Czy nie zapominamy, że zginęło 96 osób?

17.04.10, 22:53
Zginął urzędujący prezydent RP, który w podręcznikach historii zostanie
zapewne odnotowany głównie jako ten, który zginął. Wiadomość o jego śmierci
oczywiście wstrząsająca, ale... śmierć poniosło 96 osób.

Łapię się na tym, że bardziej mną wstrząsnęło pojawienie się na tej strasznej
liście innych nazwisk...

Grzegorza Dolniaka - jednego z nielicznych posłów, którego można było
posłuchać w programach publicystycznych. Mierni dziennikarze od paru lat
zapraszają głównie tych, którzy mają szansę palnąć jakąś pierdołę, którą ci
sami mierni dziennikarze będą komentować potem przez trzy dni. Dolniaka
zapraszało się, bo miał coś do powiedzenia. A swoim pełnym spokojem budził u
mnie szacunek i zaufanie. Obstawiałem, że ma szansę zostać nowym marszałkiem
lub wicemarszałkiem Sejmu.

Andrzej Przewoźnik - człowiek instytucja, pozostający cały czas w cieniu. W
przeciwieństwie do całej rzeszy męczących o polityce historycznej on realnie
dbał o pamięć o ważnych i tragicznych wydarzeniach.

Krystyna Bochenek - jedna z dam polskiego parlamentu. Poza pierwszą linią (w
końcu senator), zaangażowana w politykę, dalej dbała o przestrzeganie języka
polskiego.

Janusz Krupski - prezes urzędu ds. kombatantów i osób represjonowanych,
wcześniej zastępca Leona Kieresa w IPN, w okresie gdy instytucja ta zajmowała
się przede wszystkim tym, do czego została powołana. Dramatyczne losy w
okresie PRL.

Arkadiusz Rybicki - materialnym symbolem sierpnia '80 są tablice z postulatami
strajkowymi. Bez Arkadiusza Rybickiego by ich nie było. Ostatnio autor
nowelizacji ustawy o IPN, z pewnością miał moralne prawo i kompetencje do jej
odpowiedniego przygotowania.

Piotr Nurowski - prezes PKOl. Wydawał się człowiekiem, który będzie
zdeterminowany, by zwalczać patologie w polskim sporcie (jak ostatnio przy
aferze dopingowej). Obrzygany przez znanego lustratora kontynuował swoją pracę.

Kompletnie nie zgadzałem się z Krzysztofem Putrą, jednak śmierć ojca ośmiorga
dzieci mnie dramatycznie poruszyła. Będzie mi brakowało bon motów
niewidocznego ostatnio Przemysława Gosiewskiego.

Śmierć wiceministrów Tomasza Merty, Stanisława Komorowskiego, Andrzeja
Kremera, pełniących służbę publiczną w rządach różnych ugrupowań to potężny
cios dla kadr polskiej administracji publicznej.

Żal mi wszystkich ofiar. Przedstawiciele stowarzyszeń kombatanckich i
katyńskich wiele zrobili dla zachowania ofiar w pamięci. Wielu z nich,
chociażby Andrzej Skąpski, dbało też, by pamięć ta nie była wykorzystywana
politycznie.

Straciliśmy parlamentarzystów (wielu pełniących funkcje ministerialne, by
jeszcze wymienić Jerzego Szmajdzińskiego czy Grażynę Gęsicką), byłego
marszałka Sejmu, urzędników państwowych, działaczy społecznych, oficerów BOR,
dowódców wojskowych, załogę samolotu, prezydenta na uchodźstwie. Nawet jeśli
śmierć prezydenta jest tu elementem "dominującym", to o innych także należy
pamiętać.
    • iza.bella.iza Re: Czy nie zapominamy, że zginęło 96 osób? 17.04.10, 23:00
      Ja nie zapominam. Nie zapomina rząd. Zapominają pis-maki.

      Dla mnie najbardziej wstrząsającymi śmierciami są państwo Borowscy - babcia i
      wnuczek, przedstawiciele Rodzin Katyńskich. Jakiś ojciec/jakaś matka stracili w
      jednej godzinie rodzica i dziecko. Straszne:(

      • wan4 zapomina też KK... orszak purpuratów 17.04.10, 23:29
        iza.bella.iza napisała:
        > Ja nie zapominam. Nie zapomina rząd. Zapominają pis-maki.

        dla LK orszak biskupów, dla powitania pozostałych ofiar kapelan

        Tak to wszyscy ludzie są równi wobec Boga, ale nie wobec Kościoła
    • aretahebanowska Re: Czy nie zapominamy, że zginęło 96 osób? 18.04.10, 20:50
      Mną wstrząsnęły te rzędy trumien na lotnisku.
      • pas.mal gdyby pokazano narodowi 96 trumien... 18.04.10, 20:56
        gdyby wystawiono na widok publiczny 96 trumien razem, obok siebie..
      • chilum Re: Czy nie zapominamy, że zginęło 96 osób? 18.04.10, 20:57
        Na mnie wiele bardziej działają historie owych nieszczęśników.
        Pojedyncze, czasem kilkuzdaniowe, ale zawsze mówiące o konkretnej osobie, o człowieku.

        Bardziej jak zaczątki hagiografii...
    • skoro.tu.jestem Re: Czy nie zapominamy, że zginęło 96 osób? 18.04.10, 21:06
      Nie zapominamy. Ja zaczynam prawdziwą żałobę od jutra

      forum.gazeta.pl/forum/w,28,110172857,110172857,95_drewnianych_schodow_do_legendy_.html

Inne wątki na temat:
Pełna wersja