Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi

11.05.10, 07:19
wiadomo że warunki pogodowe były złe
wiadomo że pilot o tym wiedział
wiadomo że podchodził do lądowania

pozostaje tylko jeszcze znaleźć odpowiedź na jedno pytanie

Dlaczego pilot podjął decyzję o lądowaniu przy tak słabej widoczności?

Zastosujmy brzytwę Ockhama - (najbardziej prawdopodobne są proste
wyjaśnienia) - pilot był pod presją zwierzchnika


Taką interpretację wzmacnia zachowanie PiSpublicystów i PiSpolityków, którzy
niemal bezpośrednio po katastrofie, pomimo braku jakichkolwiek podstaw do
negowania kompetencji komisji i obu prokuratur badających sprawę, rozpoczęli
oni akcję medialną mającą na celu podważenie wiarygodności tych instytucji.
Zgłoszono kuriozalne (bo niewykonalne choćby z powodu braku chętnych)
rozwiązanie aby wypadek badała komisja międzynarodowa. Nawet gdyby takie
gremium udało się jakoś powołać, to opóźniłoby to dojście do konkluzji choćby
ze względu na problemy językowe i ogromne uzależnienie takiej komisji od
dobrej woli Rosjan (urażonych votum nieufności jakim byłoby powołanie takiego
ciała).


przewodniczący
polskiej komisji o katastrofie
    • erg_samowzbudnik Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 07:22
      Odpowiedź jest prosta .Kto jest najwyższym zwierzchnikiem? Wiadomo.
    • gelimer Inne fakty Cię, jak widzę, nie interesują 11.05.10, 07:28
      Jedynie te, które pozwolą zwalić winę na zmarłego, którego nie
      lubisz.
      • upior_w_moherze niekoniecznie zmarlego 11.05.10, 07:35
        ale ogolnie od poczatku
        pychy w wykonaniu jara i pisu
        ktore doprowadzily do tej tragedii
      • republika.republika jakie? 11.05.10, 07:38

        • wujaszek_joe Re: jakie? 11.05.10, 08:46
          elektromagnesem go ściągli z nieba, nie czytałeś?
          :)
        • gelimer Re: jakie? 11.05.10, 10:18
          Niedziałające prawidłowo oświetlenie na lotnisku. Kwestia wskazań
          system komunikującego zbliżanie się do ziemi. Możliwa awaria -
          trochę na wyrost wykluczoną ja już drugiego dnia. Sprawa utrudnionej
          komunikacji między kontrolą lotów a pilotem. To wszystko jednak
          wypadałoby wziąć pod uwagę. Kwestia linczu na PiS to jedno, a
          kwestia rzetelnego wyjaśnienia to drugie.
          • republika.republika Re: jakie? 11.05.10, 10:27
            gelimer napisał:

            > Niedziałające prawidłowo oświetlenie na lotnisku.

            bez znaczenia, bo widoczność była tak słaba że nie mieli prawa lądować

            > Kwestia wskazań
            > system komunikującego zbliżanie się do ziemi. Możliwa awaria -
            > trochę na wyrost wykluczoną ja już drugiego dnia.

            w/g obecnych ustaleń wszystkie urządzenia działały poprawnie

            > Sprawa utrudnionej
            > komunikacji między kontrolą lotów a pilotem.

            zostało potwierdzone że pilot znał dobrze rosyjski

            > To wszystko jednak
            > wypadałoby wziąć pod uwagę. Kwestia linczu na PiS to jedno, a
            > kwestia rzetelnego wyjaśnienia to drugie.

            A co do tego ma lincz na PiS? Nie jestem zwolennikiem odpowiedzialności zbiorowej.

            Podzielam Twój pogląd o rzetelnym wyjaśnieniu i sugeruję żebyś takie uwagi
            kierował do zwolenników teorii o zamachu.
            • gelimer Re: jakie? 11.05.10, 10:35
              Skierowałem je do zwolennika teorii o winie Kaczyńskiego. To chyba
              nie jest zakazane?

              Nie mieliby prawa podjąć decyzji o lądowaniu jedynie gdyby ziemia to
              lotnisko zamknęła. A, o ile wiemy, tego nie zrobiła.

              Zostało potwierdzone, jednak uczestnik wydarzeń się na jej temat
              wypowiedział. Wciąż to trzeba, w taki czy inny sposób, brać pod
              uwagę.

              Nic nie wiem o oficjalnych ustaleniach. Znam tylko, wciąż
              podtrzymywaną, wersję o wspaniałym stanie technicznym samolotu. A
              możliwość usterki wyjaśni tylko zapis czarnych skrzynek
              • pis_na_pis Re: jakie? 11.05.10, 10:44
                gelimer napisał:

                > Skierowałem je do zwolennika teorii o winie Kaczyńskiego. To chyba
                > nie jest zakazane?
                >
                > Nie mieliby prawa podjąć decyzji o lądowaniu jedynie gdyby ziemia
                to
                > lotnisko zamknęła. A, o ile wiemy, tego nie zrobiła.


                Gdyby zamknieto lotnisko to nikt nie musialby podejmowac decyzji.
                Pilot nie powinienbyl ladowac na tym lotnisku w takich warunkach
                jakie byly tego dnia.


                ę.
                >
                > Nic nie wiem o oficjalnych ustaleniach. Znam tylko, wciąż
                > podtrzymywaną, wersję o wspaniałym stanie technicznym samolotu. A
                > możliwość usterki wyjaśni tylko zapis czarnych skrzynek

                Cierpliwosci. Nie myslisz chyba, ze prokuratorzy codziennie beda
                robili konferencje prasowe, na ktorych beda zdawali relacje z
                postepow sledztwa?
                • gelimer Re: jakie? 11.05.10, 10:51
                  > Gdyby zamknieto lotnisko to nikt nie musialby podejmowac decyzji.
                  > Pilot nie powinienbyl ladowac na tym lotnisku w takich warunkach
                  > jakie byly tego dnia.

                  Owszem, nie musiałby. Ale tylko w takich okolicznościach nie miał
                  prawa tam lądować. W każdych innych miał to prawo. Powiem więcej,
                  fakt że lotnisko nie było zamknięte z pewnością wziął pod uwagę.

                  > Cierpliwosci. Nie myslisz chyba, ze prokuratorzy codziennie beda
                  > robili konferencje prasowe, na ktorych beda zdawali relacje z
                  > postepow sledztwa?

                  Nie brak mi jej. Dlatego czekam na oficjalne wyniki.
                  • republika.republika Re: jakie? 11.05.10, 10:53
                    gelimer napisał:


                    > Owszem, nie musiałby. Ale tylko w takich okolicznościach nie miał
                    > prawa tam lądować. W każdych innych miał to prawo. Powiem więcej,
                    > fakt że lotnisko nie było zamknięte z pewnością wziął pod uwagę.

                    a skąd wziąłeś taką interpretację, bo piloci mówią co innego


                    > Nie brak mi jej. Dlatego czekam na oficjalne wyniki.

                    podburzani przez PiSmedia protestujący nie czekają
                    • gelimer Re: jakie? 11.05.10, 11:00
                      > a skąd wziąłeś taką interpretację, bo piloci mówią co innego

                      Słuchałem wielu opinii pilotów i faktycznie bywają one odmienne.
                      Jaki jednak miałoby sens zamykanie całej przestrzeni powietrznej nad
                      Europą, skoro piloci mieliby nie brać pod uwagę decyzji ziemi? To
                      ziemia wie czy dotychczasowe lądowania się udawały i jak wyglądały.
                      To ziemia dysponuje synoptykiem.

                      > podburzani przez PiSmedia protestujący nie czekają

                      Podobnie jak forumowicze upatrujący w Kaczyńskim winowajcy.
                      • republika.republika Re: jakie? 11.05.10, 11:12
                        gelimer napisał:

                        rozumiem że nie chcesz przyjąć do wiadomości że istniejące procedury nie
                        pozwalają na lądowanie w takich warunkach. Trudno

                        jeszcze raz polecam:
                        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kiedys-proba-ladowania-w-takich-warunkach-konczyla-sie-odsunieciem-od-latania,wid,12253071,wiadomosc.html

                        > Podobnie jak forumowicze upatrujący w Kaczyńskim winowajcy.
                        zupełnie inaczej

                        chyba nie sądzisz że zasięg FK jest taki sam jak Dziennika Telewizyjnego w TVPiS?
                        • gelimer Re: jakie? 11.05.10, 11:24
                          > rozumiem że nie chcesz przyjąć do wiadomości że istniejące procedury nie
                          > pozwalają na lądowanie w takich warunkach. Trudno

                          Przyjmuję to do wiadomości, ale jednak pogoda to nie matematyka. Rozumiem
                          również ocenę pilota, ale jestem nieco bardziej powściągliwy w przyjmowaniu
                          do wiadomości tego o czym jesteśmy informowani w sytuacji, w której nawet
                          godzina katastrofy jest sprawą kontrowersyjną.

                          > chyba nie sądzisz że zasięg FK jest taki sam jak Dziennika Telewizyjnego
                          w TVPi
                          > S?

                          Nie robię badań zasięgu. Twierdze jedynie, że zarówno jedna jak i druga
                          postawa jest do bani bez oceniania kto i dlaczego ją wyznaje.
                          • republika.republika Re: jakie? 11.05.10, 11:35
                            gelimer napisał:


                            > Przyjmuję to do wiadomości, ale jednak pogoda to nie matematyka.

                            to jest matematyka - widoczność podana w metrach i minimalne warunki określane
                            w procedurach też podane w metrach

                            Prosta czynność porównania czy jedna liczba jest większa od drugiej
                            • gelimer Re: jakie? 11.05.10, 11:43
                              Nie jest. Fotografie sprzętu na tamtym lotnisku powinny Cię o tym upewnić.
                              Poza tym, skoro godzina katastrofy okazała się niepewna, to i komunikat
                              niekoniecznie był taki jak słyszymy teraz. Dlatego wolę się powstrzymać z
                              taka oceną. Odpowiedz mi też proszę jednoznacznie na pytanie.
                              Prawdopodobnie ziemia lądowanie odradzała, ale dlaczego, mając te same dane
                              i wiedząc o nieudanym podejściu, lotniska nie zamknęła. Jakie procedury o
                              tym zadecydowały?
                              • republika.republika Re: jakie? 11.05.10, 13:02
                                gelimer napisał:

                                >
                                > Prawdopodobnie ziemia lądowanie odradzała, ale dlaczego, mając te same dane
                                > i wiedząc o nieudanym podejściu, lotniska nie zamknęła. Jakie procedury o
                                > tym zadecydowały?

                                to wojskowe lotnisko nie było już przez Rosjan używane, było jedynie
                                udostępnione na prośbę Polski

                                Fakt czy Rosjanie złamali jakieś swoje procedury czy też nie będzie sprawdzony,
                                ale nie jest istotny o tyle, że polskich pilotów obowiązywały polskie procedury
                                - a te zabraniają lądowania przy takich parametrach, a nie stanowią że : jeśli
                                lotnisko jest otwarte to możesz lądować.
                                • dramateusz Re: jakie? 11.05.10, 14:05
                                  republika.republika napisała:


                                  > - a te zabraniają lądowania przy takich parametrach, a nie stanowią że : jeśli
                                  > lotnisko jest otwarte to możesz lądować.

                                  Uzyłeś zbyt trudnych logicznych argumentów - nie wiem czy zwolennicy pis zrozumieją.
                                • gelimer Re: jakie? 12.05.10, 10:55
                                  Wszystko pięknie, ale skoro na tapecie, z uwagi na ten wypadek, są jedne
                                  procedury, powinny się na niej znaleźć i drugie. Wszak błędy wieży,
                                  przekłamania na łączach, złe komunikaty również były przyczynami wypadków
                                  lotniczych.
                                  • republika.republika Re: jakie? 12.05.10, 15:06
                                    gelimer napisał:

                                    > Wszystko pięknie, ale skoro na tapecie, z uwagi na ten wypadek, są jedne
                                    > procedury, powinny się na niej znaleźć i drugie. Wszak błędy wieży,
                                    > przekłamania na łączach, złe komunikaty również były przyczynami wypadków
                                    > lotniczych.

                                    oczywiście , wszystko trzeba zbadać - ale jeśli piloci wiedzieli że widoczność
                                    jest mniejsza niż ta którą mają zapisaną w procedurach to nie powinni
                                    lądować
                                    . To sprawia że ewentualne inne błędy w procedurach są drugorzędne.
                  • pis_na_pis Re: jakie? 11.05.10, 10:56
                    gelimer napisał:

                    > > Gdyby zamknieto lotnisko to nikt nie musialby podejmowac decyzji.
                    > > Pilot nie powinienbyl ladowac na tym lotnisku w takich warunkach
                    > > jakie byly tego dnia.
                    >
                    > Owszem, nie musiałby. Ale tylko w takich okolicznościach nie miał
                    > prawa tam lądować. W każdych innych miał to prawo.

                    Kto mu takie prawo dal. Jakis link prosze.

                    Powiem więcej,
                    > fakt że lotnisko nie było zamknięte z pewnością wziął pod uwagę.
                    >
                    > > Cierpliwosci. Nie myslisz chyba, ze prokuratorzy codziennie beda
                    > > robili konferencje prasowe, na ktorych beda zdawali relacje z
                    > > postepow sledztwa?
                    >
                    > Nie brak mi jej. Dlatego czekam na oficjalne wyniki.
                    • gelimer Re: jakie? 11.05.10, 11:02
                      Otwarte lotnisko dało mu prawo do lądowania na nim.
                      • pis_na_pis Re: jakie? 11.05.10, 11:09
                        gelimer napisał:

                        > Otwarte lotnisko dało mu prawo do lądowania na nim.

                        Piloci musza przestrzegac procedur. Lotnisko, jego stan, wyposażenie
                        i aktualna sytuacja sa tylko czescia wszyskich skladnikow, ktore
                        pilot musi brac pod uwage.

                        BTW gdyby zamknieto lotnisko rozpetalibyscie wojne dyplomatyczna,
                        albo jeszcze cos gorszego. Dajmy wiec spokoj gdybaniu.
                        • gelimer Re: jakie? 11.05.10, 11:17
                          Te słowa są już rozważniejsze. Oczywiście, że decyzja ziemi jest tylko
                          składową decyzji pilota. Ale oczywiste jest również to, że tylko zamknięcie
                          lotniska definitywnie pozbawia pilota prawa lądowania na nim.

                          Nie wiem co bym rozpętał gdyby zamknięto lotnisko. Jestem jednak w stanie
                          się zgodzić, że utrzymano je otwarte między innymi z obawy o skandal
                          dyplomatyczny.
                          • pis_na_pis Re: jakie? 11.05.10, 11:21
                            gelimer napisał:

                            > Te słowa są już rozważniejsze.

                            Dziekuje laskawco.

                            Oczywiście, że decyzja ziemi jest tylko
                            > składową decyzji pilota. Ale oczywiste jest również to, że tylko
                            zamknięcie
                            > lotniska definitywnie pozbawia pilota prawa lądowania na nim.


                            Jeszcze raz pytam. Skad ta teza????????????

                            >
                            > Nie wiem co bym rozpętał gdyby zamknięto lotnisko. Jestem jednak w
                            stanie
                            > się zgodzić, że utrzymano je otwarte między innymi z obawy o
                            skandal
                            > dyplomatyczny.
                            • gelimer Re: jakie? 11.05.10, 11:28
                              Stąd, że w przypadku otwartego lotniska to jego decyzja jest ostateczna.
                              • pis_na_pis Re: jakie? 11.05.10, 11:31
                                gelimer napisał:

                                > Stąd, że w przypadku otwartego lotniska to jego decyzja jest
                                ostateczna.

                                I ta decyzja wedlug procedur mogla byc tylko jedna. Odlot na lotnisko
                                zapasowe.
                                • gelimer Re: jakie? 11.05.10, 11:36
                                  Nie znam wszystkich danych, a wiele z tych ogłoszonych okazało się być
                                  nieprawdziwymi. Dlatego trudno mi konfrontować warunki z procedurami. Wiem
                                  tylko, że pogoda nie jest matematyka i nie istnieje tu coś takiego jak
                                  jednoznaczność, więc w ostatecznym rozrachunku jest to jednak decyzja
                                  pilota. Oczywiście podjęta na podstawie procedur, być może nawet błędna -
                                  to się mam nadzieję okaże. Jednak nie zaryzykuje tezy, że pilot nie miał
                                  prawa lądować, tak jak nie zaryzykuję tezy, że kontrola nie miała prawa
                                  trzymać otwartego lotniska.
                                  • pis_na_pis Re: jakie? 11.05.10, 11:44
                                    gelimer napisał:

                                    > Nie znam wszystkich danych, a wiele z tych ogłoszonych okazało się
                                    być
                                    > nieprawdziwymi. Dlatego trudno mi konfrontować warunki z
                                    procedurami. Wiem
                                    > tylko, że pogoda nie jest matematyka

                                    Pogoda nie, ale jej analiza juz tak. :)


                                    i nie istnieje tu coś takiego jak
                                    > jednoznaczność, więc w ostatecznym rozrachunku jest to jednak
                                    decyzja
                                    > pilota.

                                    Mylisz sie. Procedury jednoznacznie okreslaja przy jakich warunkach
                                    pogodowych mozna ladowac na danym typie lotniska.


                                    Oczywiście podjęta na podstawie procedur, być może nawet błędna -
                                    > to się mam nadzieję okaże. Jednak nie zaryzykuje tezy, że pilot nie
                                    miał
                                    > prawa lądować, tak jak nie zaryzykuję tezy, że kontrola nie miała
                                    prawa
                                    > trzymać otwartego lotniska.

                                    Ja jestem pewien, ze pilot bez wzgledu na decyzje o pozostawieniu
                                    lotniska otwartym powinien udac sie w slady rosyjskiego samolotu,
                                    ktory byl tam przed nim.
                                    Jestem rowniez pewien, ze jezeliby udalo mu sie wyladowac to
                                    otrzymalby co najmniej nagane. W najgorszym wypadku zakaz latania. No
                                    chyba, ze panprezydent wstawilby sie za nim.
                                    • gelimer Re: jakie? 11.05.10, 11:53
                                      Matematyka jest, co najwyżej, narzędziem do analizy pogody.

                                      Procedury określają wiele rzeczy jednoznacznie przy jednoznacznych danych.
                                      Jakie te dane były w istocie, wciąż oficjalnie nie wiemy.

                                      Gdybyś tak przestał oceniać, co ktoś by otrzymał lub zrobił gdyby jeszcze
                                      żył, rozmowa byłaby przyjemniejsza.
              • republika.republika Re: jakie? 11.05.10, 10:50
                gelimer napisał:

                >
                > Nie mieliby prawa podjąć decyzji o lądowaniu jedynie gdyby ziemia to
                > lotnisko zamknęła. A, o ile wiemy, tego nie zrobiła.

                nie masz racji, nie były spełnione minimalne warunki przy których można lądować,
                a z zamykaniem lotniska też nie jest takie oczywiste bo to jest lotnisko
                wojskowe a nie cywilne

                wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kiedys-proba-ladowania-w-takich-warunkach-konczyla-sie-odsunieciem-od-latania,wid,12253071,wiadomosc.html



                >
                > Nic nie wiem o oficjalnych ustaleniach. Znam tylko, wciąż
                > podtrzymywaną, wersję o wspaniałym stanie technicznym samolotu. A
                > możliwość usterki wyjaśni tylko zapis czarnych skrzynek

                wypowiedzi akredytowanego Edmunda Klicha są jednoznaczne, wypowiedzi te są
                oparte na analizie zapisów z czarnych skrzynek
                • gelimer Re: jakie? 11.05.10, 11:13
                  "Nie jest takie oczywiste" - te słowa pokazują, że wszelkie spekulacje o
                  winie pilota lub naciskającego na niego przełożonego są zwyczajnie
                  przedwczesne.

                  Wypowiedź Edmunda Klicha, który został niejako od śledztwa odsunięty. Jeśli
                  więc tak bezkrytycznie wierzysz w jego słowa, wierzysz również w jego
                  krytykę polskiej strony?
                  • republika.republika Re: jakie? 11.05.10, 11:41
                    gelimer napisał:

                    >
                    > Wypowiedź Edmunda Klicha, który został niejako od śledztwa odsunięty.

                    Edmund Klich nie został odsunięty od śledztwa jest polskim akredytowanym przy
                    rosyjskiej komisji badającej wypadek, uczestniczy we wszystkich jej pracach i ma
                    dostęp do wszystkich dowodów

                    Krytyczna wypowiedź pojawiła się w 3 dniu wizyty Klicha w Moskwie i została
                    spowodowana nieporozumieniem pomiędzy Klichem a prokuratorem wojskowym (chodziło
                    o kwestie ambicjonalne kto komu może coś kazać zrobić), obecnie Klich nie
                    zgłasza żadnych zastrzeżeń do współpracy ze stroną rosyjską

                    www.tvn24.pl/12690,1655478,0,1,piata-osoba-nie-miala-wplywu-na-katastrofe,wiadomosc.html
                    • gelimer Re: jakie? 11.05.10, 11:47
                      Jeśli ta wypowiedź miała charakter oficjalnego komunikatu, to się muszę z
                      Tobą zgodzić. Na razie nie ma żadnych powodów by nazywac tę komisję nową
                      Komisją Warrena i mam nadzieję, że ich nie będzie.
          • pis_na_pis Re: jakie? 11.05.10, 10:39
            gelimer napisał:

            > Niedziałające prawidłowo oświetlenie na lotnisku.

            Przy tej widocznosci oswietlenie nie mialo najmniejszego wplywu na
            przebiek wydarzen. Widocznosc 300 m, samolot zahacyl o pierwsze
            drzewo jakis kilometr wczesniej.


            Kwestia wskazań
            > system komunikującego zbliżanie się do ziemi. Możliwa awaria -
            > trochę na wyrost wykluczoną ja już drugiego dnia.

            Piloci nie meldowali zadnych problemow technicznych, mimo to tej
            mozliwosci nie wykluczono. Nadal sa sprawdzane urzadznia pokladowe.
            Niektore z nich nawet w USA (u producenta).


            Sprawa utrudnionej
            > komunikacji między kontrolą lotów a pilotem.


            Co masz na mysli piszac "utrudniona komunikacja". Piloci swietnie
            znali rosyjski, a o innych klopotach nic nie pisano. Klopoty jezykowe
            wymyslili dziennikarze.

            To wszystko jednak
            > wypadałoby wziąć pod uwagę.

            Wszystko jest brane pod uwage. 4 glowne sciezki, ktorymi kieruje sie
            prokuratura.


            Kwestia linczu na PiS to jedno, a
            > kwestia rzetelnego wyjaśnienia to drugie.

            PiS powinien zajac sie swoimi sprawami, a nie wpier... sie w
            kompetencje prokuratorow sledczych. Swoja postawa PiS utrudnia tylko
            sledztwo. Moze wlasnie ich celem jest mataczenie i nie dopuszczenie
            do szybkiego rozwiazania problemu.
      • scoutek Re: Inne fakty Cię, jak widzę, nie interesują 11.05.10, 09:42
        gelimer napisał:

        > Jedynie te, które pozwolą zwalić winę na zmarłego, którego nie
        > lubisz.

        pewnie, o wiele lepiej zwalic wine na tego, ktorego lubie czyli pilota? tez nie zyje
    • wanda43 Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 07:53
      Grunt to robic szum przed wyborami. To element kampanii PiS i kaczora.
      • upior_w_moherze ta katastrofa, to dla nich dar z nieba 11.05.10, 07:57
        :)
    • donek_z_bagien To było próbne podejście , 11.05.10, 07:59
      a nie lądowanie. Tak mówią eksperci.
      • ft7sj [...] 11.05.10, 08:01
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • republika.republika Re: To było próbne podejście , 11.05.10, 08:04
        donek_z_bagien napisał:

        > a nie lądowanie. Tak mówią eksperci.

        słuchałam ostatnich wypowiedzi Edmunda Klicha - mówił o lądowaniu, to samo w
        zalinkowanej przeze mnie wypowiedzi Jerzego Millera
      • rydzyk_smigly Według ekspertów regulaminowa dla TU 154 11.05.10, 08:09
        wysokość podejścia w niepewnej sytuacji to 120 metrów. Wysokość ta
        gwarantuje temu specyficznemu samolotowi odejście na pełnym ciągu, podczas
        którego przez pierwsze kilkanaście sekund jeszcze opada (nawet o 60
        metrów). Dlaczego więc, wg relacji naocznych świadków samolot był 2-3 metry
        nad ziemią, zaś czubki ściętej brzozy są na wys. 6-8 metrów nad ziemią?
        • wyluzowana.kaczka Re: Według ekspertów regulaminowa dla TU 154 11.05.10, 08:48
          Dlatego,ze pilotowi sie wydawalo,ze jest 60 metrow nad ziemia,kiedy nagle
          znalazl sie 2 i pol metra nad i juz bylo po wszystkim..
          picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#5461130651088545410
      • rickky Re: To było próbne podejście , 11.05.10, 08:59
        He he he hedonek_z_bagien napisał:

        > a nie lądowanie. Tak mówią eksperci.

        He he he he.
        A prezydent IV RP służył jako królik doświadczalny.
        I to próbne podejście dobitnie wykazało, że na tym lotnisku, przy tej pogodzie, tego dnia lądować się nie da.
        Gratuluję logicznego myślenia!
    • pis_do_grochowa Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 08:14
      republika.republika napisała:


      >
      > Zastosujmy brzytwę Ockhama - (najbardziej prawdopodobne są
      proste
      > wyjaśnienia) - pilot był pod presją zwierzchnika

      >

      Wystarczy rowniez, ze byl pod presja sytuacji.
      Zwierzchnik nie musial nawet niczego powiedziec ale wiadomo bylo
      jaie sa jego oczekiwania i jakie moglyby byc konsekwencje podjecia
      prze pilota decyzji o ladowaniu na lotnisku zapasowym.
      Pilot znal sprawe z Gruzji i mogl ulec i takiej presji.
      • pis_na_pis Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 09:16
        > Zwierzchnik nie musial nawet niczego powiedziec

        Szkoda, ze nie dowiemy sie co mowiono podczas odprawy przed samym
        odlotem.
    • rydzyk_smigly Prokuratura przyjmuje 4 wersje katastrofy: 11.05.10, 08:37
      Wersja I

      Usterki techniczne samolotu TU-154M/101 wśród nich:

      A) Wady konstrukcyjne TU-154M/101, - wykluczone
      B) Defekty sprzętu powstałe wskutek złej obsługi przez personel
      naziemny. - wykluczone, paliwo OK, stan techniczny bez zarzutu
      C) Defekty urządzeń zaistniałe w czasie lotu. - wykluczone

      Wersja II

      Zachowanie (działanie lub zaniechanie) załogi TU-154M/101, w tym:

      A) Błąd w technice pilotowania - trwają analizy

      B) Niezdyscyplinowanie załogi w powietrzu (naruszenie przez załogę
      regulaminowych zasad lotu) - trwaja analizy
      C) Niedoszkolenie załogi - wykluczone

      Wersja III

      Zła organizacja i zabezpieczenie lotu w tym:

      A) Nieprawidłowości polskiego personelu naziemnego - wykluczone,
      samolot podlegał już białoruskiej/rosyjskiej strefie przelotu


      B) Nieprawidłowości rosyjskiego personelu naziemnego - wysoce
      prawdopodobne,
      choć są dowody, że w/w odradzał lądowanie w ekstremalnie
      złych warunkach. Nie wiadomo czy było porozumienie wieża - pilot, ujawnić
      może to wyłącznie czarna skrzynka.

      Wersja IV

      Zachowanie osób trzecich (np. zamach terrorystyczny, sugestie i oczekiwania
      określonego postąpienia od załogi samolotu)- zamach terr. wykluczony,
      "sugestie i oczekiwania" nadal badane.

      Moim zdaniem śledztwo będzie analizowało 4 okoliczności zdarzenia:

      1. Błąd pilotażu, jakkolwiek osłabiane jest to przez fakt posiadania
      odpowiednich uprawnień przez d-cę samolotu. Jedno ale - jest jeszcze
      nawigator...
      2. Niezdysplinowanie załogi
      3. Błędy rosyjskiej obsługi naziemnej
      4. Eufemizm określany jako "sugestie i oczekiwania określonego postępowania
      załogi samolotu", w zasadzie wyłącznie w związku z pkt.1, gdyż trudno sobie
      wyobrażać, że piloci oglądali film a nie prowadzili samolotu (pkt 2).
      • sawa.com Co to znaczy pod presją?! 11.05.10, 09:18
        Piloci tego pułku zawsze są pod presją! Czyż nie był pod presją pilot śmigłowca
        którym leciał Miller?!
        Też powinien odmówić przelotu w tak zlą pogodę!

        Wczoraj tvn pokazało pilota który odmówił... a jego koledzy na iskrze zgineli
        wykonując przelotu nad placem Piłsudskiego w dniu uroczystości patriotycznych.
        W złą pogodę ginie się także na drogach. Ryzyko to nieodłączna specyfika
        ludzkiego żywota. Jesli strach jechać i strach lecieć to najlepiej pędzić żywot
        gdzieś na skraju cywilizacji... w zupełnym kącie... ale i tu może człowieka
        dopaść piorun!
        • republika.republika Re: Co to znaczy pod presją?! 11.05.10, 09:25
          sawa.com napisała:

          > Piloci tego pułku zawsze są pod presją!

          pod presją większą niż normalna w takich sytuacjach.

          proponuję ci ćwiczenie na wyobraźnię - jak zachowałby się pilot gdyby
          prezydentem który leciał był Kwaśniewski
          • sawa.com Re: Co to znaczy pod presją?! 11.05.10, 09:46
            republika.republika napisała:

            > proponuję ci ćwiczenie na wyobraźnię - jak zachowałby się pilot gdyby
            > prezydentem który leciał był Kwaśniewski

            Biorąc pod uwagę jak zachował się pilot śmigłowca którym leciał Miller ze swoją
            asystą... mogę przypuszczać, ze podobnie. I myslę, że gdyby tak wziąć na spytki
            pilotów to podobne sytuacje tyle że nie zakończone tragicznie miał w ciągu
            swoich dwóch kadencji Kwaśniewski.

            Rzecz w tym, jak powiedział jeden z ekspertów, że katastrofa lotnicza nie ma
            jednej przyczyny... zawsze jest to splot różnych błędów czy nieprzewidzianych
            sytuacji.

            Sądzę, ze pod Smoleńskiem mieliśmy do czynienia z taką nieszczęśliwą komulacją.
            • republika.republika Re: Co to znaczy pod presją?! 11.05.10, 10:16
              sawa.com napisała:


              > Biorąc pod uwagę jak zachował się pilot śmigłowca którym leciał Miller ze swoją
              > asystą... mogę przypuszczać, ze podobnie.

              a możesz przypomnieć co było przyczyną katastrofy śmigłowca z Millerem?

              > I myslę, że gdyby tak wziąć na spytki
              > pilotów to podobne sytuacje tyle że nie zakończone tragicznie miał w ciągu
              > swoich dwóch kadencji Kwaśniewski.

              rozumiem że trudno Ci przyjąć do wiadomości to że Lech Kaczyński był
              awanturnikiem i reagował histerycznie na rozsądne ale niezgodne z jego opinią uwagi

              Kwaśniewski opowiadał o podobnej sytuacji, kazał pilotowi wylądować na
              zastępczym, a wizyta była ważniejsza niż ta Kaczyńskiego
              • sawa.com Re: Co to znaczy pod presją?! 11.05.10, 10:44
                republika.republika napisała:

                > rozumiem że trudno Ci przyjąć do wiadomości to że Lech Kaczyński był
                > awanturnikiem i reagował histerycznie na rozsądne ale niezgodne z jego opinią u
                > wagi

                Nie znalam osobiście Lecha Kaczyńskiego więc nie wiem jakim był człowiekiem.
                Natomiast jego wizerunek medialny był na różne sposoby zakłamywany. Faktem
                jest, że także pewne wizyty w czasie jego kadencji nie dochodziły do skutku...
                za co bardzo obrywał od nieprzyjaznych mu komentatorów.
                A poza tym do Smoleńska leciała z nim żona... przypuszczam więc, ze żadnej
                histeri nie było.

                > Kwaśniewski opowiadał o podobnej sytuacji, kazał pilotowi wylądować na
                > zastępczym, a wizyta była ważniejsza niż ta Kaczyńskiego

                Całkiem możliwe... wskaż jeszcze o jaką wizytę chodzi. Ale jeżeli już mówimy o
                lądowaniu na lotnisku zastępcvzym... to zdaje się - taki był komunikat - że nie
                przygotowano zapasowych lotnisk... a powinny być przygotowane.
                • pis_na_pis Re: Co to znaczy pod presją?! 11.05.10, 10:46
                  > lądowaniu na lotnisku zastępcvzym... to zdaje się - taki był
                  komunikat - że nie
                  > przygotowano zapasowych lotnisk... a powinny być przygotowane.
                  >

                  Nie wylozono czerwonego dywanu. :(((
                • republika.republika Re: Co to znaczy pod presją?! 11.05.10, 11:05
                  sawa.com napisała:


                  > Nie znalam osobiście Lecha Kaczyńskiego więc nie wiem jakim był człowiekiem.
                  > Natomiast jego wizerunek medialny był na różne sposoby zakłamywany.

                  nie wiesz jaki był ale wiesz że wizerunek był zakłamywany - urocze ;)

                  Kto wygłaszał te wszystkie żałosne teksty, kto wręczał Tuskowi nominację w
                  przedpokoju, kto rżał gdy Tusk mówił po angielsku, kto blokował przekazanie
                  Legii Honorowej dla HGW, kto się notorycznie obrażał, kto rugał pilota, kto
                  wetował ustawy PO, kto bez namysłu w trybie ekspresowym podpisywał wszystko co
                  brat podsunął, kto odwlekał nominacje ambasadorskie, kto grał Katyniem jako
                  kartą wyborczą...
                  Sobowtór?


                  > Faktem
                  > jest, że także pewne wizyty w czasie jego kadencji nie dochodziły do skutku...
                  > za co bardzo obrywał od nieprzyjaznych mu komentatorów.
                  > A poza tym do Smoleńska leciała z nim żona... przypuszczam więc, ze żadnej
                  > histeri nie było.

                  żona nie miała nic do powiedzenia najlepszym dowodem jest to że nie zebrała się
                  na odwagę żeby Lechowi zwrócić uwagę choćby na to że kompromituje Polskę swoim
                  uzębieniem. Chyba nie sądzisz że ta "dystyngowana dama" tego nie zauważała?

                  A poza tym histerii nie było, wystarczyła decyzja że mają lądować, albo choćby
                  brak wsparcia w postaci stwierdzenia - że najważniejsze jest bezpieczeństwo,
                  proszę nie ryzykować


                  > Całkiem możliwe... wskaż jeszcze o jaką wizytę chodzi.

                  o ile dobrze pamiętam opowiadał o tym u Olejnik w Kropce nad i, teraz nie mam
                  czasu szukać, zwłaszcza że może nie być zapisu tekstowego

                  > Ale jeżeli już mówimy o
                  > lądowaniu na lotnisku zastępcvzym... to zdaje się - taki był komunikat - że nie
                  > przygotowano zapasowych lotnisk... a powinny być przygotowane.


                  były wyznaczone lotniska zastępcze, tak samo jak zawsze w czasie takich przelotów
            • haen1950 Ruskie helikoptery latają w każdą pogodę 11.05.10, 10:42
              Nie rób ludziom wody z mózgu. Pilot nie włączył instalacji
              odlodzeniowej i ledwie wymigał się od odsiadki.
        • pis_na_pis Re: Co to znaczy pod presją?! 11.05.10, 10:47
          > Piloci tego pułku zawsze są pod presją! Czyż nie był pod presją
          pilot śmigłowca
          > którym leciał Miller?!

          Pilot byl tak stremowany, ze zapomnial wlaczyc systemu odladzania. O
          to ci chodzilo?
    • goldennwomenn10 [...] 11.05.10, 09:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • wyluzowana.kaczka Re: zaczyna się nagonka na pilotów! 11.05.10, 09:32
        Jedyny zamach to byl zamach Najwyzszego Zwierzchnika na honor pilotow. On zawsze
        wiedzial lepiej od innych i tak sie to skonczylo.
      • obraza.uczuc.religijnych Re: zaczyna się nagonka na pilotów! 11.05.10, 09:41
        PiS chciałby zwalić winę na pilotów bo wie że cała konstrukcja
        propagandowa na temat L. Kaczyńskiego ległaby w gruzach.
        • pis_na_pis Re: zaczyna się nagonka na pilotów! 11.05.10, 09:46
          "Samolot prezydencki laduje tam gdzie chce". Tym razem wyladowal na
          smietniku.
    • barnacle.bill.the.sailor Sama się tą brzytwą potraktuj ! 11.05.10, 09:46
      I przestań mnożyć wątki na ten sam temat. Skoro już wiesz, co było przyczyną
      wypadku, to wal do Putina i Tuska, i przekaż im swoje odkrycia, a oni
      zaoszczędzą w ten sposób na kosztach pracy komisji, prokuratur itp. No i
      koniecznie ujawnij je red. Czuchnowskiemu - on uwielbia takie sensacje...
      • republika.republika bardzo waść nerwowy 11.05.10, 10:09

        na temat wypowiedzi Jerzego Millera nie masz ochoty zabrać głosu?
        • barnacle.bill.the.sailor To ten co mówił, że nie jest prawnikiem 11.05.10, 10:13
          i dlatego nie ma pojęcia na jakiej podstawie prawnej jego komisja funkcjonuje ?...

          Gratuluję autorytetów... ;)))
          • republika.republika Re: To ten co mówił, że nie jest prawnikiem 11.05.10, 10:22
            barnacle.bill.the.sailor napisał:

            > i dlatego nie ma pojęcia na jakiej podstawie prawnej jego komisja funkcjonuje ?
            > ...

            no faktycznie do kierowania komisją i udzielenia wywiadu w gazecie, dotyczącego
            ustaleń śledztwa, wiedza o podstawie prawnej na jakiej działa komisja, jest
            niezbędna

            >
            > Gratuluję autorytetów... ;)))
            >

            Rozumiem, że przyjmujesz do wiadomości tylko te fakty, które podają twoje
            autorytety. Popełniasz błąd uznając, że wszyscy tak mają.
            • barnacle.bill.the.sailor Re: To ten co mówił, że nie jest prawnikiem 11.05.10, 12:17
              republika.republika napisała:

              > no faktycznie do kierowania komisją i udzielenia wywiadu w gazecie,
              dotyczącego ustaleń śledztwa, wiedza o podstawie prawnej na jakiej działa
              komisja, jest niezbędna

              Noo, masz rację... Do takich celów najzupełniej wystarczy zwykły cieć bez
              żadnego wykształcenia.

              > Rozumiem, że przyjmujesz do wiadomości tylko te fakty, które podają twoje
              autorytety. Popełniasz błąd uznając, że wszyscy tak mają.

              Przyjmuję do wiadomości wszystkie fakty niezależnie od tego kto je przedstawia.
              Ale co twoje insynuacje mają wspólnego z faktami ?...
              • republika.republika Re: To ten co mówił, że nie jest prawnikiem 11.05.10, 13:52
                barnacle.bill.the.sailor napisał:


                > Noo, masz rację... Do takich celów najzupełniej wystarczy zwykły cieć bez
                > żadnego wykształcenia.

                w twoim świecie są tylko ciecie i prawnicy?

                >
                > Ale co twoje insynuacje mają wspólnego z faktami ?...
                >

                przypomniałam sobie masz kłopoty z logicznym przyswajaniem. Wydaje mi się
                oczywiste że mój tekst o faktach i autorytetach tyczył faktów podanych przez
                Jerzego Millera w wywiadzie. To przecież jego raczyłeś określić jako mój autorytet.
                • barnacle.bill.the.sailor Re: To ten co mówił, że nie jest prawnikiem 11.05.10, 14:33
                  republika.republika napisała:

                  > w twoim świecie są tylko ciecie i prawnicy?

                  W moim świecie (= normalnym świecie) przewodniczący komisji prowadzącej
                  czynności prawne
                  , który publicznie oświadcza, że nie wie, na jakiej
                  podstawie prawnej działa jego komisja, jest cieciem. W twoim świecie każdy cieć
                  może, jak widać, utworzyć komisję bez zastanawiania się nad jej umocowaniem
                  prawnym, zatem nic nie stoi na przeszkodzie, byś sama powołała swoją własną
                  komisję. Tym bardziej, że ustalenia masz już gotowe i tylko wystarczy je
                  opublikować - najlepiej od razu na papierze toaletowym, bo tylko do tego takie
                  ustalenia w opisanej sytuacji prawnej będą się nadawać... ;-P

                  > przypomniałam sobie masz kłopoty z logicznym przyswajaniem.

                  Zapomniałem, że ty faktami nazywasz insynuacje, a to kończy naszą dyskusję.
    • wojciech.2345 Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 10:40
      republika.republika napisała:
      > wiadomo że warunki pogodowe były złe
      -------------------------------
      Polskie wojskowe służby meteo wiedziały o złej pogodzie na 15 minut przed katastrofą.
      -------------------------------
      > wiadomo że pilot o tym wiedział
      -------------------------------
      Polskie wojskowe służby meteo nie przekazały tej informacji pilotom!!!
      • pis_na_pis Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 10:55
        > Polskie wojskowe służby meteo nie przekazały tej informacji
        pilotom!!!

        Skoro stoisz w deszczu nie musisz wlaczac radia, aby uslyszec jaka
        jest pogoda. hehehe

        Byli powiadomieni o sytuacji na lotnisku przez zaloge Jaka. Nie
        uwazasz, ze to jest dokladniejsze info niz to od sluzb meteo. Po
        drugie lotnisko informowalo ich rowniez i zalecali ladowanie na
        zapasowym. Niestety ktos doszedl do wniosku, ze prezydencki
        samolot wie lepiej gdzie ma ladowac. :(((
      • nata777 Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 11:07
        wojciech.2345 napisał:

        > republika.republika napisała:
        > > wiadomo że warunki pogodowe były złe
        > -------------------------------
        > Polskie wojskowe służby meteo wiedziały o złej pogodzie na 15
        > minut przed katastrofą.
        > -------------------------------
        > Polskie wojskowe służby meteo nie przekazały tej informacji
        pilotom!!!

        A dlaczego nie przekazały?Co MON na to?
        • wojciech.2345 Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 11:17
          To było stwierdzenie. Teraz nawet nie mogę sobie przypomnieć gdzie to czytałem lub słyszałem.

          Może ktoś z forumowiczów to pamięta.
        • wyluzowana.kaczka Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 11:29
          nata777 napisała:

          > wojciech.2345 napisał:
          >
          > > republika.republika napisała:
          > > > wiadomo że warunki pogodowe były złe
          > > -------------------------------
          > > Polskie wojskowe służby meteo wiedziały o złej pogodzie na 15
          > > minut przed katastrofą.
          > > -------------------------------
          > > Polskie wojskowe służby meteo nie przekazały tej informacji
          > pilotom!!!
          >
          > A dlaczego nie przekazały?Co MON na to?
          >

          MON to juz tlumaczyl. Po prostu samolot,ktory opuszcza powietrzne terytorium
          Polski oddaje sie w rece meteo krajow nad ktorymi przelatuje, a wiec Bialorusi i
          Rosji. Z pewnoscia informowali pilotow, bo taki jest ich psi obowiazek.
    • l.george.l Jak Ruch 10 kwietnia przyjmie słowa piątego głosu? 11.05.10, 10:46
      Załóżmy, że piąty głos należał do Kaczyńskiego, który nie tylko pyta jak stoimy
      z czasem, ale uprzejmie acz stanowczo stwierdza, że nie może się spóźnić.
    • allspice Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 10:46
      Jeśli głos piątej osoby byłby nieistotny dla sprawy już byśmy to
      wiedzieli a tak ;czekamy,czekamy...
      • pis_na_pis Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 10:59
        allspice napisała:

        > Jeśli głos piątej osoby byłby nieistotny dla sprawy już byśmy to
        > wiedzieli a tak ;czekamy,czekamy...

        To Jarek nie mialby za co dziekowac "Przyjacielom Rosjanom". hehehe
    • titerlitury Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 11:00
      Mnie też nurtuje to pytanie: dlaczego pilot podjął decyzję o
      lądowaniu, skoro wszytkie znaki na niebie i ziemi mówiły : nie
      ląduj. Brak widoczności, ostrzeżenia z wieży, alarmy urządzeń
      pokładowych. Co takiego zadziałao się w głowie tego człowieka, że
      zdecydował się na praktycznie samobójczą próbę,pociągając za sobą
      inne 96 istnień.
      Abstrahując od ewentualnych nacisków na pokładzie, może warto
      zbadać, czy nie cierpiał na depresje, lub czy nie przeżywal jakiegos
      załamania, lub może cierpiał na inna chorobe psychiczną.
      • snajper55 Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 11:16
        titerlitury napisała:

        > Mnie też nurtuje to pytanie: dlaczego pilot podjął decyzję o
        > lądowaniu, skoro wszytkie znaki na niebie i ziemi mówiły : nie
        > ląduj. Brak widoczności, ostrzeżenia z wieży, alarmy urządzeń
        > pokładowych. Co takiego zadziałao się w głowie tego człowieka, że
        > zdecydował się na praktycznie samobójczą próbę,pociągając za sobą
        > inne 96 istnień.
        > Abstrahując od ewentualnych nacisków na pokładzie, może warto
        > zbadać, czy nie cierpiał na depresje, lub czy nie przeżywal jakiegos
        > załamania, lub może cierpiał na inna chorobe psychiczną.

        Pewnie nie lubił PiS.

        S.
      • pav2 Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 11:18
        A mnie nurtuje pytanie dlaczego Zwierzchnik Sił Zbrojnych nie został pociągnięty
        do odpowiedzialności za zmuszanie pilota do złamania procedur i regulaminów po
        incydencie gruzińskim. Chciał narazić na utratę życia kilka głów państw, nie
        mówiąc o swojej. Za to nie ma żadnej kary? Czy w takich wypadkach potrzebna jest
        interwencja Opatrzności.
        • pis_na_pis Bardzo ciekawa uwaga. 11.05.10, 11:24
          pav2 napisał:

          > A mnie nurtuje pytanie dlaczego Zwierzchnik Sił Zbrojnych nie
          został pociągnięt
          > y
          > do odpowiedzialności za zmuszanie pilota do złamania procedur i
          regulaminów po
          > incydencie gruzińskim. Chciał narazić na utratę życia kilka głów
          państw, nie
          > mówiąc o swojej. Za to nie ma żadnej kary? Czy w takich wypadkach
          potrzebna jes
          > t
          > interwencja Opatrzności.
    • wyluzowana.kaczka Re: Katastrofa - jest podpowiedz: 11.05.10, 11:08
      www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,7861879,Kapitan_Tu_154_nie_mial_uprawnien_do_ladowania_w_tak.html
      Jak ustaliła Rzeczpospolita, kapitan Arkadiusz Protasiuk, dowódca załogi Tu-154
      lecącego do Smoleńska 10 kwietnia, nie miał uprawnień do lądowania Tupolewem
      w tak złych warunkach, jakie wtedy panowały.
      • titerlitury Re: Katastrofa - jest podpowiedz: 11.05.10, 11:46
        Tytuł jest bzdurnie sformułowany. To nie tak, że pilot nie miał
        kompetencji do lądowania w takich warunkach, bo to sugerowałoby, że
        ktoś z wyższymi kompetencjami mógłby wylądować, Samolotem
        pasażerskim (jakim mimowszytko był ten pechowy Tupolew) nie ląduje
        się przy takiej widoczności wg procedur, a więc pilot złamał
        obowiązująca procedury. Taki tytuł sugeruje, że za sterami samolotu
        zasiadł ktos niewłaściwie wyszkolony, lub o zbyt niskich
        umiejetnościach i kwalifikacjach do pilotowania tego samolotu. A to
        nie jest prawda. Tytuł Rzeczpospolitej jest manipulacja mająca na
        celu zdyskredytowanie ministra Klicha.
        • wyluzowana.kaczka Re: Katastrofa - jest podpowiedz: 11.05.10, 12:07
          Masz racje.
    • grand_bleu nie jednej 11.05.10, 11:16
      ale dziś najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego w tej sprawie
      byliśmy i jesteśmy dezinformowani?
      • zwisik Re: nie jednej 11.05.10, 11:20
        Jeśli ktoś ma burdel w głowie, to jest, to samoistna dezinformacja połączona z
        dezintegracją.
      • wyluzowana.kaczka Re: nie jednej 11.05.10, 11:23
        Nie jestesmy dezinformowani,a jedynie, na zadanie niecierpliwej publiki eksperci
        od spraw wypowiadaja sie bez znajomosci faktow, ktorych jak na razie nikt nie
        ujawnia. Gdybys sie uzbroila w cierpliwosc...no,ale to niemozliwe nie tylko w
        twoim wypadku.;)
        • wyluzowana.kaczka Re: nie jednej 11.05.10, 12:37
          "Trzeba poczekać"

          Dotychczas nie ujawniono, jakie dane meteorologiczne przekazali załodze
          kontrolerzy zbliżania na lotnisku ponad pół godziny później, już przy
          podchodzeniu do lądowania. - Spekulowanie na ten temat do czasu uzyskania
          potwierdzonych informacji jest bezcelowe
          - stwierdził ppłk Kupracz.
          www.tvn24.pl/12690,1655586,0,1,jakie-dane-meteo-przekazali-rosjanie-wojsko-nie-wie,wiadomosc.html
      • obraza.uczuc.religijnych Re: nie jednej 11.05.10, 11:25
        Bo prawdziwa informacja skończyłaby sie odbrązowieniem postaci
        niejakiego lecha Kaczyńskiego.
      • nata777 Re: nie jednej 11.05.10, 11:33
        grand_bleu napisała:

        > ale dziś najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego w tej sprawie
        > byliśmy i jesteśmy dezinformowani?

        Graś mówił po "wypadku" o niedrażnieniu Moskwy.
        A swoją drogą jaką trzeba mieć empatię, żeby w taki
        sposób rzecznik rządu deprecjonował wagę katastrofy. Wypadek to może
        mieć przy wywrotce wózka z węglem w pilnowanym niemieckim
        pałacyku , gdzie rzecznik rządu stróżuje

        Paweł Graś jako minister nadzorujący specsłużby pracował w spółce
        niemieckiego biznesmena, który wynajął mu dom


        www.rp.pl/artykul/2,330282_Niemiecki_partner_Grasiow.html
      • titerlitury Nie czuję się dezinformowana 11.05.10, 11:41
        Problemem jest nadmiar teorii i spekulacji. Problemem jest
        nieuzasadnione oczekiwanie, że śledztwo zakończy się w ciągu kilku
        dni, najwyżej kilku tygodni.
        • pis_na_pis Cuje sie dezinformowany jedynie przez pistowarzysz 11.05.10, 11:46
          Cuje sie dezinformowany jedynie przez pistowarzyszy, ktorzy za wszelka
          cene chca zaszkodzic sledztwu.
    • normalnyczlowiek1 A może jednak pilot wcale nie miał zamiaru lądować 11.05.10, 11:21
      republika.republika napisała: Dlaczego pilot podjął decyzję o lądowaniu przy
      tak słabej widoczności?

      ---> Tekst linka
      • pis_na_pis Re: A może jednak pilot wcale nie miał zamiaru lą 11.05.10, 11:28
        normalnyczlowiek1 napisał:

        > republika.republika napisała: Dlaczego pilot podjął decyzję o
        lądowaniu przy
        > tak słabej widoczności?
        >
        > ---> Tekst linka
        >

        Tak, on sie tylko rozgladal. Zrobil trzy okrazenia nad lotniskiem i
        wlasnie chcial odleciec na zapasowe, ale Rosscy sciagneli go
        elektromagnesem. Sila tego elektromagnesu byla tak duza, ze
        porozrywala nawet włokna zarowek oswietlajach pas startowy.
    • crimen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 11:24
      Odpowiedź jest prosta. Sprawę należy rozmydlić do czasu wyborów, a
      potem choćby potop. Tak wygląda patriotyzm pisiorów, którym tak się
      szczycą.
      • jacekm22 Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 12:51
        Mam nadzieje ze powod dla ktorego pilot zdecydowal sie mimo wszystko
        ladowac zostanie podany przed 20 czerwca ....
    • prawie_magister Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 12:58
      republika.republika napisała: > Zastosujmy brzytwę Ockhama - (najbardziej
      prawdopodobne są proste
      > wyjaśnienia) - pilot był pod presją zwierzchnika
      • republika.republika Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:12

        co kwestionujesz zasadę Ockhama, czy mój wniosek?

        napisałeś:
        "łżesz jak Kopacz w TVP na temat przopania miejsca katastrofy."


        Pani Kopacz nie kłamała - przekopano 16hektarów nie oznacza, że poza tym terenem
        nic nie zostało, nie oznacza również że na skutek np. deszczu nie odsłonią się
        jakieś rzeczy które wbiły się w ziemię głębiej. Przeczytaj sobie jak było w
        Kabatach czy też w WTC. Część "pamiątek" była też znaleziona zaraz po
        katastrofie i odkupiona pod Rosjan przez Polaków

        Nie zapominaj również że teren ten należy do Rosji. Rosjanie i tak już ponieśli
        ogromne koszty związane ze skutkami tej katastrofy i uważam że należy zachować
        umiar w stawianiu coraz bardziej absurdalnych żądań. Oni prezydenta do siebie
        nie zapraszali, sam się tam pchał, więc trochę pokory nie zawadzi.
        • prawie_magister Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:18
          kłamała jak bury pies! JEJ SŁOWA "PRZEKOPANO TEREN NA GŁĘBOKOŚĆ 1 METRA"
          g... mnie obchodzi do kogo należy teren i jakie koszty poniesiono Ppaprańce
          mogli wstąpić o wyłączność sledztwa i wtedy ruskie nie ponosiliby kosztów. Więc
          ....?
          a ci pomordowani w Katyniu też sami się tam nie wpraszali więc?
          • republika.republika Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:23
            prawie_magister napisał:

            > kłamała jak bury pies! JEJ SŁOWA "PRZEKOPANO TEREN NA GŁĘBOKOŚĆ 1 METRA"

            możesz udowodnić ze terenu nie przekopano

            > g... mnie obchodzi do kogo należy teren i jakie koszty poniesiono Ppaprańce
            > mogli wstąpić o wyłączność sledztwa i wtedy ruskie nie ponosiliby kosztów. Więc
            > ....?

            doprawdy?

            > a ci pomordowani w Katyniu też sami się tam nie wpraszali więc?

            więc prezydent pojechał na ich groby robić sobie kampanię wyborczą, tak samo jak
            za jedyną poprzednią wizytą w kampanii wyborczej 2007
            • prawie_magister Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:58
              prezydent pojechał w rocznicę oddać hołd pomorrdowanym , ale w twojej łepetynie
              tylko jedno, głupie insynuacje.
              a ruskie jak nie chcieli ponosić kosztów to n ie musieli a teraz może po 70
              latach dowiemy się prawdy.
              Jakby przekopano na głębokość 1 metra to by na wierzchu nie znajdowano różnych
              rzeczy.
              a ciekawe jak przesiewano błoto, wtedy padały deszcze. To chyba jeszcze jeden z
              cudó POpapranych cudaków ...
              • republika.republika Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:06
                prawie_magister napisał:

                > prezydent pojechał w rocznicę oddać hołd pomorrdowanym ,

                w ramach kampanii wyborczej, gdy kampanii nie było hołdu nie oddawał

                > a ruskie jak nie chcieli ponosić kosztów to n ie musieli a teraz może po 70
                > latach dowiemy się prawdy.

                a czego jeszcze nie wiesz?

                > Jakby przekopano na głębokość 1 metra to by na wierzchu nie znajdowano różnych
                > rzeczy.
                > a ciekawe jak przesiewano błoto, wtedy padały deszcze. To chyba jeszcze jeden z
                > cudó POpapranych cudaków ...

                poczytaj sobie jak to jest przy takich katastrofach:

                wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7867092,Dziewulski__Po_katastrofach_ilow_jeszcze_miesiacami.html
    • abdu_al Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:12
      Oczywiście, że to wina Kaczora. To jest tak oczywiste jak to, że Komorowski
      wygra wybory.
    • total_immersion Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:19
      Bezposredni powod katastrofy jest oczywisty nawet dla takiego laika jak ja .

      Pilot nie ladowal tylko podjal probe ladowania .Codziennie na swiecie podejmuje
      sie takie proby , sam kilkakrotnie mialem te nieprzyjemnosc , raz samolot
      wyladowal a dwa razy musialem zasuwac kilka godzin z lotniska zapasowego.

      Pilot chcial sie zorientowac , czy w aktualnych warunkach uda mu sie posadzic
      samolot czy nie.
      Jest to normalna procedura , calkowicie bezpieczna bo robi sie ja na
      odpowiedniej wysokosci.

      W tym przypadku pilot po prostu nie wiedzial na jakiej wysokosci znajduje sie
      samolot a przyczyny moga byc 3 :

      - blad wartosci cisnienia naziemnego podanego przez kontrole lotniska - raczej
      wykluczam bo trajektoria podejscia bylaby inna

      - blad odczytu cisnienia przez czujniki na pokladzie - tez wykluczam bo byloby
      to latwe do sprawdzenia przy odczycie czarnych skrzynek po prostu zarejestrowana
      wartosc nie odpowiadalaby prawdziwej wysokosci .

      - blad odczytu wysokosci przez pilota lub nawigatora - nie wzieli poprawki na
      glaboki jar przed lotniskiem - wg. mnie najbardziej logiczna hipoteza .


      • pis_na_pis Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:30
        > - blad odczytu wysokosci przez pilota lub nawigatora - nie wzieli
        poprawki na
        > glaboki jar przed lotniskiem - wg. mnie najbardziej logiczna
        hipoteza .
        >

        Rowniez o tym myslalem. Pilot znal to lotnisko dosyc dobrze dlatego
        rowniez ta mozliwosc odrzucilem.
        • total_immersion Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:33
          Znal je tak samo jak setki innych na ktorych ladowal .

          A presja czasu i otoczenia mogla spowodowac chwile dekoncentracji .
          • pis_na_pis Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:42
            total_immersion napisał:

            > A presja czasu i otoczenia mogla spowodowac chwile dekoncentracji .

            Tez tak mysle jednoczesnie mam watpliwosci. Przeciez ci ludzie
            przechodza odpowiednie testy, aby wyeliminowac wlasnie tego typu
            zachowanie sie. :(((
            Zastanawiajacy jest ten wykres.
            picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#5461593668644189202
            • vargtimmen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:49

              Owszem, ta trajektoria jest głęboko patologiczna.
          • vargtimmen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:47
            total_immersion napisał:

            > Znal je tak samo jak setki innych na ktorych ladowal .

            I jakie to były dane?
            • total_immersion Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:08
              Jakie dane ? To poczytaj sobie Skrzydlata Polske lub inne periodyki o lotnictwie
              to sie dowiesz dokladnie o kursach podchodzenia , wysokosciach i wyposazeniu
              naziemnym dla kazdego lotniska.

              Pilot nie przezywa kazdego ladowania jak maturzystka studniowki a pilot wojskowy
              w szczegolnosci , nawet jak sa trudne warunki.
              Dla niego to rutyna wiec mogl sie pomylic.

    • vargtimmen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:32
      > Dlaczego pilot podjął decyzję o lądowaniu przy tak słabej widoczności?

      Może dlatego, że nie wiedział dokładnie, że jest tak słaba i dlatego, że dostał
      pozwolenie na lądowanie. To najprostsza odpowiedź.
      • woda_woda Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:43
        vargtimmen napisał:

        > > Dlaczego pilot podjął decyzję o lądowaniu przy tak słabej
        widoczności?
        >
        > Może dlatego, że nie wiedział dokładnie, że jest tak słaba i
        dlatego, że dostał
        > pozwolenie na lądowanie. To najprostsza odpowiedź.
        >
        >
        Raczej najgłupsza - wiedział bowiem, że jest słaba i miał
        rekomendację na inne lotnisko.
        Więc nie ściemnaiaj.
        • vargtimmen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:46
          woda_woda napisała:

          > vargtimmen napisał:
          >
          > > > Dlaczego pilot podjął decyzję o lądowaniu przy tak słabej
          > widoczności?
          > >
          > > Może dlatego, że nie wiedział dokładnie, że jest tak słaba i
          > dlatego, że dostał
          > > pozwolenie na lądowanie. To najprostsza odpowiedź.
          > >
          > >
          > Raczej najgłupsza - wiedział bowiem, że jest słaba i miał
          > rekomendację na inne lotnisko.
          > Więc nie ściemnaiaj.

          Wodo, nie kompromituj się, w lotnictwie liczą się liczby i ścisłe kryteria, a
          nie wróżenie z fusów. Słaba widoczność to może być 300, 500 i 1000 metrów, a
          niska podstawa chmur to 30, 50 lub 100 metrów. Więc nie ściemniaj i podaj, jakie
          dane miał pilot.
          • pis_na_pis Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:52
            > niska podstawa chmur to 30, 50 lub 100 metrów. Więc nie ściemniaj i
            podaj, jaki
            > e
            > dane miał pilot.

            Mial aktualne dane podane przez fachowca, ktory dopiero co tam
            ladowal. :p
          • wyluzowana.kaczka Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:57
            vargtimmen napisał:

            > Wodo, nie kompromituj się, w lotnictwie liczą się liczby i ścisłe kryteria, a
            > nie wróżenie z fusów. Słaba widoczność to może być 300, 500 i 1000 metrów, a
            > niska podstawa chmur to 30, 50 lub 100 metrów. Więc nie ściemniaj i podaj, jaki
            > e
            > dane miał pilot.
            >
            >
            Tu jest odpowiedz:
            www.tvn24.pl/12690,1655586,,,jakie-dane-meteo-przekazali-rosjanie-wojsko-nie-wie,wiadomosc.html
            • vargtimmen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:21
              wyluzowana.kaczka napisała:

              > Tu jest odpowiedz:

              <link>

              Tak jest odpowiedź: nie wiadomo, jakie dane otrzymali piloci. I na to właśnie
              zwracam uwagę.
              • wyluzowana.kaczka Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:27
                Wiadomo,ze widocznosc byla mniejsza niz 500 metrow i dlatego samolot
                nie mial prawa ladowac. (tak jest w zapisie zezwolen-kwalifikacji w
                posiadaniu pilota tutki)
      • pis_na_pis Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:43
        vargtimmen napisał:

        > > Dlaczego pilot podjął decyzję o lądowaniu przy tak słabej
        widoczności?
        >
        > Może dlatego, że nie wiedział dokładnie, że jest tak słaba i
        dlatego, że dostał
        > pozwolenie na lądowanie. To najprostsza odpowiedź.
        >
        >

        Trzy razy kolowal nad lotniskiem. Musial wiedziec. Bylo zalecenie
        odlotu na lotnisko zapasowe.
        • vargtimmen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:52
          pis_na_pis napisała:

          > vargtimmen napisał:
          >
          > > > Dlaczego pilot podjął decyzję o lądowaniu przy tak słabej
          > widoczności?
          > >
          > > Może dlatego, że nie wiedział dokładnie, że jest tak słaba i
          > dlatego, że dostał
          > > pozwolenie na lądowanie. To najprostsza odpowiedź.
          > >
          > >
          >
          > Trzy razy kolowal nad lotniskiem.


          Kalibrował przyrządy, autopilota, wysokościomierze itp.

          To konieczne, by precyzyjnie znaleźć oś pasa.


          > Musial wiedziec.

          Ale co wiedzieć? Że warunki są trudne - wiedział, ale tu się liczą konkretne liczby.

          > Bylo zalecenie
          > odlotu na lotnisko zapasowe.

          Zalecenie było, ale było i pozwolenie na lądowanie.
          • pis_na_pis Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:54
            > Kalibrował przyrządy, autopilota, wysokościomierze itp.
            >
            > To konieczne, by precyzyjnie znaleźć oś pasa.

            oczywiscie nie zauwazyl mgly. Tak bardzo byl zajety kalibrowaniem.
            :(((
            • vargtimmen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:57
              pis_na_pis napisała:

              > > Kalibrował przyrządy, autopilota, wysokościomierze itp.
              > >
              > > To konieczne, by precyzyjnie znaleźć oś pasa.
              >
              > oczywiscie nie zauwazyl mgly. Tak bardzo byl zajety kalibrowaniem.
              > :(((


              Nie wiem, czy Ty rozumiesz pojęcia: mgła, chmura, poziom podstawy chmur? I czy
              rozumiesz, że mgły są różne, a przez chmurę nie widać, jakie warunki panują pod nią?
              • woda_woda Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:58
                vargtimmen napisał:

                > Nie wiem, czy Ty rozumiesz pojęcia: mgła, chmura, poziom podstawy
                chmur? I czy
                > rozumiesz, że mgły są różne, a przez chmurę nie widać, jakie
                warunki panują pod
                > nią?
                >

                Wszyscy wiemy, że tylko ty to rozumiesz, Najwyższy Meteorologu :)
                • vargtimmen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:12
                  woda_woda napisała:

                  > vargtimmen napisał:
                  >
                  > > Nie wiem, czy Ty rozumiesz pojęcia: mgła, chmura, poziom podstawy
                  > chmur? I czy
                  > > rozumiesz, że mgły są różne, a przez chmurę nie widać, jakie
                  > warunki panują pod
                  > > nią?
                  > >
                  >
                  > Wszyscy wiemy, że tylko ty to rozumiesz, Najwyższy Meteorologu :)


                  Jeśli mogę prosić, nie wtrącaj się z pustymi postami, mającymi wyłącznie
                  charakter płaskich docinków, wierzę, że Ty rozróżniasz mgłę od chmur, ale
                  Pis_na_Pis niestety nie.
              • pis_na_pis Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:03
                > Nie wiem, czy Ty rozumiesz pojęcia: mgła, chmura, poziom podstawy
                chmur? I czy
                > rozumiesz, że mgły są różne, a przez chmurę nie widać, jakie
                warunki panują pod
                > nią?

                Swietne. hehehe Dlatego zanurkowal pod ta mygle, aby zobaczyc co pod
                nia jest. Baranku bozy, czy ty kiedys mgle na wlasne oczy widziales?
                • vargtimmen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:09
                  pis_na_pis napisała:

                  > > Nie wiem, czy Ty rozumiesz pojęcia: mgła, chmura, poziom podstawy
                  > chmur? I czy
                  > > rozumiesz, że mgły są różne, a przez chmurę nie widać, jakie
                  > warunki panują pod
                  > > nią?
                  >
                  > Swietne. hehehe Dlatego zanurkowal pod ta mygle, aby zobaczyc co pod
                  > nia jest. Baranku bozy, czy ty kiedys mgle na wlasne oczy widziales?


                  Nie rozumiesz :(

                  Nie rozumiesz różnicy między mgłą a chmurą i się wypowiadasz :(
                  • pis_na_pis Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:13
                    > Nie rozumiesz :(
                    >
                    > Nie rozumiesz różnicy między mgłą a chmurą i się wypowiadasz :(
                    >

                    Mgla unosi sie zawsze nad ziemia. Nie ma zadnego pod mgla. Rozumiesz
                    cos z tego?
                    • vargtimmen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:17
                      pis_na_pis napisała:

                      > > Nie rozumiesz :(
                      > >
                      > > Nie rozumiesz różnicy między mgłą a chmurą i się wypowiadasz :(
                      > >
                      >
                      > Mgla unosi sie zawsze nad ziemia.

                      :)))

                      Bardzo dobrze.

                      A chmura?

                      > Nie ma zadnego pod mgla.

                      A pod chmurą?

                      > Rozumiesz cos z tego?

                      Tak, nigdy nie lądowałaś samolotem przy chmurach i mgle i nie rozumiesz różnicy
                      między chmurą i mgłą.
                      • pis_na_pis Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:23
                        > Tak, nigdy nie lądowałaś samolotem przy chmurach i mgle i nie
                        rozumiesz różnicy
                        > między chmurą i mgłą.
                        >

                        :))))))))))))
                        Oswiec mnie niekumatego. hehehe
                        • vargtimmen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:29
                          pis_na_pis napisała:

                          > > Tak, nigdy nie lądowałaś samolotem przy chmurach i mgle i nie
                          > rozumiesz różnicy
                          > > między chmurą i mgłą.
                          > >
                          >
                          > :))))))))))))
                          > Oswiec mnie niekumatego. hehehe

                          To prościutkie, mgła to kondensat, który dotyka ziemi, a chmura to taki, który
                          się unosi w powietrzu nad ziemią. W konfiguracji, o której mówimy, nad ziemią
                          była relatywnie rzadka mgła (widoczność kilkaset metrów), a nad mgłą - gęsta
                          chmura, przypuszczam, że z widocznością kilkanaście-kilkadziesiąt metrów.
                          • wyluzowana.kaczka Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:33
                            Pilot takiego samolotu jak Tu154 musi na wysokosci 120 metrow widziec na 1200
                            metrow (co najmniej),zeby mogl sie zdecydowac na ladowanie. Takiej widocznosc
                            nie bylo wtedy nad Smolenskiem,wiec po co ta gadka? Ktos musial przekonac
                            lotnika do ladowania, mimo porad pilotow Jaka i wiezy kontrolnej.
                          • pis_na_pis Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:35
                            vargtimmen napisał:

                            > pis_na_pis napisała:
                            >
                            > > > Tak, nigdy nie lądowałaś samolotem przy chmurach i mgle i nie
                            > > rozumiesz różnicy
                            > > > między chmurą i mgłą.
                            > > >
                            > >
                            > > :))))))))))))
                            > > Oswiec mnie niekumatego. hehehe
                            >
                            > To prościutkie, mgła to kondensat, który dotyka ziemi, a chmura to
                            taki, który
                            > się unosi w powietrzu nad ziemią.

                            Przeciez ci to napisalem. Wytez troche swoj rozumek.


                            W konfiguracji, o której mówimy, nad ziemią
                            > była relatywnie rzadka mgła (widoczność kilkaset metrów), a nad
                            mgłą - gęsta
                            > chmura, przypuszczam, że z widocznością kilkanaście-kilkadziesiąt
                            metrów.
                            >

                            Widocznosc byla ponizej 500 metrow. Przy takiej widocznosci na tym
                            lotnisku ten samolot nie mogl ladowac. Pilot wedlug procedury musial
                            leciec na inne lotnisko. :(((
                            • vargtimmen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:46
                              pis_na_pis napisała:

                              > Widocznosc byla ponizej 500 metrow. Przy takiej widocznosci na tym
                              > lotnisku ten samolot nie mogl ladowac.


                              Czy on o tym wiedział?

                              Jeśli wiedział, to drastycznie złamał przepisy. Jeśli nie wiedział, to zawalił
                              wieża.

                              Dlaczego wciąż nie ma nagrań rozmów?

                              Może był pod silną presją, której uległ, może był dezinformowany. To ważne,
                              dlaczego wciąż są tylko przecieki, zamiast uczciwej informacji?

                              A jeśli to kontrola lotów zawaliła?
                              • pis_na_pis Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:52
                                > Czy on o tym wiedział?
                                >

                                Musial wiedziec. Inaczej nie dostalby pozwolenia na latanie tym
                                samolotem.

                                > Jeśli wiedział, to drastycznie złamał przepisy.

                                Zgadza sie. Pytanie jest: "Dlaczego"?
      • wyluzowana.kaczka Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:48
        vargtimmen napisał:

        > > Dlaczego pilot podjął decyzję o lądowaniu przy tak słabej widoczności?
        >
        > Może dlatego, że nie wiedział dokładnie, że jest tak słaba i dlatego, że dostał
        > pozwolenie na lądowanie. To najprostsza odpowiedź.
        >
        >
        Zarty sobie robisz? Wieza dala im 2 mozliwosci: Minsk i Witebsk. Jak w takiej
        sytuacji mogli im to zaproponowac? Chyba tylko w glowie kogos kto chce zrzucic
        odpowiedzialnosc za katastrofe na kogos innego,niz na wlasciwa osobe.
        • woda_woda Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:51
          wyluzowana.kaczka

          Oj, nie pisz tak, bo zaraz vargtimmen ci napisze, że się
          kompromitujesz :)
          • wyluzowana.kaczka Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:00
            woda_woda napisała:

            > wyluzowana.kaczka
            >
            > Oj, nie pisz tak, bo zaraz vargtimmen ci napisze, że się
            > kompromitujesz :)

            Wlasnie mu odpowiedzialem pod twoja kompromitacja.;)
            • woda_woda Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:01
              wyluzowana.kaczka napisała:

              > woda_woda napisała:

              > Wlasnie mu odpowiedzialem pod twoja kompromitacja.;)

              Dzięki :)
        • vargtimmen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:53
          wyluzowana.kaczka napisała:

          > Zarty sobie robisz? Wieza dala im 2 mozliwosci: Minsk i Witebsk. Jak w takiej
          > sytuacji mogli im to zaproponowac?

          Trzy: lądowanie w Smoleńsku to ta trzecia.

          Nie da się lądować bez współpracy kontroli lotów.
          • pis_na_pis Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 13:57
            vargtimmen napisał:

            > wyluzowana.kaczka napisała:
            >
            > > Zarty sobie robisz? Wieza dala im 2 mozliwosci: Minsk i Witebsk.
            Jak w ta
            > kiej
            > > sytuacji mogli im to zaproponowac?
            >
            > Trzy: lądowanie w Smoleńsku to ta trzecia.
            >
            > Nie da się lądować bez współpracy kontroli lotów.
            >

            Niestety, ale musial wykonywac polecenia "najwyzszego" i zaryzykowal
            ladowanie.
          • zwisik Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:05
            Logika oszołoma rzuca na kolana.

            vargtimmen napisał:
            • jacekm22 Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:13
              Czy do tego oszolma dociera ta prawda ze w takich warunkac ZADEN
              cywilny samolot by tam nie wyladowal !!!!!
              • vargtimmen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:18
                jacekm22 napisał:

                > Czy do tego oszolma dociera ta prawda ze w takich warunkac ZADEN
                > cywilny samolot by tam nie wyladowal !!!!!

                Prawdopodobnie tak, choćby dlatego, że by nie dostał pozwolenia.
                • total_immersion Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:35
                  Czy zdanie :

                  " Na lotnisku jest duza mgla i trudne warunki do ladowania .
                  Zalecamy przelot na lotnisko zapasowe"

                  to wg. ciebie pozwolenie ?
                  • vargtimmen Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:49
                    total_immersion napisał:

                    > Czy zdanie :
                    >
                    > " Na lotnisku jest duza mgla i trudne warunki do ladowania .
                    > Zalecamy przelot na lotnisko zapasowe"
                    >
                    > to wg. ciebie pozwolenie ?

                    To zdanie mówi o zaleceniu, a zgoda na lądowanie musiała być udzielona przed
                    próbą lądowania. Lądowanie jest obsługiwane przez wieżę, bez jej zgody i
                    współudziału lądować się nie da.
                    • total_immersion Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:55
                      Warunki byly trudne i ladowanie ryzykowne ale bylo mozliwe.
                      Blad w podchodzeniu do ladowania nie wystapil na 100 m przed lotniskiem ale na
                      ponad kilometr wczesniej.

                      To nie mgla spowodowala rozbicie sie samolotu ale blad pilotow.

                      Po prostu przy dobrej widocznosci nie popelniliby tego bledu majac kontakt
                      wzrokowy z ziemia.
                      • pis_na_pis Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 16:38
                        total_immersion napisał:

                        > Warunki byly trudne i ladowanie ryzykowne ale bylo mozliwe.
                        > Blad w podchodzeniu do ladowania nie wystapil na 100 m przed
                        lotniskiem ale na
                        > ponad kilometr wczesniej.
                        >
                        > To nie mgla spowodowala rozbicie sie samolotu ale blad
                        pilotow.
                        >
                        > Po prostu przy dobrej widocznosci nie popelniliby tego bledu
                        majac kontakt
                        > wzrokowy z ziemia.

                        Sam sobie zaprzeczasz.
                    • wyluzowana.kaczka Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 14:55
                      Moglo to wygladac tak: Pilot prosi o zgode, dostaje prognoze i porade ladowania
                      w Witebsku lub Minsku, po czym pilot sie wylacza i nie komunikuje z wieza przez
                      ostatnie 10 minut lotu (tak to gdzies wyczytalem,ale nie pamietam juz gdzie).
                      Tak wiec nie ma zgody na ladowanie (bo przeciez doradzali mu zastepcze
                      lotniska,wiec chyba byliby idiotami,gdyby dali zgode,nie uwazasz?).
                      • porannakawa100 Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 15:09
                        wyluzowana.kaczka napisała:

                        > Moglo to wygladac tak: Pilot prosi o zgode, dostaje prognoze i porade ladowania
                        > w Witebsku lub Minsku, po czym pilot sie wylacza i nie komunikuje z wieza przez
                        > ostatnie 10 minut lotu (tak to gdzies wyczytalem,ale nie pamietam juz gdzie).
                        > Tak wiec nie ma zgody na ladowanie (bo przeciez doradzali mu zastepcze
                        > lotniska,wiec chyba byliby idiotami,gdyby dali zgode,nie uwazasz?).

                        Pilot nagle przestał rozumieć po rosyjsku, nawet przestał komunikować się z wieżą.
                        Nadal siedział za sterami ten poprzedni? Ten, ktory znał rosyjski, komunikował
                        asię z wieżą?
                        Pilot zasiadający za sterami w ostatnich chwilach miał kłopoty z podejsciem?
                        • wyluzowana.kaczka Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 11.05.10, 15:15
                          Wlasnie. Malo wiemy,ale spekuluje sie na calego. Trzeba wiec czekac na oficjalne
                          zakonczenie sledztwa.
    • wyluzowana.kaczka Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 12.05.10, 06:59
      Ile aparatów (telefonow)jest badanych?

      Około 100. Większość była aktywna w końcowej fazie lotu. Prowadzono z
      nich rozmowy i wysyłano esemesy. To może mieć znaczenie dla oceny, czy
      przypadkiem użycie aparatów nie miało wpływu na zakłócenie pracy urządzeń
      samolotu. Także tę hipotezę trzeba zweryfikować. Nie jest tak, że prokuratura
      zamknęła się tylko w kilku wątkach śledczych. A te odnoszące się do strony
      technicznej wymagają czasu. Dlatego apeluję o cierpliwość i wstrzemięźliwość w
      ocenie postępów tego śledztwa.
      www.rp.pl/artykul/478465_Czy_telefony_mogly_zaklocic_urzadzenia.html===
      W liniowych samolotach kaza nam wylaczyc mobile wlasnie dlatego,ze sygnal moze w
      jakis sposob przeszkadzac przyrzadom w samolocie. W samolocie prezydenta jednak
      nie bylo takiego zakazu. Ciekawe,nie?
      • wyluzowana.kaczka Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi/link 12.05.10, 06:59
        www.rp.pl/artykul/478465_Czy_telefony_mogly_zaklocic_urzadzenia.html
      • sas125 Re: Katastrofa - brak tylko jednej odpowiedzi 12.05.10, 10:48
        W samolocie prezydenta jednak
        > nie bylo takiego zakazu. Ciekawe,nie? bo nie musi byc taki`zakaz
        samolot rzadowy to nie tramwaj , jest odpowiednio przystosowany i zabezpieczony
        -izolowany .. ciekawe nie ?
        to osobista interwencja , po prostu zabral stery pilotom , taki on energiczny
        byl ...
        jakie wy pierdy wypisujecie platfusy buraczane..
    • republika.republika Edmund Klich w Teraz MY 24.05.10, 23:07

      No i potwierdziło się, widać jak dobrym narzędziem jest brzytwa Ockhama.

      Kiedy zostanie przesłuchany Jarosław Kaczyński na okoliczność rozmowy z bratem?
      • haen1950 Re: Edmund Klich w Teraz MY 24.05.10, 23:12
        Gdy napisałem post o bohaterskim generale Błasiku do końca
        wykonującym rozkaz swego pryncypała Kaczusia to mi od razu walnięto
        na oślą.

        Przebieg zdarzeń 20 ostatnich minut lotu staje się banalnie prosty.

        Na Wawelu leży morderca, którego fanaberie uśmierciły prawie setkę
        ludzi.
        • republika.republika Re: Edmund Klich w Teraz MY 24.05.10, 23:27
          haen1950 napisał:

          > Gdy napisałem post o bohaterskim generale Błasiku do końca
          > wykonującym rozkaz swego pryncypała Kaczusia to mi od razu walnięto
          > na oślą.
          >
          > Przebieg zdarzeń 20 ostatnich minut lotu staje się banalnie prosty.
          >
          > Na Wawelu leży morderca, którego fanaberie uśmierciły prawie setkę
          > ludzi.

          morderca działa z premedytacją, a Kaczyński działał tak z głupoty
          • haen1950 Re: Edmund Klich w Teraz MY 24.05.10, 23:34
            Opowiadał kiedyś rosyjski pilot podobną przygodę z podpitym
            Jelcynem. Jeszcze wtedy ręce mu się trzęsły. Im się udało, naszym
            nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja