elfhelm
13.04.10, 22:21
Miałem już nie pisać na forum, ale trudno się powstrzymać, widząc, że wszystko
wraca do "normy" już po paru dniach. Ale do rzeczy.
Jedna z trzech lokalizacji w Warszawie wydawała się naturalna i każda miała
jakieś uzasadnienie. Jan Chrzciciel - gdzie spoczywają prezydenci II RP. ŚOB -
może czas dokończyć budowę także przy wsparciu państwa. Powązki - jakoś tak
naturalnie i sentymentalnie. Warszawa to centrum Polski, stolica, siedziba
władz państwowych, przedstawicielstw dyplomatycznych, a więc najlepiej
organizacyjnie przygotowana na taką okoliczność, ale też na późniejsze
wspominanie.
Ponoć wybrano inaczej. Źle czy dobrze - możemy to śmiało oceniać. Ale czy
naprawdę kwestia tego nieszczęsnego Wawelu jest aż tak istotna, by już można
było mówić "czar prysł". W obliczu tego, co się stało, jest to jednak
szczegół. W jakiejś mierze istotny, ale dziś... obserwując migawki z
parlamentu, wydaje się bez znaczenia.
Dobrze używać częściej przycisku "podgląd", by pewne słowa jeszcze raz (lub po
raz pierwszy) przemyśleć przed wysłaniem.