oby.watel
12.04.10, 16:22
Jeszcze nie zdążyliśmy się dobrze otrząsnąć po tej tragedii, a już podnoszą
się głosy, że ten czy ów "nie ma prawa zabierać głosu", bo swego czasu wyrażał
się krytycznie o Prezydencie. Jak to się dzieje, że ludzie, którzy codziennie
proszą "I odpuść nam nasze winy" jednocześnie nigdy nikomu nie wybaczają?
Nie daje mi też spokoju pytanie, czy gdyby z Prezydentem leciał były prezydent
gen. Wojciech Jaruzelski również byłby traktowany jak wybitny polityk, mąż
stanu, święty bez mała? Puszczono by Mu w niepamięć Stan Wojenny? Czy ci,
którzy się o Nim wyrażali niepochlebnie również "nie mieliby moralnego prawa
zabierać głosu"? A może wręcz przeciwnie, w tym akurat przypadku - jak mówił
Kaczyński (Jarosław) - "Prawda jest jedna, choć często bywa bolesna"? I zależy
od tego, o kim mowa...