haen1950
29.04.10, 05:58
Nawet tacy obiektywni politolodzy jak Flis uważają, że poparcie dla
obu kandydatów będzie się wyrównywać. Tymczasem takiego szczytowania
pogrzebowych nastrojów jak przez ostatnie tygodnie nie sposób sobie
wyobrazić.
Kaczor ma być wielkim nieobecnym, kampanię mają mu robić fanatyczni
zwolennicy, no i oczywiście PiSmacy oraz Pospieszalscy. Solidarni-
2010 już ostrzegli ludzi, czym grozi powrót Kaczora do władzy.
Dlaczego ma Kaczor rosnąć, Bronek maleć? Jak dla mnie obecne sondaże
to szczyt możliwości PiS i Kaczora.