Dodaj do ulubionych

Widzieli Rakowskiego w TVP 3?

IP: *.chello.pl 28.02.04, 22:14
Opowieść starej emerytki:

Wolnym krokiem nadchodzi właśnie wieczór, godzina dwudziesta pierwsza. Siadam
sobie wygodnie przed telewizorem, przygotowuję czarną kawę i kanapki z żółtym
serem (a jak: emerytka też raz może zaszaleć, tym bardziej, że za Buzka
groziła mi śmierć głodowa), wdzięcznie wyczekując ukazania się na ekranie
trójki mego ulubionego programu (z kończącej się właśnie ku uciesze
politycznej chuliganerii telewizji Kwiatkowskiego i Pacławskiego). Chodzi o
program pana Rakowskiego, ostatniego premiera Polski z prawdziwego zdarzenia,
co przed byle ksiądzem i przedsiębiorcą nie klęka.

Program (po interwencji kurii i osobistej reprymendzie Glempa) ukazuje się
tylko w ostatnią sobotę miesiąca, więc czeka się na niego długo. Miałam więc
sporo czasu, by porozmyślać sobie kogóż to premier Rakowski zaprosi do
studia. Przez myśl zdążyli mi już przemknąć generał Kiszczak (to z powodu
ostatniej draki z Kuklińskim), Jaruzelski (miałoby to związek z procesem
politycznym jaki zamierzają wytoczyć gen. Milewskiemu specjaliści od zbrodni
sądowej z IPN), pani Banach (najpoważniejsza kandydatka na szefa Sojuszu, a
to przecież do tej partii należy TVP 3) i wiele, wiele znamienitych nazwisk.

Jakież wielkie było mojej zaskoczenie, gdy na ekranie ukazała sie maska
niejakiego Władysława Frasyniuka, tego kierowcy i barbarzyńcy z Unii
Wolności, co firmę ma niesławną na cały Dolny Śląsk i Kiszczakowi ręki nie
chciał podać przy Koślawym Stole. W pierwszej chwili pomyślałam: no dobrze,
wroga też trzeba od czasu do czasu do TV zaprosić, żeby ośmieszyć go przed
szeroką publicznością i uświadomić, co może czekać otępiałą hołotę po 2005
roku, jeśli nie pójdzie głosować na lewicę. Tym bardziej, że okazji do
kompromitacji ludzie UW mają ostatnio jakoś tak mało, mimo zaklepanego przez
Brauna udziału w programie FORUM i licznych przywilejów wynikających z
ordynacji.

Gdy redaktor Rakowski zwrócił się do kierowcy słowami: "panie Władysławie" o
mało co nie zadławiłam się kromką chleba, ale córka była w pobliżu więc mnie
odratowała, a ja kawą szybko popiłam. I myślę sobie: jak człowiek poważny,
odznaczony licznymi medalami, szarfami, orderami uśmiechu, pełniący liczne i
odpowiedzialne funkcję w kraju i zagranicą, będący wreszcie osobistym
przyjacielem generała Schmidta, Giscarda, a nawet samego Jaruzelskiego może
się zniżać do takiego poziomu i zapraszać do studia taką kanalię, która
dołżyła swą cegiełkę do zniszczenia dziesiątej potęgi gospodarczej Europy?

Czy to aby nie przesada? Czy nie za bardzo ludzie lewicy skumplili się z
dawnymi przeciwnikami, którzy kiedyś chcieli by awangardę Partii zawiesić na
kasztanach i jodłach? Gdzie znajduje się owa granica moralna,
której "przekraczać nie wolno, bo poza nią człowiek staje się nastawionym
tylko na przetrwanie bydlęciem"? Skoro wolno dziś do rozrabiacza i chuligana
Frasyniuka powiedzieć "panie Władku", to może za parę lat nikogo nie będzie
dziwić, jak zwrócimy się do Baraniny "panie Jaremo" albo na katolickiego
dyrygenta z Poznania zawołamy "wojtku, Wojtku"? Tak po prostu nie można!!!

Pół biedy, gdyby cała sprawa dotyczyła tylko sposobu tytułowania. Rakowski
wykształcony jest, na koledżach amerykańskich bywał, mieszkał i w NRF, moze
tam się nauczył takiego sposobu zachowania. Ale jak zobaczyłam te karesy obu
panów, te uściski, całuski (dla młodzieży: było bez języczka), te
porozumiewiawcze miny i wymiany uśmiechów to serce mi zamarło! To tak się
zachowuje lider prawdziwej lewicy, wrażliwej na krzywdę wyrządzoną przez
eksperymentatorów z bandy Balcerowicza? Frasyniuk bełkotał dużo o swojej
przeszłości, trzeba mu oddać sprawiedliwość, że bronił decyzji Rakowskiego o
przemówieniu w hali gdańskiej. Przyznał też, że w 1980 roku to Partia miała
wówczas rację, a nie awanturnicy spod znaku panny S, a raczej należałoby
chyba powiedzieć "lafiryndy".

Dobrą miał też Frasyniuk gadkę, jeżeli chodzi o głupków i popaprańców spod
znaku Krzaklewskiego, ligusów i Kaczorów, ostrą krytykę PiS i rządów Buzka
też powitałam z radością, ale pewien niesmak związany z zaproszeniem go do
salonu MFR jednak pozostaje. Tym bardziej, że na koniec audycji określił się
jako przekonany socjalliberał, co już prawie zamąciło widzom sytuację,
gotowym jeszcze uwierzyć w te brednie. No bo jak to rozumieć: socjalny
liberał? To wygląda mi na jakiś oksymoron, to tak jakby powiedzieć wrażliwy
ksiądz, uczciwa prawica, wykształcony Wałęsa. Nie pasuje, prawda?

Wypada na koniec wyrazić nadzieję, że na przyszłość Rakowski w sposób
bardziej przemyślany będzie zapraszał gości i nie da sobie niczego Braunowi i
Sellinowi narzucać. Pewną iskierką, acz niewielką, pozostaje fakt, że
kierownikiem ds. programu mianowano pana Pacławskiego (to dobry fachowiec).
Dopóki nie wykurzy się z KRRiTV Sellina, Brauna, Waniek i pani Łozińśkiej, a
z Rady Nadzorczej wszystkich nominantów UW, PSL i PO, sprawy nie pójdą w
dobrynm kierunku. Przynajmniej w Rzeszowie nikt tak nie uważa, a Rzeszów już
wiele razy pokazał, że ma ostry zmysł polityczny. Czołem wszystkim i
przepraszam, że tak pryncypialnie dziś było!

emerytka z Rzeszowa

PS. Głosujcie na Jolantę Banach

www.banach.pl
Obserwuj wątek
    • katarsis Re: Widzieli Rakowskiego w TVP 3? 28.02.04, 22:32
      Nie widzieli, ale relacja zdaję się ciekawsza niż samo widowisko.
      Czy Rakowski, bywalec największych salonów Europy zamierza kandydować do
      Europarlamentu? Czy to się już wyjaśniło?

      Mam również pytanie: co dzieje się z tym wojewodą z Podkarpacia Pęziołem,co to
      wygryzł naszego niezatapialnego i odpornego na zmiany rządów Zembaczyńskiego ze
      stołka wojewody?
      Wy tam powinnieście wiedzieć takie rzeczy. Ze swojego emeryckiego bujańca dobry
      ogląd macie.
      • katarsis I jeszcze jedno 28.02.04, 22:39
        Czy wiesz Emerytko, że w Poznaniu niedawno ostatni luksemburczyk umarł - Fidel
        niejaki przyjaciel Urbana, Krysi Łybackiej i Antosia Szczucińskiego? W uznaniu
        jego zasług i prawdziwej - godnej stanu duchowieństwa (tfu tfu) wiary w
        komunizm w ostatniej drodze nikt z dawnych przyjaciół kroku trumnie nie
        dotrzymał za wyjątkiem...Mlodzieży Wszechpolskiej, która cześć mu oddała nie
        wznosząc okrzyków nieprzyjaznych wyjątkowo w ten dzień i burd nie wszczynając.

        ps. serce mu pękło z rozpaczy podobno widząc ostry skręt liberalny przez siebie
        poczętej. smutny to los ojców rewolucji.
      • Gość: emerytka zRzeszowa Re: Widzieli Rakowskiego w TVP 3? IP: *.chello.pl 28.02.04, 22:46
        Droga pani Kataris!

        Padlina z SKL nie za bardzo mnie interesuje, gdyż nie jestem i nigdy nie byłam
        działaczką ww. formacji (a nawet gdybym tam członkowała, to bym się o tym
        wstydziła mówić przed ludźmi, w Rzeszowie prawica to była wyjątkowa hołota).
        Mogę tylko zaznaczyć, że w swym marnym życiu przeleciałam tylko cztery
        formacje: ZSL, PZPR, SdRP i SLD, do kolejnej wstępować nie zamierzam, chyba że
        się tak sprawy potoczą, że Sojusz nadal będzie bronił Balcerowicza i kościoła,
        tak jak Rokita Nicei. Ale to temat na dłuższą rozmowę, nie o wszystkim też
        mówić można i wypada. A co do Pęzioła to on nie z Rzeszowa, tylko z Krosna, a
        to jednak trochę daleko, przynajmnie jak dla emerytki, która własnego samochodu
        nie ma i na PKS zdana.

        emerytka z Rzeszowa

        PS. Głosujcie na Jolantę Banach

        www.banach.pl
        • katarsis Re: Widzieli Rakowskiego w TVP 3? 28.02.04, 23:15
          Gość portalu: emerytka zRzeszowa napisał(a):

          Mogę tylko zaznaczyć, że w swym marnym życiu przeleciałam tylko cztery
          > formacje: ZSL, PZPR, SdRP i SLD, do kolejnej wstępować nie zamierzam,

          Az dziwić się należy, że wcześniejszych emanacji w Pani życiorysie barwnym tu
          zabrakło: PPS jeszcze rozumiem, lecz PPR to już powinny być Szanownej
          Zasłużonej czasy...

          A co do Pęzioła to on nie z Rzeszowa, tylko z Krosna, a
          > to jednak trochę daleko, przynajmnie jak dla emerytki, która własnego
          samochodu
          >
          > nie ma i na PKS zdana.

          Czy to znaczyć ma, że forteca towarzysza Gomułki do zbeszczeszczenia jego
          kultu w mieście rodzonym dopuściła? Sanok rozumiem - ten mu stolicy
          przeniesienia nie wybaczył. Ale żeby tak pozwolić na ziemi, na której się
          kształcił i dorastał towarzysz pierwszy sekretarz no tego świat nie widział, co
          to sie porobiło proszę Pani.

    • fan.emerytki Re: Widzieli Rakowskiego w TVP 3? 28.02.04, 23:08
      Gość portalu: emerytka zRzeszowa napisał(a):

      Tym bardziej, że na koniec audycji określił się
      > jako przekonany socjalliberał, co już prawie zamąciło widzom sytuację,
      > gotowym jeszcze uwierzyć w te brednie. No bo jak to rozumieć: socjalny
      > liberał? To wygląda mi na jakiś oksymoron, to tak jakby powiedzieć wrażliwy
      > ksiądz, uczciwa prawica, wykształcony Wałęsa. Nie pasuje, prawda?

      Emerytko jesteś wielka!
      Pozdrawiam,
      Twój oddany fan:))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka