Bycie politykiem to życie w ubóstwie.

21.04.10, 20:13
Nic nie da się odłożyć z państwowej pensji przez 20, a często i więcej lat umartwiania się.

Powstała specjalna Fundacja. Pewnie OPP.

www.bankier.pl/wiadomosc/Fundacja-pomoze-rodzinom-ofiar-katastrofy-spod-Smolenska-2127740.html
Ciekawe ile firm to firmy, bez udziału Skarbu Państwa.

Jednocześnie chorym dzieciom odmawia się refundowania kuracji.

"Jaś Skorybanda został zakwalifikowany do grupy dzieci wysokiego ryzyka, ponieważ zmutowany gen, popularnie zwany Philadelphia, jest oporny na leczenie klasyczną chemioterapią, w związku z czym terapia wspomagana jest imatynibem — w przemyśle farmaceutycznym znanym pod nazwą Gleevec. Lek ten jest bardzo drogi — miesięczny koszt terapii to ok. 10 000 PLN. Szpitala nie stać na pokrycie kosztów tej terapii."

www.radioram.pl/articles/view/16042/koncert-przyjaciele-krotona-posluchaj
    • strikemaster Re: Bycie politykiem to życie w ubóstwie. 21.04.10, 20:16
      Oczywiście, ze to życie w ubustwie, przede wszystkim intelektualnym. :)
      • hummer Re: Bycie politykiem to życie w ubóstwie. 21.04.10, 20:19
        strikemaster napisał:

        > Oczywiście, ze to życie w ubustwie, przede wszystkim intelektualnym. :)

        Prezes Jarosław Kaczyński słusznie czyni nie zakładając rodziny. Jego dziatek
        nie można narażać na ubóstwo.
    • e.beata Re: Bycie politykiem to życie w ubóstwie. 21.04.10, 20:24
      To fundacja, więc sie nie czepiam.
      Ale stypendium na nauke - 2 tys. miesięcznie to chyba przesada.
      Za tyle to żyją całe rodziny w tym kraju.
      Można by pomóc też z tej sumy innym, chorym dzieciom.
      Co do firm z udziałem państwa ;-)) zgadzam się w pełni.
      • hummer Re: Bycie politykiem to życie w ubóstwie. 21.04.10, 20:58
        e.beata napisała:


        > Ale stypendium na nauke - 2 tys. miesięcznie to chyba przesada.
        > Za tyle to żyją całe rodziny w tym kraju.
        > Można by pomóc też z tej sumy innym, chorym dzieciom.
        > Co do firm z udziałem państwa ;-)) zgadzam się w pełni.

        Pewnie dlatego, iż przekazywanie środków do Fundacji, winno się czynić głównie z
        własnych środków (pensji). Ciekawe co na to liberałowie? Chyba nie są na
        wymarciu w tym naszym pięknym kraju, bo coś ich ostatnio mało widać.
      • jabas1 Re: Bycie politykiem to życie w ubóstwie. 21.04.10, 21:52
        A może zapoznają się z apelem ubogich Polaków
        dziecko.onet.pl/forum.html#forum:MSwyNzAsOCw2ODY3MjYwNCwxODAyNzAyMjcsODI2OTI2MiwwLGZvcnVtMDAxLmpz
        • hummer Re: Bycie politykiem to życie w ubóstwie. 23.04.10, 18:22
          jabas1 napisał:

          > A może zapoznają się z apelem ubogich Polaków
          > dziecko.onet.pl/forum.html#forum:MSwyNzAsOCw2ODY3MjYwNCwxODAyNzAyMjcsODI2OTI2MiwwLGZvcnVtMDAxLmpz

          Doszły do tego renty specjalne.

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7807271,Boni__dzieci_ofiar_otrzymaja_renty_specjalne___2_tys_.html
    • porannakawa22 Re: Bycie politykiem to życie w ubóstwie. 21.04.10, 20:55
      Są to często dochody nieksięgowane, pozabudżetowe, pozapodatkowe.
      Czy Putra zgłosił dochód za podpisanie przyjecia działania niedziałającej
      oczyszczalni ścieków?
      Czy Kurski zgłosił do opodatkowania różnicę między ceną rynkową a ceną zakupu
      lesniczówki? Zgłosił ten prezent?

      Takich dochodów znalazłoby sie mnóstwo.
      Skąd te opowiadania o marnej kondycji finansowej?
      Kaczyński Jaro też biedny i na buty go nie stać?
      Kotu mleko dożywotnio?
      • bodo.2 Re: Bycie politykiem to życie w ubóstwie. 21.04.10, 21:39
        pod warunkiem,że nie służy się w Pasożytniczej Organizacji
        • obcy464 Re: Bycie politykiem to życie w ubóstwie. 21.04.10, 21:42
          oni nie służą oni sie pławią w Pasożytniczej Organizacji.
          • bodo.2 Re: Bycie politykiem to życie w ubóstwie. 21.04.10, 21:46
            trutnie wiedza gdzie miód i nektar obficie spływa,taka ta wymarzona
            III RP,sprawiedliwa
        • porannakawa22 Re: Bycie politykiem to życie w ubóstwie. 21.04.10, 21:44
          bodo.2 napisał:

          > pod warunkiem,że nie służy się w Pasożytniczej Organizacji

          Kaczyńscy z tą ichnia Srebrną, te kaczyńskie trzy stówy - to w jakiej to
          organizacji pasożytniczej niby słuzyli?
    • qqazz Uj to problem nie tylko nasz 21.04.10, 21:46
      normalnie polityka zajmuja się ludzie sukcesu albo jednostki wybitne na które
      łorzą ich wyborcy a w chorym systemie do polityki pchają się bidne miernoty
      którym w głowie koryto.
      Aby poprawić nasza politykę wpierw trzeba zlikwidowac koryto.


      pozdrawiam
      • hummer Bo i jedno i drugie nie ma nic z Patriotyzmem 21.04.10, 22:07
        qqazz napisał:

        > normalnie polityka zajmuja się ludzie sukcesu albo jednostki wybitne na które
        > łorzą ich wyborcy a w chorym systemie do polityki pchają się bidne miernoty
        > którym w głowie koryto.
        > Aby poprawić nasza politykę wpierw trzeba zlikwidowac koryto.

        Wspólnego.

        > pozdrawiam

        Również pozdrawiam. Tylko co począć z dziatkami nieboszczyka Putry?
        • porannakawa22 Re: Bo i jedno i drugie nie ma nic z Patriotyzmem 21.04.10, 22:22
          hummer napisał:


          > Również pozdrawiam. Tylko co począć z dziatkami nieboszczyka Putry?

          Dotąd zwolennicy życia poczętego do ostatniego tchu mawiali -Bóg dał, Bóg nie
          pozwoli zginąc.
          Poobserwujmy na tych co to wprowadzali i byli zwolennikami.
          A nuz nie pozwoli zginąć.
          Zawsze dotąd interesowali się dzieckiem do momentu przejścia przez pochwę. Potem
          to już zwalali na rodziców wyłącznie umywając ręce.
          • hummer Nie bardo rozumiem co chcesz powiedzieć. 21.04.10, 22:57

    • porannakawa22 Re: Bycie politykiem to życie w ubóstwie. 23.04.10, 18:32
      Nasza Polska jest dziwnym krajem - w krajach mniej dzikich do polityki idą
      ludzie spełnieni, mający dorobek społeczny, majątek, idą aby dopełnić siebie w
      służbie dla społeczności.
      W Polsce do polityki idą gołodupcy, bez majątku, często bez żadnego
      wykształcenia, dorobku społweczego - krzykacze i marnej jakości ludzie.
      Idą bo liczą, że u koryta do którego się dorwą - zdobędą majątek i dorobek.
      I tak po kilku latach jest - ma i majątek, ma i dorobek, ma i uznanioe plebsu
      krzykiem i populizmem wyrobione.
      Nadal jednak funkcjonuje w opinii społecznej jako "biedny" choć już nie gołodupiec.
      To i stypendia, i zatrudnienie mu się funduje.
      Bo jak ma przeżyć gdy już nie w polytyce a przyzwyczajony i on i rodzina do
      życia ponad stan, który nie jest wynikiem normalnego zdobywania środków do życia?
      Stąd tragedia wagowego z GS lub windziarza, który wydźwigniety na wyżyny, w
      polytykem - i majątkowe, i społeczne zrządzeniem losu z tych wyżyn strząśnięty
      zostaje.
      Jakże nad takim się nie użalić, nie wspomóc.
      Mozwe i potem mnie wspomogą, nademną się użalą?
      I tak to działa w naszej Polsce.
Pełna wersja