w.i.l
08.05.10, 09:25
Praktycznie wszystkie partie polityczne w polskim sejmie (chyba z
wyjątkiem PSL), PO, SLD i PiS przejawiają niepokojące skłonności do
wpychania nas obywateli krok po kroku w system społeczno-polityczny,
który można określić jako "dobroczynna" totalitarna dyktatura.
Co i raz pojawia się projekt lub nawet ustawa, która jest publicznie
reklamowana jako powstała z dobroczynnej dbałości o dobro obywatela
lub z troską skierowana przeciw dotkliwym patologiom.
A w rezultacie w sposób brutalny i dolegliwy szkodzi normalnym
ludziom i krok po kroku ogranicza ich publiczne i prywatne wolności.
Zaczęło się kilka lat temu od inicjatywy PO aby wprowadzić przymus
jeżdżenia w lecie na światłach. W trosce o poprawienie
bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zamiast ulepszenia dróg tą troską
obarczono finansowo kierowców. To nic, że potrzeba świecenia latem
istnieje realnie tylko w mrocznej Skandynawii.
Potem objął władzę PiS i utworzył masę centralnych instytucji
śledczych, m.in. do walki z korupcją. Zaczęto nas podsłuchiwać,
stosować prowokacje i przynęty. Nadaktywnie działało CBA i IPN
wdzierając się ludziom do życiorysów.
Po przejęciu władzy przez PO to się bynajmniej nie skończyło.
Instytucje śledcze PiSu pozostały, kwitły i się rozwijały. Ale
doszły nowe POmysły, w tym śledzenie za pomoca kart kredytowych,
podsłuch komórek, śledzenie i cenzura internetu. To rzekomo
wyłącznie w celu uchronienia nas od pedofili i nałogu gier
hazarodwych.
Dwa dni temu do rozwoju systemu "dobroczynnej" totalitarnej
dyktatury dołączyło SLD łącząc się z PO przy uchwaleniu szaleńczej
ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie.
Tym razem już wolno bez orzeczenia sądu odebrać obywatelowi dziecko
i wyrzucić go z mieszkania. Zwykłym widzimisię policjanta
lub "pracownika socjalnego".
Dzieci mają wychowywać się same a sporne kwestie między nimi a
rodzicami mają rozstrzygać już sądy.
Danie pojedynczego klapsa zrównano z maltretowaniem.
Upomnienie nastolatka zrównano z prześladowaniem psychicznym.
Dezaprobata roodziców dla ewentualnego rozwoju u dziecka
niewłaściwych skłonnosci seksualnych zostałą PRAWNIE ZABRONIONA.
Ludzie, czy zauważacie, że "dobroczynni" totalitarni dyktatorzy,
krok po kroku zakładają nam kajdanki a domniemanie niewinności
obywatela staje się fikcją i przeszłością?
moim zdaniem, nie ma innej rady, trzeba się organizować społecznie
przeciw coraz bardziej totalitarnej III RP.
Zachęcam do podawania kolejnych przykładów "dobroczynnej" a w
istocie totalitarnej dyktatury wprowadzanej krok po kroku w III RP.