taziuta
08.05.10, 09:30
Słyszeliście co napisała Staniszkis?! W TOK FM rano mówili, więc
poszukałem i proszę, link Nr 1 poniżej.
"...Gdybym chciała grać tak samo brutalnie jak "GW" mogłabym
zapytać, czy zdają sobie sprawę, że w dokumentach katyńskich są też
zapewne nazwiska polskich komunistów z Wilna i Lwowa, którzy służyli
jako tłumacze i - w pewnym sensie - selekcjonerzy przyszłych ofiar
(chodzi o wypełniane przez nich "ankiety"). Wielu z tych ludzi było
potem dygnitarzami w PRL. A także ojcami, teściami i przyjaciółmi
rodziny..."
W radio zacytowali też framgment odpowiedzi Blumsztajna, link Nr 2
poniżej. Rzeczywiście doskonała. Pani Staniszkis powinna się
wstydzić!
"...Nie znam wszystkich "gazetowych" dziadków ani ojców, ale sam
mężnie mogę stanąć - nigdy się Jadwigi Staniszkis nie bałem. Otóż
dziadek mój handlował przed wojną artykułami sanitarnymi w Radomsku.
W Katyniu go nie było, pojechał do Treblinki. Chodził w chałacie,
więc gdyby w latach 30. wybrał się do Warszawy na Krakowskie
Przedmieście, to mógłby dostać po mordzie od tatusia Jadwigi, który
wtedy z kolegami z ONR Falanga polował na Żydów..."
Link Nr 1:
wiadomosci.wp.pl/kat,91682,title,Gazeta-probuje-sprowokowac-Jaroslawa-Kaczynskiego,wid,12226969,wiadomosc.html?ticaid=1a209
Link Nr 2:
wyborcza.pl/1,86116,7851306,Profesor_Staniszkis_grozi__Wyborczej__wojna_na_trumny.html