Apel o publiczne debaty Wszystkich Kandydatów !!

IP: 89.174.214.* 11.05.10, 10:43
Uważam, że obowiązkiem polityków wobec społeczeństwa polskiego zapewnienie
WSZYSTKIM KANDYDATOM równego udziału w PUBLICZNYCH DEBATACH w TV oraz UDZIAŁ
kandydatów w takich debatach.

Jako obywatelka uprawniona do głosowania tego potrzebują i oczekuję. Każdy z
nas ma prawo poznac stanowiska, poglądy, plany, propozycje poszczególnych
kandydatów. I to nie tylko "najwazniejszych", ale WSZYSTKICH. Debata powinna
odbyć się nie tylko Komorowski-Kaczyński, ale w różnych konfiguracjach po
kilku kandydatów traktowanych równo. W końcu wszyscy zostali przez
społeczeństwo wyznaczeni do walki o prezydenturę, wszyscy otrzymali niezbędna
ilośc głosów by startować.
Domagam się zorganizowania publicznych debat, po kilku kandydatów naprzeciw
siebie.

Nam, Polakom, nalezy się to od polityków.

Podnieśmy ten apel! Niech nas usłyszą!

    • mm-18 [...] 11.05.10, 16:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: wolny człowiek po co? IP: *.chello.pl 11.05.10, 17:38
        po to że mamy demokrację.

        zwolennicy demokracji (ja jestem zwolennikiem anarchii), walczyli podobno o to,
        żeby mieć wolność i taki ustrój który podobno jest najlepszy czyli demokrację.

        zasadą demokracji jest możliwość zmiany władz wyłanianych w wolnych wyborach.
        wybory też mają być demokratyczne, a w nich każdy ma prawo startować (dlatego
        łamaniem demokracji jest próba eliminacji pewnych kandydatów w sposób prawny) i
        każdy ma prawo mieć równy dostęp do mediów w czasie KAMPANII WYBORCZEJ. w
        momencie kiedy istnieje kampania wyborcza media mają być GWARANTEM demokracji.

        ale gwarantem wolnych wyborów jest równy dostęp do mediów które dają równe szanse.

        niestety ludzie którzy trąbią za demokracją która przy maksymalnym
        zliberalizowaniu prawa i ograniczeniem roli państwa nie jest jeszcze w teorii aż
        tak strasznym ustrojem, są za jakąś karykaturą demokracji. zwolennicy
        dotychczasowej Polski, są za tym żeby była taka demokracja która daje na tym
        systemie korzystać tylko wybranym i nielicznym, oraz w odpowiednio kontrolowanej
        "wolności" dochodzić do władzy środowiskom które opanowują niemal całe państwo i
        społeczeństwo. kapitalizm w połączeniu z demokracją i rządy pieniądza wraz z
        odpowiednimi aktami prawnymi to jest nowe niewolnictwo tylko w teoretycznie
        'demokratycznym' ustroju. ustrój demokratyczny formalnie prawnie pozostaje na
        przykład poprzez konstytucję ustrojem dającym pozór wolności i wolnego wyboru.
        jednak odpowiednio wykorzystany jako system jest źródłem dysproporcji,
        nierówności społecznych, wyzysku, kontroli i eliminacji, władzy gorszym często
        niż na przykład taki system jakim był PRL jeśli pominiemy samą zależność od Rosji.

        gówno się sączy z telewizora dla niektórych cały czas. więc słowo "znowu" jest
        raczej nieadekwatne. chodzi o słowo "wciąż" :).

        równy dostęp do mediów w czasie kampanii wyborczej jest po prostu poszanowaniem
        dla idei demokracji, ale przede wszystkim dużo bardziej fundamentalnej idei
        równych szans która nie musi być wiązana z demokracją, czyli zwyczajnej
        przyzwoitości i równości.

        ale media tej demokracji nie szanują, a jedynie wykorzystują ją do opartego na
        prawie rozgrywania w sposób całkowicie tendencyjny i niesprawiedliwy sceny
        politycznej. ich argumentem jest "korzyść" i "biznes" czyli komu się opłaca
        sprzyjać.

        ale jeśli każde takie medium ma taką postawę dla ludzi wolnych takich jak
        anarchiści w sposób idealny oddaje patologię tego systemu. skoro korzyść i
        biznes ma decydować o tym kto ma dostęp do mediów, to tylko ludzie którzy
        dzierżą finansową władzę w Polsce albo posiedli media i weszli z nimi w jakąś
        zależność finansową, tudzież zbieżność wspólnych interesów mogą się w mediach
        liczyć. czyli demokracja oparta na kapitalizmie i komercji które zżerają media,
        jest ustrojem który służy tylko najbogatszym, i jest idealnym miejscem do
        rozgrywania między sobą walki o wpływy grup interesów, które przeczą
        fundamentalnej zasadzie równości.

        myślę że też zadałbym pytanie "po co" odnośnie wszystkich kandydatów, ale nie
        wiem czy w tym samym co Ty kontekście. otóż chodzi mi o to że nie widzę sensu
        pokazywać 2 dominujących w sondażach. skoro kandydaci unikają kampanii, i
        uważają że i tak przejdą do drugiej tury, a media są też tego pewne i nie widzą
        szans dla innych kandydatów, to powinno się kampanię w mediach zacząć dla tych
        dwóch kandydatów skoro jej unikają, i są pewni zwycięstwa dopiero od 2 tury. a
        do tego czasu 100% czasu dać tym kandydatom którzy grają w "eliminacjach" żeby
        zgodnie z ideą demokracji mogli zaprezentować swoją "alternatywę".

        patologią mediów jest to, że robią dokładnie na odwrót. mimo że kandydaci nie
        chcą się pokazywać, mimo że odmawiają debat jak i uczestniczenia aktywnego w
        kampanii - i tak media latają tylko za tymi dwoma kandydatami nie dostrzegając
        całej reszty.

        a więc wiadomo z czego wynika arogancka postawa tych kandydatów i tych środowisk
        politycznych. skoro już mają swoje media, i swoich dziennikarzy i mają w nich
        dozgonne poparcie, to co by nie zrobili media i tak im nie pozwolą nigdy zginąć
        chyba że się pojawią kiedyś zupełnie nowe media. ponieważ media są ich, to media
        się dostosują do nich, a nie odwrotnie.

        to właśnie pokazuje "niezależność" i patologię naszych "polskich" mediów, a tym
        samym części naszego wspaniałego "demokratycznego" systemu.
        • Gość: zooroo211 Re: po co? IP: *.plock.mm.pl 12.05.10, 17:41
          Cóż to za demokracja? Chcesz się żenić w innej parafii płać 2x350zł.
          bo nie chcesz w tym kościele , tylko w innym.A podatek gdzie?
          Emeryci przepracowali swoje lata płacili podatki,teraz też płacą-za
          co? Gdzie kasy fiskalne dla tych którzy powinni mieć.Mały
          Butik,ledwie przędzie na czynsz,czy chleb - kasa fiskalna.Gdzie ta
          demokracja?
          • Gość: olo Re: po co? IP: *.icpnet.pl 16.05.10, 16:28
            "DWÓCH GÓWNYM BRAKUJE ODWAGI" www.zadamydebaty.pl/odpowiedzi.html
            • Gość: dodo Re: po co? IP: *.icpnet.pl 16.05.10, 16:38
              Ludzie są ślepi że nie widzą, że się wypromowali w swoich propagandowych i cenzurowych mediach, oszukując Polaków i nie informując o konkurencji lub ją przedstawiając w złym świetle.
    • Gość: wolny człowiek Re: Apel o publiczne debaty Wszystkich Kandydatów IP: *.chello.pl 11.05.10, 16:39
      nie mów do polityków tylko do mediów.

      media są od tego żeby ORGANIZOWAĆ DEBATĘ

      nieustanną, bo od tego są żeby w nich debatować. przynajmniej jeśli chodzi o
      politykę, "społeczeństwo" i życie w demokracji.

      politycy zaś mogą skorzystać z możliwości, albo olać media. jeśli są w stanie
      wykazać tendencyjność mediów czy wrogość wobec swojego obozu to odrzucenie
      propozycji jest zrozumiałe. jeśli zaś odrzucają pomysł debaty to znaczy że nie
      zależy im na takiej formie komunikacji ze społeczeństwem.

      ale gdyby media zapowiedziały debatę NIEUSTAWIONĄ, z losowo dobranymi parami
      kandydatów, tak jak jest w sporcie, że drużyny grające o zwycięstwo grają
      najpierw ze sobą losowo eliminacje, i bez podania uprzednich pytań (wspólnych
      dla kandydatów) to ludzie wiedzieliby co oznacza, to że politycy odmawiają.

      tylko że mediom na tym nie zależy. a teraz się zapytaj czemu?
      po pierwsze dlatego że nie zależy im na pokazywaniu rzeczywistości, ale na
      manipulacji. nie na równych szansach, ale na eliminacji części kandydatów, i
      pozostawieniu tylko tych których mogą łaskawie dopuścić do głosu. nie zależy im
      na tym żeby "ich" kandydat, albo grupa kandydatów straciła na debatach, a zyskał
      ktoś kogo chcą wyeliminować ze sceny politycznej. skoro starannie pracują kilka
      lat na to żeby na przykład nie było Leppera, albo Ziętka, albo Korwina Mikke w
      polityce, oraz na to żeby nie było w polityce więcej partii niż 3, i żeby też
      nie było PSLu bo po co? wziąć się za KRUS itp ;). to przecież nie jest w ich
      interesie żeby dobrze już podzieloną scenę polityczną rozbijać i wpuszczać w nią
      te środowiska które zwalczają.

      dlatego gdyby byli to kandydaci Olechowski, Napieralski z racji reprezentowania
      SLD, Komorowski, i Kaczyński, prześcigaliby się o zorganizowanie takiej debaty,
      ostatecznie niechętnie dorzucając do tego Pawlaka.

      natomiast jeśli jest 10 kandydatów, to przecież mogliby zachwiać przez takie
      debaty wynikami wyborów. odbudowałoby się jakotakie poparcie dla na przykład
      Leppera, albo pojawiło dla Ziętka, czy Korwina Mikke co by znaczyło że ludzie
      chcą mieć większy wybór, Pawlak by zyskał, a do tego na niektórych
      konfrontacjach kandydaci główni mogliby sporo stracić.

      media są opanowane przez te same środowiska "opiniotwórcze", tylko dzielą się
      robotą między sobą. ponad głowami obywateli dogadują się i grają na 3 partie.
      jeśli osiągnęły stan o który od kilku lat walczyły - czyli 3 partie plus mały
      PSL, i "stabilna" scena polityczna to teraz aby nikogo nie dopuścić do głosu.

      pewnym problemem dla części środowisk dziennikarskich i medialnych jest słabe
      poparcie dla centrolewicy. która nie różni się niczym od PO, o czym świadczy
      chociażby poparcie Nałęcza czy Borowskiego Komorowskiego, ale która ma swoje
      "środowisko". gdyby mieli oni akurat media publiczne pewnie chcąc rozgrywać
      przeciwko 2 największym partiom centroprawicowym dopuściłyby prędzej takie
      debaty, a na pewno dążyliby do debaty między Napieralskim i resztą. ale nie mają
      teraz za dużo do powiedzenia w mediach elektronicznych, więc nie mają na to wpływu.

      kandydaci typu Komorowski i Kaczyński mają stosunkowo dużo do stracenia kiedy
      musieliby stawić czoła debacie politycznej z "mniejszymi" środowiskami
      politycznymi, bo nie patrzą wtedy tylko z pozycji witanych w glorii liderów
      ekranów mediów i rankingów sondaży. dać się pokonać w potyczce słownej komuś
      "małemu" to początek tracenia stabilnego poparcia osób przekonanych że liczy się
      tylko 2. zarówno PiS i PO nie są też przekonane do ulegania na rzecz SLD czy
      PSL, albo wyobraź sobie PO które konkuruje z Olechowskim. Kaczyńskiego wyobraź
      sobie z Jurkiem, albo Lepperem, Komorowskiego z Korwinem Mikke? tego się boją.
      Kaczyński nie boi się debaty z Napieralskim bo tu role od dawna są ustawione.
      Kaczyński debatujący z Ziętkiem, Lepperem, i Jurkiem może stracić kilkanaście
      procent poparcia nawet jak nie przełoży się to na głosy dla tych adwersarzy bo
      wykażą mu nieprzewidzianymi i niewyreżyserowanymi wypowiedziami takie rzeczy za
      które straci w oczach wyborców. Korwin Mikke, Olechowski są zagrożeniem dla
      wiarygodności PO. w takich debatach wychodzi też stosunek do człowieka. ja
      pamiętam jak w wyborach parlamentarnych był przedstawiciel UPR i Komorowski w
      którejś debacie, i Komorowski próbował po prostu uciec od debaty i zignorować
      totalnie gościa, bo wszystko co mówił przedstawiciel UPR obnażało zakłamanie
      propagandowe i programowe PO. postawić w takich debatach przedstawicieli PiS,
      PO, i kandydatów na prezydenta i tracą wyborców jak złoto. żaden kandydat się na
      to nie zgodzi, a media? media musiałyby to ujawnić - że kandydat boi się
      nieustawionej ze sztabem wyborczym debaty w której może być czymś zaskoczony i
      chce przemawiać z billboardu albo reklamówki.

      a media nie chcą wkopywać swoich partii albo dawać szans tym, którzy szans z
      założenia mieć nie mają.

      wtedy kiedy debaty mogły sprzyjać wylansowaniu 3 partii stworzono debaty "quasi
      prezydenckie" nawet 2krotne między Kwaśniewskim, Tuskiem i Kaczyńskim, po to
      żeby dać ludziom tylko taką alternatywę. wtedy kiedy przyjaciele polityczni i
      interes polityczny potrzebowali mediów - stworzono debatę nagłośnioną we
      wszystkich mediach. okazało się że wszystkie media grają na to żeby były tylko 3
      partie i wszystkie to popierają! wszystkie więc mają takie same poglądy. żeby
      nie było pluralizmu i alternatywy, i żeby liczyły się tylko 3 środowiska, innym
      nie dano szans. debaty były umówione od początku do końca, kandydaci znali
      wszystkie pytania, i łaskawie się zgodzili wziąć udział w reżyserowanym cyrku.
      zrobiono z debat wielkie show, a media były jego chyba głównym bohaterem. a jak
      ustawiono krzesła, a który pierwszy wszedł, a jakie rekwizyty użyli. to był
      poziom "wyboru" dla społeczeństwa. gdyby tylko 3 w sondażach była Samoobrona,
      czy LPR nigdy by takiej debaty nie zrobili. wykorzystali okazję i "udało się".

      myślisz, że teraz nagle zrobić mogą obiektywną debatę nieustawioną, nieumówioną
      między wszystkimi kandydatami po to żeby popsuć to co tak "dzielnie" zrobili? :)

      • Gość: jam łasica Re: Apel o publiczne debaty Wszystkich Kandydatów IP: *.fdk.abpl.pl 12.05.10, 00:01
        Jestem za! Tylko tak można dokonać bardziej świadomego wyboru niż
        opartego na uśmiechniętych twarzach, spotach robionych przez agencje
        reklamowe.
    • Gość: zoorro211 Re: Apel o publiczne debaty Wszystkich Kandydatów IP: *.plock.mm.pl 12.05.10, 17:34
      Wspaniała alutko dołączam się do Twojej wypowiedzi.Ale czy oni się z
      naszym głosem liczą? Może ,należałoby wysłać taki APEL do mediów?
      • Gość: rejent Re: Apel o publiczne debaty Wszystkich Kandydatów IP: *.chello.pl 12.05.10, 22:52
        Jeśli ktoś ma wątpliwości to potrzebuje debat. Są tacy? Jakoś nie
        słyszę i nawet tutaj nie czytam głosów typu - pomóżcie cholera, nie
        wiem na kogo głosować:-))))))))))))
        • bogusiania Re: Apel o publiczne debaty Wszystkich Kandydatów 16.05.10, 16:18
          Do rejenta - bo przecież ludzie dobrze wiedzą,na kogo mają głosować - na jedynie
          "słusznych" kandydatów,bo przecież "demokratyczne" i "wolne" media tak mówią i
          wiedzą,co jest dla nas najlepsze...Do wolnego człowieka - wspaniała i bardzo
          prawdziwa wypowiedź.Ale co zrobić,żeby to zmienić,żeby media nie dyktowały
          ludziom "jedynie słusznych wyborów", żeby ludzie otworzyli oczy i zaczęli
          głosować na najlepszego kandydata,żeby zaczęli myśleć i brać większy udział w
          wyborach,a nie potem,poniewczasie,mówić,że jest źle...Bo jak nie poszli do
          wyborów,albo zagłosowali na wykreowanego przez media kandydata,to jak ma być
          dobrze...My mamy prawo tak zagłosować,żeby było dobrze dla ludzi,a nie dla mediów...
    • fuck_book Re: Apel o publiczne debaty Wszystkich Kandydatów 17.05.10, 09:49
      Popieram Twój apel, podpisuję się pod każdym słowem i bardzo liczę
      na to, że taką debatę zorganizuje Superstacja. Myślę, że kandydat,
      który odmawia udziału w debacie powinien przy urnie otrzymać "plusy
      ujemne". Domagam się publicznej debaty wszystkich kandydatów!!!
Pełna wersja