5%, ROP 6%, co najmniej 50% AWS = 17% = 28%

        RAZEM lewica: 64%

        Centroprawica: UW 14%, 50% z AWS = 17% = 31%
        Skrajna prawica: UPR 2%

        RAZEM prawica wszelkiej maści: 33%
        W 1997 roku wynik był: 64:33 na korzyść lewicy, mimo iż powszechnie uważano, że
        władzę przejęła prawica (śmieszne, co?)

        WYBORY 2001:

        Lewica postkomunistyczna: SLD-UP 41%, PSL 8%, Samoobrona 9% = 58%
        lewica postsolidarnościowa: cz. AWSP 50% z 5,5 % = 3%, cz. PiS 50% z 9% = 4,5%
        = 7,5%

        razem dla lewicy: 65,5%

        centrum: UW 3%
        centroprawica: PO 13%, cz. AWSP 3%, cz. PiS 4,5% = 20,5%
        skrajna prawica (UPR) w tych wyborach nie startowała.

        w 2001 roku na listy centroprawicy i UW padło więc 23,5%

        Lewica wygrała w 2001 roku wybory stosunkiem 65: 23

        Powiększyła więc swoją przewagę nad ugrupowaniam solidarnościowymi, nie
        zwiększyła natomiast swej bazy społecznej. W tej przybliżonej analizie nie
        umieściłem LPR, gdyż nie mam zielonego pojęcia do jakiej grupy należałoby
        przyporządkować tak egzotyczną partię. Wątpliwości mam też ogromne, jeżeli
        chodzi o elektorat SLD-UP z 2001 roku, nie wiem (tzn: wiem, że nie) czy
        wszystkich zwolenników tej partii można zaliczyć do osób o wrażliwości
        lewicowej. Z pewnością nie, znajdowało tam się wiele ludzi po prostu
        rozczarowanych niedudolnością rządu AWS-UW, jednak o poglądach z grubsza
        wolnorynkowych, którzy dziś kibicują PO i UW.

        Oczywiście, obliczenia 50% z x w przypadku partii prawicowych AWS, AWSP i PiS
        służą jedynie pokazaniu, jak bardzo zróżnicowany program, a co za tym idzie
        elektorat te partie posiadały. Jest natomiast niemożliwe dokładne obliczenie
        poziomu "prawicowości" w AWS i PiS.
        • freemason Re: Polemika z Indrisem 24.02.04, 14:06
          Mój wniosek jest po prostu taki: społeczeństwo zamieniło w 2001 roku lewicę
          solidarnościową i postkomunistyczną całkowicie na tą drugą, uznając, że
          towarzysze z SLD i PSL będą bardziej skuteczni w sprawowaniu władzy niż
          socjaliści z ROP, BdP i AWS. Natomiast o jakimś szczególnym zwrocie w lewo
          (niby skąd miałby on wynikać, co sie takiego w Polsce stało w latach 1997-
          2001?) mowy być nie może. Dowodem tego jest wzrastające poparcie dla PO, które
          podobnie jak w przypadku SLD 1999/2002 nie wynika z powodów ideowych, lecz
          koniunkturalnych.
        • punch.judy Idac dalej.... 24.02.04, 14:50
          Przy zalozeniu tych samych uproszczonych kryteriow:

          Badania preferencji wyborczych 2004

          Lewica postkomunistyczna: SLD 10%, Samoobrona 18%=28%
          Lewica postsolidarnosciowa: UP 3%, LPR 13%, 50% PIS 6%= 24%

          RAZEM lewica: 52%


          Centroprawica: PO 30%, 50% PIS 6%,UW 3%, IDP 1%=40%

          Tzn, ze jest przesuniecie (52:40) na prawo:)

          • freemason Prowadźmy dalej naszą analizę! 24.02.04, 15:35
            WYBORY 1991:

            lewica postkomunistyczna: SLD 12%, PSL 8%, Partia "X" 1% = 21%
            lewica postsolidarnościowa + KPN: PC 8%, ZChN 8%, KPN 8%, PSL-PL 5%, NSZZ "S"
            5%, SP 2%, RDS 1% = 37% oraz 50% UD czyli ok. 6% = 43%

            poparcie dla lewicy: 21% + 43% = 64%

            umiarkowana prawica: 50%*UD czyli 6%, KLD 8%, PPPP 4% = 18%
            skrajna prawica (UPR): 3%

            prawica ogółem: 21%

            stosunek sił: 64:21

            WYBORY 1993:

            postkomunistyczna lewica: SLD 20%, PSL 15%, SO 3% = 38%
            lewica solidarnościowa: UP 8%, KPN 6%, NSZZ "S" 5%, PC 4%, PSL-PL 3%, RdR 3%,
            50% KKW "Ojczyzna" 50% z 6%, czyli 3%, 50% UD 50% z 10% = 5%, razem: 37%

            lewica łącznie: 38% + 37% = 75%

            prawica umiarkowana: 50% z UD = 5%, KLD 4%, 50% z KKW "Ojczyzna" 3%, BBWR 5% =
            17%
            prawica skrajna (UPR): 3%

            ogółem prawica: 20%
            stosunek sił: 75: 20

            ANALIZA Z CAŁYCH LAT DZIEWIĘĆDZIESIĄTYCH:

            x 1991 1993 1997 2001 2004 (sondaże)
            lewica 64 75 64 65,5 52
            prawica 21 20 33 23,5 40

            Jaki wniosek z tych robionych pobieżnie i na kolanie wyliczeń? Ano taki, że
            zdarzały się w latach dziewięćdziesiątych czasy życzliwe i mniej życzliwe dla
            polskiej prawicy, ale nawet gdy wygrywała ona wybory (1991, 1997) nigdy nie
            cieszyła się poparciem większości społeczeństwa, największe notując w 1997 roku
            podczas wygranej AWS i UW (33%). Można więc dojść do wniosku, że podczas całych
            lat transformacji włądzą wymieniały się lewicowe ugrupowania postkomunistyczne
            i postsolidarnościowe, główną osią sporu był zaś stosunek do PRL, Kościoła i
            tradycji. Sondaże z początku 2004 są o tyle pocieszające, że wraz ze wzrostem
            sympatii dla PO ma szansę również zwiększyć się poparcie dla rozsądnej,
            PRAWICOWEJ polityki gospodarczej. Jeżeli po 2005 roku stracimy szansę
            wprowadzenia w Polsce NAPRAWDĘ prawicowych rządów, w 2009 roku (albo i
            wcześniej!) czeka nas karnawał z Wrzodakiem, Lepperem i Ikonowiczem, czego
            własnemu krajowi nigdy bym nie życzył, nawet w przypływie złości. Rak więc,
            szukajmy polskiej Margaret Thatcher, ja już taką sobie w sejmie wypatrzyłem:)))
            • punch.judy Re: Prowadźmy dalej naszą analizę! 24.02.04, 15:50
              > Jaki wniosek z tych robionych pobieżnie i na kolanie wyliczeń? Ano taki, że
              > zdarzały się w latach dziewięćdziesiątych czasy życzliwe i mniej życzliwe dla
              > polskiej prawicy, ale nawet gdy wygrywała ona wybory (1991, 1997) nigdy nie
              > cieszyła się poparciem większości społeczeństwa, największe notując w 1997
              roku
              >
              > podczas wygranej AWS i UW (33%). Można więc dojść do wniosku, że podczas
              całych
              >
              > lat transformacji włądzą wymieniały się lewicowe ugrupowania
              postkomunistyczne
              > i postsolidarnościowe, główną osią sporu był zaś stosunek do PRL, Kościoła i
              > tradycji. Sondaże z początku 2004 są o tyle pocieszające, że wraz ze wzrostem
              > sympatii dla PO ma szansę również zwiększyć się poparcie dla rozsądnej,
              > PRAWICOWEJ polityki gospodarczej. Jeżeli po 2005 roku stracimy szansę
              > wprowadzenia w Polsce NAPRAWDĘ prawicowych rządów, w 2009 roku (albo i
              > wcześniej!) czeka nas karnawał z Wrzodakiem, Lepperem i Ikonowiczem, czego
              > własnemu krajowi nigdy bym nie życzył, nawet w przypływie złości. Rak więc,
              > szukajmy polskiej Margaret Thatcher, ja już taką sobie w sejmie
              wypatrzyłem:)))

              Chyba myslimy o tej samej:).
              Ale jezeli chodzi o tematyke gospodarcza a o takiej tu mowimy to bardzo wymowny
              byl artykul w ostatnim Newsweek-u o PO. Bodajze Tusk mowi tam o prawdziwej
              rewolucji po wyborach (w przypadku wysokiej wygranej) tj pierwszym polroczu
              swoich rzadow (reforma finansow, likwidacja agencji, szybkie dokonczenie
              prywatyzacji, odchudzenie administracji). A uklad ma byc taki: Gilowska robi,
              Rokita firmuje a Tusk pilnuje zaplecza.
              Oby im sie udalo, chociaz czesciowo!
              Ps. Pozniej nie bedzie za bardzo juz czym dzielic, chyba ze kolejne wcielenie
              sld-upy bedzie wprowadzalo ustawe o denacjonalizacji:)
    • punch.judy Re: Wędrówki wyborczego ptactwa 24.02.04, 13:35
      Wedrowki wyborczego ptactwa to nie polska specyfika. Pan Kuczynski nadal temu
      artykulowi troche sensacyjnego charakteru. "Wedrowne ptactwo" wystepuje w
      kazdych, nawet dojrzalych demokracjach. Jest to po prostu to "centrum" o ktore
      walcza partie na calym swiecie. A ze u nas jest wieksze, to chyba sprawa
      oczywista i wynikajaca z ksztaltowania sie systemu demokratycznego.
      Prawda natomiast jest to,o czym juz mowia socjolodzy, iz elektoraty PO i
      Samoobrony beda sie wzajemnie napedzac na zasadzie przeciwienstw. Jedni beda
      sie bali oszolomstwa i populizmu Samoobrony, drudzy natomiast liberalnego,
      malo "spolecznego" charakteru PO.
      • Gość: b Centrum na uboczu IP: *.biaman.pl 24.02.04, 13:43
        jeżeli to jest "centrum", to ja dziękuję. Nie wydaje mi się, aby w zachodnich
        krajach demokratycznych centrum hulało sobie od lewa do prawa. mimo różnic
        pomiędzy demokratama a republikanami w USA czy między konserwatystami a Partią
        Pracy w Anglii, ludzie mogą się spodziewać, że będzie wmiarę normalnie
        niezależnie od tego, która partia obejmuje rządy (no, może ostatnio z
        republikanami w USA można mieć wątpliwości). U nas, na uboczu świata
        demokratycznego, jeżeli to samo "centrum" gotowe jest wspierać a to SLD, a to
        AWS, a to PO, a to Samoobronę (a kiedyś zapewne partię X), to jest to
        zwyczajnie sraczka umysłowa i niczego pewnym być nie można.
        • Gość: b n/t IP: *.biaman.pl 24.02.04, 13:47
          "w miarę" pize się oddzielnie, wiem o tym, tyle że moja klawiatura nie zawsze
          mnie słucha, zwłaszcza gdy się spieszę.
        • punch.judy Re: Centrum na uboczu 24.02.04, 13:57
          Gość portalu: b napisał(a):

          > jeżeli to jest "centrum", to ja dziękuję. Nie wydaje mi się, aby w zachodnich
          > krajach demokratycznych centrum hulało sobie od lewa do prawa. mimo różnic
          > pomiędzy demokratama a republikanami w USA czy między konserwatystami a
          Partią
          > Pracy w Anglii, ludzie mogą się spodziewać, że będzie wmiarę normalnie
          > niezależnie od tego, która partia obejmuje rządy (no, może ostatnio z
          > republikanami w USA można mieć wątpliwości). U nas, na uboczu świata
          > demokratycznego, jeżeli to samo "centrum" gotowe jest wspierać a to SLD, a to
          > AWS, a to PO, a to Samoobronę (a kiedyś zapewne partię X), to jest to
          > zwyczajnie sraczka umysłowa i niczego pewnym być nie można.

          To niezupelnie tak. Kuczynski mimo calego szacunku socjologiem nie jest
          najlepszym a i artykul nie ma chyba takich ambicji. Wiecej swiatla rzucilo by
          wlasnie socjologiczne opracowanie z ktorego dowiedzielbysmy sie gdzie uciekl
          elektorat sld oraz z jakich grup sklada sie elektorat po.
          I takie opracowanie bylo bodajze kilka tygodni temu w Rzepie. Wynikalo z niego,
          ze roszczeniowy elektorat sld przechodzi do samoobrony, natomiast trzonem
          elektoratu PO jest elektorat jednak centro-prawicowy, ktory w naturalny sposob
          poszukiwal swojego reprezentanta. NIE MA DUZYCH PRZEPLYWOW Z SLD DO PLATFORMY.
          Tak wiec to ptactwo nie lata tak zupelnie bez sensu...
        • Gość: wartburg Lepper - buman IP: *.b.dial.de.ignite.net 24.02.04, 13:58
          Niezależnie od naszych narzekań na polskiego wyborcę, który swojej głupoty
          dowiódł już nieraz - chociażby w związku z Tymińskim - Lepper pozostaje
          największym zagrożeniem dla kraju.

          Jego partycypacja w rządach (o ewentualnym dojściu do władzy wolę nawet nie
          myśleć) doprowadziłaby do niechybnej katastrofy. I to nie tylko w skali
          Polski, lecz całego regionu. Zdumiewa mnie, że ludzie światli tak niewiele
          czynią, aby zdestabilizować jego pozycję w oczach opinii publicznej. Ten
          człowiek od dawna powinien być bumanem, wygwizdywanym i ośmieszanym przy każdej
          próbie zaistnienia w mediach cwaniakiem. Czekam na serię dziennikarskich
          raportów, dzięki którym dla każdego stałoby się jasne, z kim mamy do czynienia.
        • goniacy.pielegniarz Re: Centrum na uboczu 24.02.04, 13:59
          USA i Anglia posiadają systemy dwupartyjne, przez co muszą się zbliżać w miarę
          do siebie, żeby walczyć o ten elektorat z centrum. I to jest także jeden z
          powodów, dla których można być w miarę spokojnym, oprócz oczywiście długich
          doświadczeń demokratycznych. U nas w systemie wielopartyjnym mogą sobie istnieć
          partie bardziej radykalne. Jeśli się jeszcze dołoży do tego świadomość
          polityczną naszego społeczeństwa, to mamy taki bajzel.
          • freemason Re: Centrum na uboczu 24.02.04, 14:16
            goniacy.pielegniarz napisał:

            > USA i Anglia posiadają systemy dwupartyjne, przez co muszą się zbliżać w
            miarę
            > do siebie, żeby walczyć o ten elektorat z centrum. I to jest także jeden z
            > powodów, dla których można być w miarę spokojnym, oprócz oczywiście długich
            > doświadczeń demokratycznych.

            A to nie jest do końca tak, drogi pielęgniarzu. Nawet w tak stabilnych krajach
            jak GB zdarzają się niespodzianki. Gdyby wybory do Izby Gmin odbywały się w
            lecie ubiegłego roku konserwatystów zdetronizowaliby rosnący w siłę liberałowie
            Charlesa Kennedy'ego. Kto wie, jak niedługo wyglądał będzie system partyjny w
            Wielkiej Brytanii. Opozycja torysi-laburzyści zaczyna powoli się robić
            nieatrakcyjna dla wyborców, stąd ich poszukiwania w kierunku LibDem, Zielonych
            tudzież Independent party. POrzy nabliższej elekcji może być ciekawie i
            dramatycznie dla co poniektórych.
            • goniacy.pielegniarz Re: Centrum na uboczu 24.02.04, 15:14
              Ja tego przykładu użyłem raczej, żeby zaznaczyć pewną stabilność kraju, bez
              względu na to, kto dojdzie do władzy. Ma on też i inne zalety. Jasność kierunku
              przepływu elektoratu może także powodować podniesienie standardu życia
              publicznego. Gdy jest wiele partii, odpowiedzialność zawsze może się rozmywać i
              obraz nie musi być wcale jasny dla wyborcy. Natomiast przy systemie
              dwupartyjnym, gdy wiadomo, że jak jedna partia będzie tracić, a druga będzie
              zyskiwać (piszę w uproszczeniu oczywiście), może to w pewnym sensie wymuszać
              większą odpowiedzialność. Nie wspominając już o tym, że jak się traci, to się
              odchodzi od władzy na rzecz drugiej partii. Nie piszę oczywiście, że system
              dwupartyjny jest lepszy, ale zaznaczam tylko pewne plusy.
              Ale do systemu dwupartyjnego potrzeba nam jasnej centrolewicy i jasnej
              centroprawicy. U nas natomiast (może znowu uproszczę) głównym wyznacznikiem
              lewicowości i prawicowości są kwestie kościelne, obyczajowe i historyczne (i to
              wszystkie chyba na poziomie deklaracji). Wystarczy zdeklarować się jako
              zagorzały katolik i antykomunista, aby móc się tytułować prawicowcem. Trochę
              podobnie może sprawa wyglądać w SLD. Ziemkiewicz pisał, że lewicowość SLD
              polega na połączeniu antyklerykalizmu z kultem Jaruzelskiego. A popatrz choćby
              na nasze forum. Mamy na przykład lewicowca Indrisa, który mówi głównie o
              kwestiach społeczno-gospodarczych i bandę spod znaku Urbana, których interesuje
              wyłącznie dowalenie kościołowi.
        • freemason Re: Centrum na uboczu 24.02.04, 14:00
          Gość portalu: b napisał(a):

          > jeżeli to jest "centrum", to ja dziękuję. Nie wydaje mi się, aby w zachodnich
          > krajach demokratycznych centrum hulało sobie od lewa do prawa.

          Owszem, częto tak bywa. Przykładem tego jest ostatnia sytuacja w RFN.
          Przybliżony wynik wyborów z 2002 roku:

          SPD-37%, CDU-27%, Zieloni-11%, FDP-8%, PDS-4%.

          Obecne sondaże, potwierdzone wynikami głosowań w poszczególnych landach:

          CDU-50%, SPD-26%, Zieloni-11%, FDP-8%, PDS-5%.

          Widoczny jest przepływ wyborców między partiami "skrajnymi" SPD i CDU. FDP i
          Zieloni mają poparcie w miarę ustabilizowane, elektorat rekrutuje się głównie
          ze stałych wyborców. PDS zaś wydźwignęło się nieco na spadku popularności
          Schroedera, choć ich poparcie nadal balansuje w granicach progu wyborczego.
          • Gość: b o skrajnościach IP: *.biaman.pl 24.02.04, 18:37
            Chodzi o to, że CDU i SPD to są normalne partie, u nas nie ma takiej pary. Dla
            mnie mniejszą różnicę stanowiłoby, gdybym był rządzony przez SPD zamiast CDU
            (czy na odwrót), niż gdyby to miał być wybór pomiędzy PO a Samobroną.
    • stefan4 Ja, ptak wędrowny... 24.02.04, 14:09

      Wierność jednej partii to bezsens. Może i ułatwia rachunki graczom politycznym
      i obsługującym ich dziennikarzom, ale nie jest żadnym interesem dla wyborcy.
      Jeśli stale wybieram partię A, to politycy z A się ze mną nie liczą, bo i tak
      mają mój głos w kieszeni; a politycy z konkurencyjnej partii B się ze mną nie
      liczą, bo i tak nie mają szansy na mój głos. O mój interes nie dba więc ŻADNA
      partia.

      A o czyj interes dbają zarówno A jak B (oczywiście po zaspokojeniu bezpośrednich
      interesów finansowych własnej rozdziny)? Oczywiście tylko o wędrownych. Jedni
      żeby ich zdobyć a drudzy żeby ich zatrzymać. A więc, koledzy ptacy, wędrujcie!
      Jeśli Wasz rejon wyborczy skłania się ku PO, to głosujcie na Samoobronę i na
      odwrót. Nie po to, żeby rządziła; tylko po to, żeby politycja obu tych odłamów
      wiedziała, że to jest rejon wędrowny i należy o niego dbać.

      Zawsze starajmy się, żeby różnica w ilości zdobytych głosów między dwiema
      najważniejszymi partiami była jak najmniejsza. Niech zwycięzca czuje na szyi
      oddech konkurencji
      • homosovieticus Ja, ptak wędrowny.kuracją dla oszukańczych partii 24.02.04, 17:54
        stefan4 napisał:

        >
        > Wierność jednej partii to bezsens. Może i ułatwia rachunki graczom
        politycznym
        > i obsługującym ich dziennikarzom, ale nie jest żadnym interesem dla wyborcy.
        > Jeśli stale wybieram partię A, to politycy z A się ze mną nie liczą, bo i tak
        > mają mój głos w kieszeni; a politycy z konkurencyjnej partii B się ze mną nie
        > liczą, bo i tak nie mają szansy na mój głos. O mój interes nie dba więc ŻADNA
        > partia.
        >
        > A o czyj interes dbają zarówno A jak B (oczywiście po zaspokojeniu
        bezpośrednic
        > h
        > interesów finansowych własnej rozdziny)? Oczywiście tylko o wędrownych.
        Jedni
        > żeby ich zdobyć a drudzy żeby ich zatrzymać. A więc, koledzy ptacy,
        wędrujcie!
        > Jeśli Wasz rejon wyborczy skłania się ku PO, to głosujcie na Samoobronę i na
        > odwrót. Nie po to, żeby rządziła; tylko po to, żeby politycja obu tych
        odłamów
        > wiedziała, że to jest rejon wędrowny i należy o niego dbać.
        >
        > Zawsze starajmy się, żeby różnica w ilości zdobytych głosów między dwiema
        > najważniejszymi partiami była jak najmniejsza. Niech zwycięzca czuje na szyi
        > oddech konkurencji
        • freemason Re: Ja, ptak wędrowny.kuracją dla oszukańczych pa 24.02.04, 17:58
          homosovieticus napisał:

          > Sadzę ,że realizacja tej drogi, będzie korzystna nie tylko dla Polski.
          Masz rację, skorzystają na niej wrogowie Polski.
          • homosovieticus Re: Ja, ptak wędrowny.kuracją dla oszukańczych pa 24.02.04, 18:44
            freemason napisał:

            > homosovieticus napisał:
            >
            > > Sadzę ,że realizacja tej drogi, będzie korzystna nie tylko dla Polski.
            > Masz rację, skorzystają na niej wrogowie Polski.

            Trzeci adroga to propozycja Watykanu .Encyklika Papieża Jana Pawła II-giego
            sie kłania. :))
        • Gość: rafal Re: Ja, ptak wędrowny.kuracją dla oszukańczych pa IP: *.proxy.aol.com 24.02.04, 18:18
          Traktowanie partii Leppera jak grupe idiotow jest niepowazne.
          Ta partia ma zaufanie ca.20% spoleczenstwa.
          Osmieszanie dalsze jej, moze miec nieobliczalne skutki(kontrefekt).
          Jest to partia lewicowa, nieskalana rzadzeniem z wieloma nurtami.
          Nikogo nie dziwi, ze wlasnie ta partia umozliwila mlodym zabranie glosu i w tym
          kierunku steruje do wyborow unii?
          Jest i bedzie ona pod ostrzalem wszystkich mediow i partii, bo wiedza oni, ze
          grunt pod nogami im sie pali.
          Znaczy to, ze 20% narodu mowi od rzeczy?
          Uwazam, ze ta partia opanuje scene polityczna tym wiecej, im dluzej przeciagane
          beda wybory. Czas dziala na korzysc Leppera.
          • freemason Re: Ja, ptak wędrowny.kuracją dla oszukańczych pa 24.02.04, 18:28
            Rafal aus der Weimarer Republik hat geschrieben:

            Traktowanie NSDAP jak grupe idiotow jest niepowazne.
            Ta partia ma zaufanie ca. 40% spoleczenstwa.
            Osmieszanie dalsze jej, moze miec nieobliczalne skutki(kontrefekt).
            Jest to partia lewicowa, nieskalana rzadzeniem z wieloma nurtami.
            Nikogo nie dziwi, ze wlasnie ta partia umozliwila mlodym zabranie glosu i w tym
            kierunku steruje do wyborow? Jest i bedzie ona pod ostrzalem wszystkich mediow
            i partii, bo wiedza oni, ze grunt pod nogami im sie pali. Znaczy to, ze 40%
            narodu mowi od rzeczy? Uwazam, ze ta partia opanuje scene polityczna tym
            wiecej, im dluzej przeciagane beda wybory. Czas dziala na jej korzysc.
            • homosovieticus Re: Ja, ptak wędrowny.kuracją dla oszukańczych pa 24.02.04, 18:55
              freemason napisał:

              > Rafal aus der Weimarer Republik hat geschrieben:
              >
              > Traktowanie NSDAP jak grupe idiotow jest niepowazne.
              > Ta partia ma zaufanie ca. 40% spoleczenstwa.
              > Osmieszanie dalsze jej, moze miec nieobliczalne skutki(kontrefekt).
              > Jest to partia lewicowa, nieskalana rzadzeniem z wieloma nurtami.
              > Nikogo nie dziwi, ze wlasnie ta partia umozliwila mlodym zabranie glosu i w
              tym
              >
              > kierunku steruje do wyborow? Jest i bedzie ona pod ostrzalem wszystkich
              mediow
              > i partii, bo wiedza oni, ze grunt pod nogami im sie pali. Znaczy to, ze 40%
              > narodu mowi od rzeczy? Uwazam, ze ta partia opanuje scene polityczna tym
              > wiecej, im dluzej przeciagane beda wybory. Czas dziala na jej korzysc.
              • indris Porównania Lepper - Hitler 24.02.04, 19:20
                Równie zasadnie możnaby porównywać do Hitlera Caritas. Bo hitlerowcy też
                organizowali Winterhilfe (pomoc zimową) dla biednych.
                Można też porównać kota i konia - bo tez mają cztery nogi.
                Leppera jest antysystemowy i Hitler był antysystemowy. Ale u Leppera brak:
                agresywnego nacjonalizmu, nie mówiąc już o antysemityzmie i organizowaniu
                pogromów i tendencji totalitarnych. Nikt też nie zarzuca Lepperowi rasizmu.
                Tak samo nie zarzuca nikt Lepperowi rewizjonizmu granicznego, tak
                charaktystycznego dla Hitlera.
                • homosovieticus Re: Dajmy szansę chcącym, bo to sensowne 24.02.04, 19:34
                  indris napisał:

                  > Równie zasadnie możnaby porównywać do Hitlera Caritas. Bo hitlerowcy też
                  > organizowali Winterhilfe (pomoc zimową) dla biednych.
                  > Można też porównać kota i konia - bo tez mają cztery nogi.
                  > Leppera jest antysystemowy i Hitler był antysystemowy. Ale u Leppera brak:
                  > agresywnego nacjonalizmu, nie mówiąc już o antysemityzmie i organizowaniu
                  > pogromów i tendencji totalitarnych. Nikt też nie zarzuca Lepperowi rasizmu.
                  > Tak samo nie zarzuca nikt Lepperowi rewizjonizmu granicznego, tak
                  > charaktystycznego dla Hitlera.

                  Stosunek do Leppera wynika ze swiatopoglądu jaki mają oceniajacy.Moj oczywiscie
                  rownież.
                  Jesli zdobedzie władzę w Polsce to znaczy ,że tak chciała większosc bioraca
                  udział w wyborach.
                  O rzadach SLD mówimy ,że sa one wynikiem głupoty i naiwnosci Polaków-
                  wyborców . Zobaczymy co powiemy o ewentualnych rzadach Leppera, lub PO, lub
                  innych chetnych do rzadzenia.
                  Ale dajmy im najpierw porzadzić.przez doświadczenie mozna isprawdzić czy rządzą
                  dla nas, czy dla siebie.
                • freemason Re: Porównania Lepper - Hitler 24.02.04, 19:44
                  indris napisał:

                  > Równie zasadnie możnaby porównywać do Hitlera Caritas. Bo hitlerowcy też
                  > organizowali Winterhilfe (pomoc zimową) dla biednych.

                  Działalność obu organizacji wynika jednak z innych powodów. Caritas nie stara
                  się o wybranie do organów przedstawicielskich państwa, NSDAP - owszem. Śmiem
                  wątpic czy dobroczynność hitlerowców wynikała z ich szczytnych ideałów.
                  Oczywiście zawsze można powiedzieć, że Caritas pomaga, bo chce "zwabić naiwnych
                  ludzi w czarne sidły". W tym sensie takie porównanie może jest właściwe.

                  Ale u Leppera brak: agresywnego nacjonalizmu, nie mówiąc już o antysemityzmie i
                  organizowaniu pogromów i tendencji totalitarnych.

                  Nie ma pogromów, bo i nie ma kogo "gromić" w kraju 100% polskim. Ciekawe jak
                  argumentowałby Lepper żyjąc w międzywojennej Polsce. Żydzi i Ukraińcy muszą
                  odejść? :))))

                  Nikt też nie zarzuca Lepperowi rasizmu.

                  A jego związki z Tejkowskim i Bryczkowskim? Toż to nacjonaliści pierwszej wody!
                  Nawet Żyrynowskiego do Warszawy sprosili, by nową mapę Polski kreślił. Fakt, że
                  niezbyt korzystnie na tym wyszliśmy, bo co prawda oddali nam Lwów, ale
                  dziabnęli całe Ziemie Odzyskane (no, może z wyjątkiem Olsztyna).

                  Tak samo nie zarzuca nikt Lepperowi rewizjonizmu granicznego, tak
                  charaktystycznego dla Hitlera.

                  Pożyjemy, zobaczymy. Mam jednak nadzieję, że nie trzeba będzie sprawdzać tego
                  na własnej skórze.
              • homosovieticus Re: Ja, ptak wędrowny.kuracją dla oszukańczych pa 24.02.04, 19:25
                homosovieticus napisał:

                > freemason napisał:
                >
                > > Rafal aus der Weimarer Republik hat geschrieben:
                > >
                > > Traktowanie NSDAP jak grupe idiotow jest niepowazne.
                > > Ta partia ma zaufanie ca. 40% spoleczenstwa.
                > > Osmieszanie dalsze jej, moze miec nieobliczalne skutki(kontrefekt).
                > > Jest to partia lewicowa, nieskalana rzadzeniem z wieloma nurtami.
                > > Nikogo nie dziwi, ze wlasnie ta partia umozliwila mlodym zabranie glosu i
                > w
                > tym
                > >
                > > kierunku steruje do wyborow? Jest i bedzie ona pod ostrzalem wszystkich
                > mediow
                > > i partii, bo wiedza oni, ze grunt pod nogami im sie pali. Znaczy to, ze 40
                > %
                > > narodu mowi od rzeczy? Uwazam, ze ta partia opanuje scene polityczna tym
                > > wiecej, im dluzej przeciagane beda wybory. Czas dziala na jej korzysc.

                Tu brakuje mojej odpowiedzi a była .
                Giwi czy to rolo? :))
                czy krasnoludki?
            • Gość: rafal Re: Ja, ptak wędrowny.kuracją dla oszukańczych pa IP: *.proxy.aol.com 24.02.04, 19:02
              Za duzo tresci nie wniosles.
              Zawsze taki skromny i pod cytatami?
              Glowka pracuje od czasu do czasuß
              Osmieszyc kogos zaden problem jak widzisz.
          • Gość: t1s Re: Ja, ptak wędrowny.kuracją dla oszukańczych pa IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.02.04, 18:41
            Gość portalu: rafal napisał(a):

            > Traktowanie partii Leppera jak grupe idiotow jest niepowazne.

            Jestem podobnego zdania. Tą złodziejską bandę nalezy traktować jak
            kryminalistów, co oczywiście nie zmienia faktu, że są idiotami:)


            > Ta partia ma zaufanie ca.20% spoleczenstwa.

            Nie przypominaj!

            > Osmieszanie dalsze jej, moze miec nieobliczalne skutki(kontrefekt).


            Pełna zgoda, do mamra z nimi!


            > Jest to partia lewicowa, nieskalana rzadzeniem z wieloma nurtami.


            Nieskalana też myśleniem, za to w przekrętach ufajdani są na cacy:)


            > Nikogo nie dziwi, ze wlasnie ta partia umozliwila mlodym zabranie glosu i w
            tym
            >
            > kierunku steruje do wyborow unii?
            > Jest i bedzie ona pod ostrzalem wszystkich mediow i partii, bo wiedza oni, ze
            > grunt pod nogami im sie pali.
            > Znaczy to, ze 20% narodu mowi od rzeczy?

            Więcej, dużo więcej-nadal poparcie ma SLD przecież.


            > Uwazam, ze ta partia opanuje scene polityczna tym wiecej, im dluzej
            przeciagane
            >
            > beda wybory. Czas dziala na korzysc Leppera.
          • goniacy.pielegniarz Młodzież zawsze z partią! 24.02.04, 19:04
            Młodzież z Samoobrony. Już ja widzę tę młodzież w programie "Młodzież kontra.."
            na TVP3, gdy nie potrafią nawet sformułować pytania po polsku. Ja oczywiście
            zakładam, że tę młodzież masz na myśli, a nie tę, która zasiada w Sejmie w
            osobach państwa Łyżwińskich, pana Leppera i całej reszty. Słyszałeś kiedyś może
            jakieś wypowiedzi przywódczyni młodzieżówki Samoobrony, niejakiej Mai
            Jankowskiej? Przecież to jest kult jednostki w najczystszej postaci. Najwięksi
            dawni teoretycy (i praktycy) zza wschodniej granicy nie pogardziliby taką
            wspaniałą młodzieżą.
        • Gość: t1s Re: Ja, ptak wędrowny.kuracją dla oszukańczych pa IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.02.04, 18:31
          homosovieticus napisał:


          > I jeszce jedno, okaże się może niedługo ,że doradcy Leppera wyciagneli
          wnioski
          > z wielowiekowej historii Polski

          Gdy posłuchać Samoobrony staje się oczywistym, że doradcy Leppera jak i on sam
          zresztą, historii Polski nie znają. A wyciąganie wniosków to już dla nich
          zupełna abstrakcja:)


          i z powodzeniem Samoobrona pomaszeruje po
          > władzę - trzecią, pogardzana przez poskomunistyczna inteligencję - drogą.


          Jako czerwony kacyk, mogę Cię zapewnić Marianie, że komuniści nigdy nie
          gardzili drogą, jaką poszła Rosja po 1917 roku:)


          > Sadzę ,że realizacja tej drogi, będzie korzystna nie tylko dla Polski.


          Tak, inni będą się uczyć na błędach Polski:)
          • homosovieticus Re: Ja, ptak wędrowny.kuracją dla oszukańczych pa 24.02.04, 18:42
            Gość portalu: t1s napisał(a):

            > homosovieticus napisał:
            >
            >
            > > I jeszce jedno, okaże się może niedługo ,że doradcy Leppera wyciagneli
            > wnioski
            > > z wielowiekowej historii Polski
            >
            > Gdy posłuchać Samoobrony staje się oczywistym, że doradcy Leppera jak i on
            sam
            > zresztą, historii Polski nie znają. A wyciąganie wniosków to już dla nich
            > zupełna abstrakcja:)
            >
            >
            > i z powodzeniem Samoobrona pomaszeruje po
            > > władzę - trzecią, pogardzana przez poskomunistyczna inteligencję - drogą.
            >
            >
            > Jako czerwony kacyk, mogę Cię zapewnić Marianie, że komuniści nigdy nie
            > gardzili drogą, jaką poszła Rosja po 1917 roku:)
            >
            >
            > > Sadzę ,że realizacja tej drogi, będzie korzystna nie tylko dla Polski.
            >
            >
            > Tak, inni będą się uczyć na błędach Polski:)

            towarzyszu 1- szy. :))
            piramidalne nieporozumienie !
            pisząc o "trzeciej drodze" małem na mysli słynna papieska encyklikę "Laborem
            et ..."
            • Gość: t1s Re: Ja, ptak wędrowny.kuracją dla oszukańczych pa IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.02.04, 18:47
              homosovieticus napisał:


              > towarzyszu 1- szy. :))
              > piramidalne nieporozumienie !
              > pisząc o "trzeciej drodze" małem na mysli słynna papieska encyklikę "Laborem
              > et ..."


              Wiem, że to miałeś na myśli.
              Ale ja chciałem delikatnie zaznaczyć co na myśli ma Lepper:)


              • homosovieticus Re: Ja, ptak wędrowny.kuracją dla oszukańczych pa 24.02.04, 19:07
                Gość portalu: t1s napisał(a):

                > homosovieticus napisał:
                >
                >
                > > towarzyszu 1- szy. :))
                > > piramidalne nieporozumienie !
                > > pisząc o "trzeciej drodze" małem na mysli słynna papieska encyklikę "Labor
                > em
                > > et ..."
                >
                >
                > Wiem, że to miałeś na myśli.
                > Ale ja chciałem delikatnie zaznaczyć co na myśli ma Lepper:)
                >
                >
                Pamietajcie towarzyszu ze nie jeden Lepper mysli w "tym temacie"
    • homosovieticus Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. 24.02.04, 19:12
      może ten wysmienicie ukształtowany dorosły umysł, o zrosnietych półkulach
      mózgowych zaszczyci nas cenna uwagą lub subtelnym naswietleniem problemu?
      Czekamy Wartburgu!
      Masz okazję powiedzieć coś od "duszy' !
      • goniacy.pielegniarz Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. 24.02.04, 19:44
        A co byś chciał usłyszeć? Że LPR do spółki z Samoobroną wyprowadzą kraj na
        prostą, jeśli tylko lud wybierze? Oczywiście nie inteligencja
        postkomunistyczna, ale prawdziwa, zdrowa polska inteligencja, głosująca na
        Samoobronę i LPR.
        • homosovieticus Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. 24.02.04, 20:01
          goniacy.pielegniarz napisał:

          > A co byś chciał usłyszeć? Że LPR do spółki z Samoobroną wyprowadzą kraj na
          > prostą, jeśli tylko lud wybierze? Oczywiście nie inteligencja
          > postkomunistyczna, ale prawdziwa, zdrowa polska inteligencja, głosująca na
          > Samoobronę i LPR.
          Spoko GP
          Kraju na w ciagu najbliższych kilkudziesieciu lat, nikt na prosta nie
          wyprowadzi i dlatego wsród pretendentów do władzy taka zażarta walka, bo chcą
          urwać głownie jak najwiecej dla siebie.
          Czy samoobrona,czy PO, czy Ordynacka zawsze tym biedakom umysłowym i
          materialnym będzie przyswiecała jedynie chęć zdobycia kasy.
          Zgadzasz się?
          Nie bojmy sie wiec Leppera!
          Ani LPR
          Ani PO
          ANi Ordynackiej

          Bójmy siE - jesli musimy się czegoś bać - własnej głupoty i ciasnoty umysłowej -
          wynikajacej z NAWYKÓW W MYŚLENIU O ŻYCIU, OJCZYŹNIE I CZŁOWIEKU!
          • goniacy.pielegniarz Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. 24.02.04, 20:12
            Może mam za ciasne horyzonty, ale gdy myślę o Lepperze przy władzy, to te moje
            horyzonty stają się jeszcze bardziej ciasne. Taka jakaś dziwna ta moja natura,
            że się opiera tej wizji.
            • homosovieticus Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. 24.02.04, 20:16
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > Może mam za ciasne horyzonty, ale gdy myślę o Lepperze przy władzy, to te
              moje
              > horyzonty stają się jeszcze bardziej ciasne. Taka jakaś dziwna ta moja
              natura,
              > że się opiera tej wizji.

              Poszerzaj horyzonty mysląc o homosovieticusie!

              Natura kazdego z nas jest dziwna i wspaniała zarazem GP :))
              • goniacy.pielegniarz Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. 24.02.04, 20:23
                homosovieticus napisał:


                > Poszerzaj horyzonty mysląc o homosovieticusie!

                Wolę myśleć na przykład o pięknych forumowych kobietach niż o Lepperze.

                > Natura kazdego z nas jest dziwna i wspaniała zarazem GP :))

                Pewnie masz rację :)
                • homosovieticus Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. 24.02.04, 20:26
                  goniacy.pielegniarz napisał:

                  > homosovieticus napisał:
                  >
                  >
                  > > Poszerzaj horyzonty mysląc o homosovieticusie!
                  >
                  > Wolę myśleć na przykład o pięknych forumowych kobietach niż o Lepperze.

                  My w zakonie nie myslimy my mamy piekne i madre kobitki!!
                  :))

                  >
                  > > Natura kazdego z nas jest dziwna i wspaniała zarazem GP :))
                  >
                  > Pewnie masz rację :)

                  A Rolo i jego natura?
                  O Wartburgu nie wspomne!
                  :))
                  • goniacy.pielegniarz Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. 24.02.04, 20:30
                    homosovieticus napisał:

                    > goniacy.pielegniarz napisał:
                    >
                    > > homosovieticus napisał:
                    > >
                    > >
                    > > > Poszerzaj horyzonty mysląc o homosovieticusie!
                    > >
                    > > Wolę myśleć na przykład o pięknych forumowych kobietach niż o Lepperze.
                    >
                    > My w zakonie nie myslimy my mamy piekne i madre kobitki!!
                    > :))

                    Jak są i piękne i mądre, to się wcale nie dziwię, że się myśleć nie chce :)
                    • homosovieticus Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. 24.02.04, 20:32
                      goniacy.pielegniarz napisał:

                      > homosovieticus napisał:
                      >
                      > > goniacy.pielegniarz napisał:
                      > >
                      > > > homosovieticus napisał:
                      > > >
                      > > >
                      > > > > Poszerzaj horyzonty mysląc o homosovieticusie!
                      > > >
                      > > > Wolę myśleć na przykład o pięknych forumowych kobietach niż o Lepperz
                      > e.
                      > >
                      > > My w zakonie nie myslimy my mamy piekne i madre kobitki!!
                      > > :))
                      >
                      > Jak są i piękne i mądre, to się wcale nie dziwię, że się myśleć nie chce :)

                      więc wstap do zakonu!
                      • goniacy.pielegniarz Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. 24.02.04, 20:36
                        homosovieticus napisał:


                        > więc wstap do zakonu!

                        Nie wiem, czy Wy tam macie dostęp do tv czy może tylko do netu. Bo ja właśnie
                        się oddalam w celu obejrzenia meczu. Niechętnie, bo nie przepadam ani za
                        Bayernem, ani za Realem, ale pociesza mnie myśl, że jedna z tych dwóch drużyn
                        musi na tym etapie odpaść.
                        • homosovieticus Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. 24.02.04, 20:38
                          goniacy.pielegniarz napisał:

                          > homosovieticus napisał:
                          >
                          >
                          > > więc wstap do zakonu!
                          >
                          > Nie wiem, czy Wy tam macie dostęp do tv czy może tylko do netu. Bo ja właśnie
                          > się oddalam w celu obejrzenia meczu. Niechętnie, bo nie przepadam ani za
                          > Bayernem, ani za Realem, ale pociesza mnie myśl, że jedna z tych dwóch drużyn
                          > musi na tym etapie odpaść.
                          STAWIAM NA "real" PAMIETAM PUSKASA!!
                          • goniacy.pielegniarz Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. 24.02.04, 21:35
                            Puszczę szybkiego posta, bo właśnie się przerwa zaczęła. Wynik 0:0! Kosili się
                            trochę, ale generalnie Bayern mógł objąć prowadzenie. Ale niestety nie udało
                            się.
        • Gość: rafal Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. IP: *.proxy.aol.com 24.02.04, 20:09
          To na co czekacie? Wy chyba jestescie ta mloda inteligencja chcaca cos zmienic?
          Faktem jest, ze w okresie ostatnich 15 lat tylko Lepper, mniej czy wiecej
          sensownego wyartykuowal. I faktem jest, ze stawia na mlodych.
          Wiadomo, ze jest to populista ale ludzie niestety ida w jego kierunku.
          • goniacy.pielegniarz Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. 24.02.04, 20:18
            Gość portalu: rafal napisał(a):

            > To na co czekacie? Wy chyba jestescie ta mloda inteligencja chcaca cos
            zmienic?
            > Faktem jest, ze w okresie ostatnich 15 lat tylko Lepper, mniej czy wiecej
            > sensownego wyartykuowal.

            A co Lepper takiego, za przeproszeniem, wyartykuował? Nie mylić bełkotu z
            artykuowaniem, bo nigdy nie dojdziemy do porozumienia.

            > I faktem jest, ze stawia na mlodych.

            Tak, partie wodzowskie zawsze stawiały na prężną, samodzielnie myślącą młodzież.

            > Wiadomo, ze jest to populista ale ludzie niestety ida w jego kierunku.
            • Gość: rafal Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. IP: *.proxy.aol.com 24.02.04, 20:25
              No wlasnie co ZROBIL? ZAISTNIAL.
              I ciezko bedzie go juz z parkietu sciagnac, bo za nim stoi juz -nascie, jesli
              nie -dziesiat % ludnosci. Licza sie % w wyborach nieprawdaz?
              Kazda partia, ma charakter wodzowski. W innym wypadku nie istnieje.
              Wez np. Tchatcher, Kohla czy innych, oni uprawiali ta sama bezwzgledna polityke
              partyjna.
              W momencie przegrania musieli BEZWZGLEDNIE odejsc.
              • homosovieticus Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. 24.02.04, 20:42
                Gość portalu: rafal napisał(a):

                > No wlasnie co ZROBIL? ZAISTNIAL.
                > I ciezko bedzie go juz z parkietu sciagnac, bo za nim stoi juz -nascie, jesli
                > nie -dziesiat % ludnosci. Licza sie % w wyborach nieprawdaz?
                > Kazda partia, ma charakter wodzowski. W innym wypadku nie istnieje.
                > Wez np. Tchatcher, Kohla czy innych, oni uprawiali ta sama bezwzgledna
                polityke
                >
                > partyjna.
                > W momencie przegrania musieli BEZWZGLEDNIE odejsc.

                Panie Rafale a tak z reką na sercu, to jak sie wg. Pana wykształcły partie na
                swicie?
                • Gość: rafal Re: Czuję smród ? to Wartburg nadjeżdza zapewne.. IP: *.proxy.aol.com 25.02.04, 16:17
                  Stare tradycyjne partie mieszczanskie lewicowe czy prawicowe maja historie pow.
                  100 lat najczesciej i wynikaja z roznego podejscia do kapitalu i pracy
                  obywateli, te maja swoja stala klientele (posiadaczy srodkow produkcji badz jej
                  uzytkownikow).
                  Czy Panu chodzi o nowe partie jak: Haidera, Furtyn`a, Le Pena czy Leppera.
                  Te powstaja wtedy, gdy poziom niezadowolenia z dzialania a raczej niedzialania
                  tradycyjnych partii osiaga poziom krytyczny i znajduja sie w miare wiarygodni i
                  charyzmatyczni przywodcy.
                  Trzy pierwsze nazywane prawicowo-populistyczne albo sa w koalicjach rzadowych,
                  albo rzadzy regionami, tam gdzie stan wqrwienia ludzi jest maxymalny.
                  Partia Leppera ma tez taki rodowod choc jest lewicowo-populstyczna.
                  U nas klasa tzw. srednia jest nieliczna.
                  Wynik wyborow nieprzywidywalny najczesciej.
                  W unii ta klasa to ca. 50-70% populacji.
                  Dlatego % zdobywaja niewiele, ale wspolrzadza.
        • indris LPR i Samoobrona... 24.02.04, 20:10
          Mają swoje wady (spore). Ale są to jedyne partie parlamentarne, które nie
          poparły udziału Polski w irackiej awanturze. A wszystkie, które to poparły
          należy wyeliminować.
          • goniacy.pielegniarz Re: LPR i Samoobrona... 24.02.04, 20:21
            indris napisał:

            > Mają swoje wady (spore). Ale są to jedyne partie parlamentarne, które nie
            > poparły udziału Polski w irackiej awanturze. A wszystkie, które to poparły
            > należy wyeliminować.


            Indrisie, Twoja wizja Sejmu, składającego się wyłącznie z Samoobrony i LPR,
            sprawia, że zaciskam w ręku paszport z taką siłą, że już cały pogniotłem. A nie
            chciałbym emigrować.
            • homosovieticus Re: LPR i Samoobrona...i paszport! 24.02.04, 20:22
              goniacy.pielegniarz napisał:

              > indris napisał:
              >
              > > Mają swoje wady (spore). Ale są to jedyne partie parlamentarne, które nie
              > > poparły udziału Polski w irackiej awanturze. A wszystkie, które to poparły
              >
              > > należy wyeliminować.
              >
              >
              > Indrisie, Twoja wizja Sejmu, składającego się wyłącznie z Samoobrony i LPR,
              > sprawia, że zaciskam w ręku paszport z taką siłą, że już cały pogniotłem. A
              nie
              >
              > chciałbym emigrować.

              Nie od Sejmu zalezy zycie tylko od człowieka!!
              • goniacy.pielegniarz Re: LPR i Samoobrona...i paszport! 24.02.04, 20:27
                homosovieticus napisał:


                > Nie od Sejmu zalezy zycie tylko od człowieka!!

                Ale chyba dostrzegasz różnicę pomiędzy Białorusią a na przykład Wielką
                Brytanią. Czy może życie ludzi z obu krajów zależy tylko od nich?
                • homosovieticus Re: LPR i Samoobrona...i paszport! 24.02.04, 20:39
                  goniacy.pielegniarz napisał:

                  > homosovieticus napisał:
                  >
                  >
                  > > Nie od Sejmu zalezy zycie tylko od człowieka!!
                  >
                  > Ale chyba dostrzegasz różnicę pomiędzy Białorusią a na przykład Wielką
                  > Brytanią. Czy może życie ludzi z obu krajów zależy tylko od nich?

                  OD NICH SAMYCH!!
            • indris LPR i Samoobrona - wyjaśnienie 25.02.04, 16:37
              Pisząc, że należałoby wyeliminować wszystkie partie sejmowe, które poparły
              awanturę iracką nie zakładałem, że w przyszłym Sejmie mogą się znaleźć TYLKO te
              partie, które są w nim teraz. W porównaniu z poprzednim Sejmem w Sejmie obecnym
              też są partie nowe a nie ma niektórych dawnych. Do wyborów jeszcze co najmniej
              rok, nie wiadomo jeszcze, co powstanie.
              • freemason Re: LPR i Samoobrona - wyjaśnienie 25.02.04, 19:23
                indris napisał:

                > Pisząc, że należałoby wyeliminować wszystkie partie sejmowe, które poparły
                > awanturę iracką nie zakładałem, że w przyszłym Sejmie mogą się znaleźć TYLKO
                te
                >
                > partie, które są w nim teraz. W porównaniu z poprzednim Sejmem w Sejmie
                obecnym
                >
                > też są partie nowe a nie ma niektórych dawnych. Do wyborów jeszcze co
                najmniej
                > rok, nie wiadomo jeszcze, co powstanie.

                Może nieboszczkę PZPR reanimują? Ona też w 1968 dziarsko walczyła o pokój:)
          • freemason Re: LPR i Samoobrona... 24.02.04, 20:22
            indris napisał:

            > Mają swoje wady (spore). Ale są to jedyne partie parlamentarne, które nie
            > poparły udziału Polski w irackiej awanturze.

            No, jeszcze PSL się wyłamało z tego poparcia!

            A wszystkie, które to poparły
            > należy wyeliminować.

            Odgórnie czy oddolnie?

            PS. Indrisie, czyżbyś cierpiał na jakąś traumę związaną z wojną iracką?
            Dlaczego to ma być jedyne kryterium oceny przydatności okreslonych partii?
            • stefan4 Re: LPR i Samoobrona... 24.02.04, 21:38
              indris:
              > Mają swoje wady (spore). Ale są to jedyne partie parlamentarne, które nie
              > poparły udziału Polski w irackiej awanturze.
              freemason:
              > No, jeszcze PSL się wyłamało z tego poparcia!

              PSL zmieniło zdanie w środku strumyka. Dlatego w tej sprawie jest mniej
              wiarygodne niż Samoobrona i LPR.

              indris:
              > A wszystkie, które to poparły należy wyeliminować.
              freemason:
              > Odgórnie czy oddolnie?

              Nie wiem jak Indris, ja uważam, że oddolnie. Przez konsekwentne skreślanie na
              wszystkich listach wyborczych i jasne mówienie, że to za wkład w zniszczenie
              pokoju na świecie.

              freemason:
              > Indrisie, czyżbyś cierpiał na jakąś traumę związaną z wojną iracką?

              Nie wiem jak Indris, ale ja tak, cierpię na taką traumę. Niewiele razy w naszej
              historii popełniliśmy podobną podłość. W XIX wieku pomagaliśmy Napoleonowi w
              pozbawieniu Hiszpanii wolności. W XX wieku dwa razy pomagaliśmy pozbawić
              Czechosłowację wolności, raz Hitlerowi, drugi raz Breżniewowi. Więcej sobie nie
              przypominam, może jakiś lepszy historyk znajdzie jeszcze inne przykłady.

              W tych trzech przypadkach skłoniła nas do agresji ,,polska racja stanu''. Cóż
              za skompromitowane pojęcie!

              freemason:
              > Dlaczego to ma być jedyne kryterium oceny przydatności okreslonych partii?

              Bo we wszystkich innych sprawach panuje remis między głównymi partiami. Jedna
              ma obłędniejszą wizję gospodarczą a druga za to jest głębiej zaplątana w
              skorumpowaną politycję polską. Jeśli mam do wyboru idiotyczną politykę
              wewnętrzną oraz oszukańczą politykę wewnętrzną, to dokonuję wyboru według
              polityki zagranicznej.

              A skoro jesteśmy do Samoobrony nastroszeni bardziej niż do PO, to Samoobrona
              jest lepszym ze złych wyborów, bo łatwiej nam przyjdzie sabotować jej rządy.

              - Stefan
              • freemason Re: LPR i Samoobrona... 24.02.04, 22:09
                stefan4 napisał:
                > PSL zmieniło zdanie w środku strumyka. Dlatego w tej sprawie jest mniej
                > wiarygodne niż Samoobrona i LPR.

                To może chociaż mniejszość niemiecką i Tadeusza Mazowieckiego w sejmie
                zostawić? W końcu oni też chyba byli przeciw! A co z Najderem i ks. Musiałem?

                > Nie wiem jak Indris, ja uważam, że oddolnie. Przez konsekwentne skreślanie na
                > wszystkich listach wyborczych i jasne mówienie, że to za wkład w zniszczenie
                > pokoju na świecie.

                O czym mówimy?!

                > Nie wiem jak Indris, ale ja tak, cierpię na taką traumę. Niewiele razy w
                naszej historii popełniliśmy podobną podłość.

                Oj, mój megalomanie! A to znowu nasz udział był taki decydujący dla wyniku tej
                wojny? Parudziesięciu żołnierzy GROM...

                W XIX wieku pomagaliśmy Napoleonowi w
                > pozbawieniu Hiszpanii wolności.

                Pomagaliśmy Napoleonowi w wyzwoleniu się od rządów absolutystycznej i
                nieprzyjaznej obywatelom monarchii. Co w tym złego? Karmi się nas w szkołach
                takimi bajkami, że zabraliśmy wolność Hiszpanom, ale to przecież nieprawda,
                względnie różnie można ten fakt rozpatrywać. Pod panowaniem Francji mieli oni
                większe możliwości rozwoju niż pod rodzinnym butem Burbonów. Zresztą co
                Hiszpanie o swojej monarchii myśleli, pokazywali wielokrotnie w pierwszej
                połowie XIX wieku.

                W XX wieku dwa razy pomagaliśmy pozbawić Czechosłowację wolności, raz
                Hitlerowi, drugi raz Breżniewowi.

                Pardon, ale w 1938 roku nie zlikwidowano Czecho-Słowacji, okrojono jedynie jej
                terytorium, zresztą po części słusznie. A na decyzję Breżniewa władze PRL nie
                miały wpływu: jak przyszedł prikaz z Kremla, Gomułka musiał wykonać, nie było
                innej rady. Niechby się tow. Wiesław sprzeciwił...

                > A skoro jesteśmy do Samoobrony nastroszeni bardziej niż do PO, to Samoobrona
                > jest lepszym ze złych wyborów, bo łatwiej nam przyjdzie sabotować jej rządy.

                Przewrotne uzasadnienie... Mnie nie przekonuje:)
                • stefan4 Hiszpania, Czechosłowacja x 2, Irak... 25.02.04, 03:45
                  freemason:
                  > A to znowu nasz udział był taki decydujący dla wyniku tej wojny?
                  > Parudziesięciu żołnierzy GROM...

                  To w Iraku nie ma 2000 tych polkojęzycznych typów w mundurach?

                  Tylko że liczba jest bez znaczenia. Oczywiście, że Polska nie gra pierwszych
                  skrzypiec w Iraku. W 1968 w Czechosłowacji też była bez militarnego znaczenia
                  • stefan4 Re: Hiszpania, Czechosłowacja x 2, Irak... 25.02.04, 04:28
                    stefan4 (o Czechosłowacji w 1968):
                    > Ktoś tam się jednak wtedy postawił. Bułgaria?
                    • ayran Re: Hiszpania, Czechosłowacja x 2, Irak... 25.02.04, 09:30
                      stefan4 napisał:


                      > To była Rumunia. W koalicji... tfu, znowu się rąbnąłem, w bratniej pomocy
                      > wzięli udział ZSRR, Polska, NRD, Węgry i Bułgaria. A odmówiła udziału
                      Rumunia.
                      > O ile wiem, nie poniosła żadnych konsekwencji.


                      Tak, Rumunia. Nie był to jedyny przejaw niesubordynacji Rumunii - w 1984 r. nie
                      przyłączyła się do bojkotu olimpiady w Los Angeles. Konsekwencji rzeczywiście
                      żanych - może poza zakręceniem niektórych kurków. Ale Nicolae był w stanie się
                      sam wyżywic.
                    • freemason Re: Hiszpania, Czechosłowacja x 2, Irak... 25.02.04, 19:30
                      stefan4 napisał:

                      > stefan4 (o Czechosłowacji w 1968):
                      > > Ktoś tam się jednak wtedy postawił. Bułgaria?
                  • freemason Re: Hiszpania, Czechosłowacja x 2, Irak... 25.02.04, 19:38
                    stefan4 napisał:

                    > To w Iraku nie ma 2000 tych polkojęzycznych typów w mundurach?

                    Nie mówiłem o działaniach stabilizacyjnych, tylko o wojnie z Irakiem. A w niej
                    uczestniczyli tylko gromowcy, w dość niewielkiej liczbie zresztą.
    • Gość: t1s Re: Wędrówki wyborczego ptactwa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.04, 20:57
      Przebrnąłem przez kilka linijek i dalej mi się czytać nie chce. Lenistwo-nie
      wiem czy to ma coś z Leninem wspólnego. Zresztą nawet gdybym ukończył pewno
      straciłbym całą orientację bom funkcjonalny analfabeta.
      Ale te kawałki o wędrówkach, wielkim przemieszczeniu elektoratu z nóg zwalają
      lepiej niż dwie lornety:)
      Jakie to wędrówki? Ot, mały spacerek z powrotem na drugi koniec pokoju.
      Czyje głosy miało SLD jak nie części byłych wyborców AWS-UW? A czymże jest PO
      zabierająca głosy komuszkom jak nie częścią AWS-UW? Statystyczny wyborca chodzi
      sobie po równoważni. Raz pójdzie na jedną stronę i siup rąbie w glebą.
      Teoretycznie nie bez racji idzie więc na stronę przeciwną. A tam znowu siup! I
      tak bez końca:)
      Wędrówki, dobre sobie. Wędrują to politycy-oni nigdy nie wracają na to samo
      miejsce:)
      • homosovieticus Re: Wędrówki PO SZCĘŚCIE BEZ PRACY! 24.02.04, 21:24
        Gość portalu: t1s napisał(a):

        > Przebrnąłem przez kilka linijek i dalej mi się czytać nie chce. Lenistwo-nie
        > wiem czy to ma coś z Leninem wspólnego. Zresztą nawet gdybym ukończył pewno
        > straciłbym całą orientację bom funkcjonalny analfabeta.
        > Ale te kawałki o wędrówkach, wielkim przemieszczeniu elektoratu z nóg zwalają
        > lepiej niż dwie lornety:)
        > Jakie to wędrówki? Ot, mały spacerek z powrotem na drugi koniec pokoju.
        > Czyje głosy miało SLD jak nie części byłych wyborców AWS-UW? A czymże jest PO
        > zabierająca głosy komuszkom jak nie częścią AWS-UW? Statystyczny wyborca
        chodzi
        >
        > sobie po równoważni. Raz pójdzie na jedną stronę i siup rąbie w glebą.
        > Teoretycznie nie bez racji idzie więc na stronę przeciwną. A tam znowu siup!
        I
        > tak bez końca:)
        > Wędrówki, dobre sobie. Wędrują to politycy-oni nigdy nie wracają na to samo
        > miejsce:)

        ALE SIĘ ROZGADALEM TOW. PIERWSZY.
        A Wy sportem nie bardzo?
    • goniacy.pielegniarz Wspaniała młodzież z Samoobrony 25.02.04, 17:10
      Młodzież zawsze z partią!!



      www.radiozet.pl/rozmowy_gosc.html?wid=29128
      • kataryna.kataryna Re: Wspaniała młodzież z Samoobrony 25.02.04, 17:21
        goniacy.pielegniarz napisał:

        > Młodzież zawsze z partią!!



        O matko! Skąd się takie biorą? Może im wszystkim Tymochowicz robi pranie
        mózgów, jak w sektach?

        GoPiel, nie zdradzisz chyba posłanki Senyszyn dla młódki?

        Ta pani wkrótce będzie miała wyższe wykształcenie - to taki kamyczek do wątku o
        wyższości posłów z wyższym wykształceniem.
        • goniacy.pielegniarz Re: Wspaniała młodzież z Samoobrony 25.02.04, 17:33
          kataryna.kataryna napisała:


          > O matko! Skąd się takie biorą? Może im wszystkim Tymochowicz robi pranie
          > mózgów, jak w sektach?

          Tymochowicz mówił jakiś czas temu, że te 20% poparcia to nie jest jeszcze
          szczyt, jaki może osiągnąć Samoobrona :)

          > GoPiel, nie zdradzisz chyba posłanki Senyszyn dla młódki?

          To nie ma znaczenia. Maja na mnie uwagi nie zwróci, bo ja na solarium nie
          chodzę, ani książek nie piszę jak Lepper.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja