indris
29.04.10, 11:06
"Z dziesiątków godzin nagrań autorka wydobyła te najbardziej reprezentatywne,
które najlepiej charakteryzowały ową zbiorowość" - pisze p. Wildstein w
dzisiejszej "Rzepie".
blog.rp.pl/wildstein/2010/04/28/solidarni-czyli-niesluszni/#comment-75180
I tu jest chyba przysłowiowy pies pogrzebany. Bo ja mam właśnie wątpliwości,
czy rzeczywiście oskarżanie Rosji o zamach i Tuska o wszystko były dla tej
zbiorowości najbardziej reprezentatywne.
Jeżeli tak nie było, to film jest manipulacją.
A JEŻELI tak istotnie było, to pp Stankiewicz i Pospieszalski wyprodukowali
niezamierzony paszkwil na elektorat PiS.