homosovieticus Na czym polega problem z "Pasją" Siergieja 05.03.04, 13:40 Na czym polega problem z "Pasją" Na czym polega problem z "Pasją" Gibsona? Na sprowadzeniu historii ewangelicznej do samej męki Jezusa z Nazaretu. Jeśli film to tylko naturalistyczne sceny tortur, niezrównoważone nauką tej postaci, to film nie ma sensu religijnego a finałowe zmartwychwstanie jest tylko tandetnym happy endem. Misterium Męki Pańskiej polega na uczestnictwu wiernych w tym wydarzeniu i rozmyślaniu nad duchowym znaczeniem postaci Jezusa, a nie na oglądaniu ogłuszającego wszystkie zmysły krwawego widowiska ze wszystkimi szczegółami. Dlatego nasze ludowe kalwarie, gdzie tłum idzie za postacią Jezusa i pada na kolana z jego upadkami, biorąc udział w symbolicznym zaledwie spektaklu, nie silącym się na ścisłą rekonstrukcję, ma większy sens religijny i stanowi o istocie chrześcijaństwa. Inaczej film Gibsona jest tylko zapisem tortur danego człowieka i równie dobrze można by nakręcić film o kimś torturowanym 2 godziny na ekranie przez Inkwizycję lub gestapo. Nasuwa mi się skojarzenie z najpiękniejszym religijnym filmem, jaki widziałem. Jest to "Wniebowstąpienie" Łarysy Szepitko, film radziecki z 1976 roku. Akcja dzieje się w czasie II wojny światowej. Dwóch żołnierzy-partyzantów zostaje schwytanych przez Niemców. Jeden z nich zdaje się być silnym, odważnym i zdolnym na każde poświęcenie mężczyzną, drugi jest wyczerpany i chory, w chwili załamania próbuje samobójstwa. Niby wiadomo, który z nich okaże się dzielniejszy w obliczu wroga. A jednak... Ten odważny od razu się załamie, ten słaby na torturach (pokazanych tylko poprzez zbliżenia twarzy) nie wyda nikogo i zachowa godność. Długa sekwencja marszu na miejsce egzekucji i powieszenia owego słabego z grupą kilku wieśniaków jest wstrząsająca nie przez jakieś brutalne szczegóły, ale poprzez nastrój nieuniknionego losu, jaki spotka niewinnych, dobrych ludzi. Film jest tak nakręcony, że skojarzenia z Jezusem i jego męką są oczywiste. Wiemy, gdzie jest prawda i dobro, i dlatego możemy wytrzymać tą scenę. W finale "Judasz" wybiega przed obóz niemiecki, pada na kolana i krzyczy "Przebacz mi, przebacz!" Echo odbija ten krzyk od lasów, wzgórz, niesie przez pola... Kto wie, czy nie jest to najpiękniejsze przekazanie obrazu "Ukrzyżowania Chrystusa" na ekranie, jakie kiedykolwiek nakręcono. I zostało przesłanie - o godności człowieka, o sile dobra, które jest większe niż zło. I o to chodzi w historii Jezusa z Nazaretu. Nie potrzeba wcale pokazywać krwi i wstrząsać ludzkimi żołądkami. Trzeba przemówić obrazem do serca, ukazać wielką ideę i unikać dosłowności, bo w ten sposób zaciera się misterium. Nie można pokazywać, jak odwalony zostaje kamień przy zmartwychwstaniu, bo w ten sposób funduje się nam bilet nawet na to, czego nikt nie mógł zobaczyć. Nie można pokazywać twarzy Szatana, bo robi się z misterium bajkę i komiks - w filmie Szepitko Szatan był w oczach gestapowca. Bo Zło nie jest czymś uosobionym i zewnętrznym, siedzi w nas i każe nam krzyżować "bliźnich". Ale wiemy też, że siedzi w nas Dobro gotowe na największe poświęcenia. Tego właśnie mnie, ateistę, uczy Jezus z Nazaretu. ~Siergiej, 2004-03-05 12:56 Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Prosba do Oszołoma z RM! 05.03.04, 13:43 Proszę wierzących o wytłumaczenie o co chodzi z tą śmiercią Jezusa? Bóg dał człowiekowi wolną wolę, czyli możliwość wyboru. Człowiek skorzystał z boskiego daru... i Bóg mu wlepił mandacik - grzech pierworodny - w wyskości nieznanej. W każdym razie miliardy ludzi w każdym kolejnym pokoleniu miło odtąd cierpieć, ot taki żarcik Boga. Potem Bóg wymyślił chrzest, który kasuje grzech pierworodny. Super! Tylko że chrzest jest jak kasacja wyroku bez uwolnienia skazanego - ochrzczony czy nie ochrzczony - obaj nadal siedzą w więzieniu - cierpienia. Mijały wieki i jakoś tak nudno było Bogu. Wymyślił więc, że zabije swego syna. A co tam, Bóg jest wszechmocny. Synowi Boga nie bardzo się to podobało, bo z natury nie był masochistą, więc postanowił negocjować z tatą. Mówi: "OK, dam się zabić, ale niech to ma jakiś sens!" Tata Bóg pomyślał przez chwilę, aż w końcu rzecze: "Dobra synu, zrobimy tak - ty swoją śmiercią zmażesz grzechy ludzi." Zdziwił się syn lekko: "Tatek, przecież każdy ochrzczony nie ma już grzechu pierworodnego w sobie, więc o co tu biega?" Bóg ojciec nie dał się wciągnąc w dyskusję na ten temat tylko szybko ripostował: "Ha! Zapominasz synu o tych nie ochrzczonych! Twoja śmierć zmaże ich grzech, jarzysz?" Syn już był gotów to kupić, ale przypomniał sobie z kim w końcu rozmawia i zagadał: "Eeee... tato, przecież to nie ma sensu - ja jestem nieśmiertelny, więc moja smierć będzie fikcją - sam siebie chcesz oszukać? A poza tym - masz te swoje boskie atrybuty - skorzystaj z wszechmocy i miłości nieskoczonej i daruj grzech tym nie ochrzczonym, co to cię będzie kosztować?" Na te słowa Bóg nie miał rozsądnego argumentu, ale faktycznie skorzystał ze swojej wszechmocy - piorunem wysłał Ducha Świętego, żeby zapłodnił jakąś dziewicę, a gdy to się dokonało, to przy pomocy boskiej, błyskawicznej inżynierii genetycznej umieścił swego synka mądralę w zapłodnionym jajeczku. "Chciałeś wszechmocy, to ją masz" - mruknął pod nosem tata Bóg i poszedł na próbę chóru anielskiego. Co było dalej, to każdy wie, więc podsumujmy: 1) Bóg dał człowiekowi wolną wolę, a za skorzystanie z tego daru ukarał człowieka wyrokiem grzchu pierworodnego skutkującym cierpieniem, 2) Grzech pierworodny usuwany jest przez chrzest, ale kasacja wyroku nie oznacza darowanie kary - chrzczony nadal musisz cierpieć, 3) Śmierć syna Boga dubluje kasację grzechu pierworodnego (!), ale... nadal nie wypuszcza nikogo z więzienia cierpienia. Niech mi kto wytłumaczy teraz o co w tym wszystkim chodzi i dlaczego uważa, że to wszystko ma jakikolwiek sens. nitrocash, 2004-03-05 07:34 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerzy Dlaczego bezbożnicy są przeciwko filmowi IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.04, 14:09 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=11179363&a=11180958 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: homo Muszą bronić swego bezbożnictwa przed nawróceniem IP: *.gdynia.mm.pl 10.04.04, 10:04 Trwają w bezbożnictwie, bo pyszni są! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Usłużny T.Mazowiecki o "Pasji" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.04, 02:37 serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,1951182.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Usłużny zakonnik Więcej o "Pasji" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.04, 03:08 tygodnik.onet.pl/1904,1153023,dzial.html Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Dużo informaci o manipulowaniem tekstem 07.03.04, 03:19 przez Heretykkka. Uważnie czytać trzeba i wtrwale bo tekst długi. Potwierdza historyczność Chrystusa i poważnie w aspekcie religijnym traktuje jego nauczanie. tygodnik.onet.pl/1904,1153260,1,dzial.html Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Prawica o "Pasji" ---- Andrzej Szczęśniak 08.03.04, 17:16 prawica.net/modules.php?name=News&file=article&sid=491 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Usłużny Wielki Rabin Izraela nawołuje do bojkotu "Pasji" IP: *.gdynia.mm.pl 10.03.04, 09:42 Wielki rabin Izraela apeluje o bojkot "Pasji" ZOBACZ TAKŻE • Pasja - raport Gazeta.pl • "Pasja": rekordowe wpływy (01-03-04, 07:59) FILMY ¤ Pasja PAP 27-02-2004, ostatnia aktualizacja 27-02-2004 14:00 Jeden z dwóch wielkich rabinów Izraela Jona Metzger zaapelował w piątek o bojkot filmu "Pasja", opowiadającego o ostatnich godzinach życia Jezusa Chrystusa. Metzger wystosował w tej sprawie również list do papieża Jana Pawła II. Zdaniem rabina Metzgera, reprezentującego żydów askenazyjskich, film jedynie "podsyca antysemityzm". Kontrowersyjny film Mela Gibsona wszedł na ekrany amerykańskich kin w środę popielcową. "Wzywam wszystkich żydów i nieżydów, aby bojkotowali ten kłamliwy i niewychowawczy film, z upodobaniem ukazujący przemoc, film, który jedynie sprzyja antysemityzmowi, fałszywie oskarżając żydów o zabicie Jezusa" - powiedział rabin agencji AFP. W liście do Jana Pawła II, Metzger wezwał papieża, by wypowiedział się przeciwko "Pasji" - poinformowało w piątek biuro rabina w Jerozolimie. Rabin wyraził zaniepokojenie, że kontrowersyjny film może o całe dziesięciolecia cofnąć żydowsko-chrześcijańskie pojednanie, zapoczątkowane w 1965 roku, kiedy Sobór Watykański II uchwalił deklarację Nostra Aetate, w której potępiono antysemityzm i odrzucono oskarżenie żydów o zbiorową odpowiedzialność za zabójstwo Jezusa Chrystusa. "Szkoda, gdyby tendencyjny i złośliwy film miał podkopać postęp (w pojednaniu), nad którym pracowaliśmy z tak wielką troską" - napisał rabin. Zdaniem Metzgera, "wielu widzów może dojść do przekonania, że żydzi ponoszą zbiorową odpowiedzialność za ukrzyżowanie Chrystusa. Rzeczywiście, film może sprowokować niepożądane reakcje antysemickie zarówno na krótką, jak i na dłuższą metę" - czytamy w liście. Tymczasem amerykański dystrybutor filmu Newmarket szacował w czwartek, że na samym starcie "Pasja" zarobiła ponad 23 miliony dolarów. Agencje informują też, że wciąż nie znaleziono dystrybutorów "Pasji" w Izraelu i we Francji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usłużny Tekst pisany w emocjach, zaraz po filmie! IP: *.gdynia.mm.pl 10.03.04, 13:21 www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20040310&id=my13.txt Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom.z.radia.maryja Refleksje Krajskiego po obejrzeniu Pasji.. 10.03.04, 16:33 www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20040310&id=my13.txt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usłużny Odrazajac film twierdzi Profesor P IP: *.gdynia.mm.pl 10.03.04, 17:31 kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1153697&KAT=238 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usłużny Odrazajacy film twierdzi profesor..... IP: *.gdynia.mm.pl 10.03.04, 17:35 kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1153697&KAT=238 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ignacy Re: Odrazajacy film twierdzi profesor..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 18:07 kiosk.onet.pl/art.html?DB=162&ITEM=1153687 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Usłużny "Pasja" ma już 225mln$ i nie ma szans na Oscara IP: *.gdynia.mm.pl 11.03.04, 15:15 Wiadomości "Pasja" bez szans na Oscara (Megafon.pl/Zap2it.com, NN/11 marca 2004 07:23) Kadr z filmu "Pasja"/ fot. Monolith "Pasja" Mela Gibsona nie ma szans na nominacje w kategorii film zagraniczny. Oscarowa kategoria, w której nagrodę w tym roku odebrał Denys Arcand za film "Inwazja barbarzyńców" bywa często nazywana "najlepszym filmem zagranicznym". Tymczasem prawda wygląda nieco inaczej, gdyż wiele filmów powstających poza Stanami Zjednoczonymi nie ma żadnych szans na nominację w tej kategorii. Kryterium oceny jest bowiem język i żaden film, który choć w części kręcony był po angielsku nie ma szans na kwalifikację. Zwolennicy ostatniego filmu Mela Gibsona zaczęli się więc zastanawiać czy "Pasja" nie może być zakwalifikowana do tej kategorii. W filmie nie pada przecież ani jedno słowo po angielsku, gdyż Gibson zdecydował się nakręcić film po łacinie i w języku aramejskim. Wątpliwości rozwiewa jednak rzecznik Akademii Filmowej Dawn Newell. "Choć film nakręcono w języku aramejskim nie ma szans na nominacje w kategorii filmu zagranicznego" - mówi Dawn Newell. "Filmy do tej kategorii zgłaszają bowiem członkowie filmowych gremiów poszczególnych krajów". Tymczasem "Pasja" została wyprodukowana przez amerykańską firmę i w związku z tym nie może być zgłoszona np. przez Włochów. Wynika z tego, że film, który we wtorek miał już na koncie 224 miliony dolarów nie ma szans na nominacje w kategorii "najlepszy film zagraniczny". Ale ma oczywiście szanse w wielu innych kategoriach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marian "Pasja" ma 224mln$ i kruche szanse na Oscara IP: *.gdynia.mm.pl 11.03.04, 15:17 Wiadomości "Pasja" bez szans na Oscara (Megafon.pl/Zap2it.com, NN/11 marca 2004 07:23) Kadr z filmu "Pasja"/ fot. Monolith "Pasja" Mela Gibsona nie ma szans na nominacje w kategorii film zagraniczny. Oscarowa kategoria, w której nagrodę w tym roku odebrał Denys Arcand za film "Inwazja barbarzyńców" bywa często nazywana "najlepszym filmem zagranicznym". Tymczasem prawda wygląda nieco inaczej, gdyż wiele filmów powstających poza Stanami Zjednoczonymi nie ma żadnych szans na nominację w tej kategorii. Kryterium oceny jest bowiem język i żaden film, który choć w części kręcony był po angielsku nie ma szans na kwalifikację. Zwolennicy ostatniego filmu Mela Gibsona zaczęli się więc zastanawiać czy "Pasja" nie może być zakwalifikowana do tej kategorii. W filmie nie pada przecież ani jedno słowo po angielsku, gdyż Gibson zdecydował się nakręcić film po łacinie i w języku aramejskim. Wątpliwości rozwiewa jednak rzecznik Akademii Filmowej Dawn Newell. "Choć film nakręcono w języku aramejskim nie ma szans na nominacje w kategorii filmu zagranicznego" - mówi Dawn Newell. "Filmy do tej kategorii zgłaszają bowiem członkowie filmowych gremiów poszczególnych krajów". Tymczasem "Pasja" została wyprodukowana przez amerykańską firmę i w związku z tym nie może być zgłoszona np. przez Włochów. Wynika z tego, że film, który we wtorek miał już na koncie 224 miliony dolarów nie ma szans na nominacje w kategorii "najlepszy film zagraniczny". Ale ma oczywiście szanse w wielu innych kategoriach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usłużny Dzisiaj 'GW" o "Pasji" w Polsce IP: *.gdynia.mm.pl 11.03.04, 15:26 serwisy.gazeta.pl/film/1,22530,1955395.html Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Czy BB widziała już "Pasje"? 11.03.04, 18:00 Adam Szostakiewicz dzisiaj w TOKFM rozmawiajac z Kolendą-Zaleską powiedział ,że obejrzał "Pasję", nie dostrzegł niczego niewłasciwego a film wg. Niego, jest dużym przeżyciem duchowym dla ludzi wrażliwych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usłużny Oficjalne stan. Watykanu o antysemityźmie "Pasji" IP: *.gdynia.mm.pl 11.03.04, 20:47 film.onet.pl/0,0,884893,wiadomosci.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Usłużny Ewangieliści i Chrystus antysemitami ? -Heretykkk IP: *.gdynia.mm.pl 12.03.04, 11:00 Ewangeliści i Chrystus to antysemici! O Pasji wiele już słów wypowiedziano i napisano. Rzeka komentarzy, opinii, odczuć. Te najgłośniejsze, obecne w mediach traktują ten film nie tyle instrumentalnie (podobnie zresztą jak niektórzy jego apolegeci) co wręcz jakby ich osobiście dotykał. I to najwidoczniej wywołuje w nich niekontrolowaną furię. Tym bardziej, że MelGibson jest inny. Nie jest pedziem, nie ma szóstej żony i choć formalnie każdy ma prawo do własnych poglądów to o zgrozo Gibson jest prawdziwym katolikiem, który nie wstydzi się swej wiary. Co gorsza ośmiela się swoją „prywatną religię” manifestować i to formie najwyższego kunsztu artystycznego. Tego poganie i żydzi nie zniosą. A że w Polsce też takowych nie brakuje to i nad Wisłą zabrzmiał zgodny chór antypasyjny. W Krakowie zebrali się ks. Adam Boniecki, Agnieszka Holland, Stanisław Krajewski, Władysław Stróżewski. Wiedząc wcześniej o planowanej debacie nie zawracałem sobie tym głowy, bo cóż innego mogłoby wyniknąć z takiego miłego spotkania w tak miłym gronie niż powtórznie tego co wyrzucili z siebie koledzy z USA. Nie było więc żadnym zaskoczeniem gdy portal Wirtualna Polska dał notkę o tym spotkaniu z tytułem "Pasja w ogniu krytyki autorytetów". Przeczytałem uśmiechnąwszy się - niespodzianki nie było –,"okrucieństwo, kicz, zupełnie mija się z Ewangelią", itd. Ponadto standardowe hasła lewicowej inteligencji grzejącej się we własnym sosie woniejącym przekonaniem o jedynosłuszności swych światłych poglądów, które mają być latarnią dla motłochu z polskiego grajdołka. Ale motłoch nie daje za wygraną. Co gorsza ten znienawidzony przez autorytety ciemnogród jak się okazuje ma dostęp do Internetu. Niestety potrafi nim się posługiwać i na dodatek ośmiela się artykułować swój bełkot ciemnego polaczka. "WP nadaje durny tytuł i potem szczerzy zęby patrząc jak się ludzie denerwują" – , wpisał jeden z forumowiczów a propos tytułu w portalu. Moim zdaniem celna uwaga. Ktoś jednak ripostował inaczej: "powinien być (tytuł-red.) Banda żydów i lewaków krytykuje Pasję". Przygniatająca większość nie miała litości dla wirtualnopolskich autorytetów. "Autorytety nie będą dyktowac jak mamy odbierac filmy"! Ktoś inny pisze wprost co o takich ludziach myśli "ale autorytety boniecki??? ?holland?? i inne palanty", ktoś dorzuca "...to są autorytety? chyba dla Michnika..." Internauta o nicku Zdrowy uzupełnia "Dodajcie do tego michnika i inne przechrzty!!!!!" Uogólniając autorytety to "Ludzie pilnujący żydowskich interesów mianowani prze GW "! :)))" no i to, że "przeciez to sami żydzi, to jak mogą być obiektywni?" tym bardziej, ze "żydowski autorytet to brzmi jak czeski marynarz!" (sic! –,, red.) Niejaki Realista zasugerował trzy wyjaśnienia tej sytuacji: Autorytety "1. są żydami 2. boją się żydów 3. żydzi im zapłacili". Wiesiek dopisał czwartą możliwość, że "nazarli sie koszernego zarcia i w sie w glowach poprzewracalo". A poza tym "parchow pelno wszedzie". Padały także odpowiedzi: "1 tak, 2 raczej nie - parchy sie nikogo nie boja, 3 - to pewne", "3 razy tak", "Racja!! Elity to my mamy zazydzone w kazdej dziedzinie"- zauważył Lukasz. Potwierdziła to Aneta "i to jet pewne w 100 %". Oberwało się reżyserce od niejakiego Antyhollanda - "Wstydz sie Holland za porownanie Chrystusa do Osamy! Chamstwo. Nic nowego". Dobijany poczuł się natomiast Adam - "Holland się odezwała, ta to niby robi dobre filmy, k-wa nie dobijajcie mnie". Ale i Boniecki nie wzbudził sympatii internatów "Mnie wystarczy słowo BONIECKI, i już wiem wszystko. Żydowszczyna"–,rzucił pewny siebie jakiś anonim. Natomiast kierowany przez owego księdza "Tygodnik Powszechny? przecież to wmontowany przez naszych braci z Bliskiego Wschodu organ". Tak wiec internauci wiedzą już kto jest kto. Co niektórzy okazali sie nawet wizjonerami sugerując, że "już nie długo Żydzi kupią prawa do 2 części pt. PASJA 2 CHRYSTUS KONTRATAKUJE". Tym bardziej, ze "przecież było tak - MOSSAD URATOWAŁ JEZUSA Z RĄK HEZBOLLACHU". A "najlepszym rozwiązaniem jest być może ocenzurować Nowy Testament zostawić tylko Torę to wtedy już nie będzie antysemityzm"? Dłużej nad klawiaturą zatrzymał się Leon piszący komentarz pt. ,,Kółko żydowskiej adoracji" "Nie ma sie co irytowac. Zydownik Powszechny tylko wiernie odtwarza zydowski punkt widzenia na Pasje. Gdyby zamiast Gibsona Pasje nakrecil np. Spielberg, miejscem akcji czyniac np. polskie obozy koncentracyjne, za Judasza przebierajac jakiegos szmalcownika, to zachwytom Tygodnika Powszechnego nie byloby konca. Pasja Chrystusa zaprzecza wspolczesnej zydowskiej wierze w zbiorowego Mesjasza zdradzonego, skazanego i usmierconego przez polskich Jews killer przy biernej aprobacie nazistow. Ale oto ktos odwazyl sie doslownie i bez artystycznych zawijasow umozliwiajacych dowolne reinterpretacje, pokazac, ze dwa tysiace lat temu nie kto inny, ale najznakomitsi mezowie zydowscy (jak Jozef Flawiusz okreslil czlonkow sanhedrynu) niesprawiedliwie wydali (wiedzial bowiem, ze arcykaplani wydali Go przez zawisc) i skazali na hanbiaca smierc Syna Czlowieczego, zas mniej znakomici mezowie z tego ludu uczestniczyli w pojmaniu, lzeniu i opluwaniu". Jeden z czytających skomentował to krótko "Parch zawsze się będzie wykręcał taka jego natura". uff... i tak dalej... Jakie wnioski? Kaganek postępu niesiony przez "nasze", elity radykalnie rozmija się z głosem narodu, nie trafia nawet (wbrew obiegowym opiniom) do tej ponoć lepiej wykształconej, bardziej zamożnej części, która ma dostęp do nowoczesnego medium jakim jest Internet. Jak więc alergicznie muszą reagować na wszelakie moralizatorstwo wyrwanych z korzeni elit ci najbardziej przez nią pogardzani, ludzie niewykształceni ze wsi, z prowincji?. Jest to może banał, ale zatrważający jest ów rozdźwięk pomiędzy "elitą" (oczywiście w rozumieniu jej samej gdyż moim zdaniem absolutnie nie ma ona mandatu do tego by taką rolę pełnić, ale jednak istnieje i jest podmiotem życia obywatelskiego) a rzeszą obywateli znad Wisły. Drugi wniosek bardziej optymistyczny. Naród zwyczajnie ma gdzieś takie elity spod znaku Michnika. Należy tylko mieć nadzieję, że ten vox populi przełoży się na realne odrzucanie salonu krakowsko-warszawskiego doprowadzając niebawem do rzeczywisteg wyłonienie z narodu prawdziwej elity. No i jak się okazuje Michnik z Bonieckim nie tacy silni jak ich malują. A prawda się obroni, a na pewno wyzwoli. (zachowano oryginalną pisownię wypowiedzi forumowiczów, tytuł też jest cytatem) p.s. mam błędnego mejla nadawanego automatycznie przy nazwisku, w razie czego proszę więc kontaktować się pod adresem miroslaw@inomail.pl Owczarz Mirosław Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Prezes Moskal w sprawie opinii o " Pasji" 16.03.04, 09:21 "Nie widzimy powodu, aby przepraszać za 'Pasję' Mela Gibsona" List otwarty prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda J. Moskala Chicago, 12 marca 2004 r. Ks. Prof. John T. Pawlikowski, Wydział Etyki Społecznej Catholic Theological Union Chicago, Illinois Księże Profesorze! Dotarł do nas tekst wywiadu rozpowszechnianego w internecie oraz w polskiej prasie, w którym (jak głosi tytuł i zawarte w finale zdania) Ksiądz Profesor "przeprasza za Gibsona". Przytoczę ten wywód w całości: "Po pokazie 'Pasji' w Chicago zorganizowanym przez moją uczelnię, Catholic Theological Union, Synod Luterański i American Jewish Committee, a także kilkanaście innych kościołów i synagog, uścisnąłem dłoń mego długoletniego przyjaciela, rabina ocalałego z Holocaustu, lidera dialogu żydowsko- chrześcijańskiego, i powiedziałem mu, że przepraszam go za ten renesans oczerniania Żydów, w jakim musiał uczestniczyć. Jestem gotów przeprosić za Gibsona każdego Żyda. To się należy z racji każdej z moich ról, jakie pan wymienił, a także zwyczajnie - po ludzku. Wydaje się jednak, że słowo należy się także wiernym naszego Kościoła. Powinni je wypowiedzieć jego liderzy, biskupi. Ci, którzy nie podnoszą takiego słowa przeciwko tej strasznej prezentacji Żydów, zawodzą nas". Nie po raz pierwszy zdarza się, że publiczne wystąpienia Księdza Profesora budzą w nas zdumienie, zażenowanie i całkowitą niezgodę. Mogę się jedynie cieszyć, że wspomniany wywiad przedstawia Księdza jako "przewodniczącego Międzynarodowej Rady Chrześcijan i Żydów", nie zaś, jak bywało wcześniej, jako członka i lidera Krajowej Rady Amerykanów Polskiego Pochodzenia i Amerykańskich Żydów (The National Polish American - Jewish American Council). Stanowisko Amerykanów polskiego pochodzenia jest bowiem w przypadku wybitnego dzieła Mela Gibsona "Pasja" dokładnie odwrotne od prywatnej opinii Księdza Profesora i byłoby na przyszłość lepiej, gdyby raczej tak, jako opinię własną, li tylko indywidualną i osobistą, Ksiądz Profesor w wywiadach ją przedstawiał. Stanowisko Amerykanów polskiego pochodzenia w tej mierze, tak jak i w wielu innych zasadniczych kwestiach, reprezentuje od 60 lat Kongres Polonii Amerykańskiej, krajowa federacja polityczna, skupiająca przedstawicieli ponad 300 organizacji polonijnych i stowarzyszeń, nie zaś Międzynarodowa Rada Chrześcijan i Żydów, z której dawno już ustąpili ostatni reprezentanci Polonii, nie zgadzając się z jej agendą. Nie ulega kwestii, że ocena filmu Mela Gibsona "Pasja", jako wyjątkowego wydarzenia artystycznego i religijnego, nadzwyczaj doniosłego dla określenia się na nowo współczesnych chrześcijan i katolików, także wobec dialogu, w którym Ksiądz Profesor ugruntował na przestrzeni lat swoją reputację, znajdzie niebawem odbicie w rezolucji nadchodzącej Rady Dyrektorów. Tym razem chciałbym zwrócić jedynie uwagę, że z ocen i publikacji w naszej prasie polonijnej, z głosów naszych działaczy i polskich środowisk wynika diametralnie różny odbiór i interpretacja wspomnianego filmu. Jest on dla naszych ludzi doniosłym dziełem religijnym, afirmującym ostateczną ofiarę Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, dla całej ludzkości, dokonaniem na miarę współczesnych oczekiwań i naszej wiary. Nawoływania do "liderów naszego Kościoła, biskupów", aby śladem Księdza Profesora dołączyli do prowadzonej przez niego indywidualnie inicjatywy "przepraszania każdego Żyda za ten renesans oczerniania Żydów", są niewczesne i pozbawione tytułu. Pozostawiając Księdzu Profesorowi prawo kontynuowania podjętej przez niego misji z własnej woli i indywidualnych motywacji, pozwolę sobie tylko nie zgodzić się zasadniczo z oceną filmu Mela Gibsona i jego interpretacją, jako wypowiedzi "antysemickiej". Opieram się tym razem nie tylko na własnym odczuciu i doświadczeniu. Utwierdzają mnie w tym stanowisku głosy prawdziwych autorytetów w wierze i biblijnej wiedzy, jak choćby Księdza Profesora Waldemara Chrostowskiego, bardzo wybitnego znawcy dialogu polsko-żydowskiego, któremu poświęcił on szereg książek. Napisał on ostatnio: "Film ('Pasja') nie ma nic wspólnego z antysemityzmem, ani jakąkolwiek formą antyżydowskości. (...) Żydzi są nie tylko prześladowcami, ale i tymi, którzy okazują Jezusowi współczucie. Najważniejsze zaś jest to, że Żydem jest również Jezus. Potwierdza to zatem prawdę, że kto spotyka Jezusa, spotyka judaizm. A że byli Żydzi, którzy obrócili się przeciwko Jezusowi - tego nie wolno przemilczać ani bagatelizować". Apeluję zatem raz jeszcze do Księdza Profesora, aby podejmując własne działania czy głosząc swoje poglądy, nie prezentował ich publicznie jako opinii ani akcji Amerykanów polskiego pochodzenia. Dzielą nas w tej mierze całkowicie odrębne motywacje tak słów, jak i czynów - a społeczność polska w Ameryce może to tylko na każdym kroku, i w każdym środowisku dobitnie zademonstrować. Pozostańmy przy swoich rolach, teraz i na przyszłość. Z Panem Bogiem! Edward J. Moskal, prezes Związku Narodowego Polskiego i Kongresu Polonii Amerykańskiej Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus "Pasja" Gibsona podbija kraje Arabskie 28.03.04, 22:34 serwisy.gazeta.pl/film/1,22530,1989932.html Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus wartburgowi i herretttykoooowi do czytania 29.03.04, 02:19 prawy.pl/czytaj.php?id=170&dz=felietony Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus BB obejrzałaś już, nie mogę sie doczekać opinii 06.04.04, 19:11 Wspaniały film. Łzy miałem w swoich swińskich i kaprawych oczkach. :(( Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Re: Obejrzałem "Pasję" Mela Gibsona i .. 06.04.04, 19:18 Strasznie jestem ciekaw zdania Basi. ibson znów kręci film na podstawie Biblii Chcę zekranizować powstanie Machabeuszów - zapowiedział Mel Gibson, który nakręci kolejny, po "Pasji" film oparty na Biblii. Twórca wyznał, że film będzie historią prześladowań Żydów za czasów panowania króla Antiocha IV w III w. p.n.e. Był to czas ich przymusowego poddawania wpływom greckim. Czarę goryczy przelało wprowadzenie do Świątyni Jerozolimskiej kultu Zeusa. - Jeżeli nawet wszystkie narody odstąpiły od kultu swoich ojców, ja i moi krewni będziemy postępowali zgodnie z Przymierzem - ogłosił wtedy kapłan Matatiasz. W wyniku wywołanego przez niego powstania, w 162 r. p.n.e. w Jerozolimie przywrócono właściwy kult Jahwe. Dlaczego właśnie ten wątek wybrał Gibson na temat swego kolejnego filmu? W USA łączy się to z faktem, że reżyser należy do grupy katolickich tradycjonalistów. - Powstanie Machabeuszów było reakcją na odejście od tradycyjnej wiary. To ważne przypomnienie w naszych czasach, gdy Kościół również odchodzi od prawdziwych sakramentów - pisze "Traditio", amerykański magazyn katolików przedsoborowych. Zdaniem znawczyni Biblii prof. Anny Świderkówny, analogia ta jest nieuprawniona. - W czasach Machabeuszów doszło do pierwszych w historii naszego kręgu kulturowego prześladowań religijnych. Dziś tradycjonalistów nikt nie prześladuje ani nie zabija - wyjaśnia. Pani profesor boi się, że w nowym filmie Gibson zbyt dosłownie i bezkrytycznie zekranizuje zdarzenia tak, jak opisuje to Stary Testament. za "ZW" Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Obejrzałem "Pasję" Mela Gibsona i .. 06.04.04, 19:55 lupus.lupus napisał: > Strasznie jestem ciekaw zdania Basi. > > ibson znów kręci film na podstawie Biblii > Chcę zekranizować powstanie Machabeuszów - zapowiedział Mel Gibson, który > nakręci kolejny, po "Pasji" film oparty na Biblii. > Twórca wyznał, że film będzie historią prześladowań Żydów za czasów panowania > króla Antiocha IV w III w. p.n.e. Był to czas ich przymusowego poddawania > wpływom greckim. Czarę goryczy przelało wprowadzenie do Świątyni Jerozolimskiej > kultu Zeusa. - Jeżeli nawet wszystkie narody odstąpiły od kultu swoich ojców, j > a > i moi krewni będziemy postępowali zgodnie z Przymierzem - ogłosił wtedy kapłan > Matatiasz. W wyniku wywołanego przez niego powstania, w 162 r. p.n.e. w > Jerozolimie przywrócono właściwy kult Jahwe. > Dlaczego właśnie ten wątek wybrał Gibson na temat swego kolejnego filmu? W > USA łączy się to z faktem, że reżyser należy do grupy katolickich > tradycjonalistów. - Powstanie Machabeuszów było reakcją na odejście od > tradycyjnej wiary. To ważne przypomnienie w naszych czasach, gdy Kościół równie > ż > odchodzi od prawdziwych sakramentów - pisze "Traditio", amerykański magazyn > katolików przedsoborowych. > Zdaniem znawczyni Biblii prof. Anny Świderkówny, analogia ta jest > nieuprawniona. - W czasach Machabeuszów doszło do pierwszych w historii naszego > kręgu kulturowego prześladowań religijnych. Dziś tradycjonalistów nikt nie > prześladuje ani nie zabija - wyjaśnia. Pani profesor boi się, że w nowym filmie > Gibson zbyt dosłownie i bezkrytycznie zekranizuje zdarzenia tak, jak opisuje to > Stary Testament. > > za "ZW" Może chce podkreślić konieczność powrotu do korzeni wiary i starszych braci i chrzescijan. Pani prof. Świderkówna zapomina ,że kino to przedewszystkim sztuka obrazu.A interpretacja u pojedyńczego widza. Odpowiedz Link Zgłoś
basia.basia do Lupusa i Homo 09.04.04, 11:27 Akurat wczoraj byłam na "Pasji". Jest wstrząsający, niezwykle wymowny i ważny. Moja główna refleksja jest taka, że zło nie zostało z tego świata wyplenione w wyniku nauk Chrystusa i jego ofiary. Nie byłam się w stanie oprzeć porównaniom w trakcie filmu. Przypominały mi się sceny bestialstwa z "Mechanicznej pomarańczy", mechanizm zemsty w wojnie Izraela z Palestyną i wiele innych konfliktów, które obeserwujemy na codzień w tv a także dowody na istniejące wciąż i trudne do wyplenienia ludzkie bestialstwo. I myślałam, że śledzą nas cały czas oczy Chrystusa i szatana (jasne, przenikliwe źrenice kobiety uosabiającej szatana sprawiały, że czułam ciarki na plecach). Pominę całą warstwę religijną, bo nie umiem o tym mówić. Najważniejszą rzeczą w tym filmie dla mnie jest jego wymowa, która dla mnie sprowadza się do przeciwstawienia zła - dobru. Za pomocą bardzo prostych środków pokazano, że zło jest ohydne a dobro piękne. Wspaniale przeciwstawione jest bestialstwo oprawców z bólem Marii i Magdaleny. Głęboko humanistyczny film i myślę, że jak ktoś już poszedł do kina to nie pozostanie obojętny. Choć nawet z tych tutaj dyskusji na forum wynika, że są tacy dla których film ten jest tylko celudoidową taśmą, kiczem, dowodem na pazerność Gibsona na pieniądze itd.. Uważam takie oceny za powierzchowne i są one dla mnie niezrozumiałe ale temperatura sporów o ten film też daje wiele do myślenia, to chyba też dowodzi istnienia tej samej walki ... Tak mi się zdaje. Pozdrawiam B. Odpowiedz Link Zgłoś
lupus.lupus Basiu 09.04.04, 13:44 Bardzo się cieszę, że wybrałaś się na ten film w Wielkim Tygodniu. Ja obejrzałem go dzień wcześniej,w środę. Trudno opisywać w tym miejscu swoje prywatne przeżycia. Uczestniczyłem w misteriach pasyjnych, zarówno Kalwaryjskich jak i w sewilliskich Semana Sante i wiem, że głębokie emocje jakie mi wówczas towarzyszyły mogę śmiało porównać do tych po obejrzeniu filmu. Filmu, no właśnie... Niektórzy utrzymują, że nie jest to zwykły film. Padają określenia "niezależne dzieło sztuki", wręcz "ikona". Sam obraz uważam za wybitny. Zostawiając na boku moje sympatie wobec ruchów Wiernych Tradycji, a oceniając ten film wyłacznie technicznie również nie sposób go nie chwalić.Jest niezwykle plastyczny ( poczatkowa scena ...niesamowite), zatrzymania w kadrze, gra świateł,przerażajacy sposób pokazania Złego. Gibson fantastycznie wykorzystał dorobek sztuki pasyjnej. Uważny widz dostrzegł wiele odwołań do najważniejszych dzieł sztuki powstałych właśnie w nawiązaniu do smierci Chrystusa. Nie musze chyba mówić jakie wrażenie robi używane przez aktorów wymarłe języki. Nie potrafię zrozumieć jak można oceniać ten film jako antysemicki. Gibson choćby w scenie sądu u Arcykapłana doskonale pokazał jak wielu Żydów sprzeciwiało się jawnemu pogwałceniu prawa. Znacznie gorzej przedstawiono rzymskich żołnierzy. Okrucieństwo... to prawda. Jest w tym filmie porażające. Dziwne jednak ,że budzi niesmak u tych samym krytyków, którzy nie tak dawno wychwalali pod niebiosa "Pulp Fiction" i "Urodzonych morderców" Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bella.iza Re: Basiu, Lupusie, Marianie 12.04.04, 01:20 GW przedrukowuje "teksty - fobie". Dla odrutki wybór "Rzepy". www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040410/plus_minus_a_1.html Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Pojednanie Żydów z Chrześcijanami koniecznością 12.04.04, 03:02 To pojednanie Żydów z Chrześcijanami wydaje się być coraż biższe i konieczne jednocześnie. Pojednanie ludzi wiary też na choryzoncie, ponieważ zagrożone są podstawy naszej cywilizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Pojednanie Żydów z Chrześcijanami koniecznośc IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.04, 10:53 Człowiek swoją wolnością nie powinien zniewalać drugiego człowieka. Każdy chce mieć nieograniczoną wolność. Stąd rodzi się walka ze samym sobą, albo z drugim człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Pojednanie Żydów z Chrześcijanami koniecznośc 12.04.04, 11:03 Gość portalu: Janek napisał(a): > Człowiek swoją wolnością nie powinien zniewalać drugiego człowieka. Każdy chce > mieć nieograniczoną wolność. Stąd rodzi się walka ze samym sobą, albo z drugim > człowiekiem. Nieograniczona niczym wolność, to niewola zachianek i oddanie steru instyktowi a nie rozumowi.To po prostu utrata człowieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Pojednanie Żydów z Chrześcijanami koniecznośc IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.04, 11:46 Znam madrego i o silnej osobowości człowieka dla którego Bogiem jest Jedyna Prawda. Co o tym sądzisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Pojednanie Żydów z Chrześcijanami koniecznośc IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.04, 11:53 Nie wierzy w miłosierdzie Boże. Czy jest w tym jakaś sprzeczność ? Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Pojednanie Żydów z Chrześcijanami koniecznośc 12.04.04, 12:25 Gość portalu: Janek napisał(a): > Znam madrego i o silnej osobowości człowieka dla którego Bogiem jest Jedyna > Prawda. Co o tym sądzisz ? Przecież Bóg jest Prawdą. Mówił o tym Chrystus i my tak wierzymy za nauką Koscioła, czerpaną z Pisma Świetego, przez teologów objaśnianą i zawartą w Katechizmie Kościoła Katolickiego. >Nie wierzy w miłosierdzie Boże. Czy jest w tym jakaś sprzeczność ? Prawdą ,też jest że Bóg jest miłosiernym. Bo nam to Objawił (św. Faustyna) i Kościół uznał to prywatne objawienie i wprowadził do nauczania.Ja rozumiem to w ten sposób że z Miłosci wszystko Bóg czyni a Miłosierdziem obdarowuje człowieka pod pewnymi jednak warunkami.Człowiek MUSI CHCIEĆ sięgnąć po to miłosierdzie. ps Janku nie jestem ani teologiem ani osobą duchowną. Mam skromną wiedzę na tematy religijne.Troszkę ponad przeciętną.Jestem zwykłym grzesznikiem i dzięki wychowaniu głownie, zaliczam siebie do Kościoła Katolickiego. I w stanie takim pozostanę. Nie tylko ze względów racjonalnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Mądry i filozoficzny. Warto oglądnąć. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.04, 13:26 Film wiernie przedstawia, wobec Nowego Testamentu, ostatnie 12 godzin życia Chrystusa. O filmie warto podyskutować jedynie wtedy, gdy przyjmie się, nawet jak sie jest niewierzącym, że Nowy Testament opisuje wydarzenia, które rzeczywiście miały miejsce przed dwoma tysiacami lat. 1)W czasie odglądania filmu uznałem, że reżyser osiagnął następujący cel - ja jako widz uświadomiłem sobie, że Chrystus umarł za moje grzechy. To ja byłem w tłumie, to ja byłem żołnierzem, to ja byłem arcykapłanem i to ja byłem Piłatem. 2)Po filmie zadałem sobie pierwsze pytanie : a)Dlaczego nie wszyscy Żydzi po śmierci Chrystusa uznali Go za Mesjasza i Syna Bożego ? Przecież w chwili, gdy Chrystus konał otrzymali dowody, które musiały ich wystarczająco przekonać iż Chrystus był rzeczywiście Synem Bożem. Przecież widzieli jak w chwili śmierci Chrystusa nastąpiło zaćmienie słońca i trzęsienie ziemii. Przecież widzieli jak Świątynia Jerozolimska pękła równo i dokładnie wzdłuż nawy głównej oraz przez środek ołtarza na pół. Nigdy nikt lepszych dowodów nie dostał i nigdy nie dostanie. Przecież w Chrystusa -Syna Bożego uwierzyli nawet najwięksi sadyści i oprawcy jakimi byli żołnierze rzymscy. Odpowiedź rodzi się sama - dlatego, że arcykapłani musieliby uznać, że misja ich Narodu ( któremu objawił się Bóg jako Bóg Jedyny, Narodu wybranego przez Boga i będącego pod Jego opieką, Narodu w którym urodził się Chrystus-Mesjasz- Syn Boży ) dobiegła końca. Musieliby wyrzec się siebie takimi jakim byli dotychczas - Naród żydowski miał być już innym Narodem. To tak jakby car z dnia na dzień stał sie dobrowolnie chłopem małorolnym. Woleli odrzucić Syna Bożego a zachować siebie. b)Następnie zadałem sobie drugie pytanie : Czy Ty widzu uznałeś Chrystusa za Syna Bożego ? Przecież oglądnąłeś film i widziałeś wszystkie nadzwyczajne wydarzenia w świecie przyrody, które miały miejsce w czasie zgonu Chrystusa. Przecież widziałeś je tak samo dokładnie jak widzieli ówczesni Żydzi. Czy Ty, dla zachowania dotychczasowego włąsnego ja, własnego egoizmu i własnej wygody, wolisz odrzucić Chrystusa-Syna Bożego ? c) Na koniec uświadomiłem sobie, że gdybym był bogatym i madrym Żydem to taki film bym nakrecił, aby innych ludzie poddać próbie, aby inni ludzie uświadomili sobie jak trudno było i jak trudno jest zrezygnować z siebie. Jak trudno jest uznać Chrystusa za Syna Bożego - nawet wtedy, gdy się wszystkie niezaprzeczalne dowody naocznie jak Ty widzu widziało ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: homo Dziękuję Ci Janku za przemyślany głos o filmie. IP: *.gdynia.mm.pl 07.04.04, 14:20 Wesołych Świat Wielkiej Nocy!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: homo Mówią o "Pasji" IP: *.gdynia.mm.pl 09.04.04, 10:27 www.monolith.pl/pasja/opinie2.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Mówią o "Pasji" IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.04, 21:39 Dawniej genialni artyści malowali Pasję na ścianach katedr, na desce, na płótnie, rzeźbili itd. Czy jest wśród nich Mel Gibson ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: homo Re: Mówią o "Pasji" IP: *.gdynia.mm.pl 10.04.04, 10:00 Gość portalu: Janek napisał(a): > Dawniej genialni artyści malowali Pasję na ścianach katedr, na desce, na > płótnie, rzeźbili itd. Czy jest wśród nich Mel Gibson ? Określenie genialny artysta jest - moim zdaniem - usprawiedliwione w stosunku do tych twórców , któtych dzieła opiekują się człowiekiem i pomagają mu lepiej znosić trudy losu. Sądzę że "Pasję" można do takich dzieł zaliczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Mówią o "Pasji" IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.04, 11:03 Wczoraj usłyszałem ciekawą interpretację wyboru Barabasza. Otóż ilekroć odrzucamy rozwiązanie pokojowe na rzecz przemocy i agresji tylekroć wołamy "Uwolnij Barabasza". Myślę, że pomoże mi to w moich stosunkach rodzinnych, gdyż jestem porywczy i często pozwalałem sobie na okazywanie złości i gniewu. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Mówią o "Pasji" 10.04.04, 11:20 Gość portalu: Janek napisał(a): > Wczoraj usłyszałem ciekawą interpretację wyboru Barabasza. > Otóż ilekroć odrzucamy rozwiązanie pokojowe na rzecz przemocy i agresji > tylekroć wołamy "Uwolnij Barabasza". > Myślę, że pomoże mi to w moich stosunkach rodzinnych, gdyż jestem porywczy i > często pozwalałem sobie na okazywanie złości i gniewu. Wielkie bogactwo interpretacji tekstów ewangelicznych zadziwia. A taką interpretację "uwolnij Barabasza !" znasz? Stacja 1: Pan Jezus na śmierć skazany. Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, żeś przez Krzyż i Mękę swoją świat odkupić raczył. Zaprowadzili Jezusa na sąd do Piłata. Ale Piłat był sędzią niezdecydowanym i tchórzliwym. A tchórze – to niebezpieczni ludzie! Nie potrafią sami podjąć decyzji, takich należy się bać. Oni zawsze są w stanie skrzywdzić kogoś. Więc Piłat był tchórzem i zdecydował się odsunąć od siebie odpowiedzialność. Zdecydował się poddać wyrok pod demokratyczne głosowanie! I demokracja zdecydowała – ukrzyżuj Go – krzyczeli – ukrzyżuj! Nie chcemy Go, to nie nasz Król, uwolnij Barabasza! To był wyrok większości, wyrok demokratyczny. Ponieważ decydowała większość, można było spać spokojnie – jeśli demokratycznie, to wszystko jest w porządku. Panie Jezu, naucz nas widzieć, że Prawda nie zależy od ilości głosów oddanych w demokratycznym głosowaniu! Któryś za nas cierpiał rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Mówią o "Pasji" IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.04, 14:54 Dlaczego we Francji oceniono Pasję bardziej krytycznie niż w Polsce ? Bo do Francji przyleciały bociany z Libii, Tunezji i Maroka a do Polski z Ziemii Świętej. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Mówią o "Pasji" 10.04.04, 15:08 Gość portalu: Janek napisał(a): > Dlaczego we Francji oceniono Pasję bardziej krytycznie niż w Polsce ? > Bo do Francji przyleciały bociany z Libii, Tunezji i Maroka a do Polski z > Ziemii Świętej. Ładnie brzmi, choć nieprawdziwie. Francuskie bociany , serio ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Mówią o "Pasji" IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.04, 17:46 Zajrzałem do encyklopedii ptaków. Do obszaru wystepowania należy również skrawek północno-zachodniego obszaru Francji. Te co tam lecą, jak również do krajów Beneluxu i zachodnich Niemiec, przelatują nad Gibraltarem. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: A co o tym powiesz? 10.04.04, 18:28 A jednak, Dzieki. A co o tym artykule powiesz? serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2016216.html?a=11903495&v=3#opinie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katarsis Piłat i jego wybór IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.04, 15:51 Akurat Piłata - to bym się nie czepiała. Qui veritas est Claudia? Cesarz ostrzegał Piłata przed buntem Izraelitów. Cokolwiek by nie uczynił jego pozycja byłaby fatalna. Jego zadaniem było zaprowadzenie spokoju i wypełniał swoją powinność jak potrafił najlepiej. Raczej nie stchórzył. Wybrał krew jednego za tysiące. Kapłani podsycali bunt tłumu i jego gniew. Nie chciał ingerować w spory religijne i starał się trzymać od nich jak najdalej. On był z innej bajki, czynił sowją powinność. Nie czepiajcie się Piłata. A takiemu Judzie to należy współczuć! Panie - niech się stanie wola Twoja! Część planu. Czy mogło stać się inaczej? Musiał zdradzić, czy chciał? Był częścią planu, któremu podporządkował się sam Chrystus, czy miał wolną wolę, jakikolwiek wybór? Gdybyśmy nie grzeszyli bylibyśmy aniołami. Czy to miałoby sens? *** Film taki sobie. Większym wstrząsem był dla mnie Adwokat Diabła. Ale jakoś ogólnie więcej przeżywam i bardziej podobają mi się uwspółcześnione wersje tej historii z cyklu zabili go i uciekł. Oryginalny język - to najlepsza strona tego filmu. Zwolnienia i zatrzymania nie zrobiły większego wrażenia, tak samo jak nie zrobiły go na mnie gołąb i kruk. Hermafrodyta szatan- świetny pomysł i wykonanie. *** A kto oglądał taki stary thriller (lata 70-siąte) Książe Ciemności? Cicho o nim, a bije Egzorcyste na łeb. *** Od Pasji Gibsona wolę żywe uczestnictwo w misterium męki Pańskiej na Cytadeli w Poznaniu. Co prawda - krew się nie leje strumeniami z ran, ale do myślenia daje nie mniej. pozdrawiam K. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re wrażenia z "Pasji" oryginalne ale czy szczere? 12.04.04, 13:53 Gość portalu: katarsis napisał(a): > Akurat Piłata - to bym się nie czepiała. > Qui veritas est Claudia? > Cesarz ostrzegał Piłata przed buntem Izraelitów. Cokolwiek by nie uczynił jego > pozycja byłaby fatalna. Jego zadaniem było zaprowadzenie spokoju i wypełniał > swoją powinność jak potrafił najlepiej. > Raczej nie stchórzył. > Wybrał krew jednego za tysiące. Kapłani podsycali bunt tłumu i jego gniew. > Nie chciał ingerować w spory religijne i starał się trzymać od nich jak > najdalej. On był z innej bajki, czynił sowją powinność. > > Nie czepiajcie się Piłata. > A takiemu Judzie to należy współczuć! > Panie - niech się stanie wola Twoja! > Część planu. Czy mogło stać się inaczej? > Musiał zdradzić, czy chciał? > Był częścią planu, któremu podporządkował się sam Chrystus, czy miał wolną > wolę, jakikolwiek wybór? > Gdybyśmy nie grzeszyli bylibyśmy aniołami. Czy to miałoby sens? > *** > Film taki sobie. Większym wstrząsem był dla mnie Adwokat Diabła. Ale jakoś > ogólnie więcej przeżywam i bardziej podobają mi się uwspółcześnione wersje tej > historii z cyklu zabili go i uciekł. Oryginalny język - to najlepsza strona > tego filmu. Zwolnienia i zatrzymania nie zrobiły większego wrażenia, tak samo > jak nie zrobiły go na mnie gołąb i kruk. > Hermafrodyta szatan- świetny pomysł i wykonanie. > *** > A kto oglądał taki stary thriller (lata 70-siąte) Książe Ciemności? Cicho o > nim, a bije Egzorcyste na łeb. > *** > Od Pasji Gibsona wolę żywe uczestnictwo w misterium męki Pańskiej na Cytadeli w > > Poznaniu. Co prawda - krew się nie leje strumeniami z ran, ale do myślenia daje > > nie mniej. > > pozdrawiam > K. Katarsis o jakim Ty filmie opowiadasz? Gdzie i z KIM byłaś w kinie? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Re wrażenia z "Pasji" oryginalne ale czy szcz 12.04.04, 14:06 homosovieticus napisał: > Katarsis o jakim Ty filmie opowiadasz? > Gdzie i z KIM byłaś w kinie? > :)) No, Judasza imię inaczej napisałam, ale czy reszta taka niezrozumiała? Dlaczego odrazu nieszczere? Czy krew z rany nie lała się strumieniem? Czy postać Piłata taka jednoznaczna? Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Re wrażenia z "Pasji" oryginalne ale czy szcz 12.04.04, 14:22 katarsis napisała: > homosovieticus napisał: > > > > Katarsis o jakim Ty filmie opowiadasz? > > Gdzie i z KIM byłaś w kinie? > > :)) > > No, Judasza imię inaczej napisałam, ale czy reszta taka niezrozumiała? > Dlaczego odrazu nieszczere? > Czy krew z rany nie lała się strumieniem? > Czy postać Piłata taka jednoznaczna? Ten film przede wszystkim wywołuje bardzo silne emocje. Niektórzy ludzie uważaja takie trwałe emocjonalne poruszenie, za oznakę słabosci. Jakoś brakowało mi tego emocjonalnego odbioru i dlatego powątpiewać zacząłem o szczerosci przekazu. Piłat stchórzył, nie zajął stanowiska ani u Mela , ani u Buhłakowa, ani w Ewangeliach.Ręce umył. Symbol ten pozostał jako zaprzeczenie męstwa moralnego.Stał sie oznaką, powszechnej dzisiaj w mediach poprawności politycznej.Schował się za wolę tłuszczy.Demokratycznie postąpił powiedziałaby elytowa prasa. Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Film Gibsona - Ikona misterium & & #35 8211; kolejna symulacja 12.04.04, 19:11 homosovieticus napisał: Ten film przede wszystkim wywołuje bardzo silne emocje. Niektórzy ludzie > uważają takie trwałe emocjonalne poruszenie, za oznakę słabości. Zwolnienia akcji, zatrzymanie na utartych i wyeksploatowanych symbolach w stylu ulatania gołąbka w przestworza, kolnięcie przez kruka złoczyńcy w oko nie wywołały mego poruszenia duszy. Chwyty i techniki zastosowane przez reżysera z podkładem muzycznym a la Carmina Burana lub czegoś w ten deseń raczej spowodowały rozdrażnienie spotęgowane zajadaniem przez widzów popcornu w tylnich rzędach (co to za misterium wielkopostne? kinopleksy nie są i nie będą świątynią dumania). Lubię gdy reżyser jest jak wiatr - tzn. przeźroczysty i zdecydowany (jak strumień świadomości :) Jako widz - chcę dać się porwać opowiadanej historii, a nie skupiać na technicznych elementach i dostrzeganiu wystających zza kamery paluchów, spieprzonych ingerencji (niestety do Pasyjnych niedoróbek życzliwością wiernego trzeba się wykazać). Są takie filmy na tyle absorbujące i spójne w grze różnych elementów, że z kina wychodzi się jak z innego świata (Croenenberg, Jeunet). Pasja jako obraz nie wpisuje się do tego kanonu. Jakoś > brakowało mi tego emocjonalnego odbioru i dlatego powątpiewać zacząłem o > szczerosci przekazu. Film Gibsona nie odkrył niczego nowego w żadnej z warstw. Kronika wydarzeń to, czy wizja artystyczna? Ani jedno ani drugie. Poleciał po utartych i wyeksploatowanych przez sztukę schematach Męki Pańskiej (plastyka Carravaggia służyła podobno scenarzystom za wzór) . Więcej autentyczności ma uczestnictwo wiernych w drodze krzyżowej. Misterium pozostawia miejsce dla działania wyobraźni, ale żeby zadziałała trzeba ja pobudzić. Np. reżyserka Maya Deren przez długi czas badała religię voodoo, eksploatowała jednocześnie nowe możliwości wyrazu w filmie w połączeniu z tańcem rytualnym. Jej filmy nie traktują jednak o religii wprost- same są misterium, przeplataniem się reżyserskich wizji w nawiązaniu do rytuałów, czerpią z nich – ale nie udają, że mogą je zastąpić. Pewne elementy z Ukrzyżowania zostały zgodnie z zamysłem reżysera przerysowane (ilość i sposób zadawania ciosów Chrystusowi. Jak Rzymianin przejechał tą kolczatką po drewnianym stole, a potem tylko ledwo wyszarpał kawałek mięsa z boku Chrystusa to było żenujące). Tłukli Chrystusa przez połowę filmu, a na koniec krew mu się z boku wylała. Widać reżyser chciał pokazać, że Bogiem bardziej był niż człowiekiem – żaden człowiek by tego nie przeżył. Najcenniejszym elementem - tak jak napisałam była warstwa lingwistyczna (autentyczny język), który pozwolił filmowi zachować pozór autentyczności. I za to oddaję honory temu obrazowi. Piłat stchórzył, nie zajął stanowiska ani u Mela , ani u Buhłakowa, ani w > Ewangeliach. Ręce umył. Kordian też na tym ‘arystokratycznym wygodnictwie’ łamie sobie zęby. Czy słusznie? Kto więcej uczynił dobra ludowi swojemu: Dembowski (marzyciel, idealista), czy Cegielski, Drucki-Lubecki (przemysłowcy, bankierzy, patrioci – ale pozytywiści) Piłat jak wynika z filmu chciał zapobiec buntowi i zamieszkom w efekcie rozlewowi krwi (większej zapewne niż ta, co z Chrystusa się polała), przystał na to czego domagał się lud (nie bez protestów i odrazy). W przeciwieństwie do kapłanów – nie był człekiem religijnym stąd jego rachunek był oparty na chłodnej racjonalnej kalkulacji zysków i strat. Prośby o ukrzyżowanie uznał za irracjonalne. Czy to nie przypadek, że tylko on (oprócz wyznawców Chrystusa co widzieli cuda na własne oczy) umiał sprawę nazwać po imieniu? Symbol ten pozostał jako zaprzeczenie męstwa moralnego. No jasne. Znamy ten postulowany ideał, który swe ucieleśnienie znajduje jedynie w Joannie d’Arc i u innych kanonizowanych męczenników, którzy życie oddali ‘za wiarę’. Jak u wikingów: jedynie umierając w walce można przejść przez bramę Valhalli. Stał się oznaką, powszechnej dzisiaj w mediach poprawności > politycznej. Demokracja jako katalizator konfliktów. Marynat pisał o tym. Nolens volens ów system taki jest i był. Burząc ten porządek należy pamiętać, że przewrotność historii polega na: 'pożeraniu rewolucji przez własne dzieci' , 'zataczaniu kół', 'zwracaniu się biegów wypadków przeciwko ich inicjatorom', ‘wężom pożerającym własne ogony’ 'chichotom' i innym rozmaitym 'szyderstwom'. Demokratycznie postąpił powiedziałaby > elytowa prasa. No właśnie. Kto ma monopol na prawdę? Ten kto dokonuje cudów? Widzieliśmy owe cuda w filmie, napisano o nich w Ewangeliach (im młodsza tym więcej ich opisuje), patent polegający na tym by 'nie widzieć a uwierzyć'. Może niektórzy z nas ich doświadczyli w przestrzeni czy na poziomie, który nie jest 'intersubiektywnie komunikowalny'. Przeszło 2000 lat zmagamy się z tym czym i gdzie jest owa prawda. Na mocy czego jedni widzą ją lepiej, inni gorzej (rozmawialiśmy kiedyś o rywalizacji szkół interpretacyjnych PŚ u zarania chrześcijaństwa: aleksandryjskiej i antiochijskiej, i o prawdziwej nauce Chrystusa, która u zarania skażona jest fałszerstwem). Prawda=wykładnia nauki kościoła? Akurat tam, gdzie wkracza instytucjonalizacja - a znika miejsce na poryw serca i duszy (bieg zdarzeń ukazany w Pasji jest tego przykładem), można własnymi rękami ‘prawdę’ tę zadusić. Ów problem został poruszony także w filmie Stygmaty, podparty cytatami, które św. Bartłomiej przypisał Chrystusowi, a które nie weszły do Świętego Kanonu. (swoją drogą ciekawe dlaczego diaspora nie protestowała tak ostro przeciwko filmowi P - holywoodzcy producenci płacili za mało czy jak :) Pisał tu ktoś o masowym zainteresowaniu Amerykanów sprawami metafizycznymi po obejrzeniu tego filmu. To mamy teraz chyba druga falę? Pierwsza była po zburzeniu WTC. Film nie wywołał u mnie stanu ani religijnej, ani tym bardziej artystycznej ekstazy. Wrażenia podobne do znanych włoskich produkcji nt. tamtych wydarzeń. Pasja to wyważanie otwartych drzwi. Jakbym napisała inaczej – to by dopiero było ‘nieautentyczne’. Gibson i zauroczeni obrazem twierdzą, że to film dla zwykłych ludzi, a nie dla krytyków. Przeważnie tak się mówi, gdy stare sprawdzone w kinematografii chwyty mają się obronić przed atakiem ‘estetów’. Jakoś nie płaczę po tym, że do tej grupy ‘zwykłych’ się nie zaliczam. Będę jeno z zainteresowaniem spoglądać, która grupa przy najbliższej okazji pierwsza weźmie kamień... Pozdrawiam K. Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Po co poszłaś do kina . wiedziałaś co to za film. 12.04.04, 19:18 Odpowiedz Link Zgłoś
katarsis Re: Po co poszłaś do kina . wiedziałaś co to za f 12.04.04, 19:32 A po co się pytasz jak znasz odpowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
homosovieticus Re: Po co poszłaś do kina . wiedziałaś co to za fi 12.04.04, 20:13 Gdybym znał nie pytałbym. Domyślam się tylko. Ale do rzeczy.Wyobraż sobie,że nigdy nie znałaś tego konktetnego żywego człowieka na, którym właśnie dokonujesz sekcji jego zwłok.Czy na tej podstawie możesz powiedzieć coś wiarygodnego o tem jak głeboko myślał i jak mocno kochał za życia? Dokonałaś - moim zdaniem - takiej uproszczonej sekcji zwłok na filmie, który uprzednio uśmierciłaś z premedytacją i w umyśle i w sercu. Dygresje, które poczyniłaś przy okazji relacji z filmu i kina, utwierdzają mnie w przekonaniu, że Twój światopogląd -jeśli porównać go do wiosennego kostiumu - uszyty był przez modnego doświadczonego krawca. Ja z kolei, swój habit, uszyłem sobie sam, z niemałym trudem, czesto się przy tym myląc i boleśnie kłując.Dlatego się tak pięknie różnimy w wielu sprawach. pozdrawiam M Odpowiedz Link Zgłoś