sawa.com
09.05.10, 08:02
Wiem, ze to pytanie na tym forum może zostać uznane zostanie za prowokację...
Postanowiłam je jednak zadać, tak jak zadałam pytanie: czy Komorowski był
dobrym marszałkiem? Opluwacz i specjalistów od czarnego pijaru proszę o
wstrzemięźliwość. Wasze teksty - dyżurne klisza nie wniosą tu nic nowego. Będą
tylko "śmiechem idioty odbitym na powielaczu".
Odpowiedź na pytanie czy Lech Kaczyński był dobrym prezydentem napisze
historia. I bedzie to odpowiedź pozytywna dla tragicznie zmarłego Prezydenta!
Nawet bardzo.
Nie pominie jednego z największych jego osiągnięć jakim była zmiana strategii
naszej polityki zagranicznej.
Kaczyński upodmiotowił naszą politykę wobec bezpośrednich wschodnich sąsiadów.
Podniósł ich do rangi równorzędnych partnerów takich jak Rosja i Niemcy.
Analitycy i specjaliści nazwali tę politykę Jagiellońską.
Jej pogeum była wspólna wyprawa przywódców krajów Europy Środkowej na ratunek
Gruzji. Moim zdaniem był to akt bezprzykładnej odwagi i myślę, ze będzie
bardzo dalekosiężny w swoich skutkach.
Kaczyński w wyprawie gruzińskiej zachował się jak wielki wojownik. Nie
oglądając się na zdemoralizowany rząd wykłócający się z nim o samoloty czy
urządzający mu głupie pyskówki ośmieszające nas przed międzynarodową opinią
publiczną przez różnych Palikotów czy Niesiołowski samotnie kontynuował misję.
Najistotniejsze w tym wydarzeniu było pokazanie narodom które kiedyś żyły w
dostatku pod panowaniem dynastii Jagiellońskiej - przypominam, że to wtedy
mieliśmy "złoty wiek" w naszej kulturze i gospodarce - że w naszym wspolnym
interesie jest ścisła współpraca i wspólna obrona naszych zywotnych interesów.
I że przyjaciół trzeba szukać wśród najbliższych sąsiadów.
Kaczyński też nie był jak mu przeciwnicy polityczni zarzucają rusofobem. Jesli
był czasem cierpki wobec Rosji to tylko dlatego, ze Rosja traktowała nas
bardzo przedmiotowo... jak swoją strefę wpływów. Lista afrontów jakimi nas
kwitowała Rosja w ostatnim dziesięcioleciu jest długa. Nie będę ich wymieniać,
zeby nie jątrzyć.
Nie podzielałam natomiast z panem prezydentem jego socjalistycznych poglądów
społecznych i gospodarczych.
Wolę w tej sferze poglądy jego brata Jarosława, który wydaje się być bardziej
rynkowy i pragmatyczny..