gelimer
21.04.10, 08:25
Bo sądząc po działaniach naszych władz, poza Rodzinami Katyńskimi w
Polsce mieszkam tylko ja. Nie mówię by nie naciskać na Rosję w tej
sprawie, ale jako na partnera, a nie wroga, którym Rosjanie - jak
wyraźnie pokazali - być nie chcą. A Polacy całą "współpracę" z Rosją
postrzegają jako otwarcie archiwów katyńskich. Poważnie się zaczynam
obawiać, że gdy Rosjanie otworzą archiwa, Rodziny Katyńskie zażądają
zmiany nazwy Placu Czerwonego na Plac Katyński i tak w kółko. A
miliony płyną do tych, którzy nie opierają stosunków na samych
rozliczeniach.