republika.republika
11.05.10, 07:19
wiadomo że warunki pogodowe były złe
wiadomo że pilot o tym wiedział
wiadomo że podchodził do lądowania
pozostaje tylko jeszcze znaleźć odpowiedź na jedno pytanie
Dlaczego pilot podjął decyzję o lądowaniu przy tak słabej widoczności?
Zastosujmy brzytwę Ockhama - (najbardziej prawdopodobne są proste
wyjaśnienia) - pilot był pod presją zwierzchnika
Taką interpretację wzmacnia zachowanie PiSpublicystów i PiSpolityków, którzy
niemal bezpośrednio po katastrofie, pomimo braku jakichkolwiek podstaw do
negowania kompetencji komisji i obu prokuratur badających sprawę, rozpoczęli
oni akcję medialną mającą na celu podważenie wiarygodności tych instytucji.
Zgłoszono kuriozalne (bo niewykonalne choćby z powodu braku chętnych)
rozwiązanie aby wypadek badała komisja międzynarodowa. Nawet gdyby takie
gremium udało się jakoś powołać, to opóźniłoby to dojście do konkluzji choćby
ze względu na problemy językowe i ogromne uzależnienie takiej komisji od
dobrej woli Rosjan (urażonych votum nieufności jakim byłoby powołanie takiego
ciała).
przewodniczący
polskiej komisji o katastrofie