Orzeł przetrwał lecz co to de facto oznacza?

27.04.10, 18:12
Rano media podały informacje- katastrofę przetrwał orzeł- godło znajdujące się
w saloniku Pana Prezydenta.Wspaniale lecz dlaczego ma owego orła Rosjanin ,
który ( Bóg mu zapłać)oświadcza że odeśle je jako osoba anonimowa do Polski?

Czy z tego wynika, że w czasie bezpośrednio po katastrofie dziesiątki ludzi
przeszukiwało pobojowisko i zaopatrywało się w pamiątki w postaci : części
samolotu, rzeczy osobiste ludzi którzy zginęli w katastrofie?
Mam pytanie po ilu minutach( godzinach) na miejscu katastrofy znalazły się
polskie służby by zabezpieczyć nie tylko doczesne szczątki tych którzy zginęli
lecz i przedmioty osobiste tych ludzi?

Ktoś napisze , ze tym wszystkim zajęli się Rosjanie- smutne to bo zajęli się
tak, że po dwóch tygodniach anonimowo ktoś oświadcza ,że odeśle orla z
saloniku do Polski!

zasmucony słabością państwa kecaw
    • l.o.r.t.e.a Kolejny fakt potwierdzający fatalną jakość 27.04.10, 18:14
      śledztwa. I takich informacji jest coraz więcej.
    • makova_panenka Re: Orzeł przetrwał lecz co to de facto oznacza? 27.04.10, 18:18
      Znaczącą część ubitej 96-tki ze Smoleńska można oskarżyć o działanie na szkodę
      państwa poprzez zabranie ze sobą nośników informacji wrażliwych (komórki,
      laptopy, pendrivy). Skala strat jaką spowoduje dostanie się w ręce Rosjan
      zawartych w nich informacji trudno jeszcze dziś oszacować.
    • pisicile [...] 27.04.10, 18:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zgred-zisko Re: Orzeł przetrwał lecz co to de facto oznacza? 27.04.10, 18:36
      Czy Ty masz zielone pojęcie, jak wygląda miejsce katastrofy, która
      "dla ułatwienia" miała miejsce na terenie bagnistym lekko
      zarośniętym? Czy wiesz w jakim promieniu rozrzucone są szczątki i jak
      głęboko mogły wylądować bagnie? Niektóre przedmioty będą znajdowane
      dopiero po latach, kiedy wymyje ich na powierzchnię deszcz lub
      wypchną rosnące rośliny.
      Ja widziałem szczątki zaledwie myśliwca. Na utwardzonym terenie
      szczątki pilota zbierano pęsetkami do woreczków w promieniu dobrych
      500 m.
      • kecawa Re: Orzeł przetrwał lecz co to de facto oznacza? 27.04.10, 18:51
        Ty wszystko potrafisz usprawiedliwić- je nie!
        Moim zdaniem fakt, że pobojowisko było penetrowane przez okoliczną ludność
        świadczy fatalnie o.... sam się domyślasz o kim!
        Ponadto sugeruje to wiele.... zbyt wiele

        • simera16 [...] 27.04.10, 18:59
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • szmul.bender Re: Orzeł przetrwał lecz co to de facto oznacza? 28.04.10, 22:02
          To swiadczy przede wszystkim fatalnie o miejscowej ludnosci. Pdobnie
          bylo w Kabatach w 87 roku - miejscowa ludnosc rzucila sie na
          zbieranie dolarow z rozstrzaskanagoi Ila-62 zanim jeszcze
          odpowiednie sluzby zdazyly dojechac.
          Nie obarczaj nikogo faktem ze na swiecie zyja hieny.
    • klara551 Re: Orzeł przetrwał lecz co to de facto oznacza? 27.04.10, 20:04
      De facto,to oznacza,że Polska nie prezydentem stoi,a
      narodem.Prezydent przemija,bo albo kończy się kadencja,albo umiera,a
      państwo i naród trwają.A katastrofa zdarzyła się na terenie innego
      państwa,więc jak polskie służby miały zabezpieczyć miejsce
      katastrofy.A z twojego postu wynika,że zamach był kiepsko
      przygotowany.I stąd brak właściwej liczby ludzi ze służb
      specjalnych,żeby natychmiast otoczyć ścisłym kordonem miejsce
      katastrofy.Proszę wybaczyć ironię,ale bajki to opowiada pan
      Ziemkiewicz, spiskową teorię dziejów pan Pospieszalski
      • kecawa Re: Orzeł przetrwał lecz co to de facto oznacza? 27.04.10, 22:21
        Masz rację polskie służby nie mogły i nie mogą wiele uczynić z tym..........

        zasmucony kecaw
      • bikila.abebe Re: Orzeł przetrwał lecz co to de facto oznacza? 27.04.10, 22:36
        klara551 napisała:

        > De facto,to oznacza,że Polska nie prezydentem stoi,a
        > narodem.Prezydent przemija,bo albo kończy się kadencja,albo
        umiera,a
        > państwo i naród trwają.

        To są głębokie słowa, i co ciekawe, odnoszą się również do
        Patagonii. Też na P.


        A katastrofa zdarzyła się na terenie innego
        > państwa,więc jak polskie służby miały zabezpieczyć miejsce
        > katastrofy.A z twojego postu wynika,że zamach był kiepsko
        > przygotowany.I stąd brak właściwej liczby ludzi ze służb
        > specjalnych,żeby natychmiast otoczyć ścisłym kordonem miejsce
        > katastrofy.Proszę wybaczyć ironię,ale bajki to opowiada pan
        > Ziemkiewicz, spiskową teorię dziejów pan Pospieszalski

        Słusznie prawisz; krótko i logicznie.
        A zatem trzeba na ten wypadek popatrzeć inaczej i oderwać wzrok od
        Rosjan, którzy przez tę katastrofę ponieśli ogromne straty
        polityczne.
        Trzeba szukać tych, którzy na tym najwięcej skorzystali.
    • akkj Re: Orzeł przetrwał lecz co to de facto oznacza? 27.04.10, 22:40
      Posłuchaj odrażający pisowski pachołku. Skąd się miały na terenie obcego państwa
      wziąć chwilę po katastrofie setki polskich żołnierzy, czy policjantów, którzy
      zabezpieczyli by miejsce katastrofy? Czynności te należą do odpowiednich służb
      państwa, na którego terenie doszło do katastrofy. Jak czytam wypowiedzi takich
      drani jak ty przysięgam zrobić wszystko, żeby takie obłąkane z nienawiści
      kanalie jak kaczyński, który z pianą na ustach nazwał kilka milionów Polaków
      ZOMO-wcami i porównał ich z mordercami księdza Popiełuszki nigdy nie doszły do
      władzy, żeby nie zafundowali nam totalitarnego państwa policyjnego szpicli,
      kapusiów, w którym będą na ludzi pluły bezkarnie kanalie w rodzaju
      pospieszalskeigo, semki, ziemkiewicza, i takich gnid jak ty, przygotowując
      opinię na ich aresztowanie, jak to było w przypadku Blidy. W którym szpicel i
      kapuś minister bezpieki nie będzie potajemnie nagrywał swojego przełożonego,
      wicepremiera. Kumasz draniu?

      kecawa napisał:


      > Mam pytanie po ilu minutach( godzinach) na miejscu katastrofy znalazły się
      > polskie służby by zabezpieczyć nie tylko doczesne szczątki tych którzy zginęli
      > lecz i przedmioty osobiste tych ludzi?
      >
      > Ktoś napisze , ze tym wszystkim zajęli się Rosjanie- smutne to bo zajęli się
      > tak, że po dwóch tygodniach anonimowo ktoś oświadcza ,że odeśle orla z
      > saloniku do Polski!
      >
      > zasmucony słabością państwa kecaw
      • kecawa Re: Orzeł przetrwał lecz co to de facto oznacza? 28.04.10, 21:53

        akkj napisał:

        > Posłuchaj odrażający pisowski pachołku. Skąd się miały na terenie obcego państw
        > a
        > wziąć chwilę po katastrofie setki polskich żołnierzy, czy policjantów, którzy
        > zabezpieczyli by miejsce katastrofy?


        Smutny Twój język lecz cóż gdy ktoś kiedyś coś zaniedbał to ja już chyba tego
        nie naprawię

        W kwestii polskich służb to mój drogi a wielce kulturalny człeku mam pytanie
        gdzie podziały się nasze borowiki oczekujące na prezydenta na lotnisku?

        ze smutnym kwa kwa kecaw
        • upior_w_moherze tez sie nad tym zastanawiam 28.04.10, 22:02
          Tekst linka
Pełna wersja