landknecht
30.04.10, 14:43
Niech ktoś zaprzeczy, że pan marszałek nie jest wzorem lojalności.
Potrafił w pojedynkę stawić czoła kilkunastu parlamentarzystom PO by
uratować starego przyjaciela, skromnego leśniczego i towarzysza
łowów.
Bronisław Komorowski zaangażował autorytet
marszałka Sejmu w obronę starego znajomego, uwikłanego w podejrzany
obrót ziemią.