trevik
21.04.10, 00:27
Tak sobie myślę o tych wyborach i zastanawia mnie jedna sytuacja, która może
niektórym przyjść do głowy gdyby stało się jasne, że kandydat PO przejdzie w
pierwszej turze.
Przeczytałem konstytucję w kwestiach tyczących się wyboru prezydenta i nie
znalazłem opisu wyłaniania prezydenta na drodze wyborów czy też zarządzania
ponownych wyborów / odraczania w sytuacji gdyby zgłoszony został tylko jeden
kandydat z wymaganą ilością podpisów.
Co stałoby się, gdyby SLD nie dało rady zebrać podpisów dla swojego kandydata,
lub nie wystawiłby kandydata, PO wystawiłoby swojego kandydata a PiS w tej
sytuacji również odmówił rejestracji?
Zakładam, że pozostałe kluby nie zbiorą wymaganej ilości podpisów w tak
krótkim czasie.
Czy jedyny kandydat zostałby:
1) automatycznie prezydentem
2) ze "słabym psychologicznie" mandatem, jako że wybrany bez wybierania
T.